zielony ropny katar co2-3 tyg. u 6-latki Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • ręce mi już opadają, moze ktoś ma/mial podobny problem,moja 6-letnia
    córka od 3 lat jest w przedskzolu,zanim zaczęła chodzić dizecko nie
    chorowało,a potem regularnie co2-3 tyg. zielony katar,po drodze
    różni lekarze,a to zatoki,a to usunać migdał, usuneliśmy -efektów
    żadnych,trafialm do kliniki do Chorzowa tam uslyszałam ze ma
    przerośnięte malżowiny nosowe, tylko nie wiadomo czy z powodu
    przewlekłych infekcji,które ma w kołko czy z powodu alergii,dostala
    flixonase,malżowiny sie zmneijszyły ale teraz przechodzi znów
    infekcję,zawalony cały nos,zielona jak trawa wydzielina,czekam aż
    skończy leki bo antybiotyk avamys na zmianę z flixob=nase znow
    bierze,jka z tegow yjdzie bez antybityku to planuję zrobić wymaz z
    nosa i testy alergiczne, powiedzcie czy mialyscie z czymś takim do
    czynienia?kiedy najlepiej po takiej infekcji zrobić wymienione
    badania?czy któras z Was miała u swojego dziecka coś atkeigo jak
    przerośnięte malżowiny nosowe?czy mozliwe że ma jakiegoś "syfa" w
    nosie w postaci bakterii? bardzo prosze o pomoc!
    • Podstawa to wymaz z nosa, najlepiej podczas tego zielonego kataru. Nie miała do
      tej pory jeszcze zrobionego??? Lekarze podawali kolejne antybiotyki a nie robili
      najpierw wymazu? Zawsze można samemu to zrobić i nie czekać na lekarzy, chociaż
      niestety to wówczas kosztuje. Wygląda to na jakąś oporną bakterię, nie chce
      straszyć, ale może to być gronkowiec złocisty. Gronkowiec złocisty "daje"
      zielony katar. Przechodziłam to z córcią. Najpierw zrób wymaz z antybiogramem.
      Jeśli chodzi o leczenie to jest taka dobra maść do noska Bactroban, niestety
      kosztuje około 60 zł i do tego dobrany antybiotyk zgodnie z antybiogramem.
      Gronkowiec złocisty jest trudny w leczeniu, ale ponoć ta maść jest dobra. Moja
      córa była tym leczona ale kontrolnego wymazu jeszcze nie robiłam, więc nie wiem
      czy faktycznie zadziałało. Do tego jest jeszcze taka szczepionka do nosa
      IRS-19, zapytaj się lekarza o nią.

    • Szczepionki już nie ma w sprzedaży od maja zeszłego roku niestety.
      A co do wymazu to porozmawiaj z lekarzem bo jak moja doktorową pytałam o niego
      to powiedziała,że nawet jak ma gronkowca to nie ma na niego lekarstwa tylko
      trzeba się nauczyć z nim żyć i teraz sama nie wiem co o tym sądzić bo mój też ma
      taki sam katar jak twoja córka.
    • u mojego 3,5 letniego synka jest to samo.Ręce mi odapdają...zaczeło
      sie w pazdzierniku kiedy zaczał chodzic do przedszkola...najpierw
      zapychał mu sie nos,,,chrapał..zaczeło dochodzic wysiekowe zapalenie
      ucha...i tak w kółko...zielony smierdzacy katar ciągnący sie 2
      tyg.Diagnoza przerosniety migdał,powiekszone boczne.W lutym
      usunelismy...poszedł do przedszkola..minęło 4 dni...i znów zielony
      katar..."ręce mi opadły".Przechodzi go lzej niz przed
      zabiegiem...mniej go troszke jest ale jest...i nadal dziwnie
      smierdzi...Psiukam mu solą fizjologiczną(pare razy dziennie)daje
      Flumicil...otrivin.Do tej pory napewno miałby juz zaatakowane
      ucho...a katar jest juz pare dni i narazie "odpukac"...Kiedys jescze
      przed zabiegiem robiłam mu wymaz z noska..(fakt było juz po
      katarze...ale cos mu jeszcze tam siedziało...)i wyszło wszytko
      dobrze...Wszyscy składali na migdał...a teraz nie wiem.Juz miałam mu
      robic wczoraj wymaz z noska, wziełam patyczek...ale rano miał bardzo
      mało tego katarku..wiecej juz przezroczystego...Uradowana
      stwierdziałam ze juz pewnie konczy sie...wstrzymam sie...Ale dzis
      rano jak smarknął to znów...troche tego smrodu wyleciało wiec jutro
      robie napewno!
      w Poniedziałek mam wizyte u alergologa, robie mu testy! moze jest na
      cos uczulony! nie mam juz siły,nasłuchuje jak spi czy znów nie
      chrapie...na wznak sapie głosniej...mam schize, boje sie by migdał
      znów nie odrósł?
      • dziewczyny,ja przeszłam przez tysiące leków do nosa poczawszy od
        zwyklego sterimaru skończywszy na rożnych antybiotykach czy
        sterdyach,nie ma dnia tygodnia miesiaca zebym czegos w kołko nie
        psikala do nosa, wymazy robialm miesiac w miesiąc ponad 1,5 roku
        temu jak tylko sie zaczynal ropny zaraz do poradni,nic nie
        wychodzilo,musze teraz zrobić ale dopeiro jak odstawię wszytsko do
        nosa bo teraz mija się to z celem,już nie liczę pieniędzy ile idzie
        na lekarzy czy apteki,w tej chwili przerabiamy 11 lekarza,plan
        działania mam opracowany na dziś czekma do końca tej infekcji, którą
        podłapała bez względu jak się skończy czy antybiotykiem czy nie,
        odczekuję 2 tygodnie, robię najpierw testy alergiczne (które rok
        temu wyszły ok ze nie jest na nic uczulony) a potem jak się znów
        pojawi zielony to robie wymaz, powiedzcie mi moje drogie tylko czy
        taki pneumokok czy gronkowiec wyjdzie za pierwszym razem czy trzeba
        celowac i robić kilkarotnie?z tego co wiem gronkowiec jest do
        wyleczenia wink)
        • A zaden lekarz wam nie powiedział, ze taki katar to narmalne w
          przedszkolu, w skupisku dzieci- nie ma kataru wirusowego, lejacego
          sie tylku geste ropne. kiedyś nazywano je "katarem żłobkowym' teraz
          też " katarem przedszkolnym". Czy jak są wakacje i córka nie chodzi
          do przedszkola to ma ten ropny katar? Wydaje mi sie ze nie ma
          • tez tak slyszałam ale ja chcę pomóc dziecku, które ledwo oddycha w
            nocy i w dzień,2 lata temu leczyłyśmy w wakacje grzybki w jamie
            ustnej od antybiotyków, nawet pobyt nad morzem nie pomógł bo w kolko
            cos brała do nosa,w zeszłym roku tez byla na natybiotyku
            donosowym,tak wiec te przestoje ferie/wakacje nie z abardzo tu zdają
            egzamin, rece opadają jak sie widzi jak z trudem lapie oddech, bawi
            sie w wkolko pociąga nosem, oddycha buzią, kaszle, karą jets
            odstawienie od przedskzola bo bardzo lubi, podkrażone oczy...ehhh
            płakac się chce
    • no własnie jak nie chodzi do przedszkola to tego kataru nie
      ma...wycielismy migdał z powodu kataru, który szedł na uszy...ok
      narazie nie idzie na uszy...Ale widomo ze kazda infekcja moze znów
      powodowac rozrost 3 migdała i znów moze grozic to zabiegiem...a
      wolałabym juz tego nie robic,,,bo bylby to wtedy 4 zabieg w
      znieczuelniu ogólnym...?jutro robie wymaz,zobczymy....czytałam tez o
      masci Bactroban do nosa..która pomocna jest rzekomo w takich
      katarch.zobaczymy co wyjdzie z wymazu...?
      Ja rózniez chce ulzyc synkowi...poprawic komfort oddychania...
      widze ze ma juz "mnie doosc"kiedy pare razy dzienne pisikam mu do
      nosa sola fizjologiczna i kaze smarkac...Z przedszkola zrezygnowac
      nie mozemy bo nie miałby kto z nim zostac w domu...zeszta on bardzo
      lubi tam chodzic.
    • ja tylko napiszę, ze u nas jest to samo...
      Nic nie pomaga, wkółko katar- pare dni jest lepiej i znów to samo.
      • pocieszyły mnie trochę Wasze odpowiedzi-moze wyda się Wam to glupie
        ale widzę, że nie jestem sama z tym problemem-wiem że to marne
        pocieszenie...tak bardzo chciałabym pomóc dziecku, boję sie ze to
        pójdzie na zatoki,że zrobią siew iększe problemy z tego kataru...a
        są dzieci które wcale nie chorują albo ianczej zachorują raz kiedyś
        i wracają do formy i jest ok...
        • ja jeszcze dodam, ze od ok. 2 miesiąca zaczełam stawiać bańki. I
          musze powiedziec, ze ten katar zielony sam mija po ok 4-7 dniach.
          Ale niestety gdy wróci do przedszkola to znów po 3-5 dniach zielony
          katra. Ale chyba tym bańkom od ok 2,5 miesiąca jesteśmy bez
          antybityku
          • u mnie zawsze sie kończył ten katar bez antybiotyku etraz ją tak
            przymurowąło ze hej,za to w kołko od 2,5 roku nie ma miesiaca bez
            czegoś do nosa, tu mamy przekroj przez pól apteki!boję się że
            śluzówka w nosie to juz jets jak sito jesli w ogóle jeszcze jest..
            • u nas dopoki dziecko nie poszlo do zlobka bylo extra zdrowe tydzien
              w zlobku katar, 5 dni przerwy , tydzien w zlobku katar, tydzien
              przerwy tydzien w zlopbku katar goraczka szpital zapalenie zatok
              dozylny antybiotyk 8 dni, dzien po odostawieniu antybityku wyjscie
              do domu znowu katar i znowu puchnace oczka zatoki, 3-4 tyg kataru
              zly lekarz zla diagnoza, nowy lekarz ciagle katar wszystkie badania
              wymazy itp, wyniki wymazu pneumokok, mimo szczepienia 4 tyg
              antybityku 4 z rzedu , 3 miesiace przerwy od zlobka zero chorob mimo
              wszech panujacej grypy , i tak na poczatku marca znowu zawitalismy z
              zlobku i obecnie mamy zielony katar jutro idziemy na wymazy, modle
              sie tylko zeby skonczylo sie na antybiotyku donosowym a nie ogolnym
              • napiszę to bardzo bardzo po cichutku coby wilka z lasu nie wywoływać
                ale moja Ola po 5 miesiącach nawracających tychże katarów
                od prawie dwóch miesięcy jest ok!
                dostaje:
                czosek nieśmierdzący - tabletka dziennie
                tran w kapsułkach - 2 dziennie
                10 kropli Zyrtecu
                i Marsjankę
                --
                Bartosz: 12 kwiecień 2008r
                Oleńka: 1 listopad 2002r
                • aha no i Esberitox 15 kropelek dziennie
                  --
                  Bartosz: 12 kwiecień 2008r
                  Oleńka: 1 listopad 2002r
                  • u nas fatalnie mmały od tego kataru dostał zapalenia ucha...obudził
                    sie w nocy z bólem, rano do lekarza:początek zpalenia ucha..powrót
                    do domu gorączka 39 stopni...oczywiscnie antybiotyk!
                    Jestem załamna,w lutym mial zabieg usuniecia 3 migdała i podciecie 2
                    bocznych.Jeden migdał boczny ma duzo zostawiony, poł praktynie...
                    (cięty w krwi, na slepo)lekarz mi powiedział ze to wina tego żle
                    podcietego migdała,ze tam sie zatyka madal.Ręce mi opadły...po co
                    był ten zabiegig...?zeby nie szło na uszy...a tu co jest?Zabieg
                    robiony w klinice,w szpitalu najlepszym w województwie, trafiła sie
                    taka co go spiepszyszła, nie mamy szczesciasad
                    • dziś idę do kontroli bo od tego kataru zaczęło jej splywać do gardła
                      i troskze osiadło na oskrzelach,na szczęscie mam madrą pediatrę
                      którą janpierw wykrztuśne a potem antybiotyk jak to nie
                      pomaga,pewnie będę musiala jeszcze chwilę mieć ją na antybiiotyku
                      donosywm i sterydzie ale potem planuję wymaz i testy alergiczne zeby
                      zamknąć chociaz jeden rosdzial iw ykluczyć cokolwiek, jesli testy
                      wyjdą ujemne i wymaz z nosa też ujemny to chyba nie pozostaje nam
                      nic innego jak zmneijszyć malżowiny nosowe laserem w klinice w
                      Chorzowie...bo podobno one sie pwoiekszają juz na maxa podczsa
                      infekcji -podobnei jak migdał, który po infekcji powinien wrocić do
                      swoich rozmiarów-nie wietrzą sie zatoki tylko się w nosie
                      momentalnie nadkaża i stad w kołko ropny-tak mi pwoiedziano w
                      Chorzowie...wiecei trochę mi lepiej jak mogę tu napisać i przeczytac
                      też od Was wieści wink) dzięki dziewczyny
                      • Witaj, mam 1.5 rocznego synka. Bardzo często ma takie bakteryjne
                        katary. Przechodzą one póżniej w zap. ucha lub oskrzeli.Aż szkoda
                        mówić. Teraz podaję jemu lek RIBOMUNYL jest to taka szczepionka
                        doustna, która działa na większośc bakterii bytujących w nosie,
                        gardle. Ma działać uodparniająca i zapobiegać nawrotom kataru. Nie
                        wipowiem się teraz na temat skuteczności, bo jestem w trakcie cyklu
                        podawania. Pozdrawiam
                        • powiem ci ze my jestesmy w trakcie 5 seri ribomunylu, i co moge
                          powiedziec jak pisalam wyzej znowu mamy katar bakteryjny, ta
                          szczepionka podobna dziala tylko na 30%
                          • hej dziewczyny sprobujcie sinupret, zawsze to stosuje jak juz cos
                            wiekszego sie w nosie pojawi!!!!!!!!!!!!!
                            • Witam a co to jest za lek do nosa czy doustny ?
                              • Ja mam inny problem. Moje dziecko od połtora tygonia ma katar. początkowo lekko zieony, teraz już nie. Jak zauważylam, że coś sie dzieje postawilismy dziecku banki i podalam leki: sinuoret, acitrin (przez 4 dni) do tego flonidan (niby nie alergik, ale pediatara kazala) i flixonase (początkowo mial szczekający kaszel, podejrzenie zapalenia krtani). Od tygodnia mlody katar ma lejący, bialy. Nie zanosi się, żeby mial przestac katarzyć. We wotrek mami wizytę u homeopaty. Poza tym wyprobowalam już wszystko co kiedykolwiek dostalismy na katar (teraz floxal). jesienią, przez dobry miesiąc też mlody mial katar, skonczylo się zapaleniem zatok.
                            • sinuprt podaje sie w postaci kroperk, do ustnie na lyzeczce. jest na
                              bazie ziół, i powoduje ze wszystko ladnie z noska spływa.
                              • Mój syn tez miał kilkumiesięczny katar brzydki cuchnący ... były to zatoki,
                                które skończyły się gorączką, a więc poszedł do boju antybiotyk wziewny do nosa
                                i gardła-Bioparox - bardzo dobry i łatwy w stosowaniu. U mojego synka tak do
                                końca nie zlikwidował kataru. Od innej lekarki dostałam lek roślinny łagodny do
                                długiego stosowania Euphorbium dodatkowo Polcrom na alergię mimo że syn jej nie
                                ma i do jamy ustnej Hascosept na powiększony migdałek i doustnie Lymhozil H też
                                roślinny na wzmocnienie odporności.z mojej strony jeszcze tran i witamina C i
                                duuużo owoców. Po trzech miesiącach psikania upierdliwego do noska co chwila-
                                dla dziecka nic fajnego ale tak trzeba było- dzisiaj kataru nie ma- odpukać!
                                Psikacze do noska póki co odstawiliśmy ale do pół roku będziemy jeść Lymphozil H
                                . Tyle że moje dziecko nie chodzi do przedszkola więc mamy o tyle łatwiej ale
                                wierzcie że to był taki katar jakiego jeszcze w życiu nie widziałam ani moja
                                mama. dzisiaj cieszę się że go zażegnaliśmy i pracuję nad jego odpornością.
                                Pozdrawiam wszystkie mamy "katarków"
                                • witam dziewczyny ponownie,wszystkie wymienione przez was leki czy
                                  uodparniające typy pymhomyosot czy sinupret już przerabiałam-
                                  sinupret zaznaczę jets na bazie ziół ale tez i alkoholu do
                                  stosowania od 8 roku zycia!-biparox też był i ribomunyl tez crying( iw
                                  szystko na nic; teraz byłam na kontroli u pediatry dało się
                                  furczenie w oskrzelach wykurzyć bez antybiotyku tylko leki
                                  wykrztuśne, dalej przez 2 tygodnie trzymam ją na flixonase, potem
                                  testy alergiczne a potem wizyta w Chorzowie i zmneijszamy laserowo
                                  malżowiny nosowe, pediatra moja pwoiedziała ze u moje corki juz jets
                                  problem złożony wszytsko się nakłada na ten ropny katar, wiec musimy
                                  zacząc likwidować u podstaw, nawet nie będę się zastanawiać nad tym
                                  zabiegiem, teraz młoda nie ma juz zielonego kataru ale w kółko
                                  zatkany jets ten nosek, mam lać dużo wody morskiej bo to etraz
                                  bardzo laryngolodzy zalecają, ja się juz boję o sluzowkę bo córce
                                  często krew z nosa leci...
                                  pozdrawiam mamy zakatarzonych wink)
                                  • Sinupret jest też w formie tabletek - wielkości rutinoscorbiny. Wtedy nie ma
                                    obaw o alkohol, a 6-sciolatek sobie spokojnie radzi, są łatwe do połknięcia.
                                    U mnie niestety jest podobni, jak syn chodzi do przedszkola to ma cały czas
                                    katar. Tyle, że w tym roku w większości jest to wodnisty, spływający katar.
                                    Okresowo robi się gesty i ropny, by znów zmienić się w żadki i lejący - wtedy
                                    niestety sa ataki kaszlu, również w nocy, takie aż do wymiotówsad
                                    Jestem załamana, bo syn w styczniu skończył 6-lat, a nadal nie jesteśmy w stanie
                                    chodzić regularnie do przedszkola. MOże jestem przewrażliwiona, ale jak katar
                                    robi się ropny, albo mały zaczyna bardzo kaszleć, to zostaje w domu na 2-3 tyg.
                                    W efekcie chodzi do przedszkola ok. 5 dni/miesiącsad A w przyszłym roku zerówkasad
                                    Nie mówiąc już o zachętach pani Hall do posłania go do szkołysad
    • u nas prawdopodobnie jest pneumokok w nosie(jutro ma byc ostateczny
      wynik).antybiotyk oczyscił nos, kataru prawie nie ma..ale zobaczymy
      co dalej...jestem przerazona!a w piatek ide do alergologa na
      testy.Pzodrawiam
      • a po czym sie zorientowalaś ze to pneumoko,toz naczy wiem ze
        zrobiąls wyamz ale jakie byly objawy wcześniej znaim zdecydowąlaś
        się na wymaz po ilu wymazach wyszla bakteria czy zaraz za pierwszym?
        • zrobiłam wymaz dlatego ze znów ten katar był zielony. smierdzacy a
          dziecko było dopiero nie całe 3 tyg po zabiegu..wiec wyciete migdały
          teoreczynie nie powinny dawac juz takich objawów.Zreszta wszyscy
          mi "obiecywali" ze po zabiegu katar bedzie ładnie schodził, bedzie
          przezroczysty...i wogóle takie tam...a tu znów zielony...wiec jak
          nie migdały to " na moj rozum bakteria".zrobiłam mu przed
          leczeniem..a na drugi dzien przyplatało sie to ucho..wiec antybiotyk
          był konieczny...zobaczymy co dalej...jutro bede miała
          antybiogram,,,ponoc to chlerstowo jest trudne do wybicia!po leczeniu
          powtarzam wymaz!gdy robiłam mu wymaz w styczniu takze po zielonym
          katrzarze i po zapaleniu ucha wyszło ok.nie było pneumokoka...czy to
          mozliwe by zaraził sie teraz w przeciagu kilku dni?nie wiem
          zgłupiałam całkowicie.pozdrawiam
    • cześć,
      jeśli chodzi o katary i tego typu historie, to przerabiam to z moją
      córką-prawie 7 latką, od około 2 lat.teraz też dodatkowo przyplątał
      się dziwny migdał i straszne chrapanie w nocy. Obecnie katar ma
      znowu zielono-żółty od wczoraj, na szczęście moja córka rzadko
      dostaje antybiotyki (do tej pory udawało nam się jakoś i sama
      potrafiła to zwalczyć).
      U nas sinupret wałkowany jest od kiedy Julka skończyła 2 lata! i
      praktycznie każdy pediatra mówi to samo - że krople są najlepsze, bo
      tabletki podrażniają żołądek, a krople mają co prawda alkohol ale
      jest go taka mała ilość, że nie może mieć to znaczenia.
      Obecnie jestem na etapie szukania naprawdę dobrego laryngologa i
      zapisałam już córkę na wizytę do Chorzowa na ul. Powstańców.
      Monika mam do Ciebie pytanie - czy leczysz też dziecko w tej klinice
      i czy możesz polecić mi tam jakiegoś laryngologa.
      Pozdrawiam. Iza.
      • Izo jedź do doktora Kawalskiego,on jest jednym z zalożycieli tejż
        ekliniki,nie jedź czasem do Mosia,wyobraxcie sobie,ze pojechałam
        pierwszy raz tam wlaśnie w zeszłym roku w czerwcu do Pana nr 2,pan
        ten podąl mi następującą diagnoze:odrosł córce 3 migdał, zatraciła w
        50% zdolnosć oddychania nosem,ze śluzowki niewiele zostało jedyne co
        pomoze tylko usuniecie-ponowne bo w 2007 roku w październkiu maiąl
        usunięty w Matce Polce-tez porażka!odradzam tamtejszych lekarzy o
        igólnie cały szpuital!-wystraszyłam się po tej diagnozie,polecialam
        jeszcze do 2 innych lekarzy,w tym pediatra, laryngolog,alergolog
        ktorzy jednoznacznie mi orzekli ze na pewno nei odrósł jej 3
        migdal,ma taką przypalość zatoki i takie tam,pod koniec roku 2008 w
        grudniu zrozpaczona po wczesniejszej wizycie w listopadzie jeszcze
        raz w Lodzi ale tym razem u lekarza ktorego wynalazlam tu na
        forum "łodzkich laryngologów" tez uslyszalam ze odrósł 3 migdał ze
        ma przerośniete malżowiny nosowe ale absoltunie nie do usuniecia
        zadnego tylko wylecznie z apomocą robionych różnych
        świństwa,wyjechałam stamtad uradowana,i coż 1 m-c kuracji i
        nic,zdenerwowana pojechałam jeszcze raz do kliniki do Chorzowa ale
        tym razem do Kawalskiego,powiedzialam sobie trudno moze solidarnosć
        lekarska kolegi po fachu weźmie górę lub nie i ...jakiez było moje
        zdumienie gdy ten lekarz zajrzał w nos uszy ztaoki-te sma ebadania
        za pomoca super sprzętu co jego koelga w czerwcu i po raz p[iewrszy
        moja córka przeszła badanie dość drastyczne ktorego w zyciu jeszcze
        nie miala pomimo ze przeszła przez 8 laryngologów przez 2,5 roku!
        czyli palcami przez gardło do nosa dla sprawdzenia migdała, lekarz
        mnie uspokoil ze absolutnie nei ma odrośnietego migdała, ma
        faktycznie powiekszone malżowiny nosowe,które zatykają dostęp do
        wietrzenia zatok i wystarczy droban infekcja io katar ropny w vciągu
        kilku godzin, poz atym płyn w lewej zatoce co od razu rzutuje na
        lewe uchho które wskutek tego źle slyszy przy infekcji, i dal leki
        po miesiac pojechaliśmy mna kontrole-wizyta 80 zł plus te wszytskie
        badania kazde badanie 40 zł wiec taka wizyta nas jednorazowo
        kosztuje od 140 do 180 zl nie liczę kosztów dojazdu ale jets to dla
        nas wyprawa 180 km crying( wiec po kontroli malżowinys ie zmniejszyły i
        nie nadaje sie na zbieg laserowy dokonujacy zmniejszenia
        malzowin,kazał wodę no nosa morską stosować na przemian z euphorbium
        i inhalacje z soli iwonickiej,ale etraz ja tak pzrytkało ze trafiąłm
        do pediatry bo ci lekarze neistety nie udzuielają porad przez
        telefon,i lekarz ten stwierdzil ze skoro "poszła" na steryd
        flixonase to jest to pwoiekszenie małzowin na tyle alergicznym ale
        dodatkowo kazał prz6jechac na przełomie kwietnia/maja,ale 2 lekarzy
        mi juz stwierdziło ze moje dziecko nie jets alrgikiem ale testy
        zrobie zeby meić juz to za sobą, w zesżłym roku wyszły ujemne, jesli
        jeszcze potrzebujesz jakiejś pomocy jesli chodzi o Chorzów to prosze
        pytać jak tylko bede mogła to pomogę wink)
        pozdrawiam
        • przepraszam za te straszne literówki ale pisze w pracy i sie
          spieszę wink)
        • Dziękuję bardzo za informację, jestem zapisana na środę do
          dr.Kopacza,zobaczymy co powie...Na znanylekarz.pl są same dobre
          opinie o dr. Moś, ale wiadomo jak to jest. Ja byłam wcześniej też u
          laryngologa, który miał też same superlatywy,a wkurzył mnie tak, że
          szkoda gadać.
          Mam nadzieję,że mają tam dobrej klasy sprzęt.Nie wiesz czasem czy
          posiadają fiberoskop? (podobno jakaś mała kamerka wprowadzana przez
          nos).Dzięki za informację. Pozdrawiam. Iza.
          • wykonują różne badania nawet testy alergiczne,jako jedna w niewielu
            klinik w kraju mają sprzęt do badania zaburzeń snu, moja corka miala
            badanie ucha,zatok nie wiem jak się to profesjonalnie nazywa ale
            bardzo przypomina badanie ciężarnej przy usg, też miala smarowane
            policzki żelem i lekarz dotykał ich nie wiem może kamerką bo obraz
            zaraz pokazywal się na monitorze komputera, do nosa tradycyjnie,
            napisz proszę jaka diagnoza i jakie wrażenia wink)
            pozdrawiam
            starałam sie uzywać enter wink)
            • Cześć Monika,
              Wrażenia po wizycie mam lepsze niż ostatnio (tez były podobne
              badania)i lekarz sympatyczny ale fiberoskopu nie mają tylko coś do
              badania krtani.
              Tak więc jestem szczuplejsza o 140 zł ale to nic, bo dowiedziałam
              się, że termin oczekiwania na zabieg jest na koniec listopada, a jak
              chcę prywatnie to za miesiąc - 2000,00 zł !!! Wydaje mi się, że jak
              na usunięcie migdałków to lekka przesada.
              najlepsze jest to, że 2 tygodnie temu byłam też przecież prywatnie u
              laryngologa - ale gdzie indziej, i on z całą stanowczością
              stwierdził, że dziecko nie ma 3 migdałka - a wczoraj okazało się,że
              ma.
              Tak więc chyba pójdę do jeszcze jednego, żeby się upewnić na sto
              procent-może do tego Kawalskiego...
              Pozdrawiam. Iza.
              • witaj Iza wink)hmm faktycznie skrajne diagnozy jak u mnie, ja też
                miałam dylemat,tez sprawdzilam u 3 innych plus ten w grudniu
                (Kawalski) zaprzeczył wczesniejszym o istnieniu odrostu!spróbuj do
                niego jeszcze, mnie tez każda wizyta tam kostzuje dużo zachodu, raz
                pieniądze, dwa cała podroż to juz wielka wyprawa całodniowa ale
                plusy też są zaliczona ikea i mcdonald's z tego drugiego akurat
                najbardziej zadowolona corcia wink)
                jak będziesz z kolei po wizycie u Kawalskiego też daj znać wink)
                pozdrawiam cieplutko
                Monika
        • Monika, cholera
          kliknij czasem ENTER
          nie sposób tego zlepu przeczytać jednym ciągiem
          dzizas
          --
          Bartosz: 12 kwiecień 2008r
          Oleńka: 1 listopad 2002r
    • Witam. Znam taki katarek mój synek 2 lata i 8 miesięcy też ma taki
      katar od września 2008 czyli odkąd poszedł do żłobka. Zrobiliśmy
      wymaz i okazało się że ma bakterię strptoccocous pneumoniae i powiem
      wam że przerabiałam już antybiotyki, szczepionki itd. Okazało się w
      grudniowym, ponownym wymazie, ze ta bakteria jest cholernie odporna.
      Wrażliwa była tylko na bardzo silny antybiotyk, na który moje
      dziecko jest za małe i na mupirycynę. Ten składnik zawiera maść
      baktroban, ale ja dostałam od lekarza na receptę maść o tym samym
      działaniu ale duzo tańszą nazywa się mupirycyna polecam. Od tamtej
      pory katar to jest to znika, ale mały już tak nie choruje przez 2
      miesiące podawałam mu tran, teraz cały czas dostaje czosnek i
      witaminki collett kids. Pomimo tego,że wcześniej przy katarze
      siedział w domu jak wyzdrowiał poszedł do żłobka i po tygodniu
      historia z katarem się powtarzała. Do tego doszedł jeszcze kaszelek.
      Teraz tez ma katar i trochę pokasłuje, bo wiadomo że mu to spływa z
      nosa. Ale okazało się że w żłobku i przedszkolu katar to normalka.
      Też jeździliśmy po lekarzach. A teraz jedziemy raz na jakiś czas
      żeby kontrolnie osłuchać, bo wiadomo jak moze być z katarem, a poza
      tym za namową pediatry traktujemy go jak zdrowe dziecko. Uwierzcie
      mi od tej pory mały mniej choruje, podaje mu flegamine mite dla
      rozzedzenia wydzieliny, czasem lepiej jest odpuścić bo inaczej mozna
      zwariować. Podobno w wieku 5 lat dziecko same jest w stanie zwalczyć
      str. pn. ale nie wiem zobaczymy. Chcę go zaszczepić prevenarem ale
      do tego musi być zdrowy, a niestety ciągle jest katar. Może ktos z
      was ma doświadczenia z tą szczepionką podobno tylko ona może
      zlikwidować tę bakterię. Niedługo idziemy zrobić kontrolnie wymaz.
      Także kochani nie załamujcie się, życzę dużo cierpliwości.
    • No własnie.
      Mój syn przez 3 lata przedszkola miał zielony ropny katar. Wyciełam
      3 migdał chwilę był spokój i od nowa.....Spokój mielismy tylko we
      wakacje.
      Teraz chodzi do pierwszej klasy i kataru zero.
      Nie ma zielonego kataru od czerwca jak zaczęły się wakacje.
      • a jak pomagałas dziecku zeby mu się lepiej oddychalo? nie
        walczyliscie z tym katarem nic a nic przez 3 lata? jakies leki,
        wymazy? tak sam sobei przeszedł po 3 latach bez żadnej bakterii i
        innych zapaleń zatok na przyklad?
        • Oczywiście że leczyłam. Zapalenia zatok nie miał nigdy. Po wycięciu
          migdała w 4 latkach kataru nie było przez 3 miesiące. Na pierwszym
          miejscu zawsze był sinupret w kroplach, pomagał. W wymazie wyszedł
          gronkowiec złocisty- antybiotyk. Po czasie znowu katar, katar, katar.
          Jak były ferie nie miał kataru, wrócił do przedszkola katar, ospe
          miał siedział w domu zero kataru, we wakacje nigdy nie miał kataru.
          Stwierdziłam że jest uczulony na coś w przedszkolu - testy nic nie
          wykazały.
          Od września jest w pierwszej klasie zachorował dopiero teraz
          pierwszy raz całą jesień i zimę był zdrowy. Ma katar ale normalny
          przezroczysty i juz przechodzi.
          Teraz przeczytałam na tym forum, że nie tylko my męczyliśmy się w
          przedszkolu z ropnym katarem.
    • to ja napisze co u nas.zrobiłam wymaz z zielonego kataru i wyszedł
      ten pneumokok, w miedzy czasie to ucho i antybiotyk...juz wszytko
      ładnie przeszło a w powniedziałek zaczeło sie lac mu z nosa,oczy
      spuchły, kaszel... wczoraj bylismy u lakarza...okazało sie za na ten
      zielony katar kóry sie konczył nałozyła sie alergia..zaczał sie
      okres pylenia...(teraz dopiero mu sie ujawniło)-tatus tez tak
      ma.Dostalismy jeszcze antybiotyk na zbicie tej bakteri i dolecznie
      ucha:klacid..i leki, krople od alergii.po 2 tyg od antybiotyku musze
      go zaszcepic od pnemokoków-bo to jedyne wyjscie by ta bakteria nie
      wracała i dopiero po 2 tyg od zaszczepienia moze pojsc do
      przesszkoala.wiec mamy miesiac z głowy...W sierpniu szczepionka
      Rybomunyl..po okresie najwiekszego pylenia(w lipcu)mamy koniecznie
      isc do alergologa.
      • cześć, faktycznie wszystko sie u was ponakładało,ale przynajmniej
        wiesz na czym stoisz, bo ja cały czas w zawieszeniu, daję córci
        flixonase jeszcze ale rano wstaje z zatkanym nosem crying( jestem
        umowiona na testy 14 kwietnia, pozdrawiam
    • moje dzieci nie mają kataru często, ale kiedy byli mniejsi i zdarzały się
      zielone okropne katary pediatra ( bardzo doświadczony , leczący dzieci od
      małego) zapisywał krople z antybiotykiem np. tobrex, biodacynę( takie do oczu
      tylko do zakraplania do nosa). działało cuda, miejscowo ( więc nie wyjaławiało
      całego organizmu ) i likwidowało katar błyskawicznie ( katary nie wracały) .
      córcia miała pierwszy raz w wieku 2 mcy.
    • Dołączam do klubu.
      Na udrożnienie nosa przetestowałam ostatnio za zaleceniem lekarza inhalację
      według poniższego opisu:
      - pół szklanki gotującej wody
      - 1 łyżka sody oczyszczonej
      - 5-6 kropel olejku eukaliptusowego

      Olejek szybko paruje więc wkraplam jeszcze ze dwa razy po 3 krople. Efekt jest
      taki, że przesypia całą noc. Dodatkowo łóżko ma skropione Oil of Olblas.

      Inhalacje robimy rano, po śniadaniu (żeby wszystko zeszło po nocy) i wieczorem
      przed spaniem.

      Na noc Zyrtec i Flixonase do nosa. Żadnych kropli obkurczających szczególnie u
      dzieci, które mają tendencje do wysiękowego zapalenia uszu. Takie zalecenie
      laryngologa.
      Przy żółtej i zielonej wydzielinie sprawdza się u nas dołączenie do powyższego
      Sulfarinolu na 3-7 dni.
      A teraz nic się nie sprawdza, bo się zaczęło pylenie i jutro wizyta u alergologa.


Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.