• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Jak zrobić badanie moczu u niemowlaka?

  • IP: *.* 18.02.02, 13:04
    Chciałabym zrobić swojej 2,5 miesięcznej córeczce analizę moczu, ale ... kompletnie nie mam pojęcia jak uzyskać mocz do analizy? Przecież nie wycisnę z pieluszki.Poradźcie, może któraś z Was ma doświadczenie.Madzia
    Edytor zaawansowany
    • Gość edziecko: NAB IP: *.* 18.02.02, 13:24
      Musisz kupić specjalne woreczki do badania moczu dla niemowląt, nakleja się tylko bardzo dokładnie. I taki woreczekzanosi się do badania. Przed przykejeniem woreczkan należy umyć krocze, ale nie chusteczką wilgotną.Pozdrawiam. Sylwia
      • Gość edziecko: Słoneczko IP: *.* 18.02.02, 14:01
        A gdzie można kupić takie woreczki?
        • Gość edziecko: kasiap. IP: *.* 18.02.02, 14:07
          Zwyczajnie w aptece. Trzeba poprosic o woreczek na mocz do badzania dla dzieci. W aptekach sa woreczki oddzielnie dla chlopcow, dla dziewczynek ale tez unisex. Zapytaj w aptece, ktore wygodniejsze w uzyciu. ja wolalam te ogolne.Lepiej kup kilka od razu (bo moze sie nie udac). Sa latwe wq uxyciu, wystarczy tylko przykleic. Udanych badan, Kaska
    • Gość edziecko: Hipcio IP: *.* 18.02.02, 21:56
      Problem z badaniem moczu jest spory, same woreczki go nie rozwiążą do końca, ponieważ nigdy nie wiadomo kiedy dziecina będzie siusiać, a woreczek nie powinien być przytwierdzony zbyt długo - efekt mycia po jakimś czasie zniknie i wynik może być niewiarygodny. Trzeba zwrócić uwagę na pory siusiania (co w pampersach nie jest łatwe), ewentualnie spróbować przymocować worek przed karmieniem, są duże szanse, że po jedzeniu siusiu będzie. Ale zwróć uwagę, by dzidzia nie była z tym workiem dłużej niż godzinę i zaraz po nasiusianiu worek odklej - mocz podgrzewany dłuższy czas w pieluszce może w badaniu też dać nieprawdopodobne, fałszywe wyniki. Jeśli zanosi się na to, że będziesz musiała robić takie badania często - daj znać, mam namiar na paski do samodzielnego badania moczu w domu, co jest rewelacyjnym rozwiązaniem, sama sprawdziłam!Pozdrawiam, Ida.
      • Gość edziecko: anka IP: *.* 19.02.02, 08:56
        Ida,Prosze o namiar na paski.Dziekuje Anka P.S. Przed pobraniem dobrze jest zdezynfekowac Rivanolem (u chlopcow dokladnie wypedzlowac pod napletkiem) Dodam tylko, ze woreczek lub pojemniczek po pobraniu nalezy natychmiast umiescic w lodowce i dopiero tak schlodzony ( w czasie gdy sie przygotowujesz do wyjscia)zawiesc do badania (jak najszybciej).
      • Gość edziecko: Słoneczko IP: *.* 19.02.02, 10:46
        Ida!Podaj proszę namiary na te paski.Woreczki kupiłam, podjęłam 3 próby, i więcej nie chcę, mocz prawie cały wypłynął boczkiem, a poza tym nie za ładnie wyglądała skórka po kleju :-(Madzia
    • Gość edziecko: MiGoTkA IP: *.* 19.02.02, 00:19
      A ja zaproponuje ci moj sposob. Jak ci sie tylko dziecina obudzi to kladziesz ja na przewijaku, odpinasz pieluche, przemywasz cipcie woda i trzymajac w reku przygotowany uprzednio pojemniczek zaczynasz delikatnie masowac brzuch w okolicy pecherza - po maksymalnie 4-5 minutach powinna sie zsiusiac. Woreczkow nie polecam bo po pierwsze odparzaja a po drugie jesli dziecko zrobi kupe zanim woreczek wyjmiesz to masz 90% szansy ze mocz do badania nie bedzie sie nadawal.Pozdrawiam i zycze udanych polowow ;-)ANia.
      • Gość edziecko: maliza IP: *.* 19.02.02, 08:26
        A w dodatku woreczek później ciężko jest odkleić. No i właśnie wiarygodność badania ze względu na obecność bakterii może być podważona. Nasza lekarka mówiła, że nie niesie się moczu w woreczku, tylko należy go przelać do specjalnego pojemniczka. Ale nie górą - tym brzegiem, który był przyklejony. Trzeba nożyczkami przeciąć na dole i w ten sposób przelać. Powodzenia.PS. A masowanie jest niezłe. Dodatkowo już samo rozebranie z pieluszki w chłodnym pokoju powoduje oddawanie moczu u maluszka.
    • Gość edziecko: Hipcio IP: *.* 19.02.02, 14:20
      Anko, ponieważ miałam kłopoty z wysłaniem wiadomości do Ciebie na priva, a nie jestem mocna w te klocki, to przepraszam za to, co tam do Ciebie doszło... Wyszło mi, że zamiast 1 wysłały mi się do Ciebie 3 maile i to nie wiem jakie...A ponieważ Słoneczko też chce namiar na paski, to powtarzam wszystko tutaj.Są to testy paskowe do badania moczu w zakresie pH, urobilinogenu, glukozy, ciał ketonowych, białka, nitratów, krwinek czerwonych , leukocytów, ciężaru właściwego i bilirubiny. Z tego, co wiem, stosują je także laboratoria. Badanie jest proste i choć nie rozwiązuje do końca problemu pobrania, można to zrobić bezpieczniej, bez konieczności przechowywania moczu, co zwiększa wiarygodność wyników. Jeśli stosuje się metodę z masowaniem brzuszka bez worka, dziecko może nasiusiać bezpośrednio na pasek. Wynik odczytuje się po ok. 40 sek. do 2 minut. Może go zinterpretować każdy bez najmniejszego problemu - porównuje się kolor paska z wzorem na opakowaniu i określa stężenie różnych substancji w moczu. Normy są podane. W razie wątpliwości można powtórzyć badanie lub zrobić badanie w laboratorium. Jedyną wadą jest ilość - trzeba kupić opakowanie zawierające od razu 100 pasków za ok. 100 zł., a okres przydatności jest dość krótki.Kupuje się je w hurtowniach art. chemicznych (w farmaceutycznych nie ma), ja zaopatruję się w Alchemie, w Warszawie przy ul. Młynarskiej. Niestety nie pamiętam numeru ulicy i nie mam telefonu, ale sądzę, że to do znalezienia w Panoramie firm.pozdrawiam, Ida.
    • Gość edziecko: Isia IP: *.* 19.02.02, 17:02
      Właśnie przygotowuję się do kolejnego pobrania moczu Kasi. Muszę je powtarzać mniej więcej co miesiąc. Rzeczywiście to wyczyn nie lada. Próbowałam wielu sposobów (więcej pisały dziewczyny w wątku o zakażeniu dróg moczowych), ale i tak zanim się wreszcie udało zwykle mijały dwa, trzy dni. Bo albo na dzień dobry była kupka, albo siusiu jeszcze przed obudzeniem, a potem susza i już, albo zsiusiała się w czasie mycia, albo coś innego się wydarzyło.Robię jej badania na obecność bakterii, więc woreczki zdecydowanie odpadają. Do tego typu badań potrzebne są sterylne pojemniczki sprzedawane w woreczkach. Kasia stoi sobie w umywalce po kolana w wodzie, umyta, w międzyczasie masowana, polewana wodą po nóżkach i pojona soczkiem. Z różnymi efektami. Zwykle nic sobie z tego nie robi. Kiedy jednak moja determinacja zostanie łaskawie wynagrodzona, mam ochotę z wypełnionym (ledwie ledwie) pojemniczkiem odtańczyć indiański taniec radości. Niedługo znów czeka mnie ta karuzela. brrrrr :)
    • Gość edziecko: kasjana IP: *.* 22.02.02, 18:54
      Jeśli jest to zwykłe badanie moczu, to wystarczą woreczki. Jeśli to ma być mocz na posiew, to faktycznie muszą być te pojemniczki sterylne. Ja przez to przeszłam. Moja córeczka miała bakterie coli. Dawałam jej coś do picia, co było trudne, bo nie chciała, a potem rozwijałam, kładłam na przewijaku, przemywałam i czekałam. Trzeba było łapać ten lecący dalej od skóry. Do badania posiewu wystarczą nawet dwie krople. Za każdym razem wynik był niedobry. Aż wreszcie przed kolejnym łapaniem moczu umyłam malutką pod bieżącą wodą nad zlewem (z mydłem oczywiście) i położyłam na przewijaku. Złapałam mocz, znowu kilka kropelek, i okazało się że nie było żadnych bakterii. Okazało się, że poprzednio nie dość dobrze przemyłam dziecko.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.