• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Prześwietlenia RTG, czy są szkodliwe dla dziecka? Dodaj do ulubionych

  • 27.03.07, 08:31
    Mój synek 15 m-cy pół roku temu był przesiwetlany (stopy) i ostatnio też i to
    dwa razy, bo zdjęcie nie wyszło. Podejrzewam, ze za jakieś 2 m-cy znowu...
    Czy to mu nie zaszkodzi? Co jaki czas można robić prześwietlenia. Zastanawia
    mnie tez fakt, że my z mężem mamy podczas przeswietlenia specjalne płaszcze,
    a dziecko nie przykrywają niczym.
    Edytor zaawansowany
    • 27.03.07, 08:39
      Zastanawia
      > mnie tez fakt, że my z mężem mamy podczas przeswietlenia specjalne płaszcze,
      > a dziecko nie przykrywają niczym.
      Właśnie, ktoś powinien się tym zająć w służbie zdrowia! Też to zauważyłam. Choć
      jajniki czy jądra powinni przykrywać.
      > Mój synek 15 m-cy pół roku temu był przesiwetlany (stopy) i ostatnio też i to
      > dwa razy, bo zdjęcie nie wyszło. Podejrzewam, ze za jakieś 2 m-cy znowu...
      Pomyśl że podczas tomografii komputerowej dostałby dawkę kilkadziesiąt razy
      większą a też to sie dzieciakom robi. Nie przejmuj się, jeśli trzeba to trzeba.
    • 27.03.07, 11:25
      Popros nastepnym razem zeby malego tez przykryli i mial odslaonieto tylko te
      czesc ciala ktore jest przeswietlana. Przeswietlenia sa szkodliwe i ich a ich
      wplyw na zdrowie sie kumuluje.
      • 27.03.07, 12:08
        Zawsze moje dzieci przy przeswietleniu były zakrywane tam gdzie trzeba fartuchem
        ochronnym, i w Polce i w UK. To chyba zalezy od osoby, na jaka sie trafi, ale ja
        bym zwróciła jej uwagę, żeby załozyć!
        pzdr
        --
        home is where the heart is...
        moje SŁODKIE życie
    • 27.03.07, 16:56
      Dziecko powinno miec przykryte inne części ciała, tym bardziej,że przeświatlane
      są stopy. Może macie możliwośc zrobienia tych zdjęc gdzie indziej?
    • 27.03.07, 21:21
      Tak - to chyba zależy od osoby, która wykonuje badanie.
      Będąc dziś z 2-latką na rtg płuc zostałam zapytana czy nie jestem w
      ciąży,założono mi ołowiany fartuch, a dziecku zakryto tkanki miękkie jamy
      brzusznej (więc i jajniki).
      Jednym słowem profesjonalizm.

      A co do dawki: w czasie jednego zdjęcia małoobrazkowego wykonanego aparatem
      rentgenowskim otrzymujemy dawkę 40 000 razy mniejszą! niż dawka śmiertelna LD
      50 (dawka śmiertelna dla 50% populacji).
      MEDYCZNE ŹRÓDŁO stanowi zaledwie ok.20% całkowitej ilości napromieniowania,
      jakie otrzymamy z wszelkich możliwych źródeł w czasie naszego życia.

      Myślę,że możemy być spokojnesmile
      --
      Liwieńka (ur.1 II 2005r.)
      Liwieńka ma już
      • 28.03.07, 09:27
        > A co do dawki: w czasie jednego zdjęcia małoobrazkowego wykonanego aparatem
        > rentgenowskim
        Cos czytałam że akurat mały obrazek daje większe napromieniowanie niż duży,
        dlatego w tej chwili się od tego odchodzi bo to bez sensu.
        > A co do dawki: w czasie jednego zdjęcia małoobrazkowego wykonanego aparatem
        > rentgenowskim otrzymujemy dawkę 40 000 razy mniejszą! niż dawka śmiertelna LD
        > 50 (dawka śmiertelna dla 50% populacji).
        To nie chodzi o to że ktos ma umrzeć od napromieniowania smile tylko o możliwość
        mutacji DNA od promieniowania x i w konsekwencji albo ewentualne potomstwo z
        wadami jak naświetlamy gonady albo zachorowane na nowotwory. Ponoć był
        przypadek kiedy jszcze nie było skierowań koniecznych na tk że facet poddał się
        tomografii, dostał białaczki poźniej (czy był związek - nie wiadomo) i
        zaskarżył przychodnię prywatną która wykonwywała badanie że go nie ostrzegli.
        Dlatego teraz wymagają skierowań.
        • 28.03.07, 10:08
          > To nie chodzi o to że ktos ma umrzeć od napromieniowania smile tylko o możliwość
          > mutacji DNA od promieniowania x i w konsekwencji albo ewentualne potomstwo z
          > wadami jak naświetlamy gonady albo zachorowane na nowotwory.

          Jasne!
          Przedstawione przeze mnie dane miały jedynie zobrazować stopień szkodliwości
          takich prześwietleń.
          To wiadomość dla tych, którzy boją się rtg jak ognia, sądząc, że jest ono
          wysoce niebezpieczne.

          Mutagenny wpływ promieni x na organizmy żywe jest sprawą oczywistą, dlatego tak
          ważne jest minimalizowanie ewentualnych skutków ubocznych tej metody
          diagnostycznej.
          Jeśli technik radiologii nie przestrzega podstawowych zasad bezpieczeństwa w
          odniesieniu do pacjenta - pozostaje nam dopilnować tego we własnym zakresie.

          Pozdrawiam
          --
          Liwieńka (ur.1 II 2005r.)
          Liwieńka ma już
    • 28.03.07, 14:28
      co radiolog to inaczej:raz przy RtG zęba osłaniał mnie fartuchem, w innym
      gabinecie nie.
      A przy RTG szczęki dziecka też powinni coś osłaniać czy nie ?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.