Atropina-krople do ...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,
    Lekarz okulista przepisał mojemu dziecku (3 lata) roztwór atropiny dla
    rozszeżenia źrenic do badania oczu. Przeczytałem o toksycznych właściwościach
    tego preparatu i mam wątpliwości czy zapuszczać to dziecku. Zwłaszcza, że
    trzeba wpuszczać je przez 3 dni dwa razy dziennie, a działanie utrzymuje się
    do 10 dni, powodując światłowsteręt i złe widzenie z bliska. Poza tym lek
    może wchłaniać się przez kanaliki łzowe, a jest to toksyna.
    Czy ktoś zapuszczał swojemu dziecku atropinę do oczu i czy zaobserwował
    jakieś skutki uboczne?
    Czy dziecko przez okres podawania kropli nie miało problemu z widzeniem? A
    spacery? Przecież śnieg+słońce przy rozszerzonych źrenicach to chyba niezbyt
    bezpieczne? Czy komuś wiadomo o jakimś bezpieczniejszym zamienniku, którego
    można użyć przy takim badaniu, najlepiej jednorazowo? Z góry dzękuję za
    odpowiedzi.
  • 07.02.05, 12:08 Odpowiedz
    wkraplałam [przed badaniem dna oka dziecku(22miesiące) atropinę 5 dni dwa razy
    dziennie...powiem Ci szczerze że też się bałam ...zresztą jak zapiszesz
    atrpopina w wyszukiwarce to zobaczysz że nie tylko jasmile)ale spoko ...było
    nieźlwe..fakt trzeba unikać spacerków po słoneczku...a jeszcze w sniegu to
    masakra -oczy wtedy bolą okrutnie-wiem po sobie...ale ogólnie dawka jest
    taka,zeby nie zaszkodzic...nie wiem czy jest coś innego ale chyba nie -poszukaj
    w wyszukiwarce sporo tego jest
    --
    Aniołek sara...06.03.90
    Kajetan...14 lat
    Kaja...23 miesiace
  • 07.02.05, 12:33 Odpowiedz
    Zakrapiałam i jeśli była słoneczna pogoda to w ogóle nie wychodziłam na spacer
    (jedynie na chwilę wieczorem, gdy słońce nie raziło).
    Natomiast mój mały miał uczulenie na atropinę - serce waliło mu tak, że stojąc
    metr od niego głośno je słyszałam, był cały czerwony na buzi i kładł się na
    podłodze. Lekarz kazał dać końską dawkę wapna i po jakiejś 1/2h przeszło.
    Podobno uczulenie na atropinę jest baardzo rzadko.

    Myslę, ze samej atropiny bac się nie trzeba, owszem, to trucizna, ale zakrapia
    się rzadko, a bardzo ułatwia ocenę budowy i pracy oka. My zamiast atropiny
    używamy od tej pory specjalnych kropli zakrapianych przed badaniem, ale one
    okropnie pieką w oczy... i nie rozszerzają tak dobrze źrenic.
    --
    Przychodzi ksiądz na kolędę. Daje Mimkowi obrazek na pamiątkę. "-A z kretem to
    nie masz???" - pyta oburzony (Mimko, lat 4,5)
  • 18.02.05, 23:13 Odpowiedz
    Dwójce moich dzieci (a były w wieku 10 miesięcy i 6 miesięcy) zapuszczałam
    atropinę i żadnych ubocznych skutków nie było. Racją jest, że światło bardzo
    razi.
  • 19.02.05, 00:04 Odpowiedz
    Ja mojej córce zakrapiałam atropinę dwa razy - nigdy nic sie nie działo.
    Atropina może czasem uczulać, to fakt, ale tak samo uczulać mogą inne
    substancje. Jest trucizną, ale przy podaniu wewnętrznym - w tych ilościach, w
    jakich się wchłania, raczej nie powinna narobić szkód. O ile wiem, zamiennika
    nie ma, a podanie atropiny jednorazowo nie przynosi u dzieci pożądanych
    rezultatów.

    Radzę odpuścić spacery po śniegu albo chodzić na nie pod wieczór lub w
    pochmurne dni. Ostatnio, kiedy moja Zuza miała zakrapiane oczy, a musiałam
    gdzies wyjść w ciągu dnia (to było miesiąc temu, a więc śnieg był) , zakładalam
    jej ciemne okulary - sprawdziły się świetnie.

    Oczywiście, że dziecko będzie widzieć trochę gorzej, zwłaszcza z bliska. Ale
    nie jest to jakieś drastyczne, można nawet nie zauważyć. Problemy z widzeniem
    moga się utrzymywać przez kilka dni po odstawieniu atropiny - cały czas, kiedy
    źrenice są rozszerzone.
    Kolejny raz radzę po prostu zaufać lekarzowi.
    POzdrawiam smile
    gemma
    --
    ty znasz moje chwyty, ja znam twoje,
    marnujemy czas.
    /R. Vailland/
  • 19.02.05, 18:41 Odpowiedz
    Powyzej roku atropina jest bezpieczna (chco lepiej 0,5% a nie standardowa 1%.
    Zamiennikiem jest tropicamid uzywany u doroslych, ale u dzieci moze on
    przeklamywac wyniki badan wiec uzywa sie atropiny. Atropina jest tez lekarstwem
    dla oczu (wiele lekow to truciznysmile)) Jako doswiadczona weteranka oddzialow
    okulistycznych - od ponad 10 lat mam problemy z oczami - moge Cie o tym
    zapewnic. Synkowi tez zakraplalam. Co do sloneczka - ja mu po prostu u optyka
    zrobilam dobre ciemne okulary z wysokim filtrem. Widzac ze ja wkladam moje i
    maja \c rozszerzone oczy wkladal je bardzo chetnie.
    Magda

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.