Konflikt serologiczny - jak to możliwe? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mojej koleżanki dziecko które ma dwa dni pojechało przed chwilą na transfuzje
    krwi.Będa mu ja dawać przez pepowinę. Powiedzieli, ze to jakiś konflikt krwi
    matki i ojca. Przecież konflikt jest wtedy jak matka ma RH- a ojciec RH+, u
    nich jest dokładnie na odwrót. Lekarz jak była w ciaży znał jej wyniki i
    powiedizał, zę konfliktu nie bedzie, bo powstaje wówczas gdy matka ma czynnik
    RH- a dziecko po ojcu odziedziczy RH+ (a w odwrotnej kolejności -
    matka/RH+/,ojciec/RH-/ - nie ma konfliktu)Czy ktos sie na tym zna i mógłby to
    wyjaśnić?Czy maleństwu coś grozi?
    --
    Dawidek - synuś kochany
    • Mógł nastąpić konflikt grup głównych.
      --
      Największą bronią strachu jest jego zdolność czynienia nas ślepymi na wszystko
      inne...
      /J.Carroll/
    • Nie jestem lekarzem ale z tego co pamiętam ze szkoły to jeśli matka ma Rh+ to
      konfliktu nie ma.
      Łopatologicznie (z tego co pamiętam) to jest tak:
      Konflikt serologiczny to jak uczulenie na alergen. Jeśli matka nie ma tego
      czynnika w swojej krwi czyli ma Rh- (minus oznacza tu BRAK czynnika Rh) a
      ojciec go ma (czyli ma Rh+) to matka reaguje alergią na ten czynnik od ojca i
      jeśli dziecko go odziedziczyło to matka niszczy dziecko jako wroga
      posiadającego nieznany jej czynnik Rh. Jeśli natomiast matka ma czynnik Rh
      (czyli ma krew Rh+) to jest jej obojętne co ma ojciec.
      Pewnie chodzi u tych Twoich znajomych o coś innego.
      --
      ☺☺ Moje dziatki na fotkach, czyli... ☺☺
      ♥Ostatni powiew lata♥
    • Ja od swojego lekarza słyszałam dokładnie to samo. Jeżeli mam RH+, to
      nieistotne jaki czynnik ma ojciec, bo konfliktu nie będzie.
    • Ja mam "0 RH (+)"
      mąż "B Rh (+)"
      a synek "B Rh (-)".
      Zatem wystąpił konflikt między mną a dzieckiem, które nie ma Rh (moja mama też).
      U nas skończyło się jedynie na żółtaczce - typowej przy takim konflikcie.
      Konflikt stwierdzono najpierw na podst. krwi pępowinowej, potem już badano krew
      z żyły.

      --
      Ania oraz Natalka i Bartuś
      • anfi74 napisała:

        > Ja mam "0 RH (+)"
        > mąż "B Rh (+)"
        > a synek "B Rh (-)".



        Na miejscu Twojego meza zrobilabym test DNA na ojcostwo. smile
        A tak powaznie, bylam przekonana, ze grupe krwi MUSI sie odziedziczyc po jednym
        z rodzicow?

        pozdr
        --
        • vibe-b napisała:
          Na miejscu Twojego meza zrobilabym test DNA na ojcostwo. smile

          też o tym pomyślał smile))


