Dodaj do ulubionych

antybiotyk - ile razy?

22.01.05, 16:20
Witam. Mój czteroletni syn dostał antybiotyk już 6 raz w życiu, a dwuletnia
córka 4 raz. Jestem załamana. Jak często wasze dzieci przyjmują antybiotyki?
Dziękuję za każdą odpowiedź.
Edytor zaawansowany
  • 22.01.05, 19:19
    Mój mąż farmaceuta mówi, że antybiotyki to są najbezpieczniejsze lekarstwa.
    Problem i niebezpieczeństwo polega tylko na odpowiednim zapisaniu i podawaniu.
    Anybiotyk działa na bakterie, a nie działa na wirusy (czyli przy wirusowym
    przeziębieniu nic nie pomoże -a takie są grypy) I jeszcze b. ważne, żeby
    podawać dokładnie co do godziny antybiotyk i calą serię (nawet jak nam się
    wydaję, że już jesteśmy zdrowi i końcówki brać nie potrzeba)

    Czy Twoje dzieci za czesto dostają antybiotyki? Pewnie, że byłoby lepiej gdyby
    nasze dzieci wogóle nie chorowały, ale niestety tak nie jest. Zastanów się
    tylko czy antybiotyki były uzasadione? Ja mojej małej zrobiłam odrazu badanie
    na obecność bakterii (niestety potwierdziło sie) no i podaje antybiotyk.

    Oby nasze maluchy nie chorowały
    pzdr
  • 22.01.05, 20:53
    Dzięki yuyanna. Co do zasadności antybiotyków, tylko raz miałam wątpliwości.
    mam zaufanie do prowadzącego ich lekarza i wiem, że nie poda antybiotyku jeżeli
    nie jest to konieczne. Zastanawiam sie tylko, czy moje dzieci chorują częściej
    niż inne. Z obserwacji wynika że nie. Sama jednak jako dziecko byłam leczona
    metodami naturalnymi, a antybiotyk oznaczał ciężki stan. Może dlatego teraz
    boję sie, że kuracje antybiotykowe będą rzutować na zdrowie moich dzieci.
    pociesza mnie jednak fakt, że antybiotyki nowej generacji są znacznie
    łagodniejsze.
  • 24.01.05, 11:46
    Sama nie wiem ile razy. Nigdy nie liczyłam. Ciekawe, musze zajrzeć do książeczki
  • 24.01.05, 13:10
    Moja 4-letnia córka jeszcze nigdy w życiu nie miała antybiotyku .... ale ona po
    prostu nie choruje więc nie ma takiej potrzeby smile

