Dodaj do ulubionych

szesnasty antybiotyk - kto da więcej?

03.05.08, 17:14
Właśnie dziś zaczęliśmy podawać 16ty antybiotyk w tym sezonie
jesień/zima/wiosnasad Grrrsad(( Mam czworo dzieci, więc średnia
nienajgorsza, ale najstarsza córka nie brałą antybiotyku w ogóle,a
rekordzistą ( w sensie negatywnym) jest najmłodszy - to jego ósmy:
((( Czy ktoś pobije ten niechlubny rekord?sad
Obserwuj wątek
    • mearulezz Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 03.05.08, 18:05
      no dzieki ale nie przystepuje do licytacji...
      moze zmien lekarza moze daje tAKIE leki za szybko -czasami oplaca sie poczekac
      kilka dni.
      mozesz miec problem jak moja kumpela -dla jej syna zadko ktory antyb jest
      skuteczny, czasami podczas jednej choroby ma 2 razy zmieniany bo nie dziala.
      Wymysl cos zanim narobisz sobie i dzieciakom klopotow.
    • aniael Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 03.05.08, 18:28
      Popieram poprzedniczki. Moja córka - lat 4,5 do tej pory antybiotk
      miała raz - przy szkarlatynie. Nie znaczy, że lekarz nie
      przepisywał, ale na pytanie, czy go musze podać odpowiadał, że mozna
      się wstrzymac...To po grzyba wypisuje??
      Szukaj lekarza, który leczy rozumnie. W Polsce się zbyt łatwo
      szafuje antybiotykami. I fakty są takie, że mamy najwięcej szczepów
      lekoopornych w Europie. Nie ma tygodnia, żeby nie trąbili o jakiejś
      kolejnej ofierze sepsy. No bo jak sie latami leczy katarki
      antybiotykami, to trudno oczekiwac, że zadziałają one w momencie,
      gdy trzeba będzie ratowac życiesad
      --
      ZAPRASZAM NA FORUM : PAŹDZIERNIKOWE DZIECIACZKI

      SUWACZEK
    • corkaswejmamy Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 03.05.08, 19:02
      Moja córka pierwszy antybiotyk dostała 1,5 mca temu. Ma trzy latka. Wcześniej
      było parę niegroźnych infekcji, wszystkie pokonała sama. Za to ja po dwudziestu
      paru latach po raz pierwszy zażyła kolejno dwie dawki antybiotyku. Co ja mówię,
      właściwie trzy dawki. Po pierwszym(Amotax) dostałam strasznego uczulenia. Ofiarą
      padła moja twarz.Drugi zadziałał, ale na czas przyjmowania. Dwa dni po
      odstawieniu leków zachorowałam na zapalenie oskrzeli. łącznie przyjmowałam
      antybiotyk miesiąc czasu.
      --
      Nie jestem tym, kim innym wydaje się, że jestem. Ot co.
    • marianna72 Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 03.05.08, 19:14
      Mam trojke w tym roku jeden antybiotyk dla naszego sredniak
      (z powodu ataku astmy wyladowalismy w szpitalu i tam go podali)
      W calym swoim zyciu najmlodszy nie bral jeszcze antybiotykow ( 2 ,5
      roku) Sredniu 5 lat -3 razy w zyciu.Najstarszy 15 lat przez ostatnie
      osiem lat ani razu ( wczesniej nie pamietam).
    • babsee Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 03.05.08, 19:37
      Chwalic sie nie ma czym.Zrob dzieciom koniecznie posiewa kalu w
      kierunku grzybów i pleśni-przy takie antybiotykoterapii mają na bank
      grzybice jelit.Grzybica prowadzi do oslabienia, to z kolei do
      koeljnych chorob i bedziesz miala błędne koło.
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
    • ewcia1980 Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 03.05.08, 21:43
      nie bede Cie specjalnie krytykowac bo ja od stycznia do marca
      antybiotyk brałam 5!!! razy.
      była taka potrzeba ale w tej chwili odporności praktycznie nie mam.

      natomiast dziecka tyle antybiotykami nie "faszerowałabym".
      lekarze antybiotyki przepisuja "lekka reka" czesto na "wyrost".
      w tej chwili zadbaj o odpornosc dziecka bo zapewne nie ma jej ani
      odrobine.
      --
      nasz staż
      Izabela ma ...
      mała królewna - Iza
      • kropkacom Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 03.05.08, 22:16
        > lekarze antybiotyki przepisuja "lekka reka" czesto na "wyrost".

        Nie wszyscy. U nas robimy wszystko by antybiotyku nie podać i nasza pediatra
        też. Oprócz tego uodparnianie, badania krwi, alergolog i teraz wycięcie
        migdałków. Dziewczyny, nie wszyscy maja lekką rękę. A mimo to były niewskazania
        do antybiotyku. Łatwo Wam jak zwykle tak osądzać.
          • denea Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 03.05.08, 22:30
            Kropka, ale chyba nikt nie napisał, że wszyscy ?
            Ja wiem, że są i tacy jak Wasza lekarka, nawet mam namiar na kogoś
            takiego w moim mieście gdyby coś, póki co chodzimy do internisty,
            który ostatnio dziecku z wymiotami i biegunką przepisał antybiotyk
            na czerwone gardło, a miesiąc wcześniej - na trzydniówkę. Mojemu
            mężowi, który chciał tylko skierowanie na morfologię również, po
            pobieżnym zajrzeniu w paszczę, wizyta trwała ok. 1 min. Chodzimy
            rzadko i nie ma kolejek, więc narazie nie zmieniamy.
            Do różnych lekarzy chadzałam i zazwyczaj tak to wyglądało,
            antybiotyk na katar, grypę, wszelki wypadek, na a nuż pomoże.
            Laryngolog mnie rozwalił na dobry miesiąc, antybiotyk na zatoki,
            dopiero potem rtg - mam jedną zatokę i to czystą a łeb boli od
            czegoś innego uncertain Ech, długo by gadać, młoda byłam i głupia sad

            --
            Moje dziecko jest Polakiem. Mówi "tata", "mama" i "dziura"
        • ewcia1980 Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 04.05.08, 09:05
          kropkacom napisała:
          > > lekarze antybiotyki przepisuja "lekka reka" czesto na "wyrost".
          >
          > Nie wszyscy

          A czy ja napisałam, ze wszyscy????????????
          uzycie słowa "czesto" a nie "zawsze" było jak najbardziej celowe a
          nie przypadkowe!


          > Łatwo Wam jak zwykle tak osądzać.

          Ale ja nic nie osadzam!
          Ja pisze z własnego doswiadczenia i tyle!
          I odnosi sie to zarówno do internistów do których ja chodze i
          pediatrów do których chodzi moja córka!
          Ddam, ze nie jestem przeciwnikiem antybiotyków i nie robie ogromnej
          tragedii gdy musze go córce podac ale to co zauwazyłam w tym sezonie
          jesienno-zimowo- wiosennym to lekka przesada.


          --
          nasz staż
          Izabela ma ...
          mała królewna - Iza
    • gosika78 Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 03.05.08, 21:49
      Ta zima była chyba szczególnie sprzyjająca chorobom uncertain
      Każde znajome mi dziecko chorowało (nawet te nie chorujące nigdy).
      Moja (żłobkowa) przyjęła 3 antybiotyki, przez cały sezon na wziewach.
      Ja również 3 antybiotyki, chociaż od lat nie było takiej potrzeby.
      • aniagacz Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 04.05.08, 07:21
        Odkąd moja Agnieszka poszła do przedszkola to zaczęły się
        choroby.Przynosiła do domu i zarażała młodszą.Codzę do lekarza,który
        rzadko wspomina o antybiotyku(w ostateczności).My pracujemy nad
        wzmocnieniem odporności bo jak często dziecko choruje to jej nie
        ma.I na razie nam się udaje.Ja bym tego lekarza zmieniła i to
        zaraz.Tyle antybiotyków?Szok.
        Życzę zdrowia.
        • liberkka Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 04.05.08, 08:16
          Moj synek odkad zaczal chodzic do szkoly, prawie caly czas chorysad
          Antybiotykow niezliczona ilosc i to przepisanych nie bez powodusad
          Od poczatku roku 3 razy zachorowal na zapalenie pluc, robilam
          badania krwi, na pasozyty itp, mam nadzieje, ze to w koncu minie bo
          juz naprawde nie wiem co robicsad
    • mathiola Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 04.05.08, 08:22
      ja nie ufam lekarzom, którzy leczą antybiotykami każdą infekcję.
      tą zimę udało nam się przetrwać bez antybiotyków, chociaż mi
      dzieciory trochę chorowały. Leczymy je głównie
      inhalacjami.Antybiotyk w przypadku zapalenia płuc i zapalenia ucha
      był. A, i zapalenia dróg moczowych.
      --
      Kiedy wpadam na jakiś pomysł... to jeszcze nie wiadomo, co sobie o
      niego rozbiję
    • dirgone Ja w sprawie anginy 04.05.08, 10:11
      Kiedyś miałam straszliwie anginy. Potworne po prostu, powtarzające się co 2-3
      miesiące. Za każdym razem dostawałam antybiotyk, wyleczyłam się i za jakiś czas
      powtórka z rozrywki. Aż pewnego razu cholernego antybiotyku nie wykupiłam, bo
      jako uboga studentka nie miałam na niego po prostu kasy (a lekarz przepisał mi
      chyba najdroższy na rynku). Położyłam się do wyra, leżałam kilka dni i angina
      minęła. I już nigdy nie wróciła, a było to... Ostatni raz chyba w 2002 roku.

      I dopiero niedawno się dowiedziałam, że zamiast sterty antybiotyków powinnam
      była iść na wymaz z gardła, bo pewnie mi się jakieś ustrojstwo tam zalęgło,
      które antybiotyki niby to leczyły, a tak naprawdę tylko maskowały przez chwilę,
      a na dłuższą metę podsycały.

      Tu link do strony trochę to wyjaśniającej. Wiem, że jest to skrajna opinia
      drugiej strony, ale podejrzewam, że prawda leży pośrodku:
      www.gronkowiec.pl/antybiotyki_mity.html
      Mój brat, jak był mały, wpadł w taki krąg antybiotykowy i niestety jego
      odporność do dzisiaj przedstawia wiele do życzenia.
      --
      "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!"
      • jomamma a ja... 04.05.08, 13:38
        ...byłam kilka dni temu u lekarza z małą. Bo całą noc płakała, że
        boli ją uszko i spać nie mogła. Myślę sobie, nic, tylko zapalenie
        ucha, mama to samo. Byłam pewna, że lekarz bez zbędnych ceregieli
        wypisze antybiotyk (mimo, ze mała miała może trzy razy w życiu
        antybiotykoterapię (4 lata) w takiej sytuacji nie stanę okoniem), i
        co? Nie wypisał, powiedział, ze na jego oko (i uchosmile to ogólne
        podziębienie i organizm akurat tak w tym wypadku zareagował.
        Zdziwiłam się, nie bardzo dowierzałam, ale postanowiłam poczekać, i
        zdziwienie, bo "ucho" nie wróciło, pojawił się katar i ogólne
        rozbicie, ale trzeci dzień i nic się nie dzieje, tzn, wszystko
        wróciło do normy. Szczerze mówiąc dziwna sprawa, nie słyszałam o
        tym, ale chylę czoła przed lekarzem, że pomyślał!
    • mma_ramotswe do proponujących zmianę lekarza 04.05.08, 15:43
      Lekarz jets świetny, naprawdę nie w tym rzecz.
      Zauwazyłam, że większość z Was ma po 1 dziecku. Gdy ja miałam jedno,
      to przez 4 lata nie wiedziałam, co to jest antybiotyk (w tym sensie,
      że dziecko nie dostało, bo wiedzieć to wiedziałamsmile). Sytuacja się
      komplikuje z każdym kolejnym, gdy starsze idą między ludzi
      (przedszkole, szkoła). Tak więc czwart (najmłodszy) nie ma lekkiego
      życia
      • bea.bea Re: do proponujących zmianę lekarza 04.05.08, 16:13
        nie jestem lekarzem, ale z tego co mowi moja pediatra to tak naprawde sa trzy
        choroby na które nalezy podac antybiotyk....

        zapalenie płuc, angina i zapalenie ucha...reszta to wirusy,
        nawet rote nie powinno leczyc sie antybiotykami...ja tego sie trzymam...

        wiec nadal uwazam, ze świetny nie zawsze znaczy swietny
            • ma.pi Re: do proponujących zmianę lekarza 04.05.08, 21:35
              mma_ramotswe napisała:

              > Ma do rzeczy jak najbardzie. Byłam mamą jedynaczki przez 4 lata


              Chyba nie tak do konca.
              Mam troje dzieci i to najmlodsze wcale tak duzo nie choruje. Ma juz
              prawie 3 lata i tylko raz mialo antybiotyk na angine. A ostatnia
              zime przetrwalo bez zadnej choroby. Sredni zreszta tez. Tylko
              najstarszy byl chyba dwa razy przyziebiony (ale to byly choroby bez
              antybiotyku).

              Pozdr.

              --
              We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our
              children.
              • ma.pi Re: do proponujących zmianę lekarza 04.05.08, 21:36
                ma.pi napisała:

                > mma_ramotswe napisała:
                >
                > > Ma do rzeczy jak najbardzie. Byłam mamą jedynaczki przez 4 lata
                >
                >
                > Chyba nie tak do konca.
                > Mam troje dzieci i to najmlodsze wcale tak duzo nie choruje. Ma
                juz
                > prawie 3 lata i tylko raz mialo antybiotyk na angine. A ostatnia
                > zime przetrwalo bez zadnej choroby. Sredni zreszta tez. Tylko
                > najstarszy byl chyba dwa razy przyziebiony (ale to byly choroby
                bez
                > antybiotyku).
                >
                > Pozdr.
                >

                I dodam jeszcze, ze to najmlodsze chodzi do przedszkola.

                --
                We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our
                children.
        • mma_ramotswe Re: do proponujących zmianę lekarza 04.05.08, 17:41
          bea.bea napisała:

          > nie jestem lekarzem, ale z tego co mowi moja pediatra to tak
          naprawde sa trzy
          > choroby na które nalezy podac antybiotyk....
          > zapalenie płuc, angina i zapalenie ucha...
          A, nie, my zapalenie ucha przeczekujemy bez antybiotyku

          reszta to wirusy,
          > nawet rote nie powinno leczyc sie antybiotykami...ja tego sie
          trzymam...
          Oczywiście, że infekcji wirusowych nie leczy się antybiotykamismile)
          toż antybiotyk zabija bkterie,a nie wirusysmile) Myślisz, że to wie
          tylko Twoja lekarka?smile)
          >
          > wiec nadal uwazam, ze świetny nie zawsze znaczy swietny
        • mama_marunia do bea.bea 06.05.08, 18:46
          Moje dziecko od września dostawało antybiotyk 8 razy i właśnie na wymienione
          przez Ciebie choroby, czyli: zapalenie ucha środkowego ( 5 razy, angina ropna
          łącznie z zapaleniem spojówek ( 2 razy) i 1 raz atypowe zapalenie płuc. Za
          każdym razem pierwsze 3 dni próbowalismy leczyć metodami naturalnymi i gucio.
          Do momentu pójścia do żłobka ( wrzesień 2007) mój Syn dostawal tylko raz i to na
          obustronne zapalenie ucha środkowego. Teraz ma 2 lata i 7 miesięcy.
          --
          Mój Synuś Kochany
          Mój Świat - Zwierzenia Wrednej Baby
          A ja rosnę i rosnęsmile
      • mama-123 Re: do proponujących zmianę lekarza 04.05.08, 16:35
        Mamo, mysle jednak, ze akceptujesz te antybiotyki lekka reka. Mam
        tez trojke dzieci, dowjka w szkole, a najmlodsze codziennie spotyka
        inne male dzieci. Sa wiec wyeksponowane na rozne wirusy i choroby
        bakteryjne. W tym roku naprawde zadne nie mialo ani razu antybiotyku.
        Mam w bliskiej rodzinie lekarza, a ja nie mieszkam w Polsce. Owa
        krewna powiedziala zawsze dziwila sie metodom lekarzy w Iwelkiej
        Brytanii, a kiedys przyznala, ze polscy lekarze chyba jednak zbyt
        latwo przepisuja antybiotyki, bo "a moze to jest bakteria a nie
        wirus." W Anglii lekarz zadko jest sklonny przepisac antybiotyk i
        raczej przepisuje, gdy ja o to poprosze, choc zawsze okazuje sie, ze
        bralam antybiotyk bez potrzeby, bo i tak samo przeszlo tydzien po
        zakonczeniu brania antybiotyku.
        Moze wiec sprobuj albo zmienic lekarza albo nie podawac
        antybiotykow. Sprobuj przeczekac jak najdluzej.Dzieci dopoki jedza i
        pija to maja sie w miare dobrze ( mowa tu o czestyvh chorobach, nie
        tych bardziej powaznych).
        Podawanie antybiotykow szkodzi w rozny sposob, wyjalawia organizm.
        Lepiej zostaw antybiotyki na wtedy, kiedy juz nie mozna ( ktos tam
        juz wyzej napisal kiedy naprawde nie ma innego wyjscia).
        Duzo swiezego powietrza tez dobrze robi. I hartowanie oczywiscie tez.
        • mma_ramotswe Re: do proponujących zmianę lekarza 04.05.08, 17:43
          mama-123 napisała:

          > Mamo, mysle jednak, ze akceptujesz te antybiotyki lekka reka. A ja
          myślę, że Ty zbyt łatwo oceniasz ludzi. Może kiedyś Ci to minie -
          jak ktoś Ciebie "lekką ręką" oceni neisprawiedliwie. A może nawet
          wtedy nie?

          I dzięki za sugestię, że moje dzieci nie bywają na świeżym
          powietrzusmile No super po prostusmile
          • mama-123 Re: do proponujących zmianę lekarza 04.05.08, 17:50
            Nie wiem, moze i zbyt lekko. To moze byc denerwujace i to bardzo
            wiec przepraszam za zbyt lekkie ocenianie.
            No i wcale nie napisalam, ze dzieci trzymasz w domu. Napisalam, ze
            pobyt na dworze tez pomaga. To mysle, akurat sama wzielas zbyt do
            siebie.
            Ale tak czy inaczej przespij sie z tym, co napisalysmy i moze
            stwierdzisz, ze cos mozna zmienic.
      • mathiola ja mam troje 04.05.08, 20:37
        antybiotyk to u nas rzadki gość. Bardzo rzadki smile
        Większość infekcji przeczekujemy albo leczymy czymkolwiek, byle nie
        antybiotykiem smile Nasz pediatra ma jakąś schizę antyantybiotykową a
        że ja również, to nie ma między nami większych konfliktów pod tym
        względem smile
        --
        Kiedy wpadam na jakiś pomysł... to jeszcze nie wiadomo, co sobie o
        niego rozbiję
    • luxure Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 04.05.08, 16:25
      Chwalić się nie ma czym, ale z drugiej strony nie wszystko da się wyleczyć
      sokiem z malin i witaminą C. Więc bez przesady w każdą stronę. Mój Młody
      (odpukać) w tym roku jeszcze nie brał.
      --
      ***Idziemy przez ten świat samotnie, ale jeśli mamy szczęście, to przez jedną
      chwilę należymy do kogoś i ta jedna chwila pozwala nam przetrwać całe wypełnione
      samotnością życie***
    • setia Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 04.05.08, 16:55
      tak jak napisała babsee - podawanie antybiotyków to jest samonapędzająca się
      machina. antybiotyk zaburza równowagę organizmu (niszczy mikroflorę jelit,
      uszkadza śluzówkę), te równowagę bardzo trudno odbudować, a przy sprzyjających
      warunkach (brak suplementacji skutecznymi probiotykami, podawanie alergenu,
      kolejne infekcje) moze nie zostać wcale odbudowana. taki organizm jest rajem dla
      pasożytów (candida, lamblie, glista). czeste nawracające zapalenia oskrzeli i
      płuc to najczęściej właśnie wina glistnicy.
      spróbuj przeleczyć dziecko kompleksowo na pasożyty, zredukować candidę (dieta,
      probiotyki), a potem zająć się regeneracją śluzówki jelit, bo jak mówią lekarze
      medycyny naturalnej choroba zaczyna się w jelitachsmile
    • mma_ramotswe chwalenie się 04.05.08, 17:50
      ... jak to nie podajecie antybiotyków. Bo nie musicie.
      Myślę, że Dziewczyny sie chwalą tym cudownym leczeniem innych
      dzieci, bo nie były w innej sytuacji - gdy dziecko jest naprawdę
      chore. No i dobrze - oby jak najdłużej nie musiały się o tym
      przekonywać na własnej skórze. Naprawdę życzę Wam tego z całego
      serca.
      Natomiast trochę niesmaczne wydaje mi sie to wszytsko, trochę tak,
      jakby matce dziecka na wózku inwalidzkim mówić: "Ty zmień lekarza i
      swoje metody, bo moja córka tańczy w balecie".
      • mearulezz Re: chwalenie się 04.05.08, 18:44
        nie atakowalam Cie- doradzilam z czystych pobudek -zyczliwosci.
        Moja starsza jak byla mala czesto chorowala na zapal. drog moczowych lub
        krtani. lekarze od razu dawali antyb. Uwiez mi mala czasami lala sie przez rece-
        pamietam jedna chorobe ze wychodzilam do drugiego pokoju wyc -a ona lezala 2
        dni nic nie jedzac i albo spala albo cichutko kwilila. Jeszcze mnie to rusza
        mimo ze to kilka lat minelo.
        Ja "lubilam" antyb- dzialaja szybko 2-3 dni i dieciak jak nowy. bylam
        poczatkujaca mama -straszie balam sie goraczek, drgawek szpitala itd itp.
        postanowilam jednak dac jej odpoczac od tak ostrych lekow- i podzialalo .
        Moja rada -zapytaj zawsze lekarza czy poczekac z antyb, czy to ostatecznosc.
        Moze dojdziecie wspolnymi silami do jakiegos "zlotego srodka" glupio to
        napisalam ale chyba wiesz o co mi chodzi???
        • mma_ramotswe mearulezz 05.05.08, 14:53
          dziękuję za wypowiedź.
          Oczywiście, że szukam złotego środka. Jak już napisałam w innym
          poście - antybiotyk został przepisany w poniedziałek po interwencji
          pogotowia - ale zwlekałam z podaniem aż do piątku wieczorem, keidy
          to już uznaliśmy, że dłużej się nie da
      • donkaczka Re: chwalenie się 04.05.08, 19:12
        mma, a dlaczego sie tak oburzasz na grzyby i pasozyty? akurat antybiotyk sprzyja
        rozwojowi grzybow, co dodatkowo zmniejsza odpornosc, wiec warto sie zastanowic i
        razem ze wzmacnianiem odpornosci zastosowac kuracje antygrzybicza

        chorowitych dzieci wspolczuje bardzo, zwlaszcza jak jest gromadka i sprzedaja
        sobie nawzajem niespodzianki
        --
        "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
        • alyeska Re: chwalenie się 04.05.08, 20:56
          Czesc,
          juz kiedys o tym pisalam ale sie powtorze. Mieszkalismy przez pare
          lat w Norwegii i tam przy kazdej wizycie z chorym dzieckiem
          laborantka pobierala mu z palca krew i w ciagu kilku minut
          dostarczala lekarzowi wynik badania . Badanie wskazywalo obecnosc i
          stezenie bakterii ( lubo tez ich brak). Przez 3 lata pobytu tam,
          mimo iz moje dziecko chodzilo do przedszkola i przeziebione bylo
          dosc czesto, tylko raz istniala koniecznosc podania antybiotyku.
          Wielokrotnie okropnie kaszlal, mial temperature itp slyszalam
          jedynie to wirus samo przejdzie smile. Zaszczepilam tez dzieci( mam
          dwojke) na pneumokoki moze to tez pomoglo. Wywiedz sie o te badania
          krwi izrob je przed kolejnym hipotetycznym antybiotykiem.A
          • myelegans Re: chwalenie się 05.05.08, 04:37
            > laborantka pobierala mu z palca krew i w ciagu kilku minut
            > dostarczala lekarzowi wynik badania . Badanie wskazywalo obecnosc i
            > stezenie bakterii ( lubo tez ich brak).

            Nie mozna uzyskac takiego wyniku w ciagu kilku minut. Na to potrzeba roznicowego
            wyhodowania bakterii na roznych pozywkach, a to zajmuje kilka dni. Do takiego
            badania pobierane jest co najmniej 5ml krwi, czyli lyzeczka, czego z palca nie
            da sie utoczyc, tylko z zyly.
            Co lekarz pewnie badal to zwyczajna morfologia.
            • denea Re: chwalenie się 05.05.08, 07:46
              Może chodzi o badanie CRP, jeśli dobrze pamiętam nazwę ? Są takie
              aparaty, owszem, w ramach eksperymentu NFZ zakupił je nawet dla
              kilku przychodni na opolszczyźnie i otóż okazało się, że lekarze
              zaczęli przepisywać mniej antybiotyków...

              --
              Moje dziecko jest Polakiem. Mówi "tata", "mama" i "dziura"
      • mathiola mmo ramotswe 04.05.08, 20:49
        uwierz mi, że wiem, co to znaczy bardzo chore dziecko. Mam trójkę,
        starszy jest alergikiem i zanim do tego doszliśmy, pokonaliśmy drogę
        cierniową.
        Młodsze bliźniaki są wcześniakami, miały bardzo słabą odporność,
        dlatego ich pierwszy rok życia spędziłam głównie w przychodniach i
        szpitalach (a starszy brat chodził do przedszkola i przywlekał co
        chwila jakieś świństwo).
        Najmłodszy synek był bardzo, bardzo chory. Miał zapalenie płuc,
        które nie chciało minąć i takie duszności na tle astmatycznym, że
        kiedy spał, jego oddech słychać było na korytarzu. Kiedy leżeliśmy w
        szpitalu, siłą rzeczy dostał antybiotyk, bo to u nich norma (cytat
        pielęgniarki). Ale potem, kiedy zapalenie płuc minęło, a on miał
        nadal stany astmatyczne, a do tego oboje mieli nawracające
        obturacyjne zapalenie oskrzeli, nie leczyliśmy ich antybiotykami.
        Dostawały za to leki wziewne, w tym również sterydy, które mi się
        nie podobały bardzo, ale lekarz mówił, że w takim stanie
        (zagrażającym życie) jest to mniejsze zło.
        Antybiotyk to była zawsze ostateczność. Nawet kiedy lekarz przepisał
        go (przed zbliżającymi się dnaimi wolnymi od pracy), uczulił, żeby
        nie podawać pochopnie, poczekać, poobserwować, bo może minąć bez
        tego świństwa. I minęło, nawet nie wykupiłam smile

        Nawracające choroby mają zazwyczaj jakąś przyczynę, którą trzeba
        odnaleźć (badania) i zlikwidować raz a celnie.
        --
        Kiedy wpadam na jakiś pomysł... to jeszcze nie wiadomo, co sobie o
        niego rozbiję
    • s.z-n Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 04.05.08, 20:44
      Nie doczytałam co właściwie Młodemu dolega ... U nas było niefajnie gdy 3 razy w krótkim czasie pojawiło sie zapalenie migdałków , wiec i wymaz był i podejrzenie grzybicy a w rezultacie oprócz alergii ,wyszły polipy, płyn w uchu środkowym i konieczność wykonania zabiegu chirurgicznego ...
      • miruka Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 05.05.08, 06:49
        jestem w szoku, to skąd w Polsce taka sprzedaż antybiotyków, skoro
        tylko autorka wątku daje? ja też miałam ciężko pod tym względem, i
        negocjowałam z lekarzem podanie antybiotyku, ale jak trzeba było to
        trzeba, przypominam że gdyby nie antybiotyki wielu z nas nie
        wyszłoby np. z zapalenia płuc, kiedyś była to śmiertelna choroba,
        idąc do homeopaty bałam się jednego, że to ortodoks i nie przepisze
        kiedy będzie trzeba, ale okazało się, że nie, jeszcze nie przepisał
        ale ejstem pewna, że cięzkiej choroby nie będzie leczył kuleczkami
        • mma_ramotswe Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 05.05.08, 15:01
          miruka napisała:

          > jestem w szoku, to skąd w Polsce taka sprzedaż antybiotyków, skoro
          > tylko autorka wątku daje?
          Napędzam cały przemysł farmaceutyczny. Zważywszy na fakt, że ja sama
          cierpię na 2 choroby przewlekłe, to rzeczywiście jestem gotowa w to
          uwierzyć

          ja też miałam ciężko pod tym względem, i
          > negocjowałam z lekarzem podanie antybiotyku, ale jak trzeba było
          to
          > trzeba,
          Ja nawet nie muszę negocjować, nasz lekarz sam proponuje, żeby się
          wstrzymać jak najdłużej - choć nie zawsze, czasem trzeba podać na
          cito


          • leli1 Re: szesnasty antybiotyk - kto da więcej? 06.05.08, 08:45
            mam co prawda 1 dziecko, ale podejrzewam, że mogłabym wygrać ten niehlubny ranking.
            Młodziak od 2 roku zycia (a ma 4 ) choruje b.często. Oskrzela, zap. uszu, okropne katary, które zniknęły po wycięciu 3 migdała, tak jak i niedosłuch.
            Ale niestety zap. ucha zdarzaja sie dalej (są to naprawde ostre stany zapalne, rozwijajace sie b.szybko i w efekcie dziecko płacze z bólu, żeby nie powiedzieć, że wyje. I co, mam nie dac a/biotyku? - notabene przy ostatnim zap. ucha dostał w zastrzyku biotrakson, a/biotyk w sumie rzedko podawany, zwłaszcza dzieciom.
            Teraz mamy na tapecie anginy, tak co 2 tyg. Z jednej sie wyleczy, mija kilka dni i zapada na następną. I efekt podobny, młody płacze ze nie moze przełykać, zionie z buzi, że aż nos trzeba zatykać, ewidentnie bakterie grasują.....nie dać a/biotyku?

            I tak już kilka kuracji a/biotykowych w tym roku zaliczylismy.
            Oczywiscie przy kazdej probiotyki w trakcie i kilka dni po. W okresach zdrowotności staram sie ggo uodparniać. lekarz przepisał w ub. roku na te ciagłe katary IRS19 (nie podziałało), rybomunyl.....tez nie, groprinosin, engystol, bioaron C, naturalnych metod tez probowałam (nalewka czosnkowa, tran, sok z cytryny).
            Młodziak nie przegrzewany, jak tylko sie da biega po podwórku. Staram sie robic wszystko, aby zwiekszyc jego odporność.
            Niewykluczone ze mi sie udaje, bo jednak te choróbska mijają b.szybko. Dla porównania angina z maja ub. roku z 40 stopniowa goraczka ciagnela sie prawie 2 tyg.-i tez zakonczona seria zastrzykow.

            Niestey nie ma szablonu na leczenie dzieci, co na jednego pomaga, niekoniecznie sprawdza sie w innym przypadku.
            Głowa do góry....kiedys sie to musi skonczyc!!!!

            dla informacji-robie młodziakowi badania na candide co jakis czas i na szczescie jest ok.
    • saskia123 Po antybiotyku 05.05.08, 09:16
      Nie wiedziałam, że takie coś istnieje dopóki nie dopadło.
      W szpitalu 3 tygodnie. Objawy koszmarne i baaardzo uciążliwe badania.
      Zastanówcie się zanim podacie antybiotyk.

      Rzekomobłoniaste zapalenie jelita grubego (rzjg) charakteryzuje się
      biegunką o różnym nasileniu i obecnością na ścianie jelita grubego
      błon rzekomych. Powstaje w wyniku kolonizacji w jelicie i działania
      toksyn produkowanych przez Clostridium difficile (C. difficile), po
      zmianie mikroflory jelitowej w następstwie antybiotykoterapii.

      www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more2968e.php
      • ineze Re: odbudowa flory bakteryjnej 05.05.08, 15:12
        Zawsze czekam 3 dni po konsultacji z lekarzem. Mam dwoje dzieci.
        Starsza poszła do żłobka jak miała 11 miesiecy, po dwóch tygodniach
        antybiotyk, następny dopiero po 2 latach, w wyniku osłabienia po
        ospie. Teraz ma 4 lata. Młodsza - rok i dwa miesiące, brała 4
        antybiotyki w tym sezonie, oprócz tego Bactrim. Schemat jest taki -
        katar, za jakiś czas zwracanie z kataru, kaszel, wizyty u lekarza-
        niby nic, leczenie syropkami itp., do miesiąca i temp. 39 -
        zapalenie oskrzeli, ucha. Powyżej wypowiadały się mamy które miały
        więcej niż dwoje dzieci i te dzieci mało chorujące. Ja z własnego
        doświadczenia wiem, że młodsze dziecko więcej choruje i często nie
        da sie wyleczyć bez antybiotyku. Starsze przynosi, mała chodziła też
        do żłobka. Na "gruncie" wirusów pojawiają sie bakterie.
        Może Ribomunyl albo Luivac teraz jest dobry czas w lecie-ponoć
        działa w zimiesmile
        • 0hela No to ja powiem inaczej 05.05.08, 15:24
          zgodnie z tym poglądem, który prezentuje nasza pediatra w stopniu
          dr, pracująca w Instytucie Pediatrii - nie taki diabeł straszny i
          wbrew powszechnaj panice antybiotyki nie sieją ogólnego spustoszenia
          w organizmie, jeśli są konieczne i dobrze dobrane (co powinno być
          podparte badaniami z krwi, wymazami, etc). Dużo gorsze w skutkach
          jest nieleczenie chorób wymagajacych antybiotykoterapii, np. anginy
          spowodowanej paciorkowcem (a taka potrafi wracać, zaś
          przetrzymywanie jej "aż sama minie", jak niektórzy "radzą", bez
          leczenia moze być tragiczne dla stawów, nerek i serca). Zgadzam się,
          że wielu pediatrów w przychodniach leci po najmniejszej linii oporu
          i antybiotyki przepisują jak witaminy, niemniej proszę mi wierzyć,
          czasem trzeba, nawet kilka w roku (wspomniane nawracające anginy,
          zapalenia ucha, zapalenia płuc)i to właśnie po to, żeby na koniec
          dziecko było zdrowe i bez powikłań. Stosowanie leków osłonowych i
          probiotyków może znacznie zminimalizować niszczenie dobrych bakterii
          w organizmie i pomaga szybko tę florę odbudować. Z wiekiem odpornosć
          wzrasta i wierzcie mi, ci za którymi drzwi się w przychodniach nie
          zamykały często są później okazami zdrowia.
          Podstawa to mądry lekarz, ilość leków to druga sprawa.
          pzdr
          • mma_ramotswe Re: No to ja powiem inaczej 05.05.08, 15:32
            0hela napisała:

            > zgodnie z tym poglądem, który prezentuje nasza pediatra w stopniu
            > dr, pracująca w Instytucie Pediatrii

            - nie taki diabeł straszny i
            > wbrew powszechnaj panice antybiotyki nie sieją ogólnego
            spustoszenia
            > w organizmie, jeśli są konieczne i dobrze dobrane (co powinno być
            > podparte badaniami z krwi, wymazami, etc). Dużo gorsze w skutkach
            > jest nieleczenie chorób wymagajacych antybiotykoterapii, np.
            anginy
            > spowodowanej paciorkowcem (a taka potrafi wracać, zaś
            > przetrzymywanie jej "aż sama minie", jak niektórzy "radzą", bez
            > leczenia moze być tragiczne dla stawów, nerek i serca). Zgadzam
            się,
            > że wielu pediatrów w przychodniach leci po najmniejszej linii
            oporu
            > i antybiotyki przepisują jak witaminy, niemniej proszę mi wierzyć,
            > czasem trzeba, nawet kilka w roku (wspomniane nawracające anginy,
            > zapalenia ucha, zapalenia płuc)i to właśnie po to, żeby na koniec
            > dziecko było zdrowe i bez powikłań. Stosowanie leków osłonowych i
            > probiotyków może znacznie zminimalizować niszczenie dobrych
            bakterii
            > w organizmie i pomaga szybko tę florę odbudować. Z wiekiem
            odpornosć
            > wzrasta i wierzcie mi, ci za którymi drzwi się w przychodniach nie
            > zamykały często są później okazami zdrowia.
            > Podstawa to mądry lekarz, ilość leków to druga sprawa.
            > pzdr

            Nasz lekarz też w stopniu drsmile

            Antybiotyk przepisuje dopiero wtedy gdy uważa to za konieczne.
            Czasem mówi, że warto spróbowac poczekać, a czasem każe wykupić i
            zastosować natychmiast. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że
            antybiotyk to nie witaminy. Napisałam gdzieś powyżej - jestem ofiarą
            angin przeleczanych domowymi sposobami (w wieku podstawówkowym) -
            mam na trwałe uszkodzone serce.
            Czasami są to trudne decyzje, ale mam nadzieję, ze zawsze wybieramy
            mniejsze zło
            • 0hela Re: No to ja powiem inaczej 05.05.08, 15:35
              No więc radzę się nie przejmować "życzliwymi" obawami ematek o florę
              bakteryjną Twoich dzieci. Ja bym z jej powodu gorączki reumatycznej
              ani zapalenia stawów nie zaryzykowała wink.
              pzdr
          • marva Re: No to ja powiem inaczej 06.05.08, 10:46
            A ja autorkę doskonale rozumiem, w szczególności po tym co
            przeszliśmy tej zimy:o((( Moje dziecko od listopada do kwietnia
            wzięło 4 antybiotyki, w tym ostatnio Zinnat przez 10 dni. I też
            czekałam ile się dało. Ostatnim razem 6 dni trzymałam 3-latka z
            temperaturą powyżej 39 st. Szóstego dnia już niestety oscylowała ok.
            40 st. U nas z reguły zaczyna się niewinnie, katarek i kaszelek, po
            3 dniach już schodzi na migdały i angina gotowa. Jeśli nie zaatakuje
            gardła to oskrzela albo ucho. Raz chyba ze trzy tygodnie katowałam
            go syropami i inhalacjami i wraz skończyło się antybiotykiem:o((( Po
            którym objawy znikły jak ręką odjął, więc chyba nie ma co mówić o
            przypadkowym wyleczeniu. Przed podaniem ostatniego antybiotyku
            zrobiłam mu wymaz z gardła, morfologię z poziomem żelaza i IGe.
            Żelazo niziutkie (o czym chyba tu pisałam), Ige wysokie - co
            wskazuje na jakąś alergię. W gardle pojedyńcza candida i jakieś
            pojedyńcze bakterie- nie wrażliwe niestety na 3 antybiotyki, które
            wziął wcześniej. Dopiero czwarty został prawidłowo dobrany. Po co to
            piszę? Nie jestem przeciwnikiem antybiotykoterapii. Ale z własnego
            doświadczenia już wiem, że wymaz z gardła i nosa i morfologia
            zrobiona dużo wcześniej zapewne pomogła by uniknąć połowy z tych
            antybiotyków. W między czasie syn wziął Broncho-Vaxom. Może to tez
            trochę pomoże. Dostaliśmy żelazo, Singulair i Claritine na tą
            alergię, podany został sensowny antybiotyk i na razie jest spokój
            juz 3 tygodnie. A od listopada nie był zdrowy nawet dzień:o(((
            Pediatra, do której chodziłam leczyła moje dziecko od urodzenia,
            miałam do niej zaufanie, cieszy się super opinią, wiecznie sa u niej
            tłumy dzieci. Jednak "coś" mi mówiło, żeby skonsultować się z innym
            lekarzem. Poszłam, przedstawiłam sytuację, z miejsca kazała zrobic
            krew z poziomem żelaza i IGe i wymaz z gardła. Moja pediatra nawet
            nie wpomniała o tych badaniach. Kto wie, gdybym je zrobiła
            wcześniej, może synek nie miałby takiej fatalnej zimy za sobą.
            Dziewczyny, ja wiem, że to dla większości z Was oczywiste, dla mnie
            nie było niestety - proście o badania! Dziecko trochę pocierpi, ale
            można zapobiec wielu nieprzyjemnym sytuacjom, min. podawania
            któregoś z rzędu antybiotyku.
            --
            Bartolin
            • lizbetka Re: No to ja powiem inaczej 06.05.08, 11:06
              Przy każdej przedłużajacej się chorobie, z gorączką bądź niepokojącymi objawami
              robię córce "żelazny " zestaw badań : OB, CRP, leukocytoza.
              Jeśli lekarz da skierowanie to dobrze, jeśli nie to robię na swój koszt .
              W ten sposób, naprawdę wiele razy córka uniknęła antybiotyku przepisywanego
              zazwyczaj " na wszelki wypadek ".
              Pozdrawiam . Lizbetka
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka