kolka---jak sie objawia? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • drogie emamy jak objawia sie kolka? mój biedny Marcelek wierzgała wczoraj
    starsznie nóżkami i płakał - uspakajał sie dopiero jak dostawiłam go do
    piersi... więc nie wiem czy był głodny czy bolał go brzuszek sad wisiał dziś
    na cycu od 15.00 - usnął o 21.00!!! a zazwyczaj jest grzeczniutki i nigdy
    nie miał jeszcze takiej przerwy między spaniem....
    starsznie mi go żal jak płacze a ja niedoświadczona nie wiem co robić sad
    do tego jestem teraz starsznie zmęczona a mały pewnie wstanie za 3 godz.
    więc pędze już do łożka...

    dzięki za odpowiedzi
    • acha jeszcze jedno - a jesli to kolka to co mam robić?
      • Hej sówko
        Jeśli mały uspokoił się przy piersi i spokojnie ciumciał cyca to nie kolka.
        Przy kolce dzidzie nie uspakajają się nawet przy piersi.
        Ja się objawia? Podkurczone nóżki,przeraźliwy krzyk,czerwona buźka(od
        krzyku),napiety bardzo brzunio.Niemożność uspokojenia.
        Co robić? Jest wiele sposobów,nie wszystkie działają na wszystkie dzieci.
        O sposobach na kolkę można było przeczytać w ostatnim ( albo przed ostatnim)
        Dziecku.Są sposoby farmaceytyczne:Gripe Water (woda koperkowa) i inne rodzaje
        koperków do picia,Infacol,Esputicon.Ja dawałam Esputicon, potem Gripe Water,
        teraz dajemy profilaktycznie Infacol.Co najlepiej działa? Chyba na naszą Gabi
        ten Infacol, a może po prostu kolki juz sie mijają?
        No i są tez takie patenty: suszarka (strumien ciepla skierowany na brzuszek),
        butelka z ciepłą wodą ( na kolanach butelka, na niej dzidzia),ciepla pielucha
        (przeprasowana porządnie pielucha polozona na brzuszek), masowanie brzunia
        calą dłonia wg wskazówek zegara,noszenie na przedramionach(brzuszek leży na
        przedramionach),noszenie,noszenie,noszenie...

        Na pewno inne mamy tez dorzuca trochę swoich wypróbowanych patentów na kolke.
        U nas najlepiej sprawdza się noszenie na przedramionach i dociskanie
        (delikatne w miarę) nóżek do brzuszka.Z suszarką jeszcze nie próbowałam-
        podobno działa bardzo szybko.

        a może nie będzie miał kolek wogóle? czego ci serdecznie życzę smile
        Ola
    • Sówko, mój Synek nie miał objawów klasycznej kolki, która podobno polega min
      na tym, że regularnie o tej samej porze codziennie dziecko wyje, boli go
      brzuszek, nie pomaga cycuś a ból łagodzą metody opisane powyżej. Mój Synek
      miał za to częste bóle brzuszka, gdy ja sobie czegoś pojadłam . Objkawy byłe
      te same co przy kolce, tylko nie było w nich żadnej regularności. Po prostu,
      jak pojadłam a potem on pojadł, to płakał, podkurczał i prężył nózki, nie mógł
      zrobić kupki - i dopóki jej nie zrobił to go bolało. Ja zaczęłam mu dawać
      herbatkę Plantex, potem herbatkę na trawienie Hippa, ale Plantex był lepszy.
      Lekarka poleciła mi również podawać mu lacidofil, po pół opakowanka dwa razy
      dziennie. Pocieszające jest to, że te kolki-nie kolki skończyły się po jakiś
      2,5 miesiacach. Aha, metodę z suszarką stosowałam, mojego Synka usypiał jej
      szum, ciepłe powietrze nic nie dawała, ale póki suszarka suszyła i buczała, to
      Mały spał, tylko rachunek za prąd był potem dość spory, bo czasem suszyłam i
      ze trzy godziny. Kasia
    • Hejhej! Mam wrażenie, że kolka kolce nierówna. Moja Weronika, nie cierpiała na
      kolkę z kilkoma godzinami krzyków i niemożnością uspokojenia. Miewała natomiast
      dni (i raz w nocy się zdarzyło) kiedy miała coś w rodzju kolki permanentnej.
      Objawiało się to postękiwaniem przez cały dzień, wierzganiem kopytkami i
      prężeniem się w trakcie jedzenia albo po, niewielkim płaczem od czasu do czasu
      i całkowitym brakiem snu. Potrafiła nie zasnąć ani na chwilę przez 10 godzin. Z
      tego co przeczytałam to nie jest kolka, tylko w takim razie co? Utrzymujący się
      przez tyle godzin problem z odejściem gazów, nawet jeżeli nie ma to
      dramatycznego przebiegu jest moim zdaniem niczym innym jak kolką. Stosowałam
      różne środki...z różnym powodzeniem. Przez 5 tyg. podawałam Debridat i
      dwukrotnie w tym czasie przez 10 Lakcid, podobno w celu przyspieszenia
      dojrzewania układu pokarmowego i "kolonizacji" przez bakterie. A w celu
      złagodzenia kolki najpierw Gripe Water, a potem Esputicon i czasem Infacol. I
      tak doraźnie pomagało. Ale męczyłyśmy się przez 2 miesiące. I choć rzadko, to
      zdarzały sie dni kiedy wspomniane środki zupełnie nie pomagały. Aha...gdybym
      jej na to pozwoliła też wisiałaby wtedy przy piersi...ale kiedy właściwie nie
      jadła...a tylko pociągnęła od czasu do czasu kończyła zabawę, bo szczerze
      mówiąc nie stać mnie było na spędzenie w ten sposób całego dnia. Rzeczywisty
      głód przejwiała w sposób znacznie bardziej zdecydowany.
      Tak że moze warto skonsultować z lekarzem środki zaradcze???
      Pozdrawiam
      Ula

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.