Dodaj do ulubionych

Mięczak zakaźny u dzieci

IP: *.* 24.03.03, 20:59
Moj syne mial robiona jak mial 3,5 mies w szpitalu na Nieklanskiej. Wprowadzana rurka byla posmarowana zelem znieczulajacym i nawet sie przy tym nie skrzywil wiec mysle ze nie jest to zabieg nieprzyjemny, po prostu starsze dzieci boja sie wszystkiego co nieznane i chyba wystarczy je odpowiednio przygotowac psychicznie.
Obserwuj wątek
    • Gość edziecko: Urszula Re: Mięczak zakaźny u dzieci IP: *.* 24.03.03, 21:03
      Przepraszam, będę kontynuować tutaj, bo wyżej moje dziecko wcisnęło mi enter i poszło. Chodzi mi, jak wspomniałam, o mięczaka zakaźnego. Mój synek 1,5 roku ma tę przypadłość. Jesteśmy w trakcie leczenia, ale ta cała sytuacja mnie przeraża. Potrzebuję słowa wsparcie od osób, które się z tym zetknęły. Ula
      • zawirowane Re: Mięczak zakaźny u dzieci 11.03.14, 11:15
        Przez 6 miesiecy bawilismy sie z róznymi środkami, Malutreks, Sulfadermol. Napisane było, że to bezbolesne
        usuwanie mieczaka. Niestety bolało, ja nie miałam serca do smarowania tym, nie moglam znieść płaczu córeczki.
        Prawdopodobnie lekarka, która nam to przepisała nie wiedziała dokładnie jak to stosować. Przez stosowanie tego zgodnie z zaleceniami lekarza z 5 zmian zrobiło sie kilkadziesiąt. Dowiedzielismy sie później, że do zakażenia dochodzi, gdy plyn ze środka pęcherzyka bedzie miał kontakt ze skórą. Poniewaz te płyny powodują niszczenie pęcherzyków plyn wydostaje sie na zewnątrz i zakaża nowe miejsca. Co z tego, że ten pęcherzyk zniknie, jak w jego miejsce pojawia się 10 nowych.
        W końcu zdecydowalismy się na łyżeczkowanie, trafilismy na bardzo dobrą dermatolog ze szpitala Klinicznego we Wroclawiu, polecam udać sie tam właśnie do przychodni. Znieczulilismy dziecko Emlą duża tuba i owijanie folią. Na
        lyżeczkowaniu nic nie czuła - usunęła lekarka około 10 zmian. Mala miała wtedy już około 50. Po zabiegu kazała od razu w domu umyć małą w mydle MANUSAN, nastepnie smarować miejsca po usunięciu mięczaka jodyna na wodzie. Nie taką zwykła na spirytusie, bo by bolała tylko na wodzie!
        Nastepnie zaleciła coś co u nas sprawdziło sie w 100% i w ciagu miesiąca mała nie miala już mięczaka. Każdy pryszczyk nalezy znieczulić Emlą, my przyklejalismy na Emlę zwykłe plastry wodoodporne z oderwana watką, zamiast tych specjalnych z Emli. Po około 1 godzinie, każda znieczuloną zmianę przekłuwalismy lub
        delikatnym szarpnięciem rozpruwalismy bąbelek zdezynfekowaną igłą. W ciagu kilku minut kiedy dziecko jest spokojne - nie robilismy tego we śnie, lepiej jak dziecko sie bawi - udawało się tak przekłóć kilka zmian (okolo 5-ciu). Po tym tak jak po łyżeczkowaniu od razu mycie MANUSANEM oraz smarowanie 2 x dziennie jodyna na wodzie. Dodatkowo doustnie GROPRINOSIN. Mydłem MANUSAN mylismy dziecko róznież bez zabiegów, czyli co wieczór przy kapieli najpierw mydłem a potem normalnym płynem do kąpieli.
    • kasialuk1 Re: Mięczak zakaźny u dzieci 26.01.14, 14:34
      Witam, przez ponad dwa lata probowalam wyleczyc syna. Stosowalam chyba wszystkie specyfiki jakie byly dostepne. Efekt byl marny, zostawaly slady na skurze i pojawialy sie nowe wypryski.
      Udalo mi sie wyleczyc syna zupelnie przypadkiem i polecam bo moje dziecko nie ma wypryskow od pol roku.
      Kiedys bardzo rozdrapal wyprysk ktorego wczesniej niezauwazylam poniewaz byl na szyji pod wlosami. Byla to rana z ropa i wygladala strasznie. Chcialam to troche osuszyc i zaczelam smarowac codziennie pudrem na ospe. Ku mojemu zdziwieniu po 2 tyg. Nie zostal zaden slad!! Zaczelam stosowac to na inne wypryski. Nakluwalam igla delikatnie, nic nie wyciskalam! Potem smarowalam pudrem na ospe. Trwa to jakies 2 tyg. ale znika bez sladu. Dziecko mialo tego bardzo duzo i poradzilam sobie z tym w szalonym tempie. A wczesnie 2 lata lekarze kombinowali i nicsmile) Sprobojcie, dzieci nie beda chetne jak zobacza igle ale to jest wybawienie! Po kilku razach zobacza ze to nie bolismile)) Powodzenia.
      • olszowiecaneta Re: Mięczak zakaźny u dzieci 15.05.14, 11:21
        Witam. Walczę u synka z mięczakiem już od ponad pół roku. Mięczak zlokalizowany w miejscach intymnych, dziecko 2 lata, więc ciężko było cokolwiek typu MOLUTREX smarować. Parę razy smarowałam, ale to mijało się z celem , bo mały drapał i rozsmarowywał. OD 3 TYGODNI UŻYWAM TYLKO OCTANISEPTU i jest REWELACJA Z 20 MIĘCZAKÓW ZOSTAŁO 6... NAPRAWDĘ POLECAM. MOŻNA używać bez ograniczeń. ja rozpylam tak 3-4 razy dziennie.

        mały miał jeszcze przy sutku, też psikam octaniseptem i już jest strupek i odpada. to jest na tej zasadzie co molutrex, też po kilku seriach robi się czerwony a potem odpada i nie ma śladu.

        A byłam u kilku lekarzy to łyżeczkowanie zaproponowali..
        da się bez tego.
    • izabella1905 Re: Mięczak zakaźny u dzieci 26.05.14, 11:56
      DROGIE MAMY!!!! MÓJ SYN MA 5 LAT I JAKOŚ CZAS TEMU UDAŁO SIĘ NAM POZBYĆ TEGO ŚWIŃSTWA!!! ZACZĘŁO SIĘ OD JEDNEJ MAŁEJ KROPECZKI NA PRZEDRAMIENIU, KTÓRA LEKARZ WZIĄŁ ZA ZWYKLY KASZAK ALE Z KASZAKA ZROBIŁO SIĘ ICH OK 20. POSZŁAM DO DERMATOLOGA W KOŃCU. OD RAZU ZDIAGNOZOWAL ZE JEST TO MIĘCZAK ZAKAŹNYCH. PRZEPISAŁ PŁYN SOLPHADERM. WIERZCIE ZE GDYBYM WIEDZIAŁA ŻE PO PIERWSZE DZIECKO BĘDZIE TAK PRZY TYM CIERPIEĆ A PO DRUGIE ZE NIE MA PRZY TYM ŻADNEGO EFEKTU TO W ŻYCIU BYM NIE POZWOLIŁA NA TO BY TAK SKRZYWDZIĆ DZIECKO TYM BO NAPRAWDĘ BIEDNE SIĘ NAMECZYLO. PRÓBOWAŁAM DALEJ.. POSZŁAM DO DERMATOLOGA JUZ INNEGO I PRYWATNIE W GDYNI. POWIEDZIAŁA ZE NALEŻY TO LYZECZKOWAC JEŻELI SOLPHADERM NIE POMÓGŁ. OCZYWIŚCIE LYZECZKOWANIE BYŁO BARDZO BOLESNE ALE DZIELI TEMU UDAŁO SIĘ TO ZWALCZYĆ. UWAŻAM ZE JEST TO TEZ MOJA ZASŁUGA PONIEWAŻ BYŁAM BARDZO CIERPLIWA. KAŻDY JEDEN MIĘCZAK SMAROWALAM NOWYM PATYCZKIEM DO UCHA. NIE WYCISKALAM!!!!!ZAZNACZAM BO TO JEST BARDZO WAŻNE. ŻEBYŚCIE NIE WYCISKALY BO ROZSIEWACIE WIĘCEJ TEGO. SMAROWALAM RÓWNIEŻ JODYNA IV TEZ KAŻDY MIĘCZAK OSOBNO. DODATKOWO ZAKLEJALAM PO NASMAROWANIU I GDY WYSCHLO PLASTREM ODDYCHAJACYM. ZMIENIAŁEM OPATRUNEK RANO I WIECZOREM. PO DWÓCH TYG NIE MA ANI ŚLADU. TAKŻE DROGIE MAMY RAFA DLA WAS JEŻELI CHCECIE SIĘ TEGO POZBYĆ U SWOICH DZIECI. JEŻELI OD RAZU ZAUWAZYCIE COS NIEPOKOJĄCEGO TO NAJLEPIEJ JAK NAJSZYBCIEJ PÓJŚĆ I LYZECZKOWAC. POTEM SMAROWAC ANTYBIOTYKIEM KTÓRY LEKARZ PRZEPISZE NO I JODYNA KAŻDY MIĘCZAK OSOBNYM PATYCZKIEM I NIE WYCISKAJCIE BO ROZSIEWACIE TEGO WIĘCEJ. NO I JESZCZE ZAKLEJANIE PLASTREM ODDYCHAJACYM. ZAMOWILAM SPECJALNIE Z INTERNETU OMNIFIX. POD TO GAZE I JEST OPATRUNEK A ŻADNE BAKTERIE SIĘ NIE DOSTAJĄ. ŻYCZĘ PRZEDE WSZYSTKIM DUŻO CIERPIEĆ i żeby wam również udało się to zwalczyć!!
      Pozdrawiam
      • rose02 Re: Mięczak zakaźny u dzieci 26.08.16, 21:50
        Popieram Izabella1905! olphadermol nie działa jeśli są już większe guzki. My straciliśmy dużo czasu bo kazalno nam smarować i smarować - w sumie 2 butelki solphadermolu. Strszne głupoty są w internecie wypisywane o bólu związanym z łyżeczkowaniem. Gdyby nie te głupoty to bym dawno temu się na to łyżeczkownie zdecydowała. To nic nie boli. Miałam usuwanego mięczaka osobicście i córka 5 latka też. Pani dr posmarowała nas kremem znieczulającym - nie czułam nic, bardziej boli wyciskanie pryszczy smile i to nie prawda że po łyżeczkowaniu się to rozsiewa. Mięczak roziewa się wcześniej i często zmiany pojawiają się dopiero po zabiegu i mamy myślą że to po zabiegu się rozsiało - a to już wcześniej, zmiany pojawiają się nie od razu, My też mamy jeszcze kilka mimo łyżeczkownia i ja nie czekam na nic tylko od razu idę z córką łyżeczkować bo to nie boli!!! im szybciej tym mniej się rozsieje
        • malgorzata128 Re: Mięczak zakaźny u dzieci 18.10.16, 14:54
          Naszemu synkowi lat 6 wyszły po wakacjach zeszłego roku. Miał na początku 6 niewielkich guzków. Dermatolog od razu prawidłowo to zdiagnozował przepisał solphadermol. Nie było żadnej reakcji na ten lek. Więc inny już lekarz polecił nam usunięcie laserem. Wypaliliśmy to i myśleliśmy że będzie spokój ale niestety po pół roku następny wysiew i to bardzo liczny na wszystkich kończynach z dokuczliwym swędzeniem. Syn to bardzo drapał aż mu się porobiły paskudne strupy. Tym razem pediatra polecił nakłuwać i wyciskać (bez znieczulenia) oraz smarować roztworem fioletu gencjanowego ale przy pierwszym podejściu synka tak bolało że więcej nie dał sobie nic zrobić. Poszliśmy do następnego lekarza w przychodni dermatologicznej w Łodzi przy szpitalu zakaźnym i tam pani poinformowała nas że możemy smarować wszystkimi możliwymi środkami przeciw wirusowymi na wiatrówkę oraz tym fioletowym smile jednocześnie podając Neosine i nie wyciskać bo może się wdać stan zapalny a jeśli to nie pomoże zaproponowała łyżeczkowanie, które i tak nie gwarantuje wyleczenia bo organizm sam musi zwalczyć wirus. Więc pod koniec sierpnia przystąpiliśmy do dzieła i tak rano na biało, wieczorem na fioletowo i neosine 3x dziennie prze 3 tygodnie. No i jest poprawa ( minął miesiąc od zastosowanej kuracji) mięczaki znikają, strupy i ogniska zapalne po drapaniu goją się a nowe guzki nie wychodzą. Mam nadzieję że to koniec naszej walki. Wszystkim życzę wytrwałości w walce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka