04.02.06, 16:33
Jak zauważyłam w postach to dzieci które mają TGA mają najstarsze po 3, 4
lata.Czy nie ma starszych? Słyszałam od kardiologów, że operacje anatomiczne
są przeprowadzane od 10 lat, więc takie dzieciaczki też powinny być, może
ktoś słyszał o "starszakach" zTGA ,jak one sobie radzą, może wybiegam za
bardzo w przeszłość, ale bardzo to mnie męczy........
Beata mama Bartosza (10miesięcy, TGA+VSD)
Obserwuj wątek
    • jadwiga1971 Re: TGA 04.02.06, 22:47
      Zuzia ma 5,5 roku w tej chwili przy malym wysilku sinieje ale to ze wzgledu na
      nadcisnienie plucne. Miala operacje w trzeciej dobie zycia, w drugim roku zycia
      i ostatnia byla w polowie listopada 2005r. Jest bardzo szczupla, ale wzrostowo
      nie jest zle. Nie mogla chodzic do przedszkola ze wzgledu na czeste infekcje. W
      razie pytan podaje numer gg 7796540
    • msamel Re: TGA 05.02.06, 13:45
      Witaj
      W Polsce dzieci operowane są o 10 lub 12 lat wiem że najstarsze dziecko Pana
      Proferofa Wojtalika jest właśnie w tym wieku i jest z Zabrza bo tam kiedyś
      pracował . Kiedyś przeczytałam gdzieś w internecie że dziewczyna 25 letnia z
      TGA urodziła siłami natutury ( operowano ją w USA) , nie przjmuj się na zapas
      wiem że ciężko ale trzeba czekać nic innego nie możemy zrobić !
      Pozdrawiam
      Monika mama Kuby TGA + CoA
    • fasola6 Re: TGA 05.02.06, 14:53
      Jak byłam na patologii ciązy w Zabrzu leżała ze mna dziewczyna w wieku 19-lat.
      Była w 37 tc i rodziła potem przez cc. Miała tą wadę serca, o której piszesz. Z
      tego co wiem wszystko poszło ok.
      Opowiadała, że jak się urodziła to nikt nie dawał jej większych szans, bo
      wówczas nie robiono takich operacji w Polsce. Z tego co pamiętam miała robioną
      operację w wieku 4 i 6 lat. jedna była w Holandii, a druga w USA.
      • i.w.a Re: TGA 05.02.06, 22:22
        nie wiem moze się mylę ale wydaje mi sie że dzieci z TGA nie dorzyłyby 4
        lat.musiałaby do tego czasu lezec w szpitalu.moja córka czekała 10 dni bo
        profesor był na urlopie i juz mówili ze nie ma na co czekac.może to była inna
        wada,albo ja sie mylę.pozdrawiam.Iwona mama Wiktorii TGA
        • izamar1 Re: TGA 06.02.06, 14:34
          I.W.A. nie do końca ma rację. Czasem mozna żyć z TGA lata bez operacji, pod
          warunkiem,że współistnieją jeszcze inne anomalie, dzięki którym krew
          nieutlenowana miesza się z utlenowaną. Jesli poza TGA nie ma innych wad,
          przewód Botala zamyka się prawidłowo rzeczywiście konieczna jest bardzo szybka
          interwencja, bo krew wysycona tlenem nie przedostaje się z płuc do ciała.
          Iza, mama Wiktora, ur. 19-12-2002 z TGA, operowanego tego samego dnia.
          • izamar1 Re: TGA 06.02.06, 14:55
            Dopisuję poprawkę - zamyka się przewód Botala i otwór owalny w przegrodzie
            międzyprzedsionkowej, które funkcjonują w życiu płodowym a zdrowemu noworodkowi
            nie są juz potrzebne.
    • asiajulk Re: TGA 08.02.06, 23:11
      Dawno się nie "pokazuje" ale była tu z nami mama 8 albo 10cio letniego Maćka gi-
      za , podtrzymywała mie na duchu kiedy Adaś dlugo dochodził do siebie po
      operacji. Maciek miał się wtedy świetnie i nie wątpie, że tak jest nadal,
      jednak w wieku kilku lat pojawiły się u niego problemy z rytmem serca i musiał
      mieć wszczepiony stymulator.
      --
      Asia mama Adasia TGA
      www.adasasi.bobasy.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka