Dodaj do ulubionych

Kiedy na spacerek z dzieckiem z ospa wietrzna????

22.03.07, 09:37
Witajcie
Moj synek jest jest 6 dzien z ospa wietrzna.Bable zasychaja i zrobily sie
strupki.Chcialam zapytac kiedy moglabym z nim wyjsc na specerek jak juz
calkowicie znikna strupki i nie bedzie sladu po ospie?. CZy mozna wyjsc
wczesniej?. Poki co pogoda sprzyja siedzeniu w domku, ale w wekend ma byc juz
ładnie i mam ochote zabrac synak na maly spacerek.Boje sie powiklan wiec
jesli mialoby to mu zaszkodzic napewno zrezygnuje.Dziekuje za kazda
odpowiedz.POzdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 22.03.07, 09:39
    Gdy moja córka miała 6 lat przechodziła ospę.Lekarz zalecił 7-10 dni nie wychodzić.
  • 11.05.07, 08:48
    Czy któreś dziecko jeszcze chorowało na ospę i ile musiało czasu siedzieć w
    domku???? (mój ma synek roczek)
  • 11.05.07, 09:02
    Gdy dziecko ma ospe mozesz wyjsc z nim kiedy chcesz byleby nie mialo kontaktu z
    innymi dziecmi dlatego 7-10dni bo juz wtedy nie zaraza jeslimasz ogrod i nie ma
    osob którzy nie przechodzili ospy smialo mozesz wychodzic
  • 11.05.07, 14:01
    Wszystko zależy od dziecka. Mojej cioci córka jak miała ospę w wieku 5 lat to
    goniła po podwórku przez całą chorobę z krostami i przed . Jak ja byłam
    dzieckiem mieszkałam z rodzeństwem w jednym pokoju, wszyscy mieli ospę, piliśmy
    z jednego kubka-mama kazała mi spać z siostrą w jednym łóżku abym się zaraziła
    i przeszła ospę -w rezultacie ospy nie miałam do dziś.
    3 LATA temu mój sym wtedy 3 letni miał ospę. był w domu jakoze to styczeń,potem
    święta i w sumie od zarażenia w domu był 3 tygodnie. tak sie złożyło, że córka
    skończyła ospę a na drugi dzień syn dostał wysypki. ale do rzeczy- jak 5 tego
    stycznia synek do przedszkola poszedł juz po kontroli lekarskiej i tak go
    przetrzymałam tydzień ekstra w domu. to w dniu kiedy poszedł do przedszkola
    poprostu był zdrów , wesoły, zywy,a po obiedzie zemdlał, spadł z krzesełka
    jedząc deser.Mam żal do wychowawczyń że nie wezwały pogotowia -czekali az
    dojadę, syn nieprzytomny -zima , karetka utknęła w korku, obok przychodnia a w
    środku pediatra nie przyjmie bo nie jesteśmy z rejonu a karetka przeciez juz
    jedzie. SYN traci oddech , kucharka robi mu sztuczne oddychanie -ja nie mogę
    jestem w szoku , dostałam histerii. karetka dojechała-jedziemy na sygnale na
    żeromskiego , dziecko jest intubowane , dostaje antybiotyk a potem drgawki . Do
    szpitala przyjezdza prokurator i policja ,bo dziecko ma zagrozenie życia ,a
    lekarz odmówił pomocy ,każą mi zeznawac-nie daję rady.po dwóch dniach syn
    odzyskuje przytomność -co mu było? powikłania po ospie. dlaczego? bo mimo iz
    choroba ustąpiła , coś jeszcze zostało i syn to zaziębił, dzieci w przedszkolu
    bawiły sę na dworze i widocznie go podwiało co doprowadziło do takiego dramatu.
    U ciebie tak nie musi być , ale na Boga błagam uważaj , uwazaj na dziecko - nie
    umrze jak posiedzi w domu kilka dni więcej Tobie tez nic nie będzie -nie warto
    ryzykowac ,nie chciej sprawdzac co ja przechodziłam wtedy -ja nie wiedziałam
    czy moje dziecko opóści szpital żywe-rozumiesz? To niby taka pierdółka -
    spacerek a mogło doprowadzić do tragedii. W szpitalu potem bylismy trzy
    tygodnie , a syn już zdrów od tamtej pory nie choruje. Przyczyna utraty
    przytomności była zapaśc serca spowodowana niewydolnością płuc . Lekarz
    ordynator opisał to jako jedno z powikłań po ospie. Dodam że samą chorobe w
    domu dziecko przechodziło bardzo łagodnie , bez gorączki ,mało krost, ogólnie
    stan był super gdyby nie te krosty nikt by nie uwierzył że syn jest chory.
    Zapytałam czy to moja wina , czy wtedy nie powinnam była go puszczac na dwór-
    nie to nie dlatego. Lekarz prowadzący, uznał dziecko za zdrowe a ja i tak
    poczekałam jeszcze zanim wypóściłam dziecko z domu. Po prostu go zawiało -
    Pozdrawiam Agnieszka
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47309
    forum
    nowy tata, nowy mąż
  • 11.05.07, 18:07
    Ospa sama w sobie nie jest taka groxna - dużo groźniejsze sa powikłania po niej.
    Na dodatek dziecko zaraża do momentu odpadnięcia wysuszonych strupków. Lepiej
    przetrzymac dziecko w domu dłużej niż potem walczyc z przeróżnymi następstwami
    choroby. moi synowie chorowali w tym samym momencie - starszy ok, bez problemów.
    U młodszego choroba niesamowicie osłabiła układ odpornościowy - efektem było
    ponad 2 miesiące róznych chorób.
    --
    1% DLA KACPERKA
    Cynamonowy Kubut
    Potrójnie szczęśliwa mamasmile
  • 11.05.07, 19:04
    Ponieważ była ładna pogoda, to wychodziłam codziennie. Moja wówczas 5
    miesięczna córeczka najlepiej spała na dworze, była odpowiednio ubrana i
    osłonieta od wiatru. I z daleka od zbiorowisk ludzkich smile
  • 11.05.07, 22:30
    Moja 16 miesięczna córeczka nie wychodziła na dwór przez 6 tygodni. Pediatra
    pozwolił na 1 spacer dopiero po odpadnięciu ostatniego strupka. Ze względu na
    możliwość zarażenia innych i co najważniejsze powikłania.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.