Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

zabieg na niezstąpienie jąder.. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam
    Moj synek jak sie urodzil mial tylko jedno jaderko w mosznie a
    drugie "wedrowalo" lekarze mowili sie nie przejmowac (podczas kapieli
    wychodzilo) , ale teraz zbliza sie 12 miesiecy a jemu nie dosc ze drugie nie
    wyszlo to pierwsze zaczelo tez sie chowac. Teraz ma w mosznie albo jedno albo
    zadnego jaderka. Lekarz dal mi skierowanie do chirurga i wspominal o zabiegu.
    I tu pytanie, jak wyglada taki zabieg? Czy komus udalo sie go uniknac?
    --
    Zdjecia Dawidka...
    Dawidek ma teraz...
    Drugi skarb w drodze
    • Mój syn przechodził taki zabieg i im szybciej go zrobisz tym dla dziecka
      lepiej . Nam też mówiono że prawdopodobnie jąderko samo zstąpi ale tak się nie
      stało. Syn miał 7 lat jak był operowany, tworzyła sie juz przepuklina. Operację
      robliśmy prywatnie bo w NFZ za długo czekania a sprawa nagliła. Zabieg trwał 40
      minut w pełnej narkozie. doba w szpitalu.kosztował nas 2000 zł. ale jestem
      zadowolona. ranka po zabiegu 3 cm juz nie widac. radze zrobic zabieg i nie
      czekac.
    • My tez mamy to za soba. Miesiac temu synek mial sprowadzone jedno jaderko, juz
      nie wygladalo ono do konca prawidlowo. Przed nami drugie, jak najszybciej. Mati
      ma 16 miesiecy. Wszystko trwalo ponad godzine (bo mlutkie i straszna dlubanina)
      ale bardzo szybko doszedl do sibie, wrecz sie zdziwilam, bo jeszcze tego samego
      dnia wieczorem na kolanach jezdzil samochodzikiem. Potem czasem go cos ciagnelo
      to sie krzywil, a tak bez problemow. Chodzil z opatrunkiem plasterkiem - przez
      tydzien, potem zdjete szwy i juz. Mial ciecie na podbrzuszu ok. 2 cm i na
      mosznie. Teraz czeka nas drugie,
      trzymaj sie. W razie pytan napisz

      Aga
      --
      mama Magdusi (19.04.2001) i Mateuszka (20.04.2004)

      Mateuszek
      • jaha_mama_magdy napisała:

        > My tez mamy to za soba. Miesiac temu synek mial sprowadzone jedno jaderko,
        juz
        > nie wygladalo ono do konca prawidlowo.
        ______
        A dlaczego nie wyglądało do końca prawidłowo?Co było nie tak i co było
        przyczyną tej nieprawidlowości. Bo przeciez jąderka mogą przebywać w mosznie
        bez żdnych negatywnych nastepstw nawet do 2 lat wiec co było nie tak jak być
        powinno?
    • Badz spokojna ja z moim synkiem czekalam az 3 lata niestety musielismy
      zdecydowac sie wreszcie na zabieg.Jest to rutynowy zabieg trwajacy zaledwie
      30min.na trzecia dobe wracacie do domku.Zabieg polega na sprowadzeniu jaderek
      do moszny zostaje niewielka blizna w okolicy podbrzusza.Znieczulaja dozylnie i
      na krotko.Nie masz sie czym martwic chociaz samej mi serce krwawilo z żalu ze
      moj synus zostaje usypiany na moich rekachsadDzis ma 6 lat i juz nic nie
      pamieta:0)
    • Z tego co wiem najpierw powinno się próbować "ściągnąć" jądro za pomocą leków.
      Operacja to ostateczność, wtedy kiedy leczenie nie zadziała. Ale to może nie we
      wszystkich przypadkach.
      Może to głupio zabrzmi ale mam "jednojajowego" psa i nawet jemu weterynarz
      najpierw zaproponowała leczenie a potem operację.
      • Moj synek dostawal poczatkowo Biogonadyl jadro nie zeszlo a dzis wyglada jak
        dorosly facet ma owlosione nogi pomimo 6 lat.Z obojga zlego polecam zabieg.
        • Hormony są skuteczne tylko przy wedrujących jąderkach. Jeśli jądro nigdy nie
          było w mosznie to kuracja hormonalna nie jest dskuteczna. Rzczywisci zabieg
          jest najlepszym wyjściem. Jednak w przypadku wędrujacych można spróbować wziąć
          hormony.
          --
          NIE JEDŹ PO ALKOHOLU www.luknij.to.pl/
      • mam dwóch synków w wieku 4 tyg i obserwując ich jądra mam obawy że coś z nimi
        nie tak. Młodszy bliźniak ma jądeka jakby "sflaczałe" a starszy jedno ok a
        drugie jakby spuchnięte. Czy samemu można sprawdzić czy jądra są ok czy trzeba
        iść do lekarza?
        • To spuchnięte to pewnie spowodowane wodniaczkiem, natomiast sflaczałe...trudno
          jest określić co to może być.
          --
          NIE JEDŹ PO ALKOHOLU www.luknij.to.pl/
          • a czy ten wodniaczek jest niebezpieczny? Jak to się leczy? Czytałam, że
            operacyjnie... Aż się boję...
            • Duża większość wodniaczków wchłania się do pierwszego roku życia dziecka
              (mojemu synkowi sie wchłonoł), ale czasami może pojawić sie po wodniaczku
              przepuklinka mosznowa (tak jest u mojego dziecka).W nielicznych przypadkach
              przepuklina może sie cofnąć. Dość trudno jest odróżnic wodniaczka od
              przepukliny.Potrafi to zrobić doswiadczony chirurg lub aparat USG.
              --
              NIE JEDŹ PO ALKOHOLU www.luknij.to.pl/
              • witajcie! też mam ten problem! synek ma 6,5 mca. Pani doktor na ostatniej
                wizycie go obejrzała, siłą wycisnęła jąderko z brzuszka do moszny i kazała
                czekać.... Tylko na co mam czekać i jak długo?!
                • ggmadzik napisała:

                  > witajcie! też mam ten problem! synek ma 6,5 mca. Pani doktor na ostatniej
                  > wizycie go obejrzała, siłą wycisnęła jąderko z brzuszka do moszny
                  _
                  Nie jest możliwe by "siłą wycisnać jąderko z brzuszka do moszni".
                  Jaderko twojego synka jest za pewne "wędrujące", bo przy wnentrostwie nie jest
                  możliwe by "wycisnać jąderko z brzuszka do moszni" bo wówczas zbędne byłyby
                  zabiegi chirurgiczne (łatwiej byłoby przecież "wyciskać")!
                  Dobrze, że pediatra kazała czekać, bo przy jąderkach wędrujących można
                  spokojnie czekać nawet do 3 lat. Często gdy jaderka urosna to ich wedrowanie
                  mija, czasami nalezy zastosować hormony, rzadko natomiast stosuje sie w takim
                  przypadku zabieg (hormony przy "wędrujących" są dość skuteczne - w
                  przeciwieństwie do wnentrostwa niestety)
                  --
                  NIE JEDŹ PO ALKOHOLU www.luknij.to.pl/
                  • Drogi arrasie_k.
                    Napisz proszę skąd taka wiedza na ten temat.
                    Czy to doświadczenie czy może wiedza książkowa?
                    Pani doktor naprawdę "wycisnęła" to jąderko!
                    • Na początku zaznaczę, ze lekarzem nie jestem.
                      Mój synek urodził sie z niezstąpionym prawym jąderkiem. W szpitalu lekarz (ze
                      specjalizacją chirurga) powiedział mi, że jąderko jest w kanaliku pachwinowym i
                      być może zstapi samo, jeśli NIE to trzeba będzie sprowadzic je do moszni
                      chirurgicznie (gdyby możliwe było ściagnięcie je do moszni to za pewne by to
                      zrobił, tym bardziej, zę droga byłaby o wiele krótrza niz z brzuszka!).
                      Zaczełam b. dużo czytac na ten temat, bo martwiłam sie o synka.Rozmawiałam z
                      wieloma lekarzami.Gdy mały miał miesiac poszłam na bilans do pediatry. Pediatra
                      powiedziała, ze jąderko jeszcze niezstąpiło, że dalej znajduje się w kanaliku
                      pachwinowym (i tu powtórze - gdyby można było je ściągnąć samoistnie pediatra
                      by to zrobiła!ona , podobnie jka chirurg nie próbowali "wycisnać" jąderka z
                      pachwiny na siłę). Gdy mały miał 6 - 7 tyg. poszłam z nim na szczepienie i
                      pediatra powiedziła, że jąderko zstąpiło!Znajdowało sie w moszni!Powiedziała,
                      zę "ono może jeszcze uciekać (wędrować), ale wówczas będzie można sprowadzic je
                      samoistnie do moszni poprzez odpowiedzni masaz, delikatne przyciskanie (i tak
                      za pewne było w waszym przypadku!)W tej chwili synek ma 16m i jąderko prawie
                      zawsze znajduje sie w moszni. Czasami "ucieknie" pod wpływem zimna, ale gdy
                      mały sie rozluźni to jaderko wraca na miejsce.
                      Jestem prawie pewna, ze u twój synek nie miał wnentrostwa (czyli niezstąpionego
                      jąderka od urodzenia, tylko ma wedrujące jąderko, które po prostu sie chowa i
                      wówczas mozna je sprowadzić do moszni "ręcznie", jednak ono może po chwili
                      znowu sie schować i tak w kółko).Przy wnentrostwie nie jest możliwe by
                      sprowadzić jąderko bez zabiegu!!!Poczytaj sobie na internecie na ten temat.Jest
                      kilka cikawych stron , ale w wyszukiwarce musisz wpisac "wnentrostwo".
                      Aby sie przekonać czy twój synek miał niezstąpione jąderko od urodzenia czy po
                      urodzeniu mu zaczeło wendrować to zerknij do jego książeczki zdrowia. Tam jest
                      taka tabelka gdzie sa opisy np. głowa, skóra, narządy płciowe... i jeśli twój
                      synek miał niezstąpione jaderko od urodzenia to powinni to tam właśnie
                      odnotować. Mój syn miał wszedzie wpisane "prawidłowe", tylko przy narządach
                      płciowych miał zaznaczone "nieprawidłowe" i wpis:"bark prawego jadra w mosznie".


                      --
                      NIE JEDŹ PO ALKOHOLU www.luknij.to.pl/
                      • Dziękuję za odpowiedź! co do ścisłości to książeczkę zdrowia Mojego dziecka znam
                        na pamięć. W rubryce o której piszesz nie mam kompletnie żadnych informacji(po
                        prostu lekarz jej nie uzupełnił). Jąderko mojego syna faktycznie jest wędrujące
                        ale gdy zobaczyłam ten temat postanowiłam się poradzić. Aha! doktorowa naprawdę
                        siłą "wyciskała" jąderko z brzuszka. Do tego stopnia, że syn płakał z bólu! To
                        nie był żaden masaż! Na internecie czytałam wcześniej niż radziłaś, z
                        wyszukiwarki również potrafię korzytać!
                        Pozdrawiam.
                        • U...
                          To radzę zmienić pediatrę. Chociaż lekarz, który wypisywał dziecko ze szpitala
                          bez wypełnienia tej dosć istotnej stronki to też chyba do końca kompetentny nie
                          był.Przecież to są podstawowe informacjie, które powinny być wpisane w
                          ksiażeczce!
                          A ta pediatra to jakaś chyba nie do końca poważna kobieta.Mój braciszek miał
                          wendrujące jaderka i mama z nim do chirurga chodziła na konsultacje. Jąderka po
                          lekkim masażu chirurga wracały do moszni (a chowały sie w pachwinie a nie w
                          brzuszku). Nie wyobrażam sobie jak lekarz i to pediatra (czyli bez
                          doswiadczenia w takich rzeczach jak wedrujące jądra - to specjalność chirurgów)
                          mógł przyciskać brzuch małemu chłopczykowi tak, ze aż płakał tylko po to by
                          jaderka były w moszni!Mojemu braciszkowi jaderka na stałe zstąpiły ok. 3 roku
                          życia. Naprawde radzę zmienić pediatrę , bo ona jest od innych rzeczy a nie od
                          takich, którymi chirurg powinien sie zajmować. Jedyne co powinna zrobic to dać
                          skierowanie do chirurga na konsultaje, a sama winna zająć sie ewentualnym
                          katarkiem dziecka(bo to należy do jej obowiązków), a nie wyciskaniem jąderek z
                          brzuszka!!!
        • Te "sflaczałe" jadra jak to określiłas, to za pewne chodzi tu o woreczek
          mosznowy. Gdy chłopcu jest ciepło to robi on się taki "rozlany" i wyglada to
          rzeczywiscie "sflaczale". Z jąderkami jest na pewno wszystko w
          porządku.Potrzymaj troche synka bez pieluszki, nich mu sie w pupcie zimno
          zrobi , to ten woreczek zrobi się znacznie mniejszy, twardszy i już nie będzie
          wygladał jak "flaczek"

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.