    Pozdrawiam Ania z dziewczynami
    Kasia (09.2000) i Maja (10.2004)
  • 24.01.05, 13:21
    Witam!!
    I właśnie sie podłamałam.... Moi chłopcy mają 22 miesiące i niestety biorą
    antybiotyk z częstotliwością raz na 1-2 miesiące sad
    I co ja mam teraz robić. Raz gardło, raz oskrzela............sad
    Ewa
  • 24.01.05, 13:33
    Może lekarza powinnaś zmienić, albo przynamniej z innym (dobrym) to
    skonsultować. Mieli jakiekolwiek badania na obecność bakterii?
    Może to alergia (te oskrzela?) Ja jestem matką, nie lekarzem, więc może mylę
    się totalnie, ale dla mnie to dziwnie wygląda: antybiotyk przy każdym bólu
    gardła? Gardło bywa czerwone przy gorączce, my też mieliśmy lekarkę, która przy
    każdej gorączce diagnozowała w związku z tym zapalenie gardła i pchała się z
    antybiotykami. Na szczęście zmieniliśmy lekarza. Antybiotyki - tak, ale w razie
    KONIECZNOŚCI, a nie "na wszelki wypadek".
    Pozdrawiam.
  • 24.01.05, 13:34
    Mój syn ma 3 lata i 4 miesiace i do tej pory antybiotyk miał podany tylko raz.
    Choruje (wlasciwie chorowal) czesto, ale zazwyczaj bylo to albo zapalenie
    krtani, na ktore zazwyczja nie zapisuje sie antybiotykow, albo przeziebienie,
    ktore szybko unieszkodliwialismy, dzieki czemu nie przechodzilo w powazniejsze
    choroby. Aha, synek chodzi trzeci rok do złobka, wiec ryzyko chorob jest duze.
    --
    "Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych" Nikos Kazandzakis
  • 24.01.05, 14:17
    Moja 6-letnia córeczka ostała antybiotyk dopiero raz w życiu. Nadmienię tylko
    że nie jest okazem, że jest totalnym alergikiem, ma silną pyłkowicę i alergię
    na gluten. Jest jednak na diecie eliminacyjnej i dostaje leki antyalergiczne.
    Mała choruje 5-6 razy do roku na przeziębienia, zwykle łagodne, ale co roku
    zdarza nam się przynajmniej raz - zapalenie grdła, oskrzeli lub uszu, ale
    wszystko leczone jest naturalnie.
    Zdarzało mi się być nawetcztery razy u lekarza, bo mówił: jeszcze czekamy,
    niech pani przyjdzie jutro, zobaczymy. Zwykle przechodzi.
    Według mnie lekarze zbyt pochopnie przepisują antybiotyki - małą chdzi do
    rejonowego przedszkola, gdzie chodzą dzieci z okolicy zapisane do dwóch róźnych
    lekarzy i tam widać podział. W trakcie tej samej infekcji (chorują zbiorowo,
    jak to w przedszkolu)dzieci od "mojego" zrowieją szybko, bez antybiotyków,
    dzieci od drugiej lekarki dostają antybiotyk zawsze.
    Już kiedys pisałam, że lekarza, powinno się oceniać, tka jak każdą inną
    profesję - albo potrafi utrzymać osobnika w dobrym zdrowiu albo nie potrafi,
    więc należy go zmienić.
    Pytanie do mam dzieci często chorujacych: czy wsz lekaż zalecił wam kiedyś
    inhalacje, wysyłał do sanatorium, zalecając profilaktykę, rozmawiał kiedyś z
    wami na ten temat?
    Acha chciałam jescze zaznaczyć, że mimo większej liczby zapisanych dzieci, u
    mojego lekarza, nawet w sezonie pusto - dzieci znacznie mniej choruję, a on ma
    więcej czasu.
  • 24.01.05, 21:07
    hm. Ja też większość chorób leczę bez antybiotyków, ale żeby udało sie tak
    wyleczyć zapalenie oskraeli to jeszcze nie słyszałam. Po prostu bałabym sie
    ryzyka, że maluszek dostanie zapalenia płuc. Co prawda moje dzieci nie miały
    nigdy zapalenia oskrzeli, ale myślę że w takiej sytuacji nie upierałabym sie
    przy leczeniu bezantybiotykowym.
  • 24.01.05, 21:46
    Ja również bym się bała, gdyby nie mój lekarz. To ja, mimo że wolałabym uniknąć
    antybiotyków, chodziłam do lekarza i pytałam: panie doktorze, może już. To on
    zawsze mnie stopował i uważam, że miał rację.
    Zapalenie płuc nie przechodzi błyskawicznie w zapalenie płuc, zwłaszcza w
    przypadku starszych dzieci, a przyznaję mała pierwszy raz zachorowała poważniej
    jak miała skończony rok.
  • 25.01.05, 09:21
    My wyleczylismy zapalenie oskrzeli bez antybiotyków: raz u 3-atka, zalecenie od
    lekarza (też się bałam, biorąc odpowiedzialnośc również na siebie)-wyleczone,
    w "normalnym" czasie bez nawrotów. A parę miesięcy później ja miałam zapalenie
    oskrzeli i moja lekarka kazała mi brać antybiotyk. Słabszy nie pomógł,
    przepisała coś o wiele silniejszego i kazała bezwzględnie leżeć w łóżku oraz
    przestać karmić. Wyleczyłam się sama, też bez nawrotów. Może to było
    lekkomyślne, z dziećmi nigdy bym tak nie postąpiła. Piszę o tym, żeby pokazać,
    że się da bez antybiotyków, tylko że lekarz musiałby mieć pewność, że w czasie
    kuracji dziecko jest odpowiednio odżywiane, pielęgnowane. A rodzice wymagają
    często natychmiastowego wyleczenia dzieci. Lekarze czując presję przepisują
    antybiotyki, bo jest duże prawdopodobieństwo, że w widoczny sposób nie
    zaszkodzą, może nawet pomogą (często tak, jednak ich podawanie zbyt często też
    osłabia odporność).
    Pozdrawiam.
  • 25.01.05, 10:24
    Witam ponownie.
    W mojej przychodni przyjmują na zmianę 3 lekarki. I każda z nich przy prawie
    każdej wizycie - jak jest katar, stan podgorączkowy a jeszcze jak czerwobe
    gardełko to od razu daje antybiotyk. Może faktycznie idą na łatwiznę ..muśz
    epoważnie to rozwarzyć
    Powiedzcie mi proszę co w takim razie najpierw Wasi lekarze Wam polecają?? Np.
    przy gardełju? Syropy czy coś innego??
    Nadmieniam, że faktycznie nigdy moje lekarki nie doradzą jak ich uodpornić czy
    wogóle zamienić 2 zdania...

    Ewa
  • 25.01.05, 19:58
    Leczymy się banalnie: eurespal, syropy, acc, panadol i witaminy. Włąściwie,
    poza maściami i lekami antyalergicznymi nic innego nie ma w nasze apteczce.

    Wydaje mi się że nie w tym rzecz - gdyby nie mój pediatra nie miałabym odwagi
    nie stosować antybiotyków. Trzęsę się nad tym moim kurczakiem, zresztą nie
    jestem lekarzem i nie byłabym w stanie ocenić, czy antybiotyk jest potrzebny
    czy nie. To lekarz ma obowiązek podjęć taką decyzję.

    Nie jestm ortodoksem - mała przyjmowała antybiotyki i gdyby miała anginę pewnie
    też by je dostała.
    Ale nie mogę poprostu słuchać opowieści o dzieciach przyjmujących antybiotyki
    kilkanaście razy w roku. Jednocześnie lekarz nie ma dozaproponowania nic, poza
    narzekaniem na przedszkola, rodziców itp.
  • 02.02.05, 12:44
    sandvika - dzięki!!

    Podrawiam cieplutko
  • 25.01.05, 12:24
    Mój starszy syn pierwszy raz dostał antybiotyk jak miał 3,5 roku. Teraz ma 6,5
    i jak do tej pory brał antybiotyk 3 razy w życiu - zawsze na zapalenie
    oskrzeli. Młodszy obecnie 2,5 roku niestety pierwszy raz dostał antybiotyk od
    razu po urodzeniu, bo miał wrodzoną infekcję i od tamtej pory brał antybiotyk
    jeszcze jeden raz - na anginę.
    Nie popieram dawania dziecku na każdy katarek antybiotyku, ale jednak w
    przypadkach uzasadnionych wydaje mi się to wskazane a nawet konieczne. Pewnie,
    że można wyzdrowieć bez antybiotyków, w końcu kiedyś wcale ich nie było i też
    nie wszyscy od razu umierali na anginę czy inne zapalenie oskrzeli. Ale zawsze
    istnieje ryzyko, że słabszy organizm nie poradzi sobie bez leków z chorobą,
    albo np. wystąpią jakieś powikłania. W końcu po to wynaleziono antybiotyki,
    żeby leczyć ludzi gdy jest taka potrzeba. W mojej przychodni też jest jedna
    pediatra, która leczy dzieci homeopatycznie z zasady, i podobnie jak pisze
    sandvika przed jej gabinetem jest zawsze pusto, ale całkiem z innego powodu.
    Nikt nie chce leczyć swoich dzieci u niej, bo już niejednego chciała wyleczyć
    homeopatią z zapalenia oskrzeli i kończyło się to w szpitalu z zapaleniem
    płuc. Uważam więc, że przesada w żadną stronę nie jest dobra. Ani szprycowanie
    antybiotykami z byle powodu, ani tym bardziej unikanie za wszelką cenę
    antybiotyków jak najgorszej trucizny.
  • 25.01.05, 12:46
    My nigdy katarkui stanu podgorączkowego nie leczymy antybiotykiem. Bez niego
    leczymy zapalenie krtani, infekcje gardła. Teraz zaczęło sie własnie od
    infekcji wirusowej gardła. Syn miał mokry kaszel. Przez tydzieńdostawał
    eurespalTen lek zazwyczaj nam pomaga ( na przykład córka w grudniu gorączkowała
    do 40 stopni, też miała chore gardło, eurespal pomógł). jednak u synka po
    tygodniu wdało sie zapalenien ucha. Do tego znowu wysoka gorączka i nie
    zmniejszajacy się kaszel (normalnie mijał po 5 dniach eurespalu). No i
    antybiotyk.Po drodze mała złapała kaszel. Lekarz stwierdził zmiany w
    oskrzelach. Nie dałabym jej antybiotyku, gdyby nie to, że wśród znajomych
    prawie wszystkie dzieci przechodzą właśnie ostre zapalenie oskrzeli a nawet
    zapalenie płuc. To chyba brak zimy.
    My gardziołko leczymy też tantum werde, tymsalem (w spreju). Do tego rutino
    scorbin i trilac. Prawie zawsze to pomaga. jeżeli chodzi o odporność, moje
    dzieci dostają tran. Podobno bardzo dobry. Pozdrawiam
  • 25.01.05, 14:17
    Mój trzyletni synek przez pierwszy rok życia nie chorował wcale. Pierwszy raz
    zachorował w swoje pierwsze urodziny (obustronne zapalenie oskrzeli) i
    oczywiscie antybiotyk. Od tej pory na oskrzela choruje kilka razy w roku.
    Najgorzej było od września 2004 roku; zaczął chorować (ciągle oskrzela i
    zapalenia gardła), dostał antybiotyk, na kontroli OK, a dwa dni później znowu
    chory (tak przez 2 m-ce dostał antybiotyk 4 razy). Potem po 10 dniach zdrowia
    miał powiększony węzeł chłonny, 40 st. gorączki, w ciągu 5 dni 2 antybiotyki i
    brak poprawy - wylądowalismy w szpitalu; tam dostał w sumie 3 antybiotyki i
    dopiero kombinacja dwóch ostatnich pomogła, że po kilku dniach przestał
    gorączkować. Ale w szpitalu złapał jeszcze oskrzela i leczylismy je jeszcze po
    wyjsciu ze szpitala przez dwa tygodnie (w międzyczasie pulmonolog-alergolog
    zmianiła nam antybiotyk na kolejny, 8 z kolei w ciagu 3 m-cy). Teraz czekam na
    zrobienie testów alergologicznych i modlę sie aby synek nie zachorował, bo
    znowu nie bedziemy mogli ich zrobić, a wszystko wskazuje na to że te choroby
    mają podoże alergiczne.
    Tak więc niestety antybiotyki mój synek brał już bardzo wiele razy.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.