juz nie mam siły
oba moje male chłopaki mają anginę ropną, od 2 dni non stop gorączka 40
stopnii. cały czas paracetamol i antybiotyk. jak dzieci mnie widzą z pipektą
od antybiotyku to płaczą (okrutnie niedobry w smaku) jak zmieniam pieluszkę
małemu to krzyczy bo myśli że mu dam czopek (lewie antywiotyk mu wmuszam zeby
przełknąl). w nocy ciągłe wędrówki i noszenia i leki itd.
kto wie kiedy to piekło sie skończy?
po ilu dniach powinna być poprawa?
--
"Syndrom sztokholmski" mam w stosunku do moich synów