Ja mojej córce zakrapiałam atropinę dwa razy - nigdy nic sie nie działo.
Atropina może czasem uczulać, to fakt, ale tak samo uczulać mogą inne
substancje. Jest trucizną, ale przy podaniu wewnętrznym - w tych ilościach, w
jakich się wchłania, raczej nie powinna narobić szkód. O ile wiem, zamiennika
nie ma, a podanie atropiny jednorazowo nie przynosi u dzieci pożądanych
rezultatów.
Radzę odpuścić spacery po śniegu albo chodzić na nie pod wieczór lub w
pochmurne dni. Ostatnio, kiedy moja Zuza miała zakrapiane oczy, a musiałam
gdzies wyjść w ciągu dnia (to było miesiąc temu, a więc śnieg był) , zakładalam
jej ciemne okulary - sprawdziły się świetnie.
Oczywiście, że dziecko będzie widzieć trochę gorzej, zwłaszcza z bliska. Ale
nie jest to jakieś drastyczne, można nawet nie zauważyć. Problemy z widzeniem
moga się utrzymywać przez kilka dni po odstawieniu atropiny - cały czas, kiedy
źrenice są rozszerzone.
Kolejny raz radzę po prostu zaufać lekarzowi.
POzdrawiam
gemma
--
ty znasz moje chwyty, ja znam twoje,
marnujemy czas.
/R. Vailland/