Dodaj do ulubionych

czy mozna zarazic dziecko helicobacter pylori

14.12.06, 14:19
Drogie mamy-moj maz ma ta bakterie.Czy moze lub mogl zarazic nia moja 3
miesieczna coreczke? Ona nie ma zadnych objawow ,ale odkad znam jego diagnoze
strasznie sie niepokoje!
Edytor zaawansowany
  • 14.12.06, 15:04
    Witaj. Niestety dziecko może się zarazić. Tak było z moim synkiem. lekarze długo
    nie mogli dojść co mu jest, coraz mniej jadł w końcu tylko pił. Trafiliśmy do
    szpitala, tam była enoskopia i okazało się że ma już nadżerki w śluzówce
    żołądka, początki choroby wrzodowej (dodam ,że mały miał niespełna rok jak to
    się zaczeło).Potem długie leczenie, nawroty, kroplówka z ciałkami
    uodparniającymi co miesiąc. Wyszliśmy z tego jak miał 2 lata.
    W Twoim przypadku nie musi tak samo być, ale nie lekceważ tego, zagoń męża by
    się leczył. Często jest tak że dorosły przechodzi bezobjawowo, ale dziecko jest
    mniej odporne. Helikobaktera leczy się trzema antybiotykami na raz, a tak
    właściwie nie ma na niego specjalnego antybiotyku.
    Nie przerażaj się tym co napisałam, u mojego synka po prostu lekarze nie
    potrafili długo rozpoznać co to, dlatego choroba w pełni sie rozwinęła.
    90% społeczeństwa jest nosicielem tej bakterii, tylko że jast jakby uśpiona i w
    niesprzyjających warunkach (słabej odporności, po długotrwałym stresie)
    uaktywnia się.
    Powodzenia!
  • 14.12.06, 15:09
    suza 3 -bardzo Cie prosze napisz jakie byly objawy zakazenia u Twojego
    dzieciatka?
  • 15.12.06, 12:53
    Cześć.
    Mój mały nigdy nie był chętny do jedzenia, ale w końcu jakoś udawało mi się go
    nakarmić. Niestety później już nic nie pomagało nie chciał i już,nieraz
    wymiotował lecz rzadko, najbardziej było noiepokojące to że robił kupy
    praktycznie nie strawione, nawet nie był zmieniony zapach, po prostu jedzenie
    (za przeproszeniem) wychodziło takie jakie wchodziło.
    Mój Kamilek jest i był bardzo pogodnym dzieckiem mimo choroby, wychudzony jakos
    specjalnie też nie był, dlatego lekarze pukali się w głowę i nie wierzyli mi,
    twierdzili że przesadzam. W końcu dostałm skierowanie do specjalistycznej
    przychodni , a tam wizyta dopiero za pół roku. Do tej pory dziecko umarłoby z
    głodu ale tłumaczenia nie pomogły. Trafiliśmy do prywatnego lekarza i dopiero
    wtedy rozpoczęło sie gruntowne badanie i leczenie. To był koszmar. Nikomu nie
    życzę tego co przeszliśmy.
    Dzisiaj ma 6 lat , jest zdrowy ale pozostał niejadkiem.
    Do objawów moge jeszcze zaliczyć niechęć do połykania nawet najdrobniejszych
    kawałków. Mały jadł tylko wszystko o gładkiej konsystencji, zmielone jak dla 5
    miesięcznego dziecka.
    Nie wpadaj tylko w panikę, proszę, powtarzam, u nas trwało to długo zanim
    doszliśmy co dolega dziecku, czoroba była w pełni rozwinięta. Kamil jest też
    alergikiem , teraz już mniej , ale miał skazę białkową, uczulenie na cytrusy
    inne rzeczy, dlatego jego układ pokarmowy był bardzo wrażliwy,i dlatego łatwiej
    się zaraził.
    Dużo optymizmu i "zimnego" myślenia!
    Pozdrowienia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.