Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

czy gronkowiec złocisty jest zarźliwy? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mój mały 5 miesięczny syn ma gronkowca złocistego w oku , nosie i
    prawdopodobnie w gardle ( wymaz wykazał ze gardło jest czyste ale lekarz
    uważa że to wina złego pobrania materiału) . Zapomniałam się zapytać lekarza
    czy takim gronkowcem może synuś zarazić resztę rodziny poprzez zwykły
    kontakt , tzn. droga kropelkową ??? proszę o rady na ten temat , a może ma
    ktoś podobny problem . Chętnie wymienię sie spostrzeżeniami , z góry dzięki ,
    pozdrawiam forowiczki i forowiczó smile Aga
  • Cześć. ja mam gronkowca złocistego, zarażono mnie w szpitalu jak się urodziłam.
    Mam teraz syna i wiem, że muszę myć ręce przed każdym podejściem do dziecka i
    nic próbować co mu podaję-to nie wiele wiem smile Ja mam w nosie, gardle...więc w
    każdej chwili mogę go zarazić i pewnie już zaraziłam.Pozdrawiam. Iwona
  • Niby można się zarazić, ale mój mały ma od 6 lat, a ja z mężem nie. I robilismy
    wymazy kilka razy w ciągu roku, żeby mieć pewność. Czyli nie jest to takie
    oczywiste. A przecież nie trzymamy dziecka na dystans, wręcz przeciwnie -
    Kamilek ma mnie juz dość od całowania go 100 razy dziennie od urodzenia smile
    --
    HOMEOPATIA
  • Niestety teoretycznie jest i trzeba go koniecznie zlikwidowac. Ja wlasnie ide
    niedlugo na zrobienie posiewu, bo nie wiem dokladnie, gdzie go mam - tzn. wiem
    na 100%, ze mialam w mleku, ale pewnie siedzi mi tez w nosie, gardle i na
    skorze. Mialam juz go leczonego antybiotykami, ale poniewaz karmilam (w mleku
    jest podobno nieszkodliwy dla dziecka), wiec te leki byly tylko takie dorazne,
    teraz mam dostac jakis "superzabojczy" (nazwa na S..., niestety nie pamietam).
    I tez chyba niestety juz raz zarazilam synka - goraczka 40 stopni, wielka gula
    (akurat mial przy uchu, dobrze ze ucho zdrowe), antybiotyk, zakaz kontaktow z
    innymi dziecmi w trakcie leczenia. Tak mi go bylo szkoda...
    --
    Szymek (troche mlodszy niz obecnie...)
  • Też mam gronkowca i na dodatek paciorkowca. Rozmawiałam o tym z lekarzem,
    powiedział, że 70-80 proc. społeczeństwa go ma. Jedni o tym wiedzą, inni nie.
    Moje dzieci też go mają. Żyjemy z tym normalnie, chorujemy tyle co inni. To po
    prostu taka uroda. Nie powoduje on żadnego uszczerbku na zdrowiu. Chyba, że
    dotanie się w niepożądane miejsce np do rany....Inaczej nie ma się czym
    przejmować. Gronkowiec jest naturalna bakterią w ciele człowieka. Np stanowi
    bakteryjną florę fizjologiczną w pochwie...
  • Mnie zawsze informowano,że gronkowiec złocisty jest nie wyleczalny-inne tak.
    Więc jak to z nim jest? Posiadam takiego i jestem ździwiona. Słyszałam że można
    go tylko przygłuszyć, uśpić na jakiś czas ale nie zlikwiodować.Iwona
  • Chyba nie masz na myśli szczepów MRSA bo tych w fizjologicznej florze
    bakteryjnej nie znajdziesz nigdzie. To typowa, szpitalna bakteria i niestety w
    szpitalach "łapie się" szczepy MRSA (zresztą na wynikach wymazów zaznaczają czy
    szczep jest metycylinooporny czy nie).

    Mój młody ma Pseudomonas aeruginosa - na niektóre antybiotyki był wrażliwy (
    aminoglikozydy, imipenem itp) ale po przeleczeniu okazało się, że młody i tak
    jest nosicielem. Z S.aureus bywa podobniesad

    Pozdrawiam
    Kasia

    --
    Michałek (15.05.2002)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12764097
  • witam ponownie. Gronkowiec mojego syna to szczep MSSA - wrażliwy na antybiotyki
    B- laktamowe z wyjątkiem : penicyliny G , amino-. carboxy, i ureidopenicylin.
    Jak dla mnie to nic mi to nie mówi , aha pozatym jest wrażliwy na większość
    antybiotyków . ostatnio lekarz mnie uspakajał ze teraz ta bakteria jest brdzo
    rozpowszechnoina ( najbardziej u przedszkolaków). No i jeszcze uspakajał ze z
    tym da się żyć . Nawet odradził robić cochwile badania czy on tam jest czy juz
    nie - no to chyba przegioł - ja juz niewiem co robić , najchętniej zrobiłabym
    badania całej rodzinie - ale czy to coś da? co z tego że będe o tym wiedzieć ?
    jak podobno nie leczy sie go jeżeli nie towarzyszy mu jakas choroba , tzn
    lepiej go nie faszerować antybiotykiem jak nie ma zadnych objawów choroby z
    jego udziałem . dziewczyny proszę piszcie jak najwięcej na ten temat , co
    wiecie ze swojego doświadczenia..... please , ja juz sie zastanawiam czy nie
    zmienic pediatry ( skapiec nawet skierowania nie chce dać na badania) aha no i
    czy naprzykład ja mogłam zarazic syna podczas porodu? czy raczej jak był na
    zabiegu przetykania kanalika łzowego? aha i czy jezeli ma go w nosie oku i
    gardle to czy moze byc on ( ten gronkowiec oczywiscie) jescze gdzieś indziej w
    jego organizmie???? a jeszcze jedno - podawałam dziecku antybiotyk do oczka bo
    ono ropieje , oczywiscie juz nie ma zabardzo wyboru w lekarstwie bo juz
    wszystkie miał , robię teraz tydzień przerwy ... jak narazie jest lekka
    poprawa , ale nie jest idealnie tzn , oczko łzawi ale juz nie ropieje , no i
    niewiem co począć dalej (zrobie ponownie wymaz ) ale co , jeżeli gronkowiec tam
    jest dalej ? to małe dziecko czy te wszystkie krople mu jakos nie zaszkodzą na
    widzenie , ?
  • Jeśli gronkowiec jest MSSA nie jest pewne czy dziecko złapało go w szpitalu
    (jeśli tak to niesamowity fuks, że właśnie takiego). Możliwe jest przeleczenie
    antybiotykami (najczęściej dają Zinnat)ale nie musi to wykluczyć to
    nosicielstwa, na pewno jednak zlikwiduje objawy chorobowe i dziecko mimo
    posiadania bakterii dziecko będzie zdrowe. Leczenie bezobjawowego zakażenia nie
    ma więc większego sensu. Co do zarażania to wrzuć sobie w google hasło:
    Staphylococcus aureus i powinnaś coś znaleść. Ja z wiadomych względów
    jestem "specjalistą" od Pseudomonas aeruginosa.
    Co do badań rodziny to lekarze pierwszego kontaktu robią problemy - powód: kasa.
    Można jednak zrobić je prywatnie.

    Pozdrawiam
    Kasia
    --
    Michałek (15.05.2002)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12764097
  • Mamy staphylococus aureus i lekarze mówia, że to flora fizjologiczna.
  • tak tak rozumiem że gronkowce i paciorkowce stanowią florę fizjologiczną , ale
    to są bakerie skórne , a są też szczepy szpitalne np MRSA . Mój syn ma szczep
    MSSA .
    Również słyszałam że nie powinno się ich zwalczać jak nie powodują jakiejś
    infekcji .
  • A paciorkowiec? Co myslisz?
  • witam . wiesz , nie chcę nikogo wprowadzać w bład , wypowiadam się tylko w
    temacie z mojego doświadczenia z tym paskudstwem. wiem tylko tyle że i to i to
    jest trudne do wyleczenia , ale oczywiście są rózne rodzaje tych bakteri , np u
    syna najpierw wykryli paciorkowca streptococcus pneumoniae (który podobno
    występuje w uchu i powoduje zapalenie ucha www.mp.pl/artykuly/index.php?
    aid=130&_tc=3E0912C48D804A58B8F3D4509127CD2A), dopiero po jakimś czasie wyszedł
    wymaz z gronkowcem .... narazie nic więceja na ten temat nie mogę
    powiedzieć ,,,, sama szukam rad i opinii
    klio.umcs.lublin.pl/~drumil/pio/gronko.html
    pozdrawiam Agnieszka

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.