• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Mała wada wzroku a okulary - pomóżcie proszę Dodaj do ulubionych

  • 03.03.13, 10:43
    Córka lat 9 miała badany wzrok i okazuje się, że ma nieznaczną krótkowzroczność: -0,25 i -0,5. Lekarz stwierdził, że można by było zrobić jej okulary, dał receptę na szkła. Powiedział że taka wada nie utrudnia raczej życia, może się pogłębiać i trzeba kontrolować. Mąż, który był z dzieckiem u okulisty nie dopytał się czy "MOŻNA" oznacza "TRZEBA". I mam dylemat - robić okulary czy nie? Gdyby nasza sytuacja finansowa była w dobrej kondycji to wcale bym się nie zastanawiała, ale ostatnio trochę nam się nakomplikowało... A wydatek nie mały, ok. 350 zł... To jak jest - trzeba nosić okulary żeby wada się nie pogłębiała, czy nie???
    ---
    Edytor zaawansowany
    • 03.03.13, 11:20
      nie .u nas tez byla taka wada okulary zalozylismy .i po pol .roku badanie kontrolne wada jeszcze wieksza mimo noszenia okular.
    • 03.03.13, 12:59
      To, czy wada się będzie powiększała, czy nie, zależy od tego, jak dziecku będzie rosła gałka oczna, bo to zależy od kształtu gałki ocznej. Noszenie, czy nie noszenie okularów nic tu nie zmieni i na nic wpływu nie będzie miało
      .
      Tak minimalna wada dziecku w niczym nie przeszkadza, a okulary nie dość, że w niczym nie pomogą, to jeszcze będą przeszkadzały, bo są niewygodne - dla mnie bez sensu wydawać pieniądze, na coś, czego dziecko i tak nie będzie chciało nosić, a za pół roku oczy mogą się diametralnie zmienić i trzeba będzie nowe okulary kupować.
      Okulary kupisz wtedy, gdy wada się powiększy, albo gdy powiększy się różnica pomiędzy oczami, wtedy to będzie miało sens, bo w okularach dziecko będzie lepiej widziało, niż bez, teraz nawet nie zauważy różnicy.

      Ja przy wadzie -1,5; -2 okulary zakładałam w szkole, tylko wtedy, gdy siedziałam w ostatniej ławce i miałam problem z przeczytaniem, co było napisane na tablicy, i w kinie, gdy siedziałam w ostatnim rzędzie, poza tym okulary nosiłam w torbie.
      Taką wadę miałam przez wiele, wiele lat, dopiero niedawno zaczęło się zmieniać i wada się zmniejszyła. A od roku mam wadę na plus(+2: +2,5) i zaczęłam nosić okulary do czytania, bo zrobiłam się nagle dalekowidzem i źle teraz widzę z bliska, co mnie okropnie wkurza, bo całe życie miałam na odwrót i się do tej zmiany wciąż nie mogę przyzwyczaić.
      • 03.03.13, 20:53
        mój syn ma -0,75 na prawe i lewe oko
        wyszło to przy rutynowym badaniu w przedszkolu przez jakąś firmę, gdzie dostałam skierowanie do okulisty
        w tym miesiącu syn ma pierwszą wizytę, jak byłam go zapisać z tym wynikiem to już usłyszałam że na 90% okularów przypisanych nie będzie miał bo nie ma jeszcze takiej potrzeby (?) / ja się nie znam, bo ani ja ani maż okularów nie nosimy i ze wzrokiem problemów nie mamy...
        chyba, że faktycznie syn bardzo blisko ogląda bajkę i "gołym okiem" widać że niedowidzi
        oczywiście powiedziała też, że ostateczne zdanie powie po badaniu na które właśnie czekamy

    • 04.03.13, 13:54
      emonik napisała:
      Nie, "mozna" nie oznacza "trzeba" wink i ewentualne poglebianie sie wady (ktore i tak prawdopodobnie bedzie mialo miejsce) nie bedzie spowodowane noszeniem/nienoszeniem okularow.
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Charty
      • 04.03.13, 20:32
        Nie wiem dokładnie jaka jest praktyka u tak małych dzieci,ale ja osobiście wadę -0,5 miałam zdiagnozowaną w wieku 15lat i okulary były dla mnie ogromną ulgą, nie nosiłam ich non stop, ale w szkole,w kinie zdecydowanie były mi potrzebne. Teraz po 15 latach mam -0,75 i nadal w domu nie noszę,ale nie wyobrażam sobie np.prowadzenia auta bez nich,czy nawet oglądania TV. Niby wada nie duża,ale okulary zdecydowanie poprawiają komfort widzenia. Dlatego ja na twoim miejscu wybrałabym się z córką do salonu optycznego,żeby pomierzyła różne okularki,niech popatrzy w nich z daleka na przedmioty, na ludzi i być może sama da ci odpowiedź,czy lepiej się czuje w okularach czy bez nich.
    • 05.03.13, 19:21
      Dzięki Dziewczyny! W takim razie poczekam trochę z tymi okularami. Na razie młodej ich brak nie doskwiera i gdyby nie bilans trzecioklasisty to bym pewnie nie wpadał na to, że Inka trochę niedowidzi smile
      ---
    • 06.03.13, 18:32
      Kiedy córka ma ponowną wizytę u okulisty?Jedna z moich córek nosi okulary przy tak małej wadzie.Zostały one przepisane(docelowo nie na stałe)po kilkukrotnym badaniu(4 czy 5 razy).Druga córka ma dużą wadę ale też dostała okulary po szczegółowym i kilkukrotnym badaniu.Nie czekano by gdyby wada nie była ukryta.
      • 07.03.13, 20:24
        Następna wizyta za pół roku/rok - wg wskazówek lekarza.
        ---
        • 07.03.13, 20:33
          To ,moim laickim zdaniem,lekarz chce się upewnić.Obserwować dziecko.Nierzadko w fazie wzrostu oko się wyrabia,przystosowuje a potem korygujesmile
    • 09.03.13, 10:40
      Daj dziecku okulary. Dziecko jest najlepszym wyznacznikiem: będzie chciało nosić, niech nosi.; nie będzie chciało - niech nie nosi. Tak mówi nasza okulistka. Mój syn nosi, po prostu w nich widzi i to przeważa
      --
      misiedlakazdego.blox.pl/html
      • 09.03.13, 11:52
        Pierwsze słyszę taką opinię i się z nią nie zgadzam.Okulistów było wielu w moim życiu(wiecznie okulary).Przy małej wadzie nawet kilka dni temu usłyszałam"Nie dam mocniejszych.Niech się oko powysila".Po co rozleniwiać oko?Dajmy mu szansę.
        • 17.03.13, 19:33
          Eeee tam. Ja moje wysilałam i nic to nie dało.
          Nie ma czegoś takiego jak "rozleniwienie"smile To teoria z lat 70tych, choć, fakt: pokutuje do dziś
          --
          misiedlakazdego.blox.pl/html
          • 17.03.13, 20:06
            Ten mit to moja nazwa.Mam w domu czwórkę okularników.Dorosłym to natężanie nie pomoże(bo to już postępująca wada od lat).Jednak w przypadku debiutantów to działasmile
            • 21.03.13, 12:26
              Ale ja w podstawówce nie byłam jeszcze dorosłasmile
              --
              misiedlakazdego.blox.pl/html
              • 21.03.13, 19:19
                Ja nawet teraz nie jestem dorosła.Ledwie pełnoletnia wink
                • 26.03.13, 11:25
                  No jak już sobie tak szczerze rozmawiamy, to u mnie trądzik młodzieńczy przechodzi w uwiąd starczy. A szkła minusy w plusywink
                  --
                  misiedlakazdego.blox.pl/html
    • 19.03.13, 15:56
      Noszenie okularów u osób, które mają wadę wzroku wiąże się z komfortem widzenia. A im wcześniej wykryjemy i zaczniemy wadę korygować tym większe prawdopodobieństwo, że się ona cofnie lub zminimalizuje, korekcja może nawet powstrzymać jej rozwój (w przeciwnym razie pogłębi się ona w okresie dojrzewania, a i potem jeszcze do 20.-25. roku życia). Wada, o której piszesz to nie tylko krótkowzroczność ale również różnowozroczność. Na pewno daje choćby minimalny dyskomfort dla Twojego dziecka.

      Myślę, że warto mu zrobić okulary. I niech ich używa doraźne, w momentach gdy wzrok narażony jest na duży wysiłek. Jeśli spędza wiele godzin nad książką, przed ekranem telewizora i komputera to warto wspomóc oczy. Przede wszystkim obserwuj syna, jeśli nadmiernie pochyla się nad zeszytem czy książką, siedzi z nosem w ekranie komputera, często mruga lub przeciera oczy. Po pewnym czasie może się skarżyć na bóle głowy i pleców. U krótkowidzów najczęstszym objawem zmęczenia, niedowidzenia jest mrużenie oczu. Obserwuj i słuchaj. Jeśli będzie się męczył to zrób okularki.
      Pamiętaj, że niekorygowanie wzroku doprowadza do pogłębienia wady.
      Może również się zdarzyć, że jeśli teraz zastosujecie korektę u dziecka, to cofnie się ona zupełnie. Znam kilkoro dzieci, u których tak się działo smile
      I jeszcze jedno. Okulary wcale nie muszą kosztować 350zł. Ta cena , którą podajesz jest bardzo wysoka. Na pewno w Twojej miejscowości jest kilku optyków, porównaj ich oferty.
      --
      <"Byłam idealną mamą... dopóki nie urodziłam dzieci"!>
      • 19.03.13, 18:09
        Przede wszystkim obserw
        > uj syna, jeśli nadmiernie pochyla się nad zeszytem czy książką, siedzi z nosem
        > w ekranie komputera, często mruga lub przeciera oczy. Po pewnym czasie może si
        > ę skarżyć na bóle głowy i pleców. U krótkowidzów najczęstszym objawem zmęczenia
        > , niedowidzenia jest mrużenie oczu. Obserwuj i słuchaj. Jeśli będzie się męczył
        > to zrób okularki.
        Masz rację.Ja dałabym dużo aby moje dzieci przed wadą miały jakiś objawsadW moim wypadku to było nieplanowane zbadanie wzroku.Ja jako okularnica mam prawie wszystkie te objawy.Dlatego zdziwiła mnie wada wzroku u córki(za duża).
    • 22.03.13, 01:13
      Moj syn ma wade ok. -1.0 D. Okulary zrobilismy, leza zupelnie nieuzywane. Dziecko nie odczuwa specjalnej korzysci z ich noszenia, a nasza okulistka, bardzo madra babka, stwierdzila, ze wada jest na tyle mala, ze nie ma potrzeby forsowac korekty za wszelka cene, tylko decyzje pozostawic dziecku; chce nosic okulary- to niech nosi. Nie chce- nie musi, tragedii nie ma.
      Tym bardziej przy wadzie 0.25D olalabym okulary, chyba, ze corka sama chce sprobowac.
    • 24.03.13, 17:46
      Przy małej wadzie wzroku darowałabym sobie okulary- zalecam ćwiczenia na wzrok (są w internecie, takie jak patrzenie na kolejne supełki na sznurku). ćwiczyć mięśnief oka i ćwiczyć. Jakimś cudem wzrok pogarsza się u dzieci w wieku szkolnym, kiedy trzeba męczyć wzrok nad drobnymi literkami. Czy tylko ja widzę ten związek?
      Po założeniu źle dobranych okularów z małej wady może się zrobić duuuża wada. No powiedzcie, czy małe dziecko wie jak powinno widzieć dobrze? źle się dobierze, a potem wzrok się przyzwyczaja i powstaje nowa wada, do której dochodzi astygmatyzm- a wtedy się chusteczkowo widzi. Wiem co mówię: od małego okularnik z wciąż pogarszającą sie wadą wzroku aż do rozpacz;y, a jakiś czas temu po korekcji wzroku. Przy czym już spieszę z informacja: hormony mają wpływ na pogorszenie wzroku (np.dorastanie, ciąża) !
      wzrok trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć: w drodze do szkoły, w każdej wolnej chwili.
      Jeśli już nosic okulary, to tylko w chwilach kiedy jest mus. Do spokojnego czytania w domu wybrałabym formę ćwiczeń.

      Zresztą sama ćwiczę do dziś. Już bez okularów, po korekcji. Po korekcji ale ze słabnącym wzrokiem po dwóch ciążach. Jako małe dziecko nie umiałam dokładnie okreśłic, jak powinnam dobrze widzieć, bo skąd, więc nie sugerowałabym się opinią dziecka czy widzi czy nie. Dzieci mimowolnie czesto czują na sobie presję, więc nie dyskutują. Mi nikt nie powiedział, bym zapamiętała jak widzę teraz a potem by sprawdzić, czy przypadkiem nie widzę lepiej lub inaczej-nie miałam porównania, bo stopniowo się człowiek przyzwyczaja, że gorzej widzi..
      A propo ćwiczeń fizycznych- matki dzieci z poważnymi wadami wzroku- wzięłabym dziecku zwolnienie z cięższych ćwiczeń fizycznych na w-f -ie! zwolnienia z biegania, rzutu piłką lekarską i wymagających nagłego i wyczerpującego wysiłku takich jak bieganie na ocenę- bo wtedy liczy się szybkość na ocenę, a nie liczy się indywidualny wysiłek organizmu. I uparłabym się przy tym, jeśli tylko zauważyłabym u moich dzieci pogłebiającą się wadę. Nie można dopuścić do takiego trudnego stanu, kiedy bez okularów nie można nawet widzieć przedmiotów w zasięgu ręki! A ze intensywny wysiłek pogarsza wadę- wiem z doświadczenia: na początku studiów podczas zaledwie 2 mcy w-fu, gdzie po samej rozgrzewce oczy z serduchem z orbit mi wychodziły (za duży skok ciśnienia?), musiałam kupić jeszcze mocniejsze szkła (bagatela, następne 150 zł wydatku i czekania bez szkieł 2 tygonie na to, aż sprowadzą nowe!) , od których bolała mnie już głowa! poprosiłam od okulistki o zwolnienie z zajęć- i je dostałam! Teraz jako matka i doświadczona wzrokowo osoba będę szukać innych przyczyn, jeśli moje dzieci wzrokowo osłabną. Może dieta nie ta, nadmierny stres, a może i te ćwiczenia pomogą!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.