8 miesiecy i nie siedzi... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam, moj synek za 4 dni skonczy 8 miesiecy i nie siedzi! Tutla sie
    przewraca na brzuszek, plecki, boczki ale jak go staram sie posadzic to nici.
    Zaraz sie zsowa jakby mu bylo nie wygodnie. Pediatra powiedzial ze koniczna
    bedzie rehabilitacja, przed ktora prawde powiedziawszy sie bronie poniewaz
    troche sie na sluchalam jak dzieci przy tym placza ( met Voity) A w jakim
    wieku Wasze pociechy siedzialy? Pocieszcie mnie! Dzieki
    • Mój synek usiadł z raczkowania jak miał 8,5 miesiąca. Wcześniej nie usiedział
      posadzony nawet sekundy. A jak usiadł sam, to mógł siedzieć cały dzień bez
      podprórek i innych pomocy.
      Ma czas do 9 miesięcy (wg książek).
      A raczkuje?
      --
      Pozdrawiamy
      Magda i Pawełek (07.11.2003)
    • Nie pocieszę.
      Bierz skierowanie i zasuwaj do poradni rehabilitacyjnej. Tam zbadają dziecko, i
      pewnie okaże się, że jest wszystko w porządku. Ale to oceni specjalista, a nie
      forumowiczki. Jak rehabilitacja jest potrzebna, to im szybciej rozpoczęta, tym
      lepiej. Nie broń się przed tym, bo możesz zaszkodzić dziecku.
    • Nie martw się dzieci robią jak chcą. Moja córka też późno usiadła miała ponad 9
      mcy. Wiem co czujesz zwłaszcza jak wszyscy porównują swoje dzieci, które co i
      kiedy zrobiło . Ja robiłam tak samo. A co do rehabilitacji metoda Vojty to
      oststeczność są inne sposoby mniej drastyczne wszystko zaleźy od rehabilitanta
      do którego trafisz. A prawda jest taka że dziecko ma czas do 14mca życia by
      usiąść- tak powiedział mi neurolog i kilku pediatrów a także jeden z najlepszych
      fizykoterapeutów w Polsce. Uszy do góry wszystko będzie OK
      • Wielkie dzieki za wsparcie. To faktycznie troszke boli jak sie czyta czy widzi
        ze juz 5 miesieczne dzieci siedza... ale coz...
        ps. nie raczkuje, ale pelza tzn jak lezy na brzuszku to sie przemieszcza.
        • mój synek zaczął siadać, jak miał 9 miesięcy, chodzić w wieku 16 mies, a teraz
          jest dużo zręczniejszy ruchowo i manualnie od swoich rowieśników)))
          chodziliśmy na rehabilitację, bo miał obniżone napięcie mięśniowe, i kłopoty z
          kręgosłupem
          na Twoim miejscu poszlabym do dobrego lekarza.
          --
          Sergio
    • A mój synek usiadł w połowie 10 m-ca. Wcześniej był rehabilitowany z powodu
      wzmożonego napięcia mięśniowego, ale nie metodą Vojty, tylko inną, która nie
      sprawia dzieciom bólu. Jeżeli jesteś z Warszawy to mogę polecić bardzo fajną
      panią rehabilitantkę. W tym samym tygodniu, w którym usiadł wyrósł mu pierwszy
      ząb i zaczął raczkować. Jak już zaczął raczkować, to raczkował przez 6 m-cy, a
      więc chodzić zaczął jak miał rok 4 mies.
      Jak jeszcze nie siedział, to też się zsówał w wózku. Moja Pani rehabilitantka
      nie pozwalała go sadzać dopóki nie usiadł sam - kręgosłup nie jest jeszcze
      gotowy na takie obciążenie.
      • Widzę, że co rehabilitant i lekarz to inne opinie, zresztą jak zawsze, moja
        lekarka powiedziała, że dziecko powinno siedzieć samo przez minutę po
        ukończeniu 8 m-ca. 14 m-cy to chyba jednak spora przesada....może na siadanie
        to czas a nie na siedzenie a autorka wątku o siedzeniu pisze a nie o
        siadaniu.... Moja Alka jest opóźniona ruchowo mimo że siadła przed tym 8 m-cem
        ale nie obracała się wtedy na brzuszeki wogóle mało ruchliwa była. Chodzimy raz
        w tygodniu na bardzo przyjemną rehabilitację metodą Bobathów (nie zgodziłabym
        się nigdy na Vojtę przy takim niewielkim opóźnieniu) i Mała robi ogromne
        postępy a przede wszystkim jest uczona wszystko wykonywać prawidłowo (poprawne
        siadanie z czworaków, raczkowanie, wstawanie). Co do sadzania zanim Alka nie
        umiała siadać sama to mi akurat powiedziano, że jak siedzi pewnie to spokojnie
        mogę ją sadzać ale absolutnie nie podpierać, nie otaczać jakimiś poduszkami,
        itd. tak żeby mogła po tym jak się zmęczy siedzeniem sama zmienić pozycję.
        Tak jak ktoś radził każde dziecko jest inne i to czy potrzebuje rehabilitacji i
        czy jest opóźnione powinien osądzić lekarz a nie koleżanki na forum więc jak
        coś Cię nniepokoi to radzę wybrać się do neurologa lub rehabilitanta. Tutaj
        możesz uspokoić trochę sumienie, co z tego że ktoś Ci powie że jego dziecko
        siedzialo jak skończyło 10 m-cy i wszystko ok, moja siedziala jak skończyła te
        8 i nie jest w porządku więc nie sugeruje się absolutbie takimi
        wypowiedziami....
        --
        Oto Alicja..

        FAJNE FORUM DLA MAM
      • Wybieram sie do rehabilitanta, ale dostalam skierowanie od pediatry na met
        Voity. Uwaza ze jest rewelacyjna.... tez slyszalam ze dzieci strasznie placza,
        no ale coz zobacze co mi powie rehabilitant a na rehabilitacje nie musze sie
        zgadzac! Dzieki za opinie.
        • Agag76 nalegaj na metodę Bobath jeśli rehabilitacja okaże się potrzebna bo
          wydaje mi się, że nie będzie a jeśli nawet to tu nie potrzeba aż takich ćwiczeń
          jak w Vojcie skoro opóźnienie jest niewielkie, chyba że znajdą jakąś przyczynę,
          WNm lub ONM, ja w tej dziedzinie ekspertem nie jestem, mogę napisać tylko nasze
          doświadczenia. Acha, Alka uwielbia swoją rehabilitantkę więc jest nam dużo
          łatwiej, ćwiczenia przyjemne, bez płaczu, stresu i krzykusmile
          --
          Oto Alicja..

          FAJNE FORUM DLA MAM
    • Ja wyznaje zasadę rechabilitanów nie sadzać tylko czekać aż same usiądzie. Moi
      chłopcy zrobili to dopiero w 11 mż równocześnie rozpoczynajac raczkowanie i
      stajac na nogi. Ale byli wczesniakami z 34 tc rehabilitowanymi met bobath od 3
      mz z problemami z napięciem wiec nie sa miarodajni.
      --
      pozdrawiam
      Dorota i Kuba&Bartek
    • Moja córka usiadła sama w 9 m.ż. Nie sadzałam jej bo mi odradzano. Odwiedzilam
      2 neurologow i 3 rehabilitantow. I co? Neurolodzy zgodnie twierdzili ze
      wszystko jest juz ok (wczesniej miala obnizone napiecie i byla rehabilitowana),
      a 2 rehabilitantow z 3 upieralo sie przy voy'cie. Przy czym dziecko nie
      cwiczylo, oni sami nie mogli znalezc odpowiednich cwiczen aby wywolac
      odpowiedni odruch u dziecka wiec co dopiero ja. Dalam sobie spokoj i nie zaluje.
      Ja polecam wizyte u neurologa bo uwazam ze rehabilitanci najchetniej kazde
      dziecko by cwiczyli bo cos znajda.
      • Mój synek ma obecnie skończone 5 miesięcy. Jest po wylewie III stopnia. Lekarze
        (neurolodzy, rehabilitanci), których odwiedziliśmy zaraz po porodzie
        twierdzili, że wszystko jest ok. trzeba tylko obserwować..Ale tak nie do końca
        było.(później sami przyznali rację)..Aż trafiliśmy do lekarza, który b.
        dokładnie zbadał synka (nikt wcześniej nie sprawdził tak dokładnie jak reaguje)
        i okazało się, że ma WNM. Teraz ćwiczymy właśnie metodą Vojty choć wcześniej
        miały być tylko ćw. ogólne. Podobno najlepsze efekty osiąga się ćwicząc dzieci
        zanim skończą pół roku, później jest coraz trudniej. Dlatego radziłabym nie
        zwlekać już z obojętnie jakimi ćwiczeniami. Ale (z tego co wyczytałam)metodą
        Vojty szybciej widać rezultaty niż m.Bobath. Dziecko owszem płacze(ja czasem
        razem z nim)ale nie z bólu tylko dlatego, że np. zmusza się je do odpowiedniego
        położenia główki a ono niechce, albo dociska się jakiś punkt na ciele by
        otworzyło piąstki. Widzę po synku ogromną poprawę, może by kiedyś sam do tego
        doszedł ale nigdy bym sobie nie wybaczyła gdyby jednak tak się nie stało i że
        moja "wrażliwość" nie pozwoliła mi na te ćwiczenia. Obecnie płaczę ale dlatego,
        że byłam na szczepieniu i przez tydzień nie możemy ćwiczyć a każdy taki tydzień
        oddala nas, mnie od upragnionego końca tych ćwiczeń. A widzę jak bardzo te
        ćwiczenia mu pomagają...Tylko trzeba to robić pod okiem dobrego rehabilitanta,
        który nie będzie niepotrzebnie męczył...Życzę Ci aby żadne ćwiczenia faktycznie
        nie były potrzebne.
        • A moja pani rehabilitantka powiedziała, że w metodzie Vojty ustawia się w
          odpowiedniej pozycji dziecko i naciska na określony punkt na jego ciele
          wywołując ból. Dziecko aby uciec od bólu wykonuje wtedy ruch, o który chodzi
          rehabilitantowi. Ja świadomie wybrałam inną metodę, taką, w której ćwiczenia
          wykonywało się w zgodzie z dzieckiem, i nie żałuję. Dużo np. się bujaliśmy na
          piłce rehab. i robiliśmy na niej różne ćwiczenia . Mięliśmy też zestaw
          ćwiczeń "spacerowych", bo w domu mało było czasu na ćwiczenie - jest też
          starsze dziecko.
          Nie mówię, że Vojta jest be, tylko że dobrze jest wiedzieć, że ma się wybór, i
          dokonać go świadomie.
          • Owszem trzeba świadomie wybrać.Jest wiele mam, które twierdzą, że ćwiczą ze
            swoim dzieckiem w domu a w rzeczywistości tego nie robią. Takie postępowanie
            nie ma sensu.Wszystko jednak zależy jaki problem ma dziecko. Jak już napisałam,
            my zaczęliśmy od ćwiczeń ogólnych, które właśnie polegały na bujaniu się na
            piłce, masażach itp. ale niestety one nie przynosiły żadnego
            efektu....niestety...A jeśli chodzi o Vojtę to nasza rehabilitantka często na
            mnie samej pokazuje mi gdzie i jak mam przytrzymać, nacisnąć dziecko aby
            osiągnąć zamierzony efekt. Nie wydaje mi się żeby mogło to sprawić ból, no
            chyba, że naciskałabym nie wiadomo jak mocno. No ale zestawy ćwiczeń są różne,
            nie jestem specjalistką, może my jeszcze nie doszliśmy do tych gorszych..W
            każdym bądź razie chodzi mi o to, żebyśmy nie upierały się, że takie ćwiczenia
            naszemu dziecku są napewno niepotrzebne bo wystarczą te lżejsze. Czasami
            rzeczywistość powala z nóg a my dalej nie wierzymy lekarzom

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.