• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Długotrwały kaszel, podkrązone oczy Dodaj do ulubionych

  • 28.12.12, 22:43
    Witam. Od początku listopada nie mogę wytępić infekcji u mojej 4,5 letniej córki. Zaczęło się od kataru, który przez tydzień próbowałam wyleczyć domowymi sposobami. Kiedy zamienił się w zielony, poszłam do pediatry, który przepisał Euphorbium. Osłuchowo czysta. Po kolejnym tygodniu kataru ponownie udałam się do lekarza, gdyż dołączył kaszel. Nadal osłuchowo czysta, lekarz zalecił Zyrtec i antybiotyk do nosa. Kiedy nadal nie przechodziło udałam się do innej pediatry, która wyleczyła małą Mucosolvanem, Nebbudem (inhalacje), podawałam też Sinupret. Po kontrolnej wizycie (katar i kaszel zniknęły) w czwartek mała wróciła do przedszkola w poniedziałek. Nie upłynął tydzień i infekcja wróciła. Zaczęło się od mokrego kaszlu bez kataru (katar pojawił się po 3 dniach). Udaliśmy się do lekarza, który zalecił inhalacje z Atroventu i Nebbud. Po kilku dniach infekcja zeszła na oskrzela, więc dołączono nam Mucosolvan. Kiedy nadal nie było poprawy, dostaliśmy antybiotyk zinnat. Na wizycie kontrolnej okazało się, ża mała jest osłuchowo czysta. Dlatego też mimo czerwonego gardła i porannego kaszlu pozwolono nam odstawić antybiotyk. Upłynęły 4 dni i... Niespodzianka! Mała zaczęła kaszleć w nocy i w dzień, powrócił poranny zielony katar (w dzień przezroczysty). Dodam jeszcze, że w tarkcie całej tej infekcji (przy inhalacjach Atrovent i Nebbud) małej zaropiały oczy. Wyleczyliśmy je po 2 dniach stosując krople Gentamecynę. Czasem skarżyła się, że bolą ją oczka albo głowa (z tym, że trwało to dosłownie sekundę- za chwilę wszystko było ok). Osatnio mówi, że odtyka jej uszy i "lepiej słyszy". Została odrobaczona trzy dni temu- okazało się, że miała owsiki. Przez cały ten czas nie miała gorączki, jednak straciła apetyt. Ma też podkrążone oczy. Wczoraj osłuchała ją pediatra i rozłożyła ręce. Mała nadal kaszle na mokro, ma czerwone rozpulchnione gardło. Katar wytępiłam jej Flixonase. Podaję jej też Sinupret. Czekamy na wizytę u laryngologa i wyniki z krwi (CRP, OB, Ig, rozmaz, morfologia) Powiem tak, mała jest raczej chorowitkiem, ale tak długiej infekcji nigdy nie przechodziła... Czy ktoś miał podobny przypadek? Co to może być? Zatoki, refluks? Może coś innego? Doradźcie coś, proszę. Pozdrawiam.
    Edytor zaawansowany
    • 29.12.12, 21:21
      u nas było to samo od października do początku grudnia. podczas temperatury podałam ibum, na katar sinupret. robiłam inhalacje. leczylam tylko domowymi sposobami, lub nie podawałam nic.

      ! Mała zaczęła kaszle
      > ć w nocy i w dzień, powrócił poranny zielony katar (w dzień przezroczysty)

      dokładnie to przechodziliśmy. podawaj sinupret tabletki 3x2 nawet 3tygodnie. oczyszczaj dobrze nos. zrob syrop z cebuli.
      podaj vernikadis jesli narzeka na ból brzucha. wlasnie jestesmy po 1 dawce. u nas pomógł.
      • 30.12.12, 10:03
        Dzięki za podpowiedź. Zabieram się za syrop z cebuli. Gorączka się nie pojawiła ani razu. Od tygodnia podaję małej Sinupret 20 kropli x 3. Inhaluję ją solą. Przez 4 dni podawałam Flixonase. Jak wczoraj odstawiłam (czytałam, że dłużej nie można), to dzisiaj rano pojawiły się zielone gluty... Wrrr już nie mogę. Podejrzewam zatoki, jednak jak na złość nie mogę się dostać do żadnego laryngologa (urlopy świąteczne). Musimy czekać do nowego roku. Ale może ten syrop z cebuli pomoże.
        • 30.12.12, 12:31
          syrop z cebuli podaj najwyżej 5 dni.
          sinupret tabletki jest mocniejszy.miałam to i to.
          u laryngologa tez byliśmy sprawdzić moje przypuszczenia, tez powiedziała,żeby podawać sinupret. można nawet miesiąc.
          jeśli nie ma gorączki, to dobrze, po prostu przeczekać. szkoda faszerować dziecko innymi lekarstwami

          > można), to dzisiaj rano pojawiły się zielone gluty... Wrrr już nie mogę.
          tez były u nas bardzo długo. tez miałam dość.
          • 30.12.12, 13:19
            sinupret jest ziołowy, można dłużej podawać. Jeśli jest potrzeba bo jak nie ma kataru to nie. Ja czytalam gdzieś o syropie z buraka na kaszel. Trzeba pokroić buraka na kawałki zasypać cukrem i pić kilka razy dziennie. Jeśli macie chore zatoki to kaszel jak najbardziej jest tego objawem My walczymy już 4 lata z zatokami Właśnie po 3 tyg leczenia "domowego" włączyliśmy Amoksiklav, po 1 tabl wielka poprawa.
            --
            Ala ur. 10.11.2005
            Ania ur. 26.04.2011
            • 30.12.12, 13:49
              Dzięki za podpowiedzi!
              Syrop z cebuli już się robi smile Na jak długo trzeba odstawić zasypanego cukrem buraka żeby otrzymać syrop?
              Mam też pytanie jak zostały u Was zdiagnozowane zatoki? Ja dodatkowo "naczytałam" się o mykoplazmozie i nie wiem czy zrobić dziecku prześwietlenie, czy to tylko moja panika... Co to jest Amoksiklav i czy można dostać bez recepty (pytam, bo nie wiem kiedy "dorwę" laryngologa)?
              • 24.01.13, 10:25
                dida321 napisała:

                > Dzięki za podpowiedzi!
                > Syrop z cebuli już się robi smile

                Mój syn chorowal od początku września non stop tzn wiecznie zatkany nos, czasem kaszel raz zapalenie gardla z którego wyszlo zapalenie płuc, po dwóch trzech dniach w przedszkolu pojawiał sie znowu katar kaszel, mały nie gorączkował wcale więc rzadko kiedy zostawał w domu, a ja od apteki do apteki, to otriviny bo spać nie mógł tak zatykało, to nurofeny na gardło jakies rutinacee herbapekty itp itd,już poprostu psychicznie nie dawałam sobie z tym rady, nie to,że chodzi o pieniądze ale już chyba fortune na te leki wydałam, w końcu kilka dni temu powiedziałam dość tych leków! zrobiłam syrop z czosnku miodu i cytryny podaję mu 5ml codziennie pod wieczór jak narazie kilka dni nos puściutki!!! oby tak dalej!
                Co do syropu z cebuli:
                po pierwsze w czosnek bardziej wierze
                po drugie kiedyś zrobilam mu syrop z cebuli ale nie miałam sumiego mu go podać bo strasznie mnie ten zapach odrzucał
        • 29.03.13, 22:53
          Flixonase to się akurat podaje co najmniej 2 tygodnie
    • 30.12.12, 14:43
      1. czy ten kaszel ma taką samą intensywność w ciągu doby (głównie chodzi mi o to, czy dziecko kaszle tak samo w dzień i w czasie snu) ?
      2. czy to jest taki "nieproduktywny" mokry kaszel, czy skutkuje oderwaniem sie flegmy?
      3. na gardło dałabym coś z prawoślazem, syrop lub tabletki do ssania, może też coś p/zapalnego typu tantum verde; sama stosuje psikacz pt. Tymsal, ale to niedobre jest w smaku (ale za to naturalne), nie wiem, czy dziecku to podpasuje...
      4. przyjrzyj się, czy nie ma zasinienia wokół ust;

      --
      5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
      • 30.12.12, 14:55
        Hej!
        1. Małej raczej ten kaszel bardzo nie męczy. Najgorzej jest rano, zaraz po przebudzeniu. Przez dzień kaszle od czasu do czasu. Przestała kaszleć w nocy jak podałam jej Fixonase. Wczoraj skończyłam jej go "wpsikiwać", więc kaszlnęła w nocy ze dwa razy.
        2.Jest raczej mokry- nieproduktywny, choć czasem udaje jej się odkaszleć.
        3. Dzisiaj dałam jej tantum verde. Ma też dwa syropki od pediatry.
        4. Nie zauważyłam zasinienia.
        Jak myślisz, co to może być?
        • 30.12.12, 15:34
          myślę, że problem toczy się w obrębie górnych dróg oddechowych; przyczyną kaszlu jest prawdopodobnie wydzielina z nosa spływająca do gardła;
          piszesz, że wydzielina jest zielona rano a przezroczysta w ciągu dnia - to raczej nie wskazuje na bakterie, to "normalny" katar wirusowy, może podsycany przez czynniki alergizujące... glut nagromadzony w czasie snu robi się zielony i nie ma tym nic nienormalnego - glut bakteryjny jest zielony "na świeżo", często też ma specyficzny, cuchnący zapach - jeśli masz watpliwości możesz zrobic posiew...
          możliwe, że jest przerośnięty trzeci migdał;
          próbowałabym się wycofywać z leków, bo wygląda to raczej na stan poinfekcyjny;
          nie jestem przekonana, czy w tym przypadku potrzebny jest sinupret - zostawiłabym inhalacje z soli i prawoślaz na gardło, dałabym rutinoscorbin, tabletki z czosnku; wieczorem fajnie działa kąpiel z dodatkiem soli boheńskiej czy iwonickiej

          jakie syropy masz od pediatry?
          --
          5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
          • 30.12.12, 16:30
            Tabletki z czosnku? Czy można je kupić w aptece czy w zielarskim? Rutinoscorbin chyba mam w domowej apteczce (która robi się coraz większa przez infekcje małej...) Dobry pomysł z kąpielą w soli. Sambucol i Grintuss to syropki od pediatry. Zobaczymy jutro z tym katarem. Mam nadzieję, że będzie tak, jak piszesz. Co do migdała- konsultowaliśmy go już u laryngologa, był przerośnięty. Przez parę mcy przyjmowała immunotrofinę i początkiem czerwca był ok. Urósł ponownie we wrześniu przy pierwszej infekcji. Nasza pediatra poradziła nam kolejną wizytę kontrolną u laryngologa(jedziemy końcem stycznia. Terminy są dosyć odległe).
            • 30.12.12, 17:53
              tabletki np. takie, z apteki:
              www.doz.pl/apteka/p254-Ali-Baby_tabletki_z_czosnku_wzmacniajace_dla_dzieci_30_szt
              sambucol - może być
              grintuss - nie stosowałam, ale widzę, że działanie w pewnym zakresie podobne do syropów prawoślazowych, więc albo jeden, albo drugi; przyznam jednak, ze juz pisząc poprzedni post przeszła mi przez chwilę myśl o miodzie, ale tu byłabym ostrożna, bo czasem moze jednak podrażniac i wywoływać kaszel - tak więc ten syrop grintuss ma ciekawy, bogaty skład, ale ja osobiście mam niezbyt dobre doświadczenia z tak kombinowanymi syropami (olejki eteryczne, miód...) - podkreślam, że to są moje własne obserwacje na moich alergicznych dzieciach - to nie musi byc prawda absolutna smile
              a powiększony migdał to norma, pytanie tylko czy wywołuje określone objawy (ograniczenia w oddychaniu, zwiększoną podatność na choroby...)
              i jeszcze mi się przypomniał ten syrop:
              www.doz.pl/apteka/p53897-Pneumolan_syrop_120_ml
              stosuję go własnie na końcówke infekcji, szczególnie w takich okolicznosciach, jak piszesz - gdy trzeba wspomóc oczyszczanie górnych dróg oddechowych - sa tu składniki, ktore ma tez sinupret, ale wydaje mi sie, ze to jest taki łagodniejszy syrop na doleczenie infekcji a sinupret działa mocniej
              --
              5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
              • 30.12.12, 19:24
                Dzięki za wyczerpującą odpowiedź na moje pytania i porady, które wykorzystam w pomocy córci. Chyba się trochę uspokoiłam, zwłaszcza że wczoraj odebrałam dobre wyniki krwi małej (robiłam CRP, morfologię IgA, IgM, IgG- wszystkie w normie. Czekamy jeszcze na OB i rozmaz) i moczu (też ok). Pediatra odradziła rtg twierdząc, że gdyby było zapalenie płuc to wykazałoby to CRP (czy tak rzeczywiście jest? nawet z mykoplazmą?). A jak to jest z zapaleniem zatok? Czy też wyszłoby w krwi? Jutro dla świętego spokoju spróbuję gdzieś wyszukać laryngologa. A, dałam małej Cholinex i nie kaszle wink
                • 30.12.12, 20:44
                  jeśli chodzi o Twoja obawę o zap. płuc: nie wiem dokladnie jak to wychodzi w wynikach ogólnych; na bakterie atypowe robi się badania konkretnie pod kątem specyficznych przeciwciał; jeśli chodzi o objawy to zadałam Ci w moim "wywiadzie" pytania również pod kątem atypowego zap. płuc i tych cech u Twojego dziecka nie ma;
                  jeśli chodzi o problemy zatokowe to raczej przypadłość dorosłych, bo zatoki u dziecka nie są jeszcze w pełni ukształtowane, wiec pole do infekcji jest mniejsze smile poza tym też nie widzę podstaw do podejrzeń o zap. zatok w tym co piszesz;
                  daj jej spokojnie dojść do siebie; dobrze by było wyjść na spacer, ale u nas wieje dość mocno - wyszłabym przy spokojniejszej pogodzie na spokojny spacer bez biegania;
                  --
                  5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
                  • 31.12.12, 11:07
                    Może rzeczywiście powinnam "wrzucić na luz" smile I tak nie znajdę dzisiaj laryngologa. Noc minęła spokojnie, bez kaszlu. Zwyczajowo przekaszlało ją tylko dosyć mocno(na mokro) po przebudzeniu. Miała też przezroczysty katarek (cały czas mówi tak jakby przez nos) Wczoraj i przedwczoraj zabrałam małą na spacer ze względu na ładną pogodę. Może się trochę Przeinhaluje powietrzem. Po Nowym Roku pewnie znowu odwiedzę pediatrę (jest alergologiem i specj. od płuc), tak na wszelki wypadek, żeby podpowiedziała co z przedszkolem (nie była od listopada z małą przerwą na mikołajki).
                    • 31.12.12, 15:20
                      Przepraszam za poślizg.... ale b.bujak to z doświadczenia wiem że to kopalnia wiedzysmile Pokłonysmile)

                      Zatoki zdiagnozowane za pomocą usg, burak szybko puszcza sok, a amoksiklav to niestety antybol.
                      Ala ur. 10.11.2005
                      Ania ur. 26.04.2011
                      • 31.12.12, 16:20
                        Dziękuję wszystkim za podpowiedzi. I oczywiście szczęśliwego Nowego Roku smile
                      • 31.12.12, 17:24
                        misia33 napisała:

                        > Przepraszam za poślizg.... ale b.bujak to z doświadczenia wiem że to kopalnia w
                        > iedzysmile Pokłonysmile)

                        smile dziękuję!

                        niestety cała ta wiedza zdobyta na moich synach sad
                        powinnam teraz pójść na medycynę, żeby dorobić dyplom do tej wiedzy wink i pomyśleć, że w pewnym momencie mojej edukacji miałam otwartą drogę na studia medyczne...
                        --
                        5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
                        • 31.12.12, 18:42
                          To pomęczę Was jeszcze trochę wink Co sądzicie o wynikach krwi małej?
                          Morfologia:
                          WBC 8.02
                          NEU 3.28
                          NEU % 40.89
                          LYM 4.25
                          LYM % 53.01
                          MONO 0.29
                          MONO % 3.65
                          EOS 0.11
                          EOS% 1.33
                          BASO 0.09
                          BASO % 1.12
                          RBC 5.27
                          HGB 14.41
                          HCT 42.45
                          MCV 80.62
                          MCH 27.36
                          MCHC 33.94
                          RDW 12.17
                          PLT 250.60
                          MPV 10.04

                          IgA 0.63
                          IgG 5.41
                          IgM 0.60
                          Białko CRP 0.20

                          Rozmaz:
                          SEG: 37.0
                          LYMP: 55.0
                          MONO: 5
                          EOSIN: 3.0

                          OB: 4/godz
                          • 31.12.12, 20:15
                            nie mam biegłości w ocenie morfologii, ale wydaje mi się, że najwazniejsze parametry są w normie; ja tu nie widzę nieprawidłowości;
                            niektóre laboratoria podają w wydruku widełki norm i nawet zaznaczają, co jest poza normą...
                            --
                            5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
                            • 31.12.12, 21:21
                              U nas też podawane są widełki, jednak niektórzy twierdzą, że są to normy dla dorosłych. Wg tych norm
                              Lym powinno wynosić od 1.10-3.50 (mała ma 4.25),
                              LYM % 13.00-48.40 (my mamy 53.01),
                              MONO % 4.00-9.10 (mała ma 3.65),
                              BASO% 0.00-1.10 (1.12),
                              HGB 10.50-12.70 (14.41),
                              HCT 32.70-39.60 (42.45),
                              RDW 12.50-14.60 (12.17),
                              MPV 6.80-9.70 (10.04)
                              Immunoglobuliny są ok. Nie mamy podanych norm OB ani rozmazu.
                              Pozdrawiam!
                              • 01.01.13, 15:56
                                jak na stan poinfekcyjny wygląda to nieźle;
                                teoretycznie przy odchyłkach w wynikach należałoby powtórzyć badanie po tygodniu czy dwóch;
                                praktycznie - w sezonie infekcyjnym ograniczam wizyty w przychodni do niezbędnego minimum, jeśli stan się normuje to dałabym temu dziecku spokojnie nabrać sił w domu, na spacerach, niż łazić po lekarzach, przychodniach, gabinetach zabiegowych....

                                --
                                5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
                                • 01.01.13, 19:13
                                  Raczej nie powtórzę wyników- mała reaguje niezbyt dobrze na pobieranie krwi wink Martwi mnie tylko, że coraz więcej kaszle w dzień (na mokro). Rano jak zwykle, ok 15 min a na koniec kaszlnęła jak dorosły (towarzyszyło temu takie przeciągłe "charknięcie").
                • 04.01.13, 19:37
                  Moje dziecko chodziło b.długo z dokladnie takimi samymi objawami-kaszel,później katar-nie do zaleczenia syropkami etc.
                  Osłuchowo czysta.Uparłam się na rtg klatki w którym wyszło śódmiąszowe zap.płuc(jednocześnie osłuchowo bz).
                  Jeżeli chodzi o morfologie i badania-podwyższone leukocyty,OB i CRP w normie,
                  Znacznie podwyższone ASO(coś mnie podkusiło żeby aso też zbadać).
                  Obecnie jest ponad tydzień leczone antybiotykiem,jest poprawa aczkolwiek nie jest jeszcze zdrowe.Jutro idę powtórzyć badania.
                  Może warto zrobić rtg?

                  Dodat tylko że 2 miesiące temu przechodziłam to samo z 2 dzieckiem-też zap.płuc było widoczne na zdjęciu.Tam stan był gorszy+astma,więc poszły w ruch 2 antybiotyki.

                  Aha badałam tez przeciwciała na chlamydie i mycoplazme które wyszły ujemne.
                  • 05.01.13, 11:34
                    Jesteśmy po kolejnej wizycie u pediatry. Sytuacja bez zmian (tj mała osłuchowo czysta). Dostaliśmy Klacid (podam jej dzisiaj) i skierowanie na rtg (którego na tą chwilę zrobić nie możemy ze względu na tymczasowy zakaz wejścia do szpitala dzieci do lat 12). Mam nadzieję, że antybiotyk pomoże (zwykle jej pomagał, ale jednocześnie niezbyt miała chęć do jedzenia). Co do przedszkola to pewnie do końca stycznia nie pójdzie. Pozdrawiam wszystkie mamy!
    • 01.01.13, 20:46
      A braliście pod uwagę krztusiec? Zaczyna się właśnie katarem, potem przechodzi w kaszel, ktory zamiast słabnąć, nasila się. Jesli byłą szczepiona to może to lekka postać krztuśca.
      A druga sprawa mykoplazma, badaliście?
      • 01.01.13, 20:52
        Robiliśmy badania krwi (morfologia, crp i ob). W morfologii małe odchylenia. OB i crp w normie. Mykoplazma przeszła mi przez myśl, ale nie wiem, czy wtedy crp byłoby ok...
        • 01.01.13, 21:25
          CRP w mykoplazmie i krzutuściu ponoć też wcale nie musi być podwyższone, tak samo jak w chlamydii i jeszcze innych atypówkach.
    • 02.01.13, 19:53
      Byliśmy dzisiaj u laryngologa. Mała ma lekko zainfekowane zatoki (usg), ze słuchem w lewym uchu trochę gorzej. Migdał ok. Kaszel to wina kataru spływającego w dół. Córcia kaszle coraz gorzej więc mam nadzieję, że jej nie zejdzie na oskrzela. Dostała jakiś robiony syrop, nadal Sinupret, Nasonex. Kolejna wizyta za miesiąc.
      • 02.01.13, 20:36
        Też to właśnie przerabiamy. Trafiliśmy do pediatry, który zalecił zupełnie inne postepowanie przy takim zalegającym katarze, niż nasz pediatra rodzinny
        Otóż płukanie zatok 2xdziennie taką butelką specjalną Sinus Rinse i inhalacje nosa z soli fizjologicznej +1 kropla jodyny.

        U nas zatoki w RTG wyszły całkiem zacienione(=zapchane), katar zewzględu na migdała nie leciał nosem, tylko gardłe i od miesiąca kaszel podobnie jak u ciebie.
        I powiem Ci (odpukać) że chyba mniej mała kaszle, podczas płukania wylatuje troche brudów, na szczęście zwykły śluz, bez ropy czy krwi, lekko tylko żółtawy. Nos momemntalnie się robi drożny, jestem w szoku.

        Jutro też czeka nas laryngolog, bo przypuszczalnie winowajcą jest migdałek - juz w zeszłym rpku miał być do usunięcia, ale jakoś się obkurczył. No i na jedno uszko słabiej słyszy. We Wigilię ogłuchła!

        Mam nadzieję, że te dzieciaki w końcu się wychorują i już nie będzie takich jazd, jak pójdą do szkoły.
        • 03.01.13, 14:12
          Cóż... Mała ponownie zaczęła kaszleć w nocy... Ciekawe, czym to się wszystko skończy. Ciekawy pomysł z tą inhalacją z jodyną (ile lat ma Twoja pociecha?). Co do Sinus Rinse- też o tym myślałam, ale muszę dopytać pediatry, bo chyba są dwa rodzaje?
          Też mam nadzieję, że te choróbska nam w końcu dadzą spokój smile Mała niedługo zapomni co to przedszkole...
          • 04.01.13, 15:07
            walczymy z zielonymi gilami - synek niecałe 5 lat i wprowadziłam Sinus Rinse...łatwo nie było, ale teraz sam prosi o przepłukanie bo wyraźnie sprawia mu ulgę
            kupiłam wersję dla dorosłych - sami też korzystamy
            podpytywałam 2 laryngologów, alergologa i pediatrę i każdy chwali S.R ale też się dziwią, że synek daje sobie robić!!!!
            dodatkowo pneumolan a jak się skończył sinupret na kolejny miesiąc....ale oprócz kataru syn dostaje wziewy (astma infekcyjna)

            --
            Nie mów o sobie źle....inni zrobia to znacznie lepiej wink
          • 04.01.13, 19:17
            no i jesteśmy po wizycie u laryngologa. I znów jesteśmy w punkcie wyjścia- to nie trzeci migdał!. Ponoć mała ma typowy alergiczny obrzęk śluzówki nosa, stąd częściowa niedrożność, specyficzny wygląd gardła jak na alergika. Nie wykluczam, żetak jest, choć niestety testy mamy ujemne. Cera na buzi od początku prawie z drobną kaszką.
            Doszedł znowu suchy męczący kaszel, dziś w nocy prawie nie spaliśmy. W dzień kaszle non stop.
            Jedyne co wyłapałam oserwacją to kakao.
            Zalecenia mamy takie: nadal płukać nos Sinus Rinse, dodatkowo Ketotifen 2x5ml, i jakiś nowy syrop Levopront-przeciwkaszlowo. Opórcz tego baczna obserwacja pod kątem alergenów!

            Co do Sinus Rinse, małą ma 4 latka (4 i 4m-ce) i chodzi 2 rok do p-kola. A miało juz być lżej z chorobami, ehhhh.
            Nie mam z kim dziecka zostawiać w domu, na czas choroby, chodzi do p-kola dopóki nie dostaje gorączki, bądź smarka i kaszle na mokro obrzydliwie. Inaczej musiałabym jej w ogóle nie posyłać. Jestem psychicznie już wykończona. Myślę, żeby jeszcze jej zrobić badanie na krztuśca i mykoplazmę, to co i Tobie podpowiadałąm. Trzymaj się!
            • 05.01.13, 17:11
              Ja już od czwartku (wizyta u pediatry) robię małej zalecone inhalacje z Nebbud. Dzisiaj włączamy Klacid, bo mam już dosyć- córka cały dzień kaszle. W zeszłym roku jak nie mogłam jej wytępić kaszlu, pediatra (mniej cierpliwa) przepisała jej zastrzyki. Kaszel, który utrzymywał się ok 3 tyg minął wtedy po 4 dniach... Obecnie zastanawia mnie jeszcze to ciągle czerwone gardło i kiepska śluzówka nosa. Ale mam nadzieję, że antybiotyk wybije wszelakie paskudztwo... Potem spróbujemy się jakoś dobić na testy alergiczne.
              Daj znać co u Was.
    • 06.01.13, 10:12
      Już nie wiem co mam myśleć. Wczoraj, po podaniu 1 porcji Klacid (2,5 ml) i inhalacji z Nebbud mała miała płytki, szybki oddech przez całą noc (ok 30 oddechów na min). Dzisiaj rano doszła gorączka 38 stopni...
      • 06.01.13, 13:56
        Tak czytam o tym wszystkim i powiem szczerze, że rzeczywiście jest tu problem, a może spróbuj syropku Pneumolan, z doświadczenia na córci wiem, że pomaga na mocno zapchane zatoki, po kilku dniach jest poprawa, syrop bierze się raz dziennie rano i powinno się wybrać do końca buteleczki co trwa ok miesiąca, ale nie zawiera alkoholu jak sinupret, jest ziołowy, do tego psikanie często do noska sprayem z wodą morską i wydmuchiwanie noska. I infekcja nie powraca, a to jest ważne.
        Podkrążone oczy często też są przy AZS (moja córcia ma) i przy niskim żelazie.
        Owsików jeszcze nie przerabiałam, ale ponoć dziecko się drapie po pupci ciągle, zwłaszcza w nocy i śpi bardzo niespokojnie.
        Mam nadzieję, że moglam pomóc, my mamy często jesteśmy lepsze od lekarzy, bo każda z nas ma doświadczenie w leczeniu swojej pociechy smile
        Pozdrawiam
    • 07.01.13, 08:22
      No i jak córeczka? Lepiej po tym antybiotyku? Mam nadzieję, że chociaż u was coś lepiej.

      A u nas w sumie też bez zmian. Cały piątek i noc z piątku na sobotę wymęczył ją kaszel suchy. Po czy w sobotę przestała kasłać na pól dnia, bo puścił się bardzo obfity wodnisty katar. Po czym wieczorem wrócił kaszel ale mokry! Podczas płukania zatok wyleciało trochę podbarwionego na żółto śluzu. Wczoraj katar już zgęstniał i siedział głęboko, a kaszel miał charakter odkasływania, odchrząkiwania. Dziś w nocy znów parę kaszlnięć suchych. I znów z zatok wydzielina lekko żółta, ale malutko.

      Aha, jak ją tak męczył suchy kaszel w nocy w piątek, w desperacji przeinhalowałam ją Pulmicortem (widzę, że to odpowiednik twojego Nebbud) i przerwałam jej atak kaszlu. Cały czas podajemy też ten Ketotifen.
      Dziś idę do naszej rodzinnej pediatry, nie wiem, czy nie zgodzę się jeśli zaproponuje- na jakiś antybiotyk makrolidowy.
      Tak dziecko jest pogodne, ma normalny apetyt, nie gorączkuje, nie skarży się na nic.
      Jestem już cała głupia od tego jej 6 tygodniowego kaszlu.
      • 07.01.13, 16:34
        U nas jako tako. Wczoraj cały dzień gorączka. Dzisiaj utrzymuje się stan podgorączkowy, marny apetyt. Jedno co pozytywne to że jak już zakaszle (rzadziej niż przedtem), to od razu jej się flegma odrywa. Poczekamy, zobaczymy. Klacid mamy dopiero drugi dzień...
        • 07.01.13, 21:45
          Wiem jak to jest kiedy nic nie pomaga dziecku, ręce opadają! Ja przyznam, że też długo walczyłam z kaszlem, gorączką i katarem u mojego dziecka. Zawsze latałam po lekarzach i jak dostawałam kolejny antybiotyk to byłam załamana. Na forum pojawiły się opinie o Pneumolanie. Przyznam, że tez wypróbowałam ten syrop i mogę go polecić. Na moje dziecko podziałał bardzo skutecznie. Byłam w szoku, że można tak się spocić po syropie. Kaszel zrobił się wykrztuśny, odetkał się nosek, wszystko ładnie spływało z zatok. Nie wiem czy podziała u dziecka, które jest już bardzo ale to bardzo przeziębione, ale można spróbować. Syrop nie zaszkodzi, a może pomoże.
          • 07.01.13, 21:53
            witam serdecznie ja swoim dzieciom podaje lifpeck junior od trzeciego miesiaca zycia przy chorobach podaję również antybiotyk roślinny który sama zamawiam z warszawy z hurtowni
            na internecie równiez mozna ale sa to podróbki wiec nieproponuje.to sa biologiczne dodatki do zywienia niektórzy w to nie wierzą ale ja jestem innego zdania moje dzieci mają córka 4 ipół roku syn 15miesiecy rzadko chorują pozdrawiam wszystkie mamy
    • 10.01.13, 19:37
      Dzisiaj przed chwilą podałam małej 9 dawkę Klacidu. Wczoraj postawiłam bańki. Inhaluję ją nadal Nebbudem. Rano nie mamy już ataku kaszlu zaraz po podniesieniu głowy z poduszki. Mała pokasłuje na mokro nadal przez cały dzień. Mniej, ale jednak. Pojawił się przezroczysty delikatny katar (nie wiem, czy to dobrze, czy źle). Gorączka pojawiła się tylko w poniedziałek, w nocy zniknęła. Dzisiaj rozmawiałam z lekarką, która twierdzi, że ten kaszel to efekt "lekko zainfekowanych zatok" (jak to stwierdziła po usg laryngolog), który może długo potrwać...
    • 20.01.13, 19:22
      Witam Was ponownie. Tydzień temu odstawiliśmy antybiotyk po wizycie u pediatry (brała Klacid przez 10 dni). Osłuchowo czysta, gardło ok, nie ma kataru, nie kaszle, chyba, że jej przypomnę (wtedy odkaszluje na mokro). Teraz Mała dostaje codziennie rano na czczo Biostyminę, potem Dicoflor, dzisiaj skończyłam dawać Pneumolan. Do nosa Nasonex (mamy używać "dłuższy czas"), dodatkowo Immunotrofina. Mamy kłopot. Nie wiem, czy to po antybiotyku, czy też "przyplątało się" coś nowego (odpukać). Już drugi raz (pierwszy ok tydzień temu) mała obudziła się około północy i zwymiotowała. Co o tym sądzicie?
      • 21.01.13, 13:38
        Nocne wymioty mogą być spowodowane spływaniem wydzieliny gardłem.
        --
        Ala ur. 10.11.2005
        Ania ur. 26.04.2011
      • 25.01.13, 20:43
        Witam, tak czytam i czytam i widzę, że objawy są takie jak u mojej małej, choć u nas kaszel w dzień jest sporadyczny, najgorzej jest nocą. Dzisiejszej nocy były dwa ataki - jeden od 23 do 1:30 i tu 2 razy wymiotowała, 2gi atak od 5 do 6:30 (tu już bez wymiotów), aha u nas nie było nigdy temperatury, ewentualnie stan podgorączkowy max 37,4. Moja mała ma dopiero 2 latka i 4 miesiące. A zaczęło się we wrześniu gdy poszła do przedszkola. Najpierw katar od kataru szło na ucho i angina. W październiku stwierdzono 3 migdał gigant i wskazanie do usunięcia. 20 października migdał został usunięty, prawie 2 miesięczny katar przeszedł jak ręką odjął ... do czasu przy pierwszej infekcji katarowej pojawiły się objawy takie jak u was, żółto zielony katar, kaszel przechodzący z duszącego w mokry i podkrążone oczęta. Podejrzewałam zatoki (mnie też od czasu do czasu męczą i dokładnie zielono żółty katar i męczący kaszel). Jeden lekarz potwierdził moje podejrzenia kazał brać pneumolan do tego oczyszczanie nosa wodą morską i jakieś ohydne tłuste krople do nosa w żółtej buteleczce do tego naświetlaliśmy i było już prawie ok. 13 grudnia byłam z mała na kontroli u laryngologa (po migdałku) nos już prawie czysty, ale pani doktor zauważyła, że jest zaschnięta wydzielina na co ja, że podejrzewam zatoki, pani doktor - takie dziecko nie choruje na zatoki. Na żółty katar przepisała maść antybakteryjną, smarowaliśmy 10 dni, międzyczasie katar wrócił, a maść nie zmieniła jego koloru - dalej żółty. Do tego dziecko mi się "zaczopowało" nos się cały zatkał i ciężko było oczyścić. Czytałam, szukałam i stwierdziłam, choć nie jestem lekarzem, że skoro dziecko ma już jakieś zatoki to i one mogą być zainfekowane zwłaszcza, że mają do czynienia z katarem już od ponad 3 miesięcy. I tak po krotce - bo już się rozpisałam moje podejrzenia potwierdziła inna pani doktor i inny laryngolog. Teraz jedziemy na: pulneo 3 razy dziennie, raz dziennie inhalacji z NaCl+mukosolvan i raz tylko NaCl, okropnie śmierdzący spray mukofluid, 3 razy dziennie prospan a przed snem aerius i do noska nasonex. Po tygodniu tej kuracji duża poprawa. Oczy już nie są podkrążone i mała nie wygląda jak zombi, ale chyba czeka nas dłuższa przeprawa, ostatnio mała załapała katar w przedszkolu, który obrał sobie drogę ewakuacji przez gardło w dół z czym wiążą się już opisane nocne napady kaszlu. Osłuchowo jest ok, testy alergiczne też wyszły pomyślnie, mam nadzieję, że wreszcie wyleczymy te zatoki. Zdrówka życzymy!
        • 25.10.13, 21:17
          Witam,
          wszystko to spotkało też i moje dziecko. Niestety długo wszystko to trwa, bo rok...
          Wszystkim mamom, które borykają się z takimi problemami zdrowotnymi u swoich dzieci polecam:
          - odrobaczenie (córka miała glistę, po przeleczeniu, niemal nagle cisza..., niestety mam wrażenie, że po przyjmowanych przez pół roku i więcej lekach, nadal ma problemy z oskrzelami, stwierdzono astmę, rzekomo miała refluks - przeszedł jak ręką odjął - córka skarżyła się na kwaśne odbijania)
          - druga sprawa to pneumocystis carini, przez które córka miała zapalenie płuc - wynik rtg ani osłuchiwanie nic nie wykazuje, trzeba zrobić wyniki z krwi, są też inne bakterie tzw atypowe, które na zdjęciach i osłuchowo nie dają objawów
          Przez niemal rok lekarze, w moim mniemaniu, zniszczyli zdrowie mojej córki, dotąd nie chorowała. Nagle była leczona na kilka chorób, których oznak wcześniej nie wykazywała.
    • 24.03.13, 17:40
      Podsumowując po pewnym czasie: 3 migdał do wycięcia. Diagnoza po badaniu endoskopem nosogardła.
      • 27.03.13, 09:19
        Wyhodowałaś lekarzom pacjenta z własnego dziecka. jak jest jakaś infekcja to dziecko musi się wychorować, nie należy blokować lekami kataru i kaszlu bo organizm chce się czegoś pozbyć. najgorsze co może zrobić rodzić to gdy dziecko zaczyna chorować podawać leki, antybiotyki (czosnek), sterydy i inne preparaty przeszkadzające. Choroba gdzie blokujemy objawy i tak wróci tak to już jest.
        • 28.03.13, 11:29
          Czyli próba pomocy dziecku, kiedy męczy ją mokry kaszel i zielony katar to "blokowanie choroby"? W momencie, kiedy mała była ewidentnie przeziębiona "leczyłam" ją domowymi sposobami. Kiedy choróbsko się rozwijało, prosiłam o pomoc lekarza. Ciekawe podejście do sprawy.
          • 29.03.13, 09:37
            Podejście matki, która zrozumiała na czym polega medycyna i działanie lekarzy i czym są objawy nazywane chorobą. W większości zwalczane są objawy reakcji organizmu, który się broni. Odkąd sama wzięłam się za zdrowie moich dzieci jestem spokojna podczas infekcji, które są coraz łagodniejsze, a dzieci w coraz lepszej kondycji.
            • 05.04.13, 15:59
              OK, to od następnego razu, kiedy dziecko będzie wymiotowało z kaszlu w nocy i rano, nie będzie jadło i zasmarkiwało się zielonymi glutami przez ponad tydzień "wezmę się za jej zdrowie sama". Żadnych lekarzy! Absolutnie. Ani domowych sposobów typu czosnek i cebula. Nic. Niech się dziecko "oczyści". Dziękuję za "poradę", bo to chyba była porada, a nie ocena mojego postępowania, bo o takową nikogo nie prosiłam.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.