Co to jest? znów przetoka? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Michał miał ropień i otwarto mu ząbek. czyściliśmy i było ok, ale teraz z
    boku w dziąśle znów zrobiła się dziurka i pokrywa ją coś białego co wygląda
    trochę jak po polaniu wodą utlenioną. Co to jest?nie wiem co robić..Mieliśmy
    wyrywać po świętach. no a na dodatek w domu jest ospa. czy teraz mamy czekać
    czy złapie od ciotki czy można rwać? Jak tak to gdzie dobry chirurg
    stomatolog dziecięcy w Warszawie? nawt prywatnie i za ile. A może najpierw
    antybiotyk? Asia
    • Witam,
      jeżeli ząbek podszedł ropką to chyba trzeba najpierw podać antybiotyk. NIe
      jestem z Warszawy więc nie mogę polecić Ci stomatologa. W ostateczności można
      podjechać na pogotowie albo do szpitalika jeśli nie uda Ci się skontaktować z
      żadnym dentystą.
      • Dziękuję tak zrobię.. niestety dopiero wieczorem po pracy..Asia
      • jesli zabek mleczny podszedl ropka (!), nie trzeba najczesciej jechac do
        zadnego szpitalika (!!), ani nawet podawac antybiotyku, o ile nie sa to ostre,
        gwaltowne stany ropne z bolem, duzym obrzekiem, goraczka itd. malo: nie ma
        potrzeby, zeby ciagac malucha po chirurgach, kazdy stomatolog poradzi sobie z
        taka ekstrakcja bez problemu. Bo ze zab nadaje sie wylacznie do usuniecia, nie
        ulega watpliwosci. Wszelkie otwieranie i przeplukiwanie zeba nie ma sensu,
        moze sie skonczyc uszkodzeniem zawiazka zeba stalego (plamy, przebarwienia
        szkliwa).
        • Dziękuję za fachową poradę ale mam jeszcze pytanie o to czy łatwo taką czwórkę
          ze znieczuleniem miejscowym wyrwać. Bo mi powiedziano ze może to długo trwać i
          lepiej w narkozie a ja się boję no a podobno trzeba potem zszywać i trochę to
          trwa a Michał potrafil zapaści po zastrzyku dostać( jak twierdzili z pogotowia
          ze strachu) i sama nie wiem co robić. Obrzęku nie widać , na ból się nie skarży
          tylko paskudnie wygląda choć po płukaniu lepiej jest.Michał ma 6 lat i astmę ,
          alergie i ostatnio na leki reaguje więc miejscowego znieczulenia też sie boję .
          Poza tym od kilku dni w domu jest ospa i teoretycznie mógł już złapać.asia
          • Technicznie usunac taka czworke jest najczesciej latwo, najslabsze ogniwo to
            wspolpraca, a czesto brak wspolpracy dziecka. Warto odbyc kilka wizyt
            adaptacyjnych, aby dziecko dokladnie dowiedzialo sie, co je czeka (lacznie z
            wyprobowaniem kilku kropli znieczulenia), a przede wszystkim nie przekazywac
            wlasnego strachu przed wizyta u stomatologa (najczestszy blad polskich
            rodzicow). Preparaty znieczulajace miejscowo, stosowane w stomatologii, sa
            bezpieczne, uczulenia na nie zdarzaja sie naprawde rzadko, choc nie jestem w
            stanie przewidziec, jak to bedzie w przypadku Twojego dziecka, jesli ma astme i
            jest alergikiem. Zapasc (wstrzas?) to grube slowo, omdlenie ze strachu jest
            rzecza dosc niewinna, wstrzas to naprawde powazna sprawa. W przypadku
            ewidentnego uczulenia na preparaty znieczulenia miejscowego pozostaje narkoza,
            ale w tym przypadku byloby to strzelaniem z armaty do wrobla.
            • niestety raczej zapaść nawet pielęgniarka nie wiedziała co robić i stąd to
              pogotowie było. A mam jeszcze jedno pytanie a narkoza "na maseczkę" jest
              bezpieczniejsza bo jeszcze to mi proponowano. Michał współpracuje b. dobrze z
              dentystą ale jednak co innego leczyć a co innego rwać. przepraszam ze tak
              wypytuję wkrotce czeka nas kilka zabiegów w narkozie i nie mam sumienia go
              kolejną narkozą obciążać ale jednocześnie chcę mu stresu zaoszczędzić.Dziękuję
              za informacje Asia
              • na to pytanie Ci nie odpowiem, jak pisalam, uczulenia na srodki znieczulajace
                miejscowo, jakkolwiek rzadkie, zdarzaja sie, byc moze Twoje dziecko nalezy do
                tych pechowcow, to raczej pytanie do anestezjologa, ktory ma znieczulac dziecko
                do planowanych zabiegow. Pytanie, czy nie mozna podczas owego planowanego
                zabiegu usunac rowniez chorego zeba, o ile to mozliwe (zalezy od rodzaju
                zabiegu, np. podczas zabiegu laryngologicznego jest to mozliwe, podczas zabiegu
                w innych rejonach ciala juz gorzej), no i jesli uda sie znalezc stomatologa,
                ktory moze i chce sie podjac takiego zabiegu. Ale jesli znieczulenie moze
                stanowic dla dziecka zagrozenie (mam na mysli wstrzas po podaniu znieczulenia
                miejscowego), to lepiej owego zeba w ogole nie ruszac, choc ryzykuje sie
                uszkodzeniem zawiazka zeba stalego, ktory lezy pod owym mleczakiem.tak czy owak
                mniejsze zlo nie ruszac zeba w ogole,zwlaszcza, jesli jest bezobjawowy, nie
                boli, dziecko nei goraczkuje z jego powodu, zab sam z czasem wypadnie, jak
                wszystkie inne mleczaki. A juz fundowanie dziecku narkozy tylko po to, zeby
                usunac jeden mleczny zab to IMHO przesada. Ocena, czy dziecko rzeczywiscie jest
                uczulone na preparaty znieczulajace, czy tylko tak bardzo sie przestraszylo,
                czy byc moze srodek znieczulajacy zostal podany do naczynia krwionosnego- nie
                jestem w stanie powiedziec. To jest pytanie do waszego alergologa lub
                anestezjologa.
                Podsumowujac:
                jesli zab nie boli, a dziecko jest uczulone na preparaty znieczulajace
                miejscowo, dac dziecku spokoj i olac zab.
                jesli sie da usunac zab podczas planowanego zabiegu w narkozie- warto
                wykorzystac okazje, o ile jest to technicznie do zrobienia (ze wzgledu na
                rodzaj zabiegu i formalne,prawne, oraz techniczne mozliwosci uczestniczenia
                stomatologa w zabiegu)
                jesli dziecko nie jest uczulone na preparaty znieczulajace, sprobowac usunac
                zab tradycyjnie, w znieczuleniu miejscowym, nie straszac uprzednio dziecka
                zabiegiem.
                nie fundowac dziecku narkozy tylko po to, aby usunac jednego chorego mleczaka.
                • Już zapisałam do chirurga na czwartek. decyzja - wyrywamy w miejscowym
                  znieczuleniu a przedtem próba uczuleniowa. Niestety akurat tamtych zabiegów nie
                  można połączyć. Co co narkozy do jednego ząbka w pełni się zgadzam,choć i taką
                  opcję rozważałam, ale nam sugerowano też przeleczenie kilku innych ząbków (mimo
                  iż Michał na fotelu jest bardzo dzielny i mówwiłam że wytrzyma). Całość miałaby
                  trwać ponad trzy godziny a to już obciąza organizm.Dziękuję za informacje. Dam
                  znać jak poszło Asia
    • Przetrwaliśmy! Wczoraj usunięto Michałowi ząb z ropniem. Podziwiam synka bo nie
      było latwo. tak jak zdecydowałam w miejscowym znieczuleniu. niestety ropy było
      tyle ze znieczulenie niechciało zadziałać i było kilka "dokłuć". samo wyrywanie
      też długo trwało ,bo nie było za co zlapać. Jedno jest pewne Michał trzy
      godziny po wcale nie wyglądał na dziecko po jakimkolwiek zabiegu.Dwa lata temu
      po krotkiej narkozie do następnego dnia był niekontaktowy. Jeszcze raz dziękuję
      za szczególowe informacje. Asia

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.