syropy przeciwalergiczne Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • rodzice małych alergików! Jeśli możecie napiszcie prosze o swoich doświadczeniach z stosowaniem u swoich pociech syropów przeciwhistaminowych takich jak clemastin i claritine. Czy dają dużą poprawę - przy alergii pokarmowej - i czy mają dużo działań ubocznych. Moja córka (1,5 roku)od czasu do czasu ma wysypką alergiczną (pokarmową)z niedokońca wyjaśnionych przyczyn. Próbowałam już homeopatii, ale bez wiekszych rezultatów. I czy z alergi można "wyrosnąć"? Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi pozdrawiam zuzia
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 03.08.01, 10:12
    hmm z alergii - kiedys przynajmniej sie tak mowilo - ze mozna wyrosnac przy dojrzewaniu - u mnie sie to nie sprawdzilo wiec nie wiem jak to jest dokladnie a co do syropkow claitine stosujemy ale tylko doraznie w przypadku jakiejs wysypki - jest prawie natychmiastowy efekt poza tym swego czasu Zuzka musiala pic ketotifen - wedlug mnie odnosil watpliwy skutek i w koncu przestalismy podawac a Zuzka nie ma juz zadnych alergii no chyba ze od proszku ale to w sumie normalka jak sie zmieni proszek :)
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 06.08.01, 07:22
    Wiko dziękuję za odpowiedź. Napisz proszę czy Twoja córeczka miała wysypkę na tle pokarmowym? i ile czasu podawaliście jej ten syrop. pozdrawiam Zuzia
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 06.08.01, 11:21
    Zuzia nie miala wysypki to wszystko byly dzialania raczej na wszelki wypadek poniewaz my z mezem oboje jestemy alergikami a ja na dodatek mam astme a mala zaczela bardzo czesto chorowac na oskrzela wiec lekarka postanowila zeby jej to podawac z tym ze ketotifen caly czas przez okolo pol roku a claritine tylko gdy cos sie dzialo a wysypke miala tylko po kosmetykach i pieluchach niektorych jesli chodzi o jedzenie to tylko od truskawek ale pozniej jej przeszlo i teraz wcina je bez problemow. Cale szczescie przeszla bez skazy bialkowej ktora jest pierwszym etapem jakby alergii - przed wszystkim dzieki temu ze jak skonczylam ja karmic piersia to pila tylko mleko hypoalergiczne - ohydne ale dzieki temu nic jej nie jest - a jej smakowalo :) tyle ze bardzo ciezka bylo potem przestawic sie na zwykle - zupelnie inny smak. Ale teraz je i pije wszystko bawi sie ze zwierzetami i nie ma zadnych problemow - aha no i lekow juz nie bierze od pol roku. Krotki czas podawalam jej tez budesonid - aerozol ale to na oskrzela zeby sie nie przerodzilo w astme... ale to juz inny temat miejmy nadzieje zie dotyczacy twojego dziecka :) pozdrowienia Wika
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 06.08.01, 12:16
    Dziękuję Wiko za odpowiedź Moja córka ma alergię typowo pokarmową (chyba) pozdrawiam Zuzia
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 06.08.01, 13:35
    jesli bys chciala sie dowiedziec czy ma alergie moglabys sie skontaktowac z poradnia alergologiczna i w tym wieku mozna dziecku zrobic cos na ksztalt testow alergologicznych tylko ze z krwi no i sa one platne nawet w panstwowym szpitalu - ale o polowe tansze niz prywatnie. U nas te badania wykluczyly alergie i wtedy odstawilismy leki. Co prawda nie daja one idealnych wynikow ale w razie czego wiesz mniej wiecej czego unikac. Najlepiej niech ci doradzi cos alergolog.
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.08.01, 06:55
    Właśnie jutro wybieramy się do alergologa. Testy zrobiliśmy jakieś 2 miesiące temu, ale własciwie nic konkretnego nie wyszło. Minimalnie podniesione wskaźniki (1-2)wielu produktów, najwięcej na kazeinę - górny zakres 2 Może pani alergolog coś nam pomoże. Już prawde mówiąc chwilami brakuje mi sił gdy widzę kolejną wysypkę zuzia
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.08.01, 07:43
    a probowalas stosowac jakies masci ? - u nas efekt byl szybszy niz syropy
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.08.01, 08:03
    były i maści - ale pomagają tylko te ze sterydami. Staramy się nie używac ich zbyt często. Działają wprawdzie natychmiastowo, ale z tego co wiem to nie rozwiazują problemu alergii tylko podobno spychaja ją w głąb organizmu a na dłuzszą metę to podobno bardziej szkodzą niz pomagają - to jest opinia naszej pani pediatry
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.08.01, 09:50
    Cześć dziewczyny. Moja Ola też ma nawracające wysypki, podobno pokarmowe. Chociaż ostatnio czytałam , że alergie wziewne mogą też powodować wysypki skórne i co wy na to!? Mała teraz ma 1,5 roku , wysypki pojawiły się jak skończyła 3 tygodnie. Najpierw były praktycznie na całym ciele w tej chwili głównie na zgięciach i na dłoniach. Diety eliminacyjne nie przynoszą efektów. Jakiś czas mała dostawała Clemastin, ale była po nim senna i niewiele dawał, zyrtec ( to jak już była nieco starsza),nieco łagodził wysypki, ale nie na tyle żeby był sens go podawać. Potem homeopatia, po miesiącu stosowania przez jakieś 2 miesiące było cudownie bo mała nie miała praktycznie rzadnych wysypek a jadłyśmy obie prawie wszystko.Do tej pory karmię ją piersią. Potem zapalenie pęcherza, zbyt późno zdiagnozowane i konieczny był antybiotyk. Potem furagin przez miesiąc i od tej pory znów mamy problemy wysypkowe. Małą wysypuje średnio raz na tydzień i ostatnio znów musimy się uciekać do Elocomu, czyli maści sterydowej.Nie wolno stosować jej na dzień bo mogą powstać przebarwiena skóry. Ponadto stosowana dłuższy czas może prowadzić do zmian skórze właściwej, jej pocienienia i nie wiem co jeszcze. Co jednak mamy zrobić jak mała nie może spać w nocy bo swędzenie jej tak dokucza, że rozdrapuje sobie skórę do krwi. Stosujemy żel aloesowy , działa przeciwświądowo, ale krótko. Mam pytanie o testy z krwi, bo chyba się zdecydujemy. Obawiam się tylko tego pobierania krwi, jak wasze dzieci to zniosły? Czy dużo krwi się pobiera, czy dzieciom też zakładają tę gumkę na przedramie,moja mała boi się obcych i obawiam się że na sam widok kogoś kto podchodzi do niej z jakimś "sprzętem" dostanie histerii.Napiszcie proszę jak to jest. Ja też jetem już tym wszystkim zmęczona, bo dieta bezmleczna, bezjajeczna, bezrybna , byłyśmy też na diecie bezglutenowej i nic. Mała miała zmieniony lek homeopatyczny już dwa razy od zapalenia pęcherza, ale nie ma efektów. Teraz mała ja prawie wsystko , z wyjątkiem ryb , krowiego mleka i jajek kurzych.Na szczęście lubi prepiórcze i kozim mlekiem nie gardzi- na razie odrobienkę bo też może się uczulić. Zgóry dzięki z opowiedz na temat testów i głowy do góry są gorsze choróbska, a nasze dzieciaczki są takie słodkie.
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.08.01, 09:57
    Moje dziecko miało pierwsze objawy alergii chyba pokarmowej około 3-4 miesiąca życia. Była to trochę szorstka skóra, a raz czy dwa razy większa wysypka. Karmiłam wtedy piersią i dokarmiałam mieszanką. Lekarz zalecił zmianę mieszanki na sojową i objawy ustąpiły jak ręką odjął - niestety tylko na 10 dni, potem wróciły z takim samym nasileniem. No to lekarz zalecił zmienić mieszankę na hydrolizaty białkowe (po kolei: Bebilon Pepti, Nutramigen, Bebilon Amino). Klara nawet powąchać tego nie chciała i wcale jej się nie dziwię. Całość operacji zmian trwała kilka tygodni. W końcu gdy nic to nie dało pediatra wypisała mi skierowanie do alergologa i jednocześnie wypisała ketotifen (w bardzo małej dawce, ok. 1/3 tego co zalecają niemowlętom). I wyobraź sobie, że zanim zdążył nadejść termin wizyty u alergologa (4 tygodnie później), moje dziecko miało skórę aksamitną. Super pomógł właśnie ketotifen, z tym że poprawę daje się zauważyć dopiero po ok. 3 tygodniach i następuje ona stopniowo; tak jest zresztą napisane w ulotce. Teraz Klara ma 10 miesięcy, nadal bierze Ketotifen i nie ma żadnych objawów. Dodam, że nnie spieszę się z wprowadzaniem nowości, ale jak ma ochotę przy naszym obiedzie skosztować ziemniaczka polanego masłem, to jej trochę daję. Więc jak widzisz różnie to bywa, u mnie akurat własnie syrop zadziałał rewelacyjnie.
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.08.01, 10:33
    Jesli chodzi o badanie krwi to rzeczywiście nie jest to nic przyjemnego, choć da się przeżyć. Moja córka również nie przepada za obcymi. Jak zobaczyła, że podciągam jej rekaw i pani zaciska pasek na jej rączce już wiedziała, że coś nie tak. Był więc płacz!!!! Krwi pobiera się dość dużo(my robiliśmy tzw. surowicę panelową pokarmową i wziewną) - więc chwilę to trwa, ale wszystko do wytrzymania - trzeba tylko zacisnąć zęby, żeby samemu to wytrzymać. A co do elocomu to zapytaj swojego pediatrę o maść Advantan - też sterydowa, ale podobno mniej szkodliwa a też pomaga.Używałam również maści Pimafucort. Obie skuteczne podobnie jak elocom pozdrawiam zuzia
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.08.01, 10:37
    Ewo czy możesz napisać coś więcej na temat ketotifenu? co to za specyfik i w jakich przypadkach się go stosuje? z góry dziekuję za odpowiedź pozdrawiam zuzia
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.08.01, 11:34
    Jestem w pracy, więc nie mogę sprawdzić na ulotce. Lekarz mi to zapisał więc wykupiłam i nie wnikałam w szczegóły co to jest i na jakiej zasadzie działa. Ale jest to chyba typowy syropek alergiczny - osłonowy. Oczywiście przeczytałam ulotkę żeby sprawdzić jakie są przeciwskazania, objawy uboczne (m.in. wzrost apetytu - i to się u mnie potwierdziło, ale nie jakiś znaczący; zresztą byłam zadowolona bo moje dziecko mieści się raczej w dolnych granicach normy wagowej). Generalnie nie było tam nic odkrywczego ani niepokojącego. Dokładnie nie pamiętam bo czytałam 4 miesiące temu. Lek jest produkcji polskiej, śmiesznie tani (3 zł za buteleczkę która mnie starcza na miesiąc). Jest dość popularny. Bierze go też dziecko znajomej mojej przyjaciółki (4-latek) i słyszałam że u niego też bardzo dobrze działa. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że to jest chyba tylko likwidowanie objawów. Aha - dawkowanie według ulotki jest bodajże takie, że powyżej trzech lat bierze się 2,5 ml na raz a od 6 miesięcy do 3 lat 0,5 ml na raz. Mnie lekarka kazała brać 1/3 łyżeczki. Jak porównałam to z dołączoną miarką okazało się że 1/3 łyżeczki to ok. 0,15-0,2 ml, więc mniej niż zaleca producent. I ja daję to mniej i pomaga. Generalnie jestem przeciwniczką lekarstw, uważam że lepiej gdy organizm sam sobie radzi, więc jestem zadowolona, że mniejsza dawka też skutkuje. Z pamięci mogę Ci napisać tylko tyle. Jeśli chcesz, to sprawdzę w domu na jakiej zasadzie działa Ketotifen (to może być istotne, bo różne środki mogą mieć różne mechanizmy działania) i napiszę Ci ale dopiero jutro.
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.08.01, 11:59
    jeśli byś mogła to bardzi proszę. Jutro idziemy do pani alergolog (pierwszy raz)i może coś nam poradzi. z góry dziękuję pozdrawiam zuzia
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.08.01, 12:43
    Informacje o Ketotifenie można znaleźć na stonach (www.medycyna.lini.pl/zaditen.html oraz na wykazie leków www.leki.med.pl oraz na stronie internetowej www.aleria-pokarmowa.pl) Co do badań krwi, to można za jednym razem pobrać większą ilość i poprosić w labolatorium o "zamrożenia", co umożliwi robienie badań kolejnych paneli alergicznych bez konieczności kłucia dziecka za każdym razem. Mojej córce pomogły bardzo kremy labolatorium SVR (strona internetowa www.svr.pl) nie zawierają sterydów i w swoim składzie nie mają nic strasznego a są niezwykle skuteczne. Łagodzą szorstką skórę, moją składnik zmniejszający uczucie swędzenia. Ina
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 09.08.01, 08:09
    Obiecałam wczoraj, że sprawdzę Ci na ulotce informacje jak działa Ketotifen. Przepraszam, ale jak wróciłam do domu, to przypomniałam sobie, że zostawiłam samą buteleczkę a opakowanie i ulotkę wyrzuciłam, więc nie mogę Ci pomóc. Mam nadzieję, że może coś jest napisane na tych stronach, o których mowa w poście Iny.
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 16.08.01, 12:44
    Czesc, Co do testow, to moj maly mial robione dwa razy: raz w szpitalu na 2 alergeny - wtedy krew mial pobierana z raczki,ale bez gumki, strasznie plakal, bo pielegniarka wbila igle w raczke i szukala po omacku zyly (na tlustej lapce nie bylo jej widac), i ta krew potem kapala do ampulki - horror! Drugi raz robilam caly panel + 4 alergeny pojedynczo w prywatnej przychodni (chyba prywatna, bo platna) w Krakowie i mial pobierana krew z paluszka, wtedy nie plakal, nic go nie bolalo, troszke sie pod koniec nudzil, ale ogolnie i ja i on dobrze znieslismy ten drugi zabieg. wiem, ze czasami niemowletom pobiera sie krew z zyly na glowce - nie chce tego widziec! Faktem jest, ze testy nie wykazaly zadnego uczulenia i w sumie niewiele mi daly, na szczescie teraz wysypki przycichly i oby tak dalej - moze wyrosnie. Jest taki jeden lek w kapsulkach, ktory prawdopodobnie (tak jest napisane na ulotce) hamuje wchlanianie alergenow z przewodu pokarmowego i ostatnio go podaje, ale jest makabrycznie drogi, zwlaszcza, ze biore go rowniez i ja - bo karmie. No coz, moze to on pomaga? Musimy zyc nadzieja, ze alergie mina, prawda?
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 30.09.01, 23:04
    Cześć Elik ! Podaj mi, proszę nazwę kelu homeopatycznego którego używałaś. Pozdrowionka - MartaB

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.