          --
          Ania oraz Natalka i Bartuś
          • Dziecko MOŻE mieć inną grupę niż jego rodzice. Gen dziedziczony od rodziców
            składa się z 2 alleli - recesywnego i dominującego. Jeśli geny rodziców z
            obecnym czynnikiem Rh mają budowę recesywną, tzn: gen ojca z składa się z (hmm
            niebyt naukowo mówiąc) połówki Rh+ i Rh-, i matki tak samo (np. po ich
            rodzicach z różnymi Rh), to jeśli dziecko odziedziczy 2 allele recesywne, to
            będzie miało Rh-, mimo ,iż jego rodzice mają Rh+. Trochę zawile, ale to
            genetyka. Podobnie jest z grupami, dziecka dwojga rodziców z gr. B, może mieć
            grupę np. 0.
            Jesli chodzi o konflikt serologiczny, to występuje gdy Matka ma Rh-, ojciec Rh
            +,i dodatkowo dzicko w łonie matki ma Rh+. Przy pierwszym dziecku -
            bezpiecznie, przy kolejnych- org. matki już wytworzył przeciwciała, zwlaczające
            czynnik Rh, odczytany w organizmie matki jako "wróg". Po pierwszym porodzie -
            podaje się immunoglobuline antyD, i powinno być wszystko w porządku. Nie mam
            pojęcia, dlaczego więc lekarz tak powiedział. W każdej książce mianem ko.
            serol. określa się powyższy przypadek, może lekarz nie chciał się wdawać w
            szczegóły...A może rzeczywiście określił tak konflikt grup głównych? Pozdrawiam!
            --
            kopytko
            • O super, widze, ze fachowiec. To ja moge wykorzystac przy okazji i podpytac? Od
              dawna mnie frapuje jedna kwestia. Ogolnie o dziedziczeniu cech. Wiadomo,
              dziecko otzrymuje(albo: podczas zaplodnienia przekazywane jest) 50 % genow
              matki i 50 % ojca. Czy moze sie zdarzyc, ze geny jednego z rodzicow wypra geny
              drugiego, czyli , powinnam chyba sie wyrazic, czy geny jednego rodzica moga byc
              powalajaco dominujace? Kurcze mieszam chyba, ale chodzi mi o to: moj synek
              wizualnie to caly ojciec. Moj maz twierdzi, ze on ma "silne geny" (ktore z
              kolei dostal "w spadku" od swojego ojca- mowa nie tylko o wygladzie, ale i o
              cechach takich jak zelazne zdrowie i wiele innych), no i ze w zwiazku z tym
              jego geny "wyparly" moje. Czy ma racje? Zajmuje mnie to o tyle, gdyz jesli to
              prawda, to moje dziecko byloby nieprzecietnym okazem zdrowia, i teraz i
              pozniej (milo by to bylo wiedziec), gdyz maz oraz jego ojciec (i ojciec ojca
              itd) to dlugowieczne, nie do zdárcia sztuki.
              Mam nadzieje ze nie zanudzaaaaaam, coooooo?
              --
              • Cóż, prawdą jest, że niektóre geny są dominujące - tzn. np. ciemne włosy/oczy
                dominują nad blond, orli nos nad prostym, i jeszcze kilka przykładów
                (oczywiście w obrębie genów!). Natomiast geny to cudowna, niepowtarzalna
                mieszanka wybuchowa, i nikt nie wie które się ujawnią się i co "wyjdzie" z
                takiej a nie innej kombinacji jaką jest Wasz Synek. Nie jest możliwa jednak
                sytuacja w której geny jednego z rodziców "całkowicie wyprą" geny drugiego!
                Może po prostu cechy odziedziczone po mężu i jego rodzinie są widoczne,
                zapewniam Cie jednak, że Twoje geny mają wielkie znaczenie w tej całości! Co
                nie zmienia faktu, że może akurat mąż ma dużą ilość cech dominujących po
                przodkach, i one właśnie w większości ujawniły się u syna. A wspaniała
                odporność i zdrowie? - z całego serca życzę Twoim Mężczyznom! Oby "dominowała"
                u wszystkich!
                --
                kopytko
                • wszystkienikizajete napisała:

                  > Cóż, prawdą jest, że niektóre geny są dominujące - tzn. np. ciemne włosy/oczy
                  > dominują nad blond, orli nos nad prostym, i jeszcze kilka przykładów
                  > (oczywiście w obrębie genów!). Natomiast geny to cudowna, niepowtarzalna
                  > mieszanka wybuchowa, i nikt nie wie które się ujawnią się i co "wyjdzie" z
                  > takiej a nie innej kombinacji jaką jest Wasz Synek. Nie jest możliwa jednak
                  > sytuacja w której geny jednego z rodziców "całkowicie wyprą" geny drugiego!
                  > Może po prostu cechy odziedziczone po mężu i jego rodzinie są widoczne,
                  > zapewniam Cie jednak, że Twoje geny mają wielkie znaczenie w tej całości! Co
                  > nie zmienia faktu, że może akurat mąż ma dużą ilość cech dominujących po
                  > przodkach, i one właśnie w większości ujawniły się u syna. A wspaniała
                  > odporność i zdrowie? - z całego serca życzę Twoim Mężczyznom!
                  Oby "dominowała"
                  > u wszystkich!


                  Dziekuje za wyjasnienie smile Meza pozostawie w nieswiadomosci, niech sie ludzi,
                  ze syn jest "bardziej" jego smile))

                  --
              • O ile sie nie myle co do dyscypliny, to socjobiolodzy obserwuja, ze dzieci sa
                podobne do ojców raczej niz matek, zwlaszcza malutkie - chodzi o to, zeby
                ojciec widział podobienstwo i zaopiekował sie dzieckiem i matka. Jak to mwia,
                tylko matka jest pewna, ojciec niekoniecznie. To taka ewolucyjna sztuczka
                majaca zwiekszyc szanse na przetrwanie. Jedna z konsekwencji ukrytej owulacji u
                ludzkich samic smile)

                Z ciekawostek - w rodzinach z rodzenstwem mieszanym, dziadkowie hołubia wnuki
                po córce, lekcewazac troche te po synu. Podswiadomie bowiem pewni sa wiezi
                genetycznej z dziecmi córki, nieufni zas co do dzieci syna - tylko matka jest
                pewna. Oczywiscie, nie u kazdego tak bedzie, ale w ogolnym przypadku wzór sie
                sprawdza.

                --
                Należę do Kwietniowych Mam 2005
                • mika_p napisała:

                  > O ile sie nie myle co do dyscypliny, to socjobiolodzy obserwuja, ze dzieci sa
                  > podobne do ojców raczej niz matek, zwlaszcza malutkie - chodzi o to, zeby
                  > ojciec widział podobienstwo i zaopiekował sie dzieckiem i matka. Jak to mwia,
                  > tylko matka jest pewna, ojciec niekoniecznie. To taka ewolucyjna sztuczka
                  > majaca zwiekszyc szanse na przetrwanie. Jedna z konsekwencji ukrytej owulacji
                  u
                  >
                  > ludzkich samic smile)
                  >
                  > Z ciekawostek - w rodzinach z rodzenstwem mieszanym, dziadkowie hołubia wnuki
                  > po córce, lekcewazac troche te po synu. Podswiadomie bowiem pewni sa wiezi
                  > genetycznej z dziecmi córki, nieufni zas co do dzieci syna - tylko matka jest
                  > pewna. Oczywiscie, nie u kazdego tak bedzie, ale w ogolnym przypadku wzór sie
                  > sprawdza

                  Hm, a to ciekawe smile
                  U mnie podobienswto synka jako noworodka -do ojca bylo uderzajace, zwlaszcza
                  przy porownaniu do meza, tez jako noworodka (zdjecia)- malo nie padlam , jak te
                  zdjecia zabaczylam- byli identyczni! To gdzie moje geny, ja sie pytam !!smile)))))
                  --
                  • milka - ja uwielbiam takie ciekawostki, (bo to jest coś,czym jeszzce kieruje
                    natura) tej nie słyszałam, dzięki.
                    moje dziecko też cały tata!
                    A ja niedawno czytałam, że w ciąży kobiety bardziej "lgną" do swojej rodziny,
                    ponieważ instynktownie czują, że im zależy na przekazaniu dalszym swoich genów,
                    a co za tym idzie jak najlepszej opiece nad nią i dzieckiem. A moze stąd
                    konflikty z teściami? Pozdrawiam!
                    a ja
                    --
                    kopytko
            • Za fachowe wytłumaczenie problemu ojcostwa mojego męża smile.
              Innym wierzącym w moją niewinność również dziękuję smile
              W szpitalu określali to mianem "konfliktu serologicznego" między mną a
              dzieckiem, może nie jest to fachowa nazwa, ale na pewno jej użyli.


              --
              Ania oraz Natalka i Bartuś
        • grupę owszem, czynnik RH zdaje się dziedziczy się "osobno"
          Tak mi się coś kojarzy z "kratek" z genetyki z liceum.

          no z podpuszczaniem trzeba uważać, jeszcze Tate pokłuje Bogu ducha winne dziecię i poleci sprawdzaćsmile
        • Tzn. miec identyczna, jak jedno z rodzicow? Niekoniecznie. Przy takim
          rodzicielskim 'mixie' tatus moze byc spokojny o swoje ojcostwo (przynajmniej
          jesli o grupe krwi chodzi wink).
          --
          Wiktorek
        • Człowiek ma dwa komplety chromosomów, jeden po tatusiu, jeden po mamusi.

          W przypadku czynnika Rh kombinacje sa takie:
          a) + + dajace Rh+
          b) + - dajace Rh+
          c) - + dajace Rh+
          d) - - dajace Rh-

          Tatus i mamusia majacy Rh+ moga byc:
          x) oboje z kat.a. -> dziecko bedzie Rh+ (+ +)
          y) jedno z kat.a drugie z b lub c -> dziecko bedzie Rh+ ( + + lub + -)
          z) oboje z b. lub c. -> dziecko moze miec Rh+ lub Rh-
          + -, - +, + + lub - -



          --
          Należę do Kwietniowych Mam 2005
        • > A tak powaznie, bylam przekonana, ze grupe krwi MUSI sie odziedziczyc po
          jednym
          >
          > z rodzicow?

          no to odziedziczył tongue_out

          czynnik Rh występuje niezależnie od gr., nie dziedziczy się go po rodzicach
          --
          boso, ale w ostrogach
          ARTYSTYCZNE MAMY

          !!! kurs decoupage w Lublinie !!!
        • Nie musi po rodzicach, ważni są też dziadkowie. U mnie jest podobnie: mama RH+,
          ojciec RH+, a ja RH-. Któryś z przodków zarówno ze strony ojca jak i matki
          musiał mieć RH-, a ponieważ gen odpowiadający za brak czynnika RH jest recesywny
          więc jest bardzo niewielkie prawdopodobieństwo że dziecko też nie będzie go
          miało (25%).
      • Tutaj jet coś nie tak. Albo on nie jest ojcem, albo podmienili wam dziecko,
        albo złe wyniki zrobili. Nie może być tak że wy macie RH + a dziecko RH -
        Przykro mi...
        --
        Dawidek - synuś kochany
        • olga50 napisała:

          > Tutaj jet coś nie tak. Albo on nie jest ojcem, albo podmienili wam dziecko,
          > albo złe wyniki zrobili. Nie może być tak że wy macie RH + a dziecko RH -



          Dziewczyny w postach powyzej dowodza, ze jest to mozliwe
          --
          • vibe-b napisała:

            > olga50 napisała:
            >
            > > Tutaj jet coś nie tak. Albo on nie jest ojcem, albo podmienili wam dzieck
            > o,
            > > albo złe wyniki zrobili. Nie może być tak że wy macie RH + a dziecko RH -
            >
            >
            >
            > Dziewczyny w postach powyzej dowodza, ze jest to mozliwe
            ____________
            Tak, tak...przeczytałam właśnie
            --
            Dawidek - synuś kochany
    • olga50 napisała:

      > Mojej koleżanki dziecko które ma dwa dni pojechało przed chwilą na transfuzje
      > krwi.Będa mu ja dawać przez pepowinę.


      Zaraz...dziecko juz sie urodzilo (ma 2 dni) a beda dawac krew przez pepowine?
      --
    • mozliwe ze konflikt grup krwi
      moja siostra miala, ponoc zdarza sie nieslychanie rzadko
      w kazdym razie w naszym miasteczku, zaim sie mloda urodzila (26 lat temu) to
      mialo go jedno dziecko i niestety nie przezylo (pamietajcie, ze medycyna byla
      na innym poziomie wtedy)

      moja siostra ma sie dobrze
      wyszla bez transfuzji z tego
      --
      Blog o moich dzieciach
    • Kolezanka ma grupę 0 RH+, ojciec dziecka A RH-. Mały dostał zółtaczki
      fizjologicznej i lezał pod lampami. To niestety nic nie pomagało , robił sie
      coraz bardziej żółty. Lekarze powiedzieli, że przez "konflikt krwi dziecko nie
      ma w sobie przeciwciał przeciw zółtaczce" i dlatego robili mu transfuzje.
      Czyli konflikt serologiczny to to nie był, ale jakis inny konflikt krwi.
      --
      Dawidek - synuś kochany
      • 01.10.05, 11:43
        Olga

        u nas było to sami - konflikt ale nie wiem jaki, synkowi tez groziła
        transfuzja, miał ogromnie wysoki wskażnik bilirubiny we krwi- learze byli
        przerażeni, bali sie o zycie dziecka, na szczęście, po kilku godzinach dziekio
        lekom i lampom, bilirubina zaczęła spadać, nasz synek ma obecnie 4 latka i jest
        całkowicie zdrowym chłopczykiem smile


        --
        mama Bartusia

        zabawki ekologiczno-edukacyjne
      • olga50 napisała:

        > Kolezanka ma grupę 0 RH+, ojciec dziecka A RH-. Mały dostał zółtaczki
        > fizjologicznej i lezał pod lampami. To niestety nic nie pomagało , robił sie
        > coraz bardziej żółty. Lekarze powiedzieli, że przez "konflikt krwi dziecko
        nie
        > ma w sobie przeciwciał przeciw zółtaczce" i dlatego robili mu transfuzje.
        > Czyli konflikt serologiczny to to nie był, ale jakis inny konflikt krwi.


        Ale kiedy ten konflikt powstal? Przeciez krew matki i dziecka nigdy sie nie
        miesza.

        --
        • vibe-b napisała:
          Ale kiedy ten konflikt powstal? Przeciez krew matki i dziecka nigdy sie nie
          > miesza.

          Nie wiem kiedy powstał. Wiem tylko, że jak mały leżał pod lampami z powodu
          żółtaczki to zamiast mu sie poprawiac robiło sie coraz gorzej. jego krew nie
          wytwarzała przeciwciał przeciw żóltaczce i lekarze powiedzieli ze to jest
          spowodowane konfliktem krwi.
          --
          Dawidek - synuś kochany
          • Do Olga 50
            Jesli ktoś tłumaczy ZCi że dziecko może być Rh ujemne mimo iż rodzice sa
            dodatni to naprawde uwiez a jesli nie to wróć do ogólniaka i powtórz lekcje o
            dziedziczeniu i prawa Mendla. Przez takich ludzi jak ty zapewniających że to
            nie jest wasze dziecko albo niech ojciec zrobi test DNA na pewno było wile
            konfliktów w domach.
            • Po pierwsze - uwierzyłam (i napisałam o tym w poście wyżej z dnia wczorajszego -
              takze pierw dobrze doczytaj)
              A po drugie napisałam to w formie żartu i nie był on skierowany do Ciebie.
              Mam nadzieje, ze osoby do której to kierowałam nie uraziłam (bo nie miałam
              takiego zamiaru -jeśli tak to przepraszam)
    • U mojego synka też wystąpił konflikt grup głównych. Oboje z mężem mamy Rh+ ale ja mam grupę O a on A. Synek odziedziczył grupę po ojcu. Po porodzie bardzo sie anemizował, miał bardzo silną żółtaczkę (trwało to 6 tygodni). Lelarze po badniach stwierdzili że doszło do zmieszania się moich przeciwciał z przeciwciałami synka - najprawodpodobniej w czasie cesarki popełniono jakis błąd. Leżeliśmy kilka dni w szpitalu - ale do transfuzji nie doszło bo mały sam zaczął wracać do zdrowia.
    • Dzwoniła do mnie przed chwilą koleżanka i mówiła, ze jej synek jest ciągle pod
      lampami i może mieć robioną drugą transfuzję. Poziom bilirubiny we krwi ciągle
      rósł, na szczeście wczoraj sie zatrzymał i stoi w miejscu (niestety nie
      spada).Czy ktos spotkał sie z czymś takim?Czy maleństwo wyjdzie z tego? On nie
      ma jeszcze tygodnia a ma już ponad 20 wkuć na rączkach. Robili mu nawet
      zastrzyk w główkę sad(( Ledwo przyszedł na ten świat a już tak cierpi...
      --
      Dawidek - synuś kochany

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.