Dodaj do ulubionych

stopy płasko-koślawe

14.06.05, 18:00
U mojego synka (2,5 roku), ortopeda właśnie stwierdził tę wadę. Wada jest duża i zapisał buty ortopedyczne, wkładki supinujące, kompresy ciepłe, z których należy robić okłady. Nie wolno mu siedzieć z podpartymi nóżkami. Musi siadać dużo po turecku i jak najmniej chodzić. Moje pytanie dotyczy rzeczy, które należy wykupić tzn. butów i wkładek i kompresów. Może ktoś wie czy jest to jakoś refundowane (podejrzewam że niestety niesad. Właśnie niedawno kupiłam mu buciki skórkowe, że sztywnym zapiętkiem i profilowaną wkładką. Wydałam na nie prawie 100, a teraz okazuje się, potrzebne będą drugie. Pytam bo nie chcę kupować wszystkiego o czym tylko ktoś wspomni, z drugiej strony chodzi o zdrowie dziecka. Może ktoś zna koszt tych rzeczy? Dowiem się oczywiście na miejscu, ale chciałbym być przygotowana tak mniej więcej, bo fundusze zaczynam mieć ograniczonesad. Będę wdzięczna za wszelką informację.
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 15.06.05, 08:20
    u każdego może to wyglądać inaczej i zalecone leczenie też może być inne.Mój
    też ma takie stopy, stawia je do środka nam ani pierwszy, ani drugi lekarz nie
    zalecał wkładek, bo one nic nie leczą, stopa wtedy zachowuje się
    biernie.Ćwiczymy natomiast mięśnie brzucha, żeby prawidłowo utrzymywały
    miednicę.U niego jest to wada fizjologiczna-jeszcze, nie wrodzona.Pozdrawiam.
  • 15.06.05, 10:07
    Stopy płasko -koślawe miały moje dzieci. Najstarszy syn (obecnie 17 latek) miał
    bardzo wykrzywione stopy, tak, że buty z miękka podeszwa po jakims czasie miały
    ściętą podeszwę prawie pod kątem 45 stopni. Zalecone mieliśmy ćwiczenia stóp,
    które robiliśmy dosyć długo. Poza tym wysoko, poza kostkę sznurowane trzewiki,
    ale zwykłe, nie ortopedyczne. Wada cofnęła się i teraz jest prawie
    niezauważalna.
    Na buty i pomoce ortopedyczne jest refundacja z PCPR-u, ale pod warunkiem, że
    dziecko ma orzeczenie o niepełnosprawności.
  • 15.06.05, 10:49
    Niestety buty typu specjalistycznego są bardzo drogie refundacja raz w roku max
    275 zł a buty 459 zł w przypadku mojego synka (niedorozwój lewej nogi ze
    skrótem 2 cm + koślawość) a stopa przecież rośnie nie raz w roku śmiechu warte
    te dofinansowania. Napewno zalezy ci na czasie a jeżeli chodzi o załatwianie
    papierów odnośnie stopnia niepełnosprawności itd to droga przez tzw mękę.
    Słuchaj zawsze możesz zwrócić sie z prośbą o pomoc do w zalezności gdzie
    mieszkasz jeżeli w mieście go MOPS jeżeli poza do PCPR wziąść zaświadczenia
    lekarskie i złozyć wniosek o zapomogę możesz też do NFZ bezpośrednio ja pisze
    już wszędzie bo muszę kupować dwie pary jedne do domu drugie na dwór oprócz
    tego teraz sandały i pełne półbuty - dofinansowanie już dostałam na poczatku
    roku a teraz wszystko z własnej kieszeni co 2.5 miesiąca nowe buty i koszt
    około 1 tys zł.
    Zobacz ile jest marnotrawionej kasy na marmury a dla naszych dzieci ciągle brak
    pieniedzy. Ja pisze część jest odmownych część pozytywnych i tak w kółko bo co
    zrobić.
    Ech szkoda gadać
    Przepraszam że tak smęcę ale mam ciężki dzień
    Pozdr Mońka
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17483903&a=174839038wr.x=2
    To jest mój skarb
  • 15.06.05, 14:45
    Na początku dzięki za wypowiedzi. A teraz przyłączę się do biadolenia monki. Naprawdę szczerze współczuję. I zaraz cholera mnie bierze, że lekarz "państwowy" wystawia lekko receptę, która jest niczym innym jak tylko wskazaniem do zakupu. Byłam dziś w tym sklepie, zakupiłam wkładki i kompres (jeden) razem 45 zł. Przy okazji wiem ile kosztują butki zalecane dla synka - ok. 150 zł pełne buty jesienne. Narzie wkładki zostały dopasowane do tych które ma, bo okazały sie dobre i praktycznie niechodzone, więc nie wygniótł ich tą swoją wadliwą stopą. Ale potem będę musiała zakupić nowe. Lekarz powiedział, że przy dobrej współpracy leczenie potrwa dwa, trzy lata. No i oczywiście żadnego donoszania butów po starszym bracie. Dodatkowo chłopaki systematycznie zapadają na choroby górnych dróg oddechowych. Przykład z ostatniego m-ca. Na początek starszak zapalenie krtani, za tydzień mały zapalenie oskrzeli. No i dziś starszy obudził się znowu z gorączkąsad A w aptece na receptę dofinansowanie tylko na antybiotyk. Jak z jednej pensji i to miernej wyrobić? Powoli zaczynamy rezygnować z kolejnych rzeczy. Za miesiąc wyłaczą neostradę i będę poza siecią więc piszę ile mogęwink
    Jeszcze raz dzięki za rady i uśmiechu życzę!
    Ale sobie popisałam, a co!
  • 15.06.05, 17:01
    Moja córcia urodziła się z wadą stóp stopy końsko szpotawe teraz są płasko
    koślawe i jest stwierdzone porażenie poprzeczne niedowład stóp i spastycznośc
    mięśni stóp też mamy wskazane obuwie ortopedyczne narazie kupiliśmy
    ortopedyczne ale gotowe cena 93 zł a robione na miare 185 zł więc narazie są te
    ile człowiek musi mieć kasy córeczka ma orzeczenie o niepelnosprawności i
    zastanawiam się czy nie można dostać jakiegoś dofinansowania z PCRP prosze o
    podpowiedzi.
  • 15.06.05, 17:37
    Mój synek też ma taką wadę, poszłam z nim jak miał 1,5 roku do ortopedy
    państwowo, tam, gdzie mój rejon i od razu zapisał nam obuwie ortopedyczne.
    Wtedy pamiętam latałam do kasy chorych i załatwiałam znżki, bo można było jedną
    parę w roku mieć za darmo. Buciki były robione specjalnie na zamówienie, sporo
    nas to kosztowało czasu i nerwów. Jak mały podrósł i trzeba było zmieniac
    buciki ktoś polecił mi ortopedę-specjalistę od stóp dziecięcych. Pojechaliśmy
    do niego na prywatne konsultacje i co? Okazało się, ze synek koślawi stopy,
    ale jego wada polega na słabych mięśniach stóp i noszenie obuwia ortopedycznego
    jest wręcz niewskazane! Te obuwie jest za ciężkie dla jego i tak słabych
    mięśni! Tak więc przez pół roku psuliśmy mu stopy dalej, bo nosił ciężkie,
    sztywne buciki. Ortopeda zlecił nam oczywiście dużo ćwiczeń i jak najlżejsze
    buty ze sztywną, wysoką piętą. Synek ma teraz 6 lat, wada jest o wiele mniejsza
    niż była.
  • 15.06.05, 19:26
    Mój syn z klei miał trochę tańszą opcję, bo na kilka miesięcy miał włożone
    stopy w gips - zmieniany średnio co 23 tygodnie stopa rośnie, a przy okazji za
    kazdym razem była ustawiana). Nie miał zalecienia noszenia butów ortopedycznych
    z wkładkami, ale za to do tej pory stopy ćwiczymy (w domu - na rehabilitację
    już nie chodzimy od dawna).
    --
    bardzo przepraszam za wszelkie błędy i literówkismile
  • 15.06.05, 22:42
    A ja mam pytanie może bardzo infantylne - jak rozpoznać stopy płasko-koślawe?
    Moja córeczka ma teraz 2,5 roku, na bilansie dwulatka pediatra stwierdziła
    płaskostopie i koślawe kolana. Z zaleceń - wkładki do butów i chodzenie na boso
    po domu, a także eliminację pampersa. Na moje pytanie, czy wskazana jest wizyta
    u ortopedy stwierdziła, że nie, bo zaleci to samo. Po pół roku stosowania się
    do zaleceń pediatry poprawy nie ma żadnej, a ja mam wrażenie, że kostki mojej
    córki jeszcze bardziej "wpadają" do środka.
    Proszę napiszcie, jak się objawiają stopy płasko-koślawe, bo nie wiem, czy to,
    co ma Ola, to właśnie to? Dodam, że wybieramy się do ortopedy. Może ktoś może
    mi podać kontakt do dobrego ortopedy w Poznaniu? Najlepiej takiego, co
    specjalizuje się właśnie w stópkach.
    Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi.
    Jagoda
  • 16.06.05, 00:29
    Właśnie opisałaś klasyczny przykład stóp płasko-koślawych. Ortopeda być może
    zleci Ci Cwiczenia, choc Twoje dziecko jest jeszcze trochę małe. Ćwiczenia mogą
    też byc formą zabawy, bo to np. podnoszenie kredki, czy woreczka z grochem
    palcami nóg i wrzucanie np. do miseczki stojącej obok, ściąganie palcami nóg
    chustki, chodzenie na palcach, piętach, bokach stóp , próba rysowania kredką
    trzymaną palcami stopy na kartce. cwiczenia te najlepiej wykonywać sidząc na
    małym krzesełku z oparciem, ale odwrotnie, czyli oparcie krzesełka jest między
    nogami dziecka. Dziecko wtedy wykonując ćwiczenia naturalnie zwraca nogi do
    środka, więc ćwiczy sie koślawość kolan.
  • 16.06.05, 00:43
    Może ja się myle, ale ponoć(tak uslyszalam od lekarza) stopa formuje sie do ok 4
    roku zycia, i wczesniej nie ma sensu nic z nią robić.Czyżby lekarz opowiadał mi
    herezje??
    Alicja, mama Kubusia ze stopami plasko-koslawymiwink
  • 16.06.05, 06:45
    Do 3 lat nie powinno siędawać dzieciom wkładek do butów bo robię więcej szkody
    niż pożytku. Do tego czasu występuje fizjologiczna koślawość nóg. Pytanie tylko
    jak bez lekarza rozpoznać czy to jeszcze fizjologia czy nie?
    Tak czy inaczej najważniejsze są ćwiczenia ,bo wkładka to tylko bierny
    utzrymywacz stopy. Również przy takiej wadzie( o ile jak czytałam wcześniej nie
    jest to neurologiczna sprawa: porażenie mięśni, spastyczność), dziecku nie są
    potrzebne ortopedyczne buty. Należy tylko pamiętać o sztywnym zapiętki i
    elastycznej podeszwie. Dobre jest chodzenie po ciepłym piasku i trawie na
    bosaka, wchodzenie pod górkę i to najlepiej na stopach i rączkach z pupą
    uniesioną w górę, można rysować stopami, zbierać fasolki do pudełka, "wieszać
    pranie" nóżkami. Wiele jest zabaw ćwiczących mięśnie stóp. Można też przy
    koślawości podnieść wewnętrzną krawędz buta o ok. 0,5 cm. wtedy stopa aktywnie
    pracuje.
  • 16.06.05, 07:27
    To może jeszcze napiszę jak to wygląda u mojego dziecka. Otóż na bilansie dwulatka również pediatra zauważyła i wpisała do książeczki stopy płasko koślawe, ale powiedziała, że w tym wieku to jeszcze norma. Tyle, że syn jest niewysoki i ciężki ( wzrost 10 a waga 50 centyl), niby w normie, ale wagę swoją mawink I te jego nóżki siadają coraz bardziej. Teraz kolanka mocno się łączą, czasem mam wrażenie że zachodzą na siebie, a odległość między stopami kiedy stanie "równo" jest 10 cm ( mierzona między wewnętrznymi stronami pięt). Mały od zawsze biega po domu boso. A te buty ortopedyczne, ktore zapisał lekarz, okazały właśnie sznurowanymi, wyższymi butkami, ze sztywnym zapiętkiem, no i wkładki. U nas nie muszą być wykonane specjalnie na miarę. Acha i nie polecił ćwiczeń, oprócz siadania po turecku, tylko ciepłe kompresy na zewnętrzną część nóg. Ponoć kość ma szybciej podrosnąći wyrównać się z tą wydłużoną wewnętrzną. Słyszałyście o czymś takim?
  • 16.06.05, 22:34
    moja córcia też miała gipsy przez 5 miesięcy ale teraz jest gorzej nie wiem jak
    jest z tymi butami ortopedycznymi mamy takie zalecone ale przy tym porażeniu i
    spastyczności mięsni stóp to już sama nie wiem po tym co tu piszą stopy płasko
    koślawe poznajemy potym że kostki jakby wpadają do środka i wygina się pięta i
    płaskostopie
  • 17.06.05, 12:06
    ale jedna wada jest wrodzona(stopa w spoczynku też nie jest prawidłowa) a druga
    wada to fizjologiczna do pewnego wieku
  • 17.06.05, 13:57
    i pomyslec tylko ze wiekszosc z opisanych tu przypadkow nie mialaby tu miejsca
    gdybyscie trafily od razu do dobrego lekarza, a nie takiego z nowoczesnym
    podejsciem ktory zaklada ze chodzenie na bosaka jest najzdfrowsze, a noszenie
    bucikow profilaktycznych to stara i niedobra metoda!
    to po prostu smutne!
  • 17.06.05, 16:07
    bo noszenie bucików profilaktycznych nie zawsze jest dobre
  • 20.06.05, 09:53
    a kiedy nie jest dobre, przeciez zanim dziecko nie zacznie chodzic nie mozna
    stwierdzic zadnych wad, jezeli zamiast puscic dziecko samopas, zalozysz mu
    buciki profilaktyczne to przynajmniej ograniczysz powage wady ktora ma sie
    rozwinac,
  • 20.06.05, 13:03
    Ale czy nie ograniczysz też możliwości prawidłowego rozwoju zdrowej stopy, u
    której wada nie miała się pojawić?
  • 20.06.05, 13:17
    zdaniem naszej pani doktor nie ograniczam. zreszta te buciki wydaja sie sztywne,
    tak mi sie wydawalo, okazalo sie ze sa bardzo dla malej wygodne, paluszki
    pracuja, a rola bucikow sprowadzala sie do utrzymywania kostki i piety w
    odpowiednim polozeniu, zapobiegaly tez krzywemu stawianiu stopy, podeszwa tez
    chyba tez chyba pracuje skoro mala (2latka) ma tylko minimalne prawie
    niewidoczne plaskostopie fizjologiczne. i jeszcze raz podkreslam moja corka
    nigdy nie miala zadnych wad stopek i nozek, wizyta w wieku 1 roku i zalecenie
    POSTEPY po domu jako profilaktyka.
  • 20.06.05, 16:08
    Ja jestem zdania że profilaktyka jest najleprza napewno noszenie bucików z
    usztywnioną pietą nie zaszkodzi moje dziecko od urodzenia nosi takie buty
    ponieważ ma wade wrodzoną ale był moment kiedy Pani dr stwierdziła że jest ok i
    zaprzestaliśmy kupowania takich bucików i znów wada się pogorszyła teraz nosi
    je stale a niby jak takie butki mają zaszkodzić?Polecam.
  • 20.06.05, 16:46
    no ale to jest wada wrodzona(sama tak napisałaś) więc leczenie jak najbardziej
    w tym przypadku
  • 10.04.13, 09:52
    W takim przypadku niezwykle ważne są również odpowiednio dobrane ćw korekcyjne. Na str. Memo, producenta bucików ortopedycznych, jest zestaw do wykonywania w domu: www.memoinfo.pl/site,idea,28.html Na pewno nie zaszkodzą smile Pzdr smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.