Dodaj do ulubionych

Pyralgina nie dla dzieci

  • 26.02.08, 09:06
    Moja córka dostała pyralgine w czopkach w wieku 10 miesięcy. Dostawała je nie
    przeciwbolowo, ale jako lek działający rozkurczowo na drogi moczowe, i chce
    mysleć, że w tym wypadku było to mniejsze zło - bo mam dobre mniemanie o
    kompetencjach naszej lekarki.
    Ta opisana w artykule agranulocytoza może wystapic nie tylko u dzieci, ale u
    wszystkich przyjmujących lek.
    Przeczytałam ulotkę: nie ma tam żadnego ostrzeżenia, żeby nie podawac dzieciom.
    Inna sprawa, że nie ma tez dawkowania dla dzieci. Lek jest (chyba?) na receptę,
    więc nie ma chyba niebezpieczeństwa, że rodzice zaczna do kupowac dzieciom
    zamiast Panadolu, ale powinno być ostrzeżenie na ulotce, a nie ma!

    Co do polopiryny i aspiryny - tu grzeszą głównie babcie, którym sie te nazwy tak
    dobrze kojarzą. Nasza ostatnio chciała podkurować dziecko właśnie polopirynką.
    Ale mamusia (czyli mła) nie pozwoliła, bo jest wyedukowana przez serial "Na
    dobre i na złe", gdzie sie kiedys taki własnie watek (o prawie smiertelnych
    skutkach podawania dziecku polopiryny) pojawiłwink))))

    Posadz drzewo
    Ja teżjestem całkiem ładna
    Fru
  • 26.02.08, 09:25
    Na temat szkodliwości pyralginy pisałam już w jakimś wątku gdzie mama chwaliła
    lekarza za to, że przepisał pyralgine która tak świetnie zbija gorączkę!
    Pyralginy dzieciom podawać nie wolno!W USA w Szwecji,Wielkiej Brytanii sprzedaż
    pyralginy jest zakazana nie tylko dzieciom ale też dorosłym i to już chyba od
    1980 roku!
    Znam przypadek osoby, która po kilku dniach zażywania pyralginy wylądowała na
    hematologii z poważnymi zaburzeniami pracy szpiku i skończyło się to na
    przeszczepie!
    Na receptę są tylko czopki pyralginowe.Sama pyralgina w tabletkach już nie!
    Przepisywanie pyralginy lub też aspiryny dzieciom przez lekarzy w sytuacjach,
    gdy nie ma zagrożenia życia przykro mi to powiedzieć jest niestety
    głupotą!Lekarz dysponuje tak ogromną lista leków, które może stosować u
    dzieci,że spokojnie można nie stosować wymienionych wyżej leków!
  • 26.02.08, 09:30
    Na kilkunastu lekarzy u których byłam z dziećmi, tylko jeden zalecał
    polopirynę - nie dałam, są inne przeciwbólowe/przeciwgorączkowe,
    bezpieczne dla dzieci.
    Ale sama z dzieciństwa pamiętam że aspirynę/polopirynę brało się
    masowo, na byle przeziębienie, nawet małe dzieci (pamiętam bo miała
    ohydny smak), i w Polsce i w Niemczech (tam się wychowałam). Więc
    przydałaby się jakaś szersza akcja edukacyjna bo ludzie mają
    zakodowane z dzieciństwa że to bezpieczny lek bez recepty, a nie
    każdy śledzi takie informacje jak podana.
    --
    - Garfieldzie, powinieneś zaczynać dzień szerokim uśmiechem!
    - To wygórowane żądanie. Czy nie mógłbym zaczynać od grymasu
    półgębkiem?
  • 26.02.08, 09:38
    Niki, jestes lekarzem? Prosze , powiedz mi, co podałabyc 10-miesiecznemu dziecku
    w przypadku ostrego zapalenia nerek i układu moczowego na rozkurczenie dróg
    moczowych? Przekaże naszej lekarce, niech sie uczy.
    --
    Posadz drzewo
    Ja teżjestem całkiem ładna
    Fru
  • 26.02.08, 13:30
    Nie jestem lekarzem ale mam lekarza w domusmile
    W takiej sytuacji można jako lek rozkurczowy podac chociażby nospę!
    Jest dużo bardziej bezpieczniejsza niż pyralgina.Jakoś w krajach, w których nie
    można podawać pyralginy radzą sobie w takich sytuacjach.Naprawdę spectrum leków
    jest spore!
  • 26.02.08, 18:48
    Nie udzielaj rad nie mając pojęcia o temacie. No-spa jest lekiem,który można
    podać dziecku od 3 roku życia.
  • 26.02.08, 19:33
    A pyralgine od 12! I co byś w takiej sytuacji wybrała...?
  • 26.02.08, 19:37
    A i sprawdziłam nie od 3 tylko od 1 roku życiasmile
    DAWKOWANIE NO-SPA: Dorośli: 120 do 240 mg (3 razy po 1 do 2 tabletek na dobę)
    Dzieci: od 1-go do 6-go roku życia40 do 120 mg (2-3 razy po 1/2 do 1 tabletki na
    dobę), w wieku szkolnym 80 do 200 mg (2 do 5 razy po 1tabletce)
  • 26.02.08, 19:44
    Mam nadzieję, że ZUM juz sie u mojego dziecka nie powtórzy, ale jakby co, to
    będe pamietac o tej nospie w rozmowie z lekarkąwink
    I znowu usłyszę: za duzo Pani czytawink)))))))))))
    --
    Posadz drzewo
    Ja teżjestem całkiem ładna
    Fru
  • 26.02.08, 09:33
    Jest to lek stosowany w przypadku wyższej konieczności. Gdy trzeba
    zbic goraczke 39 stopni to nikt nie będzie czekał na zadziałanie
    paracetamolu.
  • 26.02.08, 09:37
    Bez przesady - temperatura 39 stopni u dziecka to nie jest tragedia -
    z jakiegos powodu do 38,5 stopnia wrecz zalecaja nie zbijanie
    temperatury lekami, ewentualnie oklady/zimna kapiel.

    --
    (Przy)biegli rewidenci
    Bliżej niż dalej
  • 26.02.08, 10:21
    Niektóre dzieci przy 39 drgawek dostaja.
  • 26.02.08, 12:19
    Podalas przyklad wyjatkowej sytuacji, czyli 'dziecko z 39 stopniami
    goraczki'. IMO przyklad nietrafiony.
    Przyklad 'dziecko z 39 stopniami goraczki i sklonnosciami do
    drgawek' to co innego.
    --
    (Przy)biegli rewidenci
    Bliżej niż dalej
  • 26.02.08, 10:49
    Tak sobie myślę...większość z nas w dzieciństwie była leczona
    polopiryną i biseptolem. I jakoś żyjemy, mamy się całkiem dobrze i
    nawet nie jesteśmy bezpłodne. Wydaje mi się że nie ma co popadać w
    paranoję, WSZYSTKIE lekarstwa mają jakieś skutki uboczne, grunt to
    wiedzieć czego można się spodziewać i zachować umiar
  • 26.02.08, 11:07
    Moj ulubiony argument smile
    Mysle, ze jesli wiemy, ze cos niesie za soba SPORE PRAWDOPOBIENSTWO
    skutkow ubocznych, wieksze niz inne leki o tym samym działaniu, to
    lepiej uzywajmy tych bezpieczniejszych lekow.
    --
    (Przy)biegli rewidenci
    Bliżej niż dalej
  • 26.02.08, 11:27
    Ale w tym przypadku nie ma za bardzo alternatywy a skutki uboczne
    paracetamolu czy ibuprofenu mogą być groźne(mocniej niż pyralginy).
    Tym bardziej że się o nich nie mówi i nadużywa się ich stosowania.
    Przy b.wysokiej gorączce lepiej i bezpieczniej jest użyć pyralginy
    niż co 1h szprycować dziecko panadolem.
    Co do cezury wiekowej, czy te 12 lat mają jakieś znaczenie? Nie, po
    użyciu, powikłania mogą być takie same dla 5, 12 i 30-latka.
    Podaje się wiek z kilku powodów, np.braku badań nad określoną grupą
    wiekową czy uśrednienia wagi człowieka (przy dawkowaniu).

    I jeszcze raz powtórzę: we wszystkim umiarsmile)
  • 26.02.08, 12:18
    ib_k napisała:

    > Ale w tym przypadku nie ma za bardzo alternatywy a skutki uboczne
    > paracetamolu czy ibuprofenu mogą być groźne(mocniej niż
    > pyralginy).

    A nie mowi sie bo?
    (tylko prosze - bez lobby producentow)


    > Przy b.wysokiej gorączce lepiej i bezpieczniej jest użyć pyralginy
    > niż co 1h szprycować dziecko panadolem.

    Nie wiem, kto podaje lek przeciwgoraczkowy co godzine.

    > Co do cezury wiekowej, czy te 12 lat mają jakieś znaczenie? Nie,
    > po użyciu, powikłania mogą być takie same dla 5, 12 i 30-latka.

    Widac jednak nie - z jakiegos powodu pewne leki moga byc podawane
    ludziom od pewnego wieku. Nie znam sie na tym, wiec nie bede gdybac
    dlaczego.

    > I jeszcze raz powtórzę: we wszystkim umiarsmile)

    Podstawowa zasada jaka stosuje w zyciu.
    Tak jak i druga: minimalizowanie ryzyka.

    --
    (Przy)biegli rewidenci
    Bliżej niż dalej
  • 26.02.08, 12:08
    Moje dziecko ma prawie 8 lat. Wiem o tym, że pyralgina jest
    niebezpieczna (smam mam na nią alergię), ale bywa, że ani panadol
    ani ibuprofen ani nic innego nie działa, a widzę, że dziecko ma
    prawie 40st. i widzę, że czuje się fatalnie. Podaję pyralginę i nie
    czekam na drgawki ani opinie w stylu: to głupota.
  • 26.02.08, 13:44
    Wiesz co w takiej sytuacji najbardziej pomaga?
    Kąpiel w wodzie o stopień/dwa niższej niż temperatura ciała twojego
    dziecka.Temperatura spada bardzo szybko.
    Mój syn też miewa drgawki od dziecka.Jak był mniejszy to wystarczyła nawet temp
    38,5 stopnia i przyjeżdżało pogotowie.Nikt mu nigdy jednak nie dał pyralginy!
    Na sytuacje ekstremalne chociaż do takich nie dopuszczam mam w domu czopki z
    luminalem...
    Generalnie przy gorączce jest jedna zasada.Jak po podaniu środka przeciw
    gorączkowego temperatura ani drgnie, a nawet wzrasta od razu jedziesz do lekarza
    bo najprawdopodobniej jest to zakażenie bakteryjne i tu nawet pyralgina nie
    pomoże.Jeśli jest to wirus gorączka będzie stopniowo spadać!
    Dalej stoję na stanowisku ze pyralgina to świństwosmileNie na darmo wycofano ją z
    wielu krajów i to już prawie 20 lat temu i jakoś radzą sobie z gorączką
    ,drgawkami i innymi cudami...
  • 26.02.08, 15:07
    Kąpieli próbowałam... mały musiałby w tej wodzie leżeć cały czas wink.
    Robię mu po prostu wtedy okłady.

    > Generalnie przy gorączce jest jedna zasada.Jak po podaniu środka
    przeciw
    > gorączkowego temperatura ani drgnie, a nawet wzrasta od razu
    jedziesz do lekarz
    > a
    > bo najprawdopodobniej jest to zakażenie bakteryjne i tu nawet
    pyralgina nie
    > pomoże.Jeśli jest to wirus gorączka będzie stopniowo spadać



    e, tam, u mojego dziecka bywa tak i przy wirusie - tak było
    ostatnio, po 2 dniach goraczka zeszła.
    Jeśli znajde środek, który dziecku pomoże natychmiast odstawie
    pyralginę. Luminal o ile dobrze kojarzę jest przecidrgawkowy a nie
    przeciwgorączkowy.


    Reasumując: to nie jest tak, że nic nie robię tylko daję pyralginę.
    Daję wtedy, gdy nic innego nie pomaga.
  • 26.02.08, 20:10
    miałam problem z ząbkowaniem małego.pierwszy ząb mu wyszedł jak miał
    11m-cy i 3 dni uncertain i to przy gorączce 40stopni i chyba więcej bo
    nawet nie dał sobie do końca jej zmierzyć ( termometrem
    elektronicznym).podawałam ibufen i inne w syropkach
    przeciwgorączkowe lekarstwa, robiłam kąpiele w chłodniejszej wodzie
    i nawet okłady z zimnych pieluch ale bezskutecznie przez kilka
    długich godzin i w końcu wylądowałam z małym w nocy o 3ciej na
    pogotowiu.i tam dostałam receptę na pylarginę w czopkach.jeden
    czopek i efekt do pół godziny.to najlepszy lek jaki działa na mojego
    synka, a muszę dodać, że każdy ząb do tej pory , który mu się
    wyżynał był razem z gorączką 40stopni.moim zdaniem jak można szybko
    obniżyć taką gorączkę i przynieść ulgę dziecku to należy to
    zrobić.syropki dziecko może zwymiotować a czopek zawsze przynosi
    ulgę.nikt chyba małemu dziecku nie podaje tabletek?!a długotrwała
    tak wysoka gorączka chyba przynosi dziecku więcej złego niż
    dobrego.tak myślę...a pylargina w czopkach jest naprawdę świetna.jak
    każdy lek może być przez niektórych nietolerowana itd.ale szczerze
    mówiąc wszystkie moje znajome ją stosowały i dzieci nie miały
    żadnych skutków ubocznych.zawsze zostaje porada lekarska.pozdrawiam
  • 27.02.08, 22:34
    Paracetamol i ibuprofen też są dostepne w formie czopków - i
    działają rewelacyjnie. Nie sadziłam, ze zwykły paracetamol, który
    brany doustnie ma działanie "takie sobie", podany od drugiej strony
    (big_grin) tak ekspresowo obniża gorączkę.
    Wiem coś o tym, bo najpierw przez 5 dni wojowałam z 40st. goraczką 7-
    latki, i dzisiaj jest 5 dzień równie wysokiej goraczki u 11-
    miesieczniaka. Po tych doswiadczeniach moge stwierdzic, ze najlepiej
    działa ibuprofen (Ibum np), gdy w ciagu godziny goraczka nie spada,
    to czopek z paracetamolu i okłady na głowę i wątrobę.
    Aczkolwiek, w przypadku starszej córki, juz był moment ze chciałam
    gnać do apteki po pyralginę. Na szczęscie nim sie zdecydowałam,
    goraczka spadła.
    --
    Ola, mama Kozy i Gamonia big_grin

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.