Dodaj do ulubionych

straszny kaszel po przebudzeniu, pasożyty?

26.03.06, 09:53
No właśnie, od kilku dni mój dwulatek zaraz po przebudzeniu (zarówno w nocy
jak i w dzień) ma straszne ataki kaszlu, często kończą się one wymiotami, po
czym jakby przechodzi, aż do następnej drzemki. Leczony jest antybiotykiem na
zapalenie gardła, ale dziś w nocy doznałam olśnienia - a może to paspżyt,
który w czasie snu wędruje do przełyku, podrażnia go i powoduje że mały go
wydala poprzez wymioty? Co Wy na to?
Dorota
Edytor zaawansowany
  • 26.03.06, 18:30
    Zainteresowal mnie twoj list,bo moj synek ma podobne objawy.Ataki kaszlu lapia
    go glownie w nocy lub rano.Jest to odrywajacy sie kaszel.Juz nie mam sily
    chodzic do lekarzy,dostaje syropy,przedtem byly antybiotyki.Ostatnio jednak
    bylam u lekarza i oprocz oczywiscie syropu dostal lekarstwo na pasozyty.Ponoc
    moga byc one tez przyczyna kaszlu.jeszcze mu nie dawalam,bo sie balam,ale teraz
    mysle,ze to moze byc prawda.tez mail wymioty jakies 2 m-ce temu przy suchym
    kaszlu,teraz ma odrywajacy sie kaszel i do tego chrypke.Powiem szczerze,ze z
    mezem podejrzewalismy astme lub alergie.Po syropie i kroplach nakaszel-zyrtec
    kaszel w nocy ustapil,jest jeszcze mokry rano.Tylko na jak dlugo?Sprobuje
    jednak dac mu lekarstwo na pasozyty,zobaczymy.
  • 26.03.06, 18:42
    Mój synek kaszlał od początku listopada; po kolei wykluczyliśmy infekcje
    górnych dróg oddechowych, bezobjawowe zapalenie płuc, chlamydię, alergię,
    trzeci migdał, pasożyty...kaszlał też po spaniu, nocnym lub w ciągu dnia.
    Początkowo suchy, a potem jakby troszkę odrywający się kaszel. Nie miałam już
    pomysłu co z tym zrobić - w końcu pomógł syrop wykrztuśny, dwa razy dziennie
    nie przed spaniem. wydaje mi się, że to co mu zalegało, jakaś wydzielina
    rozeszła się po prostu, rozrzedziła...i zniknął kaszel. a tak na pocieszenie:
    moja Pediatra stwierdziła przyktórejś kolejnej wizycie, że czasem zdarza się
    kaszel niewiadomego pochodzenia, który po prostu po jakimś czasie mija.
  • 27.03.06, 08:48
    Nie pomyslalas o alergi wziewnej, te objawy sa wlasnie tez przy alergii. Teraz
    pyla dzrzewa tak od miesiaca. Kaszel ranny i tak kolo 3-4 w nocy to typowy
    kaszel alergiczny. radze isc do alergologa zeby dziecko nie zaczelo sie dusic.
  • 27.03.06, 09:07
    Mój synek kaszle w nocy praktycznie juz drugi miesiąc. Ile u was to trwało????
    Byłam u alergolog i przepisała Groprinosine, podaję ja od tygodnia, efektów nie
    widzę??/
  • 27.03.06, 09:11
    Nie wiem co to za lek, ale w takiej sytuacji trzeba lek wziewny, oparty na bazie
    budenosoidu, np. Pimafucort.
  • 06.04.06, 12:44
    moj synek tez tak kaszlal az do wymiotow podaje mu od 2 tygodni cleratine ale
    nie bylo wiekszych efektow ale od trzech dni robie syrop z cebuli (2 srednie
    cebue pokrojone w plastry zasypane 2 lyzkami cukru przechowywac w lodówce
    najlepiej robic co drugi dzien nowy) podaje mu rano i wieczorem po 1 lyzce
    zauwazylam naprawde poprawe powodzenia
  • 27.03.06, 10:18
    Moja starsza też ciągle kaszlała w nocy,lekarze nic nie widzieli.Po wizycie u
    laryngologa okazało się że ma 3migdał.ZAleciła podawanie limphionozotu,i jest
    poprawa.
  • 27.03.06, 12:35
    Witam. Moja Małgosia też miała taki przewlekły kaszel, który pojawiał się po
    przebudzeniu w nocy, nad ranem i po południowej drzemce. Mamy za sobą badania
    na pasożyty, lamblie, chlamydie i badanie allergologiczne. Te wszystkie badania
    nic nie wykazały. Po zrobieniu rtg płuc wyszły zmiany w płucach. Nasza lekarka
    postanowiła przeleczyć Małgosie 21 dni antybiotykiem kojażąc zmiany w płucach z
    bakterią Mykoplazma. Wklejam link do poczytania
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=32507354&a=32507354
    Dziś jest 20 dzień leczenia i kaszel jak i chrypka mineły.
    --
    Pozdrawiam
    Monika mama Małgosi
  • 27.03.06, 12:58
    U mnie identycznie jak u moni.Mój 8 latek kasłał prawie miesiąc bez innych
    objawów-lekarze twierdzili że jest zdrowy tylko może kaloryfery może
    nadwrażliwość a okazało się ze to mykoplazma i zmiany w płucach.
  • 27.03.06, 13:18
    Dziś rano zawiozłam próbkę kału do badania na pasożyty - ot tak, bez
    skierowania. Zapłaciłam 9 złoty, jeszcze jutro i pojutrze. Wiadomo, przebadać
    nie zaszkodzi. ale jak czytam te Wasze posty i możliwości innych zchorzeń to
    już chyba wolałabym tę glistę - trzy dni i po leczeniu, a u Was miesiąc! O
    rany. No zobaczymy co wyjdzie. Pierwsze wyniki mam jutro, a we środę jadę do
    lekarza. Jakby co to dam Wam znać.
    Dorota
    PS: miał wysoką gorączkę w pierwszym dniu tego kaszlu (jak piszą - wysoka
    gorączka towarzyszy przenikaniu larw z krwioobiegu do płuc). Teraz te larwty
    (zgodnie z moją diagnozą) z płuc lezą do przełyku, żeby trafić do żołądka - ale
    ja nie jestem znawcą.
  • 27.03.06, 14:36
    No fajnie!!! jeszcze trochę wasze poczytam . to mi włosy dęba staną :sad(
    Mam pytanko piszecie o leczenieu antybiotykami przez ok.3 tygodnie , ale
    np.summamed podaje sie przez 3-4 dni, a działo dłużej to wtedy trzy dawki???
  • 27.03.06, 15:24
    dobrze ze wykonałas badania na pasozyty...moja Oliwia przechodziła to na
    poczatku roku-makabra...zrobiła sie niespokojna a potem doszedł ten potworny
    kaszel po zasnieciu.Potem sie okazało ze to glista ludzka jednakze my jej nie
    moglismy sie tak szybko pozbyc-dopiero za trzecim podejsciem...ale trwało to
    około trzech miesiecy.
    Własnie odebrałam kolejne badania i jest juz ok-kaszel też minał.
    Ta paskudna glista podchodzi do gardełka i stąd kaszel--teraz leki sa na tyle
    dobre ze rozpuszczaja ta gliste i nie wychodzi w całosci(do 50cm)
    Całe szczescie!!
    Pozdrawiam
  • 27.03.06, 16:28
    ... to mogłabym nie najlepiej zareagować... blee... .Tym bardziej, że to ponoć
    przeważnie nie jest jedna ale nawet całe ich kłębowisko! Choć przy takim
    rozmiarze to nawet jedna musi obleśnie wyglądać.
    DR
  • 27.03.06, 17:21
    dokładnie-nie chciałam Cię straszyć ale one ponoć sa okropne i jest ich czasami
    spora ilość-krązą po organiżmie..
    ale nasze dzieci mogłyby zostawić w spokoju!!!!
    Paskudztwa!!!
    PA
  • 28.03.06, 11:03
    Dziś w nocy znowu kasłał. Ponieważ jak się dowiedziałam robale, o które
    podejżewam swojego syna, w czasie snu potrafią podpełznąć aż do gardła co
    właśnie powoduje ten duszący kaszel, to dałam Kubie sok do picia, którego wypił
    nawet sporo. Efekt - kaszel ustąpił. Znaczy się, robal został cofnięty razem z
    sokiem do żołądka i na dzisiejszą noc już sobie odpuścił. Dziś będę miała
    wyniki badań kału - dam Wam znać jaki efekt.
    Dorota
  • 28.03.06, 11:17
    jakbym widziała swoją Oliwcie!
    Czekamy na wiesci
    pa
  • 28.03.06, 11:20
    obys sie nie zdziwila, jak to nie to. Tak wierzysz w te robale, ze juz sobie
    wszystko pod to ukladasz. To bardzo zle, bo nic innego nie dopuszczasz, nie
    przyjmujesz.
  • 28.03.06, 12:25
    To nie chodzi o to, że w nie wierzę - no, może trochę. Zdaję sobie sprawę z
    tego, że to może być coś innego, bo przecież same mi to napisałyście kilka
    postów wyżej, i tak jak ja też już napisałam - w porównaniu z innymi
    przypadkami z takimi objawami to wolałabym właśnie te glisty, bo z tego
    wszystkiego je jest najłatwiej i najszybciej wyleczyć. A u lekarza byłam, dał
    antybiotyk i kazał przyjść za tydzień - czyli jutro. I jutro pójdę z wynikami
    badań i niestety z tymi samymi objawami co tydzień temu.
    DR
  • 28.03.06, 21:16
    ale zgodnie z zaleceniami, badania przeprowadzimy jeszcze dwukrotnie.
    DR
  • 29.03.06, 08:54
    Moze zrob jej badanie na mykoplazme i idz do alergologa, jak nic nie wyjdzie. A
    odrobaczyc Zentelem tez mozesz i bez badan
  • 29.03.06, 09:01
    Nawet, jakby byly to oni ich nie zobacza, bo ich juz w kale nie ma, jesli jest
    stadium inwazyjne to beda np w plucach. dlatego jesli myslisz, ze to robale
    poprostu ja odrobacz.
  • 29.03.06, 09:01
    i zobaczysz jak to wplynie na dzieco. Ja odrobaczam swoje co pol roku
  • 29.03.06, 09:34
    Ja też jestem za profilaktycznym odrobaczaniem. Takie badanie kału trzeba by
    powtarzać wielokrotnie aby mieć "szczęście" na wyłapanie śladów robala. Wbrew
    pozorom nie jest to takie łatwe. My mieliśmy raz owsiki , zanim naocznie mogłam
    to stwierdzić, mielismy dwa tygodnie gehheny z dzieckiem które zmieniło się nie
    do poznania- płacze, fochy, zerwane noce. Brałam to jako typowy bunt dwulatka,
    myslalam o wizycie u psychologa dziecięcego, a to były podstępne robale.
  • 29.03.06, 19:27
    Jak pojechałam do apteki to pani kazała mi najpierw zrobić badania i iść do
    lekarza. Maladorotka pisze o Zentalu - czy można to kupić ot tak sobie, że
    wchodzę i mówię : "Zental poproszę" i farmaceuta bez problemu mi go sprzeda?
    Dziś w nocy mały nie kasłał, w dzień też nie. Wczoraj z rana dowiedziałam się,
    że glistę można przepędzić kwaszonymi ogórkami i pestkami z dyni. Mały na
    pestki jest za mały, ale kwaszone ogórki bardzo lubi i wczoraj jadł kanapki z
    ogórkiem. No, ale może znowu widzę to co chcę zobaczyć.
    Dorota
  • 29.03.06, 20:10
    z tego co wiem to Zental jest dosyć mocnym lekiem i jest na recepte ale czasami
    mozna kupić bez recepty(trzeba sie nakombinować).Nie wiem jak jest w przypadku
    Pyrantelum
    O dyni słyszałam i o soku z kiszonej kapusty tez ale o ogórkach powiem szczerze
    nie>
    Poczekaj na reszte badań..zobaczycie jak to bedzie!
    Anka
  • 30.03.06, 09:48
    Jest jeszcze pyrantelum, vermox - one sa tanie. Natommiast zentel jest drogi,
    ale dziala najlepiej i niszczy jaja glisty. Jesli odrobaczasz dziecko rzadko to
    uzyj Zentel. Poros pediatre o recepte.
  • 30.03.06, 11:49
    koniecznie wejdź na alergie, tam jest to szczegółowo opisane.
  • 30.03.06, 14:59
    przeczytałam ten wątek bo moja córcia kaszle juz kilka m-cy z małymi przerwami,
    jestem w trakcie badań na pasożyty
    obejrzałam dokładnie wypis ze szpitala z m-ca pażdziernika i mam tam Myco.IgM
    ujemny! potwierdzcie czy to było badanie na mycoplazmę? bo już chciałam ja
    badać pod tym kątem
  • 30.03.06, 15:07
    tak, tzn, nie ma mykoplazmy, a co z astma i pasozytami?
  • 30.03.06, 15:19
    właśnie szukam pasożytów, jesli wyniki będą cały czas ujemne to poprosze o
    szczegółowe badanie pod katem astmy
  • 30.03.06, 15:31
    Matko swieta co Wy tu za bzdury wypisujecie

    maladorotka napisala:
    > ...w takiej sytuacji trzeba lek wziewny, oparty na bazie
    budenosoidu, np. Pimafucort...

    Pimafucort to lek p/grzybiczy, bakteriobojczy, p/uczuleniowy, ma postac kremu,
    masci lub lotionu a przede wszystkim nalezy zupelnie do innej grupy lekow niz
    Budesonid

    ania19771 napisala:
    >...paskudna glista podchodzi do gardełka i stąd kaszel--teraz leki sa na
    tyle dobre ze rozpuszczaja ta gliste i nie wychodzi w całosci...

    wrzuc w wyszukiwarke haslo glista ludzka i przeczytaj cykl rozwojowy zanim
    zaczniesz pisac glupoty

    dorota 751 napisala:
    > ... robale, o które
    podejżewam swojego syna, w czasie snu potrafią podpełznąć aż do gardła co
    właśnie powoduje ten duszący kaszel, to dałam Kubie sok do picia, którego
    wypił nawet sporo. Efekt - kaszel ustąpił. Znaczy się, robal został cofnięty
    razem z sokiem do żołądka...

    co Wy macie z tymi robalami podchodzacymi do gardla ? Przeczytajcie sobie
    www.pfm.pl/u235/navi/199263 i przestancie wypisywac bzdury

    maladorotka
    >... Ja odrobaczam swoje co pol roku

    wiesz? wbrew pozorom to nie sa leki obojetne dla organizmu, dosyc mocno
    obciazaja watrobe

    A przyczyna podobnych objawow nie zawsze musza byc robale
    Pozdrawiam
  • 30.03.06, 15:42
    Zgadzam się z przedmówczynią.Nic dodać,nic ująć.

    Ewa
  • 30.03.06, 19:30
    Glista ludzka, wywołująca glistnicę, to robak o długości 25-50 cm. Jaja
    wydalane z kałem zawierają taką formę zarodka, która nie jest zdolna do
    zarażenia. Dopiero po 6-tygodniowym rozwoju poza ustrojem, w wodzie lub
    wilgotnej glebie powstaje larwa. Człowiek zakaża się przez spożycie pokarmów
    zanieczyszczonych jajeczkami z larwami. W jelicie cienkim larwy wydostają się z
    otoczki jaja, przebijają się przez ścianę jelita do naczyń krwionośnych, a
    następnie z krwią wędrują do oskrzeli i pęcherzyków płucnych. Odkrztuszane do
    jamy ustnej są połykane z plwociną i w ten sposób ponownie dostają się do
    jelit, gdzie dojrzewają w ciągu 2-3 miesięcy od zakażenia. Glista bytuje w
    jelicie 13-15 miesięcy. Po tym czasie dochodzi do samowyleczenia, o ile nie
    nastąpi ponowne zakażenie lub powikłania, np. niedrożność jelita czy zapalenie
    wyrostka robaczkowego. W jelicie może przebywać nawet kilkaset glist
    jednocześnie.

    W czasie wędrówki larw przez płuca pojawia się zapalenie oskrzeli, odoskrzelowe
    zapalenie płuc lub naciek płuca typu L?fflera. Obecność glist w jelitach
    powoduje nudności, wymioty, biegunki, bóle w jamie brzusznej oraz osłabienie,
    brak apetytu, bóle głowy, rozdrażnienie, bezsenność.

    U części osób zarażonych glistą ludzką występują objawy alergiczne - świąd
    skóry, pokrzywki, wypryski, a nawet napady duszności naśladujące ataki astmy.

  • 30.03.06, 19:39
    okraśliłam to skrótowo-po swojemu-nie jestem lekarzem ale jestem za to na
    świezo po męczarniach z glista ludzka i to własnie od lekarzy sie dowiedziałam
    (SANEPID) ze "paskudna glista" krąząc wraz z krwia podsuwając sie w
    okolice "gardła" moze wywoływać ataki kaszlu -zwłaszcza wieczorne...a leki sa
    tak skuteczne ze owa glista po wytruciu jest "rozpuszczana" i nie zawsze
    wychodzi w całości.

    Gardło to nasza "Umowna" nazwa!!!

    Nie obrazaj innych i przeczytaj inne opisy o glistach -ciekawe czy to tez są
    bzdury
  • 30.03.06, 21:11
    też wyczytałam właśnie poprzez "wrzucenie" w wyszukiwarkę hasła glista ludzka -
    wcale sobie tego nie wymyśliłam. Nie chce mi się teraz tego szukać żeby komuś
    coś tam udowadniać.
    Dorota
  • 31.03.06, 13:09
    Nie mam zamiaru nikogo obrazac, ale czytajac "glista podchodzi do gardla"
    przypomina mi sie watek jaki niedawno goscil odnosnie smarowania dzieci maka z
    woda i wychodzenia czegos rzez skore.Zwroc uwage, ze to forum czytaja rozni
    ludzie i dla kogos kto ma jakas wiedze na ten temat pisanie o gliscie
    podchodzacej do gardla jest bzdura, a przeciez wystarczy tylko przeczytac tekst
    ze zrozumieniem, zeby wiedziec, ze to nie glista, a larwy ( dla mnie to
    zasadnicza roznica ) ktore przebiwszy sie przez sciane jelita plyna z krwia
    przez serce do pluc i dalej do oskrzeli i gardla, podraznione gardlo wywoluje
    ataki kaszlu, odksztuszana plwocina jest polykana i tym sposobem larwy trafiaja
    do zoladka i dalej do jelita cienkiego, gdzie osiagaja dojrzalosc plciowa w
    ciagu 2-3 miesiecy.
  • 01.04.06, 23:52

    cyt"Glista ludzka, wywołująca glistnicę, to robak o długości 25-40 cm. Jaja
    wydalane z kałem zawierają taką formę zarodka, która nie jest zdolna do
    zarażenia. Dopiero po 6-tygodniowym rozwoju poza ustrojem, w wodzie lub
    wilgotnej glebie powstaje larwa. Człowiek zakaża się przez spożycie pokarmów
    zanieczyszczonych jajeczkami z larwami. W jelicie cienkim larwy wydostają się z
    otoczki jaja, przebijają się przez ścianę jelita do naczyń krwionośnych, a
    następnie z krwią wędrują do oskrzeli i pęcherzyków płucnych. Odkrztuszane do
    jamy ustnej są połykane z plwociną i w ten sposób ponownie dostają się do
    jelit, gdzie dojrzewają w ciągu 2-3 miesięcy od zakażenia. Glista bytuje w
    jelicie 13-15 miesięcy. Po tym czasie dochodzi do samowyleczenia, o ile nie
    nastąpi ponowne zakażenie lub powikłania, np. niedrożność jelita czy zapalenie
    wyrostka robaczkowego. W jelicie może przebywać nawet kilkaset glist
    jednocześnie.

    W czasie wędrówki larw przez płuca pojawia się zapalenie oskrzeli, odoskrzelowe
    zapalenie płuc lub naciek płuca typu L?fflera. Obecność glist w jelitach
    powoduje nudności, wymioty, biegunki, bóle w jamie brzusznej oraz osłabienie,
    brak apetytu, bóle głowy, rozdrażnienie, bezsenność.

    U części osób zarażonych glistą ludzką występują objawy alergiczne - świąd
    skóry, pokrzywki, wypryski, a nawet napady duszności naśladujące ataki astmy.

    Zapobieganie glistnicy polega na piciu przegotowanej wody i przestrzeganiu
    ogólnych zasad higieny osobistej i żywienia. Glistnicę leczy się Pyrantelem.
    "
  • 31.03.06, 09:55
    Wredna jestes, nic nie wnioslas do rozmowy, a tylko szydzisz. Nie po to jest to
    forum zeby sie naigrywac, oprocz mojej pomylki z nazwa leku, nikt tu bzdur nie
    pisal.
    A tak a propo to sqaw glosu nie maja.
  • 31.03.06, 14:10
    Posluchaj dziecino!
    Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze jestem wredna, przeciez w ogole
    mnie nie znasz, szydzenia i naigrywania rowniez nie widze, prostuje jedynie
    Twoj blad, ktory kiedys moze byc przyczyna nieszczescia, pomyslalas o tym? Mam
    nadzieje ze nikt nie wyprobuje pimafucortu jako leku wziewnego, dziwi mnie
    Twoja beztroska, ludzka rzecza jest popelnianie bledow, ale wypada ten blad
    sprostowac, wystarczy przeczytac ponownie tekst przed wyslaniem lub napisac
    sprostowanie, jezeli sie juz wyslalo.
    Porownanie tego forum do forum o kwiatach czy gdzie tam piszesz rowniez jest
    nie na miejscu, tam mozna zadawac infantylne pytania bo nikomu zle porady nie
    zaszkodza, co najwyzej stracisz kwiatki, zastanow sie wiec co piszesz i zanim
    TY zaczniesz obrazac innych ( gwoli scislosci - nie jestem stara i staro sie
    nie czuje smile )
    Pozdrawiam
  • 31.03.06, 14:16
    Ostatnie zdanie odnosnie pisania na forum o ptakach i kwiatach mialo byc
    skierowane do doroty 751
  • 31.03.06, 14:36
    Nikogo nie podejrzewam o debilizm zeby mogl uzyc Pimafucortu jako leku
    wziewnego. Natomiast twoje uwagi nic nie wniosly do watku, wiec po co sie
    odzywasz, jak nie masz nic innego do powiedzenia, oprocz czepiania sie kazdej
    osoby.
  • 31.03.06, 17:00
    Wiesz? Pracujac kilkanascie lat w szpitalu mialam juz okazje ogladac wieksze
    oznaki debilizmu, zdziwilabys sie jakie ludzie potrafia miec pomysly, twoje
    podejscie do tematu swiadczy o ograniczonych horyzontach myslowych, moze ci
    z wiekiem przejdzie jak nabedziesz troche doswiadczenia, widze ze nic do ciebie
    nie dociera.
    I nie czepiam sie kazdej osoby, niektorzy pomysla zanim napisza w
    przeciwienstwie do ciebie
  • 31.03.06, 09:50
    Ale sie przyczepila, tak pomylilam Pimafucort z Pulmicortem, ale nie z
    niewiedzy, tylko z szybkosci pisania.
  • 31.03.06, 10:14
    Mysle ze robisz bardzo dobrze. Czyli wpierw wyeliminowanie pasozytow a potem
    badanie w kierunku astmy.
    To dobra droga.
    Zycze powodzenia.





  • 31.03.06, 11:50
    Chciałam tylko dodać, że np. na forum Ogród czy Ptaki, czasem też zabieram głos
    i czasem zadaję bzdurne pytania, ale tam nikt nigdy nie szydził, nie robił
    przytyków, nie kpił. O czymś to świadczy? Może ludzie lubiący naturę są lepsi
    niż niektóre "mamy". Ot, taka refleksja zupełnie nie na temat.
    DR
  • 31.03.06, 12:51
    Masz racje, nie rozumiem tego, takie bezsensowne czepianie sie.
  • 03.04.06, 14:19
    tak więć pasożyty dalej mamy wynik ujemny ale.............. w badaniu kału
    wyszła candida albicans +++ , a tak się lekarze zarzekali , że nie ma
    możliwości by córka miała grzyba! i niespodzianka.
    mam teraz dwójke dzieci z candidą i zaczynam ostrą walkę,

    dziewczyny róbcie badania, pediatrzy wszystko zwalali u nAs na alergię i astmę!
  • 08.05.06, 13:14
    jak bada sie pasorzyty z przewodu pokarmowego i nie tylko, jakie badania sie
    robi zeby sprawdzic czy one sa??
    --
    Gocha mama Kubiego i Kini
  • 11.05.06, 23:35
    up
  • 15.05.06, 23:08
    ?

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.