Dodaj do ulubionych

Antybiotyk na zapalenie gardła???

23.10.04, 17:39
Mój Mateusz wczoraj po południu zaczął gorączkować. Miał 39 stopni. Od 2 dni
ma też słabszy apetyt, ale nie jest tak tragicznie, bywało gorzej. Także noce
ma niespokojne, szczególnie ta ostatnia. Temperatura obniżyła się rano do
37,5. Podejrzewałam, że to infekcja wirusowa, ale na wszelki wypadek
pojechałam z dzieckiem do lekarza, który orzekł że to zapalenie gardła i
przepisał antybiotyk. Zastanawiam się czy rzeczywiście ten antybiotyk jet
konieczny. Synek znajomej przechodził ostatnio także zapalenie gardła (objawy
miał podobne) i u nich lekarz nie przepisał antybiotyku, gdyż powiedział, że
to wirusowe zapalenie. U nas nie jest to pierwsze zapaleni gardła i w sumie
wtedy też było leczone antybiotykiem. Czy ktoś może wie jaka jest różnica
pomiędzy wirusowym a bakteryjnym zapaleniem gardła? Jakimi lekami Wasi
pediatrzy leczą zapalenie gardła? Nie wiem co mam robić, czy podać ten
antybiotyk, czy nie. Dziecko czuje się chyba lepiej, ale z drugiej strony jak
mu sie po nocy pogorszy, albo nie wyleczy się do końca? Z góry dziękuję za
wszelkie rady. Ewa
Edytor zaawansowany
  • 23.10.04, 19:59
    Zajrzyj na wątek porady przez net/forum.
    Jeśli nie jesteś pewna czy dać dizecku ten antybiotyk (moze rzeczywiscie nie
    trzeba), to lepiej poradź się innego lekarza. Decydowanie o antybiotyku przez
    internet to naprawdę kiepski pomysł.
  • 23.10.04, 20:06
    Jeżeli lekarz stwierdził, że to zapalenie bakteryjne, to antybiotyk może być
    potrzebny. To, że dziecko znajomej miało podobne objawy (bo też ból gardła
    zwykle jest podobny), nie oznacza, że wywołały go te same drobnoustroje. Kiedyś
    dzieci umierały na anginę, więc może nie odsądzajmy lekarzy zapisujących
    antybiotyki od czci i wiary.
  • 23.10.04, 21:32
    Kiedyś z ciekawości zapytałam pediatrę, skąd on wie, że trzeba dać antybiotyk,
    czyli, ze chorobe wywołała bakteria a nie wirus. Odpowiedział,że często na
    zasadzie obserwacji dziecka i domniemania np. że anginę wywołują w 80%
    bakterie - więc jak angina to się zwykle daje własnie antybiotyk. Tak naprawę,
    aby byc pewnym, ze choroba została wywołana przez bakterię trzeba by zrobić
    wymaz + badanie krwi, a czesto po prostu na to nie ma czasu (widac, ze dziecko
    jest poważnie chore).
    W każdym razie ja bym nie podważała decyzji lekarza...
    --
    Mamo, jak będę duży, to chcę być kierowcą w autobusie. Ale najpierw musze mieć
    żonę! Bo kto by jeździł tym autobusem, gdybym ja był chory? wink Mimko, lat 4
  • 23.10.04, 22:11
    Moje dzieci z reguly dostawaly antybiotyki na zapalenie gardla. Starsza
    coreczka (4 latka) w ubieglym roku jak debiutowala w przedszkolu, co choroba
    dostawala antybiotyk. W wiekszosci chorowala na zapalenie gardla. Ufalam
    pediatrze, wiec podawalam. Przerwy miedzy chorobami byly coraz krotsze, a
    reakcje po antybiotykach coraz gorsze. W koncu wypisalismy ja z przedszkola.
    Przestala chorowac.
    W miedzyczasie urodzil sie braciszek. Zapisalismy go do tego samego pediatry.
    Pierwsze przeziebienie (2,5 mies.) rowniez leczone bylo antybiotykiem
    (doustnym). Kiedy po tygodniu okazalo sie, ze nie jest lepiej, malo brakowalo,
    a dostalby antybiotyk domiesniowo. Na szczescie uratowal nas przepis, ze nie
    daje sie zastrzykow dzieciom ponizej 3 miesiaca zycia w warunkach domowych.
    Konsultacja z innym lekarzem dowiodla, ze niepotrzebny byl antybiotyk doustny,
    a tymbardziej domiesniowy! Po tym doustnym przez pare miesiecy mial sluzowate
    kupy. Jest alergikiem pokarmowym. Antybiotyk to wywolal, a jesli nie to
    przynajmniej poglebil.
    Od tego czasu stracilam zaufanie do pediatry. Czesciej korzystalam z prywatnych
    wizyt u zaufanego lekarza, ktory w ostatecznisci przepisuje antybiotyk.
    Zdarzylo mi sie, ze pediatra w rejonie (na zastepstwie) przepisala dla corki
    bactrim na infekcje kataralna. Nie podalam go, stan sie pogorszyl, wystapila
    goraczka (38,5). W panice pojechalam do wspomnianego pediatry. Po zbadaniu,
    stwierdzila: nie ma wskazan do antybiotyku. Przepisala: isoprinosine, bioaron,
    calcium, wit C, tantum verde. Po tygodniu dziecko zdrowe.
    Podobnie bylo z synkiem. Laryngolog przepisala mu antybiotyk, bo stwierdzila
    zapalenie ucha. Znowu nie uwierzylam, pojechalam prywatnie. Znowu uslyszalam:
    nie ma wskazan do antybiotyku! Wyleczylam go kompresami w krotkim czasie, bo w
    rzeczywistosci to byl niezyt ucha.
    Jeszcze jedno. Nie zmienilam lekarza w rejonie, bo mimo wszystko cieszy sie
    bardzo dobra opinia u pacjentow. Poza tym dzieci choruja mi czesto, ostatnio co
    tydzien a nawet czesciej musze byc z nimi u lekarza, wiec koszty wizyt
    prywatnych bylyby spore.
    Jakis czas temu, kiedy lekarz z rejonu chcial zapisac corce antybiotyk na
    zapalenie gardla, zapytalam czy to konieczne. Stwierdzil, ze skoro jestem
    otwarta na inne metody leczenia, to przepisze mi lek homeopatyczny, banki itp.
    Czyli mozna inaczej, bez antybiotyku.
    Zycze zdrowia
    mama E&M
  • 23.10.04, 23:43
    Nasz 2-latek jeszcze nigdy nie dostał antybiotyku, 4-latek 1 raz, kiedy nasza
    pani doktor (chodzimy prywatnie) wyjechała na urlop. Pożniej okazało sie, że to
    nie było konieczne. Ona mówi, że antybiotyki stosuje się przy infekcjach
    bakteryjnych, nie wirusowych, jak np. zapalenie gardła.
    Ponieważ wizyta u tej pani jest dosyć kosztowna, czasem trafiamy do przychodni
    gde lekarz przeważnie przepisuje antybiotyk. Myślę, że jest to rodzaj
    asekuracji, bo co jeśli to JEST bakteria??? Mam wtedy dylemat i przeważnie
    kończy się na leczeniu domowymi sposobami + czasem leki homeopatyczne (r6,
    Engystol)- mamy już w tym pewne doświadczenie.
    Katar, kaszel gorączka do 39,5 są do opanowania. Przy podwyżonej temperaturze
    gardło jest przeważnie czerwone, nie różowe, jak u zdrowego dziecka. Tak
    wyglądają "popularne" infekcje wirusowe. Trzeba zwrócić uwagę, jeśli są
    jaśniejsze naloty na migdałkach, ale my nie mieliśmy takiego przypadku.
    Od jakiegoś czasu wogóle nie chodzimy do przychodni, bo po co dziecko ma się
    czymś dodatkowo zarazić, skoro nic strasznego się nie dzieje.
    Antybiotyki osłabiają odporność dziecka, jeżeli są podawane zbyt często, bez
    wyraźnej przyczyny.
    Pozdrawiam,
    Kasia
  • 25.10.04, 13:57
    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Chyba trochę źle się wyraziłam w swoim poście
    przez co wyszłam na kogoś kto traktuje forum jak lekarza. Niestety, akurat tym
    razem nie miałam możliwości porady u innego lekarza w ciągu najbliższych 24
    godzin i trochę panikowałam. W sumie podałam ten antybiotyk za nim otrzymałam
    jakąkolwiek poradę na forum. Dziecko czuło się już dobrze, ale bałam się
    nawrotu choroby i ewentualnych komplikacji. Jeszcze raz podkreślam, że nigdy
    nie traktowałam Forum jako lekarza. Pozdrawiam Ewa

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.