• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ospa wietrzna Dodaj do ulubionych

    • 08.05.06, 23:22
      Dziś jest pierwszy dzień ospy u mojej córki, niestety nie udało się ominąć tego
      wstrętnego wirusa. Teraz jeszcze kolej na młodsza córkę. A co najgorsze to ja w
      dzieciństwie nie przeszłam ospy i boję się, że tym razem mnie dopadnie sad
      --
      Uczniem poprzedniego jest następny dzień
      • 28.06.06, 16:13
        ja wczoraj bylam u lekarza i stwierdzila ze moj prawie 4 letni synus ma ospesmile
        wiec gencjana szybciutki prysznic ( ze wzgledu na pogode 30 stopni upału to nie
        malo) i siedziec kolo 9 dni domu .no i cos dla nas niechorujacych mam - pani
        doktor jak jej powiedzialam ze ja na 95% nie chorowalam w 9 dniu kazala mi brac
        heviran-zeby pomoc organizmowi. synowi moge podawac ale nie musze chyba ze
        zacznie gorączkowac powyzej 38- jak narazie tylko wyskakuja krostki. ale sie
        zastanawialam czy moze niema innych srodkow niz gencjana. tyle sie slyszy oo
        jakichs pudrach itd.
        gencjana podobno odrazu odkaża
        • 28.06.06, 18:04
          Z własnego doświadczenie (a mam teraz ospę po raz drugi 4 tydzień) mogę polecić
          płyn Tanno-Hermal do smarowania. Jednak gencjana najlepiej wysusza (mimo że
          brudzi) jest najskuteczniejsza.
    • 30.06.06, 22:36
      Córcia właśnie przechodzi ospę, to trzeci dzień wysypki, jest cała nią usiana,
      krosty ma nawet w buzi, mówi też, że gardło ją swędzi. Czy to możliwe aby to
      paskudztwo aż w przełyk wlazło? Oczywiście nici z wczasów, przełożyłam
      rezerwację na ostatni tydzień lipca, sęk w tym, że synek jeszcze nie chorował,
      a z pewnością jest już zarażony. Zastanawiam się, czy się wyrobimy z tym
      choróbskiem do końca lipca? Dzieci są zrozpaczone, cały rok czekały na wakacje
      i wyjazd nad morze. A tu masz babo placek. Moim zdaniem powinny być obowiązkowe
      szczepienia przeciw ospie wietrznej, przecież to jest bardzo męcząca choroba.
      Pozdrawiam wszystkich pryszczatków i mamusie.
      • 11.07.06, 12:50
        Tydzień temu byliśmy na grillu, gdzie była dziewczynka, która miała wysoką
        gorączkę, żadnych innych objawów. Jak się okazało nazajutrz była to OSPA.
        Przeczytałam wówczas, że jeżeli poda się dziecku szczepionkę w ciągu 72 godz.
        od kontaktu z chorym dzieckiem można uniknąć bądź złagodzić przebieg choroby.
        Pediatra mojej 3,5 letniej córeczki stwierdził że szczepi się tylko noworodki i
        osoby chore na bialaczkę. NO właśnie i najgorsze jest czekanie!!! Wykluwanie
        się tej choroby jest strasznie długie, no i ta niepewność!
        Ta dziewczynka przechodziła to bardzo mocno , przez 5 dni nie schodzila jej
        goraczka 39,5 - 40,2 C., co przeraziło mnie jeszcze bardziej. Mój mąż ma blizny
        z dzieciństwa na twarzy po ospie...
        No i chyba się do czekałam. Wczoraj minął 8 dzień od kontaktu z chorobą, a moja
        niunia ma pierwsze krostki, nie chcę się łudzić że to ukąszenia komara. Zaraz
        idę do lekarza. Na szczęście nie ma gorączki , mam nadzieję że przejdzie
        łagodnie. Tylko ten upał ........ .
        • 13.07.06, 00:11
          Jeżeli córeczka nie będzie miała gorączki to sukces (tego szczerze życzę).
          Mój synek właśnie przechodzi ospę. W niedzielę wyszły pierwsze bąbelki i było
          ich niewiele ani gorączki. Jednak dzisiaj (czwartek) gorączka jest bardzo
          trudna do zbicia, właśnie siedzę i czekam czy podać następny lek
          przeciwgorączkowy. Radzę zaopatrzyć się w jakieś czopki czy syropy.
          Zyczę Pani małej szybkiego powrotu do zdrowia a sobie żeby moja 7 miesięczna
          córeczka sie nie zaraziła od syna. Właśnie ma zapalenie oskrzeli i 2 razy
          dziennie zastrzyk. Przy każdym zlewa mnie zimny pot.
          Biedne dzieciaczki. Pozdrawiam!
    • 12.07.06, 10:52
      Mój 11- mies. synek zachorował na ospę.Od niedzieli ma ok.39 temp., krosty
      wysypały całe ciałko.Bardzo marudzi,smaruję mu krosty Varidermem, a największe
      fioletem.Obniżam temp.Upał potwornie daje się we znaki.Czy naprawdę mogę
      wykąpać dziecko?Narazie nie odważyłam się, zwłaszcza , że każdy lekarz z jakim
      miałam do czynienia przestrzegał - nie kąpać!Mały zaraził sie od starszej
      córki, która już powoli wychodzi z tego.Najgorsze , że 22 lipca mamy
      zaplanowany wyjazd nad jezioro.Czy 2 tyg. od początku choroby (wystąpienia
      krost), gdy jeszcze będą suche pryszcze można pojechać z małym ,czy oszczędzić
      mu tego wyjazdu.Jak myślicie?
      Pozdr.Trzymajmy się (ja dość ciężko psychicznie znoszę te choroby dzieci...)
      • 12.07.06, 11:29
        Ostanio ospę miały moje dziewczynki (6 lat i 14 miesięcy). Obie zaczęłam myć
        (prysznic) ok 5-6 dnia od pierwszego wysypu, kiedy w większości były już
        strupki. Młodsza córka miała ospę właśnie w te straszne upały, po domu chodziła
        na golaska, bez pieluszki (miała straszne odparzenia na pupci). Po 10 dniach
        pobytu w domu wyszłyśmy już na dwór (za zdodą lekarza). Do 22 lipca zostało
        sporo czasu, dzieciątko będzie miało już same strupki, a część nawet odpadnie
        więc myślę, że spokojnie możecie jechać na urlop.
        Życzę szybkiego pozbycia się ospy.
        • 13.07.06, 07:20
          Dzięki za pocieszenie.Mały wciąż wysoko gorączkuje, w nocy prawie nie śpi.Do
          tego przebił mu się wczoraj ząb (14 dolna trójka).A teraz jeszcze idą kolejne
          zębale dwie czwórki dolne (jak przebijały się górne czwórki mały miał gorączkę
          do 39), pewnie teraz też te nie mijające gorączki są od zębów min.
          Myślę ,że jakoś wytrwamy - musimy.....
          Pozdr.
          • 13.07.06, 17:34
            Dziewczyny, moje dzieci też przechodziły teraz ospę - najpierw córa pod koniec
            czerwca, a teraz syn. Już wychodzi z tego. Kąpałam ich codziennie - takie
            zalecenie ze szpitala zakaźnego w W-Wie. Krótka kąpiel w ledwo ciepłym lecitkim
            roztworze kali. Żaden strupek się nie rozmoczył. W te upały radzę kąpać. I
            tylko fiolet, żadnych białych papek. G.
            • 17.07.06, 09:27
              Mój synek 1 rok i 10 m-cy od piątku ma ospę wietrzną. Jest cały fioletowy, bo
              wysypało go wszędzie, nawet w buzi.Na pewno zaraził się ode mnie, bo ja właśnie
              kończę chorować na ospę.W nocy mało spaliśmy, bo go swędziało i strasznie
              chciał się drapać. Teraz w dzień bardzo mi marudzi, pewnie weźmie go gorączkasad
              My kąpiemy Mateuszka codziennie, tyle że pod prysznicem.Mam nadzieję,że do
              niedzieli ze wszystkiego będa już strupki.
              Trzymajmy się.
              Mateuszek ma
              i Maleństwo
              • 23.07.06, 20:07
                witam wszystkich walczących z ospąsmile
                moja córeczka(4latka), ma ospę od 9 dni, bąbelki miała wszędzie:na głowie(a ma
                długie gęste włosy), na powiekach, pod oczkami, na ustach, na uszach, w gardle,
                na języku, na twarzy, brodzie, w miejscach intymnych, pod stopami,itp..do tego
                ma atopowe zapalenie skóry na nadgarstkach i pod kolankami i w zgięciach
                łokciowych i tam miała bąbel na bąbelku..niestety zdrapuje strupki, i nie mogę
                jej powstrzymać,żal patrzeć..smarowałyśmy gencjaną,ale też pudrodermem, a na
                buzi to smarowałam zoviraxem(bo na wirusy), a na oczki miałam taką maść
                cusiviral(też na wirusy), (i przynajmniej buzi nie drapie..). teraz czekam aż
                mój synek dostanie to paskudztwo(ma 14 m-cy), i modlę się żeby przechodził
                łagodnie...bo mała to miała ponad 39
                łączę się z wszystkimi ospowiczamismile
    • 19.07.06, 14:53
      Witam wszystkie mamy. Dzisiaj byłam zaszczepić moją 4 letnią Dorotkę przeciw
      ospie.Płacąc w aptece za szczepionkę myślałam że dostanę zawału gdy pani podała
      mi cenę za tą szczepionkę - 165 zł. To jest skandal żeby tyle to kosztowało. Na
      zachodzie takie szczepienia są obowiązkowe . Całe szczęście że stać mnie na
      taki " rarytas" ale co mają powiedzieć inni rodzice którzy liczą się z kazdym
      groszem.
      • 20.07.06, 08:24
        Witaj w klubie. Jestem juz zapisana z synkiem na szczepienie na przyszly tydzien - cena 180 zl. W aptece jeszcze lepiej, bo 195, takie chore ceny.

        A mnie jeszcze czeka dodatkowa przyjemnosc - maz dzisiaj odbiera wyniki badania krwi na obecnosc przeciwcial (bo biedaczek nie pamieta, czy chorowal czy nie) i jesli nie chorowal - jestesmy lzejsi o 340 pln, bo dorosly musi przyjac dawke podwojna.

        Horror, normalnie, ale co zrobic. Wole zaplacic i pojechac spokojnie (mam nadzieje) na wakacje...
        --
        Pozdrawiam
        Karanissa
        • 20.07.06, 10:58
          O kurcze, nie pomyślałam o tym żeby sprawdzić sobie przeciwciała na ospę. Gdy
          spytałam moją mamę czy chorowałam na ospę to Ona nie jest w 100% pewna czy
          miałam tę ospę czy nie. Podobno zachorowałam na ospę gdy byłam na wakacjach na
          wsi u dziadków ale mojej mamy tam nie było i tylko jej powiedzieli że miałam
          jakieś kropki. Ja niestety tego nie pamiętam bo było to 30 lat temu ( kurcze
          ale jestem stara). Mam 35 lat i gdybym zachorowała to byłyby niezłe jaja. Jutro
          idę zrobić test aby mieć 100% pewność. Na szczęście mój mąż miał ospę i nie
          musi sie martwić.Serdecznie pozdrawiam.
          • 23.07.06, 20:18
            no to sobie zrób to badanie bo to naprawdę są jaja, ja zaraziłam się ospą dwa
            lata temu, prawie 3 miesiące wydarte z życiorysu, gorączka 39,5, krosty
            wszędzie... ból głowy i powywalane wszystkie węzły chłonne..., a pierwszy
            tydzień tylko mega katar i i wysoka gorączka, a potem mnie obsypało, nie
            polecam w dorosłym zyciu przechodzenia tego świństwa, ja swoje dziecko
            zaszczepię
      • 13.07.08, 20:40
        Ludzie nie świrujcie z tymi szczepieniami, naprawdę uważacie że to
        dobre dla dzieci??? Co innego szczepienie dzieci przed chemioterapią
        a co innego fundowanie szczepionki która do tego może nie być
        skuteczna i która może mieć poważne skutki uboczne.
        Dziwię się matce która funduje swojemu własnemu dziecku
        taki "rarytas" i jeszcze chce za to płacić. Radzę poczytać o
        możliwych działaniach ubocznych i niepożądanych takiej szczepionki i
        szczepień w ogóle.
        Może znajdziesz szczepienie na głupotę bo byłoby bardziej dla mamusi
        wskazane.
    • 16.01.07, 08:43
      Witam, jestem mamą 15 miesięcznej Amelii. W czasie świąt mała miała 2-krotny
      kontakt z ospą wietrzną (3 i 1 dzień przed pojawieniem się wysypki) - została
      dość mocno wycałowana przez chore kuzynki. Czekaliśmy, czekaliśmy...
      przedwczoraj minęło 21 dni i... Amelia nie zachorowała!!! Czyżby uodporniło ją
      mleko z probiotykami, które Amelia pije odkąd przestałam ją karmić moim? Czy
      jest jakieś inne wytłumaczenie?
      Pozdrawiam. Iza T.
      • 16.01.07, 08:59
        Witam
        Czasem dziecko po prostu nie choruje, chociaz "powinno", może masz bardzo
        odporne dziecko i tylko się cieszyć. Poza tym dzieci do pierwszego roku życia
        nie powinny chorowac na ospę wogóle( choć zdarzają się oczywiście wyjątki),
        więc u Twojego dziecka wrodzona odporność dopiero zaczęła zanikać.
        A czasem z kolei dziecko które siedzi w domu, nie ma kontaktu z ospą i
        chorobami wogóle, nagle na nią zapada. I też nikt nie wie, jak to jest możliwe.
        Pozdro.
        • 01.03.07, 08:43
          Mam 22 lata. Od wczoraj dostalam pierwszej wysypki. W ogole choroba dziwnie
          przebiega. Tydzien bylam leczona na wezly chlonne. Mialam 38 temperatury, bol
          wezlow, galek ocznych, dyskomfort w nosogardle. Bralam antybiotyki. Wczoraj
          wyczulam dziwne guzki na glowie. Byly bardzo twarde i bolesne wielkosci od 0.5
          do 1.5 cm. Bardzo sie balam, nie wiedzialam co to jest. A teraz juz wiem ze to
          chyba ospa smile Tak przynajmniej mowi moja mama ktora jest pielegniarka.Jak n
          razie malo mam chrostek. Co dziwne.. z niektorych od razu zrobil sie
          pecherzyk uncertain Dzisiaj ide do lekarza. Zobaczymy co powie.Ogolnie to boje sie bo
          mam guzy w okolicy potylicy. Sa twarde i bolesne. Nie wiem czy z nich bedzie
          pecherzyk czy to moze powiekszone wezly chlonne uncertain

          Pozdrawiam wszystkich chorujacych. Napisze co u mnie i co lekarz powiedzial
          wkrotce.

          Opisuje moj przypadek bo wiem ze jak dostalam tych dziwnych guzkow na glowie to
          bylam zaniepokojona i staralam sie cos znalezc o tym dziwnym przypadku w necie
          i nie znalazlam nic uncertain Moze kiedys ktos bedzie mial podobny problem i moja
          wypowiedz pomoze w zdagnozowaniu choroby przed wizyta u lekarza smile
          • 03.03.07, 13:30
            Bylam u lekarza. Ospa uncertain

            To moj trzeci dzien. Coraz wiecej tej wysypki. Najgorsze sa pecherze. Strasznie
            ich duzo, ze nie moge spac. Z ledwoscia tez siadam na sedes bo na udach jestem
            cala wysypana duzymi pecherzami. To straszne uncertain W nocy nie zmrurzylam oka.
            Biore Heviran, smaruje sie gencjana w jamie ustnej i miejscach intymnych, a na
            skorze pudrodermem. Nie wiem czy to cos daje. Moze byloby gorzej gdybym tego
            wszystkiego nie stosowala. NIe wiem..

            Najgorszy jest bol w okolicach potylicy. Mam tam pare twardych guzkow, ktore sa
            piorunujaco bolesne w nocy. Klne i placze. Jestem straszna w tej chorobie. Nie
            wiem jak rodzina ze mna wytrzymuje. Az mi glupio jest ze tylko krzycze i
            wyzywam a oni tak dla mnie milosierni sa. Wszytsko mi przynosza do lozka i
            troszcza sie o moja diete. Wlasciwie malo jem. Nie mam na nic ochoty. Schudlam
            juz 1,5 kg. Pije przez rurke,glownie rumianek bo lagodzi rany na podniebieniu.

            Myslalam ze bezie swedzialo bardziej. Ale da sie wytrzymac jak na razie.
            Najgorzej boje sie co bedzie z moimi studiami. Juz ponad tydzien nie ma mnie na
            uczelni, a to dopiero poczatki! Mam nadzieje ze wykladowcy wykarza sie
            zrozumieniem.

            To na tyle. Bede sie starala relacjonowac dalszy przebieg tej niefortunnej ospy
            codzeinnie
            • 03.03.07, 14:02
              nie wiem czy masz smarować czy nie
              mój mąż moim wzorem(dziecka niczym nie smarowałam) tez nie używał nic, raz
              posmarowała pudrodermem kilka krost.Przyznaję że krosty miał duże wypwłnione
              płynem, zupełnie inaczej wyglądało to u dziecka.Też zażywał Heviran, ale nie
              wiem czy coś pomógł.Na końcu dostał kaszlu okropnego suchego, więc uważaj.
              • 04.03.07, 17:11
                Ja smaruje ale nie wiem czy to cos daje.

                Najgorzej wytrzymuje zakaz mycia sie. Jedynie sie podmywam w rumianku.

                Moja twarz wyglada koszmarnie i czuje straszny dyskomfort z powodu niemycia jej.

                Rumianek swietnie dziala na krosty w miejscach intymnych i w buzi. Polecam. Ja
                uzywam rumianku w torebkach.
                • 05.03.07, 12:32
                  tata i dziecko - brali prysznic codziennie podczas choroby.
                  • 05.03.07, 22:15
                    Moja córka najpierw chyba w sobote dostała wysokiej gorączki wieczorem 39,8,
                    którą było bardzo trudno obnizyć. W niedzielę rano pojawiła się 1 chrostka na
                    powiece. dzisiaj rano miała za uszami i na szyi, pojechalismy do pediatry i
                    stwierdził ospę. Po poludniu chrostki pojawiły się na pleckach. Poza tym nie ma
                    ich nigdzie. Są malutkie, twarde a niektore takie podłużne czerwone plamki, nie
                    ma bąbli z płynem. Nic ją nie swędzi.
                    Według zaleceń pediatry smarujemy takim kremem Pudroderm, po ktorym jest jej
                    zimnosmile), przez dwa dni zero kapieli i nic pozatym nie zalecono.Acha jeszcze
                    przez tydzień nie może wychodzić na dwór. Gorączka trwa 3 dni.
                    Czy u was pojawiało się drętwienie paluszków u rąk i bóle po prawej stronie nad
                    piersią dziecka??, które mijają i wracają.

                    Nie jestem pewna czy to ospa, mimo że dziecko leczy naprawdę dobry pediatra.
                    Ponieważ od 11 lutego ciągnie się gorączka powyżej 39,5 do 39,9
                    Zmieniono w tym czasie 3 antybiotyki. Chorowala caly czas na zapalenie gardła i
                    migdałków, naglośni itd. zamiast mówić szczekała jak piesek.
                    Miała bóle szyi po prawej i lewej stronie. Gorączka potrafiła zniknąć na 2-3
                    dni i wracala do 39,9 i tak do dnia dzisiejszego.
                    Prawie miesiąc na antybiotykach tj. Dalacin, Cedax, Rulid i inne leki, a teraz
                    ospa.
                    czy to mozliwe, że prwie miesiąc chore gardlo, migdałki, naglosnia, i ospa.

                    prosze o info czy drętwieją wam palce u dloni i występują bole z prawej strony
                    nad piersią.
                    Chciala bym wiedzieć. To moje pierwsze dziecko i nie mam zadnej praktyki
                    odnosnie chorob dziecisad
                    • 05.03.07, 22:22
                      może być dziecko całe zsypane KROSTKAMI, a może być tylko kilka.
                      Pudrodermem sie nie smaruje.
                      Niedobrze że tak długo się ciągną chorby.
                      Nie mam pojęcia czemu dziecko ma drętwienie paluszków i bol w klatce piersiowej.

                      A może to był półpasiec ? nie wiem przy nim są nerwobóle, po wysiew krost jest
                      wzdłuż nerwów.
                      Ja już miałam i jedno i drugie.
                      W każdym razie ja poszłabym do lekrza, inaczej ciągle martwiłabym się że coś
                      nie jest do końca w porządku.

                      pozdrawiam
                      • 05.03.07, 22:30
                        5_monika napisała:

                        > może być dziecko całe zsypane KROSTKAMI, a może być tylko kilka.
                        > Pudrodermem sie nie smaruje.

                        Dlaczego?? Pani doktor kazala tym smarować.


                        > Niedobrze że tak długo się ciągną chorby.
                        > Nie mam pojęcia czemu dziecko ma drętwienie paluszków i bol w klatce
                        piersiowej
                        > .
                        >
                        > A może to był półpasiec ? nie wiem przy nim są nerwobóle, po wysiew krost
                        jest
                        > wzdłuż nerwów.
                        > Ja już miałam i jedno i drugie.
                        > W każdym razie ja poszłabym do lekrza, inaczej ciągle martwiłabym się że coś
                        > nie jest do końca w porządku.
                        >
                        > pozdrawiam

                        My także bylismy z córką dzisiaj rano u pediatry, stwierdziła ospę i zalecila
                        smarować Pudrodermem ( taka biała maź, pachnie trochę eukaliptusem. Po
                        posmarowaniu wysycha na proszek i z czasem się wykrusza)
                        • 05.03.07, 22:36
                          jak służy dziecku to smaruj.
                          Zakaźnicy z Wolskiej W-wa,- nie polecają, paprze się, ochładza, wykrusza.
                          Lepiej gencjanę na wodzie i jeśli jest swędzenie to np.Fenistil.
                          U nas nie było swędzenia.Mnie smarowali tym na koloniach.Swoich chłopaków już
                          nie smarowałam, zresztą na zalecenie lekarki niczym.

                          pozdr
                          • 05.03.07, 22:42
                            5_monika napisała:

                            > jak służy dziecku to smaruj.
                            > Zakaźnicy z Wolskiej W-wa,- nie polecają, paprze się, ochładza, wykrusza.
                            > Lepiej gencjanę na wodzie i jeśli jest swędzenie to np.Fenistil.
                            > U nas nie było swędzenia.Mnie smarowali tym na koloniach.Swoich chłopaków już
                            > nie smarowałam, zresztą na zalecenie lekarki niczym.
                            >
                            > pozdr


                            Bardzo dziekuję za informację.
    • 05.03.07, 22:25
      Moja córka była szczepiona rok temu na ospe i niestety od wczoraj zachorowala
      na ospę.
      Może nie potrzebnie szczepilismy, skoro nawet objawy nie są łagodne.
      • 11.03.07, 11:34
        U mnie ospa sie juz konczy. Juz mam tylko jeden pecherzyk na nodze-ktory nie
        chce sie przeobrazic w strupek. A reszta tow szytsko strupki.

        Mysle ze duzo dal Heviran. Bo choruje niecale dwa tygodnie a to juz praktycznie
        kwestia odpadniecia strupkow.

        Ospa nie swiedziala mnie prawie wcale. Na poczatku troszke glowa swedziala
        gdzie mialam sporo krostek i plecki ale dalo sie wytrzymac. Na policzku mialam
        bardzo duzego babla i tez swedzial jak bym pecherzykiem, ale wytrzymalam.
        Ciesze sie ze nie mialam mocnego swedzenia tak jak inni to opisuja.

        Teraz nie wiem czy moge juz wyjsc z domu czyjeszcze nie, jak sadzicie? Czekac
        az odpadna wzytskie strupki czy nie czekac i normalnie funkcjonowac tzn chodzic
        do szkoly itp?

        Nie wiem czemu ale wciaz mam powiekszone wezly potyliczne. Bralam antybiotyk
        bol minal ale guzki sa tam nadal ;/
      • 16.03.07, 11:03
        moja córka przechodzi bardzo ciężką postać ospy -wykwity ma WSZęDZIE a
        najwięcej na błonach śluzowych wszędzie tam gdzie tylko są bł.śluzowe -całe
        gardło wysypane aż nie może połykać , okolice intymne ,odbyt
        -dziecko cały dzień krzyczy i nawet nie może się podrapać bo boli
        -wypróbowałyśmy wszystkich dostępnych środków i wychodzi na to że zostaje tylko
        cierpieć i czekać aż to minie -jestem bezsilna muszę patrzeć jak córka cierpi i
        naprawdę już nic więcej nie mogę zrobić , jestem pielęgniarką a nawet nie
        wiedziałam ze może to być taka ciężka choroba ,
    • 02.06.08, 16:58
      szukalam w internecie czegos na temat ospy i trafilam szczesliwie tutaj.mam
      pytanie-dzis mila 12-ty dzien od kiedy moj 19 miesieczny synek mial kontakt z
      osoba chora na ospe.oczywiascie synus nie przechodzil jeszcze ospy i boje sia
      czy sie zarazil,a jesli tak to kiedy moga byc pierwsze objawy?czytalam,ze ok 2-3
      tygodni... i tu moje pytanie,jak dlugo male dziecko choruje na ospe? na 28
      czerwca zarezerwowalismy domek nad morzem{pierwszy raz od niepamietnych czasow)
      no i martwie sie czy synek sie wykuruje i od jakiego momentu mozna wychodzic z
      nim na spacer?ja przechodzilam ospe bardzompozno,mialam 26 lat i wspominam ja
      okropnie,nie chce zeby moj synus tak cierpial...
    • 08.08.08, 14:01
      Mó 5 miesięczny synek zachorował na ospę wietrzną bez objawów
      gorączki. Najpierw wyszły mu plamki na głowie, pomyślałam coś go
      ugryzło, ale następnego dnia plamki podeszły wodą i rozniosły się po
      całym ciele. Malec znosi to łagodnie, ale najlepsze jest to ,że nie
      miał bezpośredniego kontaktu z osobą chorą, więc ciągle nurtuje mnie
      pytanie jak mogło do tego dojść, tym bardziej, że malec jest na
      piersi, więc powinien mieć dobrą odporność.
      Pozdrawiam.
    • 02.02.09, 12:41
      Ja własnie dowiedzialam sie ze dziadek mojego 1,5 msc synka ma
      pólpasiec. Krosty ma ponoc od tygodnia, nic nie mowil. A my
      widzielismy sie z nim 4 dni temu. Ja nigdy nie mialam ospy
      wietrznej. Co teraz robic? Czekac czy sa jakies srodki zapobiegawcze?
      • 02.02.09, 16:47
        czekac, środków zapobiegawczych nie ma, oby tylko maluch nie załapał, nadzieja w
        tym ze półpasieć nie zaraza tak mocno jak sama ospa
        • 06.02.09, 10:06
          cześć,mam pytanie ,miałam kontakt z dzieckiem chorym na
          ospę,któremu strupki juz odpadały,ja juz ospę przechodziłam w
          dzieciństwie,ale moje dzieci jeszcze nie,czy jest taka mozliwość że
          ja przyniosłam wirusa i one moga zachorować?
          • 06.02.09, 12:23
            Nie, osoby trzecie nie przenosza wirusa wink
            • 06.02.09, 13:14
              dzięki
    • 06.02.09, 16:18
      Moi już po ospie. Przeszła sobie bez żadnych rewelacji. Młodzi w wieku
      przedszkolnym. Codziennie kąpani w wodzie z nadmanganianem potasu i po czterech
      dniach bąbelki ładnie zasuszone. Żadnego drapania się, jeden dzień gorączki (na
      początku) i po ospie smile
      --
      Partner Leń i Egoista
      • 06.02.09, 19:27
        to ja opowiem o mojej ospie smile
        6-latek zachorował 1 stycznia, od 12 dni nie chodził już do
        przedszkola, był na antybiotyku, bez gorączki, ok 13 krostek,
        żadnego swędzenia, nic.
        Po 16 dniach ja zachorowałam (w dzieciństwie nie chorowałam), więcej
        krostek, bez gorączki i komplikacji.
        po kolejnych 14 dniach zachorowała moja 4- latka smile, również bez
        gorączki, przebieg łagodny.
        Dla ciekawostki dodam że przez cały ten czas regularnie przychodziły
        do nas dzieci sąsiadki, miało być "kontrolowane" zarażenie. Nie
        zachorowały, pomimo że w tym czasie brały antybiotyki, więc miały
        obniżoną odporność organizmu.
        --
        No i przebiłeś głową mur. Co będziesz robił w sąsiedniej celi?
        • 06.02.09, 19:51
          ja się własnie dowiedziałam że druga córka znajomej u której byłam
          zachorowała na ospę, a ja chciałam odwiedzić koleżankę która
          urodzila dziecko parę dni temu i teraz nie wiem czy to dobry
          pomysł,jak myślicie czy to bezpieczne?
        • 07.02.09, 00:02
          > to ja opowiem o mojej ospie smile
          > 6-latek zachorował 1 stycznia, od 12 dni nie chodził już do
          > przedszkola, był na antybiotyku, bez gorączki, ok 13 krostek,
          > żadnego swędzenia, nic.

          Czy ja dobrze zrozumiałam ? Syn dostał antybiotyk na ospę, czy może wcześniej na
          jakąś chorobę bakteryjną ? Jeśli na ospę, to jakie powikłania w trakcie tej ospy
          dziecko miało, że antybiotyk dostało ?
          --
          Partner Leń i Egoista
          • 23.02.09, 21:45
            Proszę o radę Mój 3,5 letni syn ma ospę. Drugi dzień , krostek jest bardzo dużo
            (ponad 200, jak smaruję, to je liczymy)Tych z płynem jest jeszcze niewiele, na
            razie są to małe czerwone plamki. Lekarka powiedziała żeby krost nie moczyć i tu
            właśnie moje pytanie , czy dziecko można kąpać, np w roztworze nadmanganianu potasu?
    • 25.02.09, 15:53
      mój młodszy brat (13 lat) zachorował na ospę wietrzną, w poniedziałek był u
      lekarza, męczy się strasznie od wczoraj co raz więcej krostek! dziś jest środa a
      bąble wyskakują nadal, ma okropne swędziawki nie darpie się, ale nie można z nim
      wytrzymać, ma odruchy wymiotne i nie panuje nad sobą! doktor zwiększyła dawki
      leków,ale to nie skutkuje!
    • 29.03.09, 00:53
      Mam bardzo ważne pytanie i jednoczesnie ogromną prośbę o odpowiedź
      na nie. Przeraziłam się wyczytaną tu informacją o zachorowaniach
      dzieci po szczepieniach. Problemu nie stanowi sama choroba ale jej
      czas, jak to często bywa, nieodpowiedni.
      Szczepiłam moją 4letnią córeczkę rok temu. Zrobiłam to ze względu na
      wyjazdy zagraniczne w okresie wakacyjnym. W tym roku wyjeżdżamy
      wczesniej, za kilka dni, i to do Egiptu ! Stąd moje przerażenie. Od
      ponad miesiąca w przedszkolu panuje ospa, córki nie było w
      przedszkolu tylko tydzień dokładnie w połowie lutego (prawdopodobnie
      wówczas pojawiły się pierwsze zachorowania, ale dzieci/ dziecko
      zarażały wczesniej, zważywszy na okres wykluwania się choróbska),
      później do przedszkola chodziła, ale informacja o ospie dotarła do
      mnie dopiero kilka dni temu (dlaczego tak późno-ten fakt pominę!)
      Pojawiłam się z małą w przedszkolu po tygodniowej nieobecności
      (kaszelek, niegroźny, bez antybiotyków, bardziej zapobiegawczo
      została w domu). Uciekłyśmy stamtąd gdy się dowiedziałam, dlaczego
      jest tak mało dzieci. Szczyt choroby. Córeczka nie zdążyła mieć
      kontaktu z dziećmi. Zresztą, gdyby miała się zarazić, pewnie byłaby
      już chora. Tak sądzę. No i właśnie stąd moje pytanie. Czy ona
      jeszcze zachoruje? Nie chodzi teraz do przedszkola. Został nam
      dokładnie tydzień do wylotu a ja drżę. Zachoruje czy nie? Raczej nie
      jest chorowita, ubiegły rok był gorszy, ale się chyba wychorowała,
      bo w tym roku najcięższe ataki choró przetrwała... Doradźcie mi
      cokolwiek, proszę!!! Jeśli nie potrafi mi nikt odpowiedzieć na moje
      pytania- wiadaomo przypadki zachorowań sa różne- to chociaż co
      zrobić? co zabrać ze sobą do tego specyficznego kraju?
      • 29.03.09, 08:51
        Jesli zachoruje mozesz miec problem z przelotem sad przy odprawie
        bylam swiadkiem ,gdzie rodzicow z chorym dzieckiem nie wpuszczono do
        samolotu(nie w Polsce) Dowiedz sie w biurze podrozy ,to naprawde
        wazne !!!
        Zycze powodzenia i trzymam kciuki smile
      • 29.03.09, 09:33
        Nawet gdyby zachorowała to możesz nie zauważyć, bo po szczepionce
        się raczej nie choruje a jeśli już to bardzo łagodnie. Ja bym nie
        panikowała. Szczepiłaś właśnie po to, żeby nie chorowała więc tak
        będzie.
        • 30.03.09, 00:30
          Dzięki za wsparcie fogito smile - fakt, po to właśnie szczepiłam i
          odpukać, na razie wszystko w porządku.
          Jedyne co mnie zastanawia, to czas, który minął od pierwszych
          zarażeń - to ponad miesiąc, pierwsze symptomy pojawiły się ok 10
          lutego albo wczesniej - ja się właśnie wtedy dowiedziałam. I to już
          jakieś dziecko było chore. Córeczka chodziła wówczas do przedszkola,
          miała tylko krótką przerwę tygodniową na wyjazd w góry w czasie
          ferii.Wróciła do przedszkola po tygodniu, 23 lutego i chodziła cały
          czas do 15 marca...Więc gdyby miała się zarazić to chyba już by to
          nastąpiło, co? Siedzimy teraz w domku, odliczamy dni do wyjazdu i
          nie wyobrażam sobie zachorowania sad
          A już w ogóle opcji problemu z lotem powrotnym, gdyby zachorowała na
          miejscu... To chyba niemożliwe przecież.
          • 30.03.09, 09:19
            Nie zamartwiaj sie ,jesli fogito napisala ,ze raczej nie powinna
            zachorowac skoro byla szczepiona,to bedzie napewno dobrzesmileczego Ci
            bardzo zycze ,a zatem udanego wyjazdu i przyjazdu smile
            • 30.03.09, 11:49
              Moja miała ospe ze 2 lata temu, zaraził sie w przedszkolu.
              Wysypana była CAŁA, dokładnie, braliśmy pędzeli malowalismy jak
              ścianę wink
              Na szczescie nie drapała sie specjalnie wiec nie ma śladów ani blizn.
              Nie było tak źle.
              Im wcześniej chorujesz tym lepiej.
              --
              Karina
              i
              MłODAa
              • 20.04.09, 20:10
                witam.my jestesmy i po i w trakcie.syn (5,5 r.) zarazil sie w przedszkolu-od
                jakiegos poltora miesiaca ospa "szaleje" po grupach.my syna zaszczepilismy jak
                mial 2 latka i pomimo szczepionki zachorowal ale tylko troszeczke go
                wysypalo(najwieksza ilosc krostek na calym ciele-54),bez goraczki i bez
                swedzenia ale skarzyl sie na bol glowy tak na 2-3 dni przed wysypem, a po
                tygodniu wszystko poprzysychalo.niestety corcia po 2 tygodniach sie tez zarazila
                od syna (6 m-cy)-jej nie zdazylismy zaszczepic no i w porownaniu do syna
                strasznie ja wysypalo.lekarz pozwolil kapac w "kaliku" gdyz to wysusza i
                smarowac na twarzy Vratizolinem a reszte Varidermem.
    • 03.02.10, 22:43
      witam,wszyscy piszą o przebiegu i objawach ospy.A ja chciałabym jak
      najwięcej się dowiedzieć co się dzieję gdy te krosty sa rozdrapywane,co
      wtedy robić???????
    • 09.02.10, 08:57
      Witajcie,
      właśnie moja córeczka 4 letnia kończy przygode z ospą, wobec czego
      mam pare porad dla tych co ich dopadnie to choróbsko.
      1. Kropelki FENISTIL
      2. Smarowanie VRATIZOLINEM oraz po kąpieli TANNO-HERMAL LOTIO. Tak,
      tak po kapieli. Otóż miałam dużo oporów przed myciem dziecka, ale...
      3. Nadmanganian potasu!!!-REWELACJA. U mnie odbywało to się tak: po
      nocy myłam dziecko pod prysznicem delikatnie zlewając ciałko wodą i
      łagodnym żelem do mycia (ja używam JOHNSONS z oliwką) ręka, żeby
      zmyc ta stara maść. Po dokładnym spułkaniu dziecka i opułkaniu
      brodzika, nalewałam świeżej wody do któej wrzucałam tabletkę
      nadmanganianu i dziecko w tej różowej kapieli leżało ok.5-10 min.
      Zawiniete w recznik mięciutki czekało n awyschnięcie , po czym
      smarowaąłm je TANNO a poźniej na większe krostki VRATIZOLINEM. Ulga
      była tak wielka że dziecko po 15 min od kapilei zasypiało , nie
      drapiąc się. Podawałam jeszcze 2 x dziennie kropelki FENISTIL.
      Taka samą operację przeprowadzałam wieczorem. Dziecko przesypiało
      całą noc.
      Ja zaczęłam myc dziecko po pierwszej nieprzespanej nocy, kiedy miała
      gorączke ok. 39. Już po pierwszej kąpieli zauważyłam że krostki
      obsychaja i nie ma nowych.
      Po czterech dniach dziecko ma tylko strupki, więc jeszcze jest w
      domu.
      Nie wiem czy tylko u nas to tak błyskawicznie przebiegło,ja myslę ,
      że kąpiele pomagaja, a ponadto oczyszczaja skórę, a przy gorączce ,
      spocone dziecko to idealna pozywka dla bakterii. nie wiem czy komus
      się przydadza moje rady, mam nadzieję , że tak i przyniosa ulge
      ospowym ciałkomsmile
      Aha i jeszcze jedno. Oczywiście w parze z tymi wszystkimi zabiegami
      po każdej kąpieli zmiana bielizny, ubrania, pościeli, ręczników,
      piżamek. Za każdym razem czyściutkie żeby nie przenosić bakterii na
      czyste ciałko.

      Justynasmile
    • 09.02.10, 16:41
      Moja córeczka też w tym wieku przechodziła ospę bez powikłań tylko że krostki
      utrzymywały jej się 3 tygodnie a mieliśmy jechać na wczasy za granicesmile
      --
      www.gusia.pl Kosmetyki z Niemiec
    • 11.02.10, 11:25
      mam pytanie: - jak długo dziecko nie moze wychodzić z domu przy
      ospie? mojemu sie juz robią strupki i nie wiem czy moge go juz
      wyprowadzić..
      • 27.02.10, 22:03
        my za zgodą lekarza wyszłyśmy w 12tej dobie. strupki suche odpadające.
        --
        Martynka 01.08.2004 i Gabrysia 27.02.2006
        • 11.03.10, 00:18
          Mój trzyletni synek przechodzi właśnie ospę (czwarta doba od pojawienia się
          krostek). Mam w domu 4-tygodniową córeczkę. Czy ktoś miał doświadczenia z ospą u
          tak małego dziecka? W Medicover powiedzieli, że w razie wystąpienia objawów
          natychmiast do szpitala. Ja nie przechodziłam ospy i też się boję - karmię małą
          piersią. Będę wdzięczna za informacje.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.