• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

zatwardzenie u dwulatki Dodaj do ulubionych

  • 18.04.08, 21:45
    moja niespelna dwuletnia corcia ma czesto zaparcia. zaczelo sie
    chyba w momencie jak rozpoczelismy nauke zalatwiania sie na
    nocniku... wtedy zaczela robic kupki co kilka dni i na ogol miala
    problemy. dalismy sobie spokoj z nocnikiem ale problemy sa nadal.
    co dawac takiemu maluchowi do jedzenia/picia? mala pije czasami sok
    jablkowy, je mussli, produkty mleczne, pije rno i wieczorem
    mleczko.. prosze o rady. dodam, ze mala nie je zbyt duzo slodkiego,
    duzo pije i ciagle jest w ruchu...
    Zaawansowany formularz
    • 18.04.08, 21:59
      Moja corka ma koszmarne zatwardzenie po nabiale (ja z reszta tez),
      wiec w zasadzie nie je.

      Dawaj corce jak najwiecej surowizny - nie soki, ale cale owoce,
      warzywa (moja uwielbia ogorki, marchewki i papryke). Suszone owoce -
      rodzynki, sliwki i morele.

      • 18.04.08, 22:04
        problem w tym, ze ostatnio to tylko czasem jablka je, nie chce
        zadnej surowizny. wogole cos ostatnio kiepski ma apetyt i bardzo
        malo je sad moze zabkuje. ale dzieki za rade.
        • 19.04.08, 22:09
          beniusia79 napisała:

          > problem w tym, ze ostatnio to tylko czasem jablka je, nie chce
          > zadnej surowizny

          A Wy - rodzice -jecie? Na dziecko najlepiej dziala widok jedzacych
          surowizne rodzicow. My bardzo czesto kroimy owoce czy warzywa i
          bierzemy je tam gdzie sie bawimy - czy czytamy ksiazke, czy
          rysujemy, czy budujemy wieze z klockow - wtedy automatycznie sie je
          podgryza. Wg mnie najlepszy sposob zeby dziecko nauczyc jesc
          surowizne (czy cokolwiek innego za czym nie przepada).

          Moja corka nie lubi salatek i innych kombinacji, tylko zwyczajnie
          pokrojone, niczym nie zaprawione i nie posypane. Salatki nie
          przelknie.
    • 18.04.08, 22:22
      Czy ona czasem nie wstrzymuje kupy? Moja mała własnie tak robiła jak zaczelismy
      ja sadzać koło 1.5 roku i tak wpadliśmy w błędne koło - wstrzymywała potem jak
      już musiała to kupa była tak wielka, że bolała ja pupa więc bała sie robić
      następną, wiec wstrzymywała... itd. Koszmar wiec unikaja tego jak możesz smile. Do
      jedzenia dawaj rodzynki, suszone śliwki zamiast słodyczy, wszystko co zawiera
      dużo błonnika, możesz też dawać jej rumianek no i pić nie soki raczej wodę, aha
      no i miód podobno pomaga - choć akurat naszej córce tak średnio...
      • 19.04.08, 07:36
        tez mam wrazenie, ze ona wstrzymuje. problem zaczal sie jak
        zaczelismy ja sadzac na nocnik. myslelismy, ze jest juz tak daleko
        ale widocznie jest jeszcze za mala. czasem widze, ze musi zrobic
        kupe ale powstrzymuje sie i robi kupe dopiero po kilku dniach jak
        juz nie moze. najgorsze to to, ze ona potem strasznie cierpi i
        placze przy robieniu kupy...
        • 19.04.08, 12:19
          pomaga łyżeczka otręb pszennych dodanych do jabuszka ,czy jogurtu , otreby to błonnik ja daje co 2 dzień i nawet nie ma mowy o przetrzymaniu wtedy kupska bo sie poprostu nieda
    • 19.04.08, 13:33
      • 19.04.08, 21:02
        Może zrób badania w kierunku pasożytów. U mojej córci
        wszelkie "babcine" sposoby nie dawały efektów. Jadła i śliwki
        suszone, kompot z nich piła, jabłka, otręby, woda przegotowana na
        czczo, bakterie.... Mogę wymieniać. Przyczyną zatwardzeń były
        pasożyty.
    • 19.04.08, 21:57
      Ja polecam słynne śliwki suszone Gerbera. No i jak najwięcej pić, wody i soków
      przecierowych
      • 20.04.08, 01:39
        Właśnie niedawno przechodziliśmy przez to samo, mały świetnie opanował robienie siku, ale do kupki na nocnik nie chciał się przemóc. Dziwne to było bo zawsze kupa szła ja trzasmile Ewidentnie wstrzymywał, trzymał się za dół brzuszka i zawodził..dosłownie jęczał i tak co jakiś czas przez 3 dni, potem kupa wychodziła strasznie wielka i twarda jak kamień a synek strasznie zawodził. Zmieniałam mu jedzenie - całkowite odstawinie wszystkiego co zatwardza, jadł dużo jabłek, surowizny, błonnika, suszone owoce na przekąski i nic. Zaczęło pomagać masowanie brzuszka, takimi kolistymi ruchami w dół - potem sam się kładł i domagał głaskania.
        A potem kucnęłam przy nim i mu wytłumaczyłam że kupka musi tak wyjść jak siusiu, że kupki się nie trzyma w pupie, tylko ją trzeba zrobić, tak jak siusiu. No i zawsze chwalenie - achy i ochy - brawa i oklaski nad nocnikiemsmile
        jak juz zrobil i NAGRODA - u nas dostawał kawalątek czekoladki, więc był szybko bardzo chętny do robienia. No i po kłopocie.
        Zobaczysz na pewno szybko załapie o co w tym chodzi. Powodzenia.
    • 21.04.08, 12:51
      jka dla mnie to też wygląda na zaparcia nawykowe, czyli
      powstrzymywanie kupki. Tu nie pomoże żadna dieta bo to siedzi gdzieś
      głęboko w psychice. My walczylismy ponad 4 lata z zaparciami syna.
      Błędne koło, kupa nawet co 7 dni (kiedys 10 dni), ból, bieganie
      piszczenie łzy. Oczywiści musli, owoce, warzywa, duzo zup. Dawalismy
      mu polecany przez lekarzy syrop "Lactulosum", ale to nie pomagało.
      bardziej pomagał system nagród. Troche czekoladki za kupkę,
      oczywiści jakieś kinderki, jakas guma to co lubił, trochę
      samocodzików. Teraz juz co drugi dzień, czasem codziennie robi sam i
      bez bolu i bez nagród. A wczesniej kupa była duża i czasem scianki
      odbytu pękały. Naczytałam sie o tych zaparciach, że jelita mogą sie
      zdeformować pzy odbycie tworząc balonw którym zbiera się kał. A
      szkoda słów. Córka sam się nie przekona bo zna ten ból, moja rada,
      może zła, ale sprawdzona, nagradzac za każdą kupkę, aż wszystko
      wróci do normy, az przestanie sie bać.
      --
      Mama Beniamina (10.05.2003) i Oleny (03.09.2006)
    • 22.04.08, 17:18
      Ja polecam kiwi, np. starte do jogurtu, danonka.
      • 22.04.08, 21:15
        jeżeli chodzi o dietę, to ja mojemu podaję suszone sliwki, morele,
        surowizny, brokuły, kalafior. ograniczam mleko, bo powoduje
        zaparcia. daję dużo do picia wody. u nas pomaga także podawanie
        probiotyku.
        • 22.04.08, 21:49
          moja laura ma bardzo podobnie. nie sadzam jej coprawda na nocnik ale
          z jej wypróżnianiem cos nie tak jest, jak robi kupę to tak zaciska
          nogi sztywnieje cała sie kuli siedzac na podłodze buzia bordowa- a
          kupy nie ma steka steka a tu nic. po kilku godzinach znów stęka
          wtedy jest histeryczny płacz nózki sztywne i twarde jest kupka-
          maleńki bobek- krótki ale bardzo gruby,pekniety odbyt ,krew. tak
          jest niemalze codzienj\ie córka ma 17 miesięcy je jabłuszka z
          suszona sliwka gerbera, laktulosum, i czopki glicerynowe i bóg wie
          co jeszcze -ona sie tak męczy że częst na siłę ją kładę i
          termometrem wydłubuje te suchary z tyłka aczkolwiek kupka sama w
          sobie nie jest twarda raczej jak plastelina -lekarz mówi ze to na
          tle nerwowym bo córeczka okropnie boi sie ludzi- a do sklepu czy na
          poczte czy do szkoły po dzieci musze iśc a ona wtedy sie drze i drze-
          ale już nie chce mi się wioerzyć ze taki stan jest od stresu-już
          sama nie wiem
          --
          fotoforum.gazeta.pl/u/arioso1.html
          • 23.04.08, 08:26
            Wierz mi, że to może byc na tle nerwowym. Jedna z mam kiedys
            poradziła mi, żeby nigdy przy dziecku nie mówić o tym problemie, ani
            w rodzinie itp. Żeby duzo dziecko przytulać itp. U mnie zaczelo sie
            po grypie jelitowej jeszcze gdy syn nosil pieluchy, a potrail juz
            wstrzymywac kupki. To wszystko juz trwa 4 lata. Jest lepiej, ale
            niektore mamy pisaly mi, że ich dzieci mając nawet po kilkanaście
            lat zmagaja sie z tym problemem. Tylko nie pokazuj dziecku, że
            jesteś zła na nie, bo ono wystarczająco cierpi kiedy właśnie robi
            taka kupkę. U nas tez były one konsystencji plasteliiny i nie
            rozumiem, jest jednak cos w psychice dziecka, że trzeba delikatnie
            do tego podejść. Boi sie obcych i boi się robic kupke bo pamięta, że
            ja kiedys bolało. A jak wstrzymuje, kupka robi się wieksza, zbita i
            koło się zamyka. Cierpliwości i dużo, dużo łagodności. My zgodnie z
            radami tak łagodie podchodzilismy do syn że teraz nam wchodzi na
            głowę, ale coś za coś.
            --
            Mama Beniamina (10.05.2003) i Oleny (03.09.2006)
            • 23.04.08, 10:25
              córeczka ma 16 miesięcy no prawie 17, jest traktowana wyjatkowo
              ciepło, każdy sie nad nia rozczula- jest bardzo drobna wątła-wazy
              ledwie ponad 8 kilo, poprostu jest tycia taka drobinka i jej ojciec-
              ponieważ jest to jego pierwsze dziecko wynosi ja pod niebiosa-
              tulimy ja cały czas ,nosimy naprawdę dziewczynka ma aż nadmiar
              miłości i spokoju.
              kiedyś przy ząbkowaniu miała bardzo wysoką gorączkę i ja jej dawałam
              czopki na zmiane przeciw gorączce i viburcol- ja osobiście myśle
              ze to przez te czopki ona tak ma, może jej coś niechcacy tam
              uraziłam -nie wiem.
              córka panicznie boi się wszystkich toleruje jedynie 4 osoby z
              którymi mieszka - ja ,mąz - i dwoje rodzeństwa- żadne babcie ciocie
              nie maja wstepu do naszego domu ani my nigdzie nie chodzimy bo jest
              wrzask- jedynie do hipermarketów ona lubi chodzić z nami-lekarz
              powiedział że ona tak bardzo się stresuje ze jednak nie mozna un
              iknac spotkania innych ludzi a ona to przezywa i ztąd zaparcia-ona
              np teraz stejka juz 45 minut - zmieniam pieluche a tam kawalątek
              wystaje reszta w środku a laurcia wrzeszczy-nie wiem co robić
              --
              fotoforum.gazeta.pl/u/arioso1.html
              • 24.04.08, 11:17
                Arioso, a nie chcesz spróbować podać Lactulozę, mojej córce pomogło.
                Ona też załatweia się co 5-6 dni a ostatnio jak przez 3 dni chodziła
                i płakała, że boli ja pupa to podałam lactulozę, po trzeciej dawce
                załatwiła się. Normalnie podaję rodzynki, śliwki, morele suszone,
                pilnuję żeby duzo piła, ale tym razem było juz tak żle, że
                zdecydowałam sie na lekarstwo.

                --
                ******************************************************************
                "Trzeba umiec zachowywac zasady i zmieniac poglady"
                ~~~~~~~~La, la, la, la, la, la, la, Life is Wonderful !!!~~~~~~~~
                • 24.04.08, 12:30
                  lactuloze daje jej po dwie duze łyzki od 10 dni i nic!!!
                  wczoraj kupiłam jej jogurty z musli, ona się wypróznia niemalze
                  codziemnie tylko w meczarniach strasznych-dodam ze pije jedynie
                  marchwiowe soki kubuś- nie napije się niczegi\o innego ani wody ani
                  soku jabłkowego jedynie kubusia i w ilosci litra na dobe
                  --
                  fotoforum.gazeta.pl/u/arioso1.html
                  • 24.04.08, 13:09
                    Moja dwulatka tez miala problemy z zaparciem, kupka raz na kilka
                    dni, płacz itd. Lekarz kazał odstawić: mleko, kaszki, płatki; do
                    jedzenia miałam dodawać mielone siemie lniane, do picia kompot z
                    suszonych sliwek, dodatkowo jogurty, kiwi, owoce. Kompotu jeszcze
                    nie dawałam, ale wystarczyło odstawienie mleka i kaszek, zjada
                    kiwi,jogurciki i problem zniknął
                    --
                    Basia
                    Zosia 26.11.03
                    Zuzia 05.05.06
                    • 24.04.08, 13:35
                      u nas od prawie tygodnia jest duzo lepiej i mala robi kupe
                      codziennie. za kazdym razem bijemy brawo i mowimy jej, ze to super
                      ze zrobila kupke i to funkcjonuje. mala ma apetyt i sporo teraz je
                      a to powoduje, ze i kupka jest regularnie...
                      arioso-badaliscie krew malej? nam lekarz mowil, ze dzieci maja
                      czesto problemy ze stolcem gdy maja problemy z tarczyca.... dziwie
                      sie wam takze, ze "chronicie" coreczke przed innymi. mysle, ze po
                      czasie sie przyzwyczai do innych. a probowaliscie zapraszac
                      doroslych wraz z dziecmi w jej wieku (u nas to przelamalo opor
                      corci do obcych) jesli bedziecie ja dalej tak chronic to z czasem
                      bedzie jeszcze gorzej, tak mi sie wydaje. nasza mala tez bala sie
                      obcych, ale czesto mielismy gosci i czesto jezdzilismy w odwiedziny
                      i po czasie sie przyzwyczaila. teraz nawet od czasu do czasu
                      zostawiam ja co jakis czas u sasiadki...
                      • 24.04.08, 21:26
                        w 7 miesiącu zycia córka miała wirus rota-od tamtego dnia dziecko
                        nie tyka mleka-jedynie jogurt i to nie codziennie,
                        i panicznie boi sie obcych. staram się z nią chodzić między ludzi
                        ale kazde obce zaledwie spojrzenie powoduje gromki histeryczny płacz
                        nie do uspokojenia-dziecko sinieje ,
                        nikt do nas nie przychodzi bo sie nie da
                        sasiadka wpada od czasu do czasu to córka wrzeszczy panicznie, nikt
                        nie ma prawa nawet spojrzec nie mówiąć o odezwaniu się czy
                        zatrzymaniu. ja nie mam prawa z nikim rozmawiac na ulicy bo jest
                        histeria ale jezeli juz spotykam sie na placu zabaw ze znajoma
                        wózek z córka musi być odwrócony tak zeby nikt nie patrzył-np.
                        podjezdzam z wózkiem do ławki gdzie siedzi kolezanka- i córka siedzi
                        spokojnie ale jak tylko oczy się spotkaja- to ja musze do domu
                        uciekać.
                        staram się już 10 miesiąc przyzwyczajac ją- teraz bedzie łatwiejj bo
                        lato idzie dzieci coraz wiecej-dodam ze córka reaguje tak
                        przedewszystkim na kobiety i małe dzieci- na męzczyzn nie zwraca
                        uwagi-facet nawet może zagadac do niej ale tez nie zawsze.
                        były uwagi lekarza nt ze moze ktos jej zrobił krzywdę ale ona jest
                        tylko ze mna nikt obcy jej nie pilnował- może od szczepień sie tak
                        zraziła?...
                        co do tarczycy- mam zamiar zbadać u mnie wiekszość w rodzinie ma
                        bardzo wysokie TSH- moja babcia, matka ,ciotka i jej dwie córki, i
                        ktoś tam jeszcze-
                        musze zrobić dzieciom te badania bo już słyszę o tym naokoło że
                        tarczyca może byc powodem róznych dziwnych takich tam.
                        zatwardzenia a raczej ból przy wypróznianiu pojawił sie podczas
                        zabkowania przy 4 rkach- wtedy robiła twarde zbite kule i wtedy jej
                        pomagałam termometrem ale może ze trzy razy w sumie- potem była
                        gorączka i dawalam jej czopki-ona przy tych czopkach tak strasznie
                        wrzeszczała....
                        dodam że dziecko wazy osiem kilo tylko.
                        ostatnio mam schizę bo jej kręgosłup wystaje i nie chodzi jeszcze-
                        al;e mam nadzieje że wystaje od tej chudości.....
                        dzieki za wsparcie dziś wpadłam na pomysł zeby jej drobniutko
                        siekać figi i sliwki i morele do kaszki jutro kupię na placu to jej
                        dam -siemię lniane- ktos pisał że daje- ale jakie zmielone czy takie
                        zaparzone na mleku?muszę spróbowac-dzięki i pozdrawiam
                        --
                        fotoforum.gazeta.pl/u/arioso1.html
                        • 24.04.08, 22:50
                          nie chce cie niczym straszyc, ale wydaje sie, ze problem u was nie
                          tylko z kupka jest. nie myslalas nigdy o zmianie lekarza albo o
                          konsultacji u innego pediatry? to, ze twoja corka jeszcze nie
                          chodzi w tym wieku i ten straszliwy lek przed obcymi nie jest moim
                          zdaniem czyms normalnym. ja z czyms takim jeszcze sie nie
                          spotkalam...
                          • 25.04.08, 09:13
                            witam!!u nas problem zaczął się jakieś 2tygodnie temu!!mała 2lata i
                            3mies.zaczęła sama wołać na nocnik,pięknie sama robi kontroluje
                            nawet w nocy bo już 2tyg.pielucha w nocy sucha!!ale od tamtej pory
                            jest problem z kupą!widać że wstrzymuje!a potem zatwardzenie twarde
                            bobki,naszczęście codziennie robi ale twardo!!mała dużo je i tak się
                            zastanawiam gdzie to wszystko jest???2dni temu nakarmiłam ją
                            kiwi,śliwkami i je bardzo dużo pestek słonecznika!poprawa była ale
                            tylko jeden dzień!najpierw zrobiła bobka a pózniej to już poszło,ale
                            wczoraj znowu twardo!staram się ją nagradzać za kupkę dostaje
                            malutką czekoladkę,ale niewiem dlaczego to się tak dzieje!!jak
                            nosiła pampersy to robiła normalne kupy i to 2 razy dziennie a
                            teraz??kurcze mam nadzieję ze jej to minie!jest naprawdę żywym
                            dzieckiem(aż zasmile) także niemam pojęcia skąd się bierze ten lęk
                            przed kupą!!
                            Pozdrawiam was drogie mamy!!
                          • 25.04.08, 09:16
                            Siemie daje mielone, dosypuje np do jogurtów, mozna do potraw tak
                            samo, albo zalać gorącą wodą i taki kisielek sie robi. Siemie można
                            kupić w aptece, albo w sklepie, na półce ze zdrową żywnością, w
                            Lewiatanie są smakowe, ja kupuje cytrynowe. Moja córka też nie jest
                            kolosem, ma 2 latka i waży 10kg, zauważyłam, że jak przestała pic
                            mleko i jeśc kaszki to ruszyła z wagą.I najważniejsze, skończyły
                            się kłopoty z zatwardzeniem
                            --
                            Basia
                            Zosia 26.11.03
                            Zuzia 05.05.06
                            • 25.04.08, 11:11
                              no właśnie ,ale ona tego mleka je mało jedynie tylre co jogurt raz
                              na kilka dni. Zmieniałam lekarza tzn czyniłam konsultacje wzgledem
                              jej zdrowia i u DR Mazurka i u DR Kani- w sumie to u 6 lekarzy
                              byłam oprócz prowadzącego-byliśmy na obserwacji gastrologicznej w
                              prokocimiu,byłam u psychologa na koniec.
                              Wszystkie opinie lekarzy są jednomyślne ,że wydziwiam ,ze na siłe
                              chce żeby dziecko już wszystko samo robiło-dodam że mój starszy syn
                              zaczoł chodzić w wieku 28 miesięcy-miał ponad dwa latka, w wieku 5
                              lat zaczął mówic -a badania neurologiczne są super, badałam go chyba
                              na wszystko.
                              ponadto, rozmawiałam z tesciową i ona mówi że Artur czyli ojciec
                              laury do 4 roku zycia nic nie chciał jeść i wszystkiego się bał, że
                              mieli z nim hocki klocki,laurak głównie boi się kobiet mężczyzn nie
                              albo mniej niż kobiet-chodzi za ręce, jeden palec, nie stawia stóp
                              na palcach-jedynie co to kolana się przyciągaja do siebie.dzis
                              zrobiła kupę rano kupa była twarda ale bez płaczu-acha dodam ze te
                              kupy tak potwornie smierdzą że mam troje dzieci ale nigdy tak nie
                              smierdziała żadna spotkana przezemnie kupa-nos urywa.
                              lekarze uważaja że ona się boi chodzić ze nie moze przelamac oporu
                              lęku-na kanapie stoi sama bez trzymania na podłodze nie .
                              dziwne to wszystko ale myśle ze bedzie dobrze .dzieki za odpowiedzi-
                              acha kupiłam jej dzić preparat wzmacniajacy z dodatkowym zelazem
                              może pomoże

                              --
                              fotoforum.gazeta.pl/u/arioso1.html
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.