Dodaj do ulubionych

zabieg na niezstąpienie jąder..

15.09.05, 13:28
Witam
Moj synek jak sie urodzil mial tylko jedno jaderko w mosznie a
drugie "wedrowalo" lekarze mowili sie nie przejmowac (podczas kapieli
wychodzilo) , ale teraz zbliza sie 12 miesiecy a jemu nie dosc ze drugie nie
wyszlo to pierwsze zaczelo tez sie chowac. Teraz ma w mosznie albo jedno albo
zadnego jaderka. Lekarz dal mi skierowanie do chirurga i wspominal o zabiegu.
I tu pytanie, jak wyglada taki zabieg? Czy komus udalo sie go uniknac?
--
Zdjecia Dawidka...
Dawidek ma teraz...
Drugi skarb w drodze
Edytor zaawansowany
  • 15.09.05, 17:47
    Mój syn przechodził taki zabieg i im szybciej go zrobisz tym dla dziecka
    lepiej . Nam też mówiono że prawdopodobnie jąderko samo zstąpi ale tak się nie
    stało. Syn miał 7 lat jak był operowany, tworzyła sie juz przepuklina. Operację
    robliśmy prywatnie bo w NFZ za długo czekania a sprawa nagliła. Zabieg trwał 40
    minut w pełnej narkozie. doba w szpitalu.kosztował nas 2000 zł. ale jestem
    zadowolona. ranka po zabiegu 3 cm juz nie widac. radze zrobic zabieg i nie
    czekac.
  • 29.09.05, 13:33
    My tez mamy to za soba. Miesiac temu synek mial sprowadzone jedno jaderko, juz
    nie wygladalo ono do konca prawidlowo. Przed nami drugie, jak najszybciej. Mati
    ma 16 miesiecy. Wszystko trwalo ponad godzine (bo mlutkie i straszna dlubanina)
    ale bardzo szybko doszedl do sibie, wrecz sie zdziwilam, bo jeszcze tego samego
    dnia wieczorem na kolanach jezdzil samochodzikiem. Potem czasem go cos ciagnelo
    to sie krzywil, a tak bez problemow. Chodzil z opatrunkiem plasterkiem - przez
    tydzien, potem zdjete szwy i juz. Mial ciecie na podbrzuszu ok. 2 cm i na
    mosznie. Teraz czeka nas drugie,
    trzymaj sie. W razie pytan napisz

    Aga
    --
    mama Magdusi (19.04.2001) i Mateuszka (20.04.2004)

    Mateuszek
  • 29.09.05, 20:33
    jaha_mama_magdy napisała:

    > My tez mamy to za soba. Miesiac temu synek mial sprowadzone jedno jaderko,
    juz
    > nie wygladalo ono do konca prawidlowo.
    ______
    A dlaczego nie wyglądało do końca prawidłowo?Co było nie tak i co było
    przyczyną tej nieprawidlowości. Bo przeciez jąderka mogą przebywać w mosznie
    bez żdnych negatywnych nastepstw nawet do 2 lat wiec co było nie tak jak być
    powinno?
  • 29.09.05, 20:03
    Badz spokojna ja z moim synkiem czekalam az 3 lata niestety musielismy
    zdecydowac sie wreszcie na zabieg.Jest to rutynowy zabieg trwajacy zaledwie
    30min.na trzecia dobe wracacie do domku.Zabieg polega na sprowadzeniu jaderek
    do moszny zostaje niewielka blizna w okolicy podbrzusza.Znieczulaja dozylnie i
    na krotko.Nie masz sie czym martwic chociaz samej mi serce krwawilo z żalu ze
    moj synus zostaje usypiany na moich rekachsadDzis ma 6 lat i juz nic nie
    pamieta:0)
  • 29.09.05, 20:30
    A mojemu synkowi jąderko zstąpiło samoistnie. Miał wtedy 6tyg. jednak jąderko
    jego gdy sie urodził było już prawie w mosznie (w kanaliku pachwinowym)a nie w
    brzuszku
  • 30.09.05, 08:44
    Z tego co wiem najpierw powinno się próbować "ściągnąć" jądro za pomocą leków.
    Operacja to ostateczność, wtedy kiedy leczenie nie zadziała. Ale to może nie we
    wszystkich przypadkach.
    Może to głupio zabrzmi ale mam "jednojajowego" psa i nawet jemu weterynarz
    najpierw zaproponowała leczenie a potem operację.
  • 30.09.05, 09:01
    Moj synek dostawal poczatkowo Biogonadyl jadro nie zeszlo a dzis wyglada jak
    dorosly facet ma owlosione nogi pomimo 6 lat.Z obojga zlego polecam zabieg.
  • 30.09.05, 12:54
    Hormony są skuteczne tylko przy wedrujących jąderkach. Jeśli jądro nigdy nie
    było w mosznie to kuracja hormonalna nie jest dskuteczna. Rzczywisci zabieg
    jest najlepszym wyjściem. Jednak w przypadku wędrujacych można spróbować wziąć
    hormony.
    --
    NIE JEDŹ PO ALKOHOLU www.luknij.to.pl/
  • 30.09.05, 22:29
    mam dwóch synków w wieku 4 tyg i obserwując ich jądra mam obawy że coś z nimi
    nie tak. Młodszy bliźniak ma jądeka jakby "sflaczałe" a starszy jedno ok a
    drugie jakby spuchnięte. Czy samemu można sprawdzić czy jądra są ok czy trzeba
    iść do lekarza?
  • 01.10.05, 10:16
    To spuchnięte to pewnie spowodowane wodniaczkiem, natomiast sflaczałe...trudno
    jest określić co to może być.
    --
    NIE JEDŹ PO ALKOHOLU www.luknij.to.pl/
  • 01.10.05, 22:28
    a czy ten wodniaczek jest niebezpieczny? Jak to się leczy? Czytałam, że
    operacyjnie... Aż się boję...
  • 02.10.05, 11:46
    Duża większość wodniaczków wchłania się do pierwszego roku życia dziecka
    (mojemu synkowi sie wchłonoł), ale czasami może pojawić sie po wodniaczku
    przepuklinka mosznowa (tak jest u mojego dziecka).W nielicznych przypadkach
    przepuklina może sie cofnąć. Dość trudno jest odróżnic wodniaczka od
    przepukliny.Potrafi to zrobić doswiadczony chirurg lub aparat USG.
    --
    NIE JEDŹ PO ALKOHOLU www.luknij.to.pl/
  • 02.10.05, 14:43
    witajcie! też mam ten problem! synek ma 6,5 mca. Pani doktor na ostatniej
    wizycie go obejrzała, siłą wycisnęła jąderko z brzuszka do moszny i kazała
    czekać.... Tylko na co mam czekać i jak długo?!
  • 02.10.05, 21:26
    ggmadzik napisała:

    > witajcie! też mam ten problem! synek ma 6,5 mca. Pani doktor na ostatniej
    > wizycie go obejrzała, siłą wycisnęła jąderko z brzuszka do moszny
    _
    Nie jest możliwe by "siłą wycisnać jąderko z brzuszka do moszni".
    Jaderko twojego synka jest za pewne "wędrujące", bo przy wnentrostwie nie jest
    możliwe by "wycisnać jąderko z brzuszka do moszni" bo wówczas zbędne byłyby
    zabiegi chirurgiczne (łatwiej byłoby przecież "wyciskać")!
    Dobrze, że pediatra kazała czekać, bo przy jąderkach wędrujących można
    spokojnie czekać nawet do 3 lat. Często gdy jaderka urosna to ich wedrowanie
    mija, czasami nalezy zastosować hormony, rzadko natomiast stosuje sie w takim
    przypadku zabieg (hormony przy "wędrujących" są dość skuteczne - w
    przeciwieństwie do wnentrostwa niestety)
    --
    NIE JEDŹ PO ALKOHOLU www.luknij.to.pl/
  • 03.10.05, 00:15
    Drogi arrasie_k.
    Napisz proszę skąd taka wiedza na ten temat.
    Czy to doświadczenie czy może wiedza książkowa?
    Pani doktor naprawdę "wycisnęła" to jąderko!
  • 03.10.05, 11:52
    Na początku zaznaczę, ze lekarzem nie jestem.
    Mój synek urodził sie z niezstąpionym prawym jąderkiem. W szpitalu lekarz (ze
    specjalizacją chirurga) powiedział mi, że jąderko jest w kanaliku pachwinowym i
    być może zstapi samo, jeśli NIE to trzeba będzie sprowadzic je do moszni
    chirurgicznie (gdyby możliwe było ściagnięcie je do moszni to za pewne by to
    zrobił, tym bardziej, zę droga byłaby o wiele krótrza niz z brzuszka!).
    Zaczełam b. dużo czytac na ten temat, bo martwiłam sie o synka.Rozmawiałam z
    wieloma lekarzami.Gdy mały miał miesiac poszłam na bilans do pediatry. Pediatra
    powiedziała, ze jąderko jeszcze niezstąpiło, że dalej znajduje się w kanaliku
    pachwinowym (i tu powtórze - gdyby można było je ściągnąć samoistnie pediatra
    by to zrobiła!ona , podobnie jka chirurg nie próbowali "wycisnać" jąderka z
    pachwiny na siłę). Gdy mały miał 6 - 7 tyg. poszłam z nim na szczepienie i
    pediatra powiedziła, że jąderko zstąpiło!Znajdowało sie w moszni!Powiedziała,
    zę "ono może jeszcze uciekać (wędrować), ale wówczas będzie można sprowadzic je
    samoistnie do moszni poprzez odpowiedzni masaz, delikatne przyciskanie (i tak
    za pewne było w waszym przypadku!)W tej chwili synek ma 16m i jąderko prawie
    zawsze znajduje sie w moszni. Czasami "ucieknie" pod wpływem zimna, ale gdy
    mały sie rozluźni to jaderko wraca na miejsce.
    Jestem prawie pewna, ze u twój synek nie miał wnentrostwa (czyli niezstąpionego
    jąderka od urodzenia, tylko ma wedrujące jąderko, które po prostu sie chowa i
    wówczas mozna je sprowadzić do moszni "ręcznie", jednak ono może po chwili
    znowu sie schować i tak w kółko).Przy wnentrostwie nie jest możliwe by
    sprowadzić jąderko bez zabiegu!!!Poczytaj sobie na internecie na ten temat.Jest
    kilka cikawych stron , ale w wyszukiwarce musisz wpisac "wnentrostwo".
    Aby sie przekonać czy twój synek miał niezstąpione jąderko od urodzenia czy po
    urodzeniu mu zaczeło wendrować to zerknij do jego książeczki zdrowia. Tam jest
    taka tabelka gdzie sa opisy np. głowa, skóra, narządy płciowe... i jeśli twój
    synek miał niezstąpione jaderko od urodzenia to powinni to tam właśnie
    odnotować. Mój syn miał wszedzie wpisane "prawidłowe", tylko przy narządach
    płciowych miał zaznaczone "nieprawidłowe" i wpis:"bark prawego jadra w mosznie".


    --
    NIE JEDŹ PO ALKOHOLU www.luknij.to.pl/
  • 03.10.05, 14:56
    Dziękuję za odpowiedź! co do ścisłości to książeczkę zdrowia Mojego dziecka znam
    na pamięć. W rubryce o której piszesz nie mam kompletnie żadnych informacji(po
    prostu lekarz jej nie uzupełnił). Jąderko mojego syna faktycznie jest wędrujące
    ale gdy zobaczyłam ten temat postanowiłam się poradzić. Aha! doktorowa naprawdę
    siłą "wyciskała" jąderko z brzuszka. Do tego stopnia, że syn płakał z bólu! To
    nie był żaden masaż! Na internecie czytałam wcześniej niż radziłaś, z
    wyszukiwarki również potrafię korzytać!
    Pozdrawiam.
  • 03.10.05, 21:30
    U...
    To radzę zmienić pediatrę. Chociaż lekarz, który wypisywał dziecko ze szpitala
    bez wypełnienia tej dosć istotnej stronki to też chyba do końca kompetentny nie
    był.Przecież to są podstawowe informacjie, które powinny być wpisane w
    ksiażeczce!
    A ta pediatra to jakaś chyba nie do końca poważna kobieta.Mój braciszek miał
    wendrujące jaderka i mama z nim do chirurga chodziła na konsultacje. Jąderka po
    lekkim masażu chirurga wracały do moszni (a chowały sie w pachwinie a nie w
    brzuszku). Nie wyobrażam sobie jak lekarz i to pediatra (czyli bez
    doswiadczenia w takich rzeczach jak wedrujące jądra - to specjalność chirurgów)
    mógł przyciskać brzuch małemu chłopczykowi tak, ze aż płakał tylko po to by
    jaderka były w moszni!Mojemu braciszkowi jaderka na stałe zstąpiły ok. 3 roku
    życia. Naprawde radzę zmienić pediatrę , bo ona jest od innych rzeczy a nie od
    takich, którymi chirurg powinien sie zajmować. Jedyne co powinna zrobic to dać
    skierowanie do chirurga na konsultaje, a sama winna zająć sie ewentualnym
    katarkiem dziecka(bo to należy do jej obowiązków), a nie wyciskaniem jąderek z
    brzuszka!!!
  • 04.10.05, 14:03
    Na poważnie rozpatruję zmianę lekarza! Dziękuję za miłą odpowiedż.
  • 04.10.05, 20:42
    Te "sflaczałe" jadra jak to określiłas, to za pewne chodzi tu o woreczek
    mosznowy. Gdy chłopcu jest ciepło to robi on się taki "rozlany" i wyglada to
    rzeczywiscie "sflaczale". Z jąderkami jest na pewno wszystko w
    porządku.Potrzymaj troche synka bez pieluszki, nich mu sie w pupcie zimno
    zrobi , to ten woreczek zrobi się znacznie mniejszy, twardszy i już nie będzie
    wygladał jak "flaczek"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.