Dodaj do ulubionych

7-latek ma wstręt do jedzenia

01.02.05, 17:10
Mój synek je, jak niemowlak - dosłownie 4 rzeczy na krzyż. Nie chce spróbować
żadnej nowej potrawy, na ludzi jedzących co innego, niż on, patrzy z
obrzydzeniem. Nie wiem, czy w ogóle odczuwa głód. W szkole nie je nic, bo
przecież nie je w ogóle kanapek. Czy ktoś ma podobny problem?
Edytor zaawansowany
  • ewa2000 01.02.05, 18:51
    Minie. Nie zmuszaj , proponuj, ale miej zawsze przygotowane ulubione danie z
    tych 4 rzeczy na krzyż. Mój syn np. przez rok jadał tylko jogurty, potem nie
    chciał jeść mięsa, a do tego miał niedowagę. Nie panikowałam. Dziś je wszystko.
    Przejdzie, spokojnie.
  • muba1 01.02.05, 20:41
    Dziękuję...Ja nie panikuję i mam nadzieję, ale wakacje są koszmarem, bo jeśli w
    sklepie nie ma konkretnej bułeczki, to innej nie zje, etc. O obiedzie nie
    wspomnę, bo tylko zupa wchodzi w rachubę i to najlepiej zmiksowana. Dodam, że
    Obywatelem na co dzień opiekują się Dziadkowie i to jest problem.
  • allija 02.02.05, 08:15
    A czy je chętnie słodycze?
    Jeśli tak to wygląda na to, że z łaknieniem jest wszystko w porządku i wtedy
    trzeba tylko bezwględnie ograniczyć do nich dostęp a głód zrobi resztę.
    Jeśli nie to rzeczywiście masz problem.
  • muba1 02.02.05, 15:57
    Słodycze u nas to: wafelki prince polo, zwykłe herbatniki, lizaki lub
    biszkopty. No i chipsy, ale tylko konkretnej firmy. Te jadłby o każdej porze.
    Jednak tych "dobroci" dostaje bardzo mało i w domu ich nigdy nie ma pod ręką.
  • glinka00 02.02.05, 09:03
    Ulubiony posiłek mojego 7-letniego syna to bułka z masłem (może być bez) i woda
    (nie koniecznie mineralna). Nie jada owoców (oprócz jabłek), warzyw (oprócz
    kukurydzy) i mięsa(wyjątek kotlet schabowy "ładnie wyglądający") Po tylu latach
    (syn od urodzenia miał szczególne upodobania kulinarne) trochę się uodporniłam i
    nie rozpaczam nad każdym niezjedzonym posiłkiem. Rośnie zdrowy, rzadko choruje,
    ma mnóstwo energii więc pozostało mi tylko czekać, że może kiedyś z tego
    wyrośnie. Pozdrawiam i życzę Ci dużo cierpliwości.
  • muba1 02.02.05, 15:59
    Dziękuję. To krzepiące. Mój też ma dużo energii z tego "niejedzenia".
  • mruwa9 02.02.05, 22:40
    Po pierwsze sprobuj calkowicie odstawic puste kalorie (chipsy, slodycze, itp,
    napoje gazowane). Pewnie pod opieka dziadkow takie jedzenie stanowi fundament :-
    (. Po drugie, przez kilka dni zapisz kazda ilosc i rodzaj zjedzonego pokarmu:
    okaze sie, ze wbrew pozorom Twoj syn wcale tak malo nie zjada, ale moze zywi
    sie glownie przez podjadanie w biegu, zamiast przy stole. Po trzecie, warto
    sprobowac przestac sie tym przejmowac i nie robic problemu z niejedzenia. Im
    mniej sie odprawia egzorcyzmow nad niejadkiem, tym lepiej - paradoksalnie -
    dziecko je. U mnie taki schemat zdal egzamin i gdyby teraz babcia mojego syna
    mogla zobaczyc, co i w jakich ilosciach dziecko zjada, to by pomyslala, ze to
    nie jej wnuk...
  • muba1 03.02.05, 13:35
    Napojów gazowanych nie pije, chipsy i słodycze je kilka razy w tygodniu, nie co
    dzień. Myślę, że innych rzeczy je całkiem dużo, tylko martwi mnie, że nie chce
    nawet spróbować niczego nowego. Tak, jakby napawało go to wstrętem, czy co?
    Byliśmy nawet u psychologa, który...pierwszy raz spotkał się z takim
    przypadkiem i stwierdził, że to chyba jakaś blokada psychiczna. Rada:
    przeczekać. Tylko jest tak: klasa jedzie na wycieczkę, a mój syn nie zje ani
    kanapki, ani jabłka, czyli cały dzień jest chyba? głodny. Inne dzieci już to
    dostrzegają i on też - że jest INNY...Ja staram się nie dramatyzować. O
    wakacjach pisałam wyżej...
  • moni3012 08.06.13, 22:58
    dzień dobry
    Dziś pierwszy raz znalazłam w internecie osobę, która ma taki sam problem. Mój synek zachowuje się identycznie. Nie ma jeszcze 6 lat, idzie do pierwszej klasy po wakacjach i również nie je niczego oprócz kilku dań. Nie istnieją dla nie go żadne kanapki, wędlina, kiełbasa, czy parówki,,,,nie je żadnych serów, jajek, masła...itp. Zupy to tylko rosół i pomidorowa, wszelkie jarzynowe muszę miksować, ale już nawet w takiej postaci nie chce ich zjadać. Rano je tylko kaszę bobovita....Jestem załamana, nie wyobrażam sobie co dam mu na drugie śniadanie do szkoły....powoli brakuje mi sił. I jest coraz gorzej. Miałam nadzieję,że przedszkole mi pomoże...myliłam się...nadal nie je. Zatyka nos na widok kanapek, wędlin i kiełbasy....nawet nie chce wejść do kuchni, kiedy ja jem coś w tym rodzaju. Nie wiem co dalej robić....jest uparty, nie chce nawet próbować smaku....co robić....
    Monika
  • e-kasia27 10.06.13, 00:37
    moni3012 napisał(a):

    > dzień dobry
    > Dziś pierwszy raz znalazłam w internecie osobę, która ma taki sam problem. Mój
    > synek zachowuje się identycznie. Nie ma jeszcze 6 lat, idzie do pierwszej klasy
    > po wakacjach i również nie je niczego oprócz kilku dań. Nie istnieją dla nie g
    > o żadne kanapki, wędlina, kiełbasa, czy parówki,,,,nie je żadnych serów, jajek,
    > masła...itp.


    Masz bardzo mądrego synka.
    Przecież to wszystko, co tu wymieniłaś to same niejadalne świństwa(z wyjątkiem jajek).
    Powinnaś się cieszyć, że nie chce tego jeść.


    Zupy to tylko rosół i pomidorowa, wszelkie jarzynowe muszę miksow
    > ać, ale już nawet w takiej postaci nie chce ich zjadać. Rano je tylko kaszę bob
    > ovita....Jestem załamana, nie wyobrażam sobie co dam mu na drugie śniadanie do
    > szkoły....powoli brakuje mi sił. I jest coraz gorzej. Miałam nadzieję,że przeds
    > zkole mi pomoże...myliłam się...nadal nie je. Zatyka nos na widok kanapek, wędl
    > in i kiełbasy....nawet nie chce wejść do kuchni, kiedy ja jem coś w tym rodzaju
    > . Nie wiem co dalej robić....jest uparty, nie chce nawet próbować smaku....co r
    > obić....
    > Monika


    Nic nie robić - to znaczy nie zmuszać do jedzenia tego, czego nie chce jeść.
    A jeśli chcesz wiedzieć, dlaczego dziecko nie chce jeść, to zrób mu badania w kierunku alergii pokarmowej - mogę się założyć, że jest alergikiem.

    Mam syna, który już dawno nie jest małym dzieckiem, a też nie je żadnych wędlin, parówek, kiełbas, serów, nie je też zup, poza zupą z samej soczewicy i indyka, sosów, dżemów, majonezu, musztardy, jabłek, marchewki, pomidorów i wielu innych rzeczy.
    Zanim cokolwiek zje, to najpierw to wącha, czy się to nadaje do jedzenia, jak po zapachu stwierdza, że nie, to tego nie zje, choćby cały dzień miał nic nie jeść.
    Do szkoły zamiast kanapek nosił wafle ryżowe, albo ciasto drożdżowe upieczone w domu z samej mąki, oleju i drożdży, albo przekrojoną bułkę z kotletem w środku, albo same banany, albo naleśniki z soczewicą, albo grzanki z bananem.
    Wyrósł na fajnego faceta, jest zdrowy, nigdy choruje i czuje się świetnie.
    Wyluzuj, jedzenie wszystkiego nie jest najważniejszą rzeczą w życiu.



  • gaginia 14.06.13, 22:32
    Po przeczytaniu Twojego postu pomyslałam, że nie jestem sama.
    Mam 6 letniego syna i identyczny problem. Śniadanie kaszka, obiad banan, kolacja kaszka, każdye nowe danie twierdzi, że jest wstrętne i nie do zjedzenia lub brzydko pachnie.
    Zupy tylko rosół, żadnego II dania, czasem troszkę makaronu. jak jest głodny robi awanturę, że chce czekoladkę, gdy jej nie dostaje głoduje dalej lub sam robi sobie po kryjomu kaszkę z zimnej wody. Najgorsze, że chyba z tego powodu dochodzą ataki agresji. Łatwo pisać, że należy przeczekać i dac dziecku spokój, ale czekamy 6 lat. Badania wszytskie ok, psycholog załamuje ręce sad a on dalej nie je. Wakacje - koszmar potrafi cały dzień nic nie zjeść, a z głodu jest słaby zły zmęczony i poirytowany- nawet potrafi rzucić ww nas np. telefonem itp..
  • gaginia 14.06.13, 22:40
    Jeżeli miałabyś ochotę to proszę napisz na maila: gaginia@op.pl Chętnie porozmawiam z kimś kto ma identyczny problem. Jak przeczytałam o kaszce bobowita zmiksowanych zupach jarzynowych, których już nie chce i rosole i pomidorowej oraz zatykaniu nosa i uciekaniu jak my jemy to aż uwierzzyć nie mogę że nie jestem sama. Może łączy naszych synów coś jeszcze i razem uda nam się wpaść na to w czym jest problem.
    pozdrawiam
    Agnieszka
  • annnak 18.06.13, 12:40
    Cieszę się, że znalazłam osoby mające ten sam problem. Moja córka, obecnie 6-latka, tak samo je wybiórczo, tzn. nie je mięsa, ryb i warzyw, pod żadną postacią. W przedszkolu wcale się nie poprawiło- czasem jedzenie przy innych dzieciach pomaga - jednak zdarza się, że coś spróbuje, przeważnie jednak jej nie smakuje.Trafiliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka, do Kliniki Zaburzeń Karmienia. Tam leczą takie zaburzenia głodem. Albo w domu albo na oddziale szpitalnym. Mówią, że nie ma cudów. Powiedzieli mi, że mięso to nie problem, że nie je, ale warzywa już tak, bo nie da się zbilansować diety. Tylko że ja nie mam siły słuchać jej płaczu przez cały dzień. Na położenie na Oddziale też się nie zdecydowałam. Też czekam, że wyrośnie. Zbadam, jak piszecie, w kierunku alergii (ma podwyższone IgE całkowite) i na robale. Anemii nie ma. Słodycze bardzo lubi, ale też wybiórczo. Córka także wszystko wącha i wiele rzeczy jej brzydko pachnie. Dwa lata temu, w testach integracji sensorycznej wyszła jej duża nadwrażliwość na dotyk. Często temu towarzyszy nawrażliwość węchu. Jak ćwiczyliśmy, to było trochę lepiej, przynajmniej więcej rzeczy spróbowała. Nadwrażliwość na dotyk się znacznie zmniejszyła, więc już nie ćwiczymy, ale może by dalej pomogło. Najbardziej martwię się, że jak pójdzie do szkoły, to będzie wytykana, jako ta "inna", bo obiadu w szkole nie zje, a i w "kanapkę" nie ma co jej dać.
  • e-kasia27 10.06.13, 00:14
    Od słowa do słowa i wychodzi na to, że jesteś przewrażliwioną mamuśką.
    Miały być cztery rzeczy na krzyż, a tu proszę: batonik, herbatniki, chipsy, biszkopty, lizaki, zupa, bułeczka - to już jest więcej niż cztery.
    To znaczy, że przesadzasz - dziecko żadnego wstrętu do jedzenia nie ma!
    Tylko nie chce jeść, tego, co Ty byś chciała, żeby jadł - a to już zupełnie inna para kaloszy.

    Nie chce kanapek, to daj mu do szkoły samą bułeczkę, którą jada, po co ma siedzieć głodny?
    A batoniki, chipsy, lizaki - kilka razy w tygodniu, to chyba za dużo, na dziecko, które tylko to ma ochotę jeść.

    Do zbadania polecam trzy sprawy: robale, anemię i alergię pokarmową.
    Dzieci, które mają jakieś dziwactwa pokarmowe, często okazują się być alergikami, uczulonymi na pokarmy, których do ust nie chcą wziąć, ale też na te, które mogliby stale jeść.
    Przy anemii apetyt spada, przy robalach też, ale za to słodycze bardzo smakują.
  • easyblue 15.06.13, 09:09
    Moja 10-latka ma podobniesmile Kiedyś była "normalna", ale poszła do przedszkola i od tego czasu są szopki. Nie walczę z tym, bo efekt najczęściej bywa odwrotny - dostaje jakieś oleje, np. lniany, i inne cuda i czekam na jej przemianesmile
    --
    Najtrudniej przyznać, że nosi się w sobie diabła i umieć chwycić go za gardło w momencie, gdy tylko się ruszy.
    Ryszard Kapuściński
  • mruwa9 18.06.13, 13:14
    odpisujecie na post sprzed kilku lat. Rzeczony 7-latek ma, wedlug moich szacunkow, obecnie lat jakies 15 i pewnie ze 180 cm wzrostu.
  • annnak 18.06.13, 14:53
    Raczej "odświeżono" wątek, bo pierwszy post z 2013 roku był od osoby, która ma po prostu ten sam problem. Zawsze na forum pisze się, żeby nie zakładać nowych wątków o tym samym.... A swoją drogą, ciekawe, co słychać u tego 15-latka (dawniej 7-latka) wink
  • mariena789 09.05.17, 22:00
    Witam,
    Jestem w podobnej sytuacji.
    Mój syn ma 7 lat i już od 3 lat nie je nic tylko suchą bułkę, frytki i pije kakao.
    Nie wiem co mam robić
    Chodzi do szkoły do drugiej klasy i tam wszystkie dzieci siedzą przy stole jedzą obiad a tylko mój syn suchą bulke
  • juuuu7 14.05.17, 12:33
    Dziecko rozwija sie dobrze, nie ma zadnych zaburzen?
    U psychologa byliscie?
  • izabela810810 18.07.19, 15:01
    Witam. Mam ten sam problem z moim 6ciolatkiem. Czy u Was sie to zmienilo? Wyrosl przez te lata z tego? Jezeli tak to kiedy nastapil przelom?
  • brownie 08.08.19, 02:33
    U nas to samo sad już nie mogę patrzeć jak je wkoło te same rzeczy sad tez jestem ciekawa czy i kiedy coś ruszyło u tych wcześniejszych niejadków ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka