Cholestaza??? I co dalej?? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Wszystkim dziekuję za odp odnośnie moich podejrzeń żółtaczki. Teraz już wiem że to może być cholestaza. Moje wyniki to: AspAT 36 u/l ALAT 69 u/l Bilirubina 0,0 mg% (więc chyba w normie). Lekarz przez telefon powiedział, że wyniki podwyższone, że mam stosować lekkostrawną dietę i o dziecko sie nie marwić. Skoro tak powiedział to się nie marwię tym bardziej że dziś zaczęłysmy 38 tydz. Ale czy jeśli dane jest mi noszenie do 42 tyg to moje pytanie jest takie czy to faktycznie dziecku nie szkodzi? Przepraszam jesli panikuję... Asia
  • Gość edziecko: Marina IP: *.* 07.03.03, 21:32
    To bardzo malo podniesione wartosci.Kolezanka przy cholestazie miala aspat i alat w setkach.Pytanie czy lekarz jest absolutnie pewny ,ze to cholestaza.Cz jeszcze jakies inne badania z krwi robilas?Nie zalecil Ci slimarolu-ostrpest -to lek ziolowy ze wszech miar godny polecenia.Wspiera prace watroby.Czy nie zalecil Ci chodzenie do szpitala na ktg?To Twoj staly ginekolog?Rozumiem ,ze wiek dziecka podajesz nie od poczecia?M
  • Gość edziecko: Asik25 IP: *.* 08.03.03, 08:38
    Marina, bardzo dziekuję Ci za stałe odpowiadanie na moje pytania i watpliwości. Właśnie ja nie usłyszałam przez telefon od mojego gina, że to cholestaza. Powiedział,że wartości podwyższone (ta birilubina to 0,9 a nie 0,0 jak napisałam w poprzednim liście ale to i tak w normie) i zalecił dietę. Głupio mi było dzwonić drugi raz i pytać sie czy to już czy jeszcze nie jest cholestaza. Wiek podaję od osattniej miesiączki. A na ktg nie kazał mi chodzic. Wierzę, że wyniki podniesione w tak niewielkim stopniu nie zaburzą przepływu krwi i, że moja córcia nie bedzie miała problemów z dotlenieniem. Raz jeszcze Ci dziekuje. Asia
  • Gość edziecko: synek IP: *.* 09.03.03, 15:27
    Ja również miałam cholestazę pod koniec ciąży, ale zapewniam cię, że to nic groźnego. Lekarze trochę panikowali, nawet wysłali mnie do kliniki na obserwację, ale ja czułam, że wszystko jest w porządku z moim Maleństwem. I było w porządku. Lekarz trochę się pospieszył, wyłołał poród na tydzień przed terminem z obawy o niedotlenienie dziecka. Niepotrzebnie - Mały urodził się jako okaz zdrowia - 10 pktów w skali Apgar. Nie martw się więc na zapas! Ale przynajmniej raz w tygodniu zgłoś się na KTG,a jeśli masz możliwość, to nawet częściej. Najważniejsze jednak to wierzyć, że wszystko jest dobrze i słuchać własnego instynktu - wierz mi, to co czuje kobieta, to prawie nieomylna diagnoza! Pozdrawiam i życzę powodzenia. Marta.
  • Gość edziecko: macha IP: *.* 20.03.03, 16:06
    Asiu, miałam cholestazę od 27 tygodnia ciąży. Najpierw swędzenie i niewiele podniesiony ALAT (ASPAT i bilirubina w normie wtedy). Moj lekarz stweirdził, że nie jest to cholestaza, dopiero jak enzymy zaczęły mocno iść w górę przyznał, że to może być to. Bilirubunę do końca miałam w normie, ALAT osiągnął wartość powyżej 300 w 38/39 tyg.(swedzenie nie do wytrzymania) Wtedy mnie pan doktor łaskawie skierował do szpitala. W miedzyczasie nie raczył mi nic zalecić (Sylimarol, dieta, etc.) Lekarz rodzinny kazał mi brać kropelki homeopatyczne Hepatodrainol. Kiedy poszłam do szpitala dostawałam tabletki chyba Hepatol i Sylimarol, kontrola enzymow i KTG. W pierwszym dniu zrobiono mi USG i stwierdzono, że dziecko jest bardzo małe z pomiarów wynikało, że jest to 28 tydz.z Dopplera - łożysko na granicy normy a więc dziecko niedożywione (opinia lekarza) i być może niedotlenione (moja opinia)i zaczęli od razu wywoływac poród. Oczywiście wielki stres i strach.Bylam odporna na proby wywolania porodu. Po wielkich perypetiach (czyt. danie łapówki) miałam zrobioną cesarkę. Dziecko urodziło się małe (2750), ale zdrowe - 10 pkt Apgar Wszystko skończyło się dobrze. Patrząc na całą sytuację z perspektywy czasu uwazam, ze bardzo głupio zrobiłam nie zmieniając lekarza,ktorego juz wtedy uwazałam za ignoranta bo moglo skonczyć się tragicznie. Jezeli chodzi o Ciebie to jestes juz tak wysoko w ciąży, ze w razie jakiegoś niebezpieczeństwa bedzie mozna zakonczyć ciążę troszkę wcześniej. Wydaje mi się, ze nie masz sie czego obawiac, wazne zebys miała takiego lekarza, któremu można zaufac i który w odpowiednim momencie podejmie odpowiednie kroki. Głowa do góry. Macha
  • Gość edziecko: yoko IP: *.* 20.03.03, 19:07
    Witam serdecznie! Z tego co wiem to cholestaza jest taka chorobą że im bardziej zaawansowana ciąża tym większe zagrożenie dla dziecka. Gdy ja leżałąm w szpitalu na porodówce leżały ze mną dwie dziewczyny z cholestazą. Obie urodziły przed terminem. U jednej podczas "testu z oksytocyny" zaczęło zanikać tętno dziecka i od razu zabrali ją na cesarkę. W wieczór poprzedzający poró była na usg i lekarz powiedział jej wprost że ciągnięcie ciązy do terminu nie ma sensu bo nie dość że dziecko jż nic nie skorzysta z tej ciązy to może mu jeszcze to zaszkodzić. I faktycznie po porodzie okazało sie ze łózysko było w kiepskim stanie. Ja uważam że nie powinnaś bagatelizować tej choroby bo te wyniki mogą z dnia na dzień sie pogarszać, tak było u tej drugiej dziewczyny. Leżała ponad miesiąc w szpitalu bo wyniki miała kiepskie i musiała dostawać kroplówki i leki. Z tego co tam widziałam to wiem że z cholestazą nie powinno się tak poi prostu chodzić i nic nie robić. Cholestazę powinno się kontrolować w warunkach szpitalnych. To tyle kończę i przepraszam jeśli Cię przestraszyłam ale napisałam tylko to z czym się spotkałam. Pozdrawiam i życzę zdrówka Tobie i dzidziusiowi. Aga mama Cezarka i Kapselka.
  • Gość edziecko: BasiaR IP: *.* 20.03.03, 20:20
    Ja miałam w ciąży cholestazę.Zaczeły mnie swiędzieć stopy, dłonie i pod włosami od 36 tyg.ciąży. Wyniki ASPAT,ALAT były były wielokrotnie większe niż u Ciebie. Od 37tyg.ciąży leżałam w szpitalu gdzie stale monitorowano stan płodu, gdyż tak naprawdę to nie ma na to lekarstwa. Zagrożenie jest duże i wiąże się z dużą śmiertelnością około porodową ( zieleniją wody płodowe pod koniec ciąży i może dojść do niedotlenienia płodu). Urodziłam pod koniec 37tygodnia zdrowego chłopca i bardzo się cieszę z tego powodu. Nie lekceważ tej dolegliwości! Dużo na ten temat możesz poczytać w internecie .
  • Gość edziecko: macha IP: *.* 21.03.03, 11:51
    Oczywiscie zgadzam sie z Basia w 100%, ze cholestazy w żadnym wypadku nie mozna bagatelizowac a to czesto robia lekarze (np. moj). Wiem, ze w przypadkach kiedy enzymy sa bardzo mocno podniesione (a potrafia byc podobno nawet w tysiącach) w szpitalu podają kroplówki nawadniające celem przepłukania organizmu. Ciekawa jestem czy są tu mamy, które miają drugą ciążę za sobą i czy cholestaza powtórzyła się. Z tego co czytałam (a czytałam na ten temat sporo) w kolejnych ciążach jej przebieg jest znacznie ostrzejszy. Macha
  • Gość edziecko: Ewulka IP: *.* 21.03.03, 18:29
    Ja wyladowałam na patologii w 31 tygodniu (też cholestaza). Swędzeń nie miełam wcale(!), ale próby watrobowe przekraczały normy dwudziestokrotnie! To nie jest tak, że to nic groźnego. Przy cholestażie łożysko szybcciej się "starzeje" i może dojść do niedotlenienia dziecka. Ja dostawałam trzy razy na dobę kroplówki i cholesteraminę (która i tak nie pomaga). Gdy tylko moja mała osiągnęła 2,5 kg, natychmiast wywołano poród z obawy o jej stan (a bardzo niechciała przyjść na wcześniaj), ale także z obawy o mnie -bano się, że wątroba dłużej nie wytrzyma. Myślę, że powinnaś skonsultować sie jeszcze z jakimś innym lekarzem i że lepiej jest kilka razy zadzwonić niepotrzebnie, niż jeden raz czegoś zaniedbać. Życzę powodzenia
  • Gość edziecko: RybkaKatarzyna IP: *.* 22.03.03, 14:53
    Moje wyniki były dużo, dużo wyższe.... ALAT- 1265 ASPAT-625 Bilirubina-0,07. W moim przypadku trzeba było zakończyć wcześniej ciążę, w 36 tyg miałam przeprowadzoną cesarke i w ten sposób na świat przyszła Weroniczka, cała i zdrowa. :) Nie martw się, jeśli jesteś pod stałą opieką lekarza nic Ci nie grozi i zauważ , ze masz dużo nizsze wyniki niż ja :)Jeśli chcesz pogadać pisz na priv...KasiaRybka.
  • Gość edziecko: Żaba IP: *.* 25.03.03, 08:54
    Dziewczynay,jestem podwójną mamą.Będąc w ciązy z córką 7 lat temu chorowałam na cholestazę od ok.28 tyg.Przechodziłam ją dość ciężko.Potwornie dokuczał mi świąd skóry.Na rękach i stopach dosłownie miałam strupki od drapania.W ciąży przytyłam tylko 6 kg(po drodze miałam tez zapalenie żył).Oleńkę urodziłam w 38 tyg, siłami natury.Córeczka urodziła się malutka(2650),ale zdrowa(10Apgar).Szczerze mówiąc, niestety nie byłam świadoma zagrożeń.Mój młodzszy synek ma osiem miesięcy.Bardzo obawiałam się tejdrugiej ciąży.Od 6 miesiąca "czekałam" na cholestazę.I tu cud!!!! Nic!Przytyłam 17 kg(juz je straciłam),czułam się cały czas swietnie,nic mi nie dolegało Urodziłam w 38 tyg.Mikołaj ważył 3400,zdrowiusieńki.Całą ciąże próby watrobowe były o.k.Nie byłam też na diecie. Także jak widać,cholestaza w drugiej ciąży nie jest regułą. Życzę powodzenia! Pozdrawiam cieplutko. Ola,Mikołaj i Monika
  • Dziewczynki, ja tez mialam cholestaze ciazrnych, mniej wiecej od 34 tygodnia ciazy. Jasio urodzil sie 1-go dnia 37 tygodnia. Wazyl 2800 kg. Slyszalam, ze po tej chorobie nie mozna brac pigulek antykoncepcyjnych. No wlasnie i co w takim przypadku? Bierzecie je, czy stosujecie inne zabezpieczenia? Co? Nie mowie o prezerwartywie, bo ona przeciez nie jest w 100% skuteczna. Pozdrawiam wiosennie, Kasia

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.