straszny kaszel po przebudzeniu, pasożyty? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • No właśnie, od kilku dni mój dwulatek zaraz po przebudzeniu (zarówno w nocy
    jak i w dzień) ma straszne ataki kaszlu, często kończą się one wymiotami, po
    czym jakby przechodzi, aż do następnej drzemki. Leczony jest antybiotykiem na
    zapalenie gardła, ale dziś w nocy doznałam olśnienia - a może to paspżyt,
    który w czasie snu wędruje do przełyku, podrażnia go i powoduje że mały go
    wydala poprzez wymioty? Co Wy na to?
    Dorota
    • Zainteresowal mnie twoj list,bo moj synek ma podobne objawy.Ataki kaszlu lapia
      go glownie w nocy lub rano.Jest to odrywajacy sie kaszel.Juz nie mam sily
      chodzic do lekarzy,dostaje syropy,przedtem byly antybiotyki.Ostatnio jednak
      bylam u lekarza i oprocz oczywiscie syropu dostal lekarstwo na pasozyty.Ponoc
      moga byc one tez przyczyna kaszlu.jeszcze mu nie dawalam,bo sie balam,ale teraz
      mysle,ze to moze byc prawda.tez mail wymioty jakies 2 m-ce temu przy suchym
      kaszlu,teraz ma odrywajacy sie kaszel i do tego chrypke.Powiem szczerze,ze z
      mezem podejrzewalismy astme lub alergie.Po syropie i kroplach nakaszel-zyrtec
      kaszel w nocy ustapil,jest jeszcze mokry rano.Tylko na jak dlugo?Sprobuje
      jednak dac mu lekarstwo na pasozyty,zobaczymy.
      • Mój synek kaszlał od początku listopada; po kolei wykluczyliśmy infekcje
        górnych dróg oddechowych, bezobjawowe zapalenie płuc, chlamydię, alergię,
        trzeci migdał, pasożyty...kaszlał też po spaniu, nocnym lub w ciągu dnia.
        Początkowo suchy, a potem jakby troszkę odrywający się kaszel. Nie miałam już
        pomysłu co z tym zrobić - w końcu pomógł syrop wykrztuśny, dwa razy dziennie
        nie przed spaniem. wydaje mi się, że to co mu zalegało, jakaś wydzielina
        rozeszła się po prostu, rozrzedziła...i zniknął kaszel. a tak na pocieszenie:
        moja Pediatra stwierdziła przyktórejś kolejnej wizycie, że czasem zdarza się
        kaszel niewiadomego pochodzenia, który po prostu po jakimś czasie mija.
    • Nie pomyslalas o alergi wziewnej, te objawy sa wlasnie tez przy alergii. Teraz
      pyla dzrzewa tak od miesiaca. Kaszel ranny i tak kolo 3-4 w nocy to typowy
      kaszel alergiczny. radze isc do alergologa zeby dziecko nie zaczelo sie dusic.
    • Mój synek kaszle w nocy praktycznie juz drugi miesiąc. Ile u was to trwało????
      Byłam u alergolog i przepisała Groprinosine, podaję ja od tygodnia, efektów nie
      widzę??/
    • Moja starsza też ciągle kaszlała w nocy,lekarze nic nie widzieli.Po wizycie u
      laryngologa okazało się że ma 3migdał.ZAleciła podawanie limphionozotu,i jest
      poprawa.
    • Witam. Moja Małgosia też miała taki przewlekły kaszel, który pojawiał się po
      przebudzeniu w nocy, nad ranem i po południowej drzemce. Mamy za sobą badania
      na pasożyty, lamblie, chlamydie i badanie allergologiczne. Te wszystkie badania
      nic nie wykazały. Po zrobieniu rtg płuc wyszły zmiany w płucach. Nasza lekarka
      postanowiła przeleczyć Małgosie 21 dni antybiotykiem kojażąc zmiany w płucach z
      bakterią Mykoplazma. Wklejam link do poczytania
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=32507354&a=32507354
      Dziś jest 20 dzień leczenia i kaszel jak i chrypka mineły.
      --
      Pozdrawiam
      Monika mama Małgosi
      • U mnie identycznie jak u moni.Mój 8 latek kasłał prawie miesiąc bez innych
        objawów-lekarze twierdzili że jest zdrowy tylko może kaloryfery może
        nadwrażliwość a okazało się ze to mykoplazma i zmiany w płucach.
        • Dziś rano zawiozłam próbkę kału do badania na pasożyty - ot tak, bez
          skierowania. Zapłaciłam 9 złoty, jeszcze jutro i pojutrze. Wiadomo, przebadać
          nie zaszkodzi. ale jak czytam te Wasze posty i możliwości innych zchorzeń to
          już chyba wolałabym tę glistę - trzy dni i po leczeniu, a u Was miesiąc! O
          rany. No zobaczymy co wyjdzie. Pierwsze wyniki mam jutro, a we środę jadę do
          lekarza. Jakby co to dam Wam znać.
          Dorota
          PS: miał wysoką gorączkę w pierwszym dniu tego kaszlu (jak piszą - wysoka
          gorączka towarzyszy przenikaniu larw z krwioobiegu do płuc). Teraz te larwty
          (zgodnie z moją diagnozą) z płuc lezą do przełyku, żeby trafić do żołądka - ale
          ja nie jestem znawcą.
    • No fajnie!!! jeszcze trochę wasze poczytam . to mi włosy dęba staną :sad(
      Mam pytanko piszecie o leczenieu antybiotykami przez ok.3 tygodnie , ale
      np.summamed podaje sie przez 3-4 dni, a działo dłużej to wtedy trzy dawki???
    • dobrze ze wykonałas badania na pasozyty...moja Oliwia przechodziła to na
      poczatku roku-makabra...zrobiła sie niespokojna a potem doszedł ten potworny
      kaszel po zasnieciu.Potem sie okazało ze to glista ludzka jednakze my jej nie
      moglismy sie tak szybko pozbyc-dopiero za trzecim podejsciem...ale trwało to
      około trzech miesiecy.
      Własnie odebrałam kolejne badania i jest juz ok-kaszel też minał.
      Ta paskudna glista podchodzi do gardełka i stąd kaszel--teraz leki sa na tyle
      dobre ze rozpuszczaja ta gliste i nie wychodzi w całosci(do 50cm)
      Całe szczescie!!
      Pozdrawiam
    • obys sie nie zdziwila, jak to nie to. Tak wierzysz w te robale, ze juz sobie
      wszystko pod to ukladasz. To bardzo zle, bo nic innego nie dopuszczasz, nie
      przyjmujesz.
      • To nie chodzi o to, że w nie wierzę - no, może trochę. Zdaję sobie sprawę z
        tego, że to może być coś innego, bo przecież same mi to napisałyście kilka
        postów wyżej, i tak jak ja też już napisałam - w porównaniu z innymi
        przypadkami z takimi objawami to wolałabym właśnie te glisty, bo z tego
        wszystkiego je jest najłatwiej i najszybciej wyleczyć. A u lekarza byłam, dał
        antybiotyk i kazał przyjść za tydzień - czyli jutro. I jutro pójdę z wynikami
        badań i niestety z tymi samymi objawami co tydzień temu.
        DR
    • Nawet, jakby byly to oni ich nie zobacza, bo ich juz w kale nie ma, jesli jest
      stadium inwazyjne to beda np w plucach. dlatego jesli myslisz, ze to robale
      poprostu ja odrobacz.
    • i zobaczysz jak to wplynie na dzieco. Ja odrobaczam swoje co pol roku
      • Ja też jestem za profilaktycznym odrobaczaniem. Takie badanie kału trzeba by
        powtarzać wielokrotnie aby mieć "szczęście" na wyłapanie śladów robala. Wbrew
        pozorom nie jest to takie łatwe. My mieliśmy raz owsiki , zanim naocznie mogłam
        to stwierdzić, mielismy dwa tygodnie gehheny z dzieckiem które zmieniło się nie
        do poznania- płacze, fochy, zerwane noce. Brałam to jako typowy bunt dwulatka,
        myslalam o wizycie u psychologa dziecięcego, a to były podstępne robale.
        • Jak pojechałam do apteki to pani kazała mi najpierw zrobić badania i iść do
          lekarza. Maladorotka pisze o Zentalu - czy można to kupić ot tak sobie, że
          wchodzę i mówię : "Zental poproszę" i farmaceuta bez problemu mi go sprzeda?
          Dziś w nocy mały nie kasłał, w dzień też nie. Wczoraj z rana dowiedziałam się,
          że glistę można przepędzić kwaszonymi ogórkami i pestkami z dyni. Mały na
          pestki jest za mały, ale kwaszone ogórki bardzo lubi i wczoraj jadł kanapki z
          ogórkiem. No, ale może znowu widzę to co chcę zobaczyć.
          Dorota
          • z tego co wiem to Zental jest dosyć mocnym lekiem i jest na recepte ale czasami
            mozna kupić bez recepty(trzeba sie nakombinować).Nie wiem jak jest w przypadku
            Pyrantelum
            O dyni słyszałam i o soku z kiszonej kapusty tez ale o ogórkach powiem szczerze
            nie>
            Poczekaj na reszte badań..zobaczycie jak to bedzie!
            Anka
    • Jest jeszcze pyrantelum, vermox - one sa tanie. Natommiast zentel jest drogi,
      ale dziala najlepiej i niszczy jaja glisty. Jesli odrobaczasz dziecko rzadko to
      uzyj Zentel. Poros pediatre o recepte.
    • koniecznie wejdź na alergie, tam jest to szczegółowo opisane.
    • przeczytałam ten wątek bo moja córcia kaszle juz kilka m-cy z małymi przerwami,
      jestem w trakcie badań na pasożyty
      obejrzałam dokładnie wypis ze szpitala z m-ca pażdziernika i mam tam Myco.IgM
      ujemny! potwierdzcie czy to było badanie na mycoplazmę? bo już chciałam ja
      badać pod tym kątem
    • Matko swieta co Wy tu za bzdury wypisujecie

      maladorotka napisala:
      > ...w takiej sytuacji trzeba lek wziewny, oparty na bazie
      budenosoidu, np. Pimafucort...

      Pimafucort to lek p/grzybiczy, bakteriobojczy, p/uczuleniowy, ma postac kremu,
      masci lub lotionu a przede wszystkim nalezy zupelnie do innej grupy lekow niz
      Budesonid

      ania19771 napisala:
      >...paskudna glista podchodzi do gardełka i stąd kaszel--teraz leki sa na
      tyle dobre ze rozpuszczaja ta gliste i nie wychodzi w całosci...

      wrzuc w wyszukiwarke haslo glista ludzka i przeczytaj cykl rozwojowy zanim
      zaczniesz pisac glupoty

      dorota 751 napisala:
      > ... robale, o które
      podejżewam swojego syna, w czasie snu potrafią podpełznąć aż do gardła co
      właśnie powoduje ten duszący kaszel, to dałam Kubie sok do picia, którego
      wypił nawet sporo. Efekt - kaszel ustąpił. Znaczy się, robal został cofnięty
      razem z sokiem do żołądka...

      co Wy macie z tymi robalami podchodzacymi do gardla ? Przeczytajcie sobie
      www.pfm.pl/u235/navi/199263 i przestancie wypisywac bzdury

      maladorotka
      >... Ja odrobaczam swoje co pol roku

      wiesz? wbrew pozorom to nie sa leki obojetne dla organizmu, dosyc mocno
      obciazaja watrobe

      A przyczyna podobnych objawow nie zawsze musza byc robale
      Pozdrawiam
      • Zgadzam się z przedmówczynią.Nic dodać,nic ująć.

        Ewa
      • Glista ludzka, wywołująca glistnicę, to robak o długości 25-50 cm. Jaja
        wydalane z kałem zawierają taką formę zarodka, która nie jest zdolna do
        zarażenia. Dopiero po 6-tygodniowym rozwoju poza ustrojem, w wodzie lub
        wilgotnej glebie powstaje larwa. Człowiek zakaża się przez spożycie pokarmów
        zanieczyszczonych jajeczkami z larwami. W jelicie cienkim larwy wydostają się z
        otoczki jaja, przebijają się przez ścianę jelita do naczyń krwionośnych, a
        następnie z krwią wędrują do oskrzeli i pęcherzyków płucnych. Odkrztuszane do
        jamy ustnej są połykane z plwociną i w ten sposób ponownie dostają się do
        jelit, gdzie dojrzewają w ciągu 2-3 miesięcy od zakażenia. Glista bytuje w
        jelicie 13-15 miesięcy. Po tym czasie dochodzi do samowyleczenia, o ile nie
        nastąpi ponowne zakażenie lub powikłania, np. niedrożność jelita czy zapalenie
        wyrostka robaczkowego. W jelicie może przebywać nawet kilkaset glist
        jednocześnie.

        W czasie wędrówki larw przez płuca pojawia się zapalenie oskrzeli, odoskrzelowe
        zapalenie płuc lub naciek płuca typu L?fflera. Obecność glist w jelitach
        powoduje nudności, wymioty, biegunki, bóle w jamie brzusznej oraz osłabienie,
        brak apetytu, bóle głowy, rozdrażnienie, bezsenność.

        U części osób zarażonych glistą ludzką występują objawy alergiczne - świąd
        skóry, pokrzywki, wypryski, a nawet napady duszności naśladujące ataki astmy.

      • okraśliłam to skrótowo-po swojemu-nie jestem lekarzem ale jestem za to na
        świezo po męczarniach z glista ludzka i to własnie od lekarzy sie dowiedziałam
        (SANEPID) ze "paskudna glista" krąząc wraz z krwia podsuwając sie w
        okolice "gardła" moze wywoływać ataki kaszlu -zwłaszcza wieczorne...a leki sa
        tak skuteczne ze owa glista po wytruciu jest "rozpuszczana" i nie zawsze
        wychodzi w całości.

        Gardło to nasza "Umowna" nazwa!!!

        Nie obrazaj innych i przeczytaj inne opisy o glistach -ciekawe czy to tez są
        bzdury
        • też wyczytałam właśnie poprzez "wrzucenie" w wyszukiwarkę hasła glista ludzka -
          wcale sobie tego nie wymyśliłam. Nie chce mi się teraz tego szukać żeby komuś
          coś tam udowadniać.
          Dorota
        • Nie mam zamiaru nikogo obrazac, ale czytajac "glista podchodzi do gardla"
          przypomina mi sie watek jaki niedawno goscil odnosnie smarowania dzieci maka z
          woda i wychodzenia czegos rzez skore.Zwroc uwage, ze to forum czytaja rozni
          ludzie i dla kogos kto ma jakas wiedze na ten temat pisanie o gliscie
          podchodzacej do gardla jest bzdura, a przeciez wystarczy tylko przeczytac tekst
          ze zrozumieniem, zeby wiedziec, ze to nie glista, a larwy ( dla mnie to
          zasadnicza roznica ) ktore przebiwszy sie przez sciane jelita plyna z krwia
          przez serce do pluc i dalej do oskrzeli i gardla, podraznione gardlo wywoluje
          ataki kaszlu, odksztuszana plwocina jest polykana i tym sposobem larwy trafiaja
          do zoladka i dalej do jelita cienkiego, gdzie osiagaja dojrzalosc plciowa w
          ciagu 2-3 miesiecy.

          • cyt"Glista ludzka, wywołująca glistnicę, to robak o długości 25-40 cm. Jaja
            wydalane z kałem zawierają taką formę zarodka, która nie jest zdolna do
            zarażenia. Dopiero po 6-tygodniowym rozwoju poza ustrojem, w wodzie lub
            wilgotnej glebie powstaje larwa. Człowiek zakaża się przez spożycie pokarmów
            zanieczyszczonych jajeczkami z larwami. W jelicie cienkim larwy wydostają się z
            otoczki jaja, przebijają się przez ścianę jelita do naczyń krwionośnych, a
            następnie z krwią wędrują do oskrzeli i pęcherzyków płucnych. Odkrztuszane do
            jamy ustnej są połykane z plwociną i w ten sposób ponownie dostają się do
            jelit, gdzie dojrzewają w ciągu 2-3 miesięcy od zakażenia. Glista bytuje w
            jelicie 13-15 miesięcy. Po tym czasie dochodzi do samowyleczenia, o ile nie
            nastąpi ponowne zakażenie lub powikłania, np. niedrożność jelita czy zapalenie
            wyrostka robaczkowego. W jelicie może przebywać nawet kilkaset glist
            jednocześnie.

            W czasie wędrówki larw przez płuca pojawia się zapalenie oskrzeli, odoskrzelowe
            zapalenie płuc lub naciek płuca typu L?fflera. Obecność glist w jelitach
            powoduje nudności, wymioty, biegunki, bóle w jamie brzusznej oraz osłabienie,
            brak apetytu, bóle głowy, rozdrażnienie, bezsenność.

            U części osób zarażonych glistą ludzką występują objawy alergiczne - świąd
            skóry, pokrzywki, wypryski, a nawet napady duszności naśladujące ataki astmy.

            Zapobieganie glistnicy polega na piciu przegotowanej wody i przestrzeganiu
            ogólnych zasad higieny osobistej i żywienia. Glistnicę leczy się Pyrantelem.
            "
      • Wredna jestes, nic nie wnioslas do rozmowy, a tylko szydzisz. Nie po to jest to
        forum zeby sie naigrywac, oprocz mojej pomylki z nazwa leku, nikt tu bzdur nie
        pisal.
        A tak a propo to sqaw glosu nie maja.
        • Posluchaj dziecino!
          Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze jestem wredna, przeciez w ogole
          mnie nie znasz, szydzenia i naigrywania rowniez nie widze, prostuje jedynie
          Twoj blad, ktory kiedys moze byc przyczyna nieszczescia, pomyslalas o tym? Mam
          nadzieje ze nikt nie wyprobuje pimafucortu jako leku wziewnego, dziwi mnie
          Twoja beztroska, ludzka rzecza jest popelnianie bledow, ale wypada ten blad
          sprostowac, wystarczy przeczytac ponownie tekst przed wyslaniem lub napisac
          sprostowanie, jezeli sie juz wyslalo.
          Porownanie tego forum do forum o kwiatach czy gdzie tam piszesz rowniez jest
          nie na miejscu, tam mozna zadawac infantylne pytania bo nikomu zle porady nie
          zaszkodza, co najwyzej stracisz kwiatki, zastanow sie wiec co piszesz i zanim
          TY zaczniesz obrazac innych ( gwoli scislosci - nie jestem stara i staro sie
          nie czuje smile )
          Pozdrawiam
          • Ostatnie zdanie odnosnie pisania na forum o ptakach i kwiatach mialo byc
            skierowane do doroty 751
          • Nikogo nie podejrzewam o debilizm zeby mogl uzyc Pimafucortu jako leku
            wziewnego. Natomiast twoje uwagi nic nie wniosly do watku, wiec po co sie
            odzywasz, jak nie masz nic innego do powiedzenia, oprocz czepiania sie kazdej
            osoby.
            • Wiesz? Pracujac kilkanascie lat w szpitalu mialam juz okazje ogladac wieksze
              oznaki debilizmu, zdziwilabys sie jakie ludzie potrafia miec pomysly, twoje
              podejscie do tematu swiadczy o ograniczonych horyzontach myslowych, moze ci
              z wiekiem przejdzie jak nabedziesz troche doswiadczenia, widze ze nic do ciebie
              nie dociera.
              I nie czepiam sie kazdej osoby, niektorzy pomysla zanim napisza w
              przeciwienstwie do ciebie
    • Ale sie przyczepila, tak pomylilam Pimafucort z Pulmicortem, ale nie z
      niewiedzy, tylko z szybkosci pisania.
    • Mysle ze robisz bardzo dobrze. Czyli wpierw wyeliminowanie pasozytow a potem
      badanie w kierunku astmy.
      To dobra droga.
      Zycze powodzenia.





    • tak więć pasożyty dalej mamy wynik ujemny ale.............. w badaniu kału
      wyszła candida albicans +++ , a tak się lekarze zarzekali , że nie ma
      możliwości by córka miała grzyba! i niespodzianka.
      mam teraz dwójke dzieci z candidą i zaczynam ostrą walkę,

      dziewczyny róbcie badania, pediatrzy wszystko zwalali u nAs na alergię i astmę!
    • up

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.