Dodaj do ulubionych

Fridowy koszmar

17.05.07, 09:29
Witam
Powiedzcie mi drogie mamy te które uzywają fridy w czasie kataru jak wygląda
u was ten proces wyciągania śpików, moja mała ma potworny katar uwazam ze bez
fridy nie dało by rady ale jak mam jej wyciagac katarek do dostaje palpitacji
mianowicie wyglada to na walke z moim dzieckiem które drze się w niebogłosy
gorzej jak przy szczepieniu probowałam już na wszelkei sposoby podchodzić do
niej ale się nie da czy któras ma podobnie pocieszcie czy tylko moje sie tak
zachowuje bo jak widze ten obrazek na opakowaniu szczesliwej mamusi i dziecka
przy wyciaganiu katarku to az mnie krew zalewa uncertain
Obserwuj wątek
      • mea8 Re: Fridowy koszmar 17.05.07, 10:09
        Ja mam sposób ale jest dość "drastyczny"smile Na początku jak mlody byl malutki
        nie bylo problemu teraz niestety sie strasznie wyrywa. Kłade malego na łózku,
        siadam na niego (delikatnie ale jest unieruchomiony), jego raczki pod moimi
        nogami, i wtedy mam dostep do nosa. szybciutko gluty wyciagam i jest spokoj,
        mlody nawet nie placzesmile
        --
        Bocian przyleciałsmile
        • asinek68 Re: Fridowy koszmar 17.05.07, 10:26
          mikusia jest to koszmar sad Nasza Ola też się wyrywała i afera była straszna.
          Najlepiej robić to we dwoje z tatą. Jedno trzyma i pociesza a drugie ciągnie.
          Samemu trudniej ale można dać radę. Dziecko szybko zapomina taką "przykrość" a
          pomyśl sobie, że nie ściągnięty katar może doprowadzić do problemów z zatokami
          albo do zapalenia ucha środkowego a to znacznie większe cierpienie niż Frida.
          Do dzieła smile)
          --
          Olusia
    • gaazelaa Re: Fridowy koszmar 17.05.07, 11:06
      U nas też była ciągła walka z naszym rocznym maluchem. Tata trzymał dziecko a ja
      ściągałam wydzielinę. Niestety jak taty nie było akurat w domu, byłam bez szans.
      Dlatego zainwestowałam w "KATAREK". Urządzenie działa na zasadzie ssaka, jak
      frida, ale podłącza się je do odkurzacza. Wiem, ze to śmiesznie brzmi, ale
      wszystkie gluty , nawet te najbardziej przyklejone, wyciąga błyskawicznie. Bałam
      się, że to będzie za mocne, ale siła ssania jest jakoś tam redukowana.
      Oczywiście darcie i wierzganie jest i tak, ale teraz cała "operacja" przebiega
      znacznie szybciej. Nawet nie bawię się w żadne podchodzenia, przyzwyczajania,
      tylko sadzam synka pleckami do siebie, jedną ręką obejmuję go łącznie z rączkami
      a drugą ściągam gluty.
      • bonita76 Re: Fridowy koszmar 17.05.07, 12:11
        My przechodzilismy ten problem m-c temu. Przy Fridzie histeria ale sciąga
        bardzo dobrze. Polecam dodatkowo wizyty w Grotach/Jaskiniach Solnych. Działają
        jak inhalator. U naszej Niuni bardzo szybko udroznił sie nosek i katarek
        zamienił sie z lejącą wodę i nie był gęstym śluzem. My bylismy 2 razy w takiej
        Jaskini- zabawa dla maluch przednia i dodatkowo pozyteczna wizyta.

        Cos chyba nie tak z tym Katarkiem skoro sie podłącza go do odkurzacza.Brrr.
        Przeciez mozna krzywdę zrobic dziecku. Spróbujcie sami włozyc rurkę do nosa i
        włączyc odkurzacz....
    • ankab29 Re: Fridowy koszmar 17.05.07, 12:05
      Mój synek też strasznie rozpacza przy fridzie. Jest wrzask, lament i wyrywanie
      mi tego urządzenia z ręki. Staram się działać jak najszybciej i zaraz
      po "torturach" zastosowac pocieszenie. Szybko zapominasmile
    • a.dka Re: Fridowy koszmar 17.05.07, 12:27
      U mnie tez jest koszmar!!! Czy to sciaganie frida, czy psikanie dziecku sprayu
      do noska. Drze sie wnieboglosy, szarpie. Sadzam ja pleckami do siebie, jedna
      reka probuja unierucomic jej raczki i jak sie uda to jakos dzialam, ale dziecko
      sprytnie kreci mi glowka i jakos tak chowa ja w ramiona ze ja sama czasem sobie
      nie radze i wtedy musi byc druga osoba. Ale zal mi wtedy malutkiej bardzo..
    • deela olej obrazek 17.05.07, 12:42
      moj wyje i krzyczy i mnie to nie usza wole zeby oddychal
      normalnie klade dzieciaka potem nad nim klekam przyciskajac mu lapki do ciala
      swoimi kolanami a pupa unieruchamiam nogi jedna reka lapie za dziób a druga
      przykladam fride do nosa i ziuuuuuuuuuuu
      wyglada to dosc okrutnie ale to dla jego dobra
      --
      Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
      • ados.ka Re: olej obrazek 17.05.07, 18:21
        a ja nie uzywam zadnych urzadzen, raz sprobowalam gruszka ale sie darla.
        pryskam 3 razy dziennie do noska wode morska, i mokrym gazikiem wyciagam gilki,
        czasem pozwalam jej poplakac,bo jak sie denerwuje bo wtedy sila placzu wypycha
        gilki prawie na zewnatrz, ale to juz przy bardziej zatkanym nosku.

        na poczatku zle reagowala na to wode ale teraz prawie nie marudzi, przyzyczaila
        sie.
        dobrze jest po psiknieci polozyc na jakis czas na brzuszku wtedy tez sie
        ujawniaja gilki a jak je widac to gazikiem bez problemu sie je wyciaga (a to
        wogole nie boli)

        moze sprubuj taka metode
    • ulatusz Re: Fridowy koszmar 17.05.07, 14:12
      smielismy sie z mezem, ze nasze czyszczenie nosa ktos moglby uznac za molestowanie dziecka. maz
      trzyma za raczki i czesciowo glowke, ja wyciagam zwyklym patyczkiem do uszu (przy zwyklym a nie
      katarowym czyszczeniu nosa) a mlody sie drze jak zarzynane prosie. nie patyczkujemy sie, tylko potem
      przytulamy i chwalimy,
    • klarek Re: Fridowy koszmar 17.05.07, 17:24
      Przed przystąpieniem do akcji wpierw dmucham Fridą na rączkę dziecka, lub
      odwrotnie, zasysam. Bardzo je to śmieszy. Potem na policzek dmuchanie i
      zasysanie, na szyi i fu... do nosa. Na koniec akcji dziecko samo myje Fridę i
      cieszy się, że Frida robi otworkiem "siusiu". Nie twierdzę, Że lubią czyszczenie
      Fridą, ale te dwa sposoby zdecydowanie działają oswajająco i co najważniejsze,
      pozwalają sobie czyścić nos.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka