Dodaj do ulubionych

zielony ropny katar co2-3 tyg. u 6-latki

17.03.09, 16:01
ręce mi już opadają, moze ktoś ma/mial podobny problem,moja 6-letnia
córka od 3 lat jest w przedskzolu,zanim zaczęła chodzić dizecko nie
chorowało,a potem regularnie co2-3 tyg. zielony katar,po drodze
różni lekarze,a to zatoki,a to usunać migdał, usuneliśmy -efektów
żadnych,trafialm do kliniki do Chorzowa tam uslyszałam ze ma
przerośnięte malżowiny nosowe, tylko nie wiadomo czy z powodu
przewlekłych infekcji,które ma w kołko czy z powodu alergii,dostala
flixonase,malżowiny sie zmneijszyły ale teraz przechodzi znów
infekcję,zawalony cały nos,zielona jak trawa wydzielina,czekam aż
skończy leki bo antybiotyk avamys na zmianę z flixob=nase znow
bierze,jka z tegow yjdzie bez antybityku to planuję zrobić wymaz z
nosa i testy alergiczne, powiedzcie czy mialyscie z czymś takim do
czynienia?kiedy najlepiej po takiej infekcji zrobić wymienione
badania?czy któras z Was miała u swojego dziecka coś atkeigo jak
przerośnięte malżowiny nosowe?czy mozliwe że ma jakiegoś "syfa" w
nosie w postaci bakterii? bardzo prosze o pomoc!
Edytor zaawansowany
  • 17.03.09, 19:07
    Podstawa to wymaz z nosa, najlepiej podczas tego zielonego kataru. Nie miała do
    tej pory jeszcze zrobionego??? Lekarze podawali kolejne antybiotyki a nie robili
    najpierw wymazu? Zawsze można samemu to zrobić i nie czekać na lekarzy, chociaż
    niestety to wówczas kosztuje. Wygląda to na jakąś oporną bakterię, nie chce
    straszyć, ale może to być gronkowiec złocisty. Gronkowiec złocisty "daje"
    zielony katar. Przechodziłam to z córcią. Najpierw zrób wymaz z antybiogramem.
    Jeśli chodzi o leczenie to jest taka dobra maść do noska Bactroban, niestety
    kosztuje około 60 zł i do tego dobrany antybiotyk zgodnie z antybiogramem.
    Gronkowiec złocisty jest trudny w leczeniu, ale ponoć ta maść jest dobra. Moja
    córa była tym leczona ale kontrolnego wymazu jeszcze nie robiłam, więc nie wiem
    czy faktycznie zadziałało. Do tego jest jeszcze taka szczepionka do nosa
    IRS-19, zapytaj się lekarza o nią.

  • 17.03.09, 19:36
    Szczepionki już nie ma w sprzedaży od maja zeszłego roku niestety.
    A co do wymazu to porozmawiaj z lekarzem bo jak moja doktorową pytałam o niego
    to powiedziała,że nawet jak ma gronkowca to nie ma na niego lekarstwa tylko
    trzeba się nauczyć z nim żyć i teraz sama nie wiem co o tym sądzić bo mój też ma
    taki sam katar jak twoja córka.
  • 18.03.09, 08:29
    u mojego 3,5 letniego synka jest to samo.Ręce mi odapdają...zaczeło
    sie w pazdzierniku kiedy zaczał chodzic do przedszkola...najpierw
    zapychał mu sie nos,,,chrapał..zaczeło dochodzic wysiekowe zapalenie
    ucha...i tak w kółko...zielony smierdzacy katar ciągnący sie 2
    tyg.Diagnoza przerosniety migdał,powiekszone boczne.W lutym
    usunelismy...poszedł do przedszkola..minęło 4 dni...i znów zielony
    katar..."ręce mi opadły".Przechodzi go lzej niz przed
    zabiegiem...mniej go troszke jest ale jest...i nadal dziwnie
    smierdzi...Psiukam mu solą fizjologiczną(pare razy dziennie)daje
    Flumicil...otrivin.Do tej pory napewno miałby juz zaatakowane
    ucho...a katar jest juz pare dni i narazie "odpukac"...Kiedys jescze
    przed zabiegiem robiłam mu wymaz z noska..(fakt było juz po
    katarze...ale cos mu jeszcze tam siedziało...)i wyszło wszytko
    dobrze...Wszyscy składali na migdał...a teraz nie wiem.Juz miałam mu
    robic wczoraj wymaz z noska, wziełam patyczek...ale rano miał bardzo
    mało tego katarku..wiecej juz przezroczystego...Uradowana
    stwierdziałam ze juz pewnie konczy sie...wstrzymam sie...Ale dzis
    rano jak smarknął to znów...troche tego smrodu wyleciało wiec jutro
    robie napewno!
    w Poniedziałek mam wizyte u alergologa, robie mu testy! moze jest na
    cos uczulony! nie mam juz siły,nasłuchuje jak spi czy znów nie
    chrapie...na wznak sapie głosniej...mam schize, boje sie by migdał
    znów nie odrósł?
  • 18.03.09, 08:53
    dziewczyny,ja przeszłam przez tysiące leków do nosa poczawszy od
    zwyklego sterimaru skończywszy na rożnych antybiotykach czy
    sterdyach,nie ma dnia tygodnia miesiaca zebym czegos w kołko nie
    psikala do nosa, wymazy robialm miesiac w miesiąc ponad 1,5 roku
    temu jak tylko sie zaczynal ropny zaraz do poradni,nic nie
    wychodzilo,musze teraz zrobić ale dopeiro jak odstawię wszytsko do
    nosa bo teraz mija się to z celem,już nie liczę pieniędzy ile idzie
    na lekarzy czy apteki,w tej chwili przerabiamy 11 lekarza,plan
    działania mam opracowany na dziś czekma do końca tej infekcji, którą
    podłapała bez względu jak się skończy czy antybiotykiem czy nie,
    odczekuję 2 tygodnie, robię najpierw testy alergiczne (które rok
    temu wyszły ok ze nie jest na nic uczulony) a potem jak się znów
    pojawi zielony to robie wymaz, powiedzcie mi moje drogie tylko czy
    taki pneumokok czy gronkowiec wyjdzie za pierwszym razem czy trzeba
    celowac i robić kilkarotnie?z tego co wiem gronkowiec jest do
    wyleczenia wink)
  • 18.03.09, 11:02
    A zaden lekarz wam nie powiedział, ze taki katar to narmalne w
    przedszkolu, w skupisku dzieci- nie ma kataru wirusowego, lejacego
    sie tylku geste ropne. kiedyś nazywano je "katarem żłobkowym' teraz
    też " katarem przedszkolnym". Czy jak są wakacje i córka nie chodzi
    do przedszkola to ma ten ropny katar? Wydaje mi sie ze nie ma
  • 18.03.09, 11:22
    tez tak slyszałam ale ja chcę pomóc dziecku, które ledwo oddycha w
    nocy i w dzień,2 lata temu leczyłyśmy w wakacje grzybki w jamie
    ustnej od antybiotyków, nawet pobyt nad morzem nie pomógł bo w kolko
    cos brała do nosa,w zeszłym roku tez byla na natybiotyku
    donosowym,tak wiec te przestoje ferie/wakacje nie z abardzo tu zdają
    egzamin, rece opadają jak sie widzi jak z trudem lapie oddech, bawi
    sie w wkolko pociąga nosem, oddycha buzią, kaszle, karą jets
    odstawienie od przedskzola bo bardzo lubi, podkrażone oczy...ehhh
    płakac się chce
  • 18.03.09, 12:50
    no własnie jak nie chodzi do przedszkola to tego kataru nie
    ma...wycielismy migdał z powodu kataru, który szedł na uszy...ok
    narazie nie idzie na uszy...Ale widomo ze kazda infekcja moze znów
    powodowac rozrost 3 migdała i znów moze grozic to zabiegiem...a
    wolałabym juz tego nie robic,,,bo bylby to wtedy 4 zabieg w
    znieczuelniu ogólnym...?jutro robie wymaz,zobczymy....czytałam tez o
    masci Bactroban do nosa..która pomocna jest rzekomo w takich
    katarch.zobaczymy co wyjdzie z wymazu...?
    Ja rózniez chce ulzyc synkowi...poprawic komfort oddychania...
    widze ze ma juz "mnie doosc"kiedy pare razy dzienne pisikam mu do
    nosa sola fizjologiczna i kaze smarkac...Z przedszkola zrezygnowac
    nie mozemy bo nie miałby kto z nim zostac w domu...zeszta on bardzo
    lubi tam chodzic.
  • 18.03.09, 13:49
    ja tylko napiszę, ze u nas jest to samo...
    Nic nie pomaga, wkółko katar- pare dni jest lepiej i znów to samo.
  • 18.03.09, 15:02
    pocieszyły mnie trochę Wasze odpowiedzi-moze wyda się Wam to glupie
    ale widzę, że nie jestem sama z tym problemem-wiem że to marne
    pocieszenie...tak bardzo chciałabym pomóc dziecku, boję sie ze to
    pójdzie na zatoki,że zrobią siew iększe problemy z tego kataru...a
    są dzieci które wcale nie chorują albo ianczej zachorują raz kiedyś
    i wracają do formy i jest ok...
  • 19.03.09, 10:54
    ja jeszcze dodam, ze od ok. 2 miesiąca zaczełam stawiać bańki. I
    musze powiedziec, ze ten katar zielony sam mija po ok 4-7 dniach.
    Ale niestety gdy wróci do przedszkola to znów po 3-5 dniach zielony
    katra. Ale chyba tym bańkom od ok 2,5 miesiąca jesteśmy bez
    antybityku
  • 19.03.09, 13:29
    u mnie zawsze sie kończył ten katar bez antybiotyku etraz ją tak
    przymurowąło ze hej,za to w kołko od 2,5 roku nie ma miesiaca bez
    czegoś do nosa, tu mamy przekroj przez pól apteki!boję się że
    śluzówka w nosie to juz jets jak sito jesli w ogóle jeszcze jest..
  • 19.03.09, 20:54
    u nas dopoki dziecko nie poszlo do zlobka bylo extra zdrowe tydzien
    w zlobku katar, 5 dni przerwy , tydzien w zlobku katar, tydzien
    przerwy tydzien w zlopbku katar goraczka szpital zapalenie zatok
    dozylny antybiotyk 8 dni, dzien po odostawieniu antybityku wyjscie
    do domu znowu katar i znowu puchnace oczka zatoki, 3-4 tyg kataru
    zly lekarz zla diagnoza, nowy lekarz ciagle katar wszystkie badania
    wymazy itp, wyniki wymazu pneumokok, mimo szczepienia 4 tyg
    antybityku 4 z rzedu , 3 miesiace przerwy od zlobka zero chorob mimo
    wszech panujacej grypy , i tak na poczatku marca znowu zawitalismy z
    zlobku i obecnie mamy zielony katar jutro idziemy na wymazy, modle
    sie tylko zeby skonczylo sie na antybiotyku donosowym a nie ogolnym
  • 19.03.09, 22:52
    napiszę to bardzo bardzo po cichutku coby wilka z lasu nie wywoływać
    ale moja Ola po 5 miesiącach nawracających tychże katarów
    od prawie dwóch miesięcy jest ok!
    dostaje:
    czosek nieśmierdzący - tabletka dziennie
    tran w kapsułkach - 2 dziennie
    10 kropli Zyrtecu
    i Marsjankę
    --
    Bartosz: 12 kwiecień 2008r
    Oleńka: 1 listopad 2002r
  • 19.03.09, 22:53
    aha no i Esberitox 15 kropelek dziennie
    --
    Bartosz: 12 kwiecień 2008r
    Oleńka: 1 listopad 2002r
  • 20.03.09, 08:04
    u nas fatalnie mmały od tego kataru dostał zapalenia ucha...obudził
    sie w nocy z bólem, rano do lekarza:początek zpalenia ucha..powrót
    do domu gorączka 39 stopni...oczywiscnie antybiotyk!
    Jestem załamna,w lutym mial zabieg usuniecia 3 migdała i podciecie 2
    bocznych.Jeden migdał boczny ma duzo zostawiony, poł praktynie...
    (cięty w krwi, na slepo)lekarz mi powiedział ze to wina tego żle
    podcietego migdała,ze tam sie zatyka madal.Ręce mi opadły...po co
    był ten zabiegig...?zeby nie szło na uszy...a tu co jest?Zabieg
    robiony w klinice,w szpitalu najlepszym w województwie, trafiła sie
    taka co go spiepszyszła, nie mamy szczesciasad
  • 20.03.09, 09:07
    dziś idę do kontroli bo od tego kataru zaczęło jej splywać do gardła
    i troskze osiadło na oskrzelach,na szczęscie mam madrą pediatrę
    którą janpierw wykrztuśne a potem antybiotyk jak to nie
    pomaga,pewnie będę musiala jeszcze chwilę mieć ją na antybiiotyku
    donosywm i sterydzie ale potem planuję wymaz i testy alergiczne zeby
    zamknąć chociaz jeden rosdzial iw ykluczyć cokolwiek, jesli testy
    wyjdą ujemne i wymaz z nosa też ujemny to chyba nie pozostaje nam
    nic innego jak zmneijszyć malżowiny nosowe laserem w klinice w
    Chorzowie...bo podobno one sie pwoiekszają juz na maxa podczsa
    infekcji -podobnei jak migdał, który po infekcji powinien wrocić do
    swoich rozmiarów-nie wietrzą sie zatoki tylko się w nosie
    momentalnie nadkaża i stad w kołko ropny-tak mi pwoiedziano w
    Chorzowie...wiecei trochę mi lepiej jak mogę tu napisać i przeczytac
    też od Was wieści wink) dzięki dziewczyny
  • 20.03.09, 19:14
    Witaj, mam 1.5 rocznego synka. Bardzo często ma takie bakteryjne
    katary. Przechodzą one póżniej w zap. ucha lub oskrzeli.Aż szkoda
    mówić. Teraz podaję jemu lek RIBOMUNYL jest to taka szczepionka
    doustna, która działa na większośc bakterii bytujących w nosie,
    gardle. Ma działać uodparniająca i zapobiegać nawrotom kataru. Nie
    wipowiem się teraz na temat skuteczności, bo jestem w trakcie cyklu
    podawania. Pozdrawiam
  • 20.03.09, 19:35
    powiem ci ze my jestesmy w trakcie 5 seri ribomunylu, i co moge
    powiedziec jak pisalam wyzej znowu mamy katar bakteryjny, ta
    szczepionka podobna dziala tylko na 30%
  • 21.03.09, 22:07
    hej dziewczyny sprobujcie sinupret, zawsze to stosuje jak juz cos
    wiekszego sie w nosie pojawi!!!!!!!!!!!!!
  • 22.03.09, 15:06
    Witam a co to jest za lek do nosa czy doustny ?
  • 22.03.09, 21:26
    Ja mam inny problem. Moje dziecko od połtora tygonia ma katar. początkowo lekko zieony, teraz już nie. Jak zauważylam, że coś sie dzieje postawilismy dziecku banki i podalam leki: sinuoret, acitrin (przez 4 dni) do tego flonidan (niby nie alergik, ale pediatara kazala) i flixonase (początkowo mial szczekający kaszel, podejrzenie zapalenia krtani). Od tygodnia mlody katar ma lejący, bialy. Nie zanosi się, żeby mial przestac katarzyć. We wotrek mami wizytę u homeopaty. Poza tym wyprobowalam już wszystko co kiedykolwiek dostalismy na katar (teraz floxal). jesienią, przez dobry miesiąc też mlody mial katar, skonczylo się zapaleniem zatok.
  • 22.03.09, 22:13
    sinuprt podaje sie w postaci kroperk, do ustnie na lyzeczce. jest na
    bazie ziół, i powoduje ze wszystko ladnie z noska spływa.
  • 22.03.09, 22:31
    Mój syn tez miał kilkumiesięczny katar brzydki cuchnący ... były to zatoki,
    które skończyły się gorączką, a więc poszedł do boju antybiotyk wziewny do nosa
    i gardła-Bioparox - bardzo dobry i łatwy w stosowaniu. U mojego synka tak do
    końca nie zlikwidował kataru. Od innej lekarki dostałam lek roślinny łagodny do
    długiego stosowania Euphorbium dodatkowo Polcrom na alergię mimo że syn jej nie
    ma i do jamy ustnej Hascosept na powiększony migdałek i doustnie Lymhozil H też
    roślinny na wzmocnienie odporności.z mojej strony jeszcze tran i witamina C i
    duuużo owoców. Po trzech miesiącach psikania upierdliwego do noska co chwila-
    dla dziecka nic fajnego ale tak trzeba było- dzisiaj kataru nie ma- odpukać!
    Psikacze do noska póki co odstawiliśmy ale do pół roku będziemy jeść Lymphozil H
    . Tyle że moje dziecko nie chodzi do przedszkola więc mamy o tyle łatwiej ale
    wierzcie że to był taki katar jakiego jeszcze w życiu nie widziałam ani moja
    mama. dzisiaj cieszę się że go zażegnaliśmy i pracuję nad jego odpornością.
    Pozdrawiam wszystkie mamy "katarków"
  • 23.03.09, 07:37
    witam dziewczyny ponownie,wszystkie wymienione przez was leki czy
    uodparniające typy pymhomyosot czy sinupret już przerabiałam-
    sinupret zaznaczę jets na bazie ziół ale tez i alkoholu do
    stosowania od 8 roku zycia!-biparox też był i ribomunyl tez crying( iw
    szystko na nic; teraz byłam na kontroli u pediatry dało się
    furczenie w oskrzelach wykurzyć bez antybiotyku tylko leki
    wykrztuśne, dalej przez 2 tygodnie trzymam ją na flixonase, potem
    testy alergiczne a potem wizyta w Chorzowie i zmneijszamy laserowo
    malżowiny nosowe, pediatra moja pwoiedziała ze u moje corki juz jets
    problem złożony wszytsko się nakłada na ten ropny katar, wiec musimy
    zacząc likwidować u podstaw, nawet nie będę się zastanawiać nad tym
    zabiegiem, teraz młoda nie ma juz zielonego kataru ale w kółko
    zatkany jets ten nosek, mam lać dużo wody morskiej bo to etraz
    bardzo laryngolodzy zalecają, ja się juz boję o sluzowkę bo córce
    często krew z nosa leci...
    pozdrawiam mamy zakatarzonych wink)
  • 23.03.09, 09:15
    Sinupret jest też w formie tabletek - wielkości rutinoscorbiny. Wtedy nie ma
    obaw o alkohol, a 6-sciolatek sobie spokojnie radzi, są łatwe do połknięcia.
    U mnie niestety jest podobni, jak syn chodzi do przedszkola to ma cały czas
    katar. Tyle, że w tym roku w większości jest to wodnisty, spływający katar.
    Okresowo robi się gesty i ropny, by znów zmienić się w żadki i lejący - wtedy
    niestety sa ataki kaszlu, również w nocy, takie aż do wymiotówsad
    Jestem załamana, bo syn w styczniu skończył 6-lat, a nadal nie jesteśmy w stanie
    chodzić regularnie do przedszkola. MOże jestem przewrażliwiona, ale jak katar
    robi się ropny, albo mały zaczyna bardzo kaszleć, to zostaje w domu na 2-3 tyg.
    W efekcie chodzi do przedszkola ok. 5 dni/miesiącsad A w przyszłym roku zerówkasad
    Nie mówiąc już o zachętach pani Hall do posłania go do szkołysad
  • 23.03.09, 08:52
    u nas prawdopodobnie jest pneumokok w nosie(jutro ma byc ostateczny
    wynik).antybiotyk oczyscił nos, kataru prawie nie ma..ale zobaczymy
    co dalej...jestem przerazona!a w piatek ide do alergologa na
    testy.Pzodrawiam
  • 23.03.09, 09:29
    a po czym sie zorientowalaś ze to pneumoko,toz naczy wiem ze
    zrobiąls wyamz ale jakie byly objawy wcześniej znaim zdecydowąlaś
    się na wymaz po ilu wymazach wyszla bakteria czy zaraz za pierwszym?
  • 23.03.09, 10:05
    zrobiłam wymaz dlatego ze znów ten katar był zielony. smierdzacy a
    dziecko było dopiero nie całe 3 tyg po zabiegu..wiec wyciete migdały
    teoreczynie nie powinny dawac juz takich objawów.Zreszta wszyscy
    mi "obiecywali" ze po zabiegu katar bedzie ładnie schodził, bedzie
    przezroczysty...i wogóle takie tam...a tu znów zielony...wiec jak
    nie migdały to " na moj rozum bakteria".zrobiłam mu przed
    leczeniem..a na drugi dzien przyplatało sie to ucho..wiec antybiotyk
    był konieczny...zobaczymy co dalej...jutro bede miała
    antybiogram,,,ponoc to chlerstowo jest trudne do wybicia!po leczeniu
    powtarzam wymaz!gdy robiłam mu wymaz w styczniu takze po zielonym
    katrzarze i po zapaleniu ucha wyszło ok.nie było pneumokoka...czy to
    mozliwe by zaraził sie teraz w przeciagu kilku dni?nie wiem
    zgłupiałam całkowicie.pozdrawiam
  • 23.03.09, 10:15
    cześć,
    jeśli chodzi o katary i tego typu historie, to przerabiam to z moją
    córką-prawie 7 latką, od około 2 lat.teraz też dodatkowo przyplątał
    się dziwny migdał i straszne chrapanie w nocy. Obecnie katar ma
    znowu zielono-żółty od wczoraj, na szczęście moja córka rzadko
    dostaje antybiotyki (do tej pory udawało nam się jakoś i sama
    potrafiła to zwalczyć).
    U nas sinupret wałkowany jest od kiedy Julka skończyła 2 lata! i
    praktycznie każdy pediatra mówi to samo - że krople są najlepsze, bo
    tabletki podrażniają żołądek, a krople mają co prawda alkohol ale
    jest go taka mała ilość, że nie może mieć to znaczenia.
    Obecnie jestem na etapie szukania naprawdę dobrego laryngologa i
    zapisałam już córkę na wizytę do Chorzowa na ul. Powstańców.
    Monika mam do Ciebie pytanie - czy leczysz też dziecko w tej klinice
    i czy możesz polecić mi tam jakiegoś laryngologa.
    Pozdrawiam. Iza.
  • 23.03.09, 11:19
    Izo jedź do doktora Kawalskiego,on jest jednym z zalożycieli tejż
    ekliniki,nie jedź czasem do Mosia,wyobraxcie sobie,ze pojechałam
    pierwszy raz tam wlaśnie w zeszłym roku w czerwcu do Pana nr 2,pan
    ten podąl mi następującą diagnoze:odrosł córce 3 migdał, zatraciła w
    50% zdolnosć oddychania nosem,ze śluzowki niewiele zostało jedyne co
    pomoze tylko usuniecie-ponowne bo w 2007 roku w październkiu maiąl
    usunięty w Matce Polce-tez porażka!odradzam tamtejszych lekarzy o
    igólnie cały szpuital!-wystraszyłam się po tej diagnozie,polecialam
    jeszcze do 2 innych lekarzy,w tym pediatra, laryngolog,alergolog
    ktorzy jednoznacznie mi orzekli ze na pewno nei odrósł jej 3
    migdal,ma taką przypalość zatoki i takie tam,pod koniec roku 2008 w
    grudniu zrozpaczona po wczesniejszej wizycie w listopadzie jeszcze
    raz w Lodzi ale tym razem u lekarza ktorego wynalazlam tu na
    forum "łodzkich laryngologów" tez uslyszalam ze odrósł 3 migdał ze
    ma przerośniete malżowiny nosowe ale absoltunie nie do usuniecia
    zadnego tylko wylecznie z apomocą robionych różnych
    świństwa,wyjechałam stamtad uradowana,i coż 1 m-c kuracji i
    nic,zdenerwowana pojechałam jeszcze raz do kliniki do Chorzowa ale
    tym razem do Kawalskiego,powiedzialam sobie trudno moze solidarnosć
    lekarska kolegi po fachu weźmie górę lub nie i ...jakiez było moje
    zdumienie gdy ten lekarz zajrzał w nos uszy ztaoki-te sma ebadania
    za pomoca super sprzętu co jego koelga w czerwcu i po raz p[iewrszy
    moja córka przeszła badanie dość drastyczne ktorego w zyciu jeszcze
    nie miala pomimo ze przeszła przez 8 laryngologów przez 2,5 roku!
    czyli palcami przez gardło do nosa dla sprawdzenia migdała, lekarz
    mnie uspokoil ze absolutnie nei ma odrośnietego migdała, ma
    faktycznie powiekszone malżowiny nosowe,które zatykają dostęp do
    wietrzenia zatok i wystarczy droban infekcja io katar ropny w vciągu
    kilku godzin, poz atym płyn w lewej zatoce co od razu rzutuje na
    lewe uchho które wskutek tego źle slyszy przy infekcji, i dal leki
    po miesiac pojechaliśmy mna kontrole-wizyta 80 zł plus te wszytskie
    badania kazde badanie 40 zł wiec taka wizyta nas jednorazowo
    kosztuje od 140 do 180 zl nie liczę kosztów dojazdu ale jets to dla
    nas wyprawa 180 km crying( wiec po kontroli malżowinys ie zmniejszyły i
    nie nadaje sie na zbieg laserowy dokonujacy zmniejszenia
    malzowin,kazał wodę no nosa morską stosować na przemian z euphorbium
    i inhalacje z soli iwonickiej,ale etraz ja tak pzrytkało ze trafiąłm
    do pediatry bo ci lekarze neistety nie udzuielają porad przez
    telefon,i lekarz ten stwierdzil ze skoro "poszła" na steryd
    flixonase to jest to pwoiekszenie małzowin na tyle alergicznym ale
    dodatkowo kazał prz6jechac na przełomie kwietnia/maja,ale 2 lekarzy
    mi juz stwierdziło ze moje dziecko nie jets alrgikiem ale testy
    zrobie zeby meić juz to za sobą, w zesżłym roku wyszły ujemne, jesli
    jeszcze potrzebujesz jakiejś pomocy jesli chodzi o Chorzów to prosze
    pytać jak tylko bede mogła to pomogę wink)
    pozdrawiam
  • 23.03.09, 11:22
    przepraszam za te straszne literówki ale pisze w pracy i sie
    spieszę wink)
  • 23.03.09, 15:06
    Dziękuję bardzo za informację, jestem zapisana na środę do
    dr.Kopacza,zobaczymy co powie...Na znanylekarz.pl są same dobre
    opinie o dr. Moś, ale wiadomo jak to jest. Ja byłam wcześniej też u
    laryngologa, który miał też same superlatywy,a wkurzył mnie tak, że
    szkoda gadać.
    Mam nadzieję,że mają tam dobrej klasy sprzęt.Nie wiesz czasem czy
    posiadają fiberoskop? (podobno jakaś mała kamerka wprowadzana przez
    nos).Dzięki za informację. Pozdrawiam. Iza.
  • 25.03.09, 08:41
    wykonują różne badania nawet testy alergiczne,jako jedna w niewielu
    klinik w kraju mają sprzęt do badania zaburzeń snu, moja corka miala
    badanie ucha,zatok nie wiem jak się to profesjonalnie nazywa ale
    bardzo przypomina badanie ciężarnej przy usg, też miala smarowane
    policzki żelem i lekarz dotykał ich nie wiem może kamerką bo obraz
    zaraz pokazywal się na monitorze komputera, do nosa tradycyjnie,
    napisz proszę jaka diagnoza i jakie wrażenia wink)
    pozdrawiam
    starałam sie uzywać enter wink)
  • 26.03.09, 10:36
    Cześć Monika,
    Wrażenia po wizycie mam lepsze niż ostatnio (tez były podobne
    badania)i lekarz sympatyczny ale fiberoskopu nie mają tylko coś do
    badania krtani.
    Tak więc jestem szczuplejsza o 140 zł ale to nic, bo dowiedziałam
    się, że termin oczekiwania na zabieg jest na koniec listopada, a jak
    chcę prywatnie to za miesiąc - 2000,00 zł !!! Wydaje mi się, że jak
    na usunięcie migdałków to lekka przesada.
    najlepsze jest to, że 2 tygodnie temu byłam też przecież prywatnie u
    laryngologa - ale gdzie indziej, i on z całą stanowczością
    stwierdził, że dziecko nie ma 3 migdałka - a wczoraj okazało się,że
    ma.
    Tak więc chyba pójdę do jeszcze jednego, żeby się upewnić na sto
    procent-może do tego Kawalskiego...
    Pozdrawiam. Iza.
  • 26.03.09, 11:51
    witaj Iza wink)hmm faktycznie skrajne diagnozy jak u mnie, ja też
    miałam dylemat,tez sprawdzilam u 3 innych plus ten w grudniu
    (Kawalski) zaprzeczył wczesniejszym o istnieniu odrostu!spróbuj do
    niego jeszcze, mnie tez każda wizyta tam kostzuje dużo zachodu, raz
    pieniądze, dwa cała podroż to juz wielka wyprawa całodniowa ale
    plusy też są zaliczona ikea i mcdonald's z tego drugiego akurat
    najbardziej zadowolona corcia wink)
    jak będziesz z kolei po wizycie u Kawalskiego też daj znać wink)
    pozdrawiam cieplutko
    Monika
  • 23.03.09, 22:54
    Monika, cholera
    kliknij czasem ENTER
    nie sposób tego zlepu przeczytać jednym ciągiem
    dzizas
    --
    Bartosz: 12 kwiecień 2008r
    Oleńka: 1 listopad 2002r
  • 23.03.09, 12:08
    Witam. Znam taki katarek mój synek 2 lata i 8 miesięcy też ma taki
    katar od września 2008 czyli odkąd poszedł do żłobka. Zrobiliśmy
    wymaz i okazało się że ma bakterię strptoccocous pneumoniae i powiem
    wam że przerabiałam już antybiotyki, szczepionki itd. Okazało się w
    grudniowym, ponownym wymazie, ze ta bakteria jest cholernie odporna.
    Wrażliwa była tylko na bardzo silny antybiotyk, na który moje
    dziecko jest za małe i na mupirycynę. Ten składnik zawiera maść
    baktroban, ale ja dostałam od lekarza na receptę maść o tym samym
    działaniu ale duzo tańszą nazywa się mupirycyna polecam. Od tamtej
    pory katar to jest to znika, ale mały już tak nie choruje przez 2
    miesiące podawałam mu tran, teraz cały czas dostaje czosnek i
    witaminki collett kids. Pomimo tego,że wcześniej przy katarze
    siedział w domu jak wyzdrowiał poszedł do żłobka i po tygodniu
    historia z katarem się powtarzała. Do tego doszedł jeszcze kaszelek.
    Teraz tez ma katar i trochę pokasłuje, bo wiadomo że mu to spływa z
    nosa. Ale okazało się że w żłobku i przedszkolu katar to normalka.
    Też jeździliśmy po lekarzach. A teraz jedziemy raz na jakiś czas
    żeby kontrolnie osłuchać, bo wiadomo jak moze być z katarem, a poza
    tym za namową pediatry traktujemy go jak zdrowe dziecko. Uwierzcie
    mi od tej pory mały mniej choruje, podaje mu flegamine mite dla
    rozzedzenia wydzieliny, czasem lepiej jest odpuścić bo inaczej mozna
    zwariować. Podobno w wieku 5 lat dziecko same jest w stanie zwalczyć
    str. pn. ale nie wiem zobaczymy. Chcę go zaszczepić prevenarem ale
    do tego musi być zdrowy, a niestety ciągle jest katar. Może ktos z
    was ma doświadczenia z tą szczepionką podobno tylko ona może
    zlikwidować tę bakterię. Niedługo idziemy zrobić kontrolnie wymaz.
    Także kochani nie załamujcie się, życzę dużo cierpliwości.
  • 23.03.09, 16:36
    No własnie.
    Mój syn przez 3 lata przedszkola miał zielony ropny katar. Wyciełam
    3 migdał chwilę był spokój i od nowa.....Spokój mielismy tylko we
    wakacje.
    Teraz chodzi do pierwszej klasy i kataru zero.
    Nie ma zielonego kataru od czerwca jak zaczęły się wakacje.
  • 24.03.09, 07:02
    a jak pomagałas dziecku zeby mu się lepiej oddychalo? nie
    walczyliscie z tym katarem nic a nic przez 3 lata? jakies leki,
    wymazy? tak sam sobei przeszedł po 3 latach bez żadnej bakterii i
    innych zapaleń zatok na przyklad?
  • 24.03.09, 10:00
    Oczywiście że leczyłam. Zapalenia zatok nie miał nigdy. Po wycięciu
    migdała w 4 latkach kataru nie było przez 3 miesiące. Na pierwszym
    miejscu zawsze był sinupret w kroplach, pomagał. W wymazie wyszedł
    gronkowiec złocisty- antybiotyk. Po czasie znowu katar, katar, katar.
    Jak były ferie nie miał kataru, wrócił do przedszkola katar, ospe
    miał siedział w domu zero kataru, we wakacje nigdy nie miał kataru.
    Stwierdziłam że jest uczulony na coś w przedszkolu - testy nic nie
    wykazały.
    Od września jest w pierwszej klasie zachorował dopiero teraz
    pierwszy raz całą jesień i zimę był zdrowy. Ma katar ale normalny
    przezroczysty i juz przechodzi.
    Teraz przeczytałam na tym forum, że nie tylko my męczyliśmy się w
    przedszkolu z ropnym katarem.
  • 26.03.09, 08:42
    to ja napisze co u nas.zrobiłam wymaz z zielonego kataru i wyszedł
    ten pneumokok, w miedzy czasie to ucho i antybiotyk...juz wszytko
    ładnie przeszło a w powniedziałek zaczeło sie lac mu z nosa,oczy
    spuchły, kaszel... wczoraj bylismy u lakarza...okazało sie za na ten
    zielony katar kóry sie konczył nałozyła sie alergia..zaczał sie
    okres pylenia...(teraz dopiero mu sie ujawniło)-tatus tez tak
    ma.Dostalismy jeszcze antybiotyk na zbicie tej bakteri i dolecznie
    ucha:klacid..i leki, krople od alergii.po 2 tyg od antybiotyku musze
    go zaszcepic od pnemokoków-bo to jedyne wyjscie by ta bakteria nie
    wracała i dopiero po 2 tyg od zaszczepienia moze pojsc do
    przesszkoala.wiec mamy miesiac z głowy...W sierpniu szczepionka
    Rybomunyl..po okresie najwiekszego pylenia(w lipcu)mamy koniecznie
    isc do alergologa.
  • 26.03.09, 11:56
    cześć, faktycznie wszystko sie u was ponakładało,ale przynajmniej
    wiesz na czym stoisz, bo ja cały czas w zawieszeniu, daję córci
    flixonase jeszcze ale rano wstaje z zatkanym nosem crying( jestem
    umowiona na testy 14 kwietnia, pozdrawiam
  • 29.03.09, 20:51
    moje dzieci nie mają kataru często, ale kiedy byli mniejsi i zdarzały się
    zielone okropne katary pediatra ( bardzo doświadczony , leczący dzieci od
    małego) zapisywał krople z antybiotykiem np. tobrex, biodacynę( takie do oczu
    tylko do zakraplania do nosa). działało cuda, miejscowo ( więc nie wyjaławiało
    całego organizmu ) i likwidowało katar błyskawicznie ( katary nie wracały) .
    córcia miała pierwszy raz w wieku 2 mcy.
  • 30.03.09, 08:29
    przerabiałam juz krople do oczu...
    pozdrawiam
  • 30.03.09, 20:48
    Dołączam do klubu.
    Na udrożnienie nosa przetestowałam ostatnio za zaleceniem lekarza inhalację
    według poniższego opisu:
    - pół szklanki gotującej wody
    - 1 łyżka sody oczyszczonej
    - 5-6 kropel olejku eukaliptusowego

    Olejek szybko paruje więc wkraplam jeszcze ze dwa razy po 3 krople. Efekt jest
    taki, że przesypia całą noc. Dodatkowo łóżko ma skropione Oil of Olblas.

    Inhalacje robimy rano, po śniadaniu (żeby wszystko zeszło po nocy) i wieczorem
    przed spaniem.

    Na noc Zyrtec i Flixonase do nosa. Żadnych kropli obkurczających szczególnie u
    dzieci, które mają tendencje do wysiękowego zapalenia uszu. Takie zalecenie
    laryngologa.
    Przy żółtej i zielonej wydzielinie sprawdza się u nas dołączenie do powyższego
    Sulfarinolu na 3-7 dni.
    A teraz nic się nie sprawdza, bo się zaczęło pylenie i jutro wizyta u alergologa.


Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.