Dodaj do ulubionych

Staphylococcus aureus

10.07.06, 16:47
Odebraliśmy dziś wyniki wymazu z noska. No i właśnie... gronkowiec złocisty.
Pediatra przepisała nam Amoxiklav.
mam pytanko, jak to u Waszych dzieci było? Po antybiotyku spokój? Czy może
powtórzyć po skończonej kuracji wymaz?
Czy tego gronka da się wytępić na for ever?
Jak się przed nim w przyszłości uchronić?

--
Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
samym sobą.
Edytor zaawansowany
  • 10.07.06, 17:19
    Witam

    My też odebrałyśmy dzisiaj wyniki wymazu z gardła i ten sam problem
    Staphylococcus aureus. Po raz pierwszy spotykam się z taką bakterią, czy jest
    ona bardzo niebezpieczna i czy da się ją całkowicie wyleczyć????? Mieszkowamama
    a co więcej na temat tej bakterii powiedział Wam lekarz. Bardzo się boję i
    martwię .....
  • 10.07.06, 17:27
    Wiesz... ja już trochę głupieję, bo z jednej strony ten gronek żyje w "zgodzie"
    z naszym organizmem, a z drugiej jest niebezpieczny. Nasz syn dużo choruje i
    powiedziała nam pediatra, że przyczyną tych wszystkich zaburzeń może byż
    właśnie gronkowiec złocisty. wszelkie informacje, jakie znalazłam, to w necie.
    Wrzuć w google "Staphylococcus aureus" i wszystko znajdziesz. Jest tam dużo
    artykułów na ten temat, tylko chciałam wiedzieć, jak to w praktyce wygląda.
    Nie martw się, to nic strasznego, tylko trzeba coś(?) z tym fantem zrobić uncertain

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 10.07.06, 17:38
    Dziękuję za odpowiedź smile, troszkę mnie uspokoiłaś. Właśnie przeglądąm
    wszystkie linki na google i już mam jeden mętlik w głowie. Jutro idziemy do
    lekarza zobaczymy co nam powie... . Odezwę się jutro.
    Pozdrawiam.
  • 10.07.06, 18:01
    młody też w symbiozie z gronkowcemsmile Bierze własnie Luivac i mam nadzieję że
    skończą się jego problemy z gardłem.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • 10.07.06, 19:15
    Mieliśmy także u dzieci w nosie lokatora...
    Nam pani dr przepisała homeopatyka R 87 (sprowadzaliśmy ze Szwajcarii bo u nas
    od roku w aptekach niestety nie ma)
    Wieczny katar przestał męczyć moje dzieci TYM szwajcarskim homeopatykiem
    również walczyliśmy z pneumokokom u najmłodszego. Od 2 mies 0 kataru i
    zapalenia płuc...tfu, tfu, odpukać....
  • 11.07.06, 08:38
    Dzięki, dziewczyny. Antybiotyk w środku lata uncertain
    Gosiu, czekam na relacje...

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 11.07.06, 09:27
    Leczenie gronkowca antybiotykiem, to tak jakby strzelac z armaty do muchy.
    Gronkowiec w nosie i gardle wiaze sie u twojego dziecka z nosicielstwem. Tylko
    szczepionka zrobiona w laboratorium moze uwolnic synka od tego uciazliwego
    lokatora. Bakteria ta skolonizowala jego nos i gardlo i nie wytepi jej ten
    antybiotyk. Czy dziecko ma w tej chwili objawy choroby? Bo jesli nie to nie
    mozna podac mu antybiotyku.
  • 11.07.06, 10:19
    Ma zaczerwienione gardło, chrypę, kaszel i do wczoraj zielony, gęsty gil. Nie
    wiem już sama, co robić z tym gronkiem. Każdy mówi co innego.
    Tylko u nas jest jeszcze inny problem, moje dziecko zimą przeszło gehennę
    (powiększona wątroba, cotygodniowe ostre infekcje), dlatego skłaniam się raczej
    ku temu antybiotykowi, gdyż źródłem tych wszystkich problemów może być właśnie
    gronek. Nie wiem, naprawdę już nie wiem. Nasza lekarka wyjechała za granicę,
    jej tylko ufam, ale z tego, co się dowiedziałam, to chyba dobrze, że mamy ten
    Amoxiklav, ale Ty, Maladorotko, mówisz, że nie?

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 11.07.06, 10:55
    No ładnie. Teraz wymiotuje po tym cholernym antybiotyku!

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 11.07.06, 11:04
    A w gardle byl robiony wymaz? czy maly goraczkuje?
  • 11.07.06, 11:08
    Ufff... jesteś, Mala..., dzięki. Nie, nie gorączkuje, tylko ta chrypka i
    zaczerwienione gardło. Wymaz robiłam mu tylko z nosa, bo ostatnio coraz
    częściej pojawiał się zielony, gęsty gil i zadomawiał się na coraz dłużej. Ale
    teraz katar był tylko jakieś 4 dni, dziś już nie ma. Fakt, że młody często
    łapie infekcje gardła, po czym wnioskuję, że w gardle pewnie też jest.
    Z tego, co wyczytałam, to ten antybiotyk może mieć takie skutki uboczne, jak
    wymioty czy biegunki.
    Tak naprawdę dziecko ma się dobrze. Ja już zgłupiałam!

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 11.07.06, 11:07
    Przeciez mozna stosowac miejscowy antybiotyk, np bioparox, albo atecortin do
    nosa, a nie od razu amoksycykline. Po za tym jesli czesto choruje ja bym szybko
    na glowie stanela i wykombinowala szczepionke. Czy probowalas gotowej
    szczepionki do nosa RS -19, lub Rhibunol w tabletkach? Chociaz najlepiej wykonac
    autoszczepionke? Skad jestes Mamusiu Mieszka?wink
  • 11.07.06, 11:11
    Olsztyn. Dziś skołuję Bactoral (nie wiem, czy dobrze piszę) do noska, ale z
    tego, co mówiła lekarka, to niby dobrze, że ten Amoxiklav, a ja nienawidzę tych
    antybiotyków!!
    Dziękuję Ci pięknie, że poświęcasz mi czas wink

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 11.07.06, 11:15
    Ja mam pierwszy raz do czynienia z gronkiem, dlatego jestem zielona. Tylko
    naczytałam się różnych artykułów w necie i głupieję. A najdziwniejsze jest to,
    że na tym forum bardzo mało jest o gronkowcach uncertain
    Ty, widzę, albo jesteś lekarzem, albo przeszliście już przez to.

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 11.07.06, 11:28
    Anatemka napisala, ze biora luivac, ja bym nie dawala tego antybiotyku,
    naprawde, z cala odpowiedzialnoscia ci to pisze, bo dziecko jest w dobrym
    stanie, daj mu do noska atecortin i wyciagnij recepte na gotowa szczepionke, np.
    wlasnie luivac.
  • 11.07.06, 11:29
    Dzięki.
    Dam znać, jak to się rozwinęło.

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 11.07.06, 11:40
    Wśród wielu szczepionek na uwagę zasługują:

    1. Doustna szczepionka Broncho-Vaxom, która jest stosowana w nawracających
    zakażeniach górnych dróg oddechowych oraz przewlekłych zapaleniach oskrzeli.
    Szczepionka zawiera liofilizowany lizat z namnożonych komórek patogennych
    bakterii, odpowiedzialnych za zakażenia górnych dróg oddechowych. Nie powinno
    stosować się tej szczepionki w przebiegu ostrych chorób zakaźnych, chorób nerek,
    cukrzycy. Ciąża jest również przeciwwskazaniem do stosowania szczepionki;

    2. Luivac (szczepionka doustna) oraz Polyvaccinum (podawana drogą iniekcji)
    znalazły zastosowanie w nawracających zakażeniach dróg oddechowych.

    3. Ribomunyl jest szczepionką zawierającą rybosomy bakteryjne i części błon
    komórek bakteryjnych o właściwościach immunostymulujących. Może być wykorzystany
    w zapobieganiu nawracającym zakażeniom dróg oddechowych. Szczepionka ta
    występuje w postaci m.in. aerozolu do stosowania wziewnego, granulatu lub
    tabletek doustnych;

    4. Doustna szczepionka Uro-vaxom ma zastosowanie w immunobioterapii zakażeń
    układu moczowego. Zawiera ekstrakt bakteryjny z Escherichia coli. Jest używana
    na przykład w: zapaleniu cewki moczowej, zapaleniu pęcherza moczowego. Choroby
    nerek, cukrzyca, wady serca, okres ciąży stanowią przeciwwskazania do jej
    stosowania;

    5. Donosowa szczepionka I.R.S 19, produkowana w postaci aerozolu
    zawierającego lizaty bakteryjne, jest wykorzystywana w nawracających zapaleniach
    jamy nosa, przewlekłym katarze, zapaleniu uszu.
  • 11.07.06, 11:43
    Uro vaxom was nie dotyczy, bo to na e.coli - dzieki niej wyleczylam coreczke z
    zakazenia pochwy i sromu. Dlatego tak ci polecam szczepionki.
  • 11.07.06, 11:53
    Dzięki, Słońce! Stokrotne dzięki!

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 11.07.06, 13:55
    Witam

    Już jesteśmy po wizycie u lekarza. Powiedziała nam, że leczenie gronkowca
    antybiotykiem jest nieskuteczne i przepisała doustną szczepionkę RIBOMUNYL,
    którą mam podawać w odpowiedni sposób ( zaczynając np od jutra (12 lipca): 4
    dni rano przed posiłkiem, 3 dni przerwy i znowu 4 dni i 3 wolne i znowu 4 dni i
    3 wolne - to tak na lipiec, 12 sierpnia 4 dawki i dopiero 12 września,
    pażdziernika, listopada i grudnia też po 4 dawki). Powiedziała jeszcze, że po
    takiej kuracji wcale nie jest powiedziane, że gronkowiec zniknie sad, ale nie
    jest to nic straznego i kazała mi się tak bardzo nie przejmować, tym bardziej,
    że moja mała nie chorowała do tej pory często, najwyżej jakiś katar, mały
    kaszelek i to tyle. Troszke mnie uspokoiła, ale teraz się zastanawiam nad tą
    szczepionką ..... . No to tyle u nas, mam nadzieję, że u Was też już lepsze
    samopoczucie smile. Pozdrawiam serdecznie.
  • 11.07.06, 15:07
    A my się faszerujemy Amoxiklav'em, zobaczymy. Poczekam, za 3 tygodnie wraca
    nasza lekarka.

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 11.07.06, 15:32
    bo gronkowiec to nie jest nic strasznego. Jest bakterią fizjologiczną w gardle
    i nosie. Ma go ok.30% społeczeństwa. I dopóki jesteśmy nosicielami nic nam nie
    grozi. Może się uaktywnić przy spadku odporności, wtedy chorujemy. Stąd u
    dzieci nawracające zap. dróg oddechowych. Szczepionki nie eliminują go, ale
    uodporniaja organizm, wytwarzaja sie przeciw ciała pomagajace zwalczyć bakterię
    w trakcie infekcji. No, i dziecko może go złapać od rodziców: oblizywanie
    smoczka, łyżeczki jak najbardziej zaraża.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • 11.07.06, 16:15
    Witam ja mam trochę inny problem ponieważ u mojego 5 letniego synka wyhodowano
    paciorkowca streptococcus pyogenes i e. coli w odbycie. Ma zaczerwienienie
    wkoło obytu i pobrano wymazy z tej okolicy. Dostał antybiotyki 2 razy augmentin
    ja mu je podałam i maść detromycynę ale czy jest na to jakaś szczepionka proszę
    o odpowiedż na adres ; mercedes17@op.pl pozdrawiam Kasia
  • 12.07.06, 09:38
    Mercedes wyjasnij, bo nie rozumiem, gdzie masz tego paciorkowca, bo zrozumialam,
    ze ma e.coli w odbycuie i tam powinna byc, bo to jest jej normalne siedlisko, a
    gdzie wyhodowano pacirkowca, tez tam, czy w gardle? to wazne.
  • 12.07.06, 09:54
    Synkowi pobrano wymaz z okolicy odbytu i tam wyhodowano te bakterie on ma
    paciorkowcowe zapalenie odbytu. Ma czeroną skórkę wokół ujśćia pupci i sączy mu
    się żółta wydzielinka
  • 12.07.06, 14:17
    Podawaj mu duzo probiotykow, enterol - koniecznie trilac lub lakcidofil no i
    smaruj odby ta mascia i wciskaj troszke do odbytu.
  • 12.07.06, 08:31
    Witajciesmile
    Widzę, że macie podobny problem jak ja z moim synkiem (3 latka), ale my już
    jesteśmy mam nadzieję na prostejsmile
    Kacper od 1,5 roku miał wieczny zielony katar, przez to słaby słuch, często
    katar przechodził w zapalenie gardła, oskrzeli czy płucsad Chory był prawie co 2
    tygodnie. Robiliśmy kilkakrotnie wymazy i wychodził zawsze gronkowiec,
    oczywiście lekarze się tym nie przejmowali, bo "gronkowca może mieć każdy"sad
    Ale mi to nie dawało spokoju, wciąż antybiotyk, który też już nie pomagał,
    bactroban - bezskutecznie, IRS-19 - bezskutecznie, homepoatia - trochę poprawy,
    ale później nawrót itd. W końcu poczytałam o bakteriofagach, jednak kłopot w
    tym, że dla dzieci poniżej 18 roku życia nie robią bakteriofag. Ale ja drążyłam
    temat i okazało się, że można, trzeba mieć skierowanie od lekarza z oddz.
    immunologicznego w szpitalu Korczaka we Wrocławiu. Ale żeby to dostać trzba się
    dostać na oddział i zrobić szczegółowe badania. Nam się udało w maju byliśmy w
    szpitalu, zrobili Kacprowi mnóstwo badań okazało się, że rzeczywiście ma tego
    gronkowca. Dostaliśmy skierowanie na bakteriofagi i od tygodnia Kacper to zażywa
    i póki co nie ma katarusmile Kuracja trwa 6 tygodni. Mam nadzieję, że będzie
    dobrzesmile A tak wogóle to w szpitalu kazano zrobić nam wszystkim wymazy i
    okazało się, że mój mąż jest nosicielem i trzeba było go przeleczyć
    antybiotykiem i bactrobanem, żeby zlikwidować gronkowca, żeby nie zarażał Kacpra.

    Pozdrawiam i życzę wytrwałości w leczeniu. Bo okazuje się, że niestety mama musi
    być lekarzem swojego dziecka i o wszystko walczyćsad

    Ania
  • 13.07.06, 14:36
    Milunia... bardzo Ci dziękuję. Wytrwała babka z Ciebie wink Może się odezwę na
    maila, jak my zaczniemy walczyć tak naprawdę.
    Dużo zdrowia i dziękuję.

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 13.07.06, 20:34
    Witajsmile
    Nie ma za co dziękować. Ja sama wiele szukałam i część informacji znalazłam na
    tym forum - niestety zostały one przeniesione na forum dolnośląskiesad
    Jak będziesz miała pytania do pis na maila gazetowegosmile
    Ale dopiero za 2 tygodnie, bo jutro jedziemy na wakacjesmile

    Pozdrawiam i też życzę duuuuuuuuuuuużo zdrówkasmile
    Ania
  • 12.07.06, 09:01
    A ja jestem wlasnie po kolejnej wizycie u laryngologa, jako ze synek od paru
    miesiecy borykal sie z nawrotami zolto-zielonych katarow. W maju nawet
    zaliczylismy infekcje bakteryjna, zolty katar przycichl po podaniu bioparoxu,
    ale po dwoch tygodniach powrocil.

    Poszlam do laryngologa, bo juz mialam dosyc. Jak lekarka zajrzala mu do uszu,
    to malo ze stolka nie spadla, bo w obu uszach plyn, i to metny. Nie mogla
    uwierzyc, ze synek na uszy sie nigdy nie skarzyl, ze nic go nie boli, ze nie ma
    temperatury i ze nigdy nie mial tzw. "ostrego ucha", czyli po prostu zapalenia
    uszu.

    Nastawilam sie na wymaz, ale tu lekarka mnie zaskoczyla mowiac, ze "na
    zachodzie juz odchodzi sie do robienia wymazow", bo zazwyczaj sa tam 3-4
    szczepy najbardziej popularnych bakterii, miedzy innymi gronek zlocisty.
    Obstawala przy tym, ze jest on gosciem w nosku mojego synka. Zreszta minelo
    zbyt malo czasu od podawania bioparoxu i wymaz nie bylby miarodajny. Zapisala
    Zinnat - to dopiero drugi antybiotyk w karierze chorobowej mojego 2,8 letniego
    synka, wiec sie zgodzilam. Oprocz tego standard: plukanie nosa, preparaty
    rozrzedzajace, Dicortineff do nosa i takie tam. Na drugi dzien byla widoczna
    poprawa, a na trzeci katar sie skonczyl smile.

    I tak trwamy po dzis dzien, nie wiem jak dlugo, oby jak najdluzej - puk puk.
    Podaje synkowi biostymine na uodpornienie. Po raz pierwszy od wrzesnia (czyli
    od momentu, kiedy poszedl do zloba) ma calkowicie suchy nos. W uszach czysto. W
    razie nawrotu zoltego kataru zrobie wymaz, ale drugi raz nie chce podawac
    antybiotyku.

    --
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • 13.07.06, 15:21
    No to widzę, że czeka nas wszystkich, dotkniętych gronkiem, wielka batalia. A
    póki co jedziemy w sobotę na Grunwald zaprawiać się w boju i brać lekcje u
    prawdziwych rycerzy, he he...

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 13.07.06, 23:02
    My właśnie jutro jedziemy robić porządek w gardle za pomocą bakteriofagów
    Córeczka chorowała od kilku miesięcy, wyniki badań moczu coraz gorsze. Bez
    stanów zapalnych w gardle i bez gorączki.
    Urolog już jej ostrą domięśniową kurację chciał zapodać a tu 'niespodzianka',
    gronkowiec w gardle, nie wiem jeszcze który, po to dwa dni od pobrania.
    W ciągu 4 msc. mała dostała 6 kuracji antybiotykami, efekt- w gardle mnóstwo
    drożdży, to zły znak, bo ich obecność świadczy o bezkarnym żerowaniu na małej.

    Gronkowiec to bakteria, która żyje w symbiozie, ale tylko w momencie, kiedy
    dziecko ma odpowiedni poziom odporności, w przypadku jej spadku jest bardzo
    chorobotwórczy.
    Rewelacyjnie działa na niego autoszczepionka, u dorosłych koszt ok. 300 zł, do
    zrobienia np. na wydziale mikrobiologii AM, niestety u dzieci trzeba do Kliniki
    Immunologii Wieku Rozwojowego
  • 14.07.06, 11:12
    Daj znać, jak po tych bakteriofagach wink
    Powodzenia...

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 15.07.06, 18:41
    wczoraj zostaliśmy przyjęci na oddział, pobrano krew i mocz do badania oraz
    wymazy
    z tego wyhodują bakterie i zostaną nią nakarmione fagi w lab., te które będą
    najaktywniejsze zostaną rozmnożone i w postaci doustnej wprowadzone do
    organizmu systematycznie przez 6 tyg. (podobno niesmaczne)
    niestety w naszym przypadku do gronkowca dołączyły grzyby, co jest szczególnie
    niedobre bo sobie wzajemnie pasożyty pomagają
    najpierw więc czeka nas intensywna kuracja antygrzybiczna, być może dożylna i
    dopiero fagi
    fagoterapia jest odpłatna, 100zł dobranie w lab. oraz w naszym przypadku 2
    opakowania fagów (2x 250 zł) biorąc jednak pod uwagę nasze dotychczasowe
    leczenie i jego całkowity brak rezultatów to koszt niewielki, tyle,że trzeba
    go ponieść jednorazowo
    o fagach znalazłam info w jurnal of microbiology i bacteriology, ale w naszym
    newsweeku też był artykuł o nich, być może uda się jeszcze wam kupić nr z
    ostatniego tyg.
    (fagi zostają 'wysiusiane' z organizmu, są całkowicie niezainteresowane
    aktywnością w komórkach ludzkich)
  • 17.07.06, 13:48
    U nas też grzyby do tego uncertain
    Trzymamy kciuki bardzo mocno i zdawaj nam relację, jak tylko możesz, na
    bieżąco wink

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 17.07.06, 14:00
    u.too napisała:
    "o fagach znalazłam info w jurnal of microbiology i bacteriology, ale w naszym
    newsweeku też był artykuł o nich, być może uda się jeszcze wam kupić nr z
    ostatniego tyg."
    Kurczę, nie mogę znaleźć nigdzie już tego nr-u uncertain

    --
    Żyjemy w cywilizacji w której człowiek jak nigdy przedtem jest zaabsorbowany
    samym sobą.
  • 17.07.06, 08:23
    ... i zaropiale oko.

    Z takim czyms obudzil sie dzisiaj moj synek rano, dopiero tydzien temu
    skonczylismy podawac Zinnat (na te uszy z plynem). Dwa tygodnie suchego nosa.
    Bajka. Ale koszmar powrocil...

    No i nie wiem teraz - czy robic wymaz prywatnie? Minal dopiero tydzien od
    skonczenia kuracji antybiotykowej, ile musze czekac? Mam juz tak serdecznie
    dosc, ze chce mi sie plakac.

    Ide w srode z malym do lekarza, poprosze o szczepionke - moze IRS19 albo
    Polyvaccinum... nie wiem, czy bez wymazu warto, dzialam tak troche na oslep,
    ale MUSZE z tym skonczyc, bo oszaleje ja i synek.

    Ja juz jestem tak wyczulona, ze po porannym plukaniu nosa prawie pod swiatlo
    badam zawartosc chusteczki, ale nie chce, zeby znowu skonczylo sie to klopotami
    z uchem. Korzystam z tego, ze jest przerwa zlobkowa, chcialabym wyleczyc synka
    z tych przewleklych katarow przed wrzesniowym przedszkolem.

    Co radzicie?
    --
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • 17.07.06, 13:50
    kurcze mam ten sam problem u strszej crki katar ciagnał sie 3 tydzień i do tego
    raz ropiejace a raz nie oczy dostała gentamecyne i atecortin i było lepiej a po
    4 dniach wróciło w kaszlem i zieleniną z nosa + jeczmień na oku - wymaz z oczu
    pokazał gronkowca złocistego. Druga córka ma 3 raz w tym roku zapelenie uszu od
    kataru i ropa z oczu leci na dotatek z nosa zielenina boje sie ze znów dostanie
    zapelenia bo dopiero skończyła brac clacid przez 2 tygodnie i dostała grzybicy
    pochwy a ma dopiero 1,5 roku. Teraz znów dotała antybiotyk DallacinC bo zinacie
    obie wymiotowałay. Nie wiem co mam juz robic gdizie sie zwrócic aby dostała ta
    szczepionke lekarka powiedziała ze jak jeszcze raz dostanie zapeleni ucha to mam
    iść do poradni zbadać odporność.
    Byłam juz u trzech lekarzy u pediatry z kasy chorych - dprzepisała jak zwykle
    eurespal potem u laryngologa która wyciagnela uszy ale przyplatał sie grzybek i
    teraz prywatnie u pediatry.Kto mi moze przepisac te leki na odporność???

    Ania
  • 17.07.06, 14:02
    Ja nie wiem, dlaczego ci lekarze tacy oporni i lubia bagatelizowac takie
    sprawy, "bo to przeciez tylko katar".

    Zgodzilam sie ostatnio na antybiotyk, bo uszy wygladaly juz naprawde zle, ale
    nie mam zamiaru faszerowac nim ciagle dzieciaka. A co Ci mowi lekarka? Ze nie
    przepisze? Przeciez leczenie takich zapalen to leczenie objawow, a nie przyczyn.

    Tez ide z wymazem do lekarza z przychodni po szczepionke, a jak nie przepisze,
    to znowu do mojego laryngologa, juz prywatnie. A jak to nie pomoze - sprobuje
    autoszczepionki.

    Wiem jedno - ze nie chce tego olewac i czekac, "az samo przejdzie".

    --
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • 17.07.06, 16:46
    jeśli lekarz podchodzi do sprawy 'swobodnie' wystaczy zrobić morfologię (z
    paluszka wystaczy) i badanie ogólne moczu, przy takich infekcjach gronkowcowych
    (i innych przewlekłych bakteryjnych) może pojawić się leukocytoza, obniżona
    hemoglobina, w moczu: białe krwinki i nabłonki, bakterie oraz dodatkowo
    podwyższone ob (krew żylna)
    jeśli zbagatelizuje wyniki badań, same wiecie co zrobić: zmienić lekarza
    ten gronkowiec to wcale nie taki drobiazg, szczególnie u dzieci, bo produkuje
    toksyny i zatruwa cały organizm
  • 18.07.06, 07:55
    Dzieki - o tym nie pomyslalam. Jesli wyniki krwi i moczu beda niepokojace,
    bedzie do dla lekarza znak, ze trzeba cos zadzialac.

    A swoja droga - co za zycie, zeby przygotowywac sie merytorycznie przed kazda
    wizyta w przychodni i szukac w internecie informacji. Koniec swiata.
    --
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • 18.07.06, 09:29
    karanissa napisała:


    A swoja droga - co za zycie, zeby przygotowywac sie merytorycznie przed kazda
    > wizyta w przychodni i szukac w internecie informacji. Koniec swiata.


    Zgadzam się z Tobą, wolałabym zostać kompleksowo zbadana przez lekarza, bo wg.
    mnie działanie na-własną-rękę ma wiele wad. Rodzice pomagają sobie i jest to
    bardzo pozytywne zjawisko, ale nie zastąpi leczenia. Pozdrawiam i zdrówka życzę.


    (Moja córeczka nie ma i nie miała ani jednej pleśniawki.W krwi nie ma
    leukocytów, obniżona jest hemoglobina (bakcyle się tlenem pożywiają), natomiast
    w moczu jest coraz wyższy poziom leukocytów i nabłonków.
    Gdy gronkowiec urzęduje z grzybami staje się 'niewidzialny' dla układu
    odpornościowego, stąd organizm się nie broni. O skutkach ekstremalnego
    zagrzybienia lepiej nawet nie pisać bo mam nadzieję nikogo z nas ten temat nie
    dotyczy.
  • 18.07.06, 10:00
    Zapomniałam dodać,że u nas nie ma oprócz tego żadnych innych objawów infekcji
    (katar, gorączka, kaszel itp.) Wyniki badań są nieprawidłowe, podczas gdy mała
    pozornie wydaje się zdrowa sad
    Najlepiej chyba sprawdzać w przerwach między infekcjami.
  • 18.07.06, 10:30
    No wlasnie - u nas nawet tych objawow od maja nie ma (goraczka, kaszel)...
    Kaszlu nie mial juz od kilku miesiecy, tylko ten straszny zielony katar.

    Dzieki raz jeszcze.
    --
    Pozdrawiam
    Karanissa
  • 19.07.06, 23:04
    Ja myślę (ale zaznaczam ekspertem nie jestem),że lepiej poczekać nawet ze 2
    tyg. po antybiotykoterapii, żeby się nie okazało,że wyniki nie są wiarygodne.
    Wyjątek wg. mnie stanowi sytuacja, gdy dziecko bardzo źle się czuje - wtedy to
    lekarz sam powinien zlecić takie badania, albo skierować prosto do szpitala.
  • 14.02.07, 00:49
    jesli mozesz napisz do mnie na priva

    oto moja historia z gronkowcem

    Kochani,
    w kwietniu 2006r. urodzilam moje upragnione dziecie w warszawskim szpitalu Sw
    Zofii na ul. Zelaznej.Porod zakonczyl sie cesarskim cieciem,w 5 dobie wyszlismy
    ze szpitala,w 8 dobie dziecku zaczely bardzo ropiec oczy, pojawilismy sie w
    przychodni przy wyzej wymienionym szpitalu istwierdzono ze dziecko ma pewnie
    zapalenie spojowek, dano nam Tobrex ktory zaognil jeszczebardziej
    oczka,udalismy sie do okulistki a nastepnie wykonalismy posiewy z noska i oczu
    i okazalo sie ze naszego synka zarazono bardzo oporna bakteria. W tym jakze
    wspanialym i slawnym szpitalu (Tak sie ocywiscie reklamuj) Naszemu Dziecku Dano
    w Prezencie z Okazji Narodzin bardzo niebezpieczna i trudna do wyleczenia
    bakterie a mianowicie GRONKOWCA ZLOCISTEGO MRSA.
    Przez ostattnie miesiace nikt nam nie umial pomoc z tej kwestii, jak sie pozbyc
    tego swinstwa z tak mlodziutkiego organizmu,ostatnio otrzymalismy wiele
    wsparcia ze strony osob ktore mialay lub maja taki problem (forum Dar Zycia).
    APELUJE do osob, ktore rodzily w tym szpitalu aby bacznie obserwowaly swoje
    maluchy, jesli maja czeste zakazenia drog oddechowych, sapki, katarki,
    ropiejace oczka,plaesniawki,gojace sie ranki jak np. trudno-gojace odparzenia,
    prosze koniecznie zrobcie szczegolowe badania i posiewy z
    antybiogramem.Sprawdzcie czy rowniez Wasze dzieciaczki nie zostaly zarazone ta
    bakteria, docieraja do nas informacje ze nie jestesmy jedyni ktorzy wyszli ze
    szpitala z takim obciazeniem.
    Jezeli macie wokol siebie kogos kto rodzil w tym szpitalu, koniecznie
    przekazcie im ta informacje, mam nadzieje ze pomoze to wielu rodzicom ustrzec
    sie szukania przyczyn chorob swojego dziecka tam gdzie ich nie ma, gronkowiec
    bardzo znacznie oslabia odpornosc u dziecka.Jezeli jest ktos na forum kto ma
    podobny problem prosze o kontakt na priva.
    malgorzata.dudziec@onet.pl
  • 19.07.06, 11:56
    Czy można zrobić morfologię jeśli dziecko jest na atybiotyku i innych lekach
    przeciwgrzybicznych??????
  • 19.07.06, 23:14
    w_ania napisała:

    > Czy można zrobić morfologię jeśli dziecko jest na atybiotyku i innych lekach
    > przeciwgrzybicznych??????

    co do badań, które mogą Tobie coś wyjaśnić (uspokoić lub upewnić,że trzeba coś
    z tym zrobić) powyżej

    na pewno można robić badania w trakcie leczenia, przecież sprawdza się w ten
    sposób np. efekty leczenia szpitalnego

    Nie wiem z jakiego miasta jesteś ale zawsze możesz poprosić o skierowanie od
    rodzinnego do pediatrycznej poradni immunologicznej. W naszym mieście jest ona
    razem z alergologią (przy szpitalu akademickim).
  • 27.10.06, 17:03
    Jest mowa o gronkowcu więc może i ja sie czegoś dowiem. Syn 2,5roku ma gronkowca
    w nosie i gardle w gardle jeszcze e.coli. Mamy ciągłe zapalenia gardła itp,
    duszności przy chorobach, candidię. PRzed zrobieniem badań dziecko na
    uodpornienie przypisane miało bronchom-vaxom czy coś takiego ma brać przez 3
    mies przez 10 dni w mies. To wnioskuję że ma zwalczyć gronkowca?
    Po tych 10 dawkach zrobiłam wymazy i okazało się że jest własnie gronkowiec
    dostałam antybiogram. Brał antybiotyk aby tez zlikwidować e.coli. Po antybiotyku
    mam odczekać 2tyg-tak mówi bakteriolog i powtórzyć badanie. Są nikłe szanse na
    zlikwidowanie gronkowca. Proponują autoszczepionkę. Czy któraś z was próbowała
    tego? Pozdrawiam. Iwona
    --
    <a
    href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24795980&a=45805407">Wypoczynek
    nad morzem</a>
  • 27.10.06, 22:06
    Kiedy czytam Wasze posty, to widze historię choroby mojego dziecka. W lutym po
    serii płukań zatok i nawracających co 2 tyg podkrążonych oczach, wiecznych
    katarach i duszących w nocy glutach odkryto w gardle i zatoach u młodego
    gronkowca złocistego. Do tego doszedł przerosniety 3 migdał. Chorował tak
    bardzo, ze musielismy go zabrać z przedszkola. Dorobił się wysięku w uchu więc
    i niedosłuch się pojawił. 5 maja wycieliśmy mu 3 migdał i dostał
    autoszczepionkę. Całe wakacje był spokoj, pomijając alergię, bo to u nas norma
    w sezonie pylenia. 1,5 mies. temu dostał ribomunyl, przyjął pierwsza dawkę -
    serię 3-tyg. 2 tyg temu przyszło zapalenie ucha i zinnat niestety. Po 5 dniach
    od zakonczenia antyb. pojawił się znajomy przezroczysty glut gdzieśgłęboko w
    nose i gardle, z okropnym kaszlem, który prowadzi do wymiotów. Jak mały zwróci
    gluta, jest natychmiastowa poprawa i moze spać. Zrobiliśmy dzisiaj wymaz i
    czekam z niecierpilowścią na wynik, bo obawiam się znowu tego piekielniego
    gronkowca. Jednym słowem autoszczepionka nie pomogła...Jestem zalamana, bo tak
    jest mi synka żal. Czy mozecie mi dobre kobiety podać namiary do tego szpitala
    we Wrocławiu, gdzie produkują bakteriofagi ,nazwisko lekarza, telefon.Będę
    bardzo wdzięczna!!!Przed nami znowu straszna kaszląca noc...Oj Boże!
    marta
  • 14.02.07, 07:49
    oznacza najczesciej zle pobrany wymaz (wystarczy dotknac wacikiem skory w przedsionku nosa, zeby wyhodowac gronkowca, ktory normalnie kolonizuje skore).
    Wszelkie ribomunyle, luivac, broncho- i uro-vaxom, a takze IRS czy bioparox laczy jedna cecha: sa nieskuteczne, wiarygodne badanian kliniczne nie potwierdzaja ich skutecznosci,a wiec jakiegokolwiek sensu ich podawania.
    MRSA to gronkowiec oporny na w zasadzie wiekszosc antybiotykow, zreszta gronkowce w ogole blyskawicznie wytwarzaja antybiotykoopornosc, wiec zwalczanie nosicielstwa samego jako takiego jest nie tylko walka z wiatrakami, ale wrecz szkodliwe, bo rozwija dalsza antybiotykoopornosc bakterii.
    Wynik wymazu z nosa bralabym z duzym marginesem nieufnosci, raczej powtorzylabym badanie, uwaznie obserwujac sposob pobrania wymazu (gleboko, a raczej wykoso w nosie, pobranie wymazu z przedsionka nosa czy w ogole plytko prawie zawsze da wynik - gronkowiec zlocisty), niz faszerowala antybiotykami.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.