Dodaj do ulubionych

Jak długo można bezpiecznie odraczać szczepienie?

31.10.13, 20:51
Jak w temacie.
Córka miała mieć we wrześniu szczepienie przypominające (jako 5 latek), z pewnych względów muszę je odroczyć do końca grudnia.
Jak to wygląda w praktyce - czy coś się stanie jak zaszczepię trochę później?
Pytam serio bo się na tym nie znam.
Dziękuję za odpowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • bbuziaczekk 01.11.13, 07:42
    Na zaszczepienie masz caly rok!
    To jest szczepionka w 6 roku zycia czyli po 5 roku zycia czyli masz czas do 6 urodzin. Czyli przed samymi 6 urodzinami mozesz zaszczepic.
    Moj dziec konczy 5 lat na koniec stycznia a szczepic bede latem.
  • budzik11 01.11.13, 17:51
    Nie wiem, co to za szczepienie - jeśli to "w 6 roku życia" (cyt. z kalendarza szczepień), to, jak sama nazwa wskazuje, masz na to cały szósty rok, czyli do 6 urodzin. Mój syn jest z października, nie poleciałam zaraz po 5 urodzinach - zaszczepiłam go w maju następnego roku.
  • ella_nl 01.11.13, 20:26
    Dzięki dziewczyny.
    U mnie dzwonili żeby przyjść na szczepienie na miesiąc przed 5 urodzinamiuncertain
    Teraz już z 3 razy dzwonili ale wiecznie nas niemasmile
    Pozdrawiam.
  • bbuziaczekk 01.11.13, 21:35
    Znajoma z corka pojechala wczoraj na szczepienie.
    Mloda skonczyla 1 października 5 lat i od razu dostala wezwanie na szczepienie. Znajoma nie pojechala bo albo nie miala kiedy albo mloda byla chora. W srode do niej dzwonili z przychodni z pretensjami ze ma ntychmiast sie zglosic z dzieckiem bo oni musza sie rozliczyc z tych szczepionek suspicious big_grin
    Znajoma wkoncu sie wkurzyla i pojechala wczoraj biorac specjalnie urlop w pracy.
  • ella_nl 01.11.13, 23:01
    No ja miałam lepsze jazdy z przychodnią.
    Poprosiłam pielęgniarkę żeby odroczyła córce szczepienie do grudnia bo wtedy mamy się dowiedzieć czy córka ma wadę genetyczną lub nie.
    Wolę do tego momentu jej nie szczepić.
    Pielęgniarka doskonale zna naszą sytuację. Ale nie, uczepiła się jak rzep.
    W końcu poszłam do neurologa i dostałam zaświadczenie że rodzice mają ostatecznie zdecydować o szczepieniu dzieckasmile
    Dlatego zapytałam na forum czy to jakieś bardzo niebezpieczne jest (odroczenie szczepienia).
  • annubis74 02.11.13, 11:07
    u nas w przychodni sama umawiam termin szczepienia. szczepienie MMR (przewidziane na 13-14 miesiąc życia robiłam w oklicach 18 i nikt się nie czepił. Moja córka skończyła 5 lat w lipcu ale ja mam zamiar ją szczepic dopiero przed 6 urodzinami (mała rok temu przechodziła krztusiec, więc w ogole sens tej szczepionki na krztusiec jest dla mnie wątpliwy dlatego mam zamiar przeciagnąć sprawę jak się da). nikt się nigdy nie czepiał. tym bardziej ze zawsze możesz powiedzieć że dziecko jest chore
  • paul_ina 02.11.13, 10:19
    Sprawdź ulotkę - zalecenia od producenta szczepionki i policz terminy.

    --
    Lenka
    Tymek
  • anetchen2306 02.11.13, 10:49
    Dokladnie! Szczepienie przypominajace powinno odbyc sie nie wczesniej niz 5 lat po ostatniej dawce (a przewaznie wtedy dziecko ma 15-18 mcy, wiec dodaj do tego 5 lat). Moja corka skonczyla wlasnie 6 lat. Zaszczepiona zostanie dopiero wiosna (albo latem) roku przyszlego, bo w lutym 2014 uplynie wlasnie 5 lat od ostatniej dawki. Wczesniej nasz pediatra nie wyraza zgody na zaszczepienie (a jest bardzo proszczepieniowy, chociaz tu gdzie mieszkam wszystkie szczepionki sa zalecana, zadne szczepienie nie jest obowiazkowe), gdyz nie byloby to zgodne z tutejszym kalendarzem szczepien.
  • bbuziaczekk 02.11.13, 12:40
    No dobra 5 lat musi minac od ostatniej dawki.....
    To czyli jesli moje dziecko urodzone w styczniu 2009 ostatnia dawke mialo w czerwcu 2010 a wtedy mial 17 m-cy.
    Liczac od czerwca 2010 - 5 lat to wychodzi na to ze szczepic bede mogla w czerwcu 2015 a wtedy moje dziecko bedzie mialo 6,5 roku suspicious
    A wiec liczac to prawie kazde dziecko bedzie tyle mialo suspicious
    To dlaczego jest napisane ze jest to szczepionka 5-6 rok zycia ? skoro zadne dziecko nie bedzie po 5 roku tylko wiekszosc po 6

    Czyli podsumowujac:
    Moje dziecko w styczniu 2014 skonczy 5 lat.
    A szczepione powinno byc w czerwcu 2015 kiedy to bedzie mialo 6,5 roku prawie, bez jednego miesiaca.
  • bbuziaczekk 02.11.13, 12:42
    Bo teraz to ja juz sama zglupialam.
    Bo skoro moje dziecko skonczy 5 lat w styczniu 2014 to ja chcialam szczepic np w lipcu 2014
    Ale skoro ma minac cale 5 lat to nie minie! Bo minie 4 lata.
    Zglupialam suspicious
  • mikams75 02.11.13, 21:06
    no wiec wlasnie ja mam sie zglosic zaraz po 6stych urodzinach na szczepionke i wowczas sie wszystko zgadza.
  • najma78 02.11.13, 12:56
    Hmmm, a jakie sa oficjalne wytyczne w kalendarzu szczepien na stronie NFZ?
    U nas dzieci szczepione sa w wieku 3l i 4m-cy MMR i DTa/IPV to ostatnie przed dluga przerwa. W odpowiednim czasie przychodzi list z przychodni w ktorym jest napisane w jakim terminie umowic termin szczepienia czyli tak aby dziecko mialo w tym wypadku te 3l i 4 m-ce. Ja nigdy zadnych szczepien nie odraczalam. U nas zadne nie sa obowiazkowe i wszystkie darmowe.
    Nastepne beda dla dziewczat w wieku 12-13 lat HPV, potem nastolatki 13-18 DT/IPV przypominajace i 13-18 Meningitis C tez przypominajace.
    Potem 65l + grypa (co roku) i 70 lat polpasiec.
  • budzik11 02.11.13, 13:48
    najma78 napisała:

    > Hmmm, a jakie sa oficjalne wytyczne w kalendarzu szczepien na stronie NFZ?

    To nie NFZ odpowiada za szczepienia, tylko Sanepid, czyli służby sanitarno-epidemiologiczne a kalendarz szczepień jest chyba na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Ja mam wdrukowany kilka lat temu i tam jest szczepienie (błonica-tężec-krztusiec i polio) w 16-18 m-cu i przypominające w 6 roku życia.
  • bbuziaczekk 02.11.13, 14:20
    No to czyli 16-18 m-c to u nas byl to 17 m-c.
    Jesli musi minac 5 calych lat to mlody musialby byc szczepiony majac 6,5 roku
    Wiec nie kumam tego dlaczego przychodnie wezwania wysylaja dzieciom ktore ledwo co skonczyly 5 lat albo nawet jeszcze nie.

    A musi minac 5 calych lat ?
    Pokazcie gdzies jakis zapis na ten temat, ze musi minac 5 lat.
  • bbuziaczekk 02.11.13, 14:20
    A 6,5 roku to leci juz 7 rok zycia.
  • budzik11 03.11.13, 10:25
    bbuziaczekk napisała:

    > Wiec nie kumam tego dlaczego przychodnie wezwania wysylaja dzieciom ktore ledwo
    > co skonczyly 5 lat albo nawet jeszcze nie.

    Bo niektóre pielęgniarki w przychodniach są tak samo nadgorliwe jak niektóre mamuśki - stuknęło 5 lat - lecą do przychodni, bo przecież trzeba szczepić. I (pielęgniarki) chcą mieć odfajkowane. U nas np. nikt nigdy żadnych wezwań nie wysyła. W polskiej, rejonowej przychodni, dodam. Co więcej - sama pediatra zachęca, żeby z dzieckiem przychodzić najpóźniej, jak się da (im dziecko starsze, tym lepiej znosi szczepienia), oraz nie przychodzić w sezonie grypowo-przeziębieniowym, czyli szczepić maj-wrzesień, a najlepiej w wakacje, kiedy dziecko nie chodzi do przedszkola/szkoły.


    > Pokazcie gdzies jakis zapis na ten temat, ze musi minac 5 lat.

    Ktoś chyba wyżej napisał, że w ulotce do szczepionki tak było napisane.
  • najma78 03.11.13, 11:34
    budzik11 napisała:

    Co więcej - sama pediatra zachęca, żeby z dzieckiem przychodzić najpóźniej, jak się da (im dziecko starsze, tym lepiej znosi szczepienia), oraz nie przychodzić w sezonie grypowo-przeziębieniow ym,

    Hmmmm, to dziwne porady daje ta pediatra. Co to znaczy zeby przychodzic jak najpozniej i jaki ma zwiazek wiek dziecka ze znoszeniem szczepien, skoro szczpionki sa dostosowane do wieku (najmlodsze dzieci maja 2m -ce gdy sie je szczepi pierwszy raz) a co najistotniejsze to odraczanie szczepien moze sie bardzo zle skonczyc.
    Szczepienia odbywaja sie w przychodniach i robia je osoby odpowiednio do tego wykwalifikowane wiec to one sa zrodlem informacji, znaja kalendarz i raczej wiedza kiedy wyslac informacje aby rodzice umowili termin szczepienia.
  • anetchen2306 03.11.13, 11:46
    Ja tez wlasnie czytalam, ze dawka przypominajaca jest w 5-6 roku zycia. Bedac wiec na bilansie 5-latka (u nas bilanse sa co roku) spytalam, kiedy mozemy przyjsc na szczepienie. No i wlasnie nasz pediatra, popierajac sie niemieckim kalendarzem szczepien a takze zaleceniami producenta szczepionki powiedzial, ze w naszym przypadku bedzie to dopiero na wiosne przyszlego roku (tak, mloda bedzie miala wowczas 6,5 roku). Uwazam, ze lekarz wie, co mowi. Tym bardziej, ze producent szczepionki takze zaznacza, ze szczepienie przypominajace powinno miec miejsce nie wczesniej, niz 5 lat po przyjeciu ostatniej dawki ze szczepienia podstawowego (przypis 4):
    www.kinderaerzte-im-netz.de/bvkj/contentkin/Impfkalender/index.htm
    W tym kalendarz szczepienia sa PO ukonczeniu przez dziecko danego okresu zycia.
    (przypis 1).
    Wyjatkowo rzadko szczepi sie dzieci przed uplynieciem tych 5 lat. Nasz lekarz nie chcial zaszczepic wczesniej. Mamy przyjsc zgodnie z wyliczeniami z ksiazeczki szczepien, czyli nie wczesniej niz w marcu przyszlego roku.
  • moniaak27 04.11.13, 12:19
    Najmłodsi mają parę godzin życia jak coś pierwsze szczepiwnie podaje się niestety w pierwszej dobie życia co nie znaczy ze jest to dobre .. i co znaczy ze szczepionki są dostosowane do wieku??? Bzdura poczytaj sobie o powikłańiach poszczepiennych im większe dziecko i ma większą naturalną odporność tym lepiej znosi szczepienie. Po 2 nikt nie może dzwonić do was i wzywać na szczepienie!! To jest nie legalne MAMY POCZYTAJCIE DOWIEDZCIE się jakie macie prawa oprócz sądu nikt nie może wam nakazać czy wzywać do szczepień. A panie wykwalifikowane pielęgniarki chcą mieć porządek w papierach jak mi to pielęgniarka powiedziała ze ona sue przez nas nie wyrobi z terminami powiedziałam jej ze nic mnie to nie obchodzi bo moje dziecko to nie danie w stołówce żeby ona sie z nim wyrabiala. A pediatra dobrze poradził
  • moniaak27 04.11.13, 12:22
    To było do najma78
  • budzik11 04.11.13, 15:35
    najma78 napisała:

    > Hmmmm, to dziwne porady daje ta pediatra. Co to znaczy zeby przychodzic jak naj
    > pozniej i jaki ma zwiazek wiek dziecka ze znoszeniem szczepien, skoro szczpionk
    > i sa dostosowane do wieku (najmlodsze dzieci maja 2m -ce gdy sie je szczepi pie
    > rwszy raz) a co najistotniejsze to odraczanie szczepien moze sie bardzo zle sko
    > nczyc.

    1. dla kogo ma się źle skończyć?
    2. to, że dzieciom zaraz po urodzeniu podaje się szczepionki, nie znaczy, że to jest dobre dla nich. Szczepienie polega na podaniu wirusów - im organizm starszy, tym lepiej sobie radzi z takim zainfekowaniem. To jest oczywista oczywistość. I, dla jasności - nie jestem przeciwniczką szczepień, dzieci są zaszczepione na wszystko, co jest w kalendarzu, ale zawsze maksymalnie odwlekam szczepienia. A już zwłaszcza, jak to jest kilka szczepień (tu w wątku mówimy o 4).
  • najma78 04.11.13, 17:41
    budzik11 napisała:

    > 1. dla kogo ma się źle skończyć?

    A jak myslisz dla kogo?

    > 2. to, że dzieciom zaraz po urodzeniu podaje się szczepionki, nie znaczy, że to
    > jest dobre dla nich. Szczepienie polega na podaniu wirusów - im organizm stars
    > zy, tym lepiej sobie radzi z takim zainfekowaniem. To jest oczywista oczywistoś
    > ć. I, dla jasności - nie jestem przeciwniczką szczepień, dzieci są zaszczepione
    > na wszystko, co jest w kalendarzu, ale zawsze maksymalnie odwlekam szczepienia
    > . A już zwłaszcza, jak to jest kilka szczepień (tu w wątku mówimy o 4).

    A, no coz w pl zdaje sie wciaz szczep sie pierwszej dobie zycia i to zdaje sie na gruzlice uncertain
    Na swiecie sie tak nie szczepi pomimo ze szczepienia nie sa obowiazkowe to sa wazne bo wciaz istnieja (i dobrze sie maja) choroby ktore moga zabic albo spowodowac powazne powiklania i z wieloma sysyem immunologczny sobie nie radzi, a szczepionka mu w tym pomaga. Odwlekanie szczepien jest bardzo ryzykowne bo mlody system immunologiczny ktoremu przytrafi sie np ksztusiec moze sobie z nim nie poradzic, a szczepionka obecnie dostepna zaczyna w pelni dzialac dopiero po kilki miesiacach dlatego oferuje sie to szczepienie kobietom w ostatnim trymestrze aby chronic niemowleta. Niezwykle wazne sa tez szczepienia wczesniakow i tez niezwykle rzadko sie je odracza (np tu gdzie mieszkam) wlasnie dlatego ze te dzieci jeszcze bardziej potrzebuja ochrony. Nie pisz wiec o oczywistych oczywistosciach na temat szczepien bo masz marne o ich dzialaniu pojecie. A w to ze lekarz doradza odwlekanie szczepien nie wierze bo brzmi to absurdalnie.
  • budzik11 04.11.13, 19:04
    najma78 napisała:

    > budzik11 napisała:
    >
    > > 1. dla kogo ma się źle skończyć?
    >
    > A jak myslisz dla kogo?

    Kultura nakazuje nie odpowiadać pytaniem na pytanie. Ja wiem, co myślę, pytałam ciebie, bo ty piszesz, że może się źle skończyć. Ciekawa jestem, czy boisz się o to szczepione dziecko, czy o jego rodziców, którzy 1. boją się wydzwaniających/wysyłających wezwania namolnych pielęgniarek z przychodni, 2. kar z sanepidu. Więc nie wiem, dla kogo wg ciebie to się może źle skończyć (dodam, że wg mnie - dla nikogo a najmniej - dla dziecka, czyli odraczanie wychodzi na korzyś dziecka, gdybyś jeszce miała jakieś wątpliwości).

    Odwlekanie szczepien jest bardzo ryzykowne bo mlody s
    > ystem immunologiczny
    ktoremu przytrafi sie np ksztusiec moze sobie z nim nie po
    > radzic
    ,

    Ale szczepionka to jest to właśnie "przytrafienie się" np. krztuśca, tyle, że w sposób kontrolowany. I, jak słusznie zauważyłaś, młody system immunologiczny może sobie z tym nie poradzić, lub radzić sobie słabo. Dlatego też, im ten system starszy, tym radzi sobie lepiej.

    A w to ze lekarz
    > doradza odwlekanie szczepien nie wierze bo brzmi to absurdalnie.

    To wyobraź sobie, że na zalecenie pediatry mój syn np. na odrę-świnkę-różyczkę, zamiast w 13 m-cu życia, szczepiony był w 3rż. Swoją osobistą córkę pediatra zaczęła szczepić, kiedy ta miała 3 lata.
  • najma78 04.11.13, 20:23
    Kultura nakazuje nie odpowiadać pytaniem na pytanie.

    Riposta jak z podstawowki, nie badz dziecinna.

    Ciekawa jestem, czy boisz się o to szczepione dziecko, czy o jego rodziców, którzy 1. boją się wydzwaniających/wysyłających wezwania namolnych pielęgniarek z przychodni, 2. kar z sanepidu Więc nie wiem, dla kogo wg ciebie to się może źle skończyć (dodam, że wg mnie
    > - dla nikogo a najmniej - dla dziecka, czyli odraczanie wychodzi na korzyś dzi
    > ecka, gdybyś jeszce miała jakieś wątpliwości).
    >
    Odraczanie nie wychodzi na dobre dziecku bo moze ciezko zachorowac na ktoras z chorob z ktorym jego system immunologiczny niezaszczepiony nie bedzie potrafil sobie radzic i moze umrzec a moga pozostac skutki i to powazne. Nie wyjdzie na dobre jego rodzicom i chyba nie trzeba wyjasniac dlaczego. Nie wyjdzie tez na dobre opiece zdrowotnej bo koszty leczenia takich chorob i komplikacji sa wysokie a dzieki szczepieniom i to w terminie mozna ich uniknac.



    > Ale szczepionka to jest to właśnie "przytrafienie się" np. krztuśca, tyle, że w
    > sposób kontrolowany. I, jak słusznie zauważyłaś, młody system immunologiczny m
    > oże sobie z tym nie poradzić, lub radzić sobie słabo. Dlatego też, im ten syste
    > m starszy, tym radzi sobie lepiej.

    Szczepionka nie powoduje zachorowania na krztusiec, przytrafienie sie to wlasnie zachorowanie prawdziwej choroby i walka z nia przez zupelnie nieprzygotowany mechanizm obronny, zaleznosc jest taka: im mlodszy tym gorzej, niemowleta moze zabic.

    > To wyobraź sobie, że na zalecenie pediatry mój syn np. na odrę-świnkę-różyczkę,
    > zamiast w 13 m-cu życia, szczepiony był w 3rż. Swoją osobistą córkę pediatra z
    > aczęła szczepić, kiedy ta miała 3 lata.

    No coz, swoja corke moze szczepic kiedy chce ale swoich pacjentow nie powinna narazac na ryzyko utraty zdrowia zmieniajac terminy szczepien pozostawiajac bez ochrony. Zapytaj tez lekarke czy wzielaby odpowiedzialnosc i co zrobilaby gdyby np twoj syn zachorowal na ktoras chorobe miedzy 13 -36 m-cem zycia i doszlo do komplikacji.
  • mamaantonki 04.11.13, 21:06
    Ja jestem matka wcześniaka i to skrajnego. Nie jestem przeciwnikiem szczepien. W zasadzie, jak neurolog dał zielone światło to szczepiłam ale w odstepach. Nigdy nie zgodzilam sie na dwa preparaty jednoczesnie. Pilnowalam minimum 6 tyg przerwy miedzy szczepieniami bo dla mnie to chore podac na raz np szczepionke 5 w 1+ pneumokoki + rots. Akurat na rota nie zaszczepilam wcale. Ale na MMR nie zdecydowalam sie do tej pory. Mala ma dwa lata, planuje zaszczepic na lato. W przychodni rozumieją czemu odwlekam i czemu robie tak duze przerwy miedzy szczepieniami.
  • moniaak27 04.11.13, 23:52
    I bardzo dobrze robisz m y idziemy tym samym schematem co mamaantonki mimo iż Maly urodzil się po terminie i zaczęłam go szczepic gdy skonczyyl 7 miesięcy sama pediatra nic nie mówiła za to , , pielęgniarki'' się nagadaly ale kompletnie je olewam i one to wiedzą bo nie mają żadnych o praw w tym temacie sanepid tak samo
  • mamaantonki 05.11.13, 09:06
    Mnie raz bardzo jedna pielęgniarka nagabywala aby zrobic razem 5 w 1 i pneumokoki. Nie zgodzilam sie absolutnie
  • anetchen2306 05.11.13, 18:05
    Czy odraczanie moze wyjsc na dobre ... no nie wiem. Zwlaszcza takie odraczaniem, gdzie nie ma wyraznego ku temu powodu, tzn, dziecko nie jest obarczone neurologicznie, bardzo dobrze znioslo poprzednie szczepienia (bo mowimy tutaj o boosterze, czyli szczepieniu przypominajacym, gdzie ilosc "wirusa-paskuda" zostala dodatkowo obnizona).Znam jeden przypadek, ze nie wyszlo sad Skonczylo sie bardzo tragicznie.
    Przypadek ten dotyczy szczepienia p/odrze. Rodzice tez odraczali zaszczepienie swojej corki z powodu "naczytania sie" i "slyszenia, ze" ... Odraczali to tak skutecznie (u nas w De nie ma zadnego szczepienia obowiazkowego, jedynie zalecane, ale przy niepelnym kalendarzu szczepien dziecko moze nie zostac przyjete do przedszkola, zlobka ...) ze dziewczynka w wieku 3 lat jeszcze nie zostala zaszczepiona. Byl okres zimowy, zlapala gdzies jakas infekcje i poszla z mama do przychodni (czekala w poczekalni dla dzieci chorych, u nas sa nawet dwa osobne wejscia). Infekcja minela ale dziecko po kilkunastu dniach zachorowalo na odre a konkretnie na jej mozgowa postac: z dnia na dzien z zywiolowego dziecka stawa la sie "roslinka", nie mowi, nie chodzi, nie ma z nia kontaktu ...Okazalo sie, ze w tym samym czasie przebywalo w owej przychodni dziecko z poczatkujaca odra. To dziecko bylo szczepione, odre przeszlo bardzo lagodnie. Tamta nieszczepiona dziewczynka takiego szczescia nie miala sad Zmarla dwa lata temu. O dziwo, jej rodzicom, gdy dziewczynka jeszcze zyla, urodzilo sie dziecko, chlopczyk. Jego szczepien pilnuja rodzice jak oka w glowie ...
    Wiec ja znam przyjajmniej jedno dziecko, dla ktorego "odraczanie" skonczylo sie bardzo smutno sad
    Mam znajomych lekarzy i oni bardzo skrupulatnie przestrzegaja szczepien swoich pociech.
    Znam jedna homeopatke (to u nas tez baaardzo popularne), ktora dziecko zaczela szczepic dopiero po tym, gdy jej synek zwyklej rozyczki o malo nie przyplacil utrata nerki. Mowia, ze madry po szkodzie. Wszystko fajnie, dopoki to naszego dziecko paskuda nie dorwie.
    Mialam watpliwa przyjemnosc przezywania razem z moim synem odpneumokokowej sepsy (wowczas szczepionki jeszcze nie bylo na polskim rynku), choc jedna taka z tegoz Forum twierdzila uparcie, ze nie ma czegos takiego jak "pneumokokowa sespa" (bo ona nie widziala, to pewnie nia ma).
    Nie znam z mojego otoczenia absolutnie zadnego lekarza, ktory odradzal by szczepienia lub notorycznie kazal je odwlekac. Owszem, sa czasem przekladane, dziecko szczepione inna szczepionka (bez antybiotyku), ale przy zdrowych, prawidlowo rozwijajacych sie pociechach to sie nie zdarza.
  • ella_nl 05.11.13, 20:00
    Dziękuję za wszystkie wpisy.
    Ale trochę zgłupiałam - to zaszkodzę dziecku czy nie? Bo wpisy są różnesuspicious.
  • budzik11 05.11.13, 20:27
    Jak mówi stare powiedzenie - prawda jest jak d*pa - każdy ma własną. Sama więc osądź, nikt ci nie powie tak czy tak.
  • anetchen2306 06.11.13, 09:23
    Szczepienie przypominajace o ktorym piszesz odbywa sie w wiekszosci krajow wlasnie 5 lat po ostatniej dawce tegoz szczepienia (czyli srednio po 6 roku zycia, w Austrii i Szwajcarii nawet po 7 roku), zgodnie z kalendarzem szczepien. Wiec w wiekszosci krajow to nie odraczanie a zwykly kalendarz szczepien (w ktorym jest napisane, ze Booster po daje sie OD 5-6 roku zycia, OD a nie zaraz PO, bo czasem sa zalecenia, by dziecko zaszczepic wczesniej, np, z powodu problemow odpornosciowych, wyjazdow zagranicznych itd.). W polskim kalendarzu szczepien jest to przewidziane pomiedzy 5-6 rokiem zycia. Wiec pojdz do przychodni na dzien przed 6 urodzinami i ci skoczyc moga wink Masz na to wiec caly rok czasu. Starczy ci takie "odroczenie"? Po przeprowadzonym szczepieniu podstawowym (wszystkie zalecane dawki we wczesnym niemowlectwie i dziecinstwie) odpornosc utrzymuje sie CONAJMNIEJ przez 5 lat od podania ostatniej dawki. CONAJMNIEJ. Dopiero po tym czasie spada (o kilka procent), stad potrzeba doszczepienia w wieku srednio 5-6 lat oraz 5 lat pozniej. Wiec Twoje dziecko jest teoretycznie jeszcze zabezpieczone.
  • ella_nl 06.11.13, 13:33
    Dziękujęsmile. Teraz rozumiemsuspicious
  • lifecolor 14.11.13, 13:17
    Jak chcesz miec całkiem spokojną głowe to zrób jej poziom przeciwciał. My tez z pewnych wzgledów zdrowotnych mamy odroczone szczepienie- skonczyła 6 lat i okazało się, ze dalej jest wysoka odpowiedź na tężec i błonnice i może być szczepiona dopiero wiosną.
  • memphis90 11.11.13, 11:12
    > Ale szczepionka to jes to właśnie "przytrafienie się" np. krztuśca, tyle, że w
    > sposób kontrolowany.
    Sorry, ale chyba nie wiesz, jak działa szczepionka uncertain W szczepionce nie masz żywych bakterii, które powodują masywne zmiany zapalne i toksyczne organizmu, masz tylko kilka charakterystycznych bakteryjnych białek, które pobudzają limfocyty. Nie ma więc opcji, że układ immunologiczny sobie "nie poradzi", bo układ immunologiczny nie musi zwalczać żadnej infekcji.

    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka