Re: ropa i spuchnięty siusiak Dodaj do ulubionych


Po wizycie: dostał Wojtek maść do smarowania jak najgłębiej w siusiaku (jeszcze
nie zszedł napletek, okłady z rivanolusmile i pokrzywę do picia. Ropy już nie ma,
opuchlizna złazi powoli, zatem nic strasznego, a wyglądało i pachniało
nieciekawie.
A jak grzecznie siedział z gazikiem żółtym na siusiaku, mówił: mam siusiaka
duzego jak tata, puchł z dumysmile

Dziękuję za pomocsmile
--
lubię gdy śpi moje dziecię
bo mogę śmigać po necie
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.