Dziś byłam na pobraniu krwi na zbadanie poziomu żelaza u mojej 2
miesięcznej córeczki.Pani kłuła w paluszek ale pomimo kilkudniowego
dopajania nie udało się wycisnąć wystarczającej ilości krwi nawet na
morfologię - na poziom żelaza potrzeba 2xwięcej.Poradźcie czy mam
iść na pobranie z żyły - czy spróbować znowu z palca.Jakie miałyście
z tym doświadczenia - szczerze mówiąc pobranie z główki jakoś mnie
przeraża.
Pozdrawiam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.