antybiotyk - ile razy? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam. Mój czteroletni syn dostał antybiotyk już 6 raz w życiu, a dwuletnia
    córka 4 raz. Jestem załamana. Jak często wasze dzieci przyjmują antybiotyki?
    Dziękuję za każdą odpowiedź.
    • Mój mąż farmaceuta mówi, że antybiotyki to są najbezpieczniejsze lekarstwa.
      Problem i niebezpieczeństwo polega tylko na odpowiednim zapisaniu i podawaniu.
      Anybiotyk działa na bakterie, a nie działa na wirusy (czyli przy wirusowym
      przeziębieniu nic nie pomoże -a takie są grypy) I jeszcze b. ważne, żeby
      podawać dokładnie co do godziny antybiotyk i calą serię (nawet jak nam się
      wydaję, że już jesteśmy zdrowi i końcówki brać nie potrzeba)

      Czy Twoje dzieci za czesto dostają antybiotyki? Pewnie, że byłoby lepiej gdyby
      nasze dzieci wogóle nie chorowały, ale niestety tak nie jest. Zastanów się
      tylko czy antybiotyki były uzasadione? Ja mojej małej zrobiłam odrazu badanie
      na obecność bakterii (niestety potwierdziło sie) no i podaje antybiotyk.

      Oby nasze maluchy nie chorowały
      pzdr
      • Dzięki yuyanna. Co do zasadności antybiotyków, tylko raz miałam wątpliwości.
        mam zaufanie do prowadzącego ich lekarza i wiem, że nie poda antybiotyku jeżeli
        nie jest to konieczne. Zastanawiam sie tylko, czy moje dzieci chorują częściej
        niż inne. Z obserwacji wynika że nie. Sama jednak jako dziecko byłam leczona
        metodami naturalnymi, a antybiotyk oznaczał ciężki stan. Może dlatego teraz
        boję sie, że kuracje antybiotykowe będą rzutować na zdrowie moich dzieci.
        pociesza mnie jednak fakt, że antybiotyki nowej generacji są znacznie
        łagodniejsze.
    • Moja 4-letnia córka jeszcze nigdy w życiu nie miała antybiotyku .... ale ona po
      prostu nie choruje więc nie ma takiej potrzeby smile

      Pozdrawiam Ania z dziewczynami
      Kasia (09.2000) i Maja (10.2004)
      • Witam!!
        I właśnie sie podłamałam.... Moi chłopcy mają 22 miesiące i niestety biorą
        antybiotyk z częstotliwością raz na 1-2 miesiące sad
        I co ja mam teraz robić. Raz gardło, raz oskrzela............sad
        Ewa
        • Może lekarza powinnaś zmienić, albo przynamniej z innym (dobrym) to
          skonsultować. Mieli jakiekolwiek badania na obecność bakterii?
          Może to alergia (te oskrzela?) Ja jestem matką, nie lekarzem, więc może mylę
          się totalnie, ale dla mnie to dziwnie wygląda: antybiotyk przy każdym bólu
          gardła? Gardło bywa czerwone przy gorączce, my też mieliśmy lekarkę, która przy
          każdej gorączce diagnozowała w związku z tym zapalenie gardła i pchała się z
          antybiotykami. Na szczęście zmieniliśmy lekarza. Antybiotyki - tak, ale w razie
          KONIECZNOŚCI, a nie "na wszelki wypadek".
          Pozdrawiam.
    • Mój syn ma 3 lata i 4 miesiace i do tej pory antybiotyk miał podany tylko raz.
      Choruje (wlasciwie chorowal) czesto, ale zazwyczaj bylo to albo zapalenie
      krtani, na ktore zazwyczja nie zapisuje sie antybiotykow, albo przeziebienie,
      ktore szybko unieszkodliwialismy, dzieki czemu nie przechodzilo w powazniejsze
      choroby. Aha, synek chodzi trzeci rok do złobka, wiec ryzyko chorob jest duze.
      --
      "Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych" Nikos Kazandzakis
    • Moja 6-letnia córeczka ostała antybiotyk dopiero raz w życiu. Nadmienię tylko
      że nie jest okazem, że jest totalnym alergikiem, ma silną pyłkowicę i alergię
      na gluten. Jest jednak na diecie eliminacyjnej i dostaje leki antyalergiczne.
      Mała choruje 5-6 razy do roku na przeziębienia, zwykle łagodne, ale co roku
      zdarza nam się przynajmniej raz - zapalenie grdła, oskrzeli lub uszu, ale
      wszystko leczone jest naturalnie.
      Zdarzało mi się być nawetcztery razy u lekarza, bo mówił: jeszcze czekamy,
      niech pani przyjdzie jutro, zobaczymy. Zwykle przechodzi.
      Według mnie lekarze zbyt pochopnie przepisują antybiotyki - małą chdzi do
      rejonowego przedszkola, gdzie chodzą dzieci z okolicy zapisane do dwóch róźnych
      lekarzy i tam widać podział. W trakcie tej samej infekcji (chorują zbiorowo,
      jak to w przedszkolu)dzieci od "mojego" zrowieją szybko, bez antybiotyków,
      dzieci od drugiej lekarki dostają antybiotyk zawsze.
      Już kiedys pisałam, że lekarza, powinno się oceniać, tka jak każdą inną
      profesję - albo potrafi utrzymać osobnika w dobrym zdrowiu albo nie potrafi,
      więc należy go zmienić.
      Pytanie do mam dzieci często chorujacych: czy wsz lekaż zalecił wam kiedyś
      inhalacje, wysyłał do sanatorium, zalecając profilaktykę, rozmawiał kiedyś z
      wami na ten temat?
      Acha chciałam jescze zaznaczyć, że mimo większej liczby zapisanych dzieci, u
      mojego lekarza, nawet w sezonie pusto - dzieci znacznie mniej choruję, a on ma
      więcej czasu.
      • hm. Ja też większość chorób leczę bez antybiotyków, ale żeby udało sie tak
        wyleczyć zapalenie oskraeli to jeszcze nie słyszałam. Po prostu bałabym sie
        ryzyka, że maluszek dostanie zapalenia płuc. Co prawda moje dzieci nie miały
        nigdy zapalenia oskrzeli, ale myślę że w takiej sytuacji nie upierałabym sie
        przy leczeniu bezantybiotykowym.
        • Ja również bym się bała, gdyby nie mój lekarz. To ja, mimo że wolałabym uniknąć
          antybiotyków, chodziłam do lekarza i pytałam: panie doktorze, może już. To on
          zawsze mnie stopował i uważam, że miał rację.
          Zapalenie płuc nie przechodzi błyskawicznie w zapalenie płuc, zwłaszcza w
          przypadku starszych dzieci, a przyznaję mała pierwszy raz zachorowała poważniej
          jak miała skończony rok.
        • My wyleczylismy zapalenie oskrzeli bez antybiotyków: raz u 3-atka, zalecenie od
          lekarza (też się bałam, biorąc odpowiedzialnośc również na siebie)-wyleczone,
          w "normalnym" czasie bez nawrotów. A parę miesięcy później ja miałam zapalenie
          oskrzeli i moja lekarka kazała mi brać antybiotyk. Słabszy nie pomógł,
          przepisała coś o wiele silniejszego i kazała bezwzględnie leżeć w łóżku oraz
          przestać karmić. Wyleczyłam się sama, też bez nawrotów. Może to było
          lekkomyślne, z dziećmi nigdy bym tak nie postąpiła. Piszę o tym, żeby pokazać,
          że się da bez antybiotyków, tylko że lekarz musiałby mieć pewność, że w czasie
          kuracji dziecko jest odpowiednio odżywiane, pielęgnowane. A rodzice wymagają
          często natychmiastowego wyleczenia dzieci. Lekarze czując presję przepisują
          antybiotyki, bo jest duże prawdopodobieństwo, że w widoczny sposób nie
          zaszkodzą, może nawet pomogą (często tak, jednak ich podawanie zbyt często też
          osłabia odporność).
          Pozdrawiam.
          • Witam ponownie.
            W mojej przychodni przyjmują na zmianę 3 lekarki. I każda z nich przy prawie
            każdej wizycie - jak jest katar, stan podgorączkowy a jeszcze jak czerwobe
            gardełko to od razu daje antybiotyk. Może faktycznie idą na łatwiznę ..muśz
            epoważnie to rozwarzyć
            Powiedzcie mi proszę co w takim razie najpierw Wasi lekarze Wam polecają?? Np.
            przy gardełju? Syropy czy coś innego??
            Nadmieniam, że faktycznie nigdy moje lekarki nie doradzą jak ich uodpornić czy
            wogóle zamienić 2 zdania...

            Ewa
            • Leczymy się banalnie: eurespal, syropy, acc, panadol i witaminy. Włąściwie,
              poza maściami i lekami antyalergicznymi nic innego nie ma w nasze apteczce.

              Wydaje mi się że nie w tym rzecz - gdyby nie mój pediatra nie miałabym odwagi
              nie stosować antybiotyków. Trzęsę się nad tym moim kurczakiem, zresztą nie
              jestem lekarzem i nie byłabym w stanie ocenić, czy antybiotyk jest potrzebny
              czy nie. To lekarz ma obowiązek podjęć taką decyzję.

              Nie jestm ortodoksem - mała przyjmowała antybiotyki i gdyby miała anginę pewnie
              też by je dostała.
              Ale nie mogę poprostu słuchać opowieści o dzieciach przyjmujących antybiotyki
              kilkanaście razy w roku. Jednocześnie lekarz nie ma dozaproponowania nic, poza
              narzekaniem na przedszkola, rodziców itp.
      • Mój starszy syn pierwszy raz dostał antybiotyk jak miał 3,5 roku. Teraz ma 6,5
        i jak do tej pory brał antybiotyk 3 razy w życiu - zawsze na zapalenie
        oskrzeli. Młodszy obecnie 2,5 roku niestety pierwszy raz dostał antybiotyk od
        razu po urodzeniu, bo miał wrodzoną infekcję i od tamtej pory brał antybiotyk
        jeszcze jeden raz - na anginę.
        Nie popieram dawania dziecku na każdy katarek antybiotyku, ale jednak w
        przypadkach uzasadnionych wydaje mi się to wskazane a nawet konieczne. Pewnie,
        że można wyzdrowieć bez antybiotyków, w końcu kiedyś wcale ich nie było i też
        nie wszyscy od razu umierali na anginę czy inne zapalenie oskrzeli. Ale zawsze
        istnieje ryzyko, że słabszy organizm nie poradzi sobie bez leków z chorobą,
        albo np. wystąpią jakieś powikłania. W końcu po to wynaleziono antybiotyki,
        żeby leczyć ludzi gdy jest taka potrzeba. W mojej przychodni też jest jedna
        pediatra, która leczy dzieci homeopatycznie z zasady, i podobnie jak pisze
        sandvika przed jej gabinetem jest zawsze pusto, ale całkiem z innego powodu.
        Nikt nie chce leczyć swoich dzieci u niej, bo już niejednego chciała wyleczyć
        homeopatią z zapalenia oskrzeli i kończyło się to w szpitalu z zapaleniem
        płuc. Uważam więc, że przesada w żadną stronę nie jest dobra. Ani szprycowanie
        antybiotykami z byle powodu, ani tym bardziej unikanie za wszelką cenę
        antybiotyków jak najgorszej trucizny.
        • My nigdy katarkui stanu podgorączkowego nie leczymy antybiotykiem. Bez niego
          leczymy zapalenie krtani, infekcje gardła. Teraz zaczęło sie własnie od
          infekcji wirusowej gardła. Syn miał mokry kaszel. Przez tydzieńdostawał
          eurespalTen lek zazwyczaj nam pomaga ( na przykład córka w grudniu gorączkowała
          do 40 stopni, też miała chore gardło, eurespal pomógł). jednak u synka po
          tygodniu wdało sie zapalenien ucha. Do tego znowu wysoka gorączka i nie
          zmniejszajacy się kaszel (normalnie mijał po 5 dniach eurespalu). No i
          antybiotyk.Po drodze mała złapała kaszel. Lekarz stwierdził zmiany w
          oskrzelach. Nie dałabym jej antybiotyku, gdyby nie to, że wśród znajomych
          prawie wszystkie dzieci przechodzą właśnie ostre zapalenie oskrzeli a nawet
          zapalenie płuc. To chyba brak zimy.
          My gardziołko leczymy też tantum werde, tymsalem (w spreju). Do tego rutino
          scorbin i trilac. Prawie zawsze to pomaga. jeżeli chodzi o odporność, moje
          dzieci dostają tran. Podobno bardzo dobry. Pozdrawiam
    • Mój trzyletni synek przez pierwszy rok życia nie chorował wcale. Pierwszy raz
      zachorował w swoje pierwsze urodziny (obustronne zapalenie oskrzeli) i
      oczywiscie antybiotyk. Od tej pory na oskrzela choruje kilka razy w roku.
      Najgorzej było od września 2004 roku; zaczął chorować (ciągle oskrzela i
      zapalenia gardła), dostał antybiotyk, na kontroli OK, a dwa dni później znowu
      chory (tak przez 2 m-ce dostał antybiotyk 4 razy). Potem po 10 dniach zdrowia
      miał powiększony węzeł chłonny, 40 st. gorączki, w ciągu 5 dni 2 antybiotyki i
      brak poprawy - wylądowalismy w szpitalu; tam dostał w sumie 3 antybiotyki i
      dopiero kombinacja dwóch ostatnich pomogła, że po kilku dniach przestał
      gorączkować. Ale w szpitalu złapał jeszcze oskrzela i leczylismy je jeszcze po
      wyjsciu ze szpitala przez dwa tygodnie (w międzyczasie pulmonolog-alergolog
      zmianiła nam antybiotyk na kolejny, 8 z kolei w ciagu 3 m-cy). Teraz czekam na
      zrobienie testów alergologicznych i modlę sie aby synek nie zachorował, bo
      znowu nie bedziemy mogli ich zrobić, a wszystko wskazuje na to że te choroby
      mają podoże alergiczne.
      Tak więc niestety antybiotyki mój synek brał już bardzo wiele razy.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.