Dodaj do ulubionych

moje dziecko!

16.08.05, 08:31
czy moge wezwac pogotowie, dziecko ma 39,6 gorączki?
czy do lekarza mam brac nieprzytomne dziecko.Bałagam, podpowiedzcie czy
podgotowie przyjedzie w tym przypadku?
Edytor zaawansowany
  • anias29 16.08.05, 08:34
    Do nas przyjechało, gdy mały w wieku 11 dni miał 39,5 stopni.
    --
    Ania z Kajtkiem 18.02.2005
  • pas_ya 16.08.05, 08:35
    Zależy od wieku dziecka.
    Najlepiej zadzwoń na pogotowie i zapytaj.
  • coffe1 16.08.05, 08:35
    ma 18 miesięcy
  • pas_ya 16.08.05, 08:38
    Ja myślę, że tak ale to od dyspozytorki zależy.
    Zadzwoń i bądź przekonywująca.
    Szybko!
  • ala67 16.08.05, 08:40
    Dzwoń i domagaj się, żeby przyjechali. Z drugiej strony - jeśli masz możliwość -
    sama zawieziesz je szybciej. Sama gorączka raczej nie postawi lekarzy we stan
    alarmu - jeśli nie towarzyszą jej inne objawy. Tyle z moich doświadczeń.
  • coffe1 16.08.05, 08:42
    nie wiem co robic! stoje i płaczę. Ma drgawki chwilowe,na policzkach wczoraj
    zauwazylam krosteczki jak potówki, na pleckach tez, na rekach.ale tak mało.Moze
    to coś wspólnego z gorączką? suchy kaszel ma i chyba cos ma z gardłem.
  • coffe1 16.08.05, 08:43
    ma odruch wymiotny,wymiotuje troche.
  • pade 16.08.05, 08:50
  • ala67 16.08.05, 08:51
    Spokojnie, nie panikuj. Masz sporo objawów - spróbuj jednak wezwać pogotowie.
    Może to być, wg mnie, mononukleoza zakaźna. U mojej córki podobnie się
    zaczynało. Gorączka, niewielka wysypka, ropne gardło (te czopy były b. wyraźne,
    jak przy anginie). Wymioty też. Zdiagnozowano z początku anginę, a później
    okazało się jw.
    Spróbuj zbić temperaturę i do lekarza. I - spokojnie - będzie dobrze, na pewno.
    U moich córek gorączka pod 40 st. to norma, jak chorują.
    Trzymaj się.
  • marjotka 16.08.05, 12:31
    Do mnie nie chcieli przyjechac. Kazali zbic temperature i przyjechac do
    nich!!!! Dodam, ze synek mial moze 5 miesięcy, a ja byłam dosłownie w szoku, ze
    zaden lekarz sie tym nie przejmuje. Na dodatek byla to niedziela pozne
    popoludnie. A synek ? okazalo sie, ze mial tzw. trzydniowke...
    --

    POMOC DLA KUBUSIA I PATRYCZKA
    www.patkub.com.pl/
  • bozia2 16.08.05, 12:44
    Trochę mnie zdziwiła autorka tematu.Dziś jest wtorek więc lekarz pediatra
    przyjmuje w przychodni.Nie lubię wzywać pogotowia,bo rzadko kiedy jeżdżą w
    karetkach pediatrzy,a co chirurg może stwierdzić u 18 mies. dziecka?
    A jeśli chodzi o noc,to w naszym mieście problem jest super rozwiązany,otóż,pod
    telefonem kom.dyżurują całodobowo lekarze rodzinni i oni mają obowiązek w nocy
    udzielać konsultacji.

    Ciekawe,co z maluszkiem,oby było dobrze.
  • czajkax2 16.08.05, 13:02
    W dzien powszedni,w godzinach otwarcia przychodni masz właśnie ta przychodnie
    do dyspozyzcji. Zadzwoń i um.ow się na wizytę domową(jezeli z małym źle)albo
    wybierzcie się sami. Ja niejednokrotnie wzywalam pogotowie do domu,np w nocy
    gdy mala gorączkowała czy wymiotowała. Jeszcze nigdy mi nie odmowiono.
    Pozdrawiam
    --
    ------------------------------------------------------
    Nie wolno wstrzymywać gazów! Niewypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się
    właśnie biorą posrane pomysły.
  • coffe1 16.08.05, 13:17
    Ja też nie wiem co robic w takich przypadkach, kiedy dziecko ledwo oddycha i
    gorączkę miało 41,5 przed dwoma godzinami.
    Nie chciałam wieśc autobusem takiego dziecka, i czekac w nieskończoność, jak
    ostatnim razem 3 godziny czekalam w poczekalni w przychodni z dzieckiem (wtedy
    miało 11 miesiecy) i 40 temperatury.

    wezwałam karetkę, zrobili mi wielką awanturę i pojechalismy do szpitala.Już
    własnie wrócilam, z dzieckiem.
    Ma angine paciorkowca (czy jakoś tak). Nie przyjmuje płynów,jedzenia.Jesli do
    jutra nie przyjmie nic, lekarz kazał przywiśc pod kroplówkę. Dostałam
    antybiotyk i inne leki. Jestem z dzieckiem w domu i martwie się czy cokolwiec
    wypije.
  • coffe1 16.08.05, 13:20
    nie wezwałabym karetki,ale byłam tak zdenerwowana i nie wiedziałam naprawdę co
    robić, ja nie wiem kiedy mozna wezwac,zeby nikt nie robił problemu.
    Zrobil awanture lekarz z karetki, to ja naprawdę jestem w szoku, skąd ja mogę
    wiedzieć w jakim przypadku nikt nie bedzie krzyczal.
  • ala67 16.08.05, 13:35
    Miałaś prawo wezwać karetkę. To nie ty jesteś nienormalna, tylko system i ten
    krajsad
    Zapewne mały dostał antybiotyk? Obserwuj teraz, czy nastąpi szybka poprawa
    (przy anginie paciorkowcowej antybiotyk powinien ją spowodować w ciągu jakichś
    48 godz).
    U mnie też rozpoznano anginę i podano antybiotyk. Tylko nic on nie pomógł. I
    właśnie to m.in. spowodowało, że zrobiono test w kierunku mononukleozy
    zakaźnej. Okazał się dodatni.
    Piszę to dlatego, że ta wysypka trochę chyba dla anginy nietypowa, za to często
    występuje przy mononukleozie. Czy na to nie zwrócono uwagi? Ale może się mylę i
    wysypka występuje też przy anginie?
    Zyczę, żeby mały szybko zdrowiał.
    Pozdrowienia
  • coffe1 16.08.05, 13:39
    dzięki! czekam na męża, bo nie mialam po drodze apteki zeby w stąpic.dopiero za
    3 godziny wykupie leki.
    Mam nadzieje ze zwalcze antybiotykiem
    pozdrawiam
  • amwaw 16.08.05, 14:02
    Następnym razem przy takiej wysokiej gorączce weź lód z lodówki, pokrusz w
    szmatce i przyłóż do żyły szyjnej(przy chrząstce tarczowatej- u mężczyzn jabłko
    adama-po lewej lub prawej stronie) i na karku( tu już niekoniecznie)-
    najważniejsze w takiej sytuacji jest ochronienie mózgu przed wysoką temperaturą.
    Dobrze, że zadzwoniłaś po pogotownie,bardzo dobrze.
    Pewnie, że nie byli zachwyceni,l że muszą ruszyć 4 litery i co z tego? To była
    jak najbardziej sytuacja uprawniająca Cię do wezwania ich i mogą Cię w nos
    pocałować.
    Życzę dziecku szybkiego powrotu do zdrowia.
    Pozdrawiam
    --
    ________
    Nasz mały Mieszkaniec
    Czyżby Dziewczynka?
  • kruffa 16.08.05, 14:08
    Jak ci się jeszcze coś takiego raz przydarzy to po zbadaniu dziecka i wypisaniu
    leków, sama opie...dol lekarza, poproś o jego nazwisko i pozostałe dane i
    powiedz że napiszesz skargę. Nie ma prawa się tak zachowywać.

    Kruffa
  • lola211 16.08.05, 15:01
    Dzwonilam na pogotowie czesto- i w sprawie dziecka i mojego zlego
    samopoczucia.Nigdy nie spotkalam sie z krzykiem, moze dlatego , ze i ja staram
    sie byc rzeczowa i glosu nie podnosze.Wysoka temp. w przypadku niemowlaka jest
    jak najbardziej uzasadnieniem dla dzwonienia na pogotowie.Gdy dziecko bylo
    wieksze dzwonilam z reguły w nocy- gdy wymiotowalo, mialo biegunke(w ten sposob
    kilka razy zawieziono nas od razu do szpitala).W ciagu dnia jechalam do
    przychodni, ale mam blisko i nie korzystam z komunikacji miejskiej.
    Zadzwonic zawsze mozna, dyspozytor nie ma prawa krzyczec, za to mu placa, by
    odbieral zgloszenia i decydowal czy wyslac karetke.
  • lola211 16.08.05, 15:02
    Lekarzowi na drugi raz powiedz, zeby czepil sie dyspozytora.
  • kruffa 16.08.05, 14:00
    Mają obowiązek przyjechać. I wiem to od brata, który w pogotowiu pracuje. Nie
    mają prawa odmówić, ale niestety często ludzie dają się spławić sad

    Kruffa
  • reszka2 16.08.05, 14:07
    kruffa napisała:

    > Mają obowiązek przyjechać. I wiem to od brata, który w pogotowiu pracuje. Nie
    > mają prawa odmówić.

    Niestety.
    A potem wrzaski w TVN - Pogotowie nie dojechało do zawału, bo leczyło gorączke
    i bóle miesiączkowe.

    Szkoda że zniesli opłaty za n i e u z a s a d n i o n e wzywanie karetki.


    --
    Reszka mama Michałka i Madzi
    Dyżurka - dla lekarzy i nie tylko.
  • kruffa 16.08.05, 14:14
    Sorry, ale akurat do maleńkiego dziecka pogotowie ma obowiązek przyjechac. Brat
    jest lekarzem w pogotowiu i to właśnie on powiedział im, że jesli dziecko ma
    wysoką goraczkę, nie jestem w stanie wezwać lekarza do domu i nie mam
    możliwości dojechać z nim - nawet z tak prostego powodu - bo wpadłam w panikę -
    mam natychmiast dzwonić na pogotowie, żeby lekarz przyjechał i zbadał dziecko.

    A że przypadki (najprawdziwszy autentyk) typu dzwoni pani, ze ją pod sercem
    kłuje. Leci karetka na sygnale, dzwonią do drzwi, a tu baba otwiera i
    zdziwiona, że tak szybko, bo ona niedawno zjadła grzybki i ją jeszcze nie boli,
    ale niedługo zacznie. Baba wiedziała, że jej te grzyby zaszkodzą. I to jest
    właśnie nieuzasadnione wezwanie !!!!

    Kruffa
  • reszka2 16.08.05, 14:24
    W porząsiu. Tez pracuje w pogotowiu, ale nadal nie rozumiem roli pogotowia w
    obniżaniu gorączki. U nas na karetkach nie jeździ żaden pediatra. Żaden.
    Najczęściej chirurdzy, urolodzy in spe, nawet ginekolog. Ale pediatry nie ma
    żadnego. Dlaczego myślisz że diagnoza chirurga z PR będzie lepsza niz pediatry
    z rejonu?
    Poza tym - dziś jest normalny dzień pracy przychodni więc nie rozumiem kolejnej
    rzeczy - czy autorka wątku próbowała sie kontaktowac z pediatrą prowadzącym
    dziecko? Bo sie nie doczytałam. Próbowała? Chyba nie. Natomiast miała czas
    dziobać w klawiature kilka razy. Może czas oprzytomnieć i dla dobra dziecka
    wiedzieć co można a co trzeba robic w takich sytuacjach.

    PS Mam dwójkę dzieci, które za młodu goniły rtęć w termometrze do 41.5 .
    Zazwyczaj głęboka nocą i gdy byłam z nimi sama. Jakos udwało mi się obniżyć
    temperaturę tym co było w domu i nie przyszło mi do głowy wzywac karetki. I
    bynajmniej nie zawdzęczam tego mfaktowi posiadania dyplomu, a jedynie lekom
    p/gorączkowym i okładom.
    --
    Reszka mama Michałka i Madzi
    Dyżurka - dla lekarzy i nie tylko.
  • migotka2000 16.08.05, 17:37
    Też miałam mieszane uczucia czytając relację "na żywo" spanikowanej matki
    chorego dziecka. Czy tak trudno jest zaopatrzyć się w czopki lub syropy
    przeciwgorączkowe????
    --
    border="0"
    src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20714;104/st/20060122/dt/6/k/3d3b/
    preg.png">Malwinka?</a>
  • reszka2 16.08.05, 14:04
    Jeśli dziecko ma tylko gorączke i nic więcej - pogotowie może wezwania nie
    przyjąć, zwłaszcza w normalny dzien, kiedy jest normalna praca przychodni.
    Nic nie piszesz, czy próbowałas obniżac gorączke i czym to robiłaś - to jest
    informacja którą możesz uzyskac na telefon od lekarza rodzinnego. A jest to
    pierwsz rzecz która powinnas zrobic.

    Jak waszym zdaniem pogotowie powinno leczyc gorączkę? Dlaxczego nikt nie
    zapytał czym coffe obniżała gorączkę? Podała lek, zrobiła okład, kapiel?

    Czyli super jest super - pogotowie było, dziecko zbadane, i... dalej bez
    leczenia. Bo antybiotyk dopiero tam kiedyś wykupisz.

    Jak ja to uwielbiam...
    --
    Reszka mama Michałka i Madzi
    Dyżurka - dla lekarzy i nie tylko.
  • reszka2 16.08.05, 14:15
    No topsz, a jak pogotowie ma obniżyć gorączkę, pytam? Przecież (zakładając że
    przyjedzie ogólnolekarska, a nie erka, bo tam to już pyralgina tylko w
    zastrzykach, której małym dzieciom sie nie podaje i tak) przeciętna matka ma w
    apteczce lepsze leki przeciwgorączkowe niz karetka....

    Dziecko ma anginę - super, poda się antybiotyk, i sie wyleczy. Tylko że i tak
    może gorączkowac przez pierwsze dwa - trzy dni. I co wtedy? tez pogotowie?
    --
    Reszka mama Michałka i Madzi
    Dyżurka - dla lekarzy i nie tylko.
  • amwaw 16.08.05, 14:26
    smile
    Reszka, ale skąd ona miała wiedzieć co ma dziecko? Przecież lekarzem nie jest,
    skąd ma wiedzieć co wywołuje taką wysoką gorączkę? Do tego pisze- dziecko ma 18
    miesięcy, wymiotowała,miała drgawki, nie przyjmuje płynów, nadal nie powinna
    wzywać pogotowia? Dziecko w tym wieku nie powinno, jak wiesz, mieć takiej
    wysokiej gorączki przez dłuższy czas bo jest to groźne i dla jego zdrowia i
    życia.To jest uzasadnione wezwanie.
    Pozdr
    --
    ________
    Nasz mały Mieszkaniec
    Czyżby Dziewczynka?
  • reszka2 16.08.05, 15:03
    A po co jej taka wiedza? Ona ma wiedzieć jak obniżyc te gorączkę, czyli
    zadziałać objawowo, doraźnie - na przyczynowe leczeniei tak bedzie trzeba czasu.

    Pisałam powyżej że drgawki gorączkowe, zwłaszcza pierwszy raz - są wskazaniem
    do wezwania PR, z tym że drgawki. Nie dreszcze związane ze wzrostem temperatury.
    Nie piła i pewnikiem nie będzie pic, dopóki ból gardła jej nie przejdzie -
    najpewniej po leku przeciwbólowym (które tak sie dziwnie składa, że jest też
    przeciwgorączkowy najczęściej). Bo i tak antybiotyk w peni zadziała za dwa-
    trzy dni...

    No i co jej to pogotowie pomogło, poza dowiezieniem dziecka do szpitala?
    Przecież dalej jest bez leczenia? Bo jak rozumiemm, na razie stan ogólny nie
    był wskazaniem do zostawienia dziecka w szpitalu?
    --
    Reszka mama Michałka i Madzi
    Dyżurka - dla lekarzy i nie tylko.
  • kasia_ol1 16.08.05, 15:13
    A po co jej taka wiedza? Ona ma wiedzieć jak obniżyc te gorączkę, czyli
    > zadziałać objawowo, doraźnie - na przyczynowe leczeniei tak bedzie trzeba czasu

    pani doktor, jak Ty taka miła jesteś dla swoich pacjentów, jak to brzmi w
    postach tego wątku, to ja będę gorliwie modlić się, żeby na taką cwaniarę nie
    trafić w żadnej przychodni ani w szpitalu.
  • zona_wojtka 16.08.05, 15:30
    kasia_ol1 napisała:

    > A po co jej taka wiedza? Ona ma wiedzieć jak obniżyc te gorączkę, czyli
    > > zadziałać objawowo, doraźnie - na przyczynowe leczeniei tak bedzie trzeba
    > czasu
    >
    > pani doktor, jak Ty taka miła jesteś dla swoich pacjentów, jak to brzmi w
    > postach tego wątku, to ja będę gorliwie modlić się, żeby na taką cwaniarę nie
    > trafić w żadnej przychodni ani w szpitalu.


    Gdybym ja była lekarzem, to bym w pierwszej kolejności matkę objechała, że
    dopuściła to takiego wzrostu temperatury. Najgorzej jak panika zaćmiewa
    racjonalne myślenie...

    --
    Najszczęśliwsze małżeństwo to takie, w którym mąż jest głuchy, a żona ślepa...
  • coffe1 16.08.05, 15:33
    zona_wojtka napisała:

    > kasia_ol1 napisała:
    >
    > > A po co jej taka wiedza? Ona ma wiedzieć jak obniżyc te gorączkę, czyli
    > > > zadziałać objawowo, doraźnie - na przyczynowe leczeniei tak bedzie
    > trzeba
    > > czasu
    > >
    > > pani doktor, jak Ty taka miła jesteś dla swoich pacjentów, jak to brzmi w
    > > postach tego wątku, to ja będę gorliwie modlić się, żeby na taką cwaniarę
    > nie
    > > trafić w żadnej przychodni ani w szpitalu.
    >
    >
    > Gdybym ja była lekarzem, to bym w pierwszej kolejności matkę objechała, że
    > dopuściła to takiego wzrostu temperatury. Najgorzej jak panika zaćmiewa
    > racjonalne myślenie...
    >

    a ile mozna zbijac gorączkę? bo ja to robię od soboty, no chyba wypadało
    zadzownic po pogotowie, co skarbie?
  • moofka 16.08.05, 15:41
    coffe1 napisała:

    > a ile mozna zbijac gorączkę? bo ja to robię od soboty, no chyba wypadało
    > zadzownic po pogotowie, co skarbie?
    _____________________
    twoje dziecko goraczkuje od czterech dni, a ty dopiero teraz reagujesz?
  • coffe1 16.08.05, 15:45
    moofka napisała:

    > coffe1 napisała:
    >
    > > a ile mozna zbijac gorączkę? bo ja to robię od soboty, no chyba wypadało
    > > zadzownic po pogotowie, co skarbie?
    > _____________________
    > twoje dziecko goraczkuje od czterech dni, a ty dopiero teraz reagujesz?


    chyba nie umiesz liczyc, jak zaczęło gorączkowac w sobote wieczorem, to nie
    minelo jeszcze 3 dni. Ale temperatura była jeszcze niska.Każdy lekarz daje 3
    dni na zbicie gorączki, więc można powiedzic ze dopiero dzis ma tak wysoką.
  • mika_p 16.08.05, 18:52
    coffe1 napisała:
    >
    > a ile mozna zbijac gorączkę? bo ja to robię od soboty, no chyba wypadało
    > zadzownic po pogotowie, co skarbie?

    No nie... to niepowazne. Dziecko ma gorączkę przez dwie i pół doby, trudną do
    zbicia, a ty zamiast od rana isc do przychodni lub wezwac lekarza na wizyte
    domowa, to czekasz az sie pogorszy i wzywasz pogotowie.

    --
    Aaaaaa miało być tak pięknieeee
  • kasia_ol1 16.08.05, 15:36
    > Gdybym ja była lekarzem, to bym w pierwszej kolejności matkę objechała


    powiedz, a co to da?
    w ten sposób pokazujesz swoją wyższość?
    żenada...
  • reszka2 16.08.05, 16:05
    Jestem bardzo miła dla moich pacjentów i dlatego mnie lubią smile

    Miedzy innymi równiez za to, że odpowiadam na ich pytania, natomiast staram sie
    nie obciążać ich faktami, które i tak sa im do niczego w danej chwili
    niepotrzebne lub i tak zapomną.

    Gdy dziecko zaczyna gorączkować, matce na nic informacja ktory ze szczepów
    paciorkowca wywołał anginę u jej dziecka. musi sama zadziałać - obniżyc
    gorączkę. Czyli zrobic to, czego autorka wątku nawet nie próbowała chyba. Na
    tłumaczenie przyjdzie czas potem.

    --
    Reszka mama Michałka i Madzi
    Dyżurka - dla lekarzy i nie tylko.
  • coffe1 16.08.05, 16:23
    reszka2 napisała:

    > Jestem bardzo miła dla moich pacjentów i dlatego mnie lubią smile
    >
    > Miedzy innymi równiez za to, że odpowiadam na ich pytania, natomiast staram
    sie
    >
    > nie obciążać ich faktami, które i tak sa im do niczego w danej chwili
    > niepotrzebne lub i tak zapomną.
    >
    > Gdy dziecko zaczyna gorączkować, matce na nic informacja ktory ze szczepów
    > paciorkowca wywołał anginę u jej dziecka. musi sama zadziałać - obniżyc
    > gorączkę. Czyli zrobic to, czego autorka wątku nawet nie próbowała chyba. Na
    > tłumaczenie przyjdzie czas potem.
    >


    prędzej ty nie umiesz czytac.
  • zona_wojtka 16.08.05, 15:25
    Rozumiem, iż wg ciebie dopóki nie wiesz, na co chore jest dziecko, czekasz z tą
    gorączką, choćby kontakt z lekarzem, nieważne - w rejonie, na pogotowiu, okazał
    sie nastąpić np. za dwie godziny?...
    Myślę, że nie rozumiesz o czym mowa. Leki obniżające gorączkę podaje się
    powyżej temp. 38,5 st. Bez względu na rodzaj choroby.
    Nie wiem, jak ci to jaśniej wytłumaczyć. No nie wiem. To przecież każdy wie.
    --
    Najszczęśliwsze małżeństwo to takie, w którym mąż jest głuchy, a żona ślepa...
  • amwaw 16.08.05, 15:45
    Czy autorka postu pisze, że nie podała środka, bo mi się wydaje, że napisała,
    że ZBIJA gorączkę. Nie wiem jak Ci to inaczej wyjaśnić, że ZBIJAĆ gorączkę to
    podawać środki przeciwgorączkowe, no nie wiem...przecież to KAŻDY GŁUPI WIEuncertain
    --
    ________
    Nasz mały Mieszkaniec
    Czyżby Dziewczynka?
  • bozia2 16.08.05, 14:26
    Zgadzam się z Reszką-po co było wzywać karetkę,skoro dziecko nadal czeka na
    antybiotyk,bo mama musi czekać na tatę,on wróci weźmie receptę,pójdzie dopiero
    do apteki i tak będzie czas,kiedy dziecko powinno dostać już rdugą dawkę
    antybiotyku,a dostanie dopiero pierwszą.To w końcu po co było wzywać tą
    karetkę-chyba tylko po to,żeby siebie uspokoić.
    Mam 6 letnią córkę z bardzo dużymi problemami(ma porażenie
    mózgowe,podaczkę,nie mówi,nie widzi i inne)ale nigdy nie wzywałam
    karetki-wolałam iść na piechotę do przychodni,do doktorki,która zna moje
    dziecko,niż dzwonić po karetkę,gdzie może się okazać,że dyżur ma np.chirurg.,po
    drodze wykupywałam leki i to wydaje mi się miało jakiś sens.

    Życzę zdrowia dla dzieciątka i spokoju dla mamy.
  • coffe1 16.08.05, 14:47
    bozia2 napisała:

    > Zgadzam się z Reszką-po co było wzywać karetkę,skoro dziecko nadal czeka na
    > antybiotyk,bo mama musi czekać na tatę,on wróci weźmie receptę,pójdzie dopiero
    > do apteki i tak będzie czas,kiedy dziecko powinno dostać już rdugą dawkę
    > antybiotyku,a dostanie dopiero pierwszą.To w końcu po co było wzywać tą
    > karetkę-chyba tylko po to,żeby siebie uspokoić.
    > Mam 6 letnią córkę z bardzo dużymi problemami(ma porażenie
    > mózgowe,podaczkę,nie mówi,nie widzi i inne)ale nigdy nie wzywałam
    > karetki-wolałam iść na piechotę do przychodni,do doktorki,która zna moje
    > dziecko,niż dzwonić po karetkę,gdzie może się okazać,że dyżur ma
    np.chirurg.,po
    > drodze wykupywałam leki i to wydaje mi się miało jakiś sens.
    >
    > Życzę zdrowia dla dzieciątka i spokoju dla mamy.


    a co mam wziąśc dziecko na spacer i do apteki w kolejkę?
    czy poczekac 2 godziny na męża? wiesz myslalam ze dziecko zostanie w szpitalu,
    bo moim zdaniem miał taki stan.
  • zona_wojtka 16.08.05, 15:35
    coffe1 napisała:

    wiesz myslalam ze dziecko zostanie w szpitalu,
    > bo moim zdaniem miał taki stan.

    A wiesz, co ja myślę?

    Że może faktycznie powinnaś była poprosić lekarza, aby jednak zostawić to
    dziecko w szpitalu...
    A tak... Pewnie wyglądasz na odpowiedzialna matkę, to nie zatrzymali... Ale
    pozory mylą...
    --
    Najszczęśliwsze małżeństwo to takie, w którym mąż jest głuchy, a żona ślepa...
  • coffe1 16.08.05, 15:38
    zona_wojtka napisała:

    > coffe1 napisała:
    >
    > wiesz myslalam ze dziecko zostanie w szpitalu,
    > > bo moim zdaniem miał taki stan.
    >
    > A wiesz, co ja myślę?
    >
    > Że może faktycznie powinnaś była poprosić lekarza, aby jednak zostawić to
    > dziecko w szpitalu...
    > A tak... Pewnie wyglądasz na odpowiedzialna matkę, to nie zatrzymali... Ale
    > pozory mylą...


    pisz co chcesz, mnie to nie rusza, mądry głupiemu ustępuje...itd, dokończ
    sobie....
  • mruwa9 16.08.05, 14:19
    PO pierwsze- paracetamol czopek 125mg lub pyralgina-1/3-1/2 czopka, zaleznie od
    masy ciala i o ile dziecko nie jest uczulone. Po drugie-chlodna kapiel lub
    zimne oklady na nozki. Jesli to nie pomoze w obnizeniu temperatury lub pojawia
    sie np. drgawki czy inne objawy pogorszenia sie stanu dziecka- kontaktowac sie
    z lekarzem (dzwoniac np. do swojej poradni). Postepowanie w przypadku goraczki
    u malych dzieci powinno byc umiejetnoscia automatyczna rodzicow , tak jak mycie
    zebow, a leki przeciwgoraczkowe i przeciwbolowe (w jednym) zawsze w domu
    obecne. Nie przy kazdej goraczce konieczna jest konsultacja lekarska, nie
    mowiac o wzywaniu karetki.
  • reszka2 16.08.05, 14:26
    No, jakby były drgawki, niechby nawet i proste gorączkowe, to jednak wezwałabym
    pogotowie - licho nie śpi. Natomiast na przyszłość - luminalek w domu do
    obstawy. Rodzice to potem świetnie wiedzą i sami sobie dają radę
    Poza tym zgadzam sie z Tobą mruwo w całej swojej rozciągłości.
    --
    Reszka mama Michałka i Madzi
    Dyżurka - dla lekarzy i nie tylko.
  • bozia2 16.08.05, 14:31
    Luminalu tak sobie rodzice w domu na pewno nie mają,my musieliśmy iść po niego
    do neurologa,ale jeśli miało drgawki,to i tak mama powinna zgłosić się do
    neurologa i tak.
  • amwaw 16.08.05, 14:36
    Luminal może przepisać każdy lekarz, także rodzinny, jeżeli jest to
    uzasadnione. Niekoniecznie neurolog.
    --
    ________
    Nasz mały Mieszkaniec
    Czyżby Dziewczynka?
  • asaroth 16.08.05, 14:23
    Pogotowia do dziecka z gorączką nie ma po co wzywac bo w karetce nie ma
    pediatry szybciej będzie obłożyć lodem wziąść na ręce wezwać taksówkę i
    pojechać do szpitala o ile jest to dzień wolny lub wieczór - w przeciwnym
    wypadku do przychodni.
  • kasia_ol1 16.08.05, 14:40
    nie ma to jak przejechać się po biednej matce i pokazać jakie to wy mądrzejsze
    jesteście, nie?
    pozdrawiam
  • coffe1 16.08.05, 14:50
    kasia_ol1 napisała:

    > nie ma to jak przejechać się po biednej matce i pokazać jakie to wy mądrzejsze
    > jesteście, nie?
    > pozdrawiam

    jakby byly w mojej sytuacji to co niektóre by "gęby" nie otworzyły jak to robią
    na mnie.
  • kasia_ol1 16.08.05, 14:57
    > jakby byly w mojej sytuacji to co niektóre by "gęby" nie otworzyły jak to robią
    >
    > na mnie.

    wkurzające to, prawda?
    rady odnośnie obniżenia gorączki są ok, tylko po co te uszczypliwości?
    mam nadzieję, że gorączka maluchowi spadła chociaż troszeczkę.

  • zona_wojtka 16.08.05, 15:45
    kasia_ol1 napisała:

    > mam nadzieję, że gorączka maluchowi spadła chociaż troszeczkę.
    >


    Myślę, że coffee, nie wie, bo mimo tego, że dziecko chore poważnie, to ona
    siedzi przed kompem; i pewnie pije coffee...
    Uszczypliwości co niektórym pomagają się ocknąć.
    --
    Najszczęśliwsze małżeństwo to takie, w którym mąż jest głuchy, a żona ślepa...
  • coffe1 16.08.05, 15:47
    zona_wojtka napisała:

    > kasia_ol1 napisała:
    >
    > > mam nadzieję, że gorączka maluchowi spadła chociaż troszeczkę.
    > >
    >
    >
    > Myślę, że coffee, nie wie, bo mimo tego, że dziecko chore poważnie, to ona
    > siedzi przed kompem; i pewnie pije coffee...
    > Uszczypliwości co niektórym pomagają się ocknąć.


    tak piję coffe, zazdrościsz? dziecko ma jeszcze ojca ktory moze na chwile mame
    zastąpic, więc to robi.
    A ja nie siedzę tylko na forum, bo pracuję przed komputerem i przy okazji
    odpisuje na twoje glupie pytania.
  • margosia.kr 16.08.05, 14:58
    Stres zawsze paraliżuje, zwłaszcza jeżeli chodzi o dziecko. W przypadku anginy,
    która zazwyczaj wywołana jest paciorkowcem temperatura jest wysoka. To normalny
    objaw. Teraz powinnaś ją zbijać ( najlepiej czopek do pupy ) i oczywiście jak
    najszybciej podać antybiotyk.
    Dawaj dziecku coś letniego do picia. Najlepiej po małej łyżeczce do herbaty co
    5 minut. Nic przyjemnego jak maluch trafi do szpitala.
    Powodzenia.
    Pozdrawiam - Małgosia
    --
    MOJE SKARBY


    Możemy pomóc Kacperkowi!!!
  • coffe1 16.08.05, 15:21
    poprosilam sasiadke o zakup lekow, bo ja nie mialam gotowki,zawsze place kartą
    i jesli nie ja to nikt nie zaplaci moją kartą.Do bankomatu mam naprawdę
    kawał.Sąsiadka wykupila leki, wlasnie podalam z godzine temu, gorączka narazie
    opadla, ale z przelykaniem nie daje rady, nic nie je, nie pije.
  • coffe1 16.08.05, 15:22
    dziekuję mamą ktore mnie wspierają, wielkie dzięki! naprawdę mi pomogłyście!
  • bozia2 16.08.05, 15:32
    Nic do ciebie nie mam,ale chciałam w poprzednich wypowiedziach pokazać ci,że
    czasem nie warto czekać na nikogo,tylko zachować zimną krew i samemu reagować.
    Tak pół żartem,to powinnaś i nam podziękować,bo jednak zadziałałaś,żeby niunia
    dostała szybciej antybiotyk.
    Głowa do góry,będzie dobrze,ale o tych drgawkach i tak powiedz swojemu lekarzowi
    pierszego kontaktu,to w razie czego przepisze dziecku coś na przyszłość.
    Pozdrawiam.
  • coffe1 16.08.05, 15:34
    bozia2 napisała:

    > Nic do ciebie nie mam,ale chciałam w poprzednich wypowiedziach pokazać ci,że
    > czasem nie warto czekać na nikogo,tylko zachować zimną krew i samemu reagować.
    > Tak pół żartem,to powinnaś i nam podziękować,bo jednak zadziałałaś,żeby niunia
    > dostała szybciej antybiotyk.
    > Głowa do góry,będzie dobrze,ale o tych drgawkach i tak powiedz swojemu
    lekarzow
    > i
    > pierszego kontaktu,to w razie czego przepisze dziecku coś na przyszłość.
    > Pozdrawiam.


    ja dizękuję za wsparcie, a antybiotyk to dziecko dostało dzięki sąsiadce, bo to
    ona wykupila...
  • tynia3 16.08.05, 15:36
    Przy trzydniówce mój syn miał 40,3st mimo podawania leków. Bądź dzielna wink i
    nie panikuj, choć wiem, jak ciężko patrzeć na takiego półprzytomnego Malca.
    Jesli lekarz Ci pozwoli - podaj pyralginę (1/4 - 1/3 czopka) ona chyba
    najskuteczniej zbija temperaturę, choć nie jest zalecana. Ja podawałam, bo nie
    było rady. Poza tym na mojego syna nie działa paracetamol, za to dziala
    nurofen - musisz próbować. Jeść pewnie nie będzie, za to ty coś zjedz wink. Pić
    dziecko powinno zacząć, ale pomalutku.

    pzdr i życzę wytrwałosci. Wszystko będzie dobrze, bo jak gorączka, znaczy że
    organizm się broni - podnosi temp i przyspiesza reakcje
    --
    Bez twojego przyzwolenia nikt nie może sprawić, że poczujesz się
    gorszy. /Eleanor Roosvelt/
  • coffe1 16.08.05, 15:40
    tynia3 napisała:

    > Przy trzydniówce mój syn miał 40,3st mimo podawania leków. Bądź dzielna wink i
    > nie panikuj, choć wiem, jak ciężko patrzeć na takiego półprzytomnego Malca.
    > Jesli lekarz Ci pozwoli - podaj pyralginę (1/4 - 1/3 czopka) ona chyba
    > najskuteczniej zbija temperaturę, choć nie jest zalecana. Ja podawałam, bo
    nie
    > było rady. Poza tym na mojego syna nie działa paracetamol, za to dziala
    > nurofen - musisz próbować. Jeść pewnie nie będzie, za to ty coś zjedz wink. Pić
    > dziecko powinno zacząć, ale pomalutku.
    >
    > pzdr i życzę wytrwałosci. Wszystko będzie dobrze, bo jak gorączka, znaczy że
    > organizm się broni - podnosi temp i przyspiesza reakcje

    dzięki, ja juz od wczoraj nie jem, bo sie martwie.
  • tynia3 16.08.05, 15:46
    A Twój Maluch miał trzydnówkę? Bo to (jak w nazwie) trzy dni gorączka nie do
    zbicia a następnie wysypka.
    Powinnaś być w kontakcie telefonicznym z pediatrą, a do szpitala jechać, gdyby
    były równocześnie NIEUSTĘPUJĄCE wymioty i biegunka. W przeciwnym razie - czekaj
    spokojnie, minie na pewno.

    Temperaturę mierzyłaś w pupie? Odjęłaś 0.5st? wink
    pzdr
    --
    Bez twojego przyzwolenia nikt nie może sprawić, że poczujesz się
    gorszy. /Eleanor Roosvelt/
  • coffe1 16.08.05, 15:48
    tynia3 napisała:

    > A Twój Maluch miał trzydnówkę? Bo to (jak w nazwie) trzy dni gorączka nie do
    > zbicia a następnie wysypka.
    > Powinnaś być w kontakcie telefonicznym z pediatrą, a do szpitala jechać,
    gdyby
    > były równocześnie NIEUSTĘPUJĄCE wymioty i biegunka. W przeciwnym razie -
    czekaj
    >
    > spokojnie, minie na pewno.
    >
    > Temperaturę mierzyłaś w pupie? Odjęłaś 0.5st? wink
    > pzdr

    mierzyłam w pupie i pod pachą. Jednakową ma temperature.
  • tynia3 16.08.05, 15:52
    Jak w pupie, to zawsze odejmuj o,5 st wink.
    Popytaj o tę pyralginę, naprawdę działa najskuteczniej. I raczej staraj się być
    spokojna, bo to się dziecku ucziela. Ja czytałam (na zmianę z meżem) mojemu
    bajki jak taki był "niekontaktowy" wink. Za to jak mu siły wrócily... ojojoj wink,
    można zatęsknić za gorączką wink)),
    pzdr
    --
    Bez twojego przyzwolenia nikt nie może sprawić, że poczujesz się
    gorszy. /Eleanor Roosvelt/
  • marghe_72 16.08.05, 16:03
    zanim podasz Pyralginę skonsultuj z lekarzem!
    --
    "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
  • tynia3 16.08.05, 16:20
    marghe_72 napisała:

    > zanim podasz Pyralginę skonsultuj z lekarzem!

    Zaznaczylam to.
    pzdr
    --
    Bez twojego przyzwolenia nikt nie może sprawić, że poczujesz się
    gorszy. /Eleanor Roosvelt/
  • moofka 16.08.05, 15:31
    coffe1 napisała:
    >
    > dziecko ma też tatę, ktory troche czasem musi sie zając i wyręczyc mamę...
    > a wiec ja teraz mam troche czasu dla siebie.
    ______________________________
    w domu sa dwie dorosle osoby i nie ma kto pojsc do bankomatu i kupic leki??
  • coffe1 16.08.05, 15:32
    moofka napisała:

    > coffe1 napisała:
    > >
    > > dziecko ma też tatę, ktory troche czasem musi sie zając i wyręczyc mamę..
    > .
    > > a wiec ja teraz mam troche czasu dla siebie.
    > ______________________________
    > w domu sa dwie dorosle osoby i nie ma kto pojsc do bankomatu i kupic leki??

    czytaj kochana ze zrozumieniem.
    Jak nie było męża w domu to sąsiadka wykupila mi leki a antybiotyk dziecko
    dostało 2 godziny temu!

  • virtual_moth 16.08.05, 15:34

    Hej, nie przejmuj się. Moja córka miała niedawno anginę i wiem, że objawy
    wyglądają bardzo niepokojąco. Moja nie miała wysokiej gorączki, ale charczała,
    była ospała, miala wysypkę i niemiły zapach z ust. Wyglądało to strasznie. Nie
    chciała też przez tydzień jesć (nie jadła dosłownie nic, tylko piła), bo przy
    anginie bardzo bli przy przełykaniu. Panika to łagodne określenie stanu, w
    kórym wtedy byłamwink
    Za dwa dni jednak powinno być już lepiejsmile

    Pzdr
  • marghe_72 16.08.05, 16:26
    cofee idź do dziecka.
    Wyłacz komputer i ochłoń trochę

    --
    "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
  • coffe1 16.08.05, 16:28
    jestem przy dziecku cały czas i mąz tez jest.
    Dziecko Spi, wiec mogę popisac, to nic złego.
  • marghe_72 16.08.05, 16:34
    jasne, mozesz pisać
    ale mogłabys nieco grzeczniej..
    --
    "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
  • coffe1 16.08.05, 16:35
    marghe_72 napisała:

    > jasne, mozesz pisać
    > ale mogłabys nieco grzeczniej..

    ja grzeczniej? dajcie mi spokuj, ciągle się czepiacie
  • anatemka 16.08.05, 16:47
    kiedy moje 3,5letnie dziecko miało anginę i goraczkę 40st przez 3 dni mimo
    brania leków, nie miałam ani czasu ani chęci siedziec na forum. Ale ja pewnie
    jestem przewrażliwioną matką...
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/

    Opóźnienie mowy
  • luxfera1 16.08.05, 19:52
    Pomijając bezsens tej słownej przepychanki....drgawki gorączkowe to nie
    przelewki.Nie powinnaś na codzień pozostawać bez leków na drgawki..gorączka
    może w każdej chwili sie zdarzyć.Trzeba z pediatrą ustalić
    zabezpieczenie.Luminal znam tylko z nazwy,dla mojego synka miałam przez kilka
    lat w domu relanium we wlewie doodbytniczym /nie uzyłam na szczeście ale dla
    spokoju był/Natomiast zawsze na początku infekcji był "obstawiony" relanium w
    syropie.Ma już 6 lat i mam nadzieję że to już za nami.
    Zyczę Tobie i Twojemu dziecku spokoju i zdrowia.

    Reszka...chętnie zostałabym Twoja pacjentką.To co piszesz jest sensowne i
    trzyma sie kupy.Nie jestem co prawda obiektywna bo mam wielu znajomych w
    pogotowiu smile

    Jeszcze podziele sie z Wami niekonwencjonalnymi środkami na obniżenie gorączki:
    -plasterki cytryny włożene w skarpetki na podeszwy stóp i wymieniane ja się
    zrobia"suche"
    -zielona herbata /obniża temp. nawet o stopień/ ale nie wiem czy wolno u małych
    dzieci
    -ja zawsze kąpie dzieci w chłodnej wodzie ale do tego też trzeba dojrzećsmile



    --
    zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
  • tomekiela 16.08.05, 22:33
    To wyłącz kompa, nie będą się czepiać
  • moofka 16.08.05, 20:41
    nie wierze w to, ze jakakolwiek matka niemowlecia, nawet najdurniejsza
    czeka od soboty do wtorku, patrzy na chore, cierpiace, rozpalone dziecko
    a potem, kiedy doprowadzi do drgawek siada na foro, pyta co robic, a ewentualne
    rady kwituje obelgami, no ludzie
    malo co mnie juz zadziwi ale to wydaje mi sie przesadą
    a jesli prawda, to kwalikowaloby sie pod ten paragraf, z ktorego juz zabrali
    prawa rodzicielskie za brak nalezytej opieki spowodowanej internetem
    no i jesli prawda pozostaje miec nadzieje, ze juz dziecko wydobrzalo, nie
    dzieki mamusi, a pomimo
  • zona_wojtka 17.08.05, 13:59

    --
    Najszczęśliwsze małżeństwo to takie, w którym mąż jest głuchy, a żona ślepa...
  • icek11 18.08.05, 14:02
    dziewczyny, czytajcie ZE ZROZUMIENIEM. sporo przesadzilyscie rzucajac sie na
    autorke postu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka