furagina - prosze o radę Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam.
    Mam problem ale zaczne od poczatku. Moja corcia ma 2 latka i od wrzesnia
    poszla do zlobka no i od tego czasu zaczely si eproblemy bo wczesniej wogole
    nie chorowala. Miedzy innymi z pazdzierniku zaczela narzekac przy siusianiu i
    pokazywala na krocze ze ja boli sad zrobilismy badanie ogolne moczu i posiew.
    Badanie ogolne wyszlo ok, zadnych leukocytow natomiast w posiewie wyszedl
    proteus w ilosci 10:5 (nie znam sie na tym ale to chyba sporo). Dostala
    augmentin - kuracja przez 10 dni, 3 x 5ml. Po kuracji zrobilismy posiew i
    odrazu podalismy profilaktycznie furagine - 0,5 tabletki na noc do czasu
    wyniku posiewu. W zeszly czwartek okazalo sie ze wyniku nie ma bo mocz
    jest "niediagnostyczy" wiec musimy powtorzyc posiew a corcie zaczelo znowu
    tam pobolewac. Probke moczu pobierzemy prawdopodobnie jutro bo w jej
    przypadku nie jest to takie latwe uncertain No ale wynik dopiero bedzi ena koniec
    tygodnia. Tylko teraz sobie mysle ze przeciez nie powinnam robic posiewu gdy
    bierze furagine... nie wiem co robic... jak jej nie podam przez 3 doby to
    chyba bedzie jeszcze gorzej, a jak zrobie teraz posiew to chyba wynik moze
    byc przeklamany. Po za tym czy czekajac na posiew moge dac jej wiecej
    furaginy? Czy to pomoze zeby mniej bolalo? Juz nie wiem co robic. Dzis maz
    jedzie do pediatry spytac sie co robic. Jakie macie doswiadczenie w takich
    sytuacjach.
    • nie odstawiaj furaginy
      nie wpłynie ona na wynik badania
      a mocz pobierzcie jak najszybciej, bo czasem może być tak ze ta furagina nie
      wystarczy
      pomyślcie też o nefrologu
      • OK, to bede podawac... a ile furaginy moge podawac? Mala wazy 12kg, a tam jest
        napisane ze 5-7mg na kg masy ciala w dawkach podzielonych na 2-3. Czyli z tego
        co licze to mniej wiecej po pol tabletki x 3 w ciagu dnia. Czy to wystarczy.
        Mocz mam nadzieje ze jutro da rade zlapac. Ona nie nasiusia do pojemniczka,
        musze wstawiac pojemniczek do nicnika i wtedy ewentualnie sie uda sad
        • mocz na posiew to ma być mocz ze środkowego strumienia
          jak wstawiacie pojemnik do nocnika to łapiecie wszystko
          łącznie z zanieczyszczeniami i z tąd niediagnostyczny
          umyjcie małej pupę wod ą z mydłem dobrze spłuczcie i niech jedno ją trzyma na
          rękach a drugie łapie do pojemnika
          ale początek siku omijasz i podstawiasz pojemnik i wycofujesz zanim skończy
          sikać
          powinno się udać
          a furaginę dajesz tak jak ci lekarz zaleca
          ja sama nie dawkuję dziecku leków
          pozdrawiam
        • jest przy tym troszkę zachodu ale w ten sposób się pobiera
          niemowlakom również
          i nie ma że mam nadziej e że da rade złapać
          musi się dać i już
    • Furagine podaliscie tak sami z siebie profilaktycznie?
      A czemu????
      A moze wasza corka ma jakies zakazenie ginekologiczne i tak naprawde proteus
      pochodzi z warg sromowych (zdarza ie to bardzo czesto, ze wychodzi przy pobieraniu)?
      Nie wiem czy potrzebnie dostala antybiotykl - klasyczne zakazenie ukladu
      moczowego nei ma tu miejsca, bo mocz ogolny jak piszesz jest w porzadku.

      --
      Refluks, zum i wady układu moczowego
      Mam wikołaka inie zawaham sie go użyć
      • Nie dalismy sami furaginy, tak kazal zrobic pediatra. Czy gdyby bylo to
        zakazenie ginekologiczne to wyszla by taka duza ilosc bakterii w moczu???
        • A jaki był wtedy ten mocz ogólny? Rozumiem, że dobry, ale jakie np. było ph?
          Jesli wtedy pobieralas mocz do woreczka to mógł wyjśc proteus w ilości 10 do 5 i
          wcale nie musiał oznaczać konieczności leczenia Augmentinem.
          Jak juz napisano wyżej, badania się robi mimo podawania Furaginy.
          Leków nie wolno Ci zwiększać na własną rękę, choć córka dostaje teraz dawke
          profilaktyczną.

          To co możesz zrobić sama, to poić dziecko, pilnowac żeby siusiała, jak boli, to
          w ciepłej wodzie. Wietrzyć dużo pupę, zrezygnowac z mokrych chusteczek. Możesz
          zakwasić jakoś mocz, może Cebion do tej Furagony na noc.
          Dodatkowo nasiadówki, w nadmanganianie potasu lub korze dębu.
          I weź skierowanie do nefrologa.
          • Widzę ze kazdy mowi co innego, co lekarz to inne zdanie sad Mi mowili ze nie
            robi sie posiewu podczas brania furaginy sad Moczu nie pobralam do woreczka
            tylko do jalowego pojemniczka. Nie pamietam jakie bylo ph. Cebion zawsze daje
            do furaginy. Sprobuje jeszcze tego nadmanganianu potasu lub kory deby, co jest
            lepsze? Ile tego sie stosuje?

            szeniaa, moje dziecko tak nie nasiusia. Poprostu bedzie trzymac mocz i tyle.
            • aha, i jeszcze jedno... wczoraj juz chyba nic nie narzekala... czyzby furagina
              pomogla... Wczoraj nie dostalismy si ejuz do lekarza, dopiero w srode
              popoludniu. Dodatkowo dostalam od pediatry skierowanie na usg brzuszka zeby
              obejrzec nerki ale badanie mamy dopiero pod koneic grudnia sad Czym dokladnie
              zajmuje sie nefrolog?
              • kobieto
                każde dziecko tak nasiusia ja nie mówię ze to proste
                my się czasem męczymy 2-3 godziny
                ale warto
                chyba że chcesz niepotrzebnie szprycować dziecko antybiotykami
                twój wybór
                • Pewnie że w końcu nasiusia, bo mu inaczej pęcherz pękniewink Ale co zrobić, kiedy
                  rodzic przy dziecku jest jeden (drugi nie może sie z takiego powodu zwalniac co
                  tydzień z pracy), a dziecko waży te swoje naście kilo? Kręgosłup też może
                  pęknąćwink
                  --
                  Dlania
                  dlania@poczta.onet.pl
                  "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
                • Nie podoba mi sie twoj ton wypowiedzi... wlasnie ze ide na latwizne.. nie chce
                  mi sie dobrze pobrac moczu na posiew... lubie szprycowac moje dziecko
                  antybiotykami... i wogole lubie jak choruje... wogole jestem szczesliwa ze co
                  chwila laduje na opiece...
                  • szeniaa, to bylo do Ciebie oczywiscie...
                    • I wogole nie mam pojecia jak dokonujesz takiego wyczynu... Nie wyobrazam sobie
                      trzymania przez 2 godziny dziecka na rekach bo w kazdej chwili moze zrobic
                      siusiu... nie dlatego bo jest ciezkie bo to bym przezyla... ale ona nie usiedzi
                      tyle u kogokolwiek... Ni emowiac o tym ze mocz musze pobrac w tygodniu wiec ja
                      albo maz musimy wziasc wolne... Zeby zdazyc do laboratorium musi nasiusiac do 9
                      rano a zdarza sie jej wogole nie zrobic siusiu do tej godziny bo po nocy nie
                      zdarza jej rozebrac a juz jest mokra pielucha...
                      • nie stresuj się laboratorium - jesli mieszkasz w Warsawie, to na Niekładnskiej
                        w Lab przyjmują mocz prawie cła dobę - robisz badania ogólne ( bardzo istotne w
                        tej diagnostyce!) za 10 zł, wynik w ciagu 1/2 godz ( zreszta w każdym mieście
                        znajdziesz takie miejsce)
                        to po pwierwsze
                        po drugie - nie pediatra!! powinien leczyc takie choroby - koniecznie
                        skonsukltuj dziecko z nefrologiem, poproś o skierowaanie
                        po trzecie - posiew u dzieczynki jest niezwykle istotny - najprawd. antybiotyk
                        bez podany bez sensu, bo gdyby faktycznie było to zakażenie dróg moczywch, to
                        byłyby leukocyty w badaniu ogólnym moczu!! nie ma cudów - wieć prawd. były do
                        bakterie ginekologiczne, mocz został nieprawidłowo pobrany

                        po czwarte - furagin ZABURZA obraz moczu - sp€buj skontatkowac się choćby tel.
                        ze specjalitą - może w szpitalu? - na pewno Ci odpowiedz fachowo, co do
                        furaginu i jego wpływu na wynik posieu lub bad. ogólnego

                        po piąte - porbanie moczu na posiew: MUSI to byc czesc środkowa strumienia
                        moczu - może zrobić tak, ze wsadzasz dziecko do anny, czatujesz z JAŁOWYM
                        poejmnikiem a mąż lub inna osoba deliktanie polewa dziecko letnia wodą -
                        podbrzusze lub wystarczy nogi

                        ale najważniesze - specjalita leczy zakażenie dróg moczowych ,a nie pediatra!
                        to zawsze kończy się żle
                        • Furagin nie zaburza wyniku posiewu! Wierz mi, mam doświadczenie w tej sprawie.
                          Mam dziecko z refluksem, dostawała Furagin zapobiegawczo na noc. Były robione
                          posiewy bez uprzedniego odstawiania. Jeśli coś było w moczu to po prostu
                          wychodziło. Jak nie to nie. Nie wiem do końca jak to jest z ogólnym badaniem.
                          Możliwe, że coś tu może fałszować podawanie Furaginu, ale nie jestem o tym
                          przekonana. W każdym bądź razie wiem, że my mamy małych refluksiaków robimy
                          badania bez odstawiania leku.
                      • a dąsaj się jak chcesz chciałaś porady to ją masz najlepszą jaką ci mogłam dać
                        jest bardzo wiele matek które tak właśnie się męczą
                        i robią to na tyle często żeby przejść z tym do porządku dziennego
                        a to co ty czy dlania piszecie ja odbieram jako użalanie się nad sobą
                        ja pobieram mocz co najmniej raz w miesiącu właśnie w ten sposób
                        czasem mam pomoc męża ale czasem muszę to zrobić sama
                        i nie ma że boli kręgosłup, czy że ona nie chce tyle siedzieć na rekach
                        qrczę płacze i siedzi, aż nasiusia .koniec kropka.
                        to moje drugie dziecko z przygodami w drogach moczowych
                        starszą tak męczyłam jak miała 2 lata a ta młodsza ma 8 mieszięcy i już od 4
                        miesięcy przerabiamy pobieranie moczu na posiew
                        apewniam cię że takie małe dziecko tż się blokuje i nie chce siusiać
                        • Droga Szeniu. Nie wiem, dlaczego zabierasz mi prawo do użalania sie nad soba -
                          co w tym złego? Tak w ogóle to ja się nie użalam akurat w tym przypadku, bo mi
                          jak narazie los oszczędził przyjemności związanych z pobieraniem moczu co
                          tydzień czy cco miesiąc - kilka razy w zyciu to robiliśmy, teraz mamy to robić
                          co 10 dni. Ale jak mnie cholera kręgosłup rypie, to dlaczego ja mam się nie
                          poalić komuś?! Bo mam być Matką -Polka co cierpi w milczeniu. Jeśli muszę leżeć
                          6 tygodni w szpitalu dla dobra dziecka, jeśli nie spie kilka nocy z rzędu, bo
                          Mała płacze czy wymiotuje, jesli będę musiała stać nad tym nocnikiem 5 godzin -
                          to robie to, bo kocham swoje dzieci. Bo nie z obowiąku matczynego,a z wolnej i
                          nieprzymuszonej woli poświęcam swoje życie i swój czas dzieciom. Ale przy tym
                          wszystkim we mnie tez jest niedopieszczone dziecko, które musi się wyżalić dla
                          równowagi psychicznej. Bo jeśli tego nie zrobię, to co moim dzieciom z amamy w
                          psychiatryku?
                          I mów sobie co chcesz, ale ja i tak uważam, że i Ty, i Madziulec, jesteście
                          dzielne, bardzo dzielne. macierzyństwo samo w sobie jest poświęceniem, oddaniem
                          sie drugiemu człowiekowi, ale jeśli to macierzyństwo z przeszkodami (z chorobą,
                          z trudnościami materialnymi, z samotnością) to poswięceni to graniczy z
                          bohaterstwem - i nie mam pojęcia dlaczego kobiety sobie to bohaterstwo
                          odbierają,bagatelizują mówiąc jak trzeba to trzeba, zamiast byc z niego dumne.
                          Trochę z innej beczki, choć nie całkiem: mam teściową, która przy wielu
                          okazjach w anegdotyczej formie przypomina swoim dzieciom, co dla nich zrobiła:
                          jak to przez miesiąc chodziła na czworakach po urodzeniu (naturalnym) ponad 5-
                          kilogramowej córki, jak przez 5-6godzin chodziła za synkiem z łyżką, żeby zjadł
                          cokolwiem, o problemach wychowaczych nie wspomnę.strasznie mnie to wkurzało,
                          dopóki nie przekonałam się, jak te "okropne" dzieci ją strasznie kochają i
                          szanują bezwarunkowo!
                          A u mnie: Mama zawsze była od tego, żeby gotować, przytulać, leczyć, prać,
                          ubierać itd, ani słowa skargi, prośby o uznanie. Efekt: dopiero gdy sama
                          urodziłam dziecko zrozumiałam, jak bardzo krzywdziłam swoją Mamę nie okazując
                          jej szacunku, uznając za oczywioste, że mnie urodziła (bo chciała), karmiła,
                          uczyła, ubierała... Tylko nigdy mi nie mówiła, ile ją to kosztowało. I ja
                          płakałam jak bóbr w jej ramię, kiedy to sobie uświadomiłam.
                          To nie chodzi o wypominanie dzieciom - ale uświadomienie im, a przede wszystkim
                          SOBIE, że macierzyństwo to cięzka praca i ogromne, bezgraniczne poświęcenie,
                          warte najwyższego szacunku.
                          I tak od kubeczka z siuśkami gładko przeszłam do istoty matczynej milościwink
                          --
                          Dlania
                          dlania@poczta.onet.pl
                          "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
                          • Usmiechnelam sie serdecznie.
                            Tak naprawde nikt mnie nie pytal czy chce miec dziecko majace problemy z ukladem moczowym. Co wiecej rowniez nikt mnie nie pytal czy chce miec dziecko z klopotami neurologicznymi i hematologicznymi.
                            To byl moj pakiet, ktory mi sie trafil.
                            I dlatego ja sie nie zastanawiam czy jestem dzielna - bo zycie to nei jest gra gdzie w pewnym momencie moge sobei nacisnac przycisk z napisem "save" wybrac inne dziecko i pogarc swoje zycie ze zdrowym dzieckiem, ktore rowniez bedzie moje.
                            Moze to troche brzydkie co pisze, ale moje czy tez zycie kazdej z moich kolezanek z forum, czy tez setek tysiecy innych rodzin z chorymi dzicmi wlasnie tak wyglada.
                            I nie wiem jak oni - ale ja jakos nie za bardzo chce byc okreslana jako ta dzilna, jestem matka, normalna matka, najlepsza jaka potrafie wink
                            --
                            Refluks, zum i wady układu moczowego
                            Mam wikołaka i nie zawaham sie go użyć
                            • I właśnie dlatego, że nikt Cię nie pytał o to czy dasz sobie radę z dzieckiem
                              wymagajacym szczególnej opieki, i że sama nawet nie masz czasu się nad tym
                              zastanowić, bo uważasz za normalne - jesteś bohaterką, przynajmniej moja
                              osobistąwink
                              A to wcale nie jest takie oczywiste: tyle kobiet usuwa ciążę, oddaje dzieci do
                              adopcji, do ośrodków opieki, zostawia w szpitalu, wyjeżdza, poddaje się w walce
                              z chorobą dziecka...
                              Przeciez też tak mogłaś, a wybrałas inaczej.
                              --
                              Dlania
                              dlania@poczta.onet.pl
                              "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
                              • To pokrotc eopowiem Ci historie, ktora jest normalna - Michas urodzil sie w 36 tygodniu ciazy. Dostal 10 punktow. Czyli wszystko pieknie prawda?? Niby zoltaczka, ale po tygodniu wypis ze szpitala. Nie za bardzo ssal, ale butle zjadal, wiec bylo ok. W 6 tygodniu zycia - zakazenie ukladu moczowego - 1 raz szpital. Od 4 miesiaca zycia rehabilitacja, wpierw na asymetrie, potem wzmozone napiecie, a potem tak naprawde niedotlenienie i niedokrwienie mozgu. W 1 roku zycia Myszol zaliczyl 3 razy szpital i nieokreslona ilosc zakazen ukladu moczowego. Nie wiem ile, bo napewno wylapalismy tylko czesc. Cud, ze nerki dzialaja bez zarzutu.
                                W drugim roku zycia okazalo sie, ze refluks, ktory zostal stwierdxzony mniej wiecej wq jego 6 miesiacu zycia nie cofa sie, wiec nie ma co czekac - bedziemy ostrzykiwac.
                                Po ostrzykiwaniu - mniej wiecej miesiac - Michas mial najgorsze jak dotad zakazenie w swoim zyciu, wiec myslalam, ze nic nie dalo.
                                Niedawno skonczylismy rehabilitacje - po 2 latach - narazie jest w miare ok, procz koslawosci nog i plaskostopia.
                                Chodzilismy do logopedy.
                                W tej chwili z racji zlych badan krwi hematolog, pod opieka ktorego podejrzewa beta-talasemie, ale nie jestesmy pewni.

                                Dzis po badaniach okazalo sie, ze z refluksu wyszlismy.
                                Zostaly problemy neurologiczne.

                                Oczywiscie nie licze zapalenia ucha, gdzie malentas mial 41,6... i jakiegos zapalenia gardla z 40-stopniowa goraczka.

                                Moja ciaza procz zagrozenia poronieniem wskazywala na cudownei zdrowe dziecko . Podobnie po urodzeniu. Nie wybralam inaczej wink
                                Wiec nie oddalam do adopcji i nie zostawilam nigdzi echorego dziecka. Po prostu jakies wady wyszly pozniej.
                                Ale to wcale nie zmienai faktu, ze nie oddalabym go nikomu, bo kto mowilby do mnei w nocy "psikjij mnie mamo" albo "psitul mnie mamo" i w dzien podchodzac do mnei "kocham cie mamusiu"???

                                --
                                Refluks, zum i wady układu moczowego
                                Mam wikołaka i nie zawaham sie go użyć
                            • enterek qrcze mi się wcisnąl
                              nie chciałam urazić ani ciebie ani założycielki wątku
                              chciałam tylko podkreślić ze prawidłowe pobieranie moczu jest naprawdę bardzo
                              ważne
                              nie odbieram też nikomu prawa do użalania się nad sobą
                              sama to często robię
                              ale to nie może wpływać na to jak np ten nieszcęsny mocz łapiemy
                              tak ładnie cieplutko napisałaś
                              a ja tak nie umiem
                              piszę co myślę
                              a myślę prosto
                              i unikam myśli nad tym czy mi ciężko, bo się rozklejam
                              pozdrawiam cieplutko
                              • Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Trzymam kciuki za Michasia, żeby już nie
                                chorował.
                                Będę już do konca życia pamiętać, jaka jest technika pobierania moczuwink.
                                --
                                Dlania
                                dlania@poczta.onet.pl
                                "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
    • synovia, a być może ten ból i szczypanie to nie z powodu zakażenia układu
      moczowego, a jakieś zakażenie grzybicze pochwy? Jak możesz to zrób wymaz na posiew.
      • Dlatego tak ważne jest prawidłowe pobranie moczu na posiew, zeby wiedzieć czy zakażenie jest w brębie dróg moczowoych. Bardzo często, u małych dzieci jest tak, że "chore" są okolice cewki i może będzie potrzebny nawet antybiotyk, ale zewnętrznie i miejscowo, a nie niepotrzebnie ogólnoustrojowo.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.