Dodaj do ulubionych

Astma-czy daje ktoś takie dawki?

12.11.09, 14:06
Dziś się załamałam. Młody od roku jest leczony na astmę oskrzelową. Ma 5 lat.
Pojechałam dziś do lekarza bo tydzień kaszel (leczony wziewamy z inhalatora,
uniknęliśmy zapalenia oskrzeli), potem 2 dni spokój tzn. wróciliśmy na stałe
leki pulmikort 2x 100 i oxis z turbuhalera. Problem polegał na tym, ze nie
mogę zejść z inhalatora na turbuhalery bo od nowa kaszel. Okazało się, ze
mylnie sądziłam, ze skoro dostaje przez inhalator 1/2 ampułki pulmicortu 0,25
to myślałam,ze 3 razy robiąc inhalacje dostaje 375. Nie spojrzałam ze 1ml=250.
W efekcie trudno było mi zejść z inhalatora skoro na dobę dostawał 500-750, a
z turbuhalera 200. Obecnie, jak się uspokoi mam dawać na stałe rano 200
pulmicortu z turbuhalera i 100 wieczorem. Dla mnie to strasznie dużo. Do tego
jak nic potwierdza się w przypadku mojego dziecka,że to astma. Po wziewach
jest o niebo lepiej. Dziś w nocy kasłał jak ta lala. Rano inhalator 250
pulmicortu i zaraz lepiej. Czy któraś mama, też na stałe daje 5 latkowi
łącznie 300 pulmicortu na dobę ? Załamałam się, bo liczyłam po cichu, że mimo
iż ciągle robię badania na pasożyty (wynik ujemny), to w końcu kiedyś
wyjdą....i to nie będzie astma. Nawet chciałam zentel na własną rękę mu dać.
Ale dziewczyny przecież jak dziecko ma np. pasożyty to po wziewach mu się
pewnie nie poprawia? Mojemu dziecku jest lepiej po tych lekach. Do tego w
wakacje w ogóle nie choruje. Jestem załamana, Boże ile tych leków to moje
dziecko bierze.
Edytor zaawansowany
  • 12.11.09, 18:05
    Powiem tak moja pięciolatka brała 2x125 teraz nie bierze ale moja 7miesieczna
    córa bierze 1x250 i mniej sie nie daje 250 to dawka podtrzymujaca działanie bo
    pulmicort to nie jest lek doraźny tylko do długotrwałego leczenia doraźnie przy
    dusznosci daje się np. berodual
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9h5fyzgztw.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/dxomvcqgg32ciq7t.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bcwa1rg5up0l8.png
  • 12.11.09, 22:33
    ja dawałam dziecku pulmicort przez 1,5 roku, bo lekarz alergolog
    stwierdzil na podstawie objawow i badan z krwi ze to astma . Syn
    mial 2 lata i dostawal 400, potem 300. Tez wydawało mi sie że to
    leczy ale to nieprawda.możesz ten pulmicort wyrzucić do kosza.
    Przelecz dziecko mocnymi lekam na pasożyty , ale nie zentelem jest
    nie skuteczny. Ja dalam pyrantelum przez 3 dni po 4ml, po 2
    tygodnach vermox przez 3 dni po tabletce . Lepiej powtorzyć to
    jeszcze ze 2 razy i dawać ziola na pasożyty od jakgoś fitoterapeuty.
    ziola na bazie piołunu.zmienić dietę na neprzychylną robakom:dawaj
    ogorki kwaszone kapustę , pestki dyni miksuj do zupy, dużo czosnku i
    cebuli wrzucaj do zupy, stosuj kminek imbir, gożdziki, tymianek. U
    mojego dziecka duszności nie pojawiły sie po podanu farmaceutykow .
    ale kaszel wrocil po 3 miesiącach i potem pojawial sie też po 3.
    Uznalam ze nie wszystko się wybilo, albo dziecko znów się zarazlo.
    Teraz stosujemy zola na pasożyty dosyć mocne, ale pije coraz
    rzadziej , bo jest ok. Ale wiem , ze nie mozna z nich zrezygnować
    jeszcze przez kilka lat , aż układ odpornoścowy będzie
    rozwiniety.Przyczyną tego kaszlu są grasujące po jelitach pasozyty,
    larwy są bardzo ruchliwe podrazniają nerwy jelita ,nerwy te maja
    jakieś polączenia z oskrzelam dochodzi do skurczu oskrzeli --
    dlatego ten kaszel jest suchy i nic na nego nie dziala- zaden syrop.
    co ciekawe po podaniu pyrantelum kaszel ustaje .Kaszel pojawia się w
    okolicy pelni ksężyca, wtedy rozmnażaja sie pasożyty. Owsiki cystują
    co 26 dni.Pozdrawiam Czytaj artykul: Irena Wartołowska :Astma a
    pasożty.
  • 23.11.09, 13:43
    nie przeczytalas mojego wcześniejszego postu, więc to zrób. Badań na
    pasożyty nie ma sensu robić , bo i tak nie wyjdą. może to są
    pasożyty na które laboratoria nie mają odczynników? Ja robilam
    wielokrotnie i nic nie wychodzilo , ale o tym pisze dr Irena
    Wartołowska ze pasożyty leczyła u wszystkich dzieci chorych na astmę
    bez względu na wynik, a objawy znikały . nie pijcie samego piołunu,
    pije się mieszanki ziół i po ziołach na pasożyty należy wziąć zióla
    na oczyszczanie wątroby, ale mieszankę. Mojego syna na astmę
    leczylam 2 lata sterydami ,a po ziołach na pasożyty jest tak odporny
    że nie choruje. skończył się wieczny katar i kaszel. Sama miałam też
    mega katary , podobno w ten sposón organizm oczyszcza się z
    alergenów, a najsilniejsze alergeny to odchody pasożytów. Co to jest
    nie wiadomo, moze glista moze owsiki a może jeszcze coś innego
    niezbadanego , ale zioła działają , jestem pod wrażeniem. ale zanim
    do tego doszłam dużo czytalam i eksperymentowałam na sobie i
    rodzinie podając najpierw pyrantelum czy vermox. Jeśli po tym się
    poprawiło to wiedziałam ze nalezy iśc w kierunku zwalczania
    tajemniczych pasożytów . Szczerze mówiąc irytuje mnie ufność matek
    co do wyników laboratoryjnych i obłędne szukanie potwierdzenia na
    papierze ze dziecko ma pasożyty jeśli ono ma wyrażne objawy
    zarobaczenia jakimi sa :katary kaszel, brak odporności, objawy
    astmy , duszności!!!!! Znalazłam informację że procedura lekarska
    wymaga przeleczenia na psożyty jeśli są duszności. I co ciekawe pani
    ordynator z Medicoveru w Warszawie przyznała mi rację, choć jej
    pracownicy tego nie robią.
  • 23.11.09, 13:51
    > astmy , duszności!!!!! Znalazłam informację że procedura lekarska
    > wymaga przeleczenia na psożyty jeśli są duszności. I

    to nie jest kwestia procedury tylko własciwego diagnozowania róznicowego. By
    potwierdzić astmę, nalezy wykluczyć pasożyty. A najlepiej się je wyklucza
    podając środki przeciwpasożytnicze smile

    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • 13.11.09, 07:30
    Ja tak jak Ty martwię się o moje dziecko,mamy to samo i nie mam
    nikogo wśród znajomych, którzy by tak faszerowali dzieciaka. Mój ma
    prawie 6 lat. Od 5 lat leczenie- zero przerwy, astma
    oskrzelowa,która zaczeła sie od zapalenia płuc. Najpierw Pulmicort
    125, potem 250 i na koniec 500, po całej ampułce 2x dzienie
    inchalacja, dodatkowo Berodual w razie zaostrzeń i na stałe zyrtec -
    zamiennie z Claritine lub Aerius. Po 3 latach alerg zmieniła lek na
    flixotide też duża dawka z nebulizatora. Nigdy nie moge zejść na
    mniejsze, bo wchodzi zaostrzenie,infekcja i z powrotem na większą
    dawkę. Teraz od pół roku zmiana na flixotide podawane przez tube -
    dawka 125 i do tego Ventolin- też przez tubę. Przez tubę zapisują
    mniejsze dawki, bo lek nie rozchodzi sie z powietrzem na pokój
    tylko trafia cały gdzie trzeba. Więc jakby dostawał większą dake z
    nebulizatora...Pomaga, ale nadal muszę podawać i nie mogę
    zrezygnować z leków nawet na jakiś czas bo się zaczyna.
    Prtzeciwalergiczne bierze cały czas. Załamka, nie wiem co dalej
    robić, gdzie iść.
    Konsultacje z innymi lekarzami i wyjazd do szpitala w Rabce nic nie
    dały. Tylko stwierdzono astmę i tyle. Żadne testy nie wychodzą.
    Gastrologicznie też przebadany, kilka razy sprawdzane robale- nigdy
    nic nie wyszło. Czy ktoś ma tak jak ja? Albo lepiej, czy ktoś to
    przechodził i ma problem za sobą i w jaki sposób się go POZBYŁ?
    Takie porady są najcenniejsze.
  • 13.11.09, 20:03
    Do wesolapszczola i nie tylko:
    Ja jak widzisz, też nie wiem co robić i szukam pomocy a tu wszędzie dookoła (mam
    na myśli chodzenie od lekarza do lekarza), tylko przepisują sterydy, co najwyżej
    każdy lekarz inne. Generalnie plan mam taki: badania na lamblie i pasożyty co 3
    miesiące. Zmiana diety na bardziej kwaśną, pestki z dyni co dzień do podjadania,
    sok z aloesu kupiłam, zioła z piołunu zamierzam kupić przez internet bo nigdzie
    u nas nie ma (mam nadzieję, że mały będzie pił- podobno strasznie niedobre). I
    zastanawiam się nad "załawieniem recept na leki na pasożyty", bo niestety
    legalnie, nie mając badania na pasożyty z wynikiem dodatnim, nie mam szans.
    Napiszcie tylko dokładnie co powinien lekarz napisać mi na recepcie tzn.
    dokładna nazwa leku i dawka (ten veromox i ten py..) Innego wyjścia nie mam, jak
    do bólu wykluczę te pasożyty....dopiero uznam wyższość astmy nad innymi. A i
    jeszcze jedno, może ktoś ma sposób na katar alergiczny. Młody ma już miesiąc.
    Stosowałam milion kropli, katar zmieniał nawet kolor,biały, żółty, zielony,(na
    ten poszedł sulfarinol) potem znowu biały...obecnie zgodnie z zaleceniem lekarza
    jak już nic nie pomaga daję flixonase od 4 dni. Katar jak był tak jest i nie
    wiem już czy nawet po tym przejdzie, bo bywało już i tak.
  • 20.11.09, 19:29
    Napiszcie proszę jake to mają być zioła i gdzie je kupić.

    Joanna 116 daj znać o postępach. Będę tu zaglądać.
    A z tym katarem to może jakaś alergia? Skoro nie chce po niczym
    przejść? Nam pomaga euphorbium- również na katary alergiczne.
  • 21.11.09, 20:31
    Radziłabym dobrze przemyślec kurację z piołunem. Ja miałam stwierdzona w klinikach i nie klinikach astmę. Sterydy w końskich, nocne duszności, bezsenne, kaszlące noce. Oczywiście dodatkowo leki antyhistaminowe, tego koszmaru nie da się opowiedziec. Ostatecznie wylądowałam na ostrym dyżurze. Zaczęly się straszliwe odczyny skórne, lekarze twierdzili, że nigdy tego nie widzieli. Po zyrtecu widziałam podwójnie, po wapnie miałam czarne biegunki, sterydy wziewne działały doraźnie.Oczywiście pasożytów nie było. Zrezygnowałam z leków, było mi wszystko jedno. Postawiłam na dietę. Wyszłam z tego.
    Kuracja Siemionowej była ciekawostką, miałam wrażenie, że jestem zdrowa. Od lat nie brałam leków, nie tykałam nawet paracetamolu, antykoncepcja żadna. Piołun był zbierany i specjalnie suszony, resztę kupiłam. Zaparzałam wieczorem, piłam rano. Po dwóch dniach zaczął się koszmar, poty, straszne duszności, byłam w stanie chodzic do toalety i to z trudem. Potem były pestki z dyni i był tydzień biegunek, łóżko zmieniłam na toaletęsmile. Są efekty, jak teraz oceniam od marca:
    widocznie płaski brzuch
    lepsze paznokcie
    żadnych duszności, katarów, gorączek
    wypadło mi dużo włosów, ale te nowe są inne, bardziej miękkie i lśniące
    jestem odporna na chłód

    Nie wiem, czy się wyleczyłam, słoik z ziołami stoi, planuję powtórzyc.
  • 21.11.09, 23:15
    Na razie u nas bez zmian. Młody chory lub nie (bo ja już głupia jestem) trzeci
    tydzień w domu. W czwartek byłam u lekarza pediatry. Dostał groprinosin, wziewy
    dalej mam dawać z inhalatora bo kaszle okropnie i katar jak był tak jest. Na
    moje że ten katar to już 5 tygodni usłyszałam, że pani doktor też ma córkę
    alergika i muszę kombinować tzn. micofluid, potem woda morska i steryd. I
    zobaczymy. Na razie tak robię. Jaki będzie efekt nie wiem. Dziecko już głupoty w
    domu dostaje, bo do przedszkola nie chodzi. W przyszłym tygodniu będę robić
    badanie na pasożyty choć nie wiem z jakim skutkiem bo 3 miesiące temu wynik był
    ujemny. Recept na razie nie brałam w ciemno bo liczę na to ze jak to pasożyty to
    w końcu wyjdą. Mały bierze tyle leków, ze żal mi go w ciemno tą chemią leczyć.
    Zastanawiam się jeszcze nad wyrzucenie kwiatów z domu, bo pleśnie i właśnie
    zamierzam oddać psa choć co ciekawe nie mieszka w domu tylko na dworzu. Dziecko
    ma alergię na sierść i kurz największą. Dziś wyszedł trochę na dwór i jak zaczął
    kasłać to dopiero mu przeszło po pół godzinie jak wrócił do domu. Nie przytulał
    się do psa bo wie że ma alergię, bawili się "na odległość". Normalnie kosmos,
    zwariować można. Aloes mam zamiar dawać jak skończy się groprinosin. Na razie
    dodatkowo idzie tran. A z tymi ziołami-piołunem to mnie koleżanka nieźle
    wystraszyła. Na razie nie kupiłam. Ale pestki z dyni je, też podobno działają,
    tylko trzeba 60 szt. dziennie zjeść, ale spokojnie są malutkie dziecko zje.
  • 23.11.09, 23:43
    To mnie troche wystraszyłyście od tych ziółek. Mojemu żadne testy
    nigdy nie wyszły, a miał powtarzane kilka razy. Sprawdzają się
    ciągle moje podejrzenia. Też uczulają pleśnie. Dlatego przez całą
    jesień tak mamy, że młody z infekcji nie wychodzi. Jedynym wyjątkiem
    jest ten rok, bo nie ma nas od września w domu. Zmiana klimatu mu
    chyba pomogła. Był zdrowy cały wrzesień, październik, prawie cały
    listopad. Prawie, bo w zeszłym tygodniu złapał infekcję. Mojemu
    pomagają wyjazdy. Wiosną miesiąc mieszkaliśmy nad morzem. Widzę, że
    chłopak lepiej się trzyma w tym roku. Ja myślę, że u nas to tak jak
    lekarze mówią będzie astma alergiczna, tylko co jest alergenem? Wiem
    że pleśnie i mleko krowie (oczywiście przetwory również). Ale co
    jeszcze? Za trzy tygodnie wracamy do domu. Robale tak czy siak
    sprawdzimy, często narzeka na bóle brzucha ostatnio. Ale może to też
    być zmiana jedzenia (jesteśmy w usa). Nie wiadomo co myśleć i jak go
    z tego wyprowadzić. Po powrocie powrót do przedszkola, aż się boję.
    U nas leczenie infekcji tak samo zawsze wyglądało groprinosin/ lub
    isoptinosine i wziewy.
  • 24.11.09, 15:22
    przeczytaj moje wcześniejsze posty. Przelecz pasozyty ziolami np
    Euligiusza kozłowskiego nr 131 przez 7 dni po 1/2 szkl przed
    jedzeniem. potem 7 dni nr 34, potem nr 0, potem znowu nr131, potem
    35 ,6 .to działa.
  • 28.11.09, 22:40
    Dzięki za informację na temat ziół. Mówiąc poważnie rozumiem, że ktoś walczy z
    alergią i szuka przyczyny jak ja zresztą. Zaciekawiła mnie twoja wypowiedź.
    Poczytałam twoje posty, zachęcasz w wielu swoich postach, bo ponoć wyleczyłaś
    swoje dziecko tymi ziołami. Potem poszukałam w necie tych ziół i o dziwo nigdzie
    prawie nie podają składu tych ziół. Strony na których zioła są dostępne jakoś
    bardzo "ubogie". Jedyne czego jest dużo, to informacji na co jest dany numer
    ziół. I tak oprócz wielu wymienianych tam przeróżnych schorzeń, są również
    białaczka, adis.... Nie mam podstaw aby nie wierzyć w to, że twojemu dziecku te
    zioła pomogły, ale dla mnie to za mało, a ryzyko podawania tak bez znajomości
    składu, opinii innych mam, niestety poza tobą nikt o tych ziołach nie pisze.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.