WNM- pytania Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam podstawowe pytania do leczenia WNM- mieszkam w Niemczech a tutaj sprawe
    bierze w swoje rece osteopata i trzeba slono za to placic ( za wizyte 30€wink.
    Jak jest w PL? Czytam na forum, ze mamy chodza do neurologa. Czy trzeba za to
    placic?
    Czy sa problemy z dostaniem sie do neurologa? Dlugo trzeba na wizyte czekac?
    Jak wyglada rehabilitacje?
    Wybieramy sie w lipcu do Polski i moze poszlabym do panstwowej przychodni?
    Co radzicie?
    • Jesli chodzi o państwową, darmową służbę zdrowia to do neurologa i na
      rehabilitację czeka się kilka m-cy. Zazwyczaj ok pół roku. Prywatnie
      rehabilitacja jest natychmiast, a neurolog im lepszy tym dłużej trzeba czekać
      [czasem nawet miesiąc.] Wejdź na forum rehabilitacja. tam są mamy z różnych
      stron Polski, dostaniesz dokładne info.
      --
      Judyta 1998; wcześniaki: Miłosz 2003 28 tydz.ROP V st.; Sara 2006 34 tydz.
      Jeśli chodzi o ilość posiadanych dzieci, to dopiero się rozkręcam !
    • Na wizytę na NFZ długo się czeka. Koszt prywatnej wizyty też jest różny. Dobry
      neurolog bierze około 100zł. Czasami konieczne jesy usg główki które kosztuje
      około 50zł.
      Sama mam dziecko z WNM - jesli masz jakieś pytania napisz na priva - postaram
      sie odpowiedziec wyczerpującowink
      --
      Staszek
      FotoStaszki
      • Tak z ciekawości, co to jest WNM?
        • wzmożone napięcie mięśniowe-jeszcze miesiąc temu też nie wiedziałam co to jest
          dopóki nie dopadło to mojego synka ...eh
        • julia jesteś z wawy?
          • Tak myślałam.
            U mojego synka zdiagnozowano skracanie prawej części ciała czyli układa się "w
            bananka" (główka przechylona na prawo i bioderka też-oczywiście jak leży). A
            także co za tym idzie lekkie napięcie na prawym policzku przez co asymetria
            buźki. Ma 4 miesiące. Także chodzimy na rehabilitacje. Czy to oznacza, że ma
            WNM? Nigdy nie padło takie stwierdzenie od lekarza, rehabilitanta więc myślę, że
            to nie kwalifikuje się do WNM, dobrze myślę?
            • tak się składa że asymetria ułożenia -co ma twój synek b często idzie w parze z
              wnm ,takie ,,skracanie się,,boczku jest często związane z napięciem partii
              mięśni przez co ściągają ciałko-mój synek też to ma a ma 5 tyg jesteśmy w
              trakcie diagnozowania ,w przyszłym tyg idziemy do fizjoterapeuty ,jesteś z wawy?
              napisz ile cwiczycie i jakie są efekty ew gdzie prowadzisz dziecko pozdrawiam
          • Jestem z Wrocławia wink
            --
            Staszek
            FotoStaszki
    • Moja córeczka tez miała WNM ale już jest wszystko ok,włożyłam w to dużo pracy i
      pieniędzy też,o łzach nie wspomnę,oczywiście prywatnie,bo państwowo jest
      kolejka a ważne jest by ćwiczenia rozpocząć wcześnie.Ćwiczyłam Kluskę
      met.Vojty,pani rehabilitantka przychodziła do domu raz w tygodniu i pokazywała
      mi nowe ćwiczenie a ja potem działałam sama-ćwiczenia 4 razy dziennie.Wizyta-50
      zł.Wszystko trwało 6 miesięcy.Aha,i też były 2 usg glówki.
      Pozdrawiam
      • Tak się tym przejęłam że aż zadzwoniłam do rehabilitanta. Powiedział, że u
        Malutkiego nie można powiedzieć, że ma WNM choć podobnie to wygląda.
        Prawdopodobnie Klopsik był duży i miał mało miejsca w brzuchu i prawdopodobnie
        właśnie tak był ułożony i nadal tak się układa. Ćwiczenia polegają na tym żeby
        rozluźnić prawą cześć ciała )która jest napięta z powodu tego, że b. często
        układa się w takiej pozycji) i zwyczajna profilaktyka w pielęgnacji. Krzyś nie
        ma więcej oznak napięcia. Poza tym w szpitalu zanim go wypisali był na usg
        główki (obowiązkowe u nas jeśli dziecko zostaje dłużej w szpitalu z powodów
        zdrowotnych)które nic nie wykazało.
        Chodzimy 3 razy w miesiącu do Ośrodka Wczesnej Interwencji (w Gdyni),refunduje
        NFZ a dostałam się z dnia na dzień. Do tego proste ćwiczenia w domu na
        rozluźnienie i oczywiście profilaktyka.
        Tak czytam Wasze wypowiedzi i zaczynam się martwić czy to aby wystarczy?
        Piszecie że chodzicie częściej, ćwiczycie jakąś specjalną metodą? itd.
        Co prawda znam tych ludzi z ośrodka b. dobrze i wiem, że to prawdziwi
        specjalości i fachowcy w swojej branży. Jednak ja mam tak że jeśli chodzi o moje
        dziecko to nie ufam nikomu prócz sobiesmile
        Dzięki za pomoc, Pozdrawiamy
        • Bliss-skąd jesteś jeżeli z wawy to możesz mi podać namiar na rehabilitanta
          Vojty?kto wam zlecił te ćwiczenia?przed nami dopiero rehabilitacja i tak myślę
          kto decyduje o metodzie ćwiczeń vojta czy bobath?nie wiem czym zaczać wiem że
          podobno vojta daje lepsze efekty ale jest drastyczniejsza boję się ze po
          bobacie nie będzie efektów i stracę czas vojty też nie chciałabym pochopnie
          wprowadzać,w jakim wieku zaczęliście?
          • Oj,mamy daleko do siebie-Dolny Śląsk.Nasza lekarka zauważyła,typowe objawy-
            piąstki,"rogalik" itp i skierowała nas do specjalisty neonatologa.Ta,po
            obejrzeniu Kluski powiedziała,że to WNM i skierowała na rehab.dając mi dwie
            opcje-państwowo ("ale się czeka") i prywatnie-od ręki.Lekarz decyduje o
            metodzie,Vojta to "mocniejsze uderzenie" w porównaniu z Bobath,ale trzeba sie
            przełamać,dziecko płacze,ale trzeba mysleć o tym,że to dla Jego dobra,kiedyś
            ćwiczenia się skończą i będzie wszystko super.Córeczka miała ponad półtora
            miesiąca jak zaczęłyśmy,tak jak pisałam,ćwiczyłyśmy pół roku ale efekty są
            rewelacyjne i teraz wiem,że opłacało się męczyć.jak masz jeszcze jakies
            pytanka,to pisz na gazetowy,chętnie pomogę.A tymczasem pozdrawiam i trzymam
            mocno kciukismileDasz radę!
            • dzięki za odpowiedz-myśle że mój synek też dostanie vojtę ze względu na to
              wnm,pręzy się ,prostuje nóżki,krzyczy,niespokojnie je ,robi księżyc itd już nie
              wiem co gorsze patrzenie na jego cierpienie czy ta vojta...ale piszesz że są
              efekty więc to jest pocieszające ,jutro idę do neurologa a za tydzień mam
              umówionego fizjoterapeutę więc się dowiem co i jak-jeszcze mam pytanko jak
              czasochłonne są te ćwiczenia i czy faktycznie są takie drastyczne?pozdrawiam
              mysz56
              • U nas wyglądało to tak-ćwiczenia robiłam 4 razy dziennie,przerwa między
                ćwiczeniami musi byc min.2,5 godziny,jesli dzidzia Ci śpi to oczywiście przerwa
                się wydłuża,nie ćwiczysz przez 4 dni(jeśli dobrze pamiętam) po szczepieniu i
                gdy dziecko jest chore.Da sie przeżyć,chociaż mi na początku łzy
                leciały.Pomagało mi to,że robiąc ćwiczenie nie patrzyłam na twarz
                córeczki,starałam się wyłączyć.Ważne jest nastawienie,robisz to po to by Twój
                Maluszek był zdrowy.Ja po macierzyńskim poszłam na zwolnienie bo nie
                wyobrażałam sobie połączyć tego wszystkiego-praca,ćwiczenia i karmienie
                piersią,moja mała była 6 m-cy tylko na cycku i nie chciała absolutnie pić mleka
                odciągniętego.Czasami ćwiczenia były dwa naraz.Dziecko pewnie,że
                protestuje,ale tak musi być.Trochę to działa na zasadzie akupresury-uciskanie w
                odpowiednich miejscach.
                wyobrażasz sobie tą radość kiedy już skończysz rehabilitację?Ja nie mogłam
                uwierzyć ,że to już koniec-i u Ciebie też tak będziesmilePozdrawiam serdecznie
    • W Warszawie na Szlenkierów 10 (tel. 632-3794) są dość krótkie terminy. Dziś
      zapisałam się na 3 lipca. W ramach ubezpieczenia.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.