Dodaj do ulubionych

ENDOKRYNOLOGIA-badania,kto przechodził??

01.03.05, 22:06
Proszę kochane emamy powiedzicie mi jak takie badania wyglądają,ile trwają czy
kilka dni czy tygodni.
Mam dzieciaczka 22 miesiące,waga 19 kg sad
Trochę się boję.Jesteśmy z Wrocławia.Może któraś z Was już przechodziła przez to?
Pomożcie,plisss

Ewa
Edytor zaawansowany
  • 01.03.05, 22:55
    Bardzo ogolnie zadałaś to pytanie, problemy endokrynologiczne sa przeciez
    rozmaite. Domyślam sie, że chodzi o nadwagę, ale lekarz postawił chyba jakąś
    hipotezę? Nie piszesz nawet, czy to dziewczynka czy chłopczyk. Moge Ci napisć
    tyle, co wiem z naszego doświadczenia. Moja córka, kiedy miała 18-24 miesiące
    przeszła serię badan endokrynologicznych w kierunku przedwczesnego dojrzewania
    (objaw: powiększone gruczoły piersiowe) oraz zbyt wysokiego steżenia jednego z
    hormonów (prolaktyny) Wstępne badania, przeprowadzane w poradniach
    przyszpitalnych (CZDiM w Katowicach):
    - badania z krwi (pobieranie z żyły) - poziomy hormonów
    - rtg nadgarstka (w ten sposoób ustala się wiek kostny)
    - usg miednicy małej (czy nie jajeczkuje)
    Ponieważ wyniki były niejasne, trafiła na czterodniową obserwację do szpitala.
    Badania właściwie te same, tylko więcej tych z krwi (ale miała założony wenflon,
    więc nie było tak źle).
    Wykluczono przedwczesne dojrzewanie, ale z prolaktyną nadal sprawa niejsna. W
    wieku 24 mies. miała rezonans magnetyczny przysadki mózgowej (badanie
    bezbolesne, ale w zieczuleniu ogólnym, dożylnym - znowu wenflon), ktory też
    niczego nie wyjaśnił i czeka nas kontrola w grudniu. Co dwa-trzy miesiące nadal
    mamy kontrolne badania poziomu prolaktyny (z żyły).
    Tyle mogę powiedzieć, jeśli by Cię cos jeszcze interesowało, to napisz.
    Pozdrawiam Ciebie i moj ukochany Wrocław.
    --
    Marzena i Julka (15.12.2002) i fasolka (? 09.2005):
    lilypie.com/cache2/0/22600001.png
  • 02.03.05, 08:15
    Już odpisuję...nie bardzo wiedziałam z czym to się je i stąd tylkoszybki i
    krótki mój post.To chyba z nerwów,ze strachu.
    Jest to chłopiec ma 22 miesiące waży 19,6 kg! Przy okazji wizytu u pani
    alergolog która jest pediatrą(priv) doktor przeraziła się jego wagą.Co mojej
    pani doktor chyba wydawało się ok,bo nic a nic na ten temat nie mówiła.
    Teraz wiem że to też moja wina i biję się w pierś.
    Adaś jest/był(odstawiam go) karmiony piersią.Uwielbiał cysia,a ponadto jadł
    normalne posiłki.Ale mój starszy syn jadł tak samo i wcale tyle nie ważył.Ale
    nie ważne.
    Mały ma być poddany badaniom ,dokładnie nie wiem jeszcze jakim,ale w kierunku
    nadwagi oczywiście.Dziś dopiero idę po skierowanie do mojej pani doktor.Mały ma
    dysprporcję w budowie ciała,chód kaczkowaty(przy jego wadze to nie dziwne) i
    jeszcze małego siuśka w porównaniu do reszty.
    Mam pytanie czy byłaś przy tych badaniach?Te pierwsze badania jak wyglądały?Nie
    musiałaś zostawiać dziecka w szpitalu na noc?
    na pewno jeszcze zasypię Cię pytaniami jak się czegoś więcej dowiem.

    Ewa

    mój gg 4418712
  • 02.03.05, 12:35
    Mój synek z powodu szybkiego przybierania na wadze (ok 2 kg w początkowych
    miesiącach)też miał badania endokrynologiczne (w kierunku niedoczynności
    tarczycy - bo niedoczynność może właśnie powodowac nadwagę). Są to badania
    krwi: hormonów TSH oraz FT3,FT4.
    Dodatkowo mały miał badanie w kierunku cukrzycy. Wszystkie badania wyszły ok -
    po prostu ten typ juz tak ma, więc nie martw się na zapas
  • 02.03.05, 12:47
    dzięki...
    Adaś też tak dużo przybierał na początku,no i teraz ciągle przybiera na wadze a
    chyba już nie powinien..
    Ile ma Twój synek teraz,ile waży?

    Ewa
  • 02.03.05, 21:28
    Ewciu,
    oczywiście nie zostawiłam Małej ani na sekundę, wszystkie badania miała
    wykonywane siedząc na moich kolanach (czy raczej wyrywając się, bo nie
    przebiegało to bezboleśnie). Tak samo w szpitalu byłam z nią cały czas, miałyśmy
    dobre warunki (osobny pokój). Wasze badania na pewno też się zaczną od
    pobierania krwi i nie jest to przyjemne, dziecko potem na długi czas może się
    zniechęcić do jakiegokolwiek lekarza (tak było u nas). Trochę pomaga
    posmarowanie ręki lignokainą (na 15 min. przed) lub żelem Emla (pół godziny).
    Obydwa na receptę i wymaga to trochę współpracy z pielęgniarką. Ale może warto,
    bo ostatnio JUlka powiedziła mi, że nie bolało, tylko trochę ukłuło (ale i tak
    ryczała).
    Gdybyście szli do szpitala, czego oczywiście nie zycze, to trzeba dziecko
    przygotować psychicznie i będzie w miarę ok/. Trzymam kciuki, jak tylko chcesz,
    możesz pisać na priva

    --
    Marzena i Julka (15.12.2002) i fasolka (? 09.2005)
    :lilypie.com/cache2/0/22600001.png
  • 03.03.05, 11:08
    Jak długo byliście w klinice?Ile takie badania trwają?Kilka dni? Pani doktor
    mówiła nam żebyśmy załatwili pobyt dzienny,czyli zabieram dzieciaczka na noc do
    domu.W domu mam jeszcze drugiego synka.
    A jak to jest z tymżelem Emla?Mam receptę,ale ponoć trzeba plaster nakleić a
    wiadomo ze odklejanie go nie jest chyba przyjemne.No i uczulać może.Ale chyba
    spróbuję.

    Ewa
  • 03.03.05, 08:39
    Kuba ma teraz 18 m-cy i waży 16 kg - tyle samo co jego trzyletni brat...
    Jest też wysoki - 88 cm. Dopiero teraz zauważam, że zaczyna przybierać na wadze
    w dużo mniejszym tempie niż dotychczas. Jak się urodził ważył 3800, czyli w
    normie. Żadnych wielkoludów u nas w rodzinie nie ma...(oprócz Kuby wink )
    Oprócz badań krwi, ważnym sygnałem jest zachowanie dziecka - dzieci z
    niedoczynnością tarczycy i cukrzycą oprócz przybierania na wadze są senne i
    mało ruchliwe. Jeżeli twój synek pomimo wagi jest energiczny i dobrze się
    rozwija, to oczywiście badania bym zrobiła ale na spokojnie, bo powinny być ok.
    Pozdrawiam,
    Kasia
  • 03.03.05, 08:40
    Cześć, mam na imię Ania. Mój synek też miał robione badania endokrynologiczne,
    a konkretnie badania hormonów TSH, FT3, FT4. Miał niwielką niedoczynność
    tarczycy, która ustąpiła samoistnie po ok. 6 miesiącach. Faktycznie,
    niedoczynność tarczycy może powodować nadwagę, zaparcia. W naszym przypadku
    wszystko skończyło się dobrze, ale mały też nie jest kruszynką. Waży 14 kg i ma
    18 miesięcy, więc wydaje mi się, że nie masz czym się martwić. Jestem ciekawa
    jak duzy urodził się twój skarb?
    Ja też jestem z Wrocławia. Czy konsultowaliście małego w Poradni Endokrynologii
    na Wrońskiego ( Kliniki Akademii Medycznej ). Kto was skierował na te badania,
    pediatra czy endokrynolog?
    Pozdrawiam Ewuś i nie martw się, wszytsko będzie dobrze.
  • 03.03.05, 08:51
    Aniu,
    mój starszy synek (3 lata) też miał niewielką niedoczynność tarczycy. TSH
    trochę powyżej normy (ok 5 do 7). Dostawał hormony (Eferox) w małych dawkach.
    Tylko my dopiero niedawno odstawiliśmy mu leki. Wcześniejsze próby odstawienia
    powodowały niewielkie wahania TSH i na wszelki wypadek dostawał do 3 roku
    zycia. Ostatnie badanie 2 m-ce po odstawieniu wyszło bardzo dobrze, więc jestem
    dobrej myśli. A synek rozwija się świetnie.
    My też jestesmy z Wrocławia (akualnie w Warszawie) leczyliśmy się w Poradni
    Endokrynologii na Wrońskiego, a potem w poradni przy szpitalu Korczaka
    Pozdrawiam,
    Kasia
  • 03.03.05, 09:48
    Cieszę się Kasiu, że wszystko jest już dobrze. my za jakiś czas w takim razie
    powtórzymy badania hormonów, tak dla pewności. Nasza pediatra twierdzi, że
    bardzo dużo dzieci ma niedoczynność tarczycy, która mija samoistnie, jednak
    nieliczni lekarze kierują na te badania. Dużo rodziców nie ma nawet pojęcia, że
    ich pociechy mają nadczynnoćś czy niedoczynność. Mówię tu oczywiście o
    niwielkich odchyleniach od normy.U nas wyszło to akurat przez przypadek, Marcin
    trafił do szpitala z ciężkimi zaparciami.
    Kasiu, Napisz mi jeszcze proszę, czy będziecie powtarzać badania i w jakim
    odtępie czasowym. Pobranie krwi u MArcina to istny koszmar!!! Płakałam ja, on
    się zanosił,TRAGEDIA, strasznie się tego boję. On nawet po ostatnim pobraniu
    boi się pediatry...
    Całuski
  • 03.03.05, 10:39
    Hej kochane mamy,dzięki za słowa otuchy.
    Adaś jest bardzo bardzo ruchliwy,biega,skacze i wszędzie go pełno.
    Urodził się z wagą 3790,56 cm w 38 tyg ciąży.Starszy syn miał 450 i 57 cm(41 tyg
    ciąż) Przy porodzie dostał tylko 7 pkt w skali Apgar a w 3 min już 9 pkt.Miał
    robione usg głowy i brzuszka i było ok.No i pęknięty obojczyksad
    Od małuśkiego z wagą idzie jak burza.Na początku może i był mniej ruchliwy niż
    jest jego starszy brat ale przecież każde dziecko jest inne.W tej chwili potrafi
    skakać,odrywa się od ziemi!
    Skierowanie dostałam od swojej pediatry ale wcześniej byłam u pani
    alergolog-pediatry i ona bardzo się wagą Adasia przejęła.

    Mam też właśnie zgłosić się teraz zarejestrować Adacha oczywiście na
    Wrońskiego,macie może nr tel,albo powiedzicie jak to załatwić.Czy długo się
    czeka?Rejestrują cały dzień?Troszkę odwlekam to wszystko bo się normalnie
    boję...teraz jeszcze odstawiamy się od cysia.On ryczy,ja ryczę.

    Dostałam też skierowanie na badania,morfologia,ob,cukier alat i coś tam jeszcze
    i mam to zrobić zanim pójdziemy do kliniki.Ale czy warto pobierać mu teraz krew
    jak tam i tak będą robić te same badania?

    Co do zaparać,to jak był Adaś maluchem tak do może roku to robił kupki co 2
    dni.Ale nie były to twarde stolce.


    A dziś ma rozwolnienie,chyba po soku bo wczoraj mu dałam po dłuższej przerwie.


    Ewa

    gg 4418712
  • 03.03.05, 11:46
    Klinika Endokrynologii Wieku Rozwojowego
    ul. J.M. Wrońskiego 13 c
    tel. do rejestracji 320 06 54

    Czasami są tam spore kolejki, nerwowa atmosfera na korytarzu, ale nie zrażąj
    się, mają tam naprawdę dobrych fachowców. Ja zrobiłabym wszystkie badania tam
    na Wrońskiego. Nawet jakbyś miała za to zapłacić to dziecko będą męczyć tylko
    raz. Ja tak zrobiłam. Mają tam dobre laboratorium, pielęgniarki fachowo si
    pobierają. U mojego Marcina jest problem z pobraniem krwi, ma pulchniutkie
    rączki, nie można znaleźć żyły. Zrobiły to świetnie. Kilka sekund i diwe pełne
    probówki krwi pobrane.
    Waga mojego synka martwi mnie tylko czasmi, ale wierze, że on z tego wyrośnie.
    Nie je słodyczy, jogurty naturalne, warzywka, owoce, prawie książkowo, a pomimo
    tego dalej przybiera...
  • 03.03.05, 12:01
    Dzięki za namiary,już wcześniej znalazłam w neciesmile Ale dzwoniłam i
    zarejestrowałam się dopiero na 29 czerwca!!!No tragedia normalnie.
    Właśnie się zastanawiałam po co mam mu robić te badania jak tam i tak będą mu
    pobierać krew.
    Właśnie obawiam się tego pobierania,bo mój Adaś ma bardzo pulchne rączki.Zero
    ,nie ma śladu nawet że tam są żyły.Ale on waży 19,600 więc chyba nie
    dziwne.Trzeba trafić na śleposad
    Mnie też wszyscy mówią że wyrośnie,że on to przez tego cysia taki
    jest...zobaczymy co dalej będzie.
    Dzięki jeszcze raz za pomoc.
    Ewa
  • 03.03.05, 12:19
    Nie wiem, czy przez cyca. Mój Marcin od początku był karmiony sztucznie, nie
    chciał cyca... Nie bój się pobrania krwi, na klinikach robią to naprawdę
    dobrze. My ostatnio robiliśmy kontrolne wyniki ( morfologia, hormony ). W
    przychodni nie potrafiły pobrać krwi, nie znalazły żyły, odesłały nas do
    przywatnego laboratorium na Powstańców Śląskich. Panie też fachowo zrobiły to
    co do nich należało. Wypisały nam rachunek i w przychodni zwrócili nam
    pieniądze.
    Wiesz, możesz też zrobić te badania o których pisałaś + hormony ( pogadaj z
    pediatrą niech da skierowanie, chociaż tylko jeden TSH jest refundowany, za
    reszte muszisz sama zapłacić; ok 25 zł jeden czyli 50 zł ) i już z wynikami
    pójdziesz do endokrynologa. Skoro zapisy są na czerwiec to szkoda "pustej"
    wizyty, pójdziesz z wynikami. Jeśli tam lekarz uzna na podstawie tych wyników
    z którymi przyszłaś, że trzeba zrobić dodatkowe badania to je zleci. A może
    wystaczą wasze wyniki.
    koszmarne są te czasy oczekiwań na wizytę u specjalisty ...
  • 03.03.05, 12:28
    Czerwiec to bardzo odległy termin. Ja na Twoim miejscu zrobiłabym badania teraz
    + badanie TSH, FT3, FT4 i z tymi wynikami poszła do endokrynologa. Polecam
    poradnię przy szpitalu Korczaka - nie ma tam takich kolejek, my chodziliśmy do
    dr Kosteckiej (albo jakos tak - mogłam przekręcić). Byłam bardzo zadowolona -
    wcześniej chodziliśmy na Wrońskiego, ale własnie z powodu tych kolejek
    przenieśliśmy się
  • 03.03.05, 13:00
    Jest jeszcze jedno rozwiązanie. Z wynikami pójść prywatnie do lekarza. Nie
    wiem, czy chcesz, ale uważam, że warto to rozważyć. W sumie dlaczego miałabyś
    iść od razu na oddział?... Sama nie wiem, ale najpierw powinniście przejść
    przez poradnie. Może dowiedz się jak wygląda sprawa w Korczaku, czerwiec to
    koszmarnie odległy termin
  • 03.03.05, 12:28
    Chyba masz rację,od razu warto iść z wynikami.
    pani doktor ta która zasugerowała żeby go hospitalizować powiedziała że jakby
    nie było miejsc to żębym do niej dzwoniła bo to bardzo pilna sprawa.A ja się
    zastanawiam czy to skierowanie które miałam dostać od swojej lekarki 1 kontaktu
    to miało być do poradni endokrynologicznej czy od razu do kliniki.Jak to u Was było?

    Ewa
  • 03.03.05, 13:38
    U nas było do poradni. Myślę, że u ciebie tez chodzi o poradnię - bo chyba nie
    ma potrzeby przyjmowania na odział w celu pobrania krwi. Nawet gdyby coś nie
    tak wyszło w wynikach, to raczej nie leczy się tego w szpitalu.
  • 03.03.05, 13:57
    Dzięki,trochę się pogubiłam bo ta lekarka coś mówiła o hospitalizacji.Czyli to
    chyba leczenie szpitalne.I jeszcze żebym załatwiła sobie pobyt dzienny.
    Wszystko wyjdzie w praktyce,będę próbowała się dostać innymi drogami do
    endokrynologa.
    Pozdrawiam Was mocno i uściski,Ewa
  • 03.03.05, 12:37
    Na pewno będziemy co jakiś czas kontrolowac wyniki - na razie sprawdzam co 3-4
    m-ce, jak następne będą ok to bedę sprawdzać co pół roku.
    Na szczęscie Filip już co nieco rozumie, ma teraz 3 lata, więc można mu
    wytłumaczyć, że pobranie krwi jest konieczne.
  • 03.03.05, 20:15
    Odpowiadam jeszcze na Twoje pytania dotyczące naszego pobytu w szpitalu -
    byłysmy 4 dni (noce), choć moim zdaniem trochę dla wygody lekarzy - można było
    to chyba zrobić w dwa dni. Ale może to i miało sens, bo przynajmniej Julka
    oswoiła się ze szpitalem (w pierwszym dniu nie było żadnych badań) i zniosła ten
    pobyt całkiem dobrze. Natomiast drugi raz, na rezonansie, byliśmy na pobycie
    dziennym i paradoksalnie było gorzej! Przyjechaliśmy, od razu na dzien dobry
    wenflon, badania - mała była bardzo rozdygotana i jeszcze przez jakieś dwa
    tygodnie dochodziła do siebie. Ale oczywiście nikt rozumny nie zdecyduje się
    dobrowolnie na pobyt w szpitalu, zwłaszcza, jeśli w domu jest drugi maluch.
    Co do żelu Emla, to ja nie stosowałam, używam lignokainy. ale myślę., że w
    ulotce jest wszystko dokładnie wyjaśnione.
    W każdym razie trzeba dziecko do tych badań przygotować (my się bawiliśmy w domu
    strzykawkami, wenflonami), nie mówić, że nic nie będzie bolało, tylko że troszkę
    ukłuje, wyjasniać, że to konieczne. Dzieci są zresztą różne, na pewno jedne
    znoszą to lepiej, inne gorzej. Dużo też zależy od pielęgniarki, też raz
    doświadczyłam takiej, która się bardziej bała tego wkłucia od Julki, ale na
    szczęscie w takich klinikach pracują osoby z doświadczeniem (choć nie zawsze z
    odpowiednim podejściem do dzieci, ale to już inna kwestia).
    Podobnie jak dziewczyny, doradzam Ci zrobienie badań wcześniej, ale wybierz
    sprawdzone laboratorium. Ja niedawno miałam fałszywy wynik z labu ponoć bardzo
    dobrego, z certyfikatami etc. Może da się odpłatnie wykonać w klinice?
    --
    Marzena i Julka (15.12.2002) i fasolka (? 09.2005):
    lilypie.com/cache2/0/22600001.png
  • 04.03.05, 10:27
    Dzięki za odpowiedź.

    Powiedzcie mi kochane czy też czekałyście na wizytę tak długo?ta pani doktor
    obiecała że nam pomoże dostać się jakby były problemy ale zadzowniłam dziś a
    tu...albo muszę czekać albo priv,i mam zadzownić po niedzieli zapytać o jakiś
    kontakt do endokrynologa bo ja nie znam nikogo dobrego,zresztą żadnego nie
    znam.A może macie kogoś godnego zaufania,jakieś namiary?

    Ewa
  • 04.03.05, 11:41
    Ewa,
    tak jak ci pisałam wcześniej - ja nie chcąc czekać w kilkumiesięcznych
    kolejkach do Poradni w klinice, przeniosłam się do poradni przy szpitalu
    Korczaka (dr Kostecka). Polecam. Pani doktor przyjmowała także prywatnie w
    Promyku Słońca
    Kasia
  • 04.03.05, 11:51
    Dzięki,będę próbować się tam dostać...
  • 04.03.05, 11:57
    Proszę podaj mi namiary do rejestracji...plisss
  • 07.03.05, 11:24
    Niestety nie mam namiarów - jestem teraz w Warszawie. Na informacji na pewno
    podadzą ci nr tel. do szpitala im. Korczaka, a tam dowiesz się reszty...
    Pozdrawiam i życzę powodzenia,
    Kasia

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.