Re: Wada serca VSD - operacja w Klinice Kardiochirurgii Dziecięcej IP AM w Poznaniu!!! Dodaj do ulubionych


Hej moja coreczka Zosia urodzila sie ze zlozona wada (ASD + VSD + PDA). Mieszkamy w Poznaniu i jestesmy pod stala opieka kardiologa z Instytutu Pediatrii AM w Poznaniu. Miala byc operowana w Poznaniu ale udalo mi sie przyspieszyc operacje, ktora odbyla sie w Lodzi (Centrum Zdrowia Matki Polki). Chce podkreslic, ze kardiochirurg poznanski (doc. Wojtalik) ma bardzo dobra reputacje i nie dlatego przenosilismy sie do Lodzi. A propos samej wady i operacji: jesli maly nie przybiera to chyba rzeczywiscie warto poddac sie operacji jak najwczesniej. Jak to wyglada? Sama operacja trwa ok. 2 godzin (tyle trwala u nas), Zosienka byla w narkozie i pod "sztucznym sercem". Nastepna doba na oddziale pooperacyjnym (glownie spala). W nastepnej dobie czesto wystepuje goraczka (od sztucznego serca), u ZOsi tak bylo i to bylo chyba najtrudniejsze bo jak pomoc takiemu malenstwu (miala 5 m-cy, wazyla niecale 5 kg) - byla podlaczona do roznych rurek i trudno ja bylo utulic. Od kolejnej doby bylo juz coraz lepiej, caly pobyt trwal 10 dni (w tym doba przed operacja) - w Poznaniu trzymaja chyba 2 tygodnie. Po calym przezyciu Zosia zaczela budzic sie w nocy z placzem i nie spuszczala mnie z oczu, ale to szybko minelo. teraz jest juz wesola i dobrze sie rozwija. A teraz o Poznaniu - o oddziale na ktorym leza dzieci przed i po operacji mowia, ze dzieci leza tam na bacznosc. Inaczej mowiac, jest surowa dyscyplina. Odwiedziny od 8 do 20. Nie wolno nic dzieciom przynosic - problemy sa nawet z wlasnymi zabawkami. Na raz odwiedziny tylko jednej osoby. Dlatego twojej siostrze doradzam szybki kurs asertywnosci: trzeba umiec domagac sie swojego. Na przyklad, zdarza sie, ze mamy zostaja na noc z dzieckiem, zostaja wpuszczane wczesniej i wypuszczane pozniej, trzeba umiec wrzasnac na pielegniarke, ktora nie spieszy sie z podaniem dziecku posilku. Ja sama dzielilam swoj czas na obie coreczki (obie karmilam piersia) a maz zostal w Poznaniu (praca), mieszkalam u rodziny na drugim koncu miasta. Lacznie spedzalam z Zosia ok. 4-5 godzin dziennie. Gdybym jeszcze raz byla w tej sytuacji, wynajelibysmy pokoj blisko szpitala, tak aby nie zostawiac Zosi samej w szpitalu na lasce personelu. Slyszalam, ze tego typu wady mozna operowac bez powaznej operacji (przez cewnik) ale w pozniejszym wieku. jesli maly nie przybiera to byc moze nie ma innego wyjscia, jak operacja teraz. Gdybyscie jednak chcieli zasiegnac jeszcze jednej opinii, napisz do mnie na priva a przekaze Ci numer profesora z Lodzi, ktory bezinteresownie pomogl nam w tej sytuacji. Wspanialy czlowiek i specjalista (np. wykonuje badanie echo serca bez usypiania dziecka) Pozdrawiam, Magda
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.