Dodaj do ulubionych

pomóżcie!!!!

18.04.07, 15:19
Jestem w 33 tyg. ciąży.U mojego nienarodzonego synka stwierdzono złożoną wadę
serca (TGA,VSD i niedorzwój prawej komory serca).Poza wadą serca wszystko
ponoć jest ok.,dziecko dotychczas dobrze się rozwijało,przybierało na wadze,
było wydolne krążeniowo, co potwierdzały dotychczasowe badania: echo serca u
doc. Dangel w W-wie,echo u dr Kordona w K-owie i kolejne usg.W pon. i dziś
byłam na kolejnych kontrolnych usg i jestem załamana.Pojawiły się bowiem
zaburzenia rytmu serca (105-150),ginekolog podejrzewa blok serca
przedsionkowo-komorowy 2:1.Poza tym nie ma oznak niewydolności krążenia,ale
powiedział,że takie utrzymujące się zaburzenia mogą osłabić wydolność serca i
trzeba być przygotowanym na wszystko,także na to,że nie da się uratowac
dziecka.Dziewczyny,zwłaszcza te,u których w czasie ciąży zdiagnozowano wadę
serca dziecka,czy w Waszych przypadkach też takie zaburzenia miały miejsce,co
robić.Może są jakieś leki,które w przypadku takich zaburzeń mogłabym
zażywać,aby pomóc dziecku.Jestem załamana i nie wiem,co robić,a lekarze
ginekolodzy nie daja mi jakiś wielkich nadziei.Pozdrawiam i prosze o modlitwę
dla mojego synka.Będę wdzięczna za za wszelkie informacje.
Obserwuj wątek
    • monikakonieczka Re: pomóżcie!!!! 18.04.07, 15:58
      Cześć mam na imię Monika mój Mati ma Niedorozwój lewej komory serca(HLHS)co
      prawda ja w ciąży nie wiedziałam,że Młody ma wadę serduszka ale też lekarze
      kardiolodzy nie chcielimi robić nadzieii.Teraz już wiem,że Oni po prostu się
      asekurują w razie gdyby coś się nie powiodło...mślę,że najlepiej skontaktuj się
      z kardiologiem dziecięcym albo z neonatologiem nic więcej nie potrafię Ci
      podpowiedzieć,ale będę trzymać za Was kciuki i zaglądaj na nasze forum tu jest
      bardzo dużo życzliwych ludzi i doświadczonych
    • madzia8310 Re: pomóżcie!!!! 18.04.07, 16:03
      Witam! Jestem mamą Filipa, też po TGA. Ja w ciąży nie wiedziałam o wadzie
      synka....jeśli chodzi o zaburzenia to znam przypadek mojej sąsiadki której
      dzidzia w brzuszku też miała zaburzenia rytmu serca. Jednak same zniknęły.
      Okazało się że wystąpiły one na skutek zmiany leku, który brała sąsiadka na
      podtrzymanie ciąży. Nie wiem co to był za lek, ale na tyle silny że ona sama
      się źle czuła. Wiem że Twoja sytuacja jest inna ale mam nadzieje ze wszystko
      bedzie dobrze z Twoim synkiem. Trzymam kciuki i bede sie mocno modlic!!!
      Pozdrawiam
      Magda mama Filipka TGA,PS
    • michaleksylwi1 Re: pomóżcie!!!! 18.04.07, 18:21
      Witaj! U mnie wadę serca płodu w ciąży wykryto dopiero w 29 tygodniu, kiedy
      serce jest juz słabo widoczne, bo zasłaniają je żebra. Cały czas uwidaczniała
      sie arytmia serca dziecka, nie byli pewni czy sa wady anatomiczne serca. Jak sie
      później okazało były, a z powodu arytmii zrobili cc, bo spadki tętna były nawet
      do 60. PO porodzie okazało sie że wada serca jest, ale serce biło rytmicznie.
      Nie wiem dla czego w ciąży serce Michała biło nierytmicznie, bo i przed operacja
      i po operacji serduszko bije równo.Mi jeszcze w ciązy mówili że w zasadzie nie
      jest az tak istotne czy serce dziecka po porodzie będzie biło równo czy nie ,
      najważniejsze żeby było wydolne i dało radę poza łonem matki.Trzymam kciuki.
      • mamuska25 Re: pomóżcie!!!! 18.04.07, 21:36
        Rozumiem Wasze obawy doskonale. Właśnie wczoraj dowiedziałam się, że moja 10
        dniowa córeczka ma bardzo poważną wadę serca. załamałam się bardzo. To była
        moja 3 ciąża, czułam się świetnie, usg miałam 3 razy na żadnym nie było
        nieprawidłowości, zawsze słyszałam, że wszystko ok. Malutka urodziła się 7.04 w
        Wielką sobotę, dostała 9 pkt, bo była lekko sina. Myślałam, że wszystko ok,
        choć końcówka ciąży nie dawała mi spokoju i ciągle bałam się o zdrowie
        maluszka, udany poród itd. W trzeciej dobie zaczeli robić badania, usłyszano
        szmery w sercu. Wypisali nas w 6 dobie, umówili na konsultację kardiologiczną.
        Nikt nie powiedział ani słowa jak to może się rozwijać, ja cieszyłam się, że
        idę do domu. Wczoraj wizyta w Prokocimiu i grom z jasnego nieba... Moje
        Maleństwo ma ciężkie zwężenie zastawki głównej. Niestety rokowania bardzo
        słabe. Pojawiła się niewydolność, mała siniała w oczach, kończyny lodowate.
        Dostała Prostin w uderzającej dawce, co przywróciło jej kolor skóry, ale jak
        patrzę na te wszystkie aparaty, rurki i wenflony to serce się kroi... Czy
        czyjeś dziecko miało taką wadę i wyszło z tego cało???
      • kimila607 Re: pomóżcie!!!! 18.04.07, 22:59
        U nas było dokładnie odwrotnie. Anatomicznie było bez zastrzeżeń, natomiast
        zaburzenia rytmu pojawiły się w 23 tc, początkowo niewielkiego stopnia
        bradykardią(120/min) a po 2 tyg. już blokiem całkowitym ~60/min. Potem na skutek
        zaburzeń rytmu (bradykardia przemiennie z epizodami częstoskurczu) doszło do
        powiększenia serca i niewydolności zastawek. Ciąże zakończono w 32 tyg. przez
        cc. Obecnie syn ma wszczepiony stymulator (w pierwszych dobach życia)i wszelkie
        objawy niewydolności ustąpiły, obraz echo bez zastrzeżeń.
        Agadoktor! pomijając "kaliber" wady Twojego synka, pocieszające jest to, że to
        już 33 tydzień, i że mały dotychczas ładnie się rozwijał! Myśl pozytywnie bo
        teraz tylko tym możesz pomóc synkowi! Trzymam kciuki i pozdrawiam.
        --
        kinga mama michasia
        • barbarajarzabek Re: pomóżcie!!!! 18.04.07, 23:18
          u nas było tak że serce do końca było ok, czterojamowe, dwukomorowe, a po
          porodzie Mareczkowi lewa komora znknęła...
          musisz wierzyć że będzie dobrze. tętno Marka zawsze było bardzo wysokie powyżej
          160. nawet przedwczesne skurcze nie zaniepokoiły lekarzy. oni też się mylą bo są
          tylko ludxmi
          --
          Basia mama Marka(hlhs) i Julii
          • jupora Re: pomóżcie!!!! 19.04.07, 07:59
            Ja do dzis pamietam zaswiadczanie z usg w 20 tyg. "cztery jamy serca widoczne".
            A potem szok - brak jednej komory!
            Agadoktor - musisz walczyc. Moze skontaktuj sie ponownie z dr Dangel?
            U Julka rokowania tez byly kiepskie (lekarze sie troche asekurowali), ale
            jednak sie udalo. I - w sumie - chyba wiecej razy sie udaje niz nie.
            Trzymam kciuki i pozdrawiam,
            Justyna, mama Julka (wspolna komora)
            • agadoktor Re: pomóżcie!!!! 19.04.07, 08:02
              Dzięki za wszelkie słowa otuchy i wsparcia.Dzis juz jest ze mna lepiej,wzielam
              sie jakos w garsc i będę dzwonic do doc. Dangel z W-wy o porade,co w przypadku
              takich zaburzeń robić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka