uderzenie w głowę i sporadyczne wymioty, co robić? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziewczyny, mój synek 20 mc przedwczoraj wieczorem (tj. w
    poniedziałek) bawił się z kuzynką w mieszkaniu. "Pilnował" ich mąż.
    Dzieci zaczęły biegać i w pewnym momencie siostrzenica wpadła na
    mojego synka, który (wg relacji M - ja tego nie widziałam)
    przewrócił się i upadł całym ciężarem ciała na tył głowy na podłogę..

    mały bardzo płakał, ale po chwili się uspokoił, zachowywał się jakby
    nigdy nic,zywy, radosny.

    Wieczorem w poniedziałek jak kładłam go spać i podałam mu pierś (ok.
    3 godzin po "wypadku") mały zwymiotował.
    Okropnie się przestraszyliśmy tych wymiotów, ale postanowiliśmy nie
    biec pochopnie na pogotowie i połozyliśmy go spać.

    Wczoraj (wtorek)mały bawil się z nianią, wszystko było w porządku,
    obserwowaliśmy go i nic się nie działo.
    Wieczorem - powtórka z rozrywki - kładę małego spać, daję mu pierś
    (bez cycusia nie uśnie) i dziecko zaczyna wymiotować...

    Dodam, że mały ssie pierś w nocy, rano i po południu i nigdy
    wcześniej i o innej porze te wymioty nie wystąpiły.
    W diecie nie było żadnych zmian.

    Czy te wymioty mogą mieć związek z uderzeniem w główkę? czy powinnam
    iść do lekarza?


    • Zawsze, kiedy pojawia sie wymioty po upadku na glowe, trzeba isc do
      lekarza. Upadek na tyl glowy moze byc niebezpieczny. Przerabialam
      to, rowniez mala zwymiotowala mi raz, tak jak u ciebie dopiero w
      nocy (ok 22) Zadzwonilam na wszelki wypadek do lekarki, kazala od
      razu przyjechac i ze skierowaniem wyslala nas na chirurgie.
      Na szczescie nie bylo to wstrzasnienie, wymioty pojawily sie jako
      reakcja na szczepienie, ktore mialo miejsce w tym samym dniu, co
      uderzenie.
      --
      Maryjka
    • Tak, powinnaś iść do lekarza (a raczej na pogotowie?) w poniedziałek
      po pierwszych wymiotach. Uderzenie w tył głowy może być bardzo
      niebezpieczne.
      --
      "Rottweiler jest jak MEDIA MARKT - nie dla idiotów"
      • Po tego rodzaju urazach należy wstrzmać się z położeniem dziecka
        spać przez min. 3 godziny. W tym czasie mogą wystąpić wymioty i
        senność, wtedy trzeba iść do lekarza. Ale w szpitalu jedyne co
        zaproponują to rentgen głowy. Nikt nie oceni wstrząsu mózgu patrząc
        na dziecko, które zachowuje się normalnie. Nie wydaje mi się aby
        ponowne wymioty następnego dnia mogły świadczyć o wstąsie. Mój syn
        miał bardzo poważny uraz głowy i oczywiście wstrzas. Wymioty
        dwukrotne nastąpiły w okresie do 4 godzin. Potem już nie - w tym
        czasie znalazł się już w szpitalu.
        Ale dla spokoju warto zasięgnąć opinii lekarza. Po wstąsie dziecko
        wygląda jednak na chore, bladość, uciekające oczy, senność,
        spowolnienie...
        • dzięki dziewczyny..
          zadzwoniłam do naszego pediatry i lekarz powiedział mi, że same
          wymioty (sporadyczne jak u nas) nie świadczą o tym że stało się coś
          złego.Bo wtedy dziecko ma dodatkowe zaburzenia np. równowagi, jest
          nadmiernie senne lub pobudzone, wykazuje nietypowe zachowania..

          U nas tego nie było. Ja położyłam synka spać po ok. 3 godzinach od
          upadku. Synek zachowywal się normalnie. W książce "Drugi i trzeci
          rok zycia dziecka" przeczytałam, że obajwem niepokojącym są wymioty
          więcej niż 2 razy w ciągu 6 godzin po wypadku.
          U nas były tylko 1 raz, no i następnego dnia wieczorem..

          Mam nadzieję że wszystko będzie OK. Mam obserwować synka no i w
          razie czego zgłosić się jutro do przychodni..
        • nieprawda... po urazie głowy dziecko powinno móc się wyciszyć...
          nie należy dzicka pobudzać, pozwalać mu oglądać TV czy grać na komp
          (drgawkogenne)...
          kiedyś się uważało, że dziecko nie może spać po urazie głowy, ale
          uznana została ta teoria za przestarzałą i jezeli dziecko cce spać
          to należy mu pozwlić...
    • Jeśli pediatra nie bedzie mógł was przyjąć, to grzej na pogotowie, to berdzo
      niepokojące objawy.

      Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrzesmile
      Pozdrawiamsmile
      • Dopiero teraz przyczytałam ostatniego posta. Nalegałabym, żeby lekarz jednak
        dziecko obejrzał.

        Na pewno wszystko jest w porządku, ale jak rzuci oko to napewno nikomu nie
        zaszkodzi. Moja córa często się stuka w różne części ciałasmile to chyba normalne,
        ale jakby zaczęła mi wymiotować, to chyba bym jednak się z nią przefatygowała do
        przychodnismile
      • Słuchajcie, dziecko z wstrząsem mózgu naprawdę można poznać
        natychmiast. Tak bladej twarzy jak po wypadku, moje dziecko nie
        miało nigdy w życiu. I choć nie jestem lekarzem wiedziałam od razy
        co z nim jest.
        • bardzo Ci dziekuję, to cenna uwaga. ja nie zauważyłam po upadku NIC
          niepokojącego. Dopiero te wymioty wczoraj i przedwczoraj mnie
          przeraziły..
          A w jakim wieku Twoje dziecko miało wstrząs mózgu? Jak przebiega
          leczenie? Czy są możliwe jakieś powikłania?
          Czy diagnozuje się tylko na podstawie rtg?
          • Po pierwsze, objawy wstrzasnienia mozgu moga wystepowac z roznym
            nasileniem i nie musza to byc wszystkie objawy.
            Po drugie, wstrzasnienia mozgu sie nie leczy, rtg nie rozpoznaje go
            rowniez, pokazuje czy nie doszlo do pekniecia.
            --
            Maryjka
            • phantomka dobrze napisała. RTG ułatwia lekarzowi ocenę stanu zdrowia
              dziecka. Wstrząsu się nie leczy. Jedynym lekarstwem jest spokój. Mój
              syn miał 3 lata, a wypadek miał miejsce w przedszkolu. Syn spędził
              tydzień w szpitalu, był badany przez różnych specjalistów. Ponieważ
              powikłania po wstrząsie mogą być bardzo różne i z różnym stopniem
              nasilenia i mogą wystąpić w różnym czasie, nikt z lekarzy nie może
              dać gwarancji, że dziecko jest zdrowe. Potem przez kilka lat
              odwiedzaliśmy neurologa. Systematycznie miał robione badania EEG
              głowy. Minęło kilka lat i mam nadzieję, że nigdy nie odezwą się
              pamiątki po wypaku. Zawsze jednak już będę bacznie przyglądać się
              wszelkim kłopotom ze zdrowiem mojego dziecka. Czy to potknięcia, czy
              bóle głowy lub oczu itd. Nikomu nie życzę podobnych przejść. Po
              każdym uderzeniu w głowę moich dzieci, nakazuję koniec zabawy i
              siedzenie w spokoju. Zadnego biegania itd. 3 godziny to dla mnie
              minimum, kiedy obserwuję synów. Nie biegnę odrazu do lekarza. Zyczę
              spokoju i zdrówka.
              • dokładnie! ja "stara baba" rok temu przezyłam wypadek w czasie
                którego mocno uderzyłam głową w szybe samochodu..Przez kilka godzin
                nie odczuwałam żadnych dolegliwości, nawet bólu "guza"..adrenalina
                zrobiła swoje..na drugi dzień pojawiły sie zaburzenia widzenia,
                odczucie "pływania" szczególnie gdy sie połozyłam i zamknęłam oczy,
                ból głowy i karku..(dziecko Ci tego nie
                opowie)..niespodziewane "chlustajace" wymioty pojawiły sie po kilku
                dniach..i trwały wraz z krótkotrwałymi zaburzeniami równowago,
                bólami głowy i karku przez ponad pół roku od wypadku..co neurolog
                okreslił jako normalny objaw..kazał jednak unikac gwałtownych ruchów
                głową, wchodzenia na "wysokości" i zwrócic uwage na
                ewentualne "mrowienia" w konczynach, bo to moze byc powikłanie w
                postaci krwiaka w mózgu lub uszkodzenie żył szyjnych dostarczajacych
                tlen do mózgu..jeżeli wymioty się powtarzają skonsultuj sie z
                neurologiem lub nawet zrób RM..po zwykłym upadku, bez żadnego urazu
                dziecko nie wymiotuje..
                • ups..nie żył szyjnych a tętnic..
                  • i co z tego że wymioty wystąpiły następnego dnia, ale wystąpiły i należy to
                    sprawdzić, ja jak mój mały uderzył się w głowę, nawet nie czekałam godziny,
                    tylko od razu pojechaliśmy do szpitala.
                    --
                    Urodzinki smile
                    • do spartanka
                      > ja jak mój mały uderzył się w głowę, nawet nie czekałam godziny,
                      > tylko od razu pojechaliśmy do szpitala.
                      Ja musiałabym jeździć conajmniej kilka razy w tygodniu na
                      pogotowie, bo tyle razy mniej wiecej uderza sie moje dziecko w
                      głowę, a to o blat stołu, a to spadnie z wersalki, a to na placu
                      zabaw nabije sobie guza, ma 19 miesięcy i jest żywym srebrem, na
                      dodatek bardzo nieostrożnym. Mój lekarz powiedział, że po upadku
                      należy dziecko obserwować przez kilka godzin, jeżeli nie wystąpią
                      żadne z w/w przez mamy objawów nic sie nie dzieje, nie pierwszy i
                      nie ostatni upadek.
                      --
                      dziecko- istotka wielokształtnie przewrotna...
                      • ok..masz racje, dziecko ma prawo wywracać się i uderzać kilkanascie
                        razy dziennie..ale nie powinno po tym uderzeniu wymiotować!!!
                        szczególnie, że w tym przypadku się to powtarza..mi wymioty tez nie
                        zdarzały się codziennie..bywało ze tylko raz dziennie..ponadto były
                        (ze tak sie wyrażę) z nagła i niespodziewanie, chlustajace, bez
                        zadnej "zapowiedzi" ze strony organizmu(nudnosci), że to
                        nastąpi..czasem dla odmiany były nudnosci przez cały dzien bez
                        wymiotów..choć w tym wypadku można poznać u dziecka dolegliwość po
                        zmianie zachowania i apetytu..długi czas utrzymywały sie tez
                        dolegliwości ze strony kregosłupa szyjnego, wstawałam rano
                        wręcz "połamana", niewyspana, kręgi mi przeskakiwały jak
                        przy "trzaskaniu" palcami u rąk..i właśnie w tych momentach
                        nastepowały zawroty głowy i najczęściej wymioty..
                        Piszę o tym jak wyglądaja reakcje organizmu po tego typu "wypadku",
                        bo dziecko tego nie opisze, nie opowie mamie, nawet starsze niz
                        dziecko autorki wątku
                        • Ja nie pojmuję dlaczego autorka watku nie pojechała do szpitala chocby tylko po
                          to żeby usłyszeć ze wszystko jest ok, takie gdybanie i pytanie w necie to
                          zupełna bezmyślnośc rodziców
                          • gabrielle76 napisała:

                            > Ja nie pojmuję dlaczego autorka watku nie pojechała do szpitala
                            chocby tylko po
                            > to żeby usłyszeć ze wszystko jest ok, takie gdybanie i pytanie w
                            necie to
                            > zupełna bezmyślnośc rodziców


                            Uważam, że twój komentarz jest co najmniej niesmaczny..

                            Tak jak pisalam wcześniej, dziecko po wypadku zachowywało się
                            normalnie i NIC nie wskazywało, że dzieje się coś złego.
                            Po pierwszych wymiotach dałam dzieku pić i połozyłam je spać.
                            Przeczytałam wcześniej w encyklopedii zdrowia i książce "2 i 3 rok
                            zycia dziecka" o objawach wstrząśnienia mózgu i tam sygnałem
                            ostrzegawczym miały być m. in. wymioty, które pojawiły się więcej
                            niż 2 razy w ciągu 6 godzin po wypadku.

                            Obserwowałm w nocy dziecko, rozmawiałam tez z moimi rodzicami
                            (którzy przezyli niejeden upadek swójej trójki dzieci) i doszliśmy
                            do wniosku, że skoro z małym jest praktycznie wszystko OK, to nie
                            będziemy go ciągnąć na pogotowie i dodatkowo stresować.

                            Uzgodniłam z mężęm, że w razie ponownych wymiotów lub innego
                            niepokojącego zachowania pojedziemy na pogotowie w nocy.
                            Ale nic na szczęście się nie działo..

                            Pisząc wczoraj post bardzo przestraszyłam się waszych opinii i
                            zadzwoniłam do lekarza (patrz post wyżej), który uspokoił mnie, że
                            na pewno nie dzieje się nic złego, bo wstrząśnienie mózgu daje
                            szereg objawów, które u dziecka chodzącego i mówiącego można łatwo
                            zauwazyć, a wymioty mogły być przypadkowe..

                            Dlatego nie uważam, żebym zachowywała się bezmyślnie. Poza tym
                            zawsze zastanawiają mnie posty dziewczyn, które nie mają w sprawie
                            nic do powiedzenia, ale do krytyki są pierwsze!
    • Uderzenia w głowę to bardzo powazna sprawa u dzieci, zwłaszcza jesli
      towarzyszą temu wymioty, zawroty głowy, wydzielina z uszu czy nosa.
      Moim zdaniem koniecznie do lekarza.
      • bardzo czesto przy wstząśnieniu mózgu wmioty pojawiają sie na drugi dzień,
        osobiście znam pare takich przypadków dlatego konsultowanie tak powaznej sprawy
        z koleżankami, czy na forum lub telefonicznie z lekarzem zamiast wsadzić dziecko
        i jechac do lekarza to zupełna beżmyślość i nieodpowiedzialność. Znam chłopca
        który po tygodniu od uderzenia dostał zawrotów głowy i mdłości i okazało sie że
        miał wtrzaśnienie więc nie pisz że mój post jest niesmaczny bo mam racje. Masz
        szpital 100 km od domu ze tak ciężko było jechac i sprawdzić czy z dzieckiem na
        pewno jest ok? !!
        • całkiem inaczej odebrałabym twoją krytykę, gdybyś napisała wcześniej
          to co w powyższym poście, a nie tylko słowa potepienia wink
          • Nie chciałam żeby zabrzmiało to jak słowa potepienia smile chciałam raczej doradzic smile
          • forma wypowiedzi może niezbyt grzeczna ze strony przedmówczyni,
            jednak, jak pisałam wyzej wymioty u mnie pojawiły sie dużo później
            (moze dlatego, ze dostałam leki w szpitalu) i jeszcze blisko 4
            miesiące po wypadku dostałam skierowanie na RM..bo krwiak może sie
            uformowac duzo później..nawet w długimczasie po wypadku a u mnie
            długo utrzymywały sie niepokojace objawy..Obserwuj dziecko uwaznie i
            niech informacja uzyskana telefonicznie nie uspi Twojej
            czujności..gdyby dziecko zachowywało sie w sposób odmienny, jednak
            zasiegnij fachowej porady u specjalisty i zawsze wspominaj przy
            jakis dolegliwosciach, że miało ten wypadek, bo skutki moga się
            objawić nawet po kilku miesiącach..a lekarz nie wiedząc o nim moze
            postawic błędną diagnozę
    • szczerzę mówiąc zdziwił mnie lekarz, który przy powtarzających się
      wymiotach nie chciał zobaczyc dziecko, a stwierdził, że wszystko
      jest ok. I to po takim upadku.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.