Jak długo będzie trwać nawracające zapalenie ucha? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam.Moja córka do momentu pójścia do przedszkola prawie w ogóle
    nie chorowała.Czasami miała czerwone gardło i to wszystko.Zaczeła
    chorować jak poszła do przedszkola.Na początku jakaś infekcja, którą
    trzeba było leczyć antybiotykiem.Potem zapalenie ucha znowu
    antybiotyk.Dwa tygodnie zdrowa i znowu zapalenie ucha tylko
    drugiego.I teraz na zmianę raz jedno ucho a raz drugie.Kończy brać
    antybiotyk, tydzień przerwy i znowu boli ją ucho i znowu
    antybiotyk.W sumie na ucho brała już 6 abtybiotyków od końca
    września.W tej chwili laryngolog stwierdził powiększone migdały
    zwłaszcza trzeci.Już nie wiem co robić,aby pozbyć się tego
    nawracającego zapalenia ucha.Tym bardziej,że teraz jest bardziej
    narażona, bo powiększony trzeci migdał temu sprzyja.Bierze krople
    homeopatyczne na zmniejszenie tego migdała Lymphomyosot.Daje jej
    zestaw witamin,wczoraj postawiłam jej nawet bańki.Staram się jej nie
    przegrzewać, a na dwór raczej nie chodzę,żeby znowu nie
    przewiało.Laryngolog powiedział,że teraz najlepiej jakby w ogóle nie
    chorowała,bo migdał się będzie ciągle powiększał, a tym samym znowu
    będzie zapalenie ucha.Zrezygnowałam na jakiś czas z przedszkola i
    tym samym....pracy.Ciągle się boję o jej zdrowie i strasznie już to
    wszystko przeżywam.To w końcu ucho, a każde zapalenie może
    spowodować uszkodzenie słuchu.Już była dwa razy na badaniu słuchu i
    nie wyszło dobrze.Laryngolog powiedział,że to znaczy,iż w uszach
    ciągle jest płyn tzn.wysięk.Której mamie udało się wyleczyć
    przewlekłe zapalenie ucha u dziecka i jakimi sposobami?Proszę o rady
    wszystkie mamy.Nie chcę znowu dawać antybiotyku,a właśnie wczoraj
    skończyła brać i boję się,że minie parę dni i znowu to
    samo.Pozdrawiam wszystkie mamy i proszę o rady w tej sprawie,jak
    długo to może trwać,co mogę jeszcze zrobić,co mogę dać jeszcze
    mojemu dziecku.
    • Nie pocieszę Cię. U mnie trwało kilka lat. I to ładnych. Połowa przedszkola i początek podstawówki. Przerąbane.
      --
      Zapraszam na jedyne wolne i otwarte forum o kościele i religii oraz Mężatki i żonaci (znudzeni)
      • Szanowna Pani:
        1. Według lekarzy laryngologów zapalenie ucha u dzieci musi
        przebiegać z gorączką, jeżeli nie ma gorączki,a jest ból ucha to
        znaczy, że dziecko ma zatkaną trąbkę słuchową i wtedy wystarczy
        posmarować dziecku kość za uchem maścią wick wapo rub (pomimo tego,
        że na ulotce jest napisane, że jest to maść od 7-roku życia) i ból
        przechodzi. Dopiero jeśli po takim smarowaniu ból nie przejdzie po
        dwóch godzinach to trzeba założyć, że to coś innego. Przetestowałam
        to u mojego dziecka po poradach od super laryngologa i to się
        sprawdziło.
        2. W Pani przypadku radziłabym nie zwlekać tylko wyciać trzeci
        migdał, to najlepsze wyjście. Dla dziecka oznacza to dzień w
        szpitalu, a potem spokój z chorobami. Tak było u mojej córki.
        Ten zabieg to nic strasznego, trwa ok. 30 minut, a pomaga bardzo.
        Syn znajomych też zaczął słyszeć po takim zabiegu.
        3. Mój laryngolog kazał dziecku dawać Butherin do nosa przez kilka
        tygodni 2 razy dziennie - to są sterydy, ale skuteczne.Poza tym jak
        tylko zaczynał się katar to miałam dziecku przez trzy dni podawać do
        nosa krople na receptę Sulfarinol (one są od 12-tego roku życia, ale
        kazał mi jej dawać) 2*2 krople do każdej dziurki i clemastinum, a
        przez cztery następne dawać raz butherin, a raz sulfarinol oraz
        clemastinum, efekt gwarantowany, nie dochodziło już do zapaleń ucha.
        Pozdrawiam
    • Moja córka w maluchach cały czas chorowała na górne drogi oddechowe,
      w średniakach często miała zapalenie ucha, w starszakch tylko parę
      razy była chora, w zerówce prawie w ogóle...
      "szło ku lepszemu"
      Poczytaj o szczepionece na pneumokoki, ja nie szczepiłam bo już
      przestała chorować i uważam to za zbędne, ale były takie opinie, że
      wiele chorób po tej szczepionce przechodzi, może to prawda...
    • Czy miała robione badanie bakteriologiczne? U mnie (osoby dorosłej)
      przyczyną nawracających (od ponad 10 lat) infekcji były bakterie.
    • Dopiero gdy poszłam prywatnie do laryngologa, dostałam skierowanie
      na badanie (kosztuje ok. 20-30 zł). Podczas wizyty laryngolog włożył
      mi do ucha tzw. seton (wacik), który został wyjęty następnego dnia w
      laboratorium. Ot, całe badanie. Po tygodniu były wyniki i opis tego,
      co wyhodowali sad
    • Pobierz wymaz z ucha.
      Dość często zap.ucha powodują pneumokoki.
      Jeśli wyjdą w hodowli to sprawę polepsza zaszczepienie na tą
      bakterię.
      Pzdr.Gośka
      --
      Maksio ma
      • Witam czy moglabym sie z Wami jakos jakos skontaktowac, ja mam 1,8
        synka,moj maly ma cigle infekcje i zapalenie uszu, do tego w nosku
        doszly pneumokoki. jestem z nim sama i mam dokladnie te same
        problemy co Ty, kazdy lekarz mowil co innego przez ostatni rok,teraz
        dowiedzialam sie ze synek ma straszna alergie, pneumokoki itd.od 1,5
        roku nie mialam jednej przespanej calej nocy, jestem strzepkiem
        nerwow,bol z powodu chorob synk rozrywa mi serce.Pomocy, dziecko ma
        ponad 11 razy przekroczone normy IGE, w nosie eozynofile 6%,
        pneumokoki itd.Wczesniej walzylam z gronkowcem zlocistym MRSA.
        Pozdrawiam
    • Witam czy moglabym sie z Wami jakos jakos skontaktowac, ja mam 1,8
      synka, jestem z nim sama i mam dokladnie te same problemy co
      Ty,DZIECKO OD ROKU MAM CIAGLE NAWRACJACE INFEKCJE , DO TEGO DOZLO
      ZAPALENIE USZU, zrobilam badanie ma wysiek, oprocz tego kazdy
      lekarz mowil co innego przez ostatni rok,teraz dowiedzialam sie ze
      synek ma na dodatek straszna alergie, pneumokoki itd.od 1,5 roku nie
      mialam jednej przespanej calej nocy, jestem strzepkiem nerwow,bol z
      powodu chorob synk rozrywa mi serce.Pomocy, dziecko ma ponad 11 razy
      przekroczone normy IGE, w nosie eozynofile 6%, pneumokoki
      itd.Wczesniej walzylam z gronkowcem zlocistym MRSA.
      Pozdrawiam
      • podobne problemy ma moj 3.5 letni synek. latem bylo jeszcze w miare, teraz jak zaczal chorowac to w zasadzie non stop.
        Od ub.roku leczylismy uszy i czeste angoiny. Jako ze mlody przestal slyszec (mial duzy ubytek sluchu) zdecydowalismy sie na wyciecie migdala plus dreny w uszach. Mialam nadzieje ze to bedzie lek na cale zło. Niestety tak nie jest. W lipcu byl zabieg, a teraz od listopada mlody chory non stop, czesto na uszy. Dzis znow płakał w nocy ze uszy go bolą. ide do laryngologa ale innego niz ten co zaordynował mu zabieg. Moze jak ktos swiezym okiem na niego spojrzy to wymysli cos skutecznego.
        Tak ze pesymistycznie stwierdzam ze wyciecie migdala nie zawsze przynosi spodziewane efekty sad
    • u nas na wysiek pomogł eurespal i ambrosol.
      zrob tez tympanometrie i bad,sluchu zeby swierdzic w jakim stanei sa
      uszy.
      • Moj synek zostal zarazony w szpitalu przy porodzie gronkowcem
        zlocistym MRSA, tydzien po porodzie pojawila sie sapka i ropiejace
        oczka.Oczywiscie kanaliki lzowe byly nie drozne i na rzecz kanalikow
        zwalano ta sapke,dodatkowo wszyscy lekarze olewali gronkowca a ja
        zjadalam zęby poglebjajac swoja wiedze na temat tego swinstwa ktorym
        zarazono mnie i dziecko, uruchomilam kontkty z bakteriologami i
        innymi fachowcami w tej dziedzinie.Jedni polecali autoszczepionke
        inni odradzali.Maly jak zaczal zabkowac nie moglam mu wyleczyc czego
        s na wzor lisai wokol ust,tam gdzie znajdowala sie jego slina,
        dziecku robily sie wrecz rany.Synek nie byl przegrzewany, o higiene
        dbalam jak tylko mozna i ciagle mi sie odparzal. Wydlam majatek na
        masci ktore ciagle polecala pani dermatolog, ciagle jakas nowa bo
        wszystko dzialalo przez dzien, dwa a potem od nowa to samo.Jak maly
        mial 7-8 miesiecy zacal mi ciagle chorowac, ciagle byl pjakby
        przeziebiony, po kilku probach udalo sie przekluc kanaliki lzowe,
        walczylam z gronkowcem bo on oslalabial uklad immunologiczny,
        dziecko ciagle bylo szprycowane lekami, co infekcja a infekcje lapal
        co miesiac to pediatra przepisywal kolejne leki, doszlo do tego ze
        maly juz nic nie chcial przyjmowac, wymiotowal.Latem czerwiec -
        wrzesien jakos sie wszystko wyciszylo ale od konca wrzesnia dziecko
        zaczelo bardzo ciezko choworowac, nagle z nienacka dostal ponad 39
        st temp, lekarze leczyli jak zwykle infekcje jak przeziebienie, byly
        antybiotyki, dziecko wsyztsko odrzucalao,wymiotowalo, leczylam go
        prawie 1, miesiaca z infekcji az bylo juz tak zle ze stwierdzono ze
        jesli znowu nie przyjmie antybiotyku to czek mnas szpital.Cos mi
        przyszlo do glowy aby sprawdzic chociaz zaden z 5 pediatrow ktorzy
        ogladali dziecko przez 1,5 miesiaca chorowania nie zaproponowal mi
        czegos takiego.Zrobilam posiew z noska.Rano dziecko obudzilo sie z
        bardzo zalanym ropa okiem i nieliczna wysypka na dloni i buzi, kilk
        apojedynczych dotad niespotylanych mi kropek. W nocy bylo bardzo
        zle, zaprzyjazniony lekarz kazal odstawic Augmentin bo maly nim
        wymiotowal wiec i tak nie dzialal a polecil Bactrim.Tak sie akurat
        zlozylo ze rano (po ok. 3 dniach od pobrania posiewu)sprawdzilam w
        laboratorium co sie dzieje -myslac ze znowu gronkowiec sie odezwal a
        tu co ???!!!Musialam usiasc bo myslalam ze zemdleje a serce mi
        peknie.Z posiewu wyszly pneumokoki -cale szczescie wg antybiogramu
        to paskudztwo bylo wrazliwe na Bactrim,juz po 2 dobach dziecko bylo
        jak nowonarodzone.Pojechalam z tym wszystkim do Pani dr od chorub
        zakaznych do Przychodni na Pasteura w Warszawie (przychodnia chorob
        pluz, chorób zakaznych )i pani dr juz spojrzeniu na dziecko jeszcze
        bez badania mowi do mi eze mam alergiczne dziecko i to juz ona widzi
        po skorze itd itp.Zrobilam odrazu test z noska na ezynofile oraz z
        krwi IGE.Przeszlam zalamanie jak wyszlo ze dziecko ma 12 krotnie
        przekroczone normy IGE czyli jest bardzo alergiczne a test ne
        ezynofile ponad 6% czyli tez bardzo przekroczona norma.
        Maly dostal Flonidan 5ml 1 x dziennie oraz do noska Cromohexal 1
        psik do kozadej dzieuki 3 x dziennie.Od 3 miesiecy dziecko ma caly
        czas sapke.
        Po zakonczeniu leczenia Bactrimem po 3 miesiacach okazalo sie ze
        pneumokoi zamiast sie ulotnic z dziecka organizmu to sie uodpornily
        na wszystkie z mozliwych antybiotykow,zostaje tylko leczenie
        szpitalne gdyby cos sie dzialo.
        Dziecko co miesiac chore, skoncyz antybiotyk, minie 2 tygodnie i od
        nowa to samo.Ja juz nie mam sily,noce nie przespane, maly ciagle
        placzliwy bo ciagle chory, prawie zerowy kontakt z dziecmi bo albo
        on zaraza albo on jest zarazany,koszmar.
        Wzielismy szczepionke na pneumokoka.teraz czekamy na drugie
        powtorzenie.Przez ostatni 3 miesiace maly bylchory 3 razy i
        przyjmowal antybiotyki tj Duomox.Trafilismy nareszcie do konkretnego
        miejsca gdzie zbadano dziecko pod kontem laryngologicznych bo
        ostatnio za kazdym razem jak maly byl chory to bylo tez zapalaenie
        uszu.
        Okazalo sie ze dziecko ma wysiek w jednym uchu a jego migdaly nie
        wroza nic dobrego, pewnie bedzie czekac nas podcinanie bo maly
        ciagle ma infekcje.Teraz czekamy na wizyte w Miedzynarodowym centrum
        mowy i sluchu na Pastrowskiego (potem Kajetany).
        Nie mam juz sily.24 na dobe wszystko kreci sie wokol chorob dziecka
        a ja jestem sama bo tata zrezygnowal z uczestnictwa w budowaniu
        rodziny jak maly mial 3,5 miesiaca.Sama ma problemy ze
        zdrowiem,kazdy pracodawca jak slyszy ze mam male dziecko badz sama
        wychowuje dziecko (od roku szukam pracy), szybko wraca do mnie z
        odpowiedzia ale niestety nie pozytywna dla mnie).
        malemu sapka znowu sie nasila, bylamu pani alergolog wlasnei na
        Pasteura tam co wczesniej i dostalismy w drodze wyjatku Budherin 1x
        psik do kazdej dziurki 2 dziennie na 7 dni.Niby tak malemu dziecku
        1, 8 miesiecy nie daje sie jeszcze takich lekow ale nie ma wyboru ze
        wzgledu na tak silna alergie u dziecka).
        Maly ma lekka anemie ale przy tak wielu juz lekach pediatra nie chce
        dawac zelaza w syropku, kaza mi go podtuczyc smile produktami z zelazem
        a moj maly odmawia mi czesto jedzenia miesa, w dodatku alergolog
        kazal wykluczyc z jadlospisu cielecine,wolowine,cieleciene.Pozostal
        nam kurczak,indyk,krolik plus brokuly,buraki jesli szukac zelaza w
        pokaramch.
        Alergolog kazal nam kupic nebulizator pneumatyczny (inhalator), moze
        Wy cos polecicie ktory jest warty uwagi.Na rynku jest tego strasznie
        duzo.Polecono nam firme i sklep z takim sprzetem Securanowa w
        Warszawie natomist na Allegro i w internecie ogolnie mowiac kroluje
        firma Novamed ze sprzetem medycznym - nebulizoty firmy Medel.
        Czy ktos korzysta z takiego sprzetu, czy rzeczywiscie to pomaga w
        alergiach , sapce itd.Malyzaczyna mi pokaslywac po tym Flonidanie i
        podobno czesto po takich lekach na alergie sa takei objawy, czesto
        sa to tez poczatki astmy.
        Mam nadzieje ze nei w przypadku mojego synka.
        Pomozcie jesli macie jakies info czy miejsca leczenia dzieci , godne
        polecenia, moze ktos z Was ma doswiadczenia z Inhalatorami,
        nebulizatorami.

        • Mój synek też chorował na zapalenie uszu ostatnio miał z wyciekiem
          wzioł 20 zastrzyków,nasza pani laryngolog stwierdziła też zatoki do
          tego wszystkiego powiedziała że syn zawsze będzie chory bo jest
          alergikiem co wizyta inne leki nasza pediatra doradziła nam poradnie
          przy szpitalną pojechaliśmy zbadali dokładnie jak żaden lekarz
          odstawili wszystkie leki zrobili tomografie okazało się że migdał
          powiększony narazie jest dobrze następna wizyta w lutym.
          Pozdrawiam życze zdrówka pociechą
    • Witaj Kasiu!

      U nas podobna historia - Dominik nie chorował dopóki nie poszedł do przedszkola!
      Od połowy października zaczeły się kłopoty z uszami i do tej pory brał 4
      antybiotyki. Teraz zauważyliśmy że ma kłopoty ze słuchem. Właśnie wróciliśmy od
      laryngologa. Ucho jest niedoleczone i przez to zatkane. Przepisała mu jakiś
      proszek ephedr. 0,003, ACC-100 Zyrtec, oraz sulfarinol + biodacyna 3x2 krople.
      Strasznie dużo tego i to chyba silne środki sad Potem mamy zrobić badanie
      tympanometryczne czy wszystko OK ze słuchem. Jeśli te środki nie pomogłyby -
      robimy wymaz z nosa.
      Pozdrawiam i życzę zdrowia!
      --
      Kasia-Kraków gg 29645
      • Witam.Wszystkich w Nowym Roku.I dziękuje za rady od wszystkich
        mam.No i moja córcia znowu jest w trakcie brania antybiotyku na
        ucho.Prawie dwa tyg.było ok,ale po świętach złapała lekki katarek i
        potem zaczeło bolec ucho bez goraczki, wiec zaczelam smarowac maścią
        rozgrzewającą kość za uchem i przeszło.Ale po 4 dniach już to nie
        pomogło i bardzo płakała,ale znowu nie miała gorączki.Laryngolog
        stwierdził,że nie ma wielkich zmian,ale antybiotyk dał i krople
        odtykające trąbke słuchową.Spytałam czy to nie za często jednak, to
        stwierdził,że jeszcze nie jest tak źle i trzeba poczekac(wieczorem
        dostała jedank gorączki i to bardzo wysokiej i w sumie całą noc
        gorączkowała,nawet ibufen na niewiele się zdał).Migdałki są czerwone
        i dalej kazał brać krople na obkurczenie migdałków.Tyle,że ja się
        martwię,bo jak tak będzie teraz wyglądał u niej katar,że zaraz boli
        ucho,to niewiem ,czy to jest w porządku.Dawałam jej na odporność 2
        tyg.syrop czosnkowy,stawiałam bańki,dawałam tran,nie puszczałam do
        przedszkola i co to dało...nic.Jestem załamana.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.