czy ciemiączko można uszkodzić? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • dziewczyny prosze was o szybką odpowiedz bo jestem przestraszona; jak myłam dzieku główkę niechcący nacisłam na ciemiączko, czy mogło coś mu się stać? czy uszkodziłam mózg; jakie mogą być tego skutki?
    • Nie sadze bys mogla swoim przycisnieciem uszkodzic ciemiaczko, zauwazylas jak
      lekarz przyciska podczas badania to dopiero wyglada a przeciez dziecku sie od
      tego nic nie dzieje, pozatym mozg nie jest tak zaraz na wieszchu to co
      wyczuwasz jak naciskasz ciemie to sa plyny mozgowe. Ja nieraz Kasii naciskalam
      jak sprawdzalam wielkosc ciemiaczka a robilam to poniewaz sie jej wolno
      zarastalo a i jeszcze jedno zobacz jak glowka dzidziusia jest sciskana podczas
      porodu gdy przechodzi przez kanal rodny...
      Napewno nic zlego niezrobilas swojemu dziecku.
      Pozdrawiam serdecznie
      Anka
    • Nie martw się, że uszkodziłaś maleństwu mózg! Tak jak pisała moja
      poprzedniczka, czaszka jest miękka w tym miejscu, tzn. niezarośnięta, właśnie
      po to, aby dostosować jej rozmiar do ciągle rozrastającego się mózgu dziecka. A
      więc jest to czysta fizjologia! Oczywiście, nie można na każdym kroku dotykać
      ciemiączka i sprawdzać nieustannie jego rozmiaru, ale jestem pewna, że skoro
      dotknęłaś go przez przypadek, to nie mogłaś tego zrobić mocno. Ja też byłam
      BARDZO wrażliwa na punkcie ciemiączka, bałam się myć małej główkę (żeby
      przypadkiem nie uszkodzić), każdemu dawałam nieustannie dyspozycje, jak chwytać
      i żeby uważać itd...smile
      Pamiętam, jak moja córka (miała wtedy 4 miesiące) była na badaniu serca (echo)
      i pani dr aby ją dobrze przytrzymać, wcisnęła jej cały kciuk ...i to prosto w
      ciemiączko (aż pozostał w tym miejscu czerwony ślad). Mnie w jednej chwili
      oblało gorąco i jeden wielki rumieniec na twarzy i po wszystkim nie przeżywałam
      wcale badania USG, tylko właśnie ten incydent. Pani dr mnie uspokoiła, że
      przecież podczas porodu dziecko przeciska się przez kanal rodny i nie może mu
      się stać krzywda, że po to właśnie jest ciemączko. Także nie martw się. Również
      nie martw się jeśli na przykład ciemiączko jest wklęsłe lub wypukłe (bo ja
      kiedyś nieomal nie nie zemdlałam,, jak u mojej tygodniowej córci zobaczyłam
      wklęsłe ciemiączko, myślałam, że ktoś jej wcisnął). Ale to zupełnie naturalne
      (wypukłe jest często, gdy maleństwo płacze i przy dużym wysiłku, a wklęsłe przy
      silnym odwodnieniu). Pozdrawiam i głowa do górysmile Mosia

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.