Dodaj do ulubionych

Wizyta u pediatry dopiero za trzy miesiące :/

07.12.13, 12:39
Synek był już szczepiony dwa razy. Ostatnio jakieś półtora miesiąca temu w wieku 3,5 miesiąca. Chciałam go zapisać na kolejne szczepienie to między 5-6 miesiącem, ale okazało się, że najbliższy możliwy termin to 29 stycznia. Synek będzie miał wtedy już 6,5 miesiąca. Trochę się niepokoję, że przez trzy miesiące nie będzie zmierzony ani zważony. Nie wiem też jak i i kiedy wprowadzać nowe pokarmy. Czy to jest normalne, że wizyty są tak rzadko? Zastanawiam się nad wykupieniem pakietu w jakiejś prywatnej przychodni.
Edytor zaawansowany
  • d.d.00 07.12.13, 12:59
    Skoro dziecko jest zdrowe, dobrze przybiera to nie ma potrzeby częstszych wizyt, nie panikuj.
    Zawsze możesz pojsc do pediatry na wizytę, gdy coś się dzieje lub Masz wątpliwości.
    O rozszerzaniu diety możesz się dowiedzieć z Internetu albo idź do pediatry(tylko uwaga bo mogą cię przyjąć z chorymi dziećmi a jak masz zdrowe to lepiej swojego malca nie narażać. U nad dzieci zdrowe przyjmują tylko gdy da szczepione, inaczej każą iść do pediatry który przyjmuje chore), schemat jest a zależy od tego jak karmisz - pierś czy butla.
    --
    smile)))))
  • angel_karolcia 07.12.13, 14:27
    jeśli dziecku nic nie dolega ani Ciebie nic nie niepokoi to nie musisz latać do pediatry.
    ale tak odległe terminy nie są normalne, zwłaszcza jeśli chodzi o pediatrę a nie specjalistę.
    na twoim miejscu zmieniłabym przychodnię. nie ma już rejonizacji,więc możesz wybierać. ja do pediatry mogę się dostać tego samego dnia, najpóźniej następnego. czasem jest kłopot z terminem szczepień i trzeba czekać tydzień-dwa,ale to dlatego, że nie zawsze jest pielęgniarka od szczepień.
    pamiętaj też, że jest tzw nocna i świąteczna pomoc lekarska w ramach nfz.
  • tankky 07.12.13, 14:29
    Mogę się zapisać do pediatry nawet na następny dzień, ale to do dzieci chorych.
  • agncwy 07.12.13, 15:27
    To jak masz jakieś wątpliwości to mozesz iść sama,bez dziecka. Ja nieraz tak robiłam jak mi godziny poranne na zdrowym dziecku nie pasowały. U mnie akurat nie ma problemów z rejestracją nawet na zdrowe dziecko.
  • kosa.bar 07.12.13, 16:09
    Akurat to,że nie będzie mierzony i ważony to najmniejszy problem. Natomiast nie rozumiem szczepienia po 3 miesiącach, to jakaś paranoja, powinno być po 6-8 tygodniach jeśli nie ma przeciwwskazań. Termin kolejnego szczepienia powinien być ustalany natychmiast po uprzednim szczepieniu .Jakaś dziwna przychodnia.
  • nadia1902 07.12.13, 22:52
    U nas do pediatry można chodzić codziennie, nie ważne czy chory czy zdrowy. Nie ma żadnych zapisów, jeszcze mi się nie zdarzyło bym nie została przyjęta. Ale ja i tak chodzę tylko kiedy muszę. Z takiej przerwy bym się raczej cieszyła, bo nie lubię chodzić do lekarzy. Jak dziecko jest zdrowe to nie ma co panikować i z nim biegać do pediatry, o rozszerzeniu diety poczytaj sobie w internecie, pediatra pewnie by ci powiedziała to co pisze w każdym artykule. Jeśli masz ustalony tak odległy termin wizyty to za pewne potrzeby ważenia dziecka też nie ma. Gdyby maluch źle przybierał lub pediatra widziałby coś niepokojącego to pewnie by ci wskazał bliższy termin wizyty.
  • kangoorol 08.12.13, 07:19
    U mnie pediatra to bardzo rzadka specjalizacja wiec terminy mam na marzec sad ze zwyklymi przeziebieniami czy wysypkami lata sie do gp czyli lekarza pierwszego kontaktu, do pediatry trzeba miec skierowanie od gp. kalendarz szczepien jest staly: 2, 4, 6m ale ja przesunelam pierwsze szczepienie I mam pozostale przesuniete o ok 2tyg. lepiej zrobic je chwile pozniej niz za wczesnie ... a zwazyc I zmierzyc to mozna chyba I u pielegniarki I w aptece, do tego chyba specjalizacja pediatryczna nie potrzebna?
    --
    perasperaadastra
  • lidek0 08.12.13, 15:44
    Z nowymi pokarmami możesz spokojnie poczekać, od niezmierzenia czy niezważenia dziecku krzywda się nie stanie. Ciesz się, że w ogóle do pediatry chodzisz bo jak widać za granicą ich brak /a szkoda/
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • jomi81 08.12.13, 16:00
    Mnie to trochę dziwi. U nas w przychodni 3 razy w tygodniu po 3 godziny jest pediatra w części dla dzieci zdrowych i możesz przyjść sama lub z dzieckiem, żeby zważyć/zmierzyć/pogadać o diecie, kiedy tylko masz ochotę, bez wcześniejszych zapisów. Ja akurat z tego nie korzystałam, bo córka od początku ładnie przybierała, a dodatkowe pytania zadaję przy okazji szczepień, ale pediatra nas na początku informowała o takiej możliwości.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/3i492n0a8ahdlorm.png
  • ashraf 08.12.13, 20:21
    Rozumiem, że możesz mieć różne pytania, wątpliwości - w końcu to twoje pierwsze dziecko. Dlatego uważam, że w Polsce powinno się wprowadzić to, co świetnie funkcjonuje w Szwajcarii - system poradnictwa dla rodziców, gdzie można ad hoc uzyskać informacje na temat żywienia dzieci, pielęgnacji i higieny, rozwoju, można zważyć i zmierzyć lub po prostu pokazać dziecko. Do tego personel pomaga w znalezieniu optymalnej opcji opieki po powrocie do pracy (żłobek, opiekun dzienny itd.), a także kieruje do innych specjalistów, jeżeli wystąpią kłopoty z karmieniem piersią lub depresja poporodowa. Dla mam pozostających w domu czynny jest dzienny klub, gdzie mogą porozmawiać, wypić kawę, poczytać książkę, a dzieci bawią się i poznają rówieśników z sąsiedztwa.
  • murwa.kac 09.12.13, 06:18
    w tym wieku juz nawet niewskazane czeste wazenie i mierzenie. dzieci rozwijaja sie skokowo i dlugo dlugo moze sie w tej kwaestii nic nie zmieniac. tylko niepotrzebne nerwy i stres.

    co do samego szczepienia - nic sie nie stanie. ja sama przesuwalam kolejne szczepienia o kilka tygodni, zeby wydluzyc przerwy miedzy jednym a drugim. miesiac przesuniecia miedzy szczepieniami to nic. syn ma zalegle od ponad pol roku jedno, bo ciagle nam nie po drodze z nim (a to zeby, a to zaziebiony, a to poszedl do zlobka i pediatra nie chciala ryzykowac). wiec spokojnie poczekaj sobie na te wizyte.


    --
    Siedzieć w domu na macierzyńskim big_grin Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie. by lampka_witoszowska
  • az-82 09.12.13, 08:49
    Ale jaki jest problem z ważeniem i mierzeniem? Możesz przecież sama zważyć i zmierzyć w domu. Normalnie bierzesz miarę krawiecką, tzw. centymetr i mierzysz. Wagę chyba też masz w domu. Ważysz się z dzieckiem na rękach, potem dziecko przekazujesz drugiej osobie i ważysz się sama. Odejmujesz i masz masę dziecka w przybliżeniu.
    Poza tym wystarczy w tym wieku już ważyć i mierzyć dziecko raz w miesiącu, wtedy będziesz miała ogólny pogląd na to, czy idzie do przodu.
    No i jak już ktoś tu pisał, dziecko rozwija się skokowo. Raz urośnie 4cm w miesiąc, a raz tylko 1cm. Tak samo z wagą. I wszystko będzie w porządku.
    --
    http://lb2f.lilypie.com/9M1yp1.png
  • tankky 09.12.13, 15:53
    Okazało się, że jak do przychodni zadzwonił mój mąż to nie było już problemów. Jutro możemy przyjść na mierzenie i ważenie, a po jutrze bez synka na konsultacje w sprawie rozszerzania diety. Położna na szkole rodzenia mówiła nam żebyśmy chodziły do pediatry z mężem, ale nie traktowałam tego serio uncertain Ja nawet w tej przychodni byłam, bo akurat przechodziłam obok, to babka mnie kompletnie olała.
  • murwa.kac 09.12.13, 16:01
    z ciekawosci - konsultacja w sprawie rozszerzania diety????

    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • tankky 09.12.13, 17:08
    Tak. Wiem mniej więcej co powinna robić, ale chciałabym skonsultować to z pediatrą mojego dziecka. Jest to moje pierwsze dziecko więc chciałabym porozmawiać z kimś kompetentnym. Wszędzie mówią różne rzeczy. Poza tym wydaje mi się, że synek przestał prawidłowo przybierać na wadze co może świadczyć o tym, że potrzebuje już nowego jedzenia i moje mleko mu nie wystarcza.
  • murwa.kac 09.12.13, 18:28
    ehhhhh...

    Twoje mleko mu wystarcza i jeszcze dlugo bedzie wystarczac.
    4 miesieczne dziecko jest za male na rozszerzanie diety.
    to ze przyrosty spadly jest normalne. jakby dzieci przez caly czas przybieraly tyle samo co w pierwszych miesiacach - w wieku 10 lat wazyl by pewnie z 80 kg.

    od pediatry uslyszysz - w zaleznosci od tego, kotra firma zasponsorowala jej plakaty w gabinecie, fartuch, dlugopisy i notesiki - taaaak, pani mleko jest be, podac nalezy bebiko/hipp/enfamil etc.
    taaaaak, nalezy podawac sloiczki hipp/gerber/bobovita.
    przyjrzyj sie jakie ma loga w gabinecie wink

    --
    Siedzieć w domu na macierzyńskim big_grin Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie. by lampka_witoszowska
  • tankky 09.12.13, 18:47
    Po pierwsze moje dziecko ma 5 miesięcy. Po drugie Ty na pewno nie wiesz co mu starcza a co nie. Po trzecie nie jestem naiwna żebym ufała pediatrze, który będzie polecał mi produkty konkretnej firmy. Trochę więcej zaufania do służby zdrowia. Cała moja najbliższa rodzina jest lekarzami, w tym moja teściowa swojego czasu była pediatrą. Mam zaufanie do ich wiedzy i doświadczenia. Skąd Ty czerpiesz swoją wiedzę?
  • kosa.bar 09.12.13, 19:04
    No jak to skąd z forum smile Przytaczam jej fachowe argumenty a ona każe mi grzebać w necie big_grin
    Idź na rozmowę z pediatrą żeby dobrze się przygotować, to dobrze o Tobie świadczy, że nie opierasz się na wiedzy z netu. Wywody na temat wciskania mleka to kompletne bzdury,nie spotkałam w swojej karierze nikogo, kto by się zachowywał w ten sposób.
  • murwa.kac 09.12.13, 19:35
    no tak, bo zyjemy w sredniowieczu i fachowa wiedza nie jest dostepna w necie big_grin
    tylko same fakty i pudelki! big_grin big_grin big_grin

    --
    Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
  • kosa.bar 09.12.13, 20:16
    Z jakiej literatury dostępnej w necie korzystasz?
  • murwa.kac 09.12.13, 19:34
    jezeli karmisz piersia - owszem WYSTARCZA smile

    --
    Siedzieć w domu na macierzyńskim big_grin Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie. by lampka_witoszowska
  • giba116 09.12.13, 19:40
    A to zaufanie do lekarzy jednak bym ograniczyła.

    Tankky: " Mam zaufanie do ich wiedzy i doświadczenia. Skąd Ty czerpiesz swoją wiedzę?"

    Nie do mnie pytanie ale odpowiem.
    M.in. z aktualnych zaleceń WHO.

    I gdzie tutaj wiedza i doświadczenie większości pediatrów, którzy zalecają rozszerzać dietę po 4 miesiącu niezależnie od sposobu karmienia, na słabe przyrosty zalecają mm itd. itp.

    Takich kwiatków jest mnóstwo. Niestety...
  • murwa.kac 09.12.13, 19:47
    kolezanka Tannky juz kilkakrotnie byla odsylana na tym forum do WHO, na forum kp, tlumaczone jej byly mechanizmy laktacji i postepowanie zalecane przez who przy karmieniu, tlumaczone, ze jednak lekarze w PL w tym zakresie maja wiedze FATALNA i niezgodna z tymi wytycznymi.
    i w dalszym ciagu niestety beton.

    a szkoda, bo niepotrzebnie wmawia sobie problemy z dzieckiem i bez sensu denerwuje sie rzeczami, ktorymi nie powinna.

    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • tankky 09.12.13, 20:07
    Chyba mnie z kimś pomyliłaś. A na forum zadaje różne pytania, bo nie oczekuję tu wiedzy eksperckiej, bo po taką sięgam u ekspertów, ale dowiedzieć się jak jest u innych i skorzystać z doświadczenia innych. Zawsze wydawało mi się, że forum jest właśnie po to. Ale niestety okazuje się, że nie wszyscy tak uważają i próbują dawać rady jakby to oni niemal te wytyczne WHO opracowali.
  • murwa.kac 09.12.13, 20:09
    nie rozumiem.

    CytatAle niestety okazuje się, że nie wszyscy tak uważają i próbują dawać rady jakby to oni niemal te wytyczne WHO opracowali.

    to zle, ze dostajesz porady zgodne z najnowsza wiedza i najnowszymi wytycznymi?
    wolalabys uslyszec przestarzale opinie i fakty aktualne 30 lat temu??

    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • giba116 09.12.13, 20:38
    Murwa, nie dogodzisz. Nie ma bata!

    Porad zgodnych z aktualną wiedzą nie można udzielać na forum, bo to miejsce WYŁĄCZNIE na miłe konwersacje i wymianę doświadczeń.
  • tankky 09.12.13, 20:42
    Gdzie pisałam o miłych wymianach zdań? Chodziło mi o to, że ja bym nie brała na siebie takiej odpowiedzialności żeby bagatelizować lub diagnozować nie dość że przez forum to w dodatku bez doświadczenia i wykształcenia. A akurat co do waszych eksperckich porad to tych JA osobiście nie potrzebuje, bo też najpierw szukam w innych źródłach i najzwyczajniej wiem to o czym mówicie, na forum szukam prawdziwych historii innych osób w podobnej sytuacji.
  • murwa.kac 09.12.13, 20:43
    tak, wymiane doswiadczen.
    a doswiadczenia takie, ze kaza dziecku proby watrobowe robic, dziecku 4 miesiecznemu, bo mu przyrosty spadly!
    i klepanie po pupci za stwoerdzenia moje mleko juz mu nie wystacza.

    no ale ok.
    jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził.

    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • tankky 09.12.13, 21:00
    Mój syn ma 5 miesięcy. Wizytę u lekarza zapisaną będziemy mieli jak będzie miał ponad 6,5 miesiąca. Dlatego chciałam wcześniej pójść i porozmawiać o rozszerzaniu diety co zamierzam robić pod koniec 5 miesiąca (takie są moje przekonania) Jeśli chodzi o WHO to chciałam przypomnieć, że niedawno ustalono, że pedofilia to orientacja seksualna. Więc nie wiem czy jest to najlepsze źródło. Poza tym nie jestem osobą za jaką mnie uważasz. Uważam, że zbieram wiele informacji i też absolutnie jest przeciwna wciskania dziecku marchewki i bananów dzień po przekroczeniu 4 miesiąca (moja znajoma zrobiła tak kiedy jej córka skończyła 3) Tak samo co do karmienia piersią jestem przeciwnikiem dokarmiania "bo mleka nie starcza" lub "jest niewartościowe". Ale świat nie jest czarno biały. Jest bardzo wiele rzeczy o których nie wiemy. Bagatelizowanie wszystkiego też nie jest dobre.
  • murwa.kac 09.12.13, 21:07
    jezu, dziewczyno!

    who nie uznalo pedofilii za orientacje seksualna.
    co najwyzej byly proby sklasyfikowania jej jako orientacje seksualna przez amerykanskie stowarzyszenie psychiatryczne bodajze.
    (dla przypomnienia - WHO - swiatowa organizacja zdrowia dzialajaca z ramienia ONZ)

    --
    Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
  • kasia_4646 09.12.13, 23:38
    PSYCHOLOGICZNE nie psychiatryczne !!!!
  • murwa.kac 10.12.13, 06:51
    no ok, nie ma powodu, zeby krzyczec.
    napisalam bodajze, nie bylam pewna.

    --
    Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
  • az-82 10.12.13, 06:51
    Wcześniej pisałaś o mierzeniu i ważeniu, o konsultacji, ale nie wspominałaś, że się boisz, że twoje dziecko nie dojada.
    Skoro tak podejrzewasz, to śmigaj do pediatry, porozmawiaj. Najważniejsze, to żebyś ty była przekonana, że dobrze wszystko robisz z własnym dzieckiem.

    --
    http://lbff.lilypie.com/LAgDp2.png
  • giba116 09.12.13, 20:32
    Tankky Twój post zabrzmiał jakbyś miała pretensje, że na forum dostajesz odpowiedź zgodną z aktualną wiedzą medyczną a nie pitu, pitu o słodziaszkich niemowlaczkach wcinających marcheweczkę po 4 miesiącu.
    To, że wiedzy eksperckiej nie oczekujesz nie oznacza, że jej nie otrzymujesz.
    Ale skoro takie rady Cię nie interesują to OK. Twój wybór.
  • nadia1902 11.12.13, 12:30
    Cała moja najbliższa rodzina jest lekarzami, w tym moja teściowa swojego cz
    > asu była pediatrą

    Twoja najbliższa rodzina to lekarze a teściowa do tego pediatra a ty masz takie problemy???
    big_grin big_grin big_grin
  • kosa.bar 09.12.13, 19:18
    Tak, oczywiście big_grin w przychodniach siedzą złe czarownice i tylko czekają żeby skrzywdzić
    dziecko big_grin Zastanawiałaś się nad tym żeby zacząć pisać bajki?
  • murwa.kac 09.12.13, 19:36
    nie, po co?

    wystarczy posluchac, poczytac.
    DOBRY pediatra jest jak swiety graal, nie wiedzialas o tym?
    no coz.
    ufaj bezmyslnie kazdemu w przychodni.

    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • giba116 09.12.13, 19:34
    Tankky, akurat Murwa ma rację. To, że jej opinia jest inna niż Twoja nie oznacza od razu, że jest błędna.
    Dziecku piersiowemu rozszerza się dietę po 6 miesiącu. I w każdym schemacie rozszerzania diety znajdziesz tą informację. Pediatra, owszem, mogę się założyć, że powie dla świętego spokoju żebyś rozszerzała. Rzadko który lekarz trzyma się wytycznych dla niemowląt karmionych piersią.

    Przybiera mniej, bo coraz więcej się rusza i spala. Poza tym od pewnego momentu dzieci przybierają skokowo tzn. przez 2 tyg może nie przybrać nic, a w kolejne 2 tygodnie nadrobić.
    Mleko jest zawsze dostosowane do dziecka i to ono stanowi podstawę diety do końca 1 r.ż. I to ono "nabija" masę ciała dziecka. Przez pierwsze tygodnie rozszerzania diety nawet nie ma co liczyć, że warzywami się naje.

    Oczywiście jeżeli będziesz chciała to dietę rozszerzysz teraz ale nie ma co gadać bzdur, że Twoje mleko nie wystarcza. Bo to nie jest tak, że ja mam mleko lepszej a Ty gorszej jakości smile
    MLEKO JEST DOSTOSOWANE DO DZIECKA NA AKTUALNYM ETAPIE ROZWOJU.
  • murwa.kac 09.12.13, 19:37
    dokładnie.

    --
    Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
  • tankky 09.12.13, 19:47
    Jestem akurat z tych osób co lubią wiedzieć wszystko o wszystkim. Wiem też, że dietę dziecku na piersi rozszerza się po 6 miesiącu i wiem doskonale, że mleko matki zawsze jest odpowiednie dla dziecka w jego aktualnym rozwoju. Wiem, że mleka nie brakuje w piesiach ani nie jest za chude big_grin czy za grube big_grin Wiem, że latem jest "lżejsze", zimą "cięższe", zamrożone w trzecim miesiącu nie będzie odpowiednia dla dziecka w siódmym miesiącu itd. itp. Jest to jednak moje pierwsze dziecko i chciałam skonsultować się z lekarzem. Słyszałam, że można dziecku zrobić morfologię żeby sprawdzić czy właśnie to nie przybieranie nie równa się braku różnych ważnych rzeczy. Poza tym niepokoi mnie to z innych przyczyn o których nie będę tutaj pisała. Wiem też, że pediatrzy często mówią mamą aby zaczęły doakrmiac dziecko mieszanką jeśli nie przybiera na wadze, bo robią to właśnie jak napisałaś "dla świętego spokoju". Oni nie mogą brać odpowiedzialności za każdą matką, której dziecko nie przybiera i jakby nie patrzeć stan jego zdrowia i życia jest zagrożony. Oczywiście uważam, że powinni tłumaczyć o częstszym przystawianiu do piersi itd.
  • kosa.bar 09.12.13, 20:29
    Ten brak przybierania faktycznie lepiej wyjaśnić, oprócz morfologii z żelazem warto sprawdzić enzymy wątrobowe i koniecznie badanie ogólne moczu oraz posiew,czesto infekcja w układzie moczowym powoduje brak przyrostu masy ciała.
  • kangoorol 10.12.13, 01:01
    No wlasnie tu sie panie lekko mylicie piszac ze kazdy schemat rozszerzania mowi to samo. Ja jestem na etapie czytania Stress free weaning czolowej brytyjskiej dietetyczki dzieciecej. Wg niej zalecenia WHO jak sama nazwa wskazuje maja na celu zabezpieczac zdrowie wszystkich dzieci na swiecie a wiec I tych w glebokiej Afryce, Indiach, Bangladeszu itd. I stad zalecenie karmienia wylacznie piersia do 6m bo w tych krajach poziom higieny nie pozwala na czyste przygotowanie takiemu maluchowi tej przyslowiowej marcheweczki, wiec byla duza smiertelnosc u niemowlakow na jelitowke itp. W krajach Europy takich jak nasz spokojnie mozna a nawet nalezy rozszerzac diete wczesniej tzn 4-6 m by zabezpieczyc dziecko przed alergiami. To wg tej pani Judy Moore. Takze sa rozne punkty widzenia I to co znajdziecie na stronach WHO tez nalezy przefiltrowac...
    --
    perasperaadastra
  • murwa.kac 10.12.13, 06:58
    kangoorol napisała:

    Cytat Wg niej zalecenia WHO jak sama nazwa wskazuje maja na celu zabezpieczac zdrowie wszystkich dzieci na swiecie a wiec I tych w glebokiej Afryce, Indiach, Bangladeszu itd. I stad zalecenie karmienia wylacznie piersia do 6m bo w tych krajach poziom higieny nie pozwala na czyste przygotowanie takiemu maluchowi tej przyslowiowej marcheweczki, wiec byla duza smiertelnosc u niemowlakow na jelitowke itp.

    i zalecenia karmienia minimum do 2 lat piersia.
    tak zgadza sie.

    CytatW krajach Europy takich jak nasz spokojnie mozna a nawet nalezy rozszerzac diete wczesniej tzn 4-6 m by zabezpieczyc dziecko przed alergiami.

    nie zgodze sie.
    dojrzalszy (a wiec starszy) organizm, uklad pokarmowy o wiele lepiej sobie ze wszystkim poradzi niz 4 miesiecznego malucha.
    nie mowiac o tym, ze organizm 4 miesiecznego malucha jest na rozszerzanie totalnie niegotowy.

    CytatI to co znajdziecie na stronach WHO tez nalezy przefiltrowac...

    jak wszystko przeciez.
    a kto przefiltruje Judy Moore? wink


    --
    Siedzieć w domu na macierzyńskim big_grin Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie. by lampka_witoszowska
  • tankky 09.12.13, 20:38
    Jestem na prawdę bardzo daleka od przesadzania, chuchania i dmuchania, ale mam sensowne obawy, o których jak wyżej nie chcę pisać. Mój post dotyczył ubolewania nad brakiem terminów na wizyty u pediatry. A co byś powiedziała jakby dziecko było faktycznie chore i potrzebowało pomocy medycznej? No bo przecież dzieci też mogą być chore, kupa nie robiona przez dwa tygodnie może być normą, a może być objawem lub przyczyną poważnej choroby. To samo z nie rośnięciem.
  • murwa.kac 09.12.13, 20:49
    ale jakim nierosnieciem??

    dziecko naprawde rozwija sie skokowo!
    przez 3 tygodnie moze przybrac 0 i nagle w 5 tygodniu sie okaze, ze przybral ponad kilogram.
    to nie jest nierosniecie, ktore powinno wzbudzac taka panike i histerie. bo jakby pol roku nie przybieral - ok. jakby nagle na siatce spadl, GWALTOWNIE - ok.
    ale nie, bo zwolnily przyrosty i sie dziecko w tym wieku wazy maksymalnie raz na miesiac, a i tak uwaam to za zbyt czeste.

    z faktycznie chorym dzieckiem, potrzebujacym lekarza jak najszybciej to sie na KOR jedzie a nie do pediatry umawia.

    --
    Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
  • tankky 10.12.13, 16:17
    Synek spadł z 70 centyla na 3. Jutro zobaczymy co powie pediatra.
  • aleksandra1357 10.12.13, 19:36
    A ja bałabym się pytać pediatry o rozszerzanie diety. Byłam u trzech pediatrów i każdy mówił na ten temat straszliwe bzdury. Co za szczęście, że mam własny rozum i że jest to forum.
    Wytyczne dla niemowląt oraz wiedza lekarzy na ten temat w Polsce to dno. Tzn. wytyczne to też dno. W wytycznych masz soczki i biszkopty - rzeczy szkodliwe dla dzieci.
  • tankky 10.12.13, 19:55
    Doprawdy nie wiem skąd u was te fatalne doświadczenia z lekarzami. Mnie już w szpitalu mówili żeby nie dokarmiać butelką. Pierwszej nocy nie byłam w stanie się zająć małym to położne dokarmiały małego strzykawką. Moja teściowa swojego czasu była pediatrą (obecnie jest alergologiem nie kontynuowała szkoleń pediatrycznych i zrezygnowała z mniej dochodowej specjalizacji) ona wręcz karze karmić synka chociaż te pół roku piersią i niczym innym.(Nie lubię karmić piersią i zamierzam przestać po 6 miesiącu). Pediatra mojego synka też jest zupełnie ogarnięta więc nie wiem skąd u was te zdanie, że wszyscy lekarza opowiadają głupoty
  • murwa.kac 11.12.13, 05:35
    no stad, ze tacy wlasnie lekarze sa smile

    jezeli Ci sie trafila pediatra z porzadna wiedza o laktacji i o rozszerzaniu diety - pilnuj jej jak oka w glowie. bo to sw graal.
    naprawde.

    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • audrey2 11.12.13, 09:10
    Aleks, przeginasz piszac, ze lekarze w pl to dno, a forum taka skarbnica wiedzy.
    Owszem, rozsadny pediatra nie zdarza sie czesto, ale sie zdarzw.
    Natomiast na forum kazdy prezentuje wlasne poglady, czasem agresywnie, ale jednak wlasne. Poza tym zajrzyj do historycznych postow, oj dzialo sie...glupoty byly wypisyeane takie, ze glowa mala.
    Wiedzy szuka sie w innych miejscach, tutaj co najwyzej inspiracji.
  • aleksandra1357 11.12.13, 11:01
    audrey2 napisała:

    > Aleks, przeginasz piszac, ze lekarze w pl to dno, a forum taka skarbnica wiedzy.

    Napisałam, że wiedza lekarzy to dno, nie sami lekarze. Piszę z doświadczeń własnych i koleżanek. Lekarze nie kwestionują wytycznych, które są bezsensowne, nie zastanawiają się nad nimi. Nie winię ich do końca, bo po prostu fachowe zalecenia są błędne.

    Na forum jest także mnóstwo bzdur, zgoda, ale od pewnego czasu daje się zauważyć, że jednak oliwa na wierzch wypływa, co mnie bardzo cieszy. Od żadnego lekarza np. nie dowiesz się, że można karmić do roku piersią, a dietę rozszerzać na luzie i na zasadzie próbowania, a na forum tak.

  • tankky 11.12.13, 11:37
    A co to za wiedza, że można karmić dziecko do roku? Czemu lekarz miałby to kwestionować?
  • giba116 11.12.13, 11:41
    Znam co najmniej kilku lekarzy, którzy twierdzą, że mleko kobiece po 6 miesiącu ma tyle wartości co woda, którzy przekonują, żeby dłużej nie karmić, bo dziecko ssące pierś w nocy dorobi się próchnicy itd, itd...
    Pozazdrościć Tankky, że nie masz takich doświadczeń.
  • aleksandra1357 11.12.13, 11:59
    tankky napisała:

    > A co to za wiedza, że można karmić dziecko do roku? Czemu lekarz miałby to kwes
    > tionować?

    Niejasno się wypowiedziałam. Żaden lekarz Ci nie powie, że dziecko może spokojnie być na samym mleku matki do roku lub półtora, że żadnych składników mu nie zabraknie, jeśli zupki tylko spróbuje i zje dwie łyżki dziennie. Żeby nie przyspieszać rozszerzania diety. I żeby darować sobie niemowlęce jedzenie i gotowce, bo są szkodliwe. Żeby zamiast kaszki bobovity, słodkiego, bezwartościowego syfu, dać dziecku owsiankę. I że można wychować dziecko bez mm. I że karmienie piersią 4 lata jest bardzo zdrowe. Żaden lekarz Ci tego nie powie.
  • audrey2 11.12.13, 13:51
    teraz może na forum jest trochę lepiej, bo jest kilka osób, które mają silne przekonania i głośno je wyrażają, ale naprawdę niedawna historia forum, a też pewnie i przyszłość będzie podobna, pokazuje zupełnie inną rzeczywistość
    ludzie tutaj przychodzą i odchodzą
    I że karmienie pier
    > sią 4 lata jest bardzo zdrowe

    co to znaczy "zdrowe"? bardzo mnie też interesuje, czy mogłabyś wskazać jakieś teorie rozwojowe (psychologiczne), które pokazują, w jaki sposób tak długie karmienie piersią wpływa na ich rozwój
    naprawdę jestem bardzo ciekawa, może zmienię zdanie
  • agncwy 11.12.13, 14:07
    audrey2 napisała:

    " co to znaczy "zdrowe"? bardzo mnie też interesuje, czy mogłabyś wskazać jakieś
    teorie rozwojowe (psychologiczne), które pokazują, w jaki sposób tak długie kar
    mienie piersią wpływa na ich rozwój"
    Wydaje mi się,ze nie doczekamy się żadnych naukowych "dowodów" bo pani Aleksandra opiera się tylko i wyłącznie na swoim wielkim doświadczeniusmile no i oczywiście na wiedzy z forumsmile
  • aleksandra1357 11.12.13, 14:17
    > audrey2 napisała:
    >
    > " co to znaczy "zdrowe"? bardzo mnie też interesuje, czy mogłabyś wskazać jakie
    > ś
    > teorie rozwojowe (psychologiczne), które pokazująw jaki sposób tak długie ka
    > r
    > mienie piersią wpływa na ich rozwój"

    Jeśli chodzi o korzyści zdrowotne, to badania są, choć niełatwo je znaleźć. Np. tu jest trochę:
    pediatria.mp.pl/lista/show.html?id=92793
    Mleko matki dla kilkulatka ma nadal ogromne znaczenie dla odporności dziecka. No i każdy rok karmienia zmniejsza o 4% ryzyko zachorowania na raka u matki, a to ważna informacja.
    Co do psychologicznych korzyści, to dla mnie osobiście są tak oczywiste, że nie potrzebuję badań na ten temat i nie sądzę, żeby dało się przeprowadzić wiarygodne badania na ten temat. To tak jakbyś chciała badań dowodzących, że przytulanie dziecka ponad 10 minut dziennie ma dobry wpływ na jego rozwój. Po co takie badania? Przytulanie jest naturalne, karmienie też.
  • tankky 11.12.13, 14:25
    a moim zdaniem to uzależnia dziecko od matki i odwrotnie. A także uważam, że to wcale nie jest tak że to dziecko potrzebuje piersi w tym wieku tylko matka nie potrafi rozłączyć się ze swoim dzieckiem czym robi mu tak naprawdę krzywdę. Więc dla mnie twoja teza to żadna teza. Znam 7 latka, który śpi z rodzicami w łóżku i pije na noc i po obudzeniu mleko modyfikowane 1 z butelki, jakby 4 latek pił mleko z butelki to powiedziałabyś że to jest ok czy że to dla dzidziusiów?
  • aleksandra1357 11.12.13, 14:48
    tankky napisała:

    > a moim zdaniem to uzależnia dziecko od matki i odwrotnie. A także uważam, że to
    > wcale nie jest tak że to dziecko potrzebuje piersi w tym wieku tylko matka nie
    > potrafi rozłączyć się ze swoim dzieckiem czym robi mu tak naprawdę krzywdę.

    Robi krzywdę, karmiąc? Dając mu naturalny pokarm przeznaczony dla dziecka? Gdzie tu logika? Dzieci były karmione do 3 roku życia przez całe tysiąclecia i są także dzisiaj w pierwotnych kulturach - czyli to, co było normą od początku świata nagle zaczęło krzywdzić dziecko? OK, mamy dzisiaj MM, możemy nie karmić, ale nazwanie naturalnej czynności krzywdzeniem dziecka to już spora przesada.

    > jakby 4 latek p
    > ił mleko z butelki to powiedziałabyś że to jest ok czy że to dla dzidziusiów?

    4-latkowi dałabym mleko w kubku, skoro potrafi z niego pić. Ale z piersi na pewno nie będę odciągać, gdyż nie ma to sensu, więc podam 3-latkowi pierś. Gdyby dało się to mleko nalać do kubka, zrobiłabym to.
    Mój 3,5-roczniak właśnie sam się odstawia. Zanika mu wyraźnie potrzeba ssania i to jest naprawdę piękne, obserwować, jak się naturalnie odstawia, beż żadnego przymusu.

    A co do uzależnienia od matki, jest dokładnie odwrotnie - dzieci długo noszone, przytulane, karmione, są bardziej samodzielne niż te, które do tej samodzielności się "wychowuje" od małego.

    A co do twierdzenia, że to nie dziecka tylko matka potrzebuje karmienia w tym wieku. Wierz mi, że jest odwrotnie. Wystarczy poczytać forum o dkp: matki marzą o odstawieniu, próbują wszelkich sposobów, ale dzieci nie potrafią rozstać się z piersią. Ja też robiłam kilka podejść do odstawienia i się nie udało, a teraz widzę, że fajnie że doczekałam do naturalnego odstawienia.

    To jest oczywiście temat rzeka i zawsze są w tych dyskusjach dwie frakcje. Nikt nikogo nie przekona i cała dyskusja może i jest niepotrzebna, ale ja i tak trwam w idealistycznym przekonaniu, że może jakaś matka jeszcze się waha, do której frakcji się zapisać (za długim karmieniem czy przeciw) i może ja jej tę decyzję ułatwię smile
  • audrey2 11.12.13, 16:23
    Zgodnie z Twoja logika, czemu nie karmic piersia 7 latka?
    No wlasnie te dobroczynne psychologiczne elementy kp dla 4latka sa mocno dyskusyjne, zdecydowanie nieoczywiste. Jest gigantyczna roznica miedzy tuleniem 4 latka I dawaniem mu piersi.
    Gdybys po poprzestala ja tym, ze kp ma wiele plusow, to ok, ale kp 4 latka czy starsze dziecko, bez konkretnegk uzasadnienia, jest dla mnie niezdrowym fanatyzmem prawie.
    Badania spokojnie da sie przeprowadzic.
    Ci, ktorzy badali przywiazanie oraz rozwoj dziecka nie podkreslali nigdzie, ze kp kilkuletniego dziecka jest faktycznie dla niego tak dobre. Przeciwnie raczej. Ale jesli sie myle, odeslij mnie do zrodel.
  • kopiko-lol 12.12.13, 21:34
    audrey2 napisała:

    > Zgodnie z Twoja logika, czemu nie karmic piersia 7 latka?
    pewnie dlatego, ze do tego czasu sam sie odstawi big_grin


    --
    ???
  • kosa.bar 11.12.13, 14:29
    Jesteś nienormalna, jeśli uważasz,że samo mleko wystarcza do półtora roku. Mam nadzieję,że żadna młoda matka nie weźmie tego serio. Kobieto lecz się, Twoje teorie nadają się wyłącznie do afrykańskiego buszu, powinnaś tam się przenieść.
  • murwa.kac 11.12.13, 16:34
    oczywiscie, ze starcza w zupelnosci.

    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • tankky 11.12.13, 16:36
    to dlaczego zaczęłaś podawać swojemu dziecko wcześniej inne jedzenie?
  • murwa.kac 11.12.13, 16:43
    diete zaczelam rozszerzac w 8 miesiacu.
    bo i syn sie garnal i ja mialam dosyc karmienia piersia (nie jestem fanka mimo wszystko)
    plus dziecko trafilo mi sie totalnie antysmoczkowe i nie bylo szans na wprowadzenie mm.
    syn jesc tak, ze moglam wyprowadzac mleko i zastepowac innymi posilkami, zaczal dopiero w 9 miesiacu. wiec na dobra sprawe na moim mleku zyl ponad 9 miesiecy.

    nie zmienia to faktu, ze jezeli ktoras z matek ma fantazje i chec karmic piersia do roku bez rozszerzania diety - nie ma przeciwskazan. mleko w zupelnosci wystarczy.
    co wiecej - do roku rozszerzanie diety tak naprawde to TYLKO probowanie potraw i zapoznawanie sie z ich konsystencja. dziecko do roku nie ma obowiazku pochlaniac obiadow zamiast mleka. sa oczywiscie takie, z ktorymi nie bedzie problemu, ale sa tez takie, ktorym sie nie da.

    --
    Siedzieć w domu na macierzyńskim big_grin Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie. by lampka_witoszowska
  • kosa.bar 11.12.13, 18:59
    Kolejne brednie, co z Wami jest nie tak? Jak można świadomie narażać dziecko na niedobory chociażby żelaza? Należy stopniowo rozszerzać dietę,a karmienie kontynuować jak najdłużej, to jest normalne postępowanie.
  • murwa.kac 11.12.13, 19:00
    skad pomysl, ze niedobory dziecko moze miec?
    rozumiem, ze Twoim zdaniem mleko po pol roku staje sie bezwartosciowa woda?
    big_grin

    --
    Siedzieć w domu na macierzyńskim big_grin Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie. by lampka_witoszowska
  • tankky 11.12.13, 19:40
    Zapotrzebowanie się zwiększa. Natomiast roczne dziecko je już praktycznie to samo co jego rodzice. Jedzenie to nie tylko dostarczanie kalorii i mikroelementów, ale też rozwój aparatu mowy. Dziecko które ma ponad rok i jeszcze nigdy nic nie żuło jest zacofane. Po co w takim razie urosły mu zęby?
  • murwa.kac 11.12.13, 19:45
    nie jest zacofane i jeszcze spokojnie ma czas na rozwoj aparatu mowy.
    tysiac lat temu myslisz, ze dziubali sie z marcheweczkami roztartymi i ziemniaczkami?
    w zyciu.
    dzieci byly na piersi nawet do 3go roku zycia.
    i jakos fala niemów nas nie zalała wink

    inna sprawa, ze rzadko kto rozszerza diete dopiero w okolicach roku, wiec obaw nie ma.
    ja sama rozszerzajac w okolicy 8 - 9 bylam jedna z najpozniejszych.
    i aparat mowy na tym nie ucierpial. wrecz przeciwnie. niestety wink

    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • aleksandra1357 11.12.13, 19:58
    tankky napisała:

    > Zapotrzebowanie się zwiększa. Natomiast roczne dziecko je już praktycznie to sa
    > mo co jego rodzice. Jedzenie to nie tylko dostarczanie kalorii i mikroelementów
    > , ale też rozwój aparatu mowy. Dziecko które ma ponad rok i jeszcze nigdy nic n
    > ie żuło jest zacofane. Po co w takim razie urosły mu zęby?

    Większość niemowlaków, którym rozszerzono dietę w 4-5 miesiącu, żywi się do roku papkami wpychanymi im łyżką. Dzieci, którym rozszerza się dietę w 8-9 miesiącu, mogą od razu dostać do ręki udko kurczaka i ogórka kwaszonego (BLW).
    Mój syn w wieku 10 miesięcy jadał normalne obiady - kotlet, ziemniaki, surówka, ale często zastępował obiad mlekiem z piersi i to też było OK. W wieku 2 lat nadal miewał okresy żywienia się tylko moim mlekiem. Nic na siłę, natura zawsze ma rację.
  • kosa.bar 11.12.13, 20:08
    Powiedziałam już, lecz się póki czas. Masz poważne zaburzenia osobowości. Nie od dziś wiadomo,że mleko kobiece nie pokrywa zapotrzebowania na żelazo, gdybyś poczytała FACHOWĄ literaturę może przestałabyś pisać bzdury od których robi się niedobrze.Jestem zwolenniczką długiego karmienia piersią,propaguje je wśród pacjentek i sama karmiłam 2,5 roku,ale w odpowiednim czasie rozszerzyłam dietę,bo nie jestem chora na głowę. Robisz z siebie pośmiewisko swoją niewiedzą, ale wiem,nigdy tego nie zauważysz przekonana o własnej nieomylności.
  • murwa.kac 11.12.13, 20:11
    tak tak.
    i ROWNIOTKO o polnocy dnia kiedy dziecko skonczy 6 miesiecy, ma juz takie niedobory, ze pod kroplowke kłaść i ksiedza zamawiac.

    po co Ci te konferencje, jak i tak guzik wiesz?

    swoj brak wiedzy probujesz pokryc wyzwiskami i probami deprecjonowania mnie? prosze Cie. to swiadczy zle tylko i wylacznie o Tobie i pokazuje jak niedojrzala niestety jestes.


    --
    Siedzieć w domu na macierzyńskim big_grin Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie. by lampka_witoszowska
  • kopiko-lol 12.12.13, 21:27
    jak ja poszlam do pediatry (starszej rocznikowo) innej niz zwykle, to na moja wiesc o tym ze corka nie chce nic jesc procz mleka, powiedziala ze mleko w zupelnosci do roku jej starczy, ze mam malymi krokami wprowadzac glownie warzywa ze wzgledu na sole mineralne. Pediatra do ktorej wczesniej chodzilam kazala dawac 4 msc dziecku bobofruta i wciskac jedzenie na sile, a jak bedzie starsza i nie bedzie chciala jesc, to smarowac wszystko keczupem. Nawet moj maz stwierdzil ze to głupota!
    --
    ???
  • murwa.kac 13.12.13, 08:30
    ojezu...

    dobrze, ze chociaz na drugiego pediatre trafilas normalnego smile

    --
    Siedzieć w domu na macierzyńskim big_grin Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie. by lampka_witoszowska
  • az-82 13.12.13, 08:51
    smarowanie keczupem to sprawdzony patent big_grin
    znam kilka egzemplarzy uzależnionych od keczupu, nic bez keczupu nie zjadały.
    Dlatego moja nie pozna tego smaku w najbliższym czasie i mam nadzieję jak najdłużej.
    --
    http://lb2f.lilypie.com/9M1yp1.png
  • giba116 10.12.13, 19:53
    Z Twoich wypowiedzi wynikało, że TERAZ zaczął wolniej przybierać.
    A to jest dosyć gwałtowny spadek. Trzeba to skonsultować. I wątpię, że warzywa w ramach rozszerzania diety załatwią sprawę.
  • murwa.kac 11.12.13, 05:33
    oczywiscie, ze warzywa nie zalatwia. nic nie jest tak kaloryczne jak mleko, zeby taki spadek nadrobic.

    do Tankky - karm jak najwiecej, jak najczesciej i jak najwiecej w nocy (wtedy pokarm jest najwartosciowszy i najtresciwszy)
    no i oczywiscie w takiej sytuacji nalezy sie dowiedziec skad taki gwaltowny spadek nastapil.

    --
    Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
  • tankky 11.12.13, 14:02
    Jak mam karmić jeśli synek nie chce tak często jeść? Pediatra na razie zaleciła ważenie co tydzień i za miesiąc zobaczymy. Synek wygląda dobrze i poza tym małym przyrostem nic mu nie dolega.
  • kosa.bar 09.12.13, 20:50
    No właśnie forumowe "ekspertki "baardzo łatwo stawiają diagnozy przez internet nie badając dziecka. Nie zrobi tego żaden szanujący się lekarz.Bardzo łatwo im przychodzi nazywanie wszystkiego normą, bo przecież nie biorą odpowiedzialności za swoje słowa.
  • jomi81 10.12.13, 03:01
    Uważam, że masz rację i powinnaś słuchać swojej intuicji, a nie forum. Jeśli coś Cię niepokoi idź do pediatry. Jestem podobnego zdania co Ty i wierzę w ochronę zdrowia. Z całym szacunkiem do forumowych samozwanczych ekspertek, z reguly osoba po 6 larach studiów medycznych i kolejnych 5 specjalizacji ma większą wiedzę niż osoba, która podczytuje sobie różne, nawet fachowe, źródła w necie., nie wspominając o czymś takim jak doświadczenie zawodowe. Sama mam męża lekarza i widzę ile czasu poświęca on na ciągłe dokształcanie, zapewniam, że nie w oparciu o źródła sprzed 30 lat.

    Także powodzenia i oby się okazało, że wszystko jest w porządku smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/3i492n0a8ahdlorm.png
  • nadia1902 11.12.13, 12:33
    tankky napisała:

    > Jestem na prawdę bardzo daleka od przesadzania, chuchania i dmuchania, ale mam
    > sensowne obawy, o których jak wyżej nie chcę pisać. Mój post dotyczył ubolewani
    > a nad brakiem terminów na wizyty u pediatry. A co byś powiedziała jakby dziecko
    > było faktycznie chore i potrzebowało pomocy medycznej?


    Ja dalej nie rozumiem w czym ty masz problem?Zadzwoń do wujka, cioci, brata czy siostry i poproś ich o radę, niech obejrzą maleństwo. Jeśli większość mojej rodziny byłaby lekarzami (tak jak jest w twoim przypadku) to ja bym nie zakładała takiego wątku tylko prosiła ich o pomoc w razie wątpliwości... No chyba że to rodzina z którą nie utrzymujesz kontaktu, no ale to teraz byłaby okazja aby te kontakty odnowić...
  • tankky 11.12.13, 13:59
    Kontakt mamy bardzo dobry, ale nie bardzo rozumiem co ma moja teściowa- alergolog, teść stomatolog, szwagierka stomatolog, ciotka - kardiolog, wuj - kardiochirurg, babcia - pulmonolog do wagi i wzrostu mojego synka?
  • nadia1902 11.12.13, 14:58
    tankky napisała:

    > Kontakt mamy bardzo dobry, ale nie bardzo rozumiem co ma moja teściowa- alergol
    > og,

    Twoja teściowa obecnie pracuje jako alergolog ale jest też pediatrą.
    Przecież sama to napisałaś:

    "Cała moja najbliższa rodzina jest lekarzami, w tym moja teściowa swojego czasu była pediatrą"

    Bo ja nie bardzo już cię rozumiem. Przecież jeżeli była/pracowała jako pediatra to musi posiadać niezbędną wiedzę z pediatrii. Nagle nie zapomniała wszystkiego...Zapewniam Cię ze oglądając swojego wnuka babcia pediatra bardziej pomoże ci niż obcy pediatra w przychodni (chociażby dlatego że może dziecko dłużej poobserwować, spokojniej obejrzeć no i poświęcić mu więcej czasu). Gdyby moja teściowa była pediatrą to ja bym do naszego pediatry zaglądała okazjonalnie.


    tankky napisała:

    > Kontakt mamy bardzo dobry, ale nie bardzo rozumiem co ma moja teściowa- alergol
    > og, teść stomatolog, szwagierka stomatolog, ciotka - kardiolog, wuj - kardiochi
    > rurg, babcia - pulmonolog do wagi i wzrostu mojego synka?

    A to ma, że każdy lekarz zanim zrobił specjalizację był kształcony ogólnie z zakresu medycyny więc na pewno posiada stosowną wiedzę (m.in. również na temat żywienia niemowląt oraz ich rozwoju) i tą wiedzą może się z tobą podzielić.
    Moim zdaniem PRZESADZASZ i to bardzo. Masz medycznie wykształconą rodzinę a szukasz problemu na siłę, bo nie wiesz czy już marchewkę dziecku podać....ehhh
    P.S kup sobie wagę dla dziecka, bo miarkę pewnie masz i korzystaj z tego dla własnego spokoju, do pediatry nie lataj bo nie ma potrzeby, zdrowe dziecko jeszcze jakiegoś wirusa przy okazji może załapać....
  • tankky 11.12.13, 15:05
    Moja teściowa ostatnio obejrzała mojego synka i stwierdziła, że ma zespół wzmożonego napięcia mięśniowego, co było kompletną bzdurą, więc taka z niej pediatra. Poza tym za każdym razem jak go widzi to wymyśla co mu może dolegać więc chyba sama rozumiesz dlaczego wolę pójść do kogoś innego.
  • murwa.kac 11.12.13, 16:38
    no to sama widzisz, ze NIE KAZDY pediatra, nie kazdy lekarz jest godzien zaufania i wart sluchania.
    naprawde - jezeli trafilas od razu na pediatre, ktory i ma wiedze aktualna i nie wymysla bzdur w stylu mleko po 6 miesiacach jest bezwartosciowe - SZCZERZE ZAZDROSZCZE.

    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka