Dodaj do ulubionych

Szczepienie przeciwko ospie

24.08.12, 16:23
Jestem mamą 3,5 letniego chłopca. Od tego roku idzie do przedszkola. Zastanawiam się czy szczepić go przeciwko ospie. Konsultowałam się w tej sprawie z dwoma pediatrami: jeden mówi szczepić, drugi,że nie. Ciekawa jestem czy macie koleżanki jakieś własne spostrzeżenia i opinie na ten temat.
Obserwuj wątek
    • beliska Re: Szczepienie przeciwko ospie 24.08.12, 16:48
      Szczepiłam poekspozycyjnie i cieszyłam się, że jest taka mozliwość.
      Ospa latem podczas upałów, planów wakacyjnych nie była mile widziana. Pozostają jeszcze poważne powikłania, które dotyczą pewnego procenta chorujących, a których wykluczyć u własnego dziecka nie można. Córka nie chodzi do przedszkola, więc miałam nadzieję, że na razie uniknie kontaktu z ospą, a jednak tak się nie stało, więc biegiem do lekarza i zaszczepiłam. Podam według obowiązującyh zaleceń drugą dawkę.
    • mama_amelii Re: Szczepienie przeciwko ospie 24.08.12, 17:18
      Moja pediatra,pielęgniarki i kolezanka lekarka mówiły,żeby nieszczepić(i tak nie zamierzałam,ale spytałam co sądzą).Obie córki przeszły ospę jedna po drugiej.Starsza miała kilka pryszczy,zero temperatury,a młodsza tez bez temp,ale dużo bardziej wysypało.Nie było specjalnie drapania,żadnej blizny.Ogólnie jestem zadowolona,że mam to za sobą.
      Ja jestem z tych co nie szczepia żadnymi dodatkowymi szczepionkami,a ospa i rotawirusy to już kompletnie nie rozumiem.
      Jedyna szczepionka nad która się zastanawiałam to meningokoki,bo pneumokoki nawet jeśli są powikłania to są do wyleczenia(szpitalnego),a z meningo już nie jest tak słodko.
      --
      Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,
      nie obleka tego faktu w słowa.
      • anetchen2306 Re: Szczepienie przeciwko ospie 24.08.12, 18:07
        "bo pneumokoki nawet jeśli są powikłania to są do wyleczenia(szpitalnego)" ... miesiac spedzony z trzylatkiem w szpitalu, tydzien na oiomie pod respiratorem. Ten trzylatek to moj syn. Faktycznie, dalo sie go uratowac. Ale uwierz mi, ze bylo ciezko. I raczej nie chcialabys ogladac zadnego dziecka w takim stanie. Powiklania? Na szczescie syn wyszedl bez szwanku (obnizonej do praktycznie zera odpornosci przez nastepne lata nie wliczam). Jedyna pozostaloscia jest odpornosc na wiekszosc silnych, syntetycznych antybiotykow. Przy ewentualnej nastepnej silnej infekcji sa bardzo male mozliwosci podania czegos silnego, bo owczas wpompowano w niego wszystko to, co bylo mozliwe mu do podania.
        I sepsa pneumokokowa takze powoduje zgony. Poczytaj o dzieciecej pneumonii. Tez nie jest tak slodko sad
      • hanusina_mama Re: Szczepienie przeciwko ospie 24.08.12, 18:25
        mama_amelii napisała:

        > Jedyna szczepionka nad która się zastanawiałam to meningokoki,bo pneumokoki naw
        > et jeśli są powikłania to są do wyleczenia(szpitalnego),a z meningo już nie jes
        > t tak słodko.

        Niestety, nie mogę się zgodzić. Akurat kiedy byłyśmy z moją Królową na oddziale, umierało dziecko z powodu posocznicy pneumokokowej. Nie udało się go uratować. W naszym szpitalu zarówno na neonatologii i pediatrii podkreślają, że jeżeli ktoś chce zdecydować się na któreś z płatnych szczepień to właśnie pneumokoki są priorytetem.


        --
        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;30/st/20110111/n/Hanusia/dt/6/k/c4ff/age.png
    • magdakingaklara Re: Szczepienie przeciwko ospie 24.08.12, 20:10
      My mieliśmy te szczepienie za darmi gdyz corka była dzieckiem żłobkowym. Ale nie szczepiłam. A czemu?? bo to jest "nowe" szczepienie i jak wiadomo mialo byc 1 dawka ale po kilku latach bylo trza jednak doszczepiac. Po 2 szczepienie nie daje gwarancji nie zachorowania i trzeba pamietac ze daje ona "gwaranjce" na ok. 8 lat a wiec po co szczepic??
      Mam sie udalo. Corka przeszla ospe rewelacyjnie. Bez drapoania, goraczki, miala ok. 20 - 30 wypryskow ktore nawet niczym nie smarowalam bo ja nie swedzialo. Oczywiscie za zgoda lekarza wychodizlismy codziennie (na działke bo nie miala kontaktu z innymi dziecmi).
      Bardzo sie ze nie dalam sie namowic na to szczepienie. Przynajmniej mamy ospe z glowy i nie moze jej szczepic co 8 lat i sie martwic czy moze zachoruje w starszym wieku.

      Mimo ze jej nie szczeopilam przeciw ospie (jaki nie szczepilam przeciw rota bo to tez bezsensowne szczepienie) jestem za szczepieniem. Szczepilam przeciwm menin, penum o WZW A
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69jz8calzn.png
      • landora Re: Szczepienie przeciwko ospie 23.05.15, 10:33
        > Bardzo sie ze nie dalam sie namowic na to szczepienie. Przynajmniej mamy ospe z
        > glowy i nie moze jej szczepic co 8 lat i sie martwic czy moze zachoruje w star
        > szym wieku.

        Córka ci podziękuje, kiedy dostanie półpaśca.
      • manala Re: Szczepienie przeciwko ospie 24.08.12, 20:17
        ja żałowałam, że nie zaszczepiłam; młoda właśnie w 3-latkach złapała ospę, ja byłam jakoś na początku ciaży więc trochę się strachu najedliśmy
        córka przeszła bardzo łagodnie ale miała podany lek antywirusowy
    • kblp Re: Szczepienie przeciwko ospie 25.08.12, 11:09
      Mam dwie córki: pierwsza nie zaszczepiona przechorowała ospę w wieku 4,5 lat. Bardzo ciężko, najcięższy był pierwszy tydzień, wysypało ją wszędzie, najbardziej bolało w cipci (miała tam ogromne bąble) nie mogła leżeć, chodzić, siedzieć, mimo iż była już dużą dziewczynką cały czas płakała, do tego temperatura, potem wysypało na całym ciele, również w uszach, na twarzy. Potem kolejne dwa tygodnie lżejsze ale nadal drżeliśmy ze strachu nie wiedząc czy nie skończy się szpitalem. Do pracy wróciłam po miesiącu - powikłania: wada wzroku której przed ospą nie stwierdzono na bilansie 4 latka. Druga córka - 1,5 roku - zaszczepiona. Uczę się na własnych doświadczeniach
    • anetchen2306 Re: Szczepienie przeciwko ospie 25.08.12, 22:09
      Corka zaszczepiona p/ospie szczepionka poczworna p/odrze (odra, swinka, rozyczka, ospa).
      Zaszczepiona w wieku 13 mcy (podwojna dawka).
      Nie wiem, jaki jest "sens" szczepienia, bo wszystkie znane mi wokol dzieci sa p/ospie zaszczepione. Wiec nie choruja, nie zarazaja sie wzajemnie. Nie pamietam, gdzie ostatnio slyszalam, ze panuje ospa (od 7 lat nie slyszalam). Mloda chodzi od ponad 2 lat do przedszkola, w tym czasie nie zanotowano ani jednego zachorowania na ospe. Ale 100% uczeszczajacych tam dzieci jest p/ospie zaszczepionych ... Moj syn chodzil 4 lata do miejscowej podstawowki: tez ani jednego przypadku zachorowania w ciagu 4 lat.
    • okruszek_a Re: Szczepienie przeciwko ospie 25.08.12, 22:13
      Nie szczepilam.
      Synek przeszedł ospe jak miał 8 m-cy, więc za wcześnie na szczepienie. Mały bardzo długo i źle przechodził ospę, miał pełno krostek, namęczył się biedaczek bardzo. Ja plakałam razem z nim, do dziś mam przed oczami widok jak po wysparowaniu pudrem musiał zaschnąć, a mały przerażony z płaczem wyciągał ręce żeby się przytulić i jak mu wytłumaczyć że teraz mama nie może przytulić, choć mu tak źle?
      Ja bym zaszczepiła, jakby nie przechodził ospy, to paskudna choroba.
    • anula56 Re: Szczepienie przeciwko ospie 27.08.12, 07:38
      Ktoś napisał, że ospa to średnia choroba. Oburzyło mnie to bardzo.
      Przechodziłam ospę ciężko jako nastolatka, zachorowałam w pierwszy dzień wakacji i straciłam ich dużą część. Wycierpiałam się bardzo. Mój brat zachorował zaraz po mnie - było jeszcze bardziej chory. Wspominam to wszystko jako wielki koszmar.
      Swoje dzieci szczepiłam. W przedszkolu była epidemia ospy i tylko szczepione dzieci się uchowały. Reszta chorowała, niektóre bardzo ciężko.
      Uważam, że lepiej zaszczepić.
      • justyna198515 Re: Szczepienie przeciwko ospie 27.08.12, 08:52
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Czyli reasumując szczepić-bo nie zaszkodzi a tylko może pomóc. Moja nadgorliwość pochodzi z własnego doświadczenia. 3 tygodnie byłam chora w wieku 8 lat- z gorączki mdlałam, byłam wysypana wszędzie. Nawet w dziurach po mleczakach. Mój brat przeszedł lekko, ale później miał półpaśca i jakieś powikłania po ospie. Mnie te ospa party doprowadzają do furii- bo jak można swoje dziecko świadomie narażać na zakażaenie.
    • paartycja Re: Szczepienie przeciwko ospie 27.08.12, 08:51
      nie szczepiłam
      moje dzieci przechodziły ospę bardzo łagodnie-w sumie oboje mieli może z 25 krostek
      --
      Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.
      • aaliyah76 Re: Szczepienie przeciwko ospie 27.08.12, 11:33
        nie szczepic, dac dziecku przechorowac ospe, to jedna z najsłabiej działajacych szczepionek, jesli zadziała w wieku dzieciecym to traci sie odpornosc pozniej i zachoruje albo dorosła osoba i fatalnie to przejdzie, albo kobieta w ciazy złapie ospe i bedzie płacz
        • anetchen2306 Re: Szczepienie przeciwko ospie 27.08.12, 11:46
          " ...to jedna z najsłabiej działajacych szczepionek ..." A na jakiej podstawie tak uwazasz? Ja obserwuje zupelnie cos innego: tutaj, gdzie mieszkamy to szczepienie standardowe, praktycznie wszystkie dzieciaki sa zaszczepione. Rezultat? Nie pamietam kiedy ostatnio byla mowa o jakiejs "epidemii", ba, nie zanotowano w okolicznych sz kolach i przedszkolach ani jednego zachorowania na ospe w ciagu ostatnich 7 lat (ospa podlega u nas obowiazkowi meldunkowemu do instytucji w rodzaju sanepidu)! Wiec jednak cos to szczepienie daje ... No chyba, ze to czysty przypadek.

          "jesli zadziała w wieku dzieciecym to traci sie odpornosc pozniej
          > i zachoruje albo dorosła osoba i fatalnie to przejdzie, albo kobieta w ciazy z
          > łapie ospe i bedzie płacz ..." No chyba po to szczepi sie dziecko, zeby "dzialalo" ... Od kogo zarazaja sie osoby odrosle? Od dzieci. Od dzieci, ktore nie zostaly zaszczepione, roznosza chorobsko dalej. Jako osoba dorosla tez jak najbardziej mozesz sie dac zaszczepic. Poczytaj sobie forum CiP. Tam tez sa lamenty, bo ciaza, bo starszak z ospa. A wystarczylo moze starszaka zaszczepic ...
          • najma78 Re: Szczepienie przeciwko ospie 27.08.12, 12:04
            Anetchen, poniekad masz racje tyle, ze przechorowanie ospy w dziecinstwie daje trwala odpornosc, a ciezkie przechodzenie tej choroby u dzieci zdarza sie rzadko i powiklania to co najwyzej nadkazenia krost. Szczepienia trzeba regularnie przypominac a dorosli juz tego nie rovia, no i co za sens wciaz sie szczepic. W wielu krajach tej szczepionki nie ma w kalendarzu, szczepia sie tylko osoby z grup ryzyka, ktore nie przeszly tej choroby w dziecinstwie. Moja dwojka ma to za soba, obsypani bardzo, troche goraczkowaly, zamknelo sie w tygodniu. Corka juz nie musi sie martwic na przyszlosc ani szczepic. Ja tez przeszlam w dziecinstwie, jako 13-latka. www.nhs.uk/Conditions/Chickenpox/Pages/Introduction.aspx
            Mamy w kalendarzy sporo szczepien, stosuje sie nowoczesne szczpeionki, tej nie ma.
            • magdakingaklara Re: Szczepienie przeciwko ospie 27.08.12, 12:13
              Ta szczepionka działa ok. 8 lat co i tak nie jest do konca pewne. Przeciez 2 lata temu doslzi do wniosku ze jednak trzeba podac dwie dawki a nie jedna. A jak corka zapomni i np. u niej da "trawlość' 7 lat i zachoruje w ciazy czy jako dorosła osoba.
              Wiesz nasze pokolenie prawie wszyscy chorowali na ospe, odry itd i jakos ja nigdy nie słyszałam o bardzo ciężkich przypadkach. Ale wiadomo kazda choroba niesie ryzyko nawet grypa itd. Moja mama pracowala w żłobku ponad 10 lat i nie spotkała również się z ciężkimi przypadkami. Uważam, że lepiej szczepic na inne, cięże w przebiegu chory niż ospa. Której szczepionki są krótkie i nowe.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69jz8calzn.png
                • magdakingaklara Re: Szczepienie przeciwko ospie 27.08.12, 12:32
                  Ja mam corke i wlasnie dlatego wolałam aby ją przeszła (na szczescie przeszla ospe rewelacyjnie) niz stresowac ja i siebie przez cale zycie czy bedzie chora czy nie. A tak juz sie przeszla , uodpornila i mamy spokojwink
                  Nawet mimo tego ze jielismy za darmo nie wchodzila opcja szczepienia. Baa nawet jej (corki) pediatra jak i moj w pracy, aptekarka i pielegniarka w żłobki odradzali tego szczepienia. Kazdy mowil jedno głośnie - lepiej aby przeszla za mlodu i sie uodpornila
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69jz8calzn.png
                  • anetchen2306 Re: Szczepienie przeciwko ospie 27.08.12, 18:50
                    Pamietam, jak ciezko ospe przechodzila moja 8-letnia siostra. Miesiac spedzila w szpitalu.
                    A zapowiadalo sie tez lajtowo, no bo przeciez ospa ... bo wszyscy wokol choruja, to ona pewnie tez tydzien sobie w domku posiedzi i wszystko bedzie ok. No wlasnie nie bylo.
                    Jezeli szczepienie nie da mojemu dziecku NIC, to pewnie i tak przechoruje ospe i bedzie ja "miec z glowy". Jezeli jednak by zachorowalo, doszlo do komplikacji a nie bylo zaszczepione, wowczas bym sobie w brode plula, ze jednak nie zaszczepilam ...
                    Dobrze jest komus mowic, jezeli ciezki przebieg ospy nie dotyczyl jego dziecka. Inaczej by zapewne spiewal, gdyby jednak dziecko okupilo te choroba pobytem w szpitalu i dlugotrwala rekonwalescencja sad Fajnie, jak dziecko zalapie chorobsko i przejdzie bez sladu. A co, jezeli nie przejdzie? Wtedy mozna miec pretensje wylacznie do siebie.
                    O pneumokokach 14 lat temu tez bylo malo slychac, szczepionki byly w powijakach. I obecnie tez jeszcze mozna spotkac (na cale szczescie coraz rzadziej) lekarzy, ktorzy bagatelizuja szczepienie p/pneumo i meningo, ktorzy skutecznie zniecjecaja do szczepien, strasza powiklaniami, NOPami ... A moj syn zachorowal. I uwierz, wtedy, siedzac przy oiomie, patrzac na niego, na jego cierpienia, oddalabym wszystko, by moc temu jakos zapobiec. A moze moglam temu zapobiec go zaszczepiwszy? Nigdy sie juz nie dowiem.
                    • magdakingaklara Re: Szczepienie przeciwko ospie 27.08.12, 19:38
                      Ale szczepienie na wszystko jest jak dla mnie chore i tyle. Ja wybralam jak wybralam nie szczepilam przeciw rota i ospe zas szczepilam na te ktore wedlug mnie są "grozniejsze" czyli menin, pneumo wzw A.
                      Wiesz nie chce gdybac ale mysle ze nawet jesli corka zle przeszla ospe na co bylam przygotowana w tej kwesti nie zmienilam bym zdanie. Szczepienie przeciw ospie jest nie potrzebnym szczepieniem. Wole na innne zaszczepic. A jak akzdy wie KAZDA choroba niesie ryzyko powikłań itd czy to oznacza ze trzeba szczepic na szystko an co sa szczepienie?
                      Trzeba szczepic z glowa i tyle

                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69jz8calzn.png
                      • landora Re: Szczepienie przeciwko ospie 23.05.15, 10:37
                        A jak akzdy wie
                        > KAZDA choroba niesie ryzyko powikłań itd czy to oznacza ze trzeba szczepic na
                        > szystko an co sa szczepienie?
                        > Trzeba szczepic z glowa i tyle

                        Ale dlaczego nie szczepić, skoro szczepionki są dostępne? Nie rozumiem takiego toku myślenia. Przecież lepiej być zdrowym, niż chorować.
    • mama.gabrielki Re: Szczepienie przeciwko ospie 28.05.15, 22:18
      Dokładnie w tym samym czasie rozważałam szczepienie na ospę - czyli przed pójściem do p-szkola rok temu. Ostatecznie zdecydowałam na nie - wówczas priorytetem była szczepionka przeciwko odrze, która mieliśmy zaległa i nie chciałam szczepić niemalże na raz. Uznałam, że labo zachoruje w pierwszym roku, a jak nie to w kolejne wakacje szczepię. No i zachorowała - pół przedszkola chorowało, dzieci szczepione teżsad. Szczęśliwie przeszliśmy w miarę łagodnie bez temperatury. Krosty swędziały i trzeba było bardzo pilnować Małej, żeby nie drapała, ale była bardzo dzielna. Ja jestem w ciąży - mam odporność, bo sama chorowałam jako dziecko, więc nie miałam stresu. Drugą córkę jednak już zaszczepię - bo boję się, że starsza będzie przynosić wirusy do domu.

      Trzeba pamiętać, że ospa rujnuje odporność na 3 miesiące. I trzeba zdawać sobie sprawę, że jak się nie możliwości wziąć dłużej wolnego albo nie ma się babci/niani pod ręką i posyła zaraz po ospie dzieciaka do p-szkola, to ryzyko powikłań jest bardzo duże (np. zapalenie płuc, nie wspominając o sepsie). My mamy babcię, która siedziała z Mała miesiąc, żeby nabrała trochę odporności, a i tak jak wróciła do p-szkola to kolejne 2 miesiące tydzień w domu, tydzień w p-szkolu. Na szczęście na katarach i kaszlach się kończyło.

      Jak wiesz, że nie dasz rady posiedzieć z synem w domu w razie czego (a widziałam przypadki dzieciaków posyłanych do p-szkola po 2 tygodniach, o zgrozo) - to chyba lepiej zaszczepić. Bo w większości wypadków to nie ospa jest problemem, tylko kolejne syfy łapane zaraz po, gdy odporność leży.
    • agaja5b Re: Szczepienie przeciwko ospie 22.06.15, 21:51
      Moje doświadczenia z ospą sa następujące starszej nie szczepiłam, zachorowała w wieku 7 lat, miała sporo krostek ale temp niewysoka i w sumie spokojnie przeszła. Młodszą ze wzgl na niską odpornośc i problemy z sercem szczepiłam, tzn zdązyłam jedną dawką, bo potem była chora na inne rzeczy a nastepnie zlapała od siostry samą ospę. Uznano to za postac poronna ospy. Krostki miała dwie czy trzy za to gorączke ponad 40 i do tego zapalenie płuc. Rok temu zima to było, a w tym roku w marcu już zdązyła złapac półpaśca też z zapaleniem płuc. Takze dla mnie wirus ospy to poważny przeciwnik.
      • kaczuszka_k Re: Szczepienie przeciwko ospie 22.06.15, 22:21
        Ja dziś żałuję, że nie zaszczepiłam syna (lat 6).
        Ostatni raz był w przedszkolu miesiąc temu, niestety padliśmy ofiarą salmonelli więc musieliśmy zostać w domu z antybiotykiem. Ospa wyszła po dwóch tygodniach po ostatniej wizycie w przedszkolu (w grupie zachorowało 9 dzieci, nie wiem ile w całym przedszkolu). Ospa dopadła nas w samym środku kuracji antybiotykiem - wysypało go strasznie. Od czubka głowy do samych stóp (najtrudniejsze to oczy, uszy, genitalia). Bez temperatury i innych objawów.
        Młodszą córkę zaszczepiłam ok 10 m-cy temu jak zobaczyłam zeszłego lata dziewczynkę z bliznami na nogach po ospie - obawiałam się, że moja też mogłaby się tak strasznie rozdrapywać.
        Też miała kontakt z ospą w przedszkolu tak jak i syn i cały miesiąc siedzi również z nami i póki co (odpukać) nie ma żadnych objawów. A nawet jeśli będą to mam nadzieję, że już nie wysypie jej tak jak syna.
        Syn określił ospę najgorszą chorobą jaką przechodził (a trochę już przeszedł łącznie ze szpitalami) - choć uważam, że był dzielny i się nie drapał. A były 3 dni bardzo kryzysowe. Rozgnietliśmy w sumie 3 pęcherze bo były w rejonie obcierania ubraniem. Mam nadzieję, że dużych blizn po tym nie będzie.
        Generalnie uważałam, że nie będę szczepić bo rzeczywiście są plusy z normalnie przebytej choroby. O ospę dzieciaki ocierały się wcześniej 5 razy.
        Żałuję, że nie szczepiłam z trzech powodów: choroba rozwinęła się w momencie kiedy organizm syna był zmęczony i na antybiotyku, przebieg choroby był/jest intensywny, moja długa nieobecność w pracy - zaczął się sezon urlopowy i to jest trochę spore utrudnienie. Jeśli jeszcze dojdą nam dodatkowe choćby infekcje z powodu osłabienia odporności (i kolejne nieobecności) to będzie to czwarty powód żalu - ale to dopiero przede mną.
      • aniamisialska Re: Szczepienie przeciwko ospie 07.07.15, 14:05
        Ja szczepiłam córkę na ospę, jeszcze na szczęście mała nie przechodziła tej choroby, ale bałam się ponieważ ja sama mam na tułowiu kilka blizn po ospie. Byłam mała, rozdrapywałam ranki, mam mnie nie mogła upilnowac tak swędziało... Nie sa to może duże blizny, jednak zawsze jakiś dyskomfort odczuwałam. poza tym mam nadzieję, że nawet jeśli mała zachoruje to będzie ją przechodziła po prostu lżej.
          • lipca Re: Szczepienie przeciwko ospie 15.08.15, 22:14
            Starszaka zaszczepiłam i jak zapanowała ospa w przedszkolu on nie zachorował, ale ja chodząc po niego się zaraziłam .Myślałam,ze jako dziecko byłam szczepiona,ale okazało się,ze nie .Zaraziłam niestety młodszą ,której jeszcze nie zdążyłam zaszczepić .
            Oczywiście ja przeszłam cięzej niż mała .Uważam że jesli są fundusze to lepiej zaszczepić, ale jeśli nie to jest to do przeżycia, tylko trzeba się liczyć, że jak kiedyś dopadnie to 2 tyg. siedzenia w domu .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka