Kiedy na spacerek z dzieckiem z ospa wietrzna???? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witajcie
    Moj synek jest jest 6 dzien z ospa wietrzna.Bable zasychaja i zrobily sie
    strupki.Chcialam zapytac kiedy moglabym z nim wyjsc na specerek jak juz
    calkowicie znikna strupki i nie bedzie sladu po ospie?. CZy mozna wyjsc
    wczesniej?. Poki co pogoda sprzyja siedzeniu w domku, ale w wekend ma byc juz
    ładnie i mam ochote zabrac synak na maly spacerek.Boje sie powiklan wiec
    jesli mialoby to mu zaszkodzic napewno zrezygnuje.Dziekuje za kazda
    odpowiedz.POzdrawiam
    • Gdy moja córka miała 6 lat przechodziła ospę.Lekarz zalecił 7-10 dni nie wychodzić.
    • Gdy dziecko ma ospe mozesz wyjsc z nim kiedy chcesz byleby nie mialo kontaktu z
      innymi dziecmi dlatego 7-10dni bo juz wtedy nie zaraza jeslimasz ogrod i nie ma
      osob którzy nie przechodzili ospy smialo mozesz wychodzic
      • Wszystko zależy od dziecka. Mojej cioci córka jak miała ospę w wieku 5 lat to
        goniła po podwórku przez całą chorobę z krostami i przed . Jak ja byłam
        dzieckiem mieszkałam z rodzeństwem w jednym pokoju, wszyscy mieli ospę, piliśmy
        z jednego kubka-mama kazała mi spać z siostrą w jednym łóżku abym się zaraziła
        i przeszła ospę -w rezultacie ospy nie miałam do dziś.
        3 LATA temu mój sym wtedy 3 letni miał ospę. był w domu jakoze to styczeń,potem
        święta i w sumie od zarażenia w domu był 3 tygodnie. tak sie złożyło, że córka
        skończyła ospę a na drugi dzień syn dostał wysypki. ale do rzeczy- jak 5 tego
        stycznia synek do przedszkola poszedł juz po kontroli lekarskiej i tak go
        przetrzymałam tydzień ekstra w domu. to w dniu kiedy poszedł do przedszkola
        poprostu był zdrów , wesoły, zywy,a po obiedzie zemdlał, spadł z krzesełka
        jedząc deser.Mam żal do wychowawczyń że nie wezwały pogotowia -czekali az
        dojadę, syn nieprzytomny -zima , karetka utknęła w korku, obok przychodnia a w
        środku pediatra nie przyjmie bo nie jesteśmy z rejonu a karetka przeciez juz
        jedzie. SYN traci oddech , kucharka robi mu sztuczne oddychanie -ja nie mogę
        jestem w szoku , dostałam histerii. karetka dojechała-jedziemy na sygnale na
        żeromskiego , dziecko jest intubowane , dostaje antybiotyk a potem drgawki . Do
        szpitala przyjezdza prokurator i policja ,bo dziecko ma zagrozenie życia ,a
        lekarz odmówił pomocy ,każą mi zeznawac-nie daję rady.po dwóch dniach syn
        odzyskuje przytomność -co mu było? powikłania po ospie. dlaczego? bo mimo iz
        choroba ustąpiła , coś jeszcze zostało i syn to zaziębił, dzieci w przedszkolu
        bawiły sę na dworze i widocznie go podwiało co doprowadziło do takiego dramatu.
        U ciebie tak nie musi być , ale na Boga błagam uważaj , uwazaj na dziecko - nie
        umrze jak posiedzi w domu kilka dni więcej Tobie tez nic nie będzie -nie warto
        ryzykowac ,nie chciej sprawdzac co ja przechodziłam wtedy -ja nie wiedziałam
        czy moje dziecko opóści szpital żywe-rozumiesz? To niby taka pierdółka -
        spacerek a mogło doprowadzić do tragedii. W szpitalu potem bylismy trzy
        tygodnie , a syn już zdrów od tamtej pory nie choruje. Przyczyna utraty
        przytomności była zapaśc serca spowodowana niewydolnością płuc . Lekarz
        ordynator opisał to jako jedno z powikłań po ospie. Dodam że samą chorobe w
        domu dziecko przechodziło bardzo łagodnie , bez gorączki ,mało krost, ogólnie
        stan był super gdyby nie te krosty nikt by nie uwierzył że syn jest chory.
        Zapytałam czy to moja wina , czy wtedy nie powinnam była go puszczac na dwór-
        nie to nie dlatego. Lekarz prowadzący, uznał dziecko za zdrowe a ja i tak
        poczekałam jeszcze zanim wypóściłam dziecko z domu. Po prostu go zawiało -
        Pozdrawiam Agnieszka
        --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47309
        forum
        nowy tata, nowy mąż
    • Ospa sama w sobie nie jest taka groxna - dużo groźniejsze sa powikłania po niej.
      Na dodatek dziecko zaraża do momentu odpadnięcia wysuszonych strupków. Lepiej
      przetrzymac dziecko w domu dłużej niż potem walczyc z przeróżnymi następstwami
      choroby. moi synowie chorowali w tym samym momencie - starszy ok, bez problemów.
      U młodszego choroba niesamowicie osłabiła układ odpornościowy - efektem było
      ponad 2 miesiące róznych chorób.
      --
      1% DLA KACPERKA
      Cynamonowy Kubut
      Potrójnie szczęśliwa mamasmile
    • Ponieważ była ładna pogoda, to wychodziłam codziennie. Moja wówczas 5
      miesięczna córeczka najlepiej spała na dworze, była odpowiednio ubrana i
      osłonieta od wiatru. I z daleka od zbiorowisk ludzkich smile
    • Moja 16 miesięczna córeczka nie wychodziła na dwór przez 6 tygodni. Pediatra
      pozwolił na 1 spacer dopiero po odpadnięciu ostatniego strupka. Ze względu na
      możliwość zarażenia innych i co najważniejsze powikłania.